Dodaj do ulubionych

Kiepskie sklepy

05.03.08, 16:09
Tu wpisujemy kiepskie sklepy, które miałyśmy nieszczęście poznać.

Wymogi - spełnienie jak największej ilości poniższych warunków.

1)Jak najbardziej ograniczona rozmiarówka
(bez 60 i 65, jak najmniejszy wybór misek, a jeżeli już są większe rozmiary,
to koniecznie w pojedynczych, obowiązkowo szpetnych egzemplarzach)

2) Skłonności manipulacyjne sprzedawczyni (szczególnie mocno premiowane).
Chodzi o:
-wmawianie, że mniejszych obwodów i większych miseczek "sie nie produkuje" (i
tak samo, im większe miasto i większe możliwości sklepu, tym bardziej
bezlitosna ocena)

-chamskie zakompleksianie klientek
To słynne stresowanie klientek z dużym biustem hasłami "na taaaaaki biust, to
musi być zabudowane pod szyję", "taaaakich rozmiarów nie prowadzimy"
a klientek z małym biustem uwagami w stylu "65? Rozmiar dziecinny?"

Piętnujemy wszelkie zachowania mające na celu wmówienie klientce, że jeśli nie
chce się dostosować do ograniczonych propozycji sklepu, to to z jej biustem
jest coś nie tak.

3) Hasła "se pani zwęzi" (oceniane tym bardziej bez litości, im większe miasto
i możliwości sklepu)

4) Zmuszanie klientek do zakładania zamienników i pianie z zachwytu, że "seksi
buły" przy pokrojonym na 4 części biuście i że super leży przy biuście
dyndającym smętnie na za szerokim obwodzie.
Obserwuj wątek
    • heliamphora Warszawa Galeria Centrum Marszałkowska 05.03.08, 16:44
      Na biust 75 HH proponują jakieś beżowe 90 D urody takiej, że można w tym najwyżej ziemniaki z piwnicy nosić. Brytyjczyków nie mają i nie będa mieli. Taaaakich rozmiarów to chyba nikt nie nosi. A kiedy się przegląda żałosny asortyment złożony głównie z Amourette 80 B, chodzą za klientką krok w krok i patrzą jak na potencjalną złodziejkę. Taaa, tych skorupek 80 B to nawet za darmo bym nie wzięła, bo po co mi? :(
      • nessie-jp Re: Warszawa Galeria Centrum Marszałkowska 17.07.08, 19:53
        Hm, przecież na Marszałkowskiej w GC jest sporo Chantelle, w całkiem niegłupich
        rozmiarach? Nie twierdzę, że ekspedientki się znają na rzeczy, ale towar jest.
        Nie zauważyłam jednak nic poniżej 70-tki, to prawda.
        • jul-kaa Re: W-wa Galeria Centrum Marszałkowska - Kostar 13.03.09, 11:24
          Jest tez Kostar, dla ktorego tam poszlam, ale tylko maluśkie miseczki i raczej
          wiekszych nie beda zamawiac. Frustracja...
    • agamara1 Czestochowa 05.03.08, 18:30
      bardzo chcetnie dopisze ten sklep

      maly sklep na rogu ulic ogrodowej i katedralnej

      sprzedawczyni chamska i opryskliwa, namowilam moja mame na mierzenie
      70E zamiast jej "cudownego" 75C

      wchodzimy do sklepu panie od progu ze takich wielkich misek to nie
      ma a jak sa to zazwyczaj dla matek karmiacych :/
      na sile wcisnela 70D,75C moja mam z ciekawosci zaczela mierzyc,
      jestesmy w przymierzalni a tu sprzedawczyni po chamsku wtargnela z
      ochami i achami ze cudnie lezy i wogole
      pokazuje ze zaluzny i buly masakryczne sie robia to mnie ochrzanila
      ze co ja sie znam przeciez producenci tak wlasnie w katalogach
      pokazuja a obwod mozna u krawcowej przerobic :/ jeszcze ja sie z
      baba poklocilam i wyszlyslmy ze sklepu :/
      • kasica_k Re: Czestochowa 05.03.08, 18:42
        agamara1 napisała:
        > pokazuje ze zaluzny i buly masakryczne sie robia to mnie ochrzanila
        > ze co ja sie znam przeciez producenci tak wlasnie w katalogach
        > pokazuja

        Bo rzeczywiście pokazują, a durne baby (excusez le mot) w to wierzą.

        I tak się kręci błędne koło.

        Dlatego trzeba piętnować :)
    • esta69 Warszawa 05.03.08, 19:54
      Arcadia, sklep Triumpha - żenada. Nic tam nie ma a panie wzrokiem
      zabijają. Kupiłam tam stanik do karmienia i nigdy juz tam nie wejdę.

      Drugi sklep w Arcadii to nowootwarty Etam :) Ekspedientka w staniku
      spłaszczającym jej i tak nieduży biust wciska mi 75 D mimo iż pytam
      o obwod 60 lub 65. Tłumaczę, że będzie dużo za luźny a ona swoje, że
      można podszyć :/ Nie dyskutowałam dłużej.
      • beatrycze123 Warszawa- Palmers w Reducie 07.02.09, 13:42
        Tak małego asortymentu nie spodziewałam się w sklepie z samą bielizną, H&M
        wypada na ich tle wspaniale. Wyłącznie 70-80 A-C, a i to jakieś płytkie. Był 1
        model z dumnym napisem "up to E cups!" (że niby po angielsku to lepsze?).
        Zwróciłam pani uwagę, ze z tego modelu wyprzedane są już te E-cups, a nawet
        D-cups, a więc jest popyt. Usłyszałam, ze "bo my mamy tylko małe rozmiary dla
        szczupłych osób". Noszę rozmiar ubrań 36 więc spytałam panią, czy uważa, ze
        jestem gruba. Nie wiedziała, co powiedzieć.

        A wpisuję go tu bo denerwuje mnie billboard wiszący koło mojego domu, który
        widzę codziennie a który reklamuje ten fatalny sklep!
    • ptysiowa_7 Warszawa 05.03.08, 21:32
      Sklep Triumpha w Złotych Tarasach. Pani bardzo skutecznie wmówiła
      mojemu bratu, że 80A to zamiennik 75B i 70C. Tak skutecznie, że
      kupił dziewczynie najgorszą z tych opcji - 80A i do tego jeszcze
      stringi.
    • besame.mucho Warszawa Satine 06.03.08, 11:14
      Jest lepiej niż w wyżej opisanych sklepach, ale nie idealnie.
      Po kolei warunki wymienione przez Maith:
      1) Pełna rozmiarówka popularnych polskich firm. Ale małych obwodów
      brak (chociaż właścicielka sklepu była na Perfekcyjnym Dopasowaniu,
      więc wie o ich istnieinu i wie jak je zdobyć), tak samo jak naprawdę
      dużych miseczek (w typowych polskich stanikach nawet jak uświadczymy
      miseczkę >H to jest to malizna)

      2a) Wmawiania, że "się nie produkuje" nie ma. Przynajmniej w
      przypadku klientek, które dobrze wiedzą, że "się produkuje" ;).

      2b) Zakompleksiania może nie ma, ale jest przekonanie, że biust po
      30stce nie będzie już wystarczająco podtrzymany siatkowymi plandżami
      (czemu przeczy połowa zdjęć w naszej Galerii).

      2c) Wmawiania, że z biustem jest coś nie tak nie zaobserwowałam.

      3) Nie ma "pani se zwęzi", ale jest "sklep zwęża". Tzn przekonywanie
      klientki, że zwężona i przerobiona 70tka jest tak samo dobra jak
      kupiona 60tka.

      4) Nie podejrzewam o zmuszanie do zamienników. Pani, z którą
      rozmawiałam w sklepie, miała pojęcie o tym jak powinien leżeć dobry
      stanik i raczej nie wmawiałaby nikomu że smętne dyndanie na
      ramiączkach jest fajne.

      Podsumowując czemu sklep uważam za kiepski, mimo że jet sporo lepszy
      od wymienionych przez Was wyżej:
      - właścicielka ma spore pojęcie o bieliźnie (również brytyjskiej),
      ale woli zostać przy typowych polskich markach, które (jak wiemy)
      mają mocno ograniczoną rozmiarówkę (tak obwody jak i miseczki)
      - mimo świadomości, że są firmy produkujące staniki o małych
      obwodach właścicielka uparcie przekonuje że nie ma sensu ich
      kupować, bo staniki zwężone nawet o te 10 cm wcale nie są gorsze i
      nie tracą fasonu

      • mefistofelia Re: Warszawa Satine 06.03.08, 17:25
        w moim rozmiarze w satine byl tylko jeden nieusztywniany stanik(70E), co bardzo
        niedobrze swiadczy o ichnim asortymencie.
        dlatego mierzylam same konradowe skorupki, z ktorych pani przynosila mi uparcie
        70D (bo E to ja nie nosze na pewno). nie lezalo wcale tak zle, ale podpachowe
        bulki byly i tutaj kolejny minus, bo uslyszalam sakramentalne "przeciez to nie
        pani biust!"
        + standardowe narzekanie na pania hanie (bo ktoz inny mogl mi taki dziwny za
        duzy rozmiar przypasowac)
        dlatego dopisuje sie do niepochlebnej opinii
        • besame.mucho Re: Warszawa Satine 07.03.08, 08:45
          Może uściślijmy, które Satine.
          Ja byłam w tym na Mazowieckiej. Kiedyś byłam w tym na Puławskiej i
          wydaje mi się, że na Mazowieckiej wybór nieco większy.
          Ale w trakcie dyskusji o zwężaniu też usłyszałam boski tekst, a
          mianowicie: "pani jest bardzo młoda, jeszcze pani dorośnie i dojrzeje
          do zweżania staników" ;-).
          Dla mnie wielki minus przede wszystkim za to wychwalanie zwężania.
          • po.rzeczka Re: Warszawa Satine 09.05.08, 19:57
            Ja byłam na Puławskiej.Ode mnie minus za to,że właścicielka próbowała mnie
            przekonać,ze na mały biust nie warto kupować miękkiego stanika.Poza tym samo
            stwierdzenie,że na taki mały rozmiar nie mają miękkich było dziwne i średnio
            miłe(70C/65DD).Po czym przyniosła mi jakieś miękkie ze zbyt wielkimi miskami,co
            miało dowodzić,że nie mam ich czym wypełnić.Plus za dużo cierpliwości i chętne
            donoszenie kolejnych modeli do przymierzalni,pokaz efektów podciągania ramiączek.
            • kkokos Re: Warszawa Satine 06.09.08, 00:26
              byłam wczoraj, pani ani miła, ani niemiła, niespecjalnie jej chyba zależało, nie
              miałam też okazji przekonać się o jej kompetencji czy braku takowej. niektóre z
              nas narzekają, że w sklepach duża miska=duży obwód, a tu na pytanie o 85 H lub I
              pani pogrzebała coś w papierach i powiedziała: "nieee, 85 to tylko do G mamy". A
              spodziewają się państwo dostawy niedługo? "nieee, jak mówię, 85 to tylko do G".
              wiem, że grubasowi generalnie trudniej się odziać niż chudzielcowi, ale po
              zachwytach gdzieniegdzie tu na forum spodziewałam się po tym sklepie więcej.
              • bobeka005 Re: Warszawa Satine 31.01.10, 01:50
                Ja niestety też minusik dla tego sklepu (Puławska). Jak już ktoś powiedział, praktycznie tylko polskie firmy, próżno szukać tam kompilacji mały obwód+większa miska (prawdzie byłam tam kilka miesięcy temu i może coś się już zmieniało?).

                Ponadto pani ekspedientka zapytana czy będzie coś usztywnianego z większych misek, stwierdziła, że: "usztywniane modele to tylko do miski D, a wyżej to już tylko miękkie. Inaczej się nie produkuje." Hmm dziwne, to ja chyba mam przywidzenia jakieś.. ;)

                Poza tym, na stronie internetowej widnieje "dostępność" modeli w rozmiarach jakiś nawet sam producent nie produkuje! Czyżby znowu to nieszczęsne zwężanie i wmawianie klientkom, że nie ma żadnej różnicy?
    • heliamphora Mistrzyni Świata w Chamstwie i Niekompetencji... 06.03.08, 16:52
      ...czyli ekspedientka ze sklepu Adampol w Warszawie na Chmielnej 26 (specjalnie dziś tam poszłam, żeby sprawdzić dokładny adres tego kuriozum).

      Byłam przed wakacjami po kostium. Wtedy miałam jeszcze rozmiar 75 G, więc prosze kostium dwuczęściowy w tymże rozmiarze. Baba podaje mi jakiś jednoczęściowy.

      -Ale ja prosiłam o dwuczęsciowy!
      -Nie. PRZY TAKIEJ TUSZY to będzie źle wyglądało, niech pani zmierzy ten co dałam.

      [Tu powinnam babie przykleić gumę do żucia na czole i wyjść, no ale tego nie zrobiłam. Szkoda.]

      Ignorując opinię na temat mojego wyglądu, domagam się jednak kostiumu dwuczęściowego. Baba coś tam mi dała (rozmiaru na metce nie było, ale całośc wyglądała jakby miała szanse pasować, toteż wzięłam ów kostium do przymierzalni. Niestety obwód za luźny, miska dwukrotnie za mała.

      Baba wtargnęła nieproszona i bez uprzedzenia do przymierzalni:

      -A mówiłam że nie będzie dobrze wyglądać w dwuczęściowym!

      [Tu powinnam babę ukatrupić na miejscu, a resztki rozrzucić sępom. A ja po prostu wyszłam.]


      Forum perfumowe
    • keisinom Katowice- Silesia- Gorseteria 08.03.08, 23:20
      Byłam tam raz, polecono mi ten sklep jako taki, w którym w zasadzie
      jest wszystko.
      I co się okazało?
      W rozmiarze 85G był 1 (słownie: jeden) model stanika. Coś ala
      namiot, bez fiszbin, bardzo zabudowany, zupełnie bezkształtny i z
      komentarzem, że z "takim" biustem, to ja niczego innego nie znajdę.
      Kiedy spytałam o 65E z kolei, dla koleżanki, ot tak, ze zwykłej
      ciekawości, pani odesłała mnie do Atlantica, do młodzieżówki, bo ona
      ma tylko 70A, w porywach do B.
      Uczciwość nakazuje mi przyznać, że nie usłyszałam "Se pani zwęzi".
      Może dlatego, że ręce mi opadły, a i biust byłby opadł zapewne gdyby
      był w innym staniku, i po prostu nie zmierzyłam proponowanego mi
      modelu...
      • tomama Re: Katowice- Silesia- Gorseteria 22.04.08, 09:49
        Brak rozmiaru 60 i 65. Wybór modeli w rozmiarze 70 i miseczce powyżej C nikły.
        Pani, chociaż miła i mówiąca cichym głosem (innej pani zdażyło się na mnie
        nakrzyczeć :) ) próbowała przeforsować rozmiar 75 i miseczkę C, chociaż spytałam
        o 70 E (o F nawet nie próbowałam). Spytałam, czy można taki rozmiar zamówić,
        pani kręciła nosem, że na mnie nie będzie pasował i potem będzie problem ze
        sprzedażą.
        • brabrysia Re: Katowice- Silesia- Gorseteria 30.01.10, 23:58
          Niestety, w moim rozmiarze 75FF byly 2 modele, w dodatku uszyte z gryzacej
          koronki i z miseczka dzielona na 2, a nie 3! Panie z pozoru mile i doradzajace,
          za pierwszym razem zdolaly mi wmowic, ze stanik nie bedzie gryzl po przepraniu,
          a podczas kolejnej wizyty chcialy mi wcisnac stanik, ktorego szew biegnacy przez
          najbardziej newralgiczne miejsce nie byl niczym podszyty i bolesnie kroil piers
          na pol. Kiedy oddalam modele i zapytana, czy kupuje, odpowiedzialam, ze nie
          pasuja mi biustonosze, panie zaczely sie nasmiewac z moich wyborow przed
          osobami, z ktorymi przyszlam, a ktorym wcisnely zle uszyte, wrzynajace sie
          staniki, w dodatku zle dopasowane. Pomimo sporej rozmiarowki raczej odradzam ten
          sklep.
    • morra111 Lublin, La Senza, Plaza 09.03.08, 09:59
      - usłyszałam że obwodu 65 La Senza NIE PRODUKUJE
      - ale za to to 70 jest wyjątkowo ciasne, w sam raz na 65 pod biustem (surprise,
      surprise ;)ponieważ jest to nietypowa kanadyjska rozmiarówka w calach. na co ja
      odpowiadam że w calach to ja potrzebuję 30 pod biustem.
      - słyszę że rozmiarówka zaczyna się od 32 czyli 70. postanowiłam że zmierzę coś
      i przekonam ją że nie ma co się łudzić że ten obwód będzie na mnie dobry, ale tu
      wychodzi na jaw kolejna informacja:
      - największa miseczka jaką mają w obwodzie 32 to 32D, w dodatku w 1 modelu,
      przyznam że nawet ładnym, ale cóż po tym ;)
      -wychodzę, już miałam nadzieję że spoko widziałam na necie biustonosze La Senzy
      w interesujących mnie rozmiarach, to mam szanse na stacjonarne zakupy, a tu
      niestety...
      • angella456 Lublin, La Vantil, Leclerc przy Zana 09.03.08, 10:07
        Wchodzę. Mówię, że chciałabym stanik na 70 pod biustem i 100 w biuście. Trzy
        sprzedawczynie wytrzeszczyły na mnie oczy, jednej się wyrwało "ale jaka to
        będzie miska?".
        Minus za fachowość, a raczej jej brak, malutki plus za to, że nie próbowały mi
        niepasujących staników wciskać.
      • agafka88 Re: Lublin, La Senza, Plaza 09.03.08, 15:51
        Jak dla mnie ten sklep w ogóle mnie przeraził, bo większość staników mają tam wypychanych megaśnymi gąbkami
      • agafka88 Re: Lublin, La Senza, Plaza 21.04.08, 19:28
        co do La senzy w plazie, to ja bylam i mają "nawet" staniczki DD i E, tylko częśc pochowana w szafkach, wiec trzeba pytac sprzedawczyn
        • friday133 Re: Lublin, La Senza, Plaza 21.04.08, 20:35
          A mi w La Senza w Warszawie powiedzieli, że mają tylko do D.
          • kaga9 Radom (może ktoś dotrze i stąd;)) 21.04.08, 21:21
            Sklep na Żeromskiego, w podwórzu, głównie Felina. Potrzebuję 70 F, pani wciska
            mi sześć 75E, wszystkie dużo za duże w obwodzie. Karnie mierzę i informuję
            panią, że za duże. Pani śmiertelnie obrażona, nie odpowiada na "do widzenia" (w
            sumie skłamałam, nie zamierzam się z nią już widzieć;P).
            Swoją drogą, ta pani jest zawsze obrażona, jeśli się jej nie da zarobić. Dwa
            lata temu szukałam biustonosza z odpinanymi ramiączkami, też się obraziła.
          • pitupitu10 Re: Lublin, La Senza, Plaza 23.04.08, 10:29
            A jak ja spytałam o obwody mniejsze jak 32, to dziewczyna mi powiedziała 'u nas
            nie ma', ale nie drążyłam tematu. Może tak w ogóle to są, ale np. w Warszawie?
            Może jakby tak ich pomolestować, to by zaczęli sprowadzać?
            • agafka88 Re: Lublin, La Senza, Plaza 23.04.08, 14:28
              molestowac będziemy w sobotę :) będziesz na spotkaniu?
              • pitupitu10 OT 23.04.08, 21:00
                Nie. Obecnie nie ma mnie w Lublinie. Oprócz tego z moimi 'marnymi' 68/85 chyba
                bym nie śmiała ;)
                • agafka88 Re: OT 23.04.08, 21:02
                  szkoda, że Cie nie będzie, ktoś musi bronić honoru lubelskich 60tek :)
        • kiokodyl Re: Lublin, La Senza, Plaza 23.03.09, 13:46
          Mam mieszene uczucia co do salonu La Senza w Plazie. Poszłam tam z
          wielkimi nadziejami a wyszłam z niczym.
          Pani nie była jakoś bardzo mną zainteresowana. Stwierdziła że takich
          rozmiarów to oni nie mają i koniec. A dlaczego to już wyjaśnić nie
          umiała. Ja nie rozumiem tej polityki. Gdyby dziwaczne rozmiary były
          to byśmy wszystkie pędem do Plazy poleciały i zostawiły tam kupię
          kasy. Ale widoczne Ls senza ma dużo klientek które kupują 75B i są
          zadowolone.Ja na pewno już tam nie wrócę.
          Ekspedientka w koncu pokazła mi 70C ale wyglądało na strasznie
          szerokie, nawet tego nie mierzyłam, bo same push-upy mi podano i
          byłam zbyt zadenerwowana.
          Asorytment w tym sklepie niczym nie przypominał mi tego ze stron
          sklepu internetowego la Senzy.
          • wariamiktoria Re: Lublin, La Senza, Plaza 23.03.09, 14:10
            Kiokodyl jak mi panie w La Senzie w Plazie wyjaśniły w Polsce nie mają tych
            rozmiarów ponieważ te są szyte w Kanadzie na zamówienie UK i tylko tam
            docierają. Taka polityka firmy. Zwolenniczki zamiast zamęczać ekspedientki niech
            napiszą pismo do franczyzobiorców aby wprowadzili "nasze" rozmiary do polskich
            sklepów.
        • monjan Lublin La Vantil 09.04.09, 12:19
          obdzwoniłam wszystkie sklepy La Vantil, i uzyskałam odp ze biustnosze o obwodzie
          65 i 60(czyli mniejsze niż 70) tylko na specjlane zamówienie sprowadzą
          ale mieć nie będą
          a szkoda, bo na stronie Ewy Bien wskazala te sklepy gdzie mozna kupic ich bielizne
      • magdoska1 Re: Lublin, La Senza, Plaza 04.09.08, 12:46
        "ale za to to 70 jest wyjątkowo ciasne, w sam raz na 65 pod biustem
        (surprise,surprise ;){"

        mam la senze miekka miseczka 32e (2 sztuki - czerwona i biała) i naprawdę jest
        ścisła na moje 73 pod biustem. więc może jednak miała trochę racji?
    • azareth GDYNIA-biel w dt batory 21.04.08, 23:21
      krotko:

      byłam oststnio ze dwa razy w ramach sprawdzianu i:
      - obsługa do bani, klienta olewa, chyba ze przyjdzie obwieszony złotem i futrem, takie mam niejasne wrazenie;)
      -obwodow ponizej 70 brak
      -ceny z kosmosu- pow 200 zł za brytyjcztki- cos tam kiedys było
      -obsługa z przypadku bez wiedzy, stoi jak za kare i zła ze kilent de zawraca

      jestem na nie!

      pozatym chyba wiekszosc sklepow, poza galeria rajstop-jest w watku skl. stacjonarne, gdzie maja brytyjczyki i jako jedyne panie nie patrzyły jak na ufo, jak zapytałam o 65 i 60:)

      reszta albo niedowierza, ze chce DDeeeee, albo wicska 75a, w najlepszym wypadku ignoruje jak łagodnego swira z usmiechem;)
      • olusimama Re: GDYNIA-biel w dt batory 22.04.08, 21:33
        potwierdzam, na pytanie o rozmiar 32G usłyszałam "gdzieś tam chyba jest, pani
        popatrzy" i co oczekiwali, ze będę samodzielnie im po półkach szperać? Ceny
        nieprawdopodobne, za stringi Arabella )jakieś 10cm kwadratowych materiału,
        przypominam heh chcieli 150zl!
      • amoureuse Re: GDYNIA-biel i nie tylko 23.04.08, 18:18
        Tak naprawdę Biel był do niedawna jednym z niewielu sklepów w 3miescie z "naszymi" rozmiarami :/ Ja tam do obsługi za bardzo się nie mogę przyczepić, ostatnio byłam, mieli nawet 65 ("ale tylko BARDZO DUŻE miski od F!!!"-cytat), ale ich ceny są POWALAJĄCE!!! Zaśpiewali 300zł za Freyę. Jak dla mnie-za dużo ;)
        • amoureuse i jeszcze... 23.04.08, 18:30
          No i nie dokonczyłam posta, a go wysłałam :/
          chciałam jeszcze napisać o Smancie, też w Batorcu, na ostatnim piętrze, przy Bomi. Ok, mają duże rozmiary, ale kiedy zapytałam się o 65, pani z ironicznym uśmiechem powiedziała: jest... A i 0 DLA DZIECI!
          Moja stopa tam więcej nie postanie :P

          Aaale wiem!! Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Generalnie omijam teraz Triumphy szerokim łukiem, ale kiedyś do nich wchodziłam i, wbrew temu, co piszecie na forum, obsługa nie była taka straszna, oprócz jednego sklepu-na Świętojańskiej, obok Justynki. Weszłam tam z siostrą, jedna babka myje podłogę, druga stoi i udaje, że nas nie widzi(ok, wyglądamy na smarkule, ale co z tego?). Siostra lekko speszona: myślisz, że mają mój rozmiar?
          Ja (głośniej, niż powinnam ;) jakbym się mogła spytać, to bym wiedziała, czy jest Twój rozmiar!
          Po czym wyszłysmy. Straszny niesmak :/
          • azareth Re: i jeszcze... 23.04.08, 19:14
            hehe, albo brak kompetencji, albo olewka, albo pobłazliwosc dla jakiej baby co sie domaga 65 ilestam...

            konkluzja z tego taka, ze ja juz do innych sklepow niz jeden, gdzie zagladam po brytyjczyki nie chadzam- chyba,ze cos wies gminna poniesie, ze warto;)

            jak potraca zyski i klientele, coz... mamy wolny rynek:)
            • maladziefczynka Re: i jeszcze... 23.04.08, 20:44
              ach jak tak czytam Wasze posty to aż mnie korci, żeby jutro po zajęciach na
              rozprężenie pochodzić sobie po Galaxy szczecińskim i pooglądać miny pan
              ekspedientek jak będę prosić o 65J :D
              • azareth Re: i jeszcze... 23.04.08, 20:58
                hehe, ja pytam o 65 DD to juz jest wesolo, przy 65J tobym chyba czesc z nich o palpitacje przyspozyła;)
        • azareth Re: GDYNIA-biel i nie tylko 23.04.08, 19:09
          to by swiadczyło,ze obwody ponizej 70 raz maja, raz nie- ja trafiałam zawsze na "nie"

          a ceny....brak słow, jak wyzej
        • ptaszyna12 Re: GDYNIA-biel i nie tylko 01.10.08, 12:35
          Ceny tam zabijają.

          Ledwo co przeżyłam szok jako świeżonawrócona, że staniki triumpha bynajmniej
          ekskluzywne i drogie nie są, a tu nagle dostaję stanik za ponad 300 zł :D co
          gorsza - niezbyt piękny. Na szczęście Radtkego blisko ;)
      • olik1980 Re: GDYNIA-Klif 21.07.08, 14:00
        Nie pamiętam nazwy sklepu ale jest na 1 piętrze nieopodal Triumpha.
        Spytałam się o 75 H. Baba spojrzała na mnie jak na kretynkę stwierdziła że ja
        mam D, H to sobie mogę na głowę założyć i że kobiety się naczytają w Internecie
        bzdur i chcą mieć staniki z literą z końca alfabetu.
        Więcej tam nie pójdę!!!!
    • magdalaena1977 Re: Kiepskie sklepy 22.04.08, 01:48
      a ja skrytykuję sklep Marks&Spencer w warszawskiej Arkadii. Firmie należy się
      ogromny minus za to, że produkują staniki do G (klasycznie brytyjskiego FF), ale
      ich NIE SPROWADZAJĄ !

      W dodatku ekspedientki zaprzeczają istnieniu większych rozmiarów, ewentualnie z
      miseczką E i F proponują tylko minimisery. Dziwnie patrzą po wygłoszeniu tekstu
      "ale ja właśnie mam na sobie cieniutki koronkowy stanik M&S w rozmiarze 34G".
    • magdalenak2 Marszałkowska przy Wspólnej 22.04.08, 09:27
      Duży sklep głównie Triumph ale jest trochę Feliny i polskich marek.
      Niestety duże miseczki = duży obwód.
      Wczoraj w ramach akcji uświadamiania dobierałam siostrze stanik. Poprosiłam o 80
      DD a pani powiedziała czyli E, to to samo.
      W koncu kupiłysmy E bo było ok. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia migracyjne,
      spytałam o miseczki F i FF. F są FF nie ma żadnej. Niestety G od 80 w góre....
      Ja z moim 70H nawet nie miałam nadziei
      Plus za miłą obsługę. Choć jak dla mnie to za bardzo natrętną... a za mało
      kompetentną.

      • mroovkaa Re: Satine - Mazowiecka, W-wa 22.04.08, 09:56
        Jeszcze o satine, wcześniej opisywanym.
        Nie byłam pewna rozmiarówki, trochę dziwnie to wyglądało, ja nie
        znam się na firmach zbyt dobrze (która europejska, która nie), więc
        spytałam. Pani odpowiedziała, że rozmiarówka w sklepie jest
        kontynentalna. Powiedziałam więc, że na części staników są rozmiary
        typu DD, FF itd. Odpowiedź: faktycznie, ta firma szyje połówki
        rozmiarów.
      • k_linka Re: Marszałkowska przy Wspólnej 22.04.08, 22:34
        Nie chce sie wmadrzac, ale w polskiej rozmiarowce nie ma DD, po D jest E wiec
        pani sie nie mylila. Poprawcie jesli nie mam racji
        • l-u-l-u Re: Marszałkowska przy Wspólnej 22.04.08, 22:44
          k_linka napisała:

          > Nie chce sie wmadrzac, ale w polskiej rozmiarowce nie ma DD, po D jest E wiec
          > pani sie nie mylila. Poprawcie jesli nie mam racji

          A to wszystko zależy od producenta czy jest DD czy nie :-), zresztą tak jak ze
          wszystkim u naszych rodzimych wytwórców.
          np. KrisLine ma DD, Allesowi też się czasami przytrafia.
          • maith Re: Marszałkowska przy Wspólnej 23.04.08, 04:15
            To że firma ma nietypową rozmiarówkę (np. ma DD, ale już FF, GG to nie) oznacza,
            że nie ma rozmiarówki kontynentalnej.
            Myślenie, że DD, FF itd. to połówki obecnie już dyskwalifikuje sklep.
            • k_linka Maith.... 23.04.08, 18:52
              Odpowiedalam na post magdalenak2, ktora nic nie pisala o wystepowaniu DD i
              polowkach. Wiekszosc poskich stanikow nie wystepuje w rozmiarze DD i to ze
              dostala informacje ze rozmiarowi DD odpowiada E prawdopodobnie BYLO PRAWDA.





              maith napisała:

              > To że firma ma nietypową rozmiarówkę (np. ma DD, ale już FF, GG to nie) oznacza
              > ,
              > że nie ma rozmiarówki kontynentalnej.
              > Myślenie, że DD, FF itd. to połówki obecnie już dyskwalifikuje sklep.
      • mirka.zdzirka Re: Marszałkowska przy Wspólnej 13.03.09, 15:18
        Swego czasu, przed uświadomieniem, czesto tam bywałam razem z
        koleżanką, bo miewali tam "wielkie 75E", które nie zawsze wyglądały
        jak namioty. Mają na pewno Felinę, Triumph, i kiedyś mieli
        francuskie marki typu Barbara. Panie niby miłe, ale jak koleżanka
        nie mogła zapłacić gotówką, a karty jej nie chciał terminal
        odczytać, poprosiła na odłożenie wybranego kompletu na godzinę.
        Jakie było jej zaskoczenie, kiedy po powrocie do sklepu tego samego
        dnia, okazało się, ze pani wcale jej tego nie odłożyła. Po prostu
        żenada.
    • conatotato Września, woj. wlkp n/t 23.04.08, 19:03
    • ekstaza_w_masle Kraków - Stradom 28.04.08, 11:00
      Na sklepie wisi kartka "Boiustonosze w rozmiarze maaaaaxi" - co
      utwierdza cię, w przekonaniu, że kwalifikujesz się do mega mutantów,
      z wielkimi naroślami. No, ale czego nie robi się, żeby zdobyć
      stanik... Panie w sklepie przerywają swoją radosną rozmowę i patzą
      na ciebie jak na intruza pytając z wyrzutem "czy w czymś pomóc" z
      miną wyrażającą zniecieprliwienie. Szansa na obejrzenie asortymentu
      znika w jednym momencie. Zresztą co tu kryć jak na mutanta przystało
      pytam się pokornie, czy coś w rozmiarze 75 f (przed oświecieniem!!)
      się znajdzie. To pani wdycha i szuka. Rzuca na ladę ewidentnieza
      mały beżowy zgnilak. Na odpowiedź, że chyba jest za mały i czy nie
      ma czegoś innego, pani odpowiada "No wie Pani??!! Sama Pani taki
      chciała!!!). Dalsze oczekiwanie na kąśliwe uwagi było bez sensu...
      • joankb Re: Kraków - Trumph w Kauflandzie 12.06.08, 11:06
        Przewaga 75B. Oni nie zamawiają swojej własnej rozmiarówki. Pani czyta gazetę
        (gratulujemy dziennikowi FAKT), a na pytanie o G robi wielkie oczy.
        • nisiaczek28 Re: Kraków - Trumph w Kauflandzie 20.06.08, 22:02
          Byłam tam dziś z ciekawości (robiłam zakupy w Kauflandzie). Pracują tam dwie
          Panie jedna starsza, a druga blondyna z długimi włosami. Ta pierwsza bardzo
          sympatyczna znalazła dwie (okropne!!!) sztuki w rozmiarze 75g i ubolewała, że
          nie ma nic innego. Przy okazji zapytała gdzie kupiłam ten co mam na sobie(freya
          maisie) :) Natomiast blondyna stwierdziła, że jeśli 75g za małe to może 80g lub
          85g... I w ogóle to powinnam się cieszyć bo to pierwszy sezon, kiedy w Trumphie
          jest miseczka g...
      • maheda Kraków - Karmelicka, przy rogu z Batorego, BOŚ (!) 26.08.08, 08:50
        Widziałam na własne oczy, jak ekspedientka wpychała tęgiej pani w zaawansowanym
        średnim wieku stanik, który już za nowości podjeżdżał tamtej na łopatki, biust
        kobiecie wisiał smętnie do pasa, miseczki absolutnie nie miały szansy objąć biustu.
        Jaki był jednoczesny komentarz sprzedawczyni?...
        "No ślicznie, naprawdę ślicznie!!! A jak unosi biust!!!" (?!!!)
        • puellapuellae Re: Kraków - BOŚ na Rynku 09.11.08, 23:56
          Przeklejam tu moj post z watku o najglupszych tekstach ekspedientek:

          Wchodze do sklepu i przegladam staniki na wieszaczku.
          Ekspedientka:Pomoc w czyms Pani?
          Ja:Szukam czegos czarnego w rozmiarze 70F...
          E.Ale, chce Pani kupic, czy tylko przymierarzac?
          J.Kupic...
          E.:Ale wie Pani, to sa ceny po 200 zl, takze musi sie Pani z tym
          liczyc...
          J.:Wiem. A czy jest cos czarnego w rozmiarze 70F-grzecznie ponawiam
          swoje pytanie.
          E.:Nie ma nic w tej chwili.
          J.:(Dostrzegam czarna Polyanne w bardzo malym rozmiarze)O, jest
          Polyanna, to moze bylaby w jakims wiekszym rozmiarze?
          E.:(Jadowicie):O, widze, ze zna Pani ten stanik, to po co Pani pyta,
          jak Pani, wie, ze to Polyanna i zna te staniki...
          I tu juz wyszlam, Pani zreszta odwrocila sie ode mnie i najwyraniej
          nie miala zmaiaru sie mna dalej zajmowac. A szkoda, bo naprawde
          wchodzac tam bylam gotowa cos u nich kupic, gdyby mieli czarne 32F w
          cenie powiedzmy do 160 zl (a za Polyanne chcieli 215 zl...).
          Mysle, ze zachowanie tej ekspedientki to byl jawny wyraz zlosci na
          Lobby i lobbystyki. I bycmoze uwagi o cenie wziely sie stad, ze
          wygladam mlodo, ale ich strata, skoro nie dostrzegaja ciagle
          rosnacego grona klientek, gotowych zaplacic za stanik wiecej, niz za
          co innego...

      • aqua_mala Re: Kraków - Stradom 22.02.09, 14:30
        jutro po egzaminie udam się tam postresować moim MAXI 75JJ:D i napiszę jak było
    • vickydt Szczecin - Triumph w centrum Fala 28.04.08, 11:25
      witam, ja z tych małobiusciastych ale panie obdarzone hojnie też tam pewnie nie
      mają czego szukać.
      Na pytanie o rozmiar 70E pani wykrzywiła twarz z niesmakiem mówiąc, ze tak
      wielkich rozmiarów nie zamawia nawet (siiiic!!!!!!), a i 70D ma niewiele, z tego
      samego powodu.

      Gdy jej powiedziałam, że to nie jest duży biust i to ona powinna mi to
      powiedzieć, a nie ja jej, odwróciła się pokazowo prezentując mi swój zad. (nie,
      nie miala nic do roboty itd).
      • marieilove Re: Szczecin - Emi na ul. Iwaszkiewicza 84 09.05.08, 16:26
        Myślę, że będzie pasowało tutaj, przekopiowałam z mojej wypowiedzi z
        najgłupszych tekstów ekspedientek:)
        Też małobiuściasta jestem, poszukuję teraz pilnie czegoś 65E/F albo chociaż
        70C/D. Na szczęście poszłam z moją mamą, pododbnie jak ja, nawrócona ok. 2-3
        miesiące temu. Jeszcze nie znalazłam czegoś dobrego na mnie odkąd patrzę na
        staniki innym okiem:/

        Powiedziałam, że szukam stanika w obwodzie 65. Ekspedientka na to, że takich
        polskie firmy nie produkują.
        Stwierdziła, że w każdym kraju kobiety mają inne biusty, np. w Niemczech i w
        Anglii jest inna rozmiarówka, w Chinach produkowane na chińskie biusty [np.
        TryumphXD mio, że dla Europejek??] no a w Polsce na polskie-.- Na dowód pokazała
        tabelkę jakiejś polskiej firmy, gdzie staniki były od 68-72 pod biustem, do
        miseczek G.
        Powiedziała cudowną rzecz, że uczyła się 12 lat temu dobierać staniki i umie to
        robić.
        Kiedy powiedziałam, że chcę 65, ona powiedziała, że nie mam tyle pod biustem i
        nawet na dowód mnie zmierzyła [za luźno oczywiście i na stanik i bluzkę]XD
        Podobno byłam już trzecią osobą opowiadające takie 'farmazony' jeżeli o
        rozmiarówki chodzi.
        No i twierdziła oczywiście, że wszystkim potrafi dobrać stanik i że na razie
        wszystkie kobiety były zadowolone [biedactwa...].
        Była taka pewna siebie, że wszystko czego nauczyłam się tutaj i na innych
        mądrych stronach jakoś powoli ulatywało z mojej głowyXD
        Pani ekspedientka nie miała także czasu dla mnie, bo musiała zrobić
        inwentaryzację czy coś, i nie mogła pomóc mi dobierać stanika ["Mogę pani dobrać
        ładny stanik, ale musi mi się pani całkowicie poddać jeżeli chodzi o jego wybór"
        - to w zasadzie jakbym sama nie potrafiła.]
        Teraz piersiówkę będę brała na każde zakupy i wg tego kupowała nawet mimo
        ekspedientek;)
        • marieilove Re: Szczecin - Emi na ul. Iwaszkiewicza 84 09.05.08, 16:31
          no i jeszcze wrednie mówiła o bardzo miłej pani z Gorseciarni bodajże z CH Gryf
          na Wiosennej, która rozpoczęła proces uświadamiania mój i mojej mamy, np. to, że
          pracuje dopiero 3 miesiące to nic nie wie o stanikach, że jest za młoda, żeby
          coś o tym wiedzieć itd. Tak tylko chciałam dodać.
          • rudolfina24 Re: Szczecin - Emi na ul. Iwaszkiewicza 84 09.05.08, 17:20
            Najgorszy sklep to Gorseteria w Galerii Kazimierz w Krakowie. Jeszcze jako
            studentka miałam się tam zatrudnić na wakacje. Pamiętam jak jedna z Pań
            ekspedientek "szkoliła" mnie, że najpierw klientka ma wejsc do przymierzalni z
            tym co sobie sama wybierze. A jak juz tam jest to trzeba jej co chwile podawac
            te biustonsze, ktore my uwazamy, że beda na nia dobre. Skoro jest juz rozebrana
            to na pewno wszytko przymierzy a my oczywiscie mamy mowic, że swietnie w tym
            wyglada! Zrezygnowalam z pracy tam.

            Wstapilam do Gorseterii jeszcze kiedys przy okazji bieliznianych zakupow i musze
            stwierdzic, ze zarowno w kwestii Pan sprzedajacych jak i w wyborze rozmiarow nic
            sie nie zmienilo.
      • czikiratka Re: Szczecin - Triumph w centrum Fala 20.09.09, 13:42
        To nie tylko w triumphie w fali - wszędzie tak samo... Jedynie w sterze ekspedientki mnie nie wysłały do diabła, lecz pokazały kilka biustonoszy 70D... (o 65E mogę tam co najwyżej pomarzyć) Dlatego wolę podjechać na prawobrzeże i nie wyjść ze sklepu wkurzona, jeszcze z pustymi rękoma...
    • sheilunia POZNAŃ, sklep "Mart" Św. Marcina 47, pawilon 13 08.06.08, 11:15
      Przeklejam z wątku o głupich tekstach ekspedientek:


      Pierwszy raz w życiu spotkałam się naprawdę z prawdziwym chamstwem :( Chciałam
      ostanikować mamę, udałyśmy się do Avocado, ale okazało się, że sklep jest czynny
      od 11, a była 10. Postanowiłyśmy więc połazić po mieście i trafiłyśmy do Pasażu
      Różowego na Św. Marcinie. Zaskoczyło mnie, że w jednym ze sklepów zobaczyłam
      logo Samanty i Kris Line. Zachęcone Kris Linem weszłyśmy do środka. Pani z
      uśmiechem pyta co podać. Więc mówię, że szukamy dla mamy odpowiedniego rozmiaru,
      nie jesteśmy go pewne, ale czy ma coś z miskami powyżej F, bo wiem, że Kris Line
      takie produkuje. Ona już z dziwnym uśmieszkiem zrobiła mi wykład, że USZTYWNIANE
      staniki są tylko do DD, na co ja, że pytam o rozmiar stanika, a nie model i
      chodzi mi o COKOLWIEK byle było ładne i dobre. Poprosiłam na początek o 80F (dla
      mamy), pani położyła na stole beżowe 75F (cały sklep cudnie kolorowy, bo mają
      Konrada, w którego kolorkach jestem zakochana). Pytam więc dla kogo to 75F, pada
      odpowiedź - dla pani. No więc odpowiedziałam, że ja noszę 70G, więc niestety nie
      będzie dobry, i że prosiłam o 80F. Pani przewróciła oczami "Pani nosi 70G?" i
      ironiczny uśmiech. Poczułam się dziwnie, więc mówię, że dziś mam na sobie nawet
      65GG, na co ona już bez skrępowania parsknęła głośnym śmiechem, objechała
      wzrokiem moją całą sylwetkę i biust i śmiejąc się stwierdziła, że to ONA nosi
      70, a ja mam pewnie włoski stanik, gdzie 65 równa się naszej 80-tce. Wiecie co,
      poczułam się nagle gruba, brzydka i dziwna. Mówię, że mam na sobie śliczny,
      fioletowy, angielski staniczek, gdzie rozmiary obwodów nie są zawyżone, jedynie
      w tym modelu trafił mi się rozciągliwy, więc jest w sam raz na mój obwód.
      Następnie padły jeszcze słowa "takich DZIWACTW u nas nie ma i nie będzie" "wiem,
      że w internecie takie są, ale kto może TO kupić" i "jak pani chce, to niech SE
      pani kupi w internecie", zapytałam też czy jest możliwość indywidualnego
      sprowadzenia dla mnie i usłyszałam znów jedynie bardzo nieprzyjemny śmiech. Moja
      mama widząc, że aż poczerwieniałam (zrobiło mi się strasznie głupio, ale też się
      wkurzyłam zdrowo) chwyciła mnie za rękę i stwierdziła, że pójdziemy gdzie
      indziej. Wychodząc wyraziłam żal, że sklep jest tak nieprzyjemny, bo miałyśmy
      ochotę kupić kilka par majtek Konrada, ale faktycznie, nie ma tu nic ciekawego.

      Nie spotkałam się nigdy wcześniej z aż tak bezczelnym zachowaniem. pani była
      jednocześnie właścicielką sklepu (przynajmniej tak powiedziała), więc nawet nie
      miałam do kogo się zwrócić na skargę. Żałuję, bo naprawdę byłabym skłonna
      kupować tu regularnie majtki Konrada, i płacić nieco więcej za sprowadzenie
      konkretnego modelu Kris Line, ale nie pójdę tam nigdy więcej. Majtek mi szkoda,
      ale cóż, kupię SE w internecie...

      Przepraszam, za tak długi wywód, ale wychodząc ze sklepu miałam łzy w oczach, bo
      czułam się bardzo upokorzona. Szybko przeszło, bo mama od razu powiedziała "w
      takich sytuacjach miej przed oczami scenę z filmu Pretty woman". Pomogło. Szkoda
      tylko, że znów nic dla niej nie znalazłyśmy...

      Dodam, że napisałam maile do wszystkich producentów, których produkty znajdowały
      się w sklepie, wątpię, czy to coś da, ale niech mają sygnał, że ich marki
      reprezentuje najbardziej bezczelna i źle wychowana pani (słowo ekspedientka
      jakoś mi tu nie pasuje) w Polsce!

      Ważne jest to, że nie jestem jedyną osobą tak źle potraktowaną w tym sklepie.
      • helenka333 Re: POZNAŃ, sklep "Mart" Św. Marcina 47, pawilon 07.09.08, 19:19
        oj nie jestes jedyna osoba... ja mialam niemal to samo, zapytala o stanik w
        obwodzie 65 a pani do mnie rowniez mnie wymownie mierzac wzrokiem: "ja nosze 70
        a pani ile by chciala!" i ten smiech... po czym pani zaproponowala mi 75...
        odpowiedzialam jej, ze nie wiem jaki ona ma rozmiar ale wiem jaki ja nosze i wyszlam
    • luliluli Zielona Góra - deptak/obok Santandera 12.06.08, 14:53
      nie znam nazwy, ale sklep okropny - rozmiarów "niezwykłych" brak, 65
      są tylko dla dziewczynek i w dodatku tylko zerówki...
      Panie nie radzą sobie nawet z majtkami, wszystkim sugerując jak
      największe! Minus za całokształt, zwłaszcza za niemiłe usposobienie
      personelu
      • luliluli Zielona Góra - bieliźniak w Galerii Grafit/Triumph 12.06.08, 14:57
        Jak niemal każdy Triumph - siksy nie znające się na rozmiarach,
        wciskają szerokie staniki, o ile oczywiście nie są zajęte
        plotkowaniem, bo jeśli są, każą sobie szukać samemu czegoś na
        wieszaczkach i plotkują dalej. Ze zgorszeniem kiwają głowami
        wbijając wzrok w "monstrualne cycki" biuściastych. Wychodzisz z
        gwarantowanym przeświadczeniem, że jestes słoniem morskim albo czymś
        większym pokaranym przez Opatrzność wielkimi arbuzami rosnącymi
        gdzies pomiedzy szyją a pępkiem...
        • dorianne.gray Re: Zielona Góra - bieliźniak w Galerii Grafit/Tr 04.09.08, 23:30
          Ooo tak, TriumPH w Graficie... na pytanie o 70F/G (wiem, głupie
          pytanie, ot tak sobie lobbowałam) dostałam 70D (może to było duże
          D?) - aż normalnie poszłam do przymierzalni. Chyba już dawno nikt im
          się tak w przymierzalni w głos nie śmiał.
    • truscaveczka MIELEC, PASAŻ 18.06.08, 08:00
      Ręce opadają... Panie (zwłaszcza młoda blondynka z krótkimi włosami, podbite
      jakby oczy) zachowują się obraźliwie, na zasadzie "Pani nie ma pojęcia, pani nie
      zna swego rozmiaru, pani NA PEWNO nie ma miski F, w taaaaaaakich rozmiarach nic
      nie mamy (piżamy, koszule nocne na rozm. 48), po co pani to kupuje, jak się pani
      w biuście nie mieści? Staników (w sensie ładnych) w takich rozmiarach nie ma, to
      niemożliwe!"
      Asortyment żaden - 80F miały 2 sztuki namiotowe :/
      • kalibetre Re: MIELEC, PASAŻ 06.02.09, 22:26
        Trzeba było zajrzec obok do triumpha tam panie mają duży wybór w większych
        rozmiarach i nie tylko czarne i białe, w tamtym to chyba tylko polskie
        biustonosze są, a z tego co zdązyłam zauwazyć polskie firmy mają bardzo
        ograniczone rozmiarówki
        • roza_am Re: MIELEC, PASAŻ 06.02.09, 23:31
          Rozmiarówki polskich firm są porównywalne, a coraz częściej nawet szersze niż
          rozmiarówka triupha. Szczegóły tutaj:
          spreadsheets.google.com/pub?key=pxpi6szJEGjb8-r-aEKk9Hw&gid=28
          BTW, co to znaczy "w większych rozmiarach"?
          • kalibetre Re: MIELEC, PASAŻ 22.02.09, 10:03
            Większych od standardowych 75B/C :) Ja noszę 75E/F i mam stamtąd kilka fajnych
            staników, które porządnie trzymają biust
            • roza_am Re: MIELEC, PASAŻ 22.02.09, 14:17
              Moje 65HH też jest większe od "standardowych 75B/C", a w triumphie nie uświadczysz :)

              Lepiej po prostu pisać precyzyjnie, a nie uogólniać:
              - "większe rozmiary" dla każdego może oznaczać co innego,
              - "polskie firmy" są coraz bardziej zróżnicowane, jedne mają jakość i rozmiarówkę gorszą od triumpha, inne dużo lepszą. Wrzucanie wszystkich w jeden worek nie ma sensu, bo nic z takiego uogólnienia nie wynika.
        • martvica Re: MIELEC, PASAŻ 07.02.09, 10:01
          kalibetre, Triumph jest moim zdaniem gorszy od takiej na przykład polskiej Gai.
          • kalibetre Re: MIELEC, PASAŻ 22.02.09, 10:09
            Hmm wiesz, ja miałam biustonosz z Gai i np. z
            Allesa i oba po dwóch miesiącach zrobiły się tak luźne że mogę się nimi
            obwiązywać :) Może tylko źle trafiłam z modelem ale to mnie zniechęciło na długo
            to kupowania staników tych firm. A te z Triumpha które miały dopasowany obwód
            nadal go mają, no może zapinam się o jedną haftkę ciaśniej.
            • kalibetre Re: MIELEC, PASAŻ 22.02.09, 10:13
              I żeby było śmieszniej z Gai i Allesa miałam 70-siątki. Z Triumphem też jest
              róznie bo niektóre modele mają bardzo rozciągliwe obwody, aż za bardzo :) ale
              takie odrzucam na starcie. A te które już zakupiłam sprawdziły się w 100%.
              • kk345 Re: MIELEC, PASAŻ 22.02.09, 14:34
                Akurat Triumph, przy ograniczonej rozmiarówce i bynajmniej nie powalającej
                jakości żąda dość sporo za swoje produkty. Wolę za podobne pieniądze kupić Freyę
                lub Panache, o Masquerade nie wspominając.
        • i-w-ona Re: MIELEC, PASAŻ 22.03.09, 17:35
          Absolutnie się nie zgadzam, w Thiumph'ie rozmiarówka jest wyjątkowo uboga,
          ledwie kilka modeli 70E tam uświadczyłam, a i tak ekspedientki patrzyły na mnie
          jak na dziecko, które chce założyć ciuch matki, kiedy prosiłam o ten rozmiar.
          Poza tym cena biustonoszy nijak się ma do ich jakości, która jest co najwyżej
          przeciętna, a obwody to już tak rozciągliwe, że na biodra się nadają, nie pod
          biust. Z dwojga złego chyba bym wolała już ten drugi sklep niż Triumph'a na
          pasażu ;/
          • kalibetre Re: MIELEC, PASAŻ 02.04.09, 22:10
            Wiesz co, ja bym była zadowolona ze kilka było bo wczoraj byłam z koleżanką i w
            tym rozmiarze tylko jeden był ;/ trochę byłyśmy wkurzone ale ekspedientka
            pokazała nam katalog i w całym naliczyłam ze cztery modele z miskami E przy
            70-tce w obwodzie i dowiedziałyśmy się jeszcze ze i owszem jeden który nam się
            podoba będzie dostępny ale dopiero w maju bo mimo ze jest w katalogu to jeszcze
            go nie ma w sprzedaży. więc nie czepiałabym się ekspedientek tylko producenta :D
            widać było ze laski są dosyć obeznane i raczej im głupio ze nie mogą nic
            zaproponowac, nie wydawało mi się zeby jakoś ze zdziwieniem przyjęły prośbę o
            ten rozmiar
            • kalibetre Re: MIELEC, PASAŻ 02.04.09, 22:16
              i jeśli mam być szczera to jak do tej pory tu mi się najmilej robiło zakupy,
              człowiek przynajmniej dostaje do mierzenie wszystko co jest w jego rozmiarze,
              kiedyś mi sie zdarzyło dostać prwie 11 biustonoszy na raz bo akurat 75 E było
              sporo, a w krakowie wchodzę do przymierzalni z trzema i jak proszę o następne to
              mam wrażenie ze z wielką łaską ktoś mnie obsługuje, czasem to az mi głupio o
              następne prosić a tutaj się nie czaję
              • i-w-ona Re: MIELEC, PASAŻ 10.04.09, 20:19
                To zupełnie inaczej niż mnie, bo na mnie naprawdę w Triumphie patrzono jak na mutanta! Wszystkie ekspedientki odwróciły się w moją stronę i cały czas bacznie mnie obserwowały, odkąd poprosiłam rozmiar 70E, tym bardziej kiedy nie zgodziłam się na 75D. Mnie najmilej robiło się zawsze zakupy w Pończoszce na Starówce. Polubiłam z wzajemnością sprzedawczynie, które hojnie obdarowywały mnie zawsze pełnymi dwoma koszami biustonoszy do mierzenia. Szkoda, że na początku pakowały mnie w 75-tki, dalej też pewnie kupowałabym B, góra C, gdybym sama nie stwierdziła, że coś jest nie tak. Więc na moje życzenie 70E zawsze było. Do tego zawsze mnie ciepło witały i obsługiwały z uśmiechem od samego progu. I byłoby fajnie, gdybym nie postanowiła ostanikować się prawidłowo w 30FF/65G czy coś koło tego, sama jeszcze nie wiem. Po taki rozmiar postanowiłam się do nich już nie wybierać, ale pewnie pochwalę się im jak już znajdę mój najmójszy biustonosz ;)
                • joankb Re: MIELEC, PASAŻ 10.04.09, 20:38
                  OT - jeśli Panie były zawsze miłe, kiedyś udało Ci się je namówić na
                  sprowadzanie 70E (a jeszcze dwa lata temu to nie była żadna oczywistość, w wielu
                  sklepach nadal nie jest) to czemu nie spróbujesz??
                  Jest już paru polskich producentów, ceny niekoniecznie kosmiczne.
                  Ustal rozmiar - i do dzieła! Warto lobbować tam gdzie klienta się szanuje...
                  • i-w-ona Re: MIELEC, PASAŻ 10.04.09, 23:35
                    Oczywiście, zamierzam, ale w odpowiednim czasie ;) Czyli jak już dobiorę odpowiedni rozmiar i kupię idealny (no, prawie idealny - wiadomo, ideały nie istnieją) biustonosz, to przy okazji kupowania rajstop na przykład wszystko wyjawię i bez skrępowania zademonstruję w przymierzalni ;) Po prostu chcę od razu móc udowodnić, że ten "dziwny" rozmiar to nie jakiś mój wymysł, ale on naprawdę istnieje i sprawdza się świetnie.

                    Z tym rozmiarem to nie aż tak, że specjalnie dla mnie sprowadzono 70E, było już kilka sztuk (najzwyklejszych, białych i beżowych), których nikt nie kupował (wciąż wszyscy wołają nieśmiertelne 75-tki i 80-tki A, B i C), ja się dopiero nimi zainteresowałam, a że właścicielka wiedziała już, że lubię ładne, a nie byle jakie biustonosze, zaczęła takie sprowadzać.

                    Nie wypada mi po prostu pouczać tych kobiet znając samą teorię, bez praktyki, bo właścicielka prowadzi sklep chyba dłużej niż ja żyję, a mam (już/dopiero) 17 lat. Niemniej, czekam z niecierpliwością na moment, kiedy jej obwieszczę, że mój obecny rozmiar to 65G, choć centymetrowo niewiele się zmieniło :D I obiecuję, że kaganek biuściastej wiedzy zaniosę do Pończoszki ;)
    • maria252 Re: Kiepskie sklepykatastrofa - krakowskie intimis 16.07.08, 20:17


      Poszłam dziś na łowy majtek bo w intimissimi maja fajne kolory
      fasony no i do tego - 30% te oto artykuły. To że Pani w tym że
      sklepie bystrością umysłu nie grzesza wiedziałam ale że wsciskaja
      ciemnotę klientką to już przesada.
      Oglądam sobie cichutko modele a tu z przymierzalni słychać głos
      jednej z klientek czy może prosić sprzedawczynię żeby ta sprawdziła
      czy stanik dobrze leży. Pan kupująca uchyla zasłonkę i o zdrozo
      widze taki oto obrazek
      Pani na mój gust powinna nosić 70g może h wciska się w 3 rozmiarówka
      według intimissimi. Koieta miała 4 piersi i do tego na wysokości
      pępka po prostu koszmar stałam i patrzyłam z przerazeniem bo czegoś
      takiego jeszcze nie widziałam. A pani sprzedająca tępa siksa
      przekonana że pracuję w mega ekskluzywnym butiku z bielizną zachwala
      no pięknie no cudownie rewelacja musi go Pni kupić. Ręce mi opadają
      jak tak można kogoś kłamać w żywe oczy.

      • drzazga1 Warszawskie Intimissimi na Marszalkowskiej 16.07.08, 23:01
        Ocena jak wyzej.

        Wiedzac o ich oszalamiajacej ofercie weszlam kiedys z nudow i pytam
        dziewczecia czy maja staniki z malym obwodem i duza miseczka.
        dziewcze: oczywiscie i podaje mi jakis bezowy flaczek w
        rozmiarze...4 (:o) ze slowami: to sa najwieksze jakie mamy i bedzie
        pasowac.

        Ja grzecznie, ze widze, ze w miski sie nie zmieszcze, ale
        przymierzyc moge. Zlosliwie odsunelam zaslonke w przymierzalni, zeby
        jej pokazac jak zle lezy, dokladnie pokazujac paluchem za luzny
        obwod i za mala miske.
        Dosc grzecznie stwierdzila, ze nic wiekszego nie maja, ale widac
        bylo wyraznie, ze najchetniej wzruszylaby ramionami i rzucila jakis
        teks o "nietypowosci" hehe.
        Dowcip w tym, ze sama miala zly stanik z zapieciem pod karkiem i
        biustem splywajacym na brzuch, co bylo wyraznie widac w obcislej
        bawelnianej bluzeczce.

        Rozmiary stanikow 1,2,3,4... co za duren to wymyslil???
        • yavanna86 Re: Warszawskie Intimissimi na Marszalkowskiej 21.07.08, 13:19
          > Rozmiary stanikow 1,2,3,4... co za duren to wymyslil???
          Włosi.Jako jeszcze nieuświadomione 75B/C już stwierdziłam,że to durne-2 było za
          małe,3 za duże:P
      • chestnut_lynx Wrocław, Intimissimi w C.H. Galeria Dominikańska 17.07.08, 17:48
        To jeszcze ja się dopiszę :) A właściwie poprawię i przekleję swój post z inego
        wątku.

        Rok temu, jeszcze nieuświadomiona, poszłam do Intimissimi i dali
        mi tu do przymierzenia (hihihi) rozmiar 4. Czyli 85D. A stało się tak, bo
        poprosiłam o taką troszkę wiekszą miskę (myślałam wtedy, że mój rozmiar to 75D).
        A ja nawet LUŹNO pod biustem mam 75 (ciasno 70) =D Zapięłam sobie ten stanik na
        biodrach, a potem wyszłam zbulwersowana z przeświadczeniem, że to najgorsza
        stanikowa marka pod Słońcem :)
        • mbjhghj Re: Wrocław, Intimissimi w C.H. Galeria Dominikań 29.01.11, 00:57
          Odradzam wszystkim zakupy w Intimissimi, no chyba, że ktoś chcę wydać gruba kasę na coś, co rozleci się po trzech miesiącach. Ja popełniłam ten błąd, ale już go nie powtórzę.
          Kupiłam jedwabną bieliznę, wierzchni materiał się poprzecierał. Oczywiście reklamowałam, ale rzeczoznawca odrzucił moją reklamację, mówiąc że wyroby jedwabne powinny być stosowane okazjonalnie. Czyli bólicie kasę i chowacie stanik do szuflady, jeżeli nie chcecie, żeby się rozwalił, taka logika sprzedawcy. Zero szacunku dla klienta, wszystko pięknie, póki nie ma problemów, jak są robią z klienta debila, wmawiając mu, że nie umie nosić bielizny!!!
          Moja kolezanka też nie jest zadowolona z jakości ich wyrobów, też reklamowała, ale jej nie uznali reklamacji.
    • nanah SZCZECIN, Sklep Józefina, Rynek Pogodno 21.07.08, 01:02
      (Przekopiowane z wątku o głupich tekstach ekspedientek. Jak słusznie zauważyła maith, na ten wątek jak znalazł).

      Zaczytuję się w Waszym forum od jakiegoś czasu:) Przy okazji uświadamiam wszystkie znajome kobiety w okół i dyskusjom o stanikach nie ma końca:)
      Jako pierwsza dała się przekonać małobiuściasta przyjaciółka, dotychczas nosząca 75B. Chciałyśmy znaleźć jej coś z Samanty, której w Szczecinie za dużo nie ma. Pani właścicielka Józefiny ma już wśród innych znajomych opinię namolnej, obrażalskiej i generalnie trudnej w obyciu, ale nie miałam z nią jeszcze przyjemności.
      W sklepie poprosiłyśmy o centymetr, mierzymy przyjaciółkę i wg tabelki może to być 70D albo nawet 65E. Pani ekspedientka jednak takiej samowoli nie lubi i mówi do nas tak:
      - Skąd się w ogóle panie wzięły? Ja pań nie znam, a mam tyle dobrych klientek, zadowolonych z mojego doradzania. A panie tu się tak mierzą, z fachowej pomocy profesjonalistki nie chcą skorzystać. Bo ja jestem profesjonalistą w każdym calu i się wie panie na stanikach znam od lat.
      - (ja) My się same mierzymy, bo czytałyśmy forum Lobby Biuściastych i wiemy, jak dobrać stanik, pani też polecamy to forum
      - ja już się tyle szkoliłam, że jakieś internetowe mody przychodzą, odchodzą, a stara francuska szkoła działa. I w ogóle panie takie agresywne są, przykro mi się robi, że z pomocy nie chcą skorzystać, ale jak same sobie najlepiej wiedzą to się proszę w ogóle do mnie nie zwracać. I co w ogóle panie w moim sklepie robią, jak panie takie samolubne. Tyle jest innych sklepów to sobie tam proszę chodzić i wymyślać...

      Generalnie pani jest specyficzna:) Oddam jej jednak to, że po jakimś czasie się z nami zgodziła i też poleciła 70D dla przyjaciółki (które zresztą najlepiej leżało). Niemniej mi powiedziała, że przy 78 pod biustem to absolutnie nie 70G, bo mi się będą fiszbiny wrzynać:) I że brzydko się będzie stanik odznaczać pod bluzką.

      i jeszcze to, co napisała kizombalover:
      Rany Julek, toż na tę samą kobietę trafiłam 3 tygodnie temu ;-PPP
      Tekst prawie skopiowany.
      Jak mi przyniosła 80 B (zamiast 70 E), i oznajmiła, że trzeba się na środkową
      haftkę zapinać, zapytałam, dlaczego?
      Odpowiedziała, powalając mnie:
      Bo jak się pozycję zmienia, nie mówiąc już o tym, że można przytyć....
      Mój rechot nie pozwolił jej dokończyć. Obraziła się, ubliżając mi jeszcze, że
      jestem nieuprzejma, i jak tak mogę takiego zachowania uczyć dziecko, z którym
      przyszłam. Też usłyszałam, że mam sobie sama.... coś tam, niewyraźnie było ;-PP
      • nicandra Re: Toruń, Nowy Rynek 28.07.08, 14:20
        Nie pamiętam, żeby mnie ostatnio ktoś tak wkurzył!!!! Weszłam w Toruniu do
        sklepu na Nowym Rynku reklamującym się jako sklep z dużymi miskami... I spytałam
        o rozmiar: 70G - mają i pokażą Anita dla karmiących. Super. Pani (dwie) owszem
        pokazały mi różne modele, fajne. Ale jak chciałam przymierzyć to usłyszałam, że
        nie ma teraz w tym rozmiarze. I, że JA MAM źLE DOBRANY STANIK!!!! (Moja nowa
        FANTASIA 70gg) Stwierdziłam, jeszcze, że Anita ma grube ramiączka i usłyszałam,
        że STANIK UTRZYMUJĄ RAMIĄCZKA. Jak powiedziałam, ze mój trzyma się na obwodzie -
        stwierdziły, że pewno czytałam jakiś artykuł na ten temat!!! Komentarz o
        szkodliwości zbyt wąskich ramiączek, że się kości odkształcają od zbyt wąskich
        ramiączek, że zły przepływ limfy i zaburzona praca gruczołów mlecznych!!! I
        jeszcze pani stwierdziła, że ona też by się mogła jakoś zmieścić w 65 (na moje
        oko - na luzie) ale bułki się robię od zbyt ciasnych staników, i że stanik
        powinien być luźny.
        Chciały mi dobrać stanik i zastanawiały się na 75E/F. A ja właśnie po poznaniu
        forum zrezygnowałam z takiego rozmiaru!
        A najgorsze, że obydwie były miłe, sympatyczne (choć z hasłem, że mam źle
        dobrany stanik - przesadziły) i z całą pewnością sprzedają kobietom "wygodne,
        luźne staniki". Aaa i jeszcze usłyszałam, że staniki w UK mają zawyżony rozmiar
        miski (no bo jakoś musiały wytłumaczyć, że mam na sobie GG) i że Anita to
        najlepsza firma na europejskim rynku sprzedająca staniki.
        Podsumowanie: nie mieszkam w Toruniu, ale mam nadzieję ,że ktoś miejscowy
        podejmie próby uświadomienia obu pań ;)
        • nicandra Re: Toruń, Nowy Rynek 29.07.08, 14:51
          Hm... złość mi minęła i owszem, ale tak czy siak chciałabym, żeby jakieś
          dziewczyny z Torunia "zajęły" się tym laskami. trzeba było nowy temat założyć...
        • sangria21 Re: Toruń, Nowy Rynek 21.09.08, 18:44
          nicandra napisała:

          że się kości odkształcają od zbyt wąskich
          > ramiączek, że zły przepływ limfy i zaburzona praca gruczołów mlecznych!!!

          Gdzie one takie cudowności wyczytały, bo ja w przekonaniu, że już nic nie wiem,
          szukam tych większych naczyń limfatycznych na ramieniu w moim atlasie
          anatomicznym Sobotty. A odpływ limfy z sutka wg pań ekspedientek to jakiś absurd
          ;D.


          > jeszcze pani stwierdziła, że ona też by się mogła jakoś zmieścić w 65 (na moje
          > oko - na luzie) ale bułki się robię od zbyt ciasnych staników, i że stanik
          > powinien być luźny.

          Jak one takie specjalistki od medycyny i anatomii to powinny coś wiedzieć także
          o zniekształceniach kręgosłupa spowodowanych przez noszenie za luźnego stanika.
          A jak byłam na praktykach u rodzinnego to się aż dziwiłam czemu tyle kobiet
          przychodzi z dyskopatią szyjną a mężczyzn 3 razy mniej...

          A, zajrzę tam jutro, nie zaszkodzi mi ;). Chociaż mam mały biust więc może nie
          zaprezentują mi swoich sensacyjnych odkryć z dziedziny anatomii stosowanej.
          • a_girl Re: Toruń, Nowy Rynek 02.10.08, 22:22
            Straszny jest ten sklepik. Jak ja tam poszłam, to obsługująca mnie pani nie była
            miła - była autorytatywna i zakompleksiająca. Moje "małe piersi" (72/88) chciała
            mi upakować w watowane 65C. Równie dobrze mogłabym kupić bandaż na cycki. I może
            nawet buły byłyby w nim mniejsze.
        • edna25 Re: Toruń, Nowy Rynek 14.12.08, 00:40
          Ja dzisiaj usłyszałam od Pani, że od ściskania w obwodzie można
          dostać guzków piersi, a nawet raka!!! Zamiast mojego 65 w obwodzie
          zaproponowała mi "co najmniej 75, a nawet wygodniejszy, luźniejszy".
          Panie wygłaszają teorie z pozycji osób wszechwiedzących, także
          raczej są nieuświadamialne. Omijać sklep z daleka!
          • xxxtabxxx Re: Toruń, Nowy Rynek 13.03.09, 10:53
            dołożę swoje 3 grosze. poszłam tam przedwczoraj po raz drugi w życiu. poprzednia
            wizyta skończyła się przymierzaniem stanika z za dużym obwodem i za małą miską,
            i panią włażącą mi do przymierzalni, żeby udowodnić mi, że ten wspaniale leży
            (jeśli ktoś chce mieć sześć piersi, to rzeczywiście idealnie leżał), a ja noszę
            za mały obwód i twierdzącą, że to fatalnie wygląda pod obcisłą bluzką ("bo się
            potem pani tu i tam wylewa" powiedziane z odpowiednim namaszczeniem i
            zdegustowaną miną) i że stanik powinny trzymać odpowiednio mocne ramiączka. to
            było może z rok temu.
            teraz poszłam z nadzieją, że może coś się zmieniło. poprosiłam o 75GG do
            obejrzenia. dostałam 80G i 80F i jeszcze jakieś. kiedy stwierdziłam, że to nie
            ten rozmiar, uzyskałam odpowiedź, że każdy rozmiar jest inny. próbowałam
            walczyć, mówiąc, że noszę 70-75, ale 80 to będzie już na pewno za dużo, a poza
            tym miska za mała. w odpowiedzi usłyszałam: "już na oko widzę, że będzie na
            panią dobry". odpowiedziałam: "to dobre ma pani oko skoro widzi pani rozmiar
            stanika PRZEZ KURTKĘ".
            dowiedziałam się jeszcze, że "wczoraj też tu była pani, która przyszła po 70H, a
            wyszła z 85D".
            poddałam się. w związku z brakiem mojego rozmiaru nawet nie próbowałam iść
            przymierzać, mając w pamięci ekspedientkę włażącą mi na chama do przymierzalni.
            więcej tam na pewno nie pójdę. zostaję przy zakupach przez internet. nie polecam
            nikomu. zdecydowanie.
    • zetka73 OLKUSZ - uni-kat 26.08.08, 08:29
      Pani ekspedientka z rodzaju tych którym mówisz rozmiar 70 D a bez słowa
      dostajesz 75 C przy zwróceniu uwagi ze prosiłaś o 70 D Pani twierdzi ze ten
      będzie dobry - wyszłyśmy z koleżanka bez zakupów mimo ze ładny wybór konrada np
      w jej rozmiarówce
      • mroovkaa WARSZAWA, NOWY ŚWIAT 04.09.08, 10:37
        Sklep otwarty w sobotę 30 sierpnia, na Nowym Świecie, róg Wareckiej.
        Nazwy nie pamiętam.
        Zastanawiałam się, czy opisać go jako kiepski czy znośny - mieści
        się, hm, pomiędzy tymi kategoriami. Zaliczyłam go do kiepskich z
        jednej strony ze względu na warszawską konkurencję (na której tle,
        jakkolwiek nie jest ona powalająca, wypada wręcz źle), z drugiej
        strony ze względu na ekspedientki.
        1. wybór: triumph, chantelle, passionata, fellina. Być może coś
        jeszcze, co przeoczyłam. Także piżamy i koszulki nocne.
        2. Obwody od 70, mają się pojawić "nawet 65" z Felliny (sklep jest w
        fazie rozruchu).
        3. miseczki większe niż D tylko w Fellinie (3 modele, 3 kolory) i
        Chantelle ("tu mamy, ooo, nawet H!") - kilka modeli, ceny powyżej
        250 zł.
        4. Niesłychanie niekompetentne ekspedientki. Pani nr 1, po pytaniu o
        największą miseczkę przy obwodzie 70 namawiała mnie na passionatę
        70C (proszę spróbować, nie będzie za duże, te miseczki nie są aż
        takie głębokie - faktycznie, mogłam tam zmieścić mniej więcej pół
        pięści). Gdy stwierdziłam, że będzie za małe (bo noszę FF), zawołała
        panią nr 2: "ta pani potrzebuje duuużych miseczek przy obwodzie
        tylko 70!". Pani nr 2: pani potrzebuje ... 70D? Potem: mamy D, ale
        już przy obwodzie 75, bo im większa miseczka, tym większy obwód.
        Nie, 75D będzie w obwodzie za duże, w misce za małe. To może... 70 C?
        Nie zapytano mnie o wymiar w biuście. Pani nr 1, pytana potem o małe
        obwody, kolejne kolekcje, powiedziała: "wie pani, obwód 70 jest
        bardzo, bardzo rzadko spotykany, ja sama mam 80." Dopiero trzecia
        pani zaprowadziła mnie do działu Felliny. "Ładnie zbierają do środka
        i podtrzymują większy biust".
        Czułam się w tym sklepie jak dziwoląg (oczywiście bez kompleksów i z
        uśmiechem, wiem, kto ma rację) - mam dziwne potrzeby i w zasadzie
        nie wiadomo, o co mi chodzi. Podejrzewam, że panie świeżo po
        szkoleniu, przekonane o wielkim wyborze w swoim sklepie, po prostu
        mnie nie zrozumiały. Wchodzi średniej postury babka o średnim
        biuście i gada dziwne rzeczy...
        5. I na koniec: ładnie tam jest dosyć, jasno, czysto.
        Ale nie polecam oczywiście. Ewentualnie, dobrze wiedzącym, czego
        chcą mało- lub średniobiuściastym, nieoszczędnym. Prześliczna była
        passionata z cieniutkimi ramiączkami, na dole ramiączek
        kwiatki...70C, jakby kogoś interesowało.
        Ufff. Się rozpisałam.
        • justinehh Re: WARSZAWA, NOWY ŚWIAT 02.10.08, 22:41
          Byłam dziś, mierzyłam jakieś chantelle za ponad 250 złotych. Pani zapytała się o
          rozmiar, nie zrobiła dużych oczu przy 70G, ale nic większego i ciaśniejszego nie
          udało się jej wygrzebać z szuflady ...
          • maith Re: WARSZAWA, NOWY ŚWIAT 02.10.08, 23:05
            Rozumiem, że to nie jest dobry sklep, ale do kiepskiego też mu nieco brakuje.
            Najbardziej pasowałby chyba do Znośnych:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=82044682&a=82044682
      • k_linka Re: OLKUSZ - uni-kat 04.09.08, 23:24
        To ten w rynku? Tam nawet rajstopy ciezko dotac w zadanym rozmiarze:)
        • zetka73 Re: OLKUSZ - uni-kat 08.09.08, 20:15
          Tak to ten po schodkach
          gdyby Pani ekspedientka byla bardziej elastyczna to miałaby większa rozmiarówke
          a tak nic tam nie kupie
      • zetka73 OLKUSZ 08.09.08, 20:19
        Nowy sklep na zuradzkiej---byłam mierzyłam szkoda ze tylko Samanta i jeszcze
        jakas jedna nie znana mi firma
        Chociaż Samanta ma dos ładne nowości jednak rozmiarówka od 70 i to dość mocno
        rozciągliwe przy moich 77 weszłabym jeszcze raz :) 65 tylko jedna w sklepie ale
        tylko w miseczce c
        Ale rokuje dobrze
        ekspedientka nie komentowała, ale tez nie doradzała
    • madzioreck Sklep Alles w CH "Ptak" Rzgów 01.10.08, 13:04
      Nie winię za rozmiarówkę, taką robią i trudno. Najgorsze jest to, że pani jest
      miła, dopóki bierzemy to, co podaje, a wciska kit. Wmawia, że powinnam nosić
      85F. Jak już pisałam w wątku z tekstami sprzedawczyń, zakupiłam kiedyś dawno u
      tej pani 3 sztuki 85F, pięknie ponaciągała ramiączka, no proszę pani, jak ulał
      po prostu. A tu piersi wypływają pod stanikiem, nad miseczkami, pod pachy, obwód
      fruwa radośnie. Nie polecam, z tą panią nie ma dyskusji.
      • 987ania Re: Sklep Alles w CH "Ptak" Rzgów 03.10.08, 00:06
        madzioreck wszyscy pracujący w firmie Alles są tak samo samo szkoleni. Kiedyś
        przeprowadziłam długą korespondencję z panem z Allesa ale oni robią najlepsze
        staniki na świecie a reszta to banda idiotek. Po prostu biust mamy nie taki jak
        trzeba!
        • madzioreck Najwyraźniej ;) n/t 04.10.08, 12:53

    • wera9954 Warszawa - Triumph w Promenadzie 01.10.08, 22:18
      Pani nawet miła, ale kit wciska potworny. Weszłam tam z mamą w poszukiwaniu
      kostiumu kąpielowego na mnie (a właściwie mama mnie tam zaciągnęła, ja z góry
      wiedziałam, że nic na mnie nie będzie). Mama oczywiście od razu powiedziała,
      jaki noszę rozmiar stanika (pomyliła się, powiedziała że noszę 60G, a noszę
      60GG) i że na taki biust potrzebny nam kostium. Ekspedientka od razu zaczęła
      tłumaczyć, że G to taaaaaaka wielka miska, że na pewno nie będzie na mnie dobre
      (chyba nie muszę mówić, że mama mówiła o brytyjskim rozmiarze miseczki, a
      niekompetentna ekspedientka o kontynentalnym). Dała mi turkusowy kostium wiązany
      na szyi, jednoczęściowy, nawet całkiem fajny, ale efekt był po prostu tragiczny:
      fiszbiny w okolicach talii, kiedy udało mi się je trochę podciągnąć (jednak
      ciągle były za nisko) pojawiły mi się ogromne buły. Pani oczywiście zachwalała,
      że świetnie leży, że fajnie wyglądam, mimo że kostium miał dużo za małe miski i
      był za krótki.
      Miałam to wcześniej napisać, ale dopiero teraz to zrobiłam.
    • emamutek Warszawa - Atlantic 02.10.08, 10:22
      w CH Arkadia lub Złote Tarasy - nie pamiętam - a może na Wileńskim....
      Zapytałam się o kostium dwuczęściowy (przed wakacjami to było, jeszcze nie byłam
      całkowicie uświadomiona) rozmiar stanika 75F. W sklepie były dwie panienki -
      chude i płaskie - pierwsza z nich roześmiała mi się w twarz (!!!) "Hahahaha
      COOOO??? 75F????? HAHAHAHa!!!!" I zawołała do tej drugiej, która
      układała/poprawiała coś na półkach/wieszaczkach: "Kaśkaaa (a może Zośka, Kryśka
      lub Teofila) tu babka się o 75F pyta !!!! hahahaha!!!" Druga parsknęła śmiechem,
      jakby jej kto najlepszy dowcip opowiedział...
      Wiem, że Atlantic, to nie jest jakaś super firma, ale byłam mocno zdeterminowana
      i wchodziłam wszędzie.
    • mary_lu GDAŃSK, Galeria Bałtycka - LANORO 03.10.08, 08:52
      Ten sklep mógłby się znaleźć w "znośnych sklepach", nawet mimo
      bardzo przesadzonych cen, bo miewają spore miski, co prawda dopiero
      od 70-tek, ale jednak. W dodatku miewają modele bardzo ładne i
      kolorowe, wykraczające poza granicę "do D".

      Niestety, panie ekspedientki prezentują takie podejście, że po roku
      nawiedzania ich co kilka miesięcy przestałam wierzyć w ich głupotę,
      to chyba jednak próba manipulacji.

      Po zapytaniu o rozmiar zawsze mi mówią "niemożliwe, nie ma pani
      tyle!", gdy się upieram, jednak szukają podobnego rozmiaru, potem
      ZAGLĄDAJĄ do mojej przymierzalni i wykrzykują "a nie wygląda pani!"
      (he, pewnie że w dopasowanym brytyjczyku nie wyglądam na
      słynne "cyce jak donice").

      Następnie zostaję zasypana stanikami o przypadkowych rozmiarach
      (chyba sądzą, że jednak padnie mi na mózg i wezmę cokolwiek, bo jest
      z ładnej koronki). Prosiłam o okolice 70H/75H a dostaję 70E, 80F,
      85G.

      Ostatnio trafił mi się tam jakiś bardzo ładny miękki czarny stanik,
      chyba Barbary. Full cup, ale z tak cudnego materiału, że nawet
      mógłby zostać uznany za seksowny. Obwód dobry, jednak miska o
      literkę za mała. Wołam ekspedientkę i proszę o większy.

      -Nie ma, niestety... Ale ten jest dooobry! Świetnie pani wygląda.
      -Nie, jest za mały, proszę zobaczyć, tutaj pierś bułkuje, bo nie
      mieści się w misce.
      -Nie, raczej jest za duży, przecież pani tak wysoko ta miska sięga...
      -Bo to jest full cup! - wiedzę, że ekspedientka nic nie rozumie -
      Taki krój stanika, który ma sięgać wysoko, nie można z niego zrobić
      stanika do dekoltów biorąc za małą miskę!
      Woła drugą ekspedientkę, ta potwierdza - miska za duża, bo sięga za
      wysoko. Upieram się przy swoim i pokazuję profil biustu ugnieciony
      przez krawędź stanika.
      -No to co, chciałaby pani, żeby sięgał jeszcze wyżej? - zrezygnowana
      ekspedientka uznała mnie za przypadek beznadziejny i sobie poszła.

      Żegnając się powiedziałam, ze jeśli kiedykolwiek sprowadzą ciekawsze
      modele i lepszą rozmiarówkę, to z pewnością coś u nich kupię :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka