Dodaj do ulubionych

"rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielbłądem

05.02.08, 13:50
No właśnie.
Ten post to efekt wczorajszej dyskusji z moim mężem, któremu próbowałam
wytłumaczyć, że cos takiego jak "rozmiar C, D ....itd" nie istnieje.
Sięgałam między innymi do argumentu na temat ilości wody, którą pomieściłaby
np. miseczka stanika 32 F i 30 G. Przekonywałam, że skoro na mnie pasują np.
staniki 32G i 34F, a może i 65H to w takim razie - jaki mam rozmiar - F, G czy H?
Niekoniecznie dotarło. Jego podstawowymi argumentami są:
-że gdyby w programie graficznym "przeskalować" modelkę o wzroście powiedzmy
175 cm ubraną w stanik ileś-tam "D" do wzrostu np. 155 cm (zachowując
proporcje) to dalej miałaby ona ileś-tam minus coś ale nadal "D".
I według niego to "D" to wyznacznik jej wielkości biustu w stosunku do całości
sylwetki. Nie wiem, czy nie zamotałam, ale chodzi o to, że kiedy mówimy o
miseczce np. D to to jest drobny biust, bo nawet przy hipotetycznym "100D"
rozmiar samego biustu do gabarytów kobiety o obwodzie 100 ma się mniej więcej
tak samo jak ten D (już objętościowo mniejszy) do "objętościowo mniejszej"
kobiety o rozmiarze 70D.
Dodatkowo powołuje się na to, że różnica między obwodem "pod" a obwodem "w"
jest stała dla każdego rozmiaru miski i w związku z tym "rozmiar D" istnieje.
Pomóżcie mi wyargumentować błędność tej teorii.
Ten mój mąż to bardzo ścisły umysł. Informatyk, a ponieważ dużo tu
informatyków, to może traficie z typem argumentacji, bo moje "wyobraź sobie"
jest za mało konkretne :)
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:05
      Wiesz, poniekąd to może i racja, że miseczka jest jakąś proporcją. Ale mnie
      przekonują te zdjęcia

      www.avokado.co.nz/shop/fitting_guide.php

      I nikt mi nie wmów że DD = DD :)
    • kasica_k Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:20
      Miseczka NIE oznacza proporcji biustu w stosunku do sylwetki.

      Miseczka oznacza _różnicę obwodu między biustem a podbiuściem_. Umysł ścisły
      powinien to obczaić :) Jeżeli przeskaluje modelkę np. o 50%, to ta różnica
      przeskaluje się przecież razem z nią, czyli i obwód, i miseczka się zmniejszą.

      A dlaczego biusty o tej samej miseczce, a różnych obwodach pod biustem wyglądają
      różnie? Bo oprócz różnicy obwodów różnią się innymi cechami, choćby szerokością.
      Przy małym obwodzie pod biustem klatka piersiowa jest węższa. Piersi z 90-tki na
      65-tce się nie zmieszczą... i to też nie powinno być problemem dla umysłu
      ścisłego. Może jakiś umysł ścisły potrafi to bardziej łopatologicznie wyjaśnić,
      bo ja jestem ścisła tylko częściowo ;)
    • mefistofelia Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:21
      prawda jest taka, ze gdyby obwody rzeczywiscie pasowaly jak glosza tabelki
      triumpha to zawsze nosilabys te sama miseczke (pomijajac kwestie roznic miedzy
      miseczkami w poszczegolnych modelach) i wtedy oznaczalaby ona jakis rozmiar.
      ale jak obwody zanizasz to literka wlasciwie nic nie znaczy.

      to, ze biustem Ce mezczyzni zwykle nazywaja piersi, ktore w proporcji do ciala
      wygladaja na E-F, to inna sprawa
    • agusek00 Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:24
      Ale przecież on ma rację... bo rozmiar miseczki nawet jeśli nie jest określeniem
      konkretnego rozmiaru piersi, to opisuje właśnie proporcję pomiędzy tym co w
      biuście i tym co pod nim, a więc też proporcje biustu do całości sylwetki. Ja
      mam rozmiar 60G i może "obiektywnie" nie jest to duży biust, ale w proporcji z
      moim ciałem jest raczej spory i na mnie wygląda na większy niż na osobie która
      nosi 75D, a przecież wielkość miseczki jest niby taka sama.
      • bluebebe Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:30
        uważam, że z grubsza on ma rację. Pomijając takie niuanse jak szerokość pleców,
        czyli kwestię ile z obwodu wchodzi na plecy, a ile na biust to jest to racja, że
        miseczka określa wielkość biustu, jak najbardziej. Tyle, że nie ogólnie, a w
        proporcji do reszty ciała.
        No i oczywiście trzeba rozszerzyć alfabet. Z tym się musi zgodzić, że miseczka D
        to jest ogólnie biust nie największy. Wszystko jedno czy 60D, 100D.
        • mefistofelia Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 15:08
          > uważam, że z grubsza on ma rację. Pomijając takie niuanse jak szerokość pleców,
          > czyli kwestię ile z obwodu wchodzi na plecy, a ile na biust

          od tego uzalezniona jest miseczka przeciez.

          w sumie z ta proporcjonalnoscia do reszty ciala to troche przesada. lepiej chyba
          poprzestac na tym, ze miseczka to proporcja miedzy podbiusciem a nabiusciem. nie
          musimy sie wtedy przejmowac chocby problemem wzrostu. obwod pod biustem moze
          przeciez mowic cos o tegosci osoby, ale o wzroscie juz nie.
          65F na kims nizszym moze sprawiac wrazenie duzego biustu, a na kims wysokim malego.

          gdyby ktos sie mnie zapytal o wielkosc mojego biustu powiedzialabym pewnie, ze
          to DD- tyle ile mi wychodzi przy obwodzie 70, ktory pewnie bylby na mnie dobry,
          gdyby obwodu byly mniej rozciagliwe.


      • swierszczowa1 Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 20:56
        Ja mam 60GG. I jestem bardziej gruszka niż klepsydra. Drobna góra (z
        biustem 60GG nadal drobna) i trochę szersze biodra (w stosunku do
        góry). Do tego jestem w miarę wysoka 1,7m. Obwód pod biustem nie
        określa sylwetki. Potrzebne są takie parametry jak wzrost, szerokość
        bioder, szerokość ramion, talia (wiele z nas jest szerszych na
        brzuchu niż w zebrach). Sam obwód pod biustem nie mówi o niczym. Mój
        biust faktycznie wygląda pewnie porównywalnie do biustu dziewczyny
        która nosi dobrze dobrane 75D,i ma podobne wymiary za wyjątkiem
        żeber. A jeśli ta dziewczyna będzie niższa i o wąskim tyłku
        (figura -lizak czy kielich) to jej biust będzie wyglądał na większy.
    • yaga7 Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:27
      Z tego co pamiętam dyskusję z moim Lubym, to argumenty wysuwał podobne ;)
      I też coś o jakimś skalowaniu gadał. ;)

      Nie wiem, czy go przekonałam, bo już o tym nie rozmawiamy ;)))))
    • mam-i-ja Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 14:58
      Ja też uważam, że ma rację jeśli widzi to w taki sposób. Kobieta nosząca biustonosz 60D ma w biuście 79 cm, natomiast przy rozmiarze biustonosza 100D będzie miała w biuście 119 cm. Niby zdecydowanie więcej, bo aż o 40 cm, ale dokładnie o tyle samo cm zwiększa się też obwód biustonosza. Więc różnica pomiędzy obwodami biust- pod biustem jest stała. Zresztą przecież na tej podstawie określa się rozmiar biustonosza, który potem weryfikuje się już nabiustnie. Więc argument z przeskalowaniem modelki ( zakładając, oczywiście, przeskalowanie wszystkich jej wymiarów) jak najbardziej ma sens.
      Problem polega na tym, że pod określeniem " biust D" zawiera się najczęściej konkretna wielkość piersi przy konkretnych, zawsze jednakowych wymiarach. I to myślenie jest bez sensu. Zresztą w taki sposób wiedza o wielkości biustu jest serwowana przez wszelkie "mądre" źródła. Dlatego "biustowo uświadomieni" panowie (panie zresztą w większej części też) używają określeń typu biust A czy D mając na myśli pewną, ściśle określoną objętość piersi. Co jest już kompletnie bez sensu i całkowicie niezgodne z prawdą. I właśnie z takim myśleniem walczy to forum :)
      • kasica_k Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 15:15
        mam-i-ja napisała:

        > Ja też uważam, że ma rację jeśli widzi to w taki sposób. Kobieta nosząca biusto
        > nosz 60D ma w biuście 79 cm, natomiast przy rozmiarze biustonosza 100D będzie m
        > iała w biuście 119 cm. Niby zdecydowanie więcej, bo aż o 40 cm, ale dokładnie o
        > tyle samo cm zwiększa się też obwód biustonosza. Więc różnica pomiędzy obwoda
        > mi biust- pod biustem jest stała.

        Oczywiście i nikt tego nie neguje - przecież właśnie odejmując obwody oblicza się rozmiar miseczki. Ale, że powtórzę, biust to nie tylko różnica obwodów, przekładająca się na jego "wystawanie w przód", ale jeszcze szerokość podstawy, zależąca od obwodu. Dlatego 65G nie dość, że będzie miało mniejszą objętość od 80G, to jeszcze będzie ogólnie wyglądało na mniejsze, mimo że różnica obwodów jest identyczna. Chyba że "proporcje w stos. do sylwetki" rozumiemy jako proporcje masy (tu już faktycznie jakiś umysł ścisły by się przydał)? Bo ja to traktuję raczej wizualnie. 65G nie wygląda na duży biust. 80G wygląda. A różnica obwodów identyczna.

        > Problem polega na tym, że pod określeniem " biust D" zawiera się najczęściej ko
        > nkretna wielkość piersi przy konkretnych, zawsze jednakowych wymiarach. I to my
        > ślenie jest bez sensu.

        I tu zgoda.
        • mefistofelia Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 15:27
          Ale, że powtórzę, biust to nie tylko różnica obwodów, prze
          > kładająca się na jego "wystawanie w przód", ale jeszcze szerokość podstawy, zal
          > eżąca od obwodu. Dlatego 65G nie dość, że będzie miało mniejszą objętość od 80G

          a to nie jest tak, ze w zwiazku z tym co opisalas miseczka G dla mniejszego
          obwodu bedzie glebsza niz ta dla wiekszego, co spowoduje zachowanie proporcji?
          • kasica_k Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 16:07
            mefistofelia napisała:

            > a to nie jest tak, ze w zwiazku z tym co opisalas miseczka G dla mniejszego
            > obwodu bedzie glebsza niz ta dla wiekszego, co spowoduje zachowanie proporcji?

            Nie, głębokość będzie z grubsza ta sama (znajomemu "ścisłowcowi", który próbował to obliczyć, wyszła nawet pomijalnie głębsza dla _większego_ obwodu). Sprowadza się to do tego, że wspólną cechą miseczek o tej samej literze jest odległość, na jaką piersi wystają w przód (zakładając, że są w taki sam sposób uniesione, rzecz jasna). I na tym wspólne cechy się kończą.

            Nie należy zapominać, że wszystkie te rozważania czynią jedno milczące założenie: rozmiar stanika jest czymś stałym dla danego biustu, stanowi niejako "rozmiar biustu". Tymczasem to nieprawda - w różnych modelach o różnych cechach (np. rozciągliwości) dobieramy sobie różne rozmiary. Tak więc rozmawiamy tutaj o pewnym abstrakcyjnym tworze, "staniku idealnym". Warto dodać, że rozmiary staników nie uwzględniają innych szczegółów, którymi różnią się biusty, np. rozstawu piersi. Nasze teoretyczne rozważania pomijają też kwestie ściśliwości i tłuszczyku na plecach, co, jak któraś z moich przespiśczyń zauważyła, także wybitnie wpływa na rozmiar wybieranej miseczki. Rozmiar stanika to nie to samo, co parametry biustu, a tego nasi panowie często nie wiedzą. Dlatego idealnie dopasowany stanik - to stanik szyty na miarę dla danego biustu. Ludzie nie występują w rozmiarach konfekcyjnych, to rozmiary zostały wymyślone tak, by jak najmniejszym kosztem "obszyć" większość populacji.
    • amett Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 15:39
      Nie jestem co prawda umysłem ścisłym, ale na logikę kobiecą biorąc,
      ten argument o przeskalowaniu modelki wydaje mi się bezsensowny.
      Zakłada, że wszystkie niskie kobiety mają małe obwody, a wysokie
      duże. A przecież równie dobrze nosić 65G może dziewczyna przy
      wzroście 180cm, jak i 150cm i wtedy proporcje wyglądają zupełnie
      inaczej.

      Stosując system „przeskalowywania” wszystkie dziewczyny o wzroście
      150cm musiałyby nosić obwody 60, 155cm – 65, 160cm – 70, 165cm – 75
      i tak dalej, inaczej proporcje by się nie zgadzały.

      Ale jak mówiłam, jestem raczej humanistka i wszystko biorę
      na „wyobraź sobie” ;)
    • nessie-jp Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 15:58
      Wyślij męża do hipermarketu.

      W stoisku z owocami niech wybierze niedużego grejpfruta. Niech określi, jaki to
      według niego teoretycznie "rozmiar miski". Niech idzie do stoiska z bielizną
      damską i spróbuje umieścić tego grejpfruta w czterech stanikach: z obwodem 75,
      80, 85, 90
    • maheda Pokaż mu te zdjęcia: 05.02.08, 16:00
      www.avokado.co.nz/shop/fitting_guide.php

      8DD to "po australijsku" 65DD (30DD).
      A 18DD to "po ichniemu" 90DD (40DD).
    • veev Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 16:14
      Poproś go, żeby sobie wyobraził dwie modelki: jedną mającą 180 cm wzrostu, drugą
      "przeskalowaną" do 150 cm. Proporcje zostają takie same, ale piersi tej
      pierwszej są znacznie większe i znacznie większa szansa, że o niej właśnie
      powiedziałby "ta pani ma duży biust". A gdyby porównać różnice w obwodach,
      prawdopodobnie faktycznie obie nosiłyby miseczkę D - tylko że jedna 75D a druga
      60D. Tu obrazek stosowny:
      i178.photobucket.com/albums/w270/evva_d/takie_tam/skalowanie_a_rozmiar.jpg
      (może trafi, faceci są wzrokowcami :>).

      Więc owszem, określenie "miseczka D" określa jednoznacznie różnicę między
      obwodem w biuście a pod biustem, ale NIE OKREŚLA JEDNOZNACZNIE WIELKOŚCI PIERSI.
      Istnieją "miseczki D" ale nie ma "rozmiaru D".

      To tak jak z rozmiarem ekranu: definiują go dwa wymiary, szerokość i wysokość.
      Podanie tylko jednego z nich nic jeszcze faktycznym rozmiarze ekranu nie mówi.

      v.
      • kasiamat00 Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 16:26
        Śliczne obrazki!
      • veev Poprawka obrazka 05.02.08, 16:43

        Tak to jest, jak się człowiekowi policzyć nie chce, tylko ocenia "na oko" :>
        Zdanie "A gdyby porównać różnice w obwodach, prawdopodobnie faktycznie obie
        nosiłyby miseczkę D - tylko że jedna 75D a druga
        60D." jest bzdurą i należy o nim zapomnieć.

        Poprawiłam obrazek zgodnie z wynikami obliczeń Kasimat (i moich).

        Proszę bardzo:
        i178.photobucket.com/albums/w270/evva_d/takie_tam/skalowanie_a_rozmiar.jpg
        Uwagi mile widziane :)
        (Kurczę, nic dziś nie zrobiłam, tylko jakieś gołe baby maluję...)

        v.
        • kasiamat00 Re: Poprawka obrazka 05.02.08, 17:00
          Hej, a możesz zrobić jeszcze takie porównanie: osoby 150 cm i 180 cm, obie z
          rozmiarem 60G (czyli ~67 cm pod, ~91 cm w biuście)? Bardzo ładnie proszę :)
        • kasica_k veev jesteś genialna! 05.02.08, 19:04
          !!!
          Jak się robi takie fajne obrazki?
          • veev Re: veev jesteś genialna! 05.02.08, 19:24
            > Jak się robi takie fajne obrazki?

            Nie no, bez przesady z tym geniuszem, żadnej tajemnicy w tym nie ma :) Wpisujesz
            w google "3d female body model", znajdujesz obrazek z odpowiednią panią,
            kopiujesz do Photoshopa, skalujesz odpowiednio, retuszujesz niedobory tła i
            dodajesz opisy ;) Gdyby chcieć to wykorzystywać komercyjnie, to by pewnie trzeba
            było odpowiedni obrazek kupić albo poszukać gdzieś porządniej czegoś
            darmowego/royalty free, ale tu chciałam tylko szybko pokazać, o co mi chodzi.
            Swoją panią wzięłam zdaje się stąd: www.turbosquid.com/

            v.
            • kasica_k Re: veev jesteś genialna! 05.02.08, 23:32
              I see. Ja sobie wyobraziłam, że wygenerowałaś go jakimś fajnym babo-generatorem :)

              Swoją drogą, tyle tu zdolnych kobiet - nie napisałaby któraś czegoś takiego? :)
              Chodzi o maszynkę, która dostaje na wejściu, powiedzmy, dwa obwody i wzrost
              (początkowo wystarczą obwody) i produkuje modelową babę o danym rozmiarze
              stanika. Modyfikowalny o takie parametry, jak ściśliwość baby pod biustem i
              rozciągliwość stanika.

              Wyobrażacie sobie, jaki by to miało walor edukacyjny?
              • szarsz Re: veev jesteś genialna! 05.02.08, 23:57
                Takie rzeczy to w 3D studio. Ale ja za cienka w uszach jestem...
    • kasiamat00 Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 16:25
      > -że gdyby w programie graficznym "przeskalować" modelkę o wzroście powiedzmy
      > 175 cm ubraną w stanik ileś-tam "D" do wzrostu np. 155 cm (zachowując
      > proporcje) to dalej miałaby ona ileś-tam minus coś ale nadal "D".

      To żart czy on jest głupi i nie umie liczyć? (Sorry, ale mnie poniosło).

      Załóżmy, że modelka o 175 cm nosi stanik 75 D, czyli ma w biuście ok. 94 cm. Po
      przeskalowaniu do 150 cm (łatwiej się liczy ;) powinna mieć obwód stanika 65 (75
      * 150/175)i w biuście 80 cm (94* 150/175) czyli niepełne 65 C. Jaśniej nie potrafię.
      • veev Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 16:33
        > Załóżmy, że modelka o 175 cm nosi stanik 75 D, czyli ma w biuście
        > ok. 94 cm. Po przeskalowaniu do 150 cm (łatwiej się liczy ;)
        > powinna mieć obwód stanika 65 (75 * 150/175)i w biuście 80 cm
        > (94* 150/175) czyli niepełne 65 C. Jaśniej nie potrafię.

        Masz rację, właśnie zmobilizowałam się do wysiłku umysłowego i policzyłam,
        dokładnie tak jest. Idę modyfikować swój obrazek ;)

        v.
      • turzyca kasiamat :) 05.02.08, 18:55
        przeczytalam 1 post i mialam wlasnie napisac przyklad podobny do Twojego, ale
        postanowilam sprawdzic, czy ktos tego juz nie napisal.

        Tyle ze ja to zrobilam nieco prosciej matematycznie, pomijajac wzrost. :) Jesli
        powiekszymy kobiete o rozmiarach 80/100 o 10% to roznica tez nam sie powiekszy z
        20 do 22 cm (110-88=22). Bo ta roznica tez zostanie przeskalowana! A miseczki
        stanikow nie sa przeskalowywane w zaleznosci od obwodu, wiec w ten sposob z
        polskiej E przeskakuje sie na polska F. Banalne.

        Autorka watku moze powiedziec swojemu Lubemu, ze nawet humanistka umie liczyc
        lepiej od niego. ;P
        • kasica_k Re: kasiamat :) 05.02.08, 19:03
          Sama już wcześniej napisałam, że jak się przeskaluje dwa obwody, to różnica
          między nimi przeskaluje się tak samo, więc zmieni się i obwód, i miseczka.
          Cyferek nie podałam, bo wydało mi się to zbędne ;)
          (jakby co - studia kończyłam humanistyczne)
          • turzyca Re: kasiamat :) 05.02.08, 19:11
            przepraszam, nie doczytalam. Literki kasimat rzucily mi sie szybciej w oczy. :)
            • kasica_k Re: kasiamat :) 05.02.08, 23:21
              Nie szkodzi, ja tylko podkreślam, jak łatwo wpaść na tę oczywistą oczywistość
              nawet humanistce, co nie robiła żadnych rachunków, a posłużyła się zdrowym
              chłopskim rozumem :)
          • kasiamat00 Re: kasiamat :) 05.02.08, 19:20
            No więc ja stwierdziłam, że jak ma być łopatologicznie, to będzie
            łopatologicznie. Na konkretnym przykładzie, doliczone do końca. Szczególnie, że
            kiedyś już coś podobnego liczyłam, a konkretniej przeskalowywałam moje 67/91
            (czyli 60G) na osobę o wzroście 180 cm :) Wtedy wychodzi 78/106, czyli jakieś
            70GG/H. Po przeskalowaniu na 170 cm wychodzi 74/100, czyli 65GG (i prawie
            idealnie ta modelka: stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
            - od samego początku wydawało mi się, że ona jest podobna z postury do mnie).
            • kasiamat00 Re: kasiamat :) 05.02.08, 19:21
              Grr, zły link. Ten jest (miejmy nadzieję) poprawny:
              stanikomania.blox.pl/2007/09/65J-czyli-biust-dziesiaty.html
            • kasica_k Re: kasiamat :) 05.02.08, 23:23
              kasiamat00 napisała:

              > No więc ja stwierdziłam, że jak ma być łopatologicznie, to będzie
              > łopatologicznie. Na konkretnym przykładzie, doliczone do końca.

              I bardzoś słusznie uczyniła :)
      • ananke666 Ja liczyć nie umiem... 05.02.08, 19:49
        ... ale tekst o tych przeskalowanych modelkach ma tyleż chyba sensu, co stwierdzenie, że wysoka postać ze stopami 41 przeskalowana na niską też będzie miała stopy 41. Jak się zachowuje proporcje, to obwody też się zmniejszają, tak jak i wszystkie wymiary, czyż nie? No chyba, że przeskalowanie miałoby tylko zgnieść tę babkę w pionie, odpowiednio skracając jej ręce, nogi i tułów, ale bez odpowiedniego skracania wymiarów poprzecznych, tzn postać taka dalej miałaby w biuście 94, w żebrach 75, w pasie ileś tam i ok. 95 w biodrach. Przeskalowanie nie na tym przecież polega. Przeskalowana będzie też różnica między obwodami inaczej rzecz ujmując, jeśli zmniejszę babę o 10 procent, to cycki będą jej wystawać o 10 procent mniej, tak? Czyli to nie może być to samo "D"
        - podobnie jak np. rozstaw moich palców jest znacząco większy niż rozstaw palców mojej córki, chociaż rozwierają się pod tym samym kątem. Obliczanie najprostszą na świecie metodą proporcji zostało już podane :)
    • kasiamat00 Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 19:30
      A przy okazji fajne zadanie dla wszystkich.

      Wyobraźmy sobie, że opasujemy Ziemię wzdłuż równika ciasno wstążką. Teraz
      przedłużamy tę wstążkę o jeden metr i odsuwamy równomiernie od Ziemi. Będziemy
      mieli wstążkę "zawieszoną" na pewnej wysokości nad ziemią. Czy utworzona
      szczelina (między wstążką a powierzchnią ziemi) będzie wystarczająco szeroka,
      aby przecisnęła się pod nią mysz?

      Osoby, które znają rozwiązanie, proszę o niepsucie innym zabawy :)

      A po rozwiązaniu proszę znaleźć analogię z miseczkami.
      • panistrusia Re: Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 20:39
        Wychodzi bardzo duża mysz:)
      • mefistofelia Re: Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 21:00
        na moj- czyli humanistki z goraczka- rozum nie bedzie wystarczajaco szeroka. ale
        moja humanistyczna intuicja podpowiada mi, ze nie zamieszczalabys tu tej zagadki
        gdyby nie bylo haczyka :)
      • angoul Re: Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 21:22
        Za tą myszą to jeszcze i kot przelezie, jak się dobrze postara ;)
        A analogia to jak? O ile centymetrów mam zwiększyć obwód stanika żeby przelazła
        mysz? :))
        • kasiamat00 Re: Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 21:50
          W staniku też mamy dwa kółka (no, w przybliżeniu) - to wewnętrzne, to obwód pod
          biustem, to zewnętrzne - obwód w biuście. Wraz ze zwiększaniem obwodu tego
          większego odległość między nimi rośnie o tyle samo, niezależnie od tego, jakiej
          długości były poprzednio i jak daleko były od siebie.

          W szczególności, przyjmując, że są one stycznie wewnętrznie, po zwiększeniu się
          obwodu w biuście o miseczkę (czyli 2.5 cm) obwód między kółkami rośnie o 2.5/pi
          cm, czyli ~0.8 cm. Konia z rzędem temu, kto zobaczy taką różnicę na żywej osobie :)
          • angoul Re: Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 21:55
            Ja wiem :) To z tą myszą w staniku to taki żart tylko ;))
      • vasylkova Re: Jeszcze jedna uwaga dla informatyka 05.02.08, 21:23
        wynik wynosi dokladnie tyle, co miedzy dwoma koncami fiszbinow w moim staniku... czy analogia jest dostateczna...? ;)
      • szarsz I zagadka nr dwa do tego była :) 05.02.08, 21:52
        pokazująca, że skalowanie to trudna sztuka:

        a teraz bierzemy wstążkę i opasujemy nią pomarańczę. Przedłużamy tą
        wstążkę o 1 metr i odsuwamy równomiernie od pomarańczy. Czy
        utworzona szczelina będzie wystarczająco szeroka, aby przeszedł pod
        nią kot?
    • angoul Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 05.02.08, 21:33
      Paniał :)
      Zobowiązał mnie do szczególnego podziękowania dla Kasiamat00, która w prosty i
      jasny sposób (czyt: na liczbach) wyłożyła mu kawę na ławę.
      Jak stwierdził, przyjął po prostu błędne założenie, że miseczka rośnie i maleje
      proporcjonalnie z obwodem, a nie że rozmiar miski "skacze" o stałą wartość.
      Widać, że czasem "oczywista oczywistość" dla mnie nie musi być taka dla kogoś
      innego. A solidne sprawdzenie danych "na wejściu" oszczędza sporo błędów "na
      wyjściu"
      Dzięki wszystkim za wysiłek mózgowo-twórczy, który nota bene zaowocował bardzo
      pouczającym obrazkiem by veev. A może go podlinkować gdzieś we "wstępniaku" bo
      bardzo pouczający jest i pięknie tłumaczy, że "G" to niekoniecznie namiot
      czteroosobowy z przedsionkiem...
    • fioolkaa Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 06.02.08, 17:55
      a ja dalej nic z tego nie rozumiem (z matematyki jestem wybitnie tępa). może jak
      mi się ciśnienie podniesie to zrozumiem :). trochę z innej beczki - tu mój
      komentarz z większych piersi na temat często głoszony, że biust 75B jest większy
      od 60E.
      "rozmiar 75B jest na 89 cm w biuście. rozmiar 60E jest na 84cm w biuście. Piersi
      75 B są większe tylko w obwodzie bo wielkościowo i w stosunku do sylwetki nie.
      przykładowo- rozmiar 60E nosi dziewczyna która ma 63 cm pod biustem i 84 w
      biuście. 84-63=21 cm
      Rozmiar 75B nosi dziewczyna, która ma 80 cm pod biustem i 89 pod biustem.
      89-80= 9 cm biustu.
      który biust jest większy od razu widać.
      oczywiście nie ma co się sugerować rozmiarem stanika bo rozmiar 60E równie
      dobrze moze nosić dziewczyna 70 pod biustem i 84 w biuście. I wtedy kobiety
      które będą miały względem siebie różnicę 7 cm w biuście będą miały ten sam rozmiar."

      nie wzięłam pod uwagi wzrostu, co jak się okazuje jest znaczące.
      • swierszczowa1 Re: "rozmiar C" - jak dowieść że nie jestem wielb 06.02.08, 18:04
        Wzrost jest bardzo znaczący. I proporcje pozostałych części ciała.
        Ramion, bioder, brzucha. Raczej bardziej rzuca się w oczy różnica
        między biustem a talia, czy biustem i biodrami a nie biustem i
        samymi zebrami (tym bardziej ze obwód bezpośrednio pod biustem
        najczęściej jest zakryty koszulka, która spływa z biustu). Bardziej
        się rzucaja w oczy proporcje pomiedzy biustem a wzrostem.
        Piersi odczepione od właścicielki w rozmiarze 30DD i chyba 90DD (a
        może to jest 85? nie pamiętam dokładnie jak się z australijskiej
        rozmiarówki przelicza), będą się różniły tak:
        www.avokado.co.nz/shop/fitting_guide.php
        widać ze nie są takie same.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka