Dodaj do ulubionych

Kostiumy w Wysokich Obcasach

07.06.08, 10:55
Nie wiem, co tu taka cisza - nikt jeszcze nie czytał? Żadnych reakcji?:))
Jak dla mnie wszystko tam ładnie wyłożone, wydaje się, że to same oczywistości
- absurdalne rozmiary, niemożność kupienia osobno góry i dołu, szycie wszystko
wg jednej sztancy, jak na roboty jakieś - może to kolejna kropla, która
zacznie drążyć skałę.
W każdym razie - gratuluję!
Obserwuj wątek
    • aadrianka Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 11:01
      Jeszcze nie czytałam, wersji elektronicznej nie mogę znaleźć...
      • turzyca Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 11:02
        Wersja elektroniczna bedzie dopiero w poniedzialek, :( chyba ze zrobia z tego
        newsa weekendowego.
    • frambuesa_m Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 11:59
      ja właśnie przeczytałam, czekam na audycję w TOK FM. Lekki niedosyt czuję, bo co
      z tego że wiele kobiet uzna - "tak, właśnie mnie dotyczy ten problem", jak i tak
      recepty tam nie ma - wspomnienie o forum jest takie mimochodem
      wczoraj szukałam kostiumu, więc czuję ten ból na świeżo :)
      w atlanticu śliczny miękki biustonosz - miski A,B,C - nie wiadomo czy się śmiać
      czy płakać - tyle kasy wywalają na obecność w centrach handlowych i reklamę, a
      szyją dla nikogo w sumie :)))

      narasta we mnie taka straszna złość na to wszystko
    • vesper_lynd Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 13:09
      Rozumiem, że tekst miał być uniwersalny - i dla mało- i dla biuściastych sensu stricte - ale w efekcie nie mówi niewiele :[ (bo i objętościowo artykuł króciutki).
      Zaczepił kilka podstawowych problemów, ale recepty na nie - żadnej.
      Kwestia "brytyjskich sklepów" przedstawiona jako oferta nieosiągalna dla zwykłego śmiertelnika, ale umówmy się: w tym momencie to JEDYNA oferta. Można sobie zaoszczędzić, żeby mieć porządny i estetyczny kostium. Szkoda, że nie podkreślono tego, że co prawda za horrendalne sumy, ale SĄ kostiumy uwzględniajace potrzeby kobiet.
      Ale rozumiem, że miał to być apel do producentów, że armia klientek czeka niezadowolona ich ofertą!
    • morgen_stern Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 13:14
      Może zbyt wiele oczekiwałam, ale artykuł wydaje mi się trochę
      chaotyczny. Niby wszystko zostało wspomniane, ale jakby nie do końca
      było wiadomo do kogo jest kierowany. Zabrakło mi tam pazura, jeśli
      wiecie, o co mi chodzi. Chyba się rozbestwiłam przy ciętych piórach
      niektórych forumowiczek ;-) to one tak naprawdę powinny napisać taki
      artykuł..
      • hermenegilda_k Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 14:21
        dla mnie to tylko połowa artykulu - brakuje w nim jednak rzetelnych
        wskazowek,gdzie mozna kupic dobry kostium i co to jest dobry
        kostium.
        Mam wrazenie, ze zabraklo wlasnie tej proby rozwiazania problemu.
        Poza tym umwomy sie, ze mozna kupic osobno majtki i stanik od
        kostiumu, wlasciwie we wszystkich sklepach sieciowych jednak
        kupujemy gore i dol oddzielnie. Moim zdaniem, problem tkwi w blednej
        rozmiarowce - 36,38,40 itp a nie 65D, 65DD itd - czyli problem
        walkowany pewnie od poczatku lobby.
        Ale dobrze, ze w ogole pisza a nie zamiataja pod dywan.
        • yavanna86 Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 08.06.08, 11:56
          Fakt, dobrze że zwrócili uwagę na potrzeby sporej grupy klientek. Aż byłam
          zaskoczona, że to jest taki problem, mimo uświadomienia stanikowego...
          (Czemu? Bo akurat na plażę preferuję kostium bez fiszbin, bez gąbki, po prostu
          ciałozakrywacz:P a takowe na ogólnie rozumiany rozmiar 38(65E) można dostać bez
          problemu, np w RE, New Yorkerze czy H&M, gdzie zresztą tez można kupować majtki
          i stanik innego rozmiaru...ale faktycznie dla osoby, która stawia kostiumowi
          takie wymagania-a nawet większe, niż stanikowi, problem jest spory)
          • agafka88 Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 08.06.08, 12:09
            yavanna86, kupić zwykły, miękki "sutkozakrywacz" też nie jest łatwo. Mam już jeden dobry kostium z kalyani, ale ostatnio stwierdziłam, że kupię sobie taki zwykły miękki bez fiszbin, ze żeby mieć na zmianę - bo ja w wakację prawie codziennie na plaży jestem :) I co się okazało? Nie jest łatwo w wpakować biustu w rozmiarze 30G/GG w taki zwykły miękki kostium. 40stka kroi mi piersi na parę kawałków, w 42 mam piękne buły, a 44 jeszcze nie spotkałam w tych sieciówkach :)

            Dlatego właśnie cieszę się, że poruszono ten temat w TOK FM, bo wiele nieuświadomionych dziewczyn, które mają problem z zakupem kostiumu stwierdzi, że to nie z nimi jest coś nie tak, tylko z producentami :)
          • adryjanna Yavanna86, łał ;) 09.06.08, 13:24
            Jakim cudem przy 65E wcisnęłaś się w 38? Mi przy tym samym rozmiarze biustonosza
            38 NIC nie przykrywa, skończyłam w 44 i to dość nieładnym, dlatego jak masz
            jakieś konkretne przykłady w co się mieścisz i z jakiej firmy daj mi znać ;)
    • mauzonka No jak to cisza!? 07.06.08, 16:47
      Przecież dziś komentowałyśmy ten artykuł na antenie TOK FM. Mało?:)
      Zaraz wrzucę plik dźwiękowy na Balkonetkę, więc żądne komentarzy będą mogły posłuchać:)
      • szprota Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 16:56
        No i właściwie dopiero artykuł plus wasza audycja sprawiły, że zrobił się z tego
        niezbędnik różnobiuściastych :) (słuchałam, a jakże! fajnie brzmicie, dziewczyny!)
        • the_mariska Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 17:04
          Mam wrażenie, że to właściwie Mauzo gadała, Sylwiastka ją uzupełniała a ja się
          wtrąciłam od czasu do czasu bez ładu i składu :) Koleżanki z akademika wyśmiały
          mnie na wstępie, ale chyba jako całość nie wyszło tak źle, prawda? :)
          • maja_sara Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 17:18
            Wy dziewczyny naprawdę dobrze wypadłyście, może na poczatku
            czuć/słychać było troszkę Waszą tremę, ale potem już nie. Za to
            pani prowadząca/ to ma być dziennikaraka??/ tak sepleni, że ciężko
            się skupić na tym co mówi. Ja mam zboczenie zawodowe "w tym
            temacie" i naprawdę słuchałam jej z bólem, skupiona raczej na tym
            JAK mówi, zamiast CO mówi...
            Hmmm, a co miała wnieść do dyskusji wypowiedź słuchaczki, która
            poinformawała, że plaża naturystów wyleczyła ją z kompleksów?? No
            ale to pytanie do tamtej pani. Ja chcę się czuć dobrze w kostiumie
            kąpielowym na zwykłej plaży i o tym była mowa:-)
            • roza_am Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 17:26
              Stanę w obronie prowadzącej.
              Wiele z Was pisze, że nie lubi jej dykcji i maniery w głosie. Sama miałam podobne odczucia kilka lat temu, gdy regularnie słuchałam Tok-u.
              Współcześnie zauważam (zausłyszam :)) znaczną poprawę. Pani Ewa musiała naprawdę ciężko pracować, bo efekt jest bardzo wyraźny. I za to wielki szacunek.
              p.s. O tym, że pracuje nad swoim głosem sama mówiła na antenie owe kilka lat temu.
              • magdalaena1977 Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 22:28
                roza_am napisała:
                > Współcześnie zauważam (zausłyszam :)) znaczną poprawę. Pani Ewa musiała naprawd
                > ę ciężko pracować, bo efekt jest bardzo wyraźny. I za to wielki szacunek.
                Dla mnie styl i sposób zadawania pytań przez tą panią jest nie do zniesienia i
                dlatego do dawna w sobotę o 15:00 TOK wyłączam. I barwa głosu nie ma tu nic do
                rzeczy.
          • szprota Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 17:22
            Oj nie, nie wyszło. Słychać Cię było faktycznie stosunkowo najmniej, za to
            najszybciej ;) (btw, gratuluję dykcji, przy naprawdę ponaddźwiękowym tempie
            rozumiałam każde słowo!), ale pozwolę sobie się nie zgodzić, że bez ładu i składu.
            Ogólnie, bo był moment, kiedy przestałam się skupiać na tym, która z was co mówi
            - wszak bywało, żeście mówiły omal jednym głosem - cudowna pewność, żelazna
            logika ciasnego obwodu i dopasowanej, odpowiednio przeliczonej miseczki.
            Prowadząca brzmiała niekumato i ciut "rozlaźle", ale jak wspomniałaś niżej, taki
            ma sposób na prowadzenie audycji i fajno.
            Miałyście okazję rozmawiać ze słuchaczami poza anteną?
            • szprota korekta 07.06.08, 17:24
              szprota napisała:

              szprota napisała: Oj nie, nie wyszło

              Tzn - nie wyszło _źle_. Wyszło dobrze, znaczy.

              szprota napisała: ale jak wspomniałaś niżej...

              Tzn Mauzonka wspomniała.
          • maith The_mariska 07.06.08, 17:54
            Mówiłaś owszem niewiele, ale bardzo sensownie, wrażenie zrobiłaś świetne.
      • agafka88 Re: No jak to cisza!? 07.06.08, 17:09
        fajnie gadałyście :D najbardziej mi się podobał sposób w jaki określiłaś
        mauzonko te skrętne fiszbiny czy jakoś tak :D Poza tym myslę, że przybędzie nam
        na lobby nowych dusz po tym programie :) Dobrze, że poruszyłyscie też problem
        róźnych typów sylwetki


        tylko sposób przeprowadzania wywiadu mi się nie podobał, a zdecydowanie ten
        moment gdzie się spytała gdzie można kupić tankini, a potem jakos zaczęła się
        śmiać. Kobieta robi drugi program z biuściastymi i nie wie, że staniki się przez
        internet zamawia?
        • mauzonka prowadząca 07.06.08, 17:16
          Agafko, wbrew pozorom, prowadząca jest bardzo sypmatyczną babką i prowadzi audycje w specyficzny, ale przemyślany sposób. Otóż ona w trakcie audycji zamiast stawiać się w roli eksperta, który przepytuje gości z tematyki, przyjmuje rolę totalnego laika, osoby ciemnej i nic niewiedzącej, tak, aby tzw. "słuchacz z ulicy" odnalazł się w zadawanych przez nią pytaniach:) Kiedy rozmawiałyśmy z nią przed programem była - uwierz - duuużo bardziej "kumata", niż można było wywnioskować z samej audycji.

          Imho taki sposób prowadzenia audycji radiowej jest bardzo dobry. Być może stara wyjadaczka stanikowa nie dowie się z takiego programu nic nowego, ale ktoś, kto nie ma o temacie pojęcia - owszem.

          Cieszę się, btw, że Ci się podobało:)
          • maja_sara Re: prowadząca 07.06.08, 17:23
            To, że prowadząca udaje w rozmowie na antenie laika, to ja
            zapisałabym jej akurat na plus, nie na minus.
            Bo z założenia był to program dla tych nieuświadomionych stanikowo
            i rozmiarowo kobiet.
            Udając laika mogła zadawać pytania jak przeciętna dziewczyna z
            ulicy, nia mająca pojęcia o zakupach w necie, bieliźnianych firmach
            brytjskich i ich rozmiarówkach.
            Inaczej romowa nie byłaby rozmową wnoszącą coś nowego i
            pouczajacego, a jedynie peanem na cześć brytjskich firm.
            • maith Re: prowadząca 07.06.08, 17:52
              I co mi się szczególnie podoba:

              - pytania owszem są zadawane z punktu widzenia laika (cudowna odmiana po
              dziennikarzach wymądrzających się na tle ekspertów zapraszanych do studia)

              - ale z drugiej strony ja np. widzę, że ona doskonale panuje nad tematem i musi
              wiedzieć o czym mówi, bo niby przypadkiem wraca do ważnych spraw, które nie
              zostały odpowiednio wytłumaczone. Ludzie słuchają tego, jak zwykłej luzackiej
              rozmowy, ale ta rozmowa nigdzie jej nie ucieka.

              Są dziennikarze przeszkadzający, przy których to goście muszą się pilnować, żeby
              z tematu nie wyszła sieczka, bo rozmawiają z ludźmi naprawdę nie mającymi
              pojęcia w czym rzecz, więc jest im wszystko jedno, gdzie im rozmowa podąży, byle
              czas się zgadzał i gadane było.
              Są też dziennikarze udający ekspertów na tle osób zaproszonych do studia. Tu
              metoda jest prosta - dowiadujemy się paru podstaw od zaproszonych gości przed
              rozmową, a potem wykorzystując ich tremę i nasze obycie medialne robimy z siebie
              gwiazdę.
              W obu tych przypadkach słuchacze/widzowie tracą.

              A Ewa Podolska jest moim zdaniem dziennikarzem pomagającym i skutecznym, dzięki
              któremu jej słuchacze od rozmówcy dowiedzą się najwięcej. Bo nie zagaduje gości,
              wygrywając własne gwiazdorstwo (a wręcz przeciwnie, wspiera rozmówców usuwając
              to co sama wie na dalszy plan). Ale z drugiej strony stara się wcześniej
              zorientować w temacie, dzięki czemu cały czas panuje nad rozmową.
              • sylwiastka Re: prowadząca 07.06.08, 20:25
                ja też stanę w obronie poradzacej. Przed audycją wspólnie
                ustaliłyśmy jakie tamaty chcemy poruszyć i pani Ewa pilnowała abyśmy
                nie zbaczały zbytnio z toku romowy...
                A jak wyszło, to jeszcze nie wiem, boje się sama siebie słuchać:)
                Mauzonka nas (mnie i Mariskę) ratowała, bo był to nasz antenowy
                debiut i miałysmy ogromna treme. Ale może jeszcze nas kiedyś
                zaprosza do radia:)
                • kasica_k Re: prowadząca 07.06.08, 23:35
                  Sylwiastka, słuchaj i nic się nie bój :) Wypadłaś fantastycznie, rzeczowo i
                  kompetentnie. Jak Wy wszystkie :)
            • magdalaena1977 Re: prowadząca 08.06.08, 01:13
              maja_sara napisała:

              > To, że prowadząca udaje w rozmowie na antenie laika, to ja
              > zapisałabym jej akurat na plus, nie na minus.
              Ale to jest TOK FM czyli radio zakładające określony poziom słuchaczy. I jak
              rozmawiają w tygodniu o polityce zagranicznej to zakładają, że słuchacz -
              wykształciuch zna np. sytuację w USA przed wyborami. W sobotę rano są Ranni
              Politycy i prześmiewcze "W pół do czwartej RP" wymagające znajomości newsów,
              które są obśmiewane.
              A od 15:00 jakby zakładali, że w weekend nadstawiają ucho naiwni prości ludzie z
              ulicy.
          • m.arta.m Re: prowadząca 07.06.08, 22:50
            też mi się spodobało to, że prowadząca zadawała pytania, które mogą kołotac się
            w głowach nieuświadomionych. Dla nas, które już więcej lub mniej nt.
            stanikologii wiedzą, pytania te mogły być bezsensowne, oczywiste, naiwne. Ale te
            nieuświadomione albo nigdzie poza lobby na nie odpowiedzi nie otrzymają, albo
            nawet nie odważą się nad tymi kwestiami zastanawiać.
            Muszę zadać to pytanie- czy prowadząca była dobrze ostanikowana? ;)

            • the_mariska Re: prowadząca 07.06.08, 23:51
              Niestety muszę przyznać, że stanik miała na sobie tragiczny, ale Mauzonka
              obiecała dać jej namiary na Marysię z Peachfield. Miejmy nadzieję, że przy
              okazji następnej stanikowej audycji będzie już miała Stanik Idealny :)
    • mauzonka Już można posłuchać na Balkonetce 07.06.08, 18:25
      Dla wszytskich, które przegapiły albo chcą usłyszeć swoje głosy:): podcast z audycji jest już do posłuchania na balkonetka.pl
      Miłego słuchania:)
      • the_mariska Re: Już można posłuchać na Balkonetce 07.06.08, 18:28
        A jeżeli komuś ten player nie chce się uruchomić (tak jak mi), po kliknięciu w
        'download' audycja zapisuje się na dysku i wszystko działa jak trzeba :)
    • maith Myślę, że temu facetowi 07.06.08, 19:35
      Myślę, że temu facetowi chodziło o wąski/szeroki mostek.
      Bo rozstaw piersi oznacza także to, że jedna osoba potrzebuje fiszbin złączonych
      na mostku, a druga potrzebuje przerwy między fiszbinami.
      Jak osoba z szerokim rozstawem założy sobie stanik o wąskim mostku, to ma na
      środku kawałek aureolki. Ponieważ ten problem częściej występuje na LMB, to i
      tam dziewczyny będą pewnie lepiej zorientowane, które marki dają ten efekt.
      Pour moi daje np. dość szerokie mostki
      b75.blox.pl/2008/02/Pour-Moi-Provence-underwired-bra.html
      W kostiumach kąpielowych nie wiem, które lepiej wybrać.
      Natomiast kupując przez Internet, czy patrząc w sklepie, po prostu widać, że
      dany model ma między fiszbinami jeszcze z 2 cm przerwy, a inny ma fiszbiny w
      zasadzie przyklejone do siebie.

      Z drugiej strony dziewczyny małobiuściaste często myślą, że mają szeroki
      rozstaw, a tak naprawdę noszą po prostu wąskofiszbinowe staniki, które kończą
      się wcześniej i odcinają kawałek piersi. Wtedy wystarczy stanik
      szerokofiszbinowy i problem znika.
      • the_mariska [OT] - Wąski mostek 07.06.08, 19:40
        Znasz może parę modeli o jak najwęższym mostku (niekoniecznie plandże)? Bo takie
        akurat są potrzebne mojej mamie, większość staników nawet w dobrym rozmiarze
        (30F) ląduje jej fiszbinami na piersiach. W plandżach mama czuje się mało
        komfortowo, bo ma biust 'budyniowaty' i zależy jej na dobrym podtrzymaniu...
        • maith Re: [OT] - Wąski mostek 07.06.08, 20:57
          Tak, bo sama szukam wąskich mostków. Inaczej mostek wygląda tak, jakby ktoś mi
          wciskał w pierś bok widelca - horror.
          Był nawet kiedyś taki temat i ja tam chwaliłam modele, które lubię:
          -Kalyani Natural Charm
          -Fantasie Lily
          -R&P Isabella
          Inna sprawa, że u mnie fiszbiny na mostku często układają się bokiem.
          Bo ja tam, uczciwie rzecz ujmując, w ogóle nie mam na nie miejsca.
      • k_linka Re: Myślę, że temu facetowi 08.06.08, 00:29
        A ja sadze raczej ze dotknal go (?) problem za malego stanika. Ja tez kiedys
        myslalam ze mam straszliwie szeroko rozstawione piersi... I ze to jest przyczuna
        wbijania sie zewnetrznej krawedzi fiszbina w bok piersi... Na to ze przyczyna
        jest zamalosc miski nie wpadlam
    • butters77 Dziewczyny i prowadząca:) 07.06.08, 20:53
      Mauzonka, Sylwiastka, Mariksa - byłyście świetne!!! Słuchałam na bieżąco, ale
      musiałam wyjść tuż przed końcem i dopiero teraz dorwałam się do kompa, żeby
      napisać. Naprawdę, SERDECZNE GRATULACJE! Mówiłyście bardzo rzeczowo i udało Wam
      się wpleść w rozmowę wiele potrzebnych wątków (o "poduchach" wypychających
      miseczki, o tym, jak ważny jest odpowiedni stanik na plaży, o SAMODZIELNOŚCI w
      doborze bielizny - nawet jeśli nie trafimy na kompetentną ekspedientkę itp.)-
      myślę, że zyska na tym wiele kobiet słuchających audycji. Mauzonka - jak przy
      pierwszej audycji - zachwycała mnie swoimi radykalnymi wypowiedziami (np. o
      tragicznej sesji:) - takie rzeczy bardzo zapadają w pamięć, a słabości
      faktycznie trzeba piętnować:) Sylwiastka - bardzo słusznie o
      kostiumach-zasłaniaczach i rzeczonych poduszkach w miseczkach. Mariksa -
      rzeczywiście mówiłaś nieco mniej niż pozostałe dziewczyny, ale za każdym razem
      rozsądnie i rzeczowo (dlatego żałowałam, że nie odzywasz się częściej:) Naprawdę
      - ŚWIETNA ROBOTA, DZIEWCZYNY! Jesteście dzielne i macie fajowe głosy:)

      A co do prowadzącej - być może czasem sprawia wrażenie "zblazowanej";), ale
      wierzcie mi - to sympatyczna i otwarta na "biuściasty" temat babka (opieram to
      na pierwszym spotkaniu z nią - po artykule w WO). Myślę, że część pytań
      "laickich" wynikała tylko z tego, żeby od podstaw wprowadzić słuchaczy w temat -
      a nie z nieprzygotowania prowadzącej. Słowem - nie jest najgorzej;)
      • mauzonka Dziękuję:) 07.06.08, 23:29
        Butters, Dziewczyny - dziękuję ogromnie za Wasze miłe słowa:)
        Po przesłuchaniu audycji stwierdzam, że głos często w ogóle nie oddaje intencji mówiącego, a na antenie nie słychać ironii, niektóre rzeczy brzmią okropnie poważnie:) Najgłupiej wyszło w kontekście tych prześwitujących sutków, jak palnęłam, że to nie przeszkadza i na plaży możemy sobie pozwolić na trochę więcej luzu w tym względzie. Teraz płonę burakiem:))
        • the_mariska Re: Dziękuję:) - ja też dziękuję wam wszystkim:) 07.06.08, 23:58
          Podpinam się z całego serca pod podziękowania Mauzonki :)

          W sumie trochę się denerwowałam (a jak się denerwuję, to mówię szybko, co
          zresztą słusznie zauważyłyście) i bałam się, że nagadałam strasznych głupot. Do
          tej pory jeszcze nie odważyłam się przesłuchać tej audycji, znajomi z akademika
          przywitali mnie histerycznym śmiechem ('Czy twoje piersi lubią migrować?
          Hehehe') i podejrzewam, że mieli ku temu jakiś powód ;) Dobrze, że chociaż
          waszym zdaniem nie wypadło źle :))

          A teraz idę posłuchać, co ja tam takiego ciekawego nagadałam :)
          • butters77 Re: Dziękuję:) - ja też dziękuję wam wszystkim:) 08.06.08, 12:17
            The_mariksa, na pewno słuchając, nie poznasz swojego głosu;) Ja nie mogłam
            uwierzyć, że tak dziwnie gadam:) Ale serio - moim zdaniem wypadłaś świetnie (i
            nawet nie zwróciłam uwagi na mówienie szybko - sama na co dzień mówię szybko i
            uważam, że dzięki temu można w krótkim czasie przekazać wiele informacji;) A w
            akademiku śmiali się pewnie bardziej z tematu (czyli "poważnej rozmowy nt.
            migracji piersi":) niż z Twojego występu.

            Powtórzę raz jeszcze - DZIEWCZYNY, BYŁYŚCIE ŚWIETNE!!!
        • kasica_k Re: Dziękuję:) 08.06.08, 00:14
          mauzonka napisała:
          >Najgłupiej wyszło w kontekście tych prześwitujących sutków, jak palnęł
          > am, że to nie przeszkadza i na plaży możemy sobie pozwolić na trochę więcej luz
          > u w tym względzie. Teraz płonę burakiem:))

          No co Ty! Tzn. z burakiem pewnie Ci do twarzy, ale osobiście nie widzę w tym nic
          głupiego. Tak, ja też uważam, że możemy sobie pozwolić na więcej luzu na plaży i
          nie rozumiem, o co takie halo z tymi prześwitującymi sutkami :)
      • zarin Re: Dziewczyny i prowadząca:) 07.06.08, 23:49
        Właśnie, mnie też się całkiem podoba taktyka prowadzącej, to doskonały sposób,
        żeby zrealizować w ramach audycji konkretny materiał i wprowadzić kogoś
        kompletnie niezorientowanego w temat. I mam wrażenie, że te niekiedy tendencyjne
        zagrania, te teksty w stylu "kiedy się w ogóle nie ma biustu" były zrobione
        celowo i miały pokazać pewien stereotypowy tok myślenia, po to, aby w końcu
        został obalony przez gości.
        A głos ma bardzo charakterystyczny, to jest zaleta.
        • mauzonka Re: Dziewczyny i prowadząca:) 07.06.08, 23:58
          > zagrania, te teksty w stylu "kiedy się w ogóle nie ma biustu" były zrobione
          > celowo i miały pokazać pewien stereotypowy tok myślenia, po to, aby w końcu
          > został obalony przez gości.
          Zarin, dokładnie tak! To było nawet widać w jej mimice:)

          A jeszcze a propos Podolskiej - zwróćcie uwagę, że ona prowadzi audycje przez cały dzień na sto tysięcy różnych tematów: jak dobrać stanik, jakie wybrać ubezpieczenie mieszkania na wakacje, jak postępować w razie poparzenia, jak dbać o chronione gatunki ptaków, jak żyć ze stomią, jak się malować, jakie czytać książki itede itepe. Z mojej strony wielka r.e.s.t.e.k.p.a dla pani Ewy:)
        • kasica_k Re: Dziewczyny i prowadząca:) 08.06.08, 00:10
          zarin napisała:
          > I mam wrażenie, że te niekiedy tendencyjn
          > e
          > zagrania, te teksty w stylu "kiedy się w ogóle nie ma biustu" były zrobione
          > celowo i miały pokazać pewien stereotypowy tok myślenia, po to, aby w końcu
          > został obalony przez gości.

          Oczywiście. Przecież nie chodzi o to, żeby obie strony sobie uprzejmie
          potakiwały, bo taka audycja byłaby niestrawna ("Bo ci producenci to nic dla nas
          nie robią, pani Julio, prawda? Oj, tak, nic nie robią, pani Ewo, prawda! :) Do
          wypowiedzi trzeba umieć sprowokować, czasem warto zrobić to z przekorą,
          kontrowersyjnie.

          > A głos ma bardzo charakterystyczny, to jest zaleta.

          Ja polubiłam i mogłabym słuchać pani Podolskiej choćby codziennie :)
          • aadrianka Re: Dziewczyny i prowadząca:) 08.06.08, 10:58
            A ja mimo wszystko uważam, że intonacja i sposób mówienia pani
            Podolskiej są drażniące. Nie jej wypowiedzi - audycja poprowadzona
            była świetnie. Jeśli jakiś przypadkowy słuchacz trafi na rozmowę, w
            której prowadząca zadaje pytania tonem sugerującym "nie chce mi się
            z tobą gadać", to niekoniecznie się zainteresuje i posłucha do
            końca. Gdybym nie czekała specjalnie na tę audycję, przełączyłabym
            stację - szczególnie, że jestem stuprocentowym wzrokowcem i
            wszelkie "gadanie" w radiu męczy mnie ogromnie, bo go nie rozumiem.
            I nie jest to uwaga wymierzona w głos jako taki. Audycja
            zapowiedziana została tonem normalnym.
            • agafka88 Re: Dziewczyny i prowadząca:) 08.06.08, 11:53
              Ja popieram aadriankę, abstrahując od treści merytorycznej, która wg mnie była w porządku, dykcja czy też to "zblazowanie" przeszkadzały mi w słuchaniu audycji (nie wiem, może ktoś stwierdzić, że świadczy to o mojej mniejszej inteligencji, czy coś, ale mi to po prostu przeszkadzało). I nie jest to tylko moje osobiste zdanie, słuchałam nagrania z dwoma osobami, które o stanikach nie mają jako takiego pojęcia o stanikach i im też przeszkadzał ten ton/dykcja czy co to było.

              Od ekspedientki w bieliźniaku wymagam tego, żeby potrafiła mi doradzić w doborze bielizny, od radiowca tego, żeby nie zanudzał i właśnie dykcji/miłego głosu. Dla przykładu ja delikatnie seplenię i dlatego też nie wpadło mi do głowy nigdy wrowadzić programów nawet w szkolnym radiu, chodź miałam okazję ;)


              Ale skoro ta pani pracuje w radiu i ma wiernych słuchaczy, to bardzo dobrze i nikomu nie bronię słuchać. Programy tego typu są potrzebne, można się z nich dowiedzieć wielu rzeczy, o których nie miało się wcześniej pojęcia.

              Ale ja stałą jej słuchaczką nie zostanę, bo drażni mnie to tak, jak Małgorzata Niemczyk, kiedy komentuje w TV mecze siatkówki.
    • m.arta.m Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 22:52
      Nie ma może któraś z Was mozliwości zeskanowania tego artykułu i sesji, o której
      Dziewczyny mówiły w TOKFM?
      • mauzonka Artykuł będzie online 07.06.08, 23:22
        Artykuł, sesja i cały nowy numer WO będzie online jutro wieczorem lub w poniedziałek, więc sądzę, że nie ma sensu skanować. Poza tym - jutro wciąż możesz kupić weekendową Wyborczą z Obcasami, to wszak tylko 2 złote.
        • m.arta.m Re: Artykuł będzie online 07.06.08, 23:43
          a to nie wiedziałam (nigdy nie kupuję).
          Dzięki, w takim razie spróbuję jutro nabyć, żeby zobaczyć to czarno-białe zdjęcie :)
    • sheilunia Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 07.06.08, 23:57
      Właśnie odsłuchałam. Dziewczyny, jesteście świetne. Brzmiałyście bardzo
      profesjonalnie i kompetentnie, prowadząca również, moim zdaniem, sprawdziła się
      bardzo dobrze. Dokładnie wiedziała, o czym należy wspomnieć, zadawała trafne
      pytania, powracała do najważniejszych wątków. Bardzo mi się podobało i jestem
      pełna podziwu. Brawo!!! Już rozsyłam linka z audycją wszystkim koleżankom :)
    • kasica_k Suuupaaa :-) 08.06.08, 00:01
      Nareszcie wysłuchałam i przyłączam się do gratulacji. Udało Wam się z wdziękiem
      (macie super głosy!) przekazać mnóstwo przydatnych "biuściastych" informacji.
      Świetnie, że małobiuściaste też wystawiły swoją delegację :) Krótko mówiąc, w
      moim odczuciu ta audycja znacznie przewyższyła zawartością sensownych wskazówek
      artykuł w WO, do którego miała być nawiązaniem. I tu przyłączę się do pochwał
      dla prowadzącej - wyobraźmy sobie, że taką audycję poprowadziłby ktoś
      _rzeczywiście_ nie mający pojęcia o temacie - na pewno byłoby nieporównanie
      trudniej. Pamiętajmy, że to jest program nadawany na żywo - a to wymaga
      bystrości i refleksu od obu stron, i w tym przypadku obie strony "dają radę" :)
      • ellabillie Re: Suuupaaa :-) 08.06.08, 10:53
        Przesłuchałam nagranie, zgadzam się z Kasicą, że dziewczyny świetnie wypadły,
        podały dużo informacji, nieuświadomione kobitki mogły na pewno skorzystać.Fajnie
        zareagowały na Pana Estetę (ciekawe, jak tam u niego z figurą i dopasowaniem
        kostiumu plażowego;).
        A prowadząca wydała mi się sympatyczna, mówiąca ile trzeba. Jej dykcja wcale mi
        nie przeszkadza. Wolę to, niż dziennikarzy z super dykcją, którzy zapraszają
        ludzi do studia tylko po to, żeby ich nie dopuszczać do głosu, przerywać,
        przekrzykiwać - słowem - popisywać się.
        Moim zdaniem audycja na +5.
    • daslicht Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 08.06.08, 12:02
      WO czytałam i nie podoba mi się. Cośtam na zasadzie "blablabla, no
      to tak jak może-albo-i-nie-pamiętacie o stanikach kiedyśtam,
      staników nie ma, kostiumów też nie ma... no właśnie, kostiumów nie
      ma! dowidzenia!".

      Autor w ogóle jakby nie wiedział o czym chce napisać (no dobra, o
      kostiumach, ale co w związku z tym?) i jak to napisać, gdyby to było
      szkolne wypracowanie dostałby dwóję i won

      Po paru minutach w ogóle nie pamietałam, że coś czytałam i na
      pytanie "jaki jest nowy numer WO?" odpowiedziałam "ytam, cienki"
    • madzi1 Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 09.06.08, 13:35
      Dziewczyny może któraś zeskanować tą "tragiczną sesję" z WO? Artykuł
      na stronie jest, ale zdjęć nie ma, a baaardzo bym to chciała
      zobaczyć :D
      • adryjanna Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 09.06.08, 13:44
        Wczoraj wieczorem dorwałam WO, ale już nie zdążyłam skomentować. Jestem trochę
        rozczarowana i popieram przedmówczynie - autorka wiedziała, że chce napisać o
        kostiumach i to tyle jej planowania artykułu. Zarysowało mi się to raczej jako
        lament nad totalną niemożliwością kupienia kostiumu kąpielowego, a mój tato
        stwierdził, że po przeczytaniu tego artykułu na plaży może gratulować wszystkim
        dziewczynom, które wyglądają przynajmniej średnio: za to, że kupiły cokolwiek, w
        czym jakkolwiek wyglądają. Mało konkretów, mało rad. Dobrze, że została wyraźnie
        poruszona kwestia tankini, pewnie sporo kobiet dopiero teraz się dowie cóż to za
        stwór i kompletnie kretyńskiego kompletowania majtek z biustonoszem przez
        producentów (chyba dopóki mnie nie wyrzucicie z lobby będę podkreślać fakt, że
        kupiłam w H&M gatki 34 i biustonosz 44 :D) Ale kropla drąży skałę, małymi
        kroczkami byle do celu ;) także dobre i to :)
      • roza_am link do sesji 09.06.08, 13:53
        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/5,53581,5276336.html?i=3
    • luliluli Re: Kostiumy w Wysokich Obcasach 09.06.08, 14:00
      artykuł taki se:) a najgorsze, że poprzedza go kilkustronnicowy
      koszmar strojowo-kąpielowy - co to za stroje są?? jakies haute
      couture?? blehhh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka