maith
05.03.08, 16:09
Tu wpisujemy kiepskie sklepy, które miałyśmy nieszczęście poznać.
Wymogi - spełnienie jak największej ilości poniższych warunków.
1)Jak najbardziej ograniczona rozmiarówka
(bez 60 i 65, jak najmniejszy wybór misek, a jeżeli już są większe rozmiary,
to koniecznie w pojedynczych, obowiązkowo szpetnych egzemplarzach)
2) Skłonności manipulacyjne sprzedawczyni (szczególnie mocno premiowane).
Chodzi o:
-wmawianie, że mniejszych obwodów i większych miseczek "sie nie produkuje" (i
tak samo, im większe miasto i większe możliwości sklepu, tym bardziej
bezlitosna ocena)
-chamskie zakompleksianie klientek
To słynne stresowanie klientek z dużym biustem hasłami "na taaaaaki biust, to
musi być zabudowane pod szyję", "taaaakich rozmiarów nie prowadzimy"
a klientek z małym biustem uwagami w stylu "65? Rozmiar dziecinny?"
Piętnujemy wszelkie zachowania mające na celu wmówienie klientce, że jeśli nie
chce się dostosować do ograniczonych propozycji sklepu, to to z jej biustem
jest coś nie tak.
3) Hasła "se pani zwęzi" (oceniane tym bardziej bez litości, im większe miasto
i możliwości sklepu)
4) Zmuszanie klientek do zakładania zamienników i pianie z zachwytu, że "seksi
buły" przy pokrojonym na 4 części biuście i że super leży przy biuście
dyndającym smętnie na za szerokim obwodzie.