Dodaj do ulubionych

Wąż w Kieszeni

02.04.08, 12:19
Jak go oszukujecie? Wiadomo, że kupowanie staników to nałóg i
prędzej gotowa jestem oszczędzać na jedzeniu (a jeść uwielbiam), ale
po przejrzeniu ostatnich wydatków obiecałam sobie przystopować...
Ale że akurat trzeba było pomóc koleżance zamówić stanik do sukienki
ślubnej, podczepiłam do zamówienia straplessa Fantasie. No bo
przecież i tak miałam kiedyś kupić:) A jak nie będzie pasować,
wymienię na gatki do Iony i Pollyanny, których nie zamierzałam w
przeciwnym razie kupować, więc w sumie zaoszczędzę:)
Też się tak usprawiedliwiacie przed sobą z kolejnego nieplanowanego
zakupu?:)
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 12:20
      Ja udaję, że nie widzę.
      Hehehe
    • jaagna Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 12:26
      Ja wyprzedaję (nawet trochę) niepasujące staniki i tłumaczę sobie, że przecież z dyndającymi cyckami nie będę latać. A drugie to: "nie piję, nie palę, dobrze się prowadzę", więc choć pogrzeszę taaaakimi stanikami.
      Właśnie jestem w trakcie tłumacznia sobie ;-)
    • lowca.stanikow Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 12:56
      ja postawiłam sobie sprawę jasno - pół życia chodziłam w czarnych
      lub białych felinach, mając zawsze dwa na stanie (bo po co więcej
      jak jednakowo brzydkie), więc na drugą połowę życia należy mi się
      ten rajski ogród koronek :)
      • victoria08 a ja sie nie tlumacze:P 02.04.08, 12:59
        płacę ze swojej pensji to moja broszka;) inna bajka ze nie mamy wspolnego konta,
        heh.
        to fakt stare staniki chce sprzedac te ktore sa ladne by miec kase na nowe.
        tylko badzmy szczere ile mozna dostac za uzywany? 20-30-40zl?

      • slim.fast Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 13:17
        lowca.stanikow napisała:

        > ja postawiłam sobie sprawę jasno - pół życia chodziłam w czarnych
        > lub białych felinach, mając zawsze dwa na stanie (bo po co więcej
        > jak jednakowo brzydkie), więc na drugą połowę życia należy mi się
        > ten rajski ogród koronek :)

        Ja miałam i mam dokładnie tak samo - stawiam sobie sprawę jasno i przejrzyście i
        nie zamierzam się przed sobą tłumaczyć. No, najwyżej trochę przed mężem ;-)))
    • pierwszalitera Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 12:57
      Ja zamawiając staniki tłumaczę sobie, że to tylko do "zmierzenia" i wynajdowania idealnego rozmiaru i modelu, albo sprawdzenia kompatybilności koloru z moją cerą. ;-) Przecież kupić nie muszę. ;-) Ale jak już jest, pasuje i leży dobrze, a nawet cudownie, to tłumaczę sobie, że to przecież tak trudno dopasować odpowiedni model, więc jak nie zatrzymam to będę żałować. Na potwierdzenie czytam jeszcze trochę na forum o kaczych dziobach i podobnych katastrofach, stwierdzam, że mam wielkie szczęście i... odrywam metkę. :-DDD
      • victoria08 Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 13:01
        no i trzeba dodac ze mi sie udalo dobrac tylko 1 model na razie:(
        inne wymieniam rozmiary a Masquerade moje ukochane juz nie mam na co wymienic
        wiec poluje dalej.. tylko kase musze odzyskac ze zwrotow.
        coz. marze o sklepach w Polsce w 3city gdzie wchodze przebieram wybieram i kupuje:)
    • yaga7 Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 13:09
      Ja już przestałam szukać pretekstów, usprawiedliwiać się itp.
      Jeżeli chcę coś kupić, kupuję. Jeżeli nie mam kasy, nie kupuję - jak dla mnie to
      proste ;)
      Poza tym dzieci na stanie brak, chlebem i wodą nie żyjemy, na kogo mam wydawać,
      jak nie na siebie? ;)
    • ruskalala Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 13:22
      Z racji ograniczonych środkow finansowych szukam, wybieram i
      podtykam przeróżne staniki siostrze <!>
    • ocisza Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 14:04
      A ja jak już mam w przybliżeniu pojęcie jaki rozmiar powinnam nosić to obeszłam
      sklepy stacjonarne i zbliżony rozmiar był JEDEN. No i oczywiście nie pasował...
      A na to, żeby zamówić wachlarz różnych staników ze sklepów internetowych i
      poprzymierzać wąż nie pozwala. Na koncie jest kasa, ale w najbliższym czasie
      czeka mnie tyle poważnych wydatków, że aż mnie skręca, czy starczy mi kasy. No i
      wąż w kieszeni ma teraz uprzywilejowaną pozycję, a ja się męczę w niewygodnych
      szmatławcach. Pocieszam się, że za kilka miesięcy wynagrodzę to moim cyckom ;-)
    • limonka_01 Utłukłam gada :) - n/t 02.04.08, 14:10
      • rennya LImonka - oplułam monitor:P n/t 02.04.08, 21:54

        • mig_usia ja tez;) 02.04.08, 23:54
          • aska01 Re: I ja :) nt. 03.04.08, 00:27
    • thorrey Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 14:25
      Ja sobie mówię, że jest to jedyna "luksusowa" rzecz na którą muszę
      sobie pozwolić i na którą naprawdę nie warto żałować pieniędzy. Całą
      resztę ubrania (orócz butów i kurtek) kupuję w lumpeksie (markowe
      angielskie i włoskie ciuchy za grosze), kremy kupuję za 10 zł (i tak
      nie widać różnicy, niezależnie od tego czy wciera się 10 czy 100
      zł), do kosmetyczki nie chodzę (i tak za dwa tygodnie skóra robi się
      taka sama).
      Natomiast różnicę między dobrym a złym stanikiem widać od razu, zob.
      blog kasicy_k i niektóre fotki z biustów tygodnia.
    • aadrianka Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 14:55
      Wiem świetnie, że gdybym dorwała gdzieś Antosię Masquerade w swoim
      rozmiarze, kupiłabym bez cienia wahania:) Mimo obietnic, że kolejny
      stanik dopiero w czerwcu itp. Powstrzymuje mnie tylko wizja, że
      jeszcze biust zmigruje.
      Ale jak się chodziło całe życie w 75E...
    • martulka_s Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 15:06
      Mój jakoś taki cichy jest. Tak ledwo co syczy. Z łatwością go ignoruję jeśli o
      staniki chodzi. Mąż już też się oswoił z tym i nawet nie spojrzy krzywo ; )
      • ciri1971 Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 15:21
        Mój odpuścił. W starciu ze stanikami nie ma szans.
    • vasylkova Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 19:59
      ja przeliczam na dniowki. a drozszego niz 1 dzien jeszcze nie kupilam. potem to juz nie ma nawet co tlumaczyc - jeden dzien pracy za stanik? to przeciez jak za darmo.
      • wielebnna Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 22:31
        vasylkova napisała:

        > ja przeliczam na dniowki. a drozszego niz 1 dzien jeszcze nie kupilam. potem
        to> juz nie ma nawet co tlumaczyc - jeden dzien pracy za stanik? to przeciez
        jak za darmo.

        nie jest to przelicznik dla wolnego strzelca :P
        za to przeliczam na triumphy, w których chodziłam przed oswieceniem - jak
        narazie kazdy wyraźnie tańszy, a o ile lepiej leży:)
    • the_mariska Żeby to jeszcze o węża chodziło... 02.04.08, 20:07
      Właśnie miałam nadać przelew dla agamary za kolejny stanik, ale wcześniej na
      wszelki wypadek sprawdziłam stan konta po ostatnich nie tylko stanikowych
      zakupach... i co? _22_ _ZŁOTE__!!! Ciężkie jest życie studenta. Nie wiem, gdzie
      mi się podziały te pieniądze, miałam wyliczone. I nawet wsparcie finansowe od
      matki jeszcze nie przyszło... :(
    • aniaiewa Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 20:21
      Zawsze mowie sobie, ze jakos to bedzie i... z mocno zamknietymi oczami
      przyciskam guziczek "zamow"
      No i jakos to jest;)
      Ale teraz czekam na pelna migracje, wiec mimo ze moje 75F juz troche bulkuje i
      musialam podszyc obwody, to twardo sie trzymam i tylko chwilach slabosci ogladam
      stronki w internecie
      Ania
    • marioladabr Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 20:40
      kurdę, mój miewa się dobrze... na razie tylko szukam okazji na allegro... ale ten wąż coraz mniejszy się robi i dojrzewam do szaleństwa stanikowego. A mąż jak ostatnio zobaczył, że licytuję stanik za 90 zł to powiedział "jeju, 9 dych za stanik!?" uświadomiłam go, że to okazja, bo normalnie to min. 150 zł. Eh
      • lowca.stanikow Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 21:01
        no, ci faceci jacyś dziwni!
        jak za samochód mogą przepłacać dziesiątki tysięcy zł (bo samochód
        który spełnia swoje funkcje, czyli jeździ, można kupić za 1/10 czy
        1/100 tego, co gotowi są wydać)
        to jak kobieta "przepłaca" kilkadziesiąt złotych (zamiast kupić bury
        namiot, który jakoś tam biust trzyma - dokłada np 50 zł czy 100 zł i
        ma cudo),
        to jakoś ich to tak strasznie szokuje... :)
        • marioladabr Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 21:05
          Niestety tak mają - dziwaki... Ale akurat mężem się średnio przejmuję, mamy osobne konta i jakoś jedno drugiemu nie zagląda w kieszeń - osobiste węże wystarczą.
        • semele2 Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 21:15
          Faceci stanowczo są dziwni. Ostatnio mój luby pochwalił się publicznie, że on
          tam umie mi wybrać stanik. Nie chciało mi się wierzyć, to zapytałam, czy pamięta
          rozmiar. Wyrecytował, skubany. Z rozróżnieniem na brytyjską i kontynentalną
          rozmiarówkę. Przerosło go dopiero przeliczenie obwodu na cale.

          Mam nadzieję, że zanim ze mną zamieszka, oswoi też informację, ile takie cuda
          kosztują :D.
    • olusimama Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 20:55
      mówię mu, że ma zamknąć pysk, bo to moje pieniądze, z mojej pracy i moja sprawa
      jak je wydam ;)
      Nie wydam na bluzki, spodnie, kiecki, kupię je w lumpku albo wcale. A stanik
      kupię.

      Tym sposobem ostatnio wysłałam do Galerii fotkę, na której mam na sobie
      bluzeczkę bawełnianą za 6zł z lumpeksu, ozdobioną koralikami przez moja mamę. A
      pod nią Antośkę za 155zł heh.
      • lowca.stanikow Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 21:05
        perfekcyjna Biuściasta z Ciebie, ja jeszcze nie dorosłam do takich
        proporcji w wydatkach, ale już się zbliżam! :)
    • semele2 Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 21:10
      Wąż siedzi cicho. Od zakupów powstrzymuje Demon Poczty. Już prawie miesiąc
      czekam na paczkę z Melissy, nawet reklamację już na poczcie złożyli. Powtarzam
      sobie, że niedługo już przyjdzie, nieważne, czy miski dobre, czy niedobre, ale
      przyjdzie. Wtedy go założę, zademonstruję mamie, że po dopięciu się w 70 nie
      robię się sina i dostanę dofinansowanie na kostium kąpielowy. A że do tej samej
      paczki dorzucę Tango balconette, które powoli zaczyna mi się śnić po nocach...

      Tylko jak to się dzieje, że wszystkie pieniądze mi idą na książki, staniki i
      bilety kolejowe?
      • lowca.stanikow Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 23:14
        może jesteś Podróżujący Mól Książkowy płci żeńskiej? :)
        • semele2 Re: Wąż w Kieszeni 02.04.08, 23:49
          I niewymiarowy. Nie zapominaj o niewymiarowym. W zeszłym tygodni gawędziłam
          sobie z paniami z Triumpha i dowiedziałam się, że one 70 zamawiają tylko do E.
          Bo to duży biust jest. To nie wyskakiwałam z brytyjskim J :D
    • sabina_a Re: Wąż w Kieszeni 04.04.08, 12:27
      Mnie się juz snia biustonosze po nocach. Jesli chodzi o weza to wciagnelam w
      sprawe meza ;)
      tzn pokazuje mu co mi sie podoba, a ze on jest fanatykiem bielizny, to sie
      zgadza :) chociaz nie powiem zeby bylo tanio.
      Oboje udajemy ze to taki niezbedny zakup, jak chleb np ;) albo pieluchy dla
      Malej (chociaz wlasnie uczymy sie nocnikowac).
      A jesli chodzi o sny to dzisiaj w nocy snila mi sie rozowa Arabella, ohhh.
      Ale z tym musze troche poczekac... Na kolejna pensje meza.
      pozdrawiam i zycze usanych zakupow :)
    • lori_anna Re: Wąż w Kieszeni 04.04.08, 13:26
      ja dopiero zaczynam stanikową przygodę i wszystko jest mi potrzebne,
      bo mam dopiero 2 staniki, z tym jeden taki średni i jeden ok :)
      a poza tym wszystko przerzucam na ślubny budżet (staniki do sukni),
      który słabo kontroluję ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka