antyka 15.06.08, 21:53 Ja czesto, a nawet bardzo czesto. I chyba wiele z Was takze, bo kiedy chodze po sklepach i pytam o 65hh, ew. scisle 70gg, sprzedawczynie nie robia wielkich oczu, mowia nawet, ze maja male miseczki - tylko do E. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agafka88 Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 15.06.08, 22:01 Bardzo często, chociaż już nie z takim zapałem neofitki jak na początku. Zauważyłam, że rzucenie strzępka informacji wywołuje czasami większy efekt niż zarzucanie mnóstwem mądrych teorii. Ale lobbuję przy każdej okazji, chociaż nie odważyłam się jeszcze podejść do obcej osoby na ulicy i powiedzieć "kobieto, znam lekarstwo na Twoje trzęsące się przy każdym ruchu cycki." Po prostu nie chcę żeby mnie zamknęli ;) Odpowiedz Link
koza-1985 Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 15.06.08, 22:28 pani w bieliźniaku to pani w bieliźniaku, najwyżej weźmie mnie za głupią babę co się nie zna i szuka jakiegoś rozmiaru 65j a powinna nosić 75 d, w du..e się jej poprzewracało ;) a co innego kobieta na ulicy, wczoraj jechała w autobusie dziewczyna ciut młodsza niż ja, z biustem porównywalnym, nie wiem co ona miała za stanik ale biust miała w okolicy pępka, całe szczęście że obwód nie ucinał jej pach i szyi, bo miałam wrażenie że gdyby nie głowa i ręce to by na drugą stronę przeleciał...no i co w takiej sytuacji zrobić? uświadamiać w pełnym autobusie? śledzić zaciągnąćdo bramy i w bramie pokazać na własnym przykładzie jak wygląda stanik i do czego służy?? teraz mam wyrzuty sumienia że nic nie zrobiłam , bo to chyba była najgorsza ostanikowana jaką widziałam :///// Odpowiedz Link
ottiss Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 15.06.08, 22:32 koza-1985 napisała: > pani w bieliźniaku to pani w bieliźniaku, najwyżej weźmie mnie za głupią > babę co się nie zna i szuka jakiegoś rozmiaru 65j a powinna nosić 75 d, > w du..e się jej poprzewracało ;) > a co innego kobieta na ulicy, wczoraj jechała w autobusie dziewczyna ciut > młodsza niż ja, z biustem porównywalnym, nie wiem co ona miała za stanik > ale biust miała w okolicy pępka, całe szczęście że obwód nie ucinał jej > pach i szyi, bo miałam wrażenie że gdyby nie głowa i ręce to by na drugą > stronę przeleciał...no i co w takiej sytuacji zrobić? uświadamiać w pełnym > autobusie? śledzić zaciągnąćdo bramy i w bramie pokazać na własnym przy > kładzie jak wygląda stanik i do czego służy?? > > teraz mam wyrzuty sumienia że nic nie zrobiłam , bo to chyba była najgors > za ostanikowana jaką widziałam :///// > > wlasnie sie ostatnio zastanawiam nad noszeniem w torebce kilku egzemplarzy Piersiowki i w takich sytuacjach -zamiast mowic-dac i nie robic komus wstydu. inna sprawa ze dobrze byloby sie wlamac do drukarni i wydrukowac duuuuza ich ilosc i rozdawac masowo na ulicach. nie to zebym podzegala do popelnienia przestepstwa ;) Odpowiedz Link
m.arta.m Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 15.06.08, 22:45 ja myślałam o wydrukowaniu karteczek z linkiem do Lobby, bo czasem jak widzę młode, ładne dziewczyny z biustem wszędzie tylko nie w staniku albo w stanikach, w których biust zwisa im do brzucha (wcale nie duży), to aż mnie moje własne piersi bolą i chcę takiej przez pół autobusu krzyczeć, że może coś z tym zrobić Odpowiedz Link
ottiss m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 22:49 ...o tym ,ze duzo roznych organizacji/knajp/kibicow sportowych itd przykleja w roznych miejscach naklejki np ze swoim logo,adresem @ itp.. moze kupic taki papier i podrukowac ...a pozniej obkleic kilka miejsc...?:> Odpowiedz Link
the.munsters Re: m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 22:51 świetny pomysł! dlaczego na to jeszcze nie wpadłam? :D wie ktoś może, gdzie kupić taki papier? Odpowiedz Link
ottiss Re: m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 22:53 the.munsters napisała: > świetny pomysł! dlaczego na to jeszcze nie wpadłam? :D wie ktoś może, gdzie > kupić taki papier? w papierniczym i to raczej bez problemu :) moja mlodsza siostra ma nawet caly papier kolorowy w wersji z podklejeniem :) Odpowiedz Link
ottiss Re: m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 22:55 wlasnie sprawdzilam na allegro... 50sztuk a4 kosztuje 9,99 www.allegro.pl/item378410793_papier_samoprzylepny_uniwersalny_50ark_a4_pu50.html Odpowiedz Link
paulina_h81 Re: m.arta.m mi przypomiala... 16.06.08, 07:23 moze lepiej kupic takie naklejki na ktorych sie drukuje adres na koperty!! one sa w roznych rozmiarach, nie trzeba bedzie wycinac i wychodza chyba ciut taniej ;) Odpowiedz Link
adryjanna jak często lobbuję 15.06.08, 23:08 Jeszcze nieśmiało, ale już coraz częściej. Jestem dość krótko na lobby, ale zapał mi odkąd tu weszłam nie ostygł. Jak na coś/kogoś czekam w mieście, a w pobliżu pełno sklepów z bielizną to nie tracę czasu, tylko wchodzę i męczę. Najbardziej efektowna jest rozmowa, która brzmi mniej więcej tak: (oglądam staniki) ekspedientka: podać jakiś rozmiar? ja: nie, dziękuję, na pewno nic pani na mnie nie będzie mieć, oglądam tylko. ekspedientka (z lekkim oburzeniem): NA PEWNO coś znajdziemy, mam dużą gamę rozmiarów, miseczki nawet do G (mam wtedy ochotę krzyknąć ironicznie 'łaaał!' ale się powstrzymuję :D), a jak nic nie będzie to zamówię ja: (z wielkim entuzjazmem) to proszę mi zamówić, przynajmniej dwa, ja pani zapiszę rozmiar. ekspedientka (przemile): ależ proszę, oczywiście ja: w brytyjskiej rozmiarówce 65E, w polskiej w okolicach 65G, chyba, że luźne obwody to 60. ekspedientka - szok i pokrętne tłumaczenie, że nie ma, że nie produkują, że bla... jednej nawet pokazałam metkę, a inna zaczęła mnie wypytywać gdzie to takie cuda i o szczegóły, bardzo sympatycznie ;) i zakończyła rozmowę 'zobaczę co da się zrobić' co mnie mile zaskoczyło. ;) Odpowiedz Link
agafka88 Re: m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 22:57 już kiedyś dyskutowałyśmy o wlepkach i wyszło, że nie będziemy naklejać wlepek, bo Lobby nie śmieci i działa oficjalnie. Za to było zaprojektowane sporo wizytówek, które można spokojnie rozdawać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=75708480&wv.x=2&s=1 Odpowiedz Link
ottiss Re: m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 22:59 agafka88 napisała: > już kiedyś dyskutowałyśmy o wlepkach i wyszło, że nie będziemy naklejać wlepek, > bo Lobby nie śmieci i działa oficjalnie. Za to było zaprojektowane sporo wizyt > ówek, które można spokojnie rozdawać: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=75708480&wv.x=2&s=1 aaa...to przepraszam.tak spontanicznie napisalam i nie sprawdzilam wczesniej ,czy juz ktos o tym mowil.wybaczcie :) Odpowiedz Link
agafka88 Re: m.arta.m mi przypomiala... 15.06.08, 23:01 Nie ma za co przepraszać, nie ma obowiązku (i możliwości)czytania całego forum, a dyskusja miała miejsce parę miesięcy temu o ile dobrze pamiętam :) Odpowiedz Link
ottiss studenckie.. 15.06.08, 23:05 :) no to mam jeszcze takie pytanie..czy lobbowalyscie w gazetach studenckich i na forach uczelnianych? co o tym myslicie? moze warto ich zainteresowac tematem :) tzn. na pewno warto ;) Odpowiedz Link
nisiaczek28 Re: studenckie.. 15.06.08, 23:14 Kiedyś był taki odcinek Trinny i Susannah, w którym stworzyły reguły ubierania się dla mężczyzn. Akcja trwała jeden dzień w jakimś londyńskim sklepie, wpuszczano tylko mężczyzn. Każdy dostawał ulotkę z regułami i miał znaleźć dla siebie odpowiednie ubranie. Marzy mi się taka akcja dla kobiet w Polsce w sklepie z bielizną. Każda ( z łapanki na ulicy)dostaje piersiówkę i dobiera stanik... Odpowiedz Link
ottiss Re: studenckie.. 16.06.08, 01:16 kurcze...wlasnie wrzucilam sobie w sygnaturke na moim forum studenckim linka do LB.poczulam sie jakbym miala "coming out"-"Tak-jestem biusciasta.to cos z przodu to piersi." itp Odpowiedz Link
effuniak :)) 16.06.08, 06:55 na tyle często, że cud będzie jeśli mnie kiedyś nie zamkną, za zaczepianie obcych kobiet na ulicy i w sklepach ... Ostatnio moja córka(lat 7) spytała czy jej lalka ma dobry stanik!!! Odpowiedz Link
luliluli Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 16.06.08, 09:24 przystopowałam od kiedy kolega nazwał mnie "BIUSTLITĄ" (mam na imię Julita...:p) to była jego reakcja na moją dyskusję o wyższości dobranych staników na szmaciakami ze źle ostanikowaną wspólną koleżanką:) nijak nie mogłam jej wytłumaczyć, że ciąża i karmienie nie równają się masajskiemu biustowi, jeśli tylko się dobrze ostanikujesz... Odpowiedz Link
toka78 Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 16.06.08, 09:39 Lobbuję ciągle ale nie w sklepach. W pracy przy okazji badania tłumaczę pacjentkom, ze w rozwiązaniu problemu (bólów odc. szyjnego czy piersiowego) pomoże wymiana biustonosza na prawidłowy i zostawiam sprawę w zawieszeniu. Zazwyczaj najpóźniej za parę dni pacjentka sama wraca do rozmowy i pyta sie jak to prawidłowo zrobić. Staram się nie rozmyślać nad etycznym aspektem takiego postępowania... ;-) Odpowiedz Link
agafka88 Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 16.06.08, 09:52 toka, to jest jak najbardziej etyczne, chronić kobiety przed bólem. Sama miałam operację kręgosłupa szyjnego w rodzinie i wiem jaki to koszmar :/ lobbuj śmiało! Odpowiedz Link
ocisza toka 17.06.08, 09:12 Ale Ty taka trochę podstępna jesteś. No dobra, nazwijmy to dyplomacją :-) Odpowiedz Link
maith Toka78 19.06.08, 19:56 A jak przyjdzie do Ciebie kobieta w szpilkach i z ciężką torbą na 1 ramię, to też jej nie powiesz, że to ma związek z bólami kręgosłupa? Przecież nie jesteś na procencie u producenta X i nie namawiasz ludzi do kupowania rzeczy jakiejś firmy. Tu na lobby wiele kobiet narzekało na kręgosłup a po prawidłowym ostanikowaniu przestało. Wiele kobiet myślało, że uratuje je jedynie operacja zmniejszenia piersi, a po założeniu dobrego stanika dziwiły się, jak mogły być takie głupie, a raczej, jak to możliwe, że nikt im tej wiedzy wcześniej nie przekazał. Jak to przecież miało związek z ich bólami. Ale fakt faktem, że chirurdzy się reklamują jak mogą, a lekarzy uczciwie informujących, że istnieją inne opcje, mniej drastyczne i tańsze - bo często wystarczy zwykła zmiana stanika na prawidłowy rozmiar - no więc takich lekarzy jest jak na lekarstwo. Odpowiedz Link
madzioreck Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 16.06.08, 21:01 Bez przerwy, najpierw trułam siostrze i mamie, że noszenie 95 C chyba mija się z celem, najpierw siostra na mnie dziwnie patrzyła, potem przymierzyła moje 85F Gai, na mnie oczywiście za duże pod biustem i za małe w miseczkach... i już mi nie oddała :) Teraz lobbuję w pracy i wśród kumpelek, ale jak wytłumaczyć dziewczynie szczuplejszej ode mnie, że powinna nosić 65 pod biustem, bo ja noszę 70, a ona uparcie tkwi w 75... Najchętniej bym na siłę założyła :P W każdym razie nie ustaję w wysiłkach :) Odpowiedz Link
edytaf5 Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 17.06.08, 09:31 Ja w ogole nie lobbuje... Wole uniknac stresu kiedy wejde do sklepu i poprosze o rozmiar 60dd i ekspedientka powie, ze ja mam male piersi i napewno nie potrzebuje DD... Wiem, ze jak kazdy bedzie sie bal tak jak ja to nic sie nie zmieni, ale narazie wole sie nie denerwowac... A poza tym mam ostatnio strasznie malo czasu... Odpowiedz Link
zblazowana Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 18.06.08, 08:46 oj często :) ale nie mam czasu na sklepy. ja nawet nie mam czasu sobie kupić spodni, co dopiero łazić po bieliźniakach, gdzie i tak nic z założenia nie kupię :> za to rodzina i przyległości mają trochę przerypane :D ostatnio pobiłam rekord, tj. zaczepiłam ciocię przy kawie, wywiązała sie dyskusja (ciocia z tych przemądrzałych, ale udało mi się dotrzeć z informacją), 20 minut później była porządnie zmierzona, zalogowana w sklepie internetowym i zamówiła polly i rio na próbę :D:D:D no ale z nia to łatwo - bo jest ciekawa nowinek i potem będzie się mądrzyć, że wie lepiej oraz, jak znam zycie, pouczać swoje koleżanki :) z resztą idzie oporniej, ale nie poddaję się :D Odpowiedz Link
skidblandir Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 18.06.08, 18:27 Ja dopiero zaczynam lobbować (aczkolwiek mam już dwa sukcesy na swoim koncie, MIMO, że sama jeszcze zakupów nie dokonałam :D). Za to pochwalić chciałam Marisellę i Martvą jako dwie genialne lobbystki :) Odpowiedz Link
abi.gail Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 19.06.08, 19:18 Co prawda jestem tu nowicjuszką, ale już mam na swoim koncie małe sukcesy - prawidłowo ostanikowana mama i niemalże prawidłowo ostanikowana siostra. W kolejce czeka jeszcze babcia oraz dwie współlokatorki, które na wiedzę są dość oporne i cisną się w odpowiednio 75A (a powinno być ok. 60DD/E) i 75B (na oko 60F). Dzisiaj obeszłam ku chwale lobby wszystkie sklepy z bielizną w Galerii Krakowskiej. Na standardowe (notabene irytujące) pytanie ekspedientek "w czym mogę pomóc" odpowiadałam, że chyba w niczym, bo nie mają państwo mojego rozmiaru w sklepie. Wtedy oczywiście następowało pytanie o rozmiar, ja odpowiadałam (60DD!), chwila konsternacji i ... jest pewien postęp, bo co prawda żaden sklep tym rozmiarem nie dysponował, ale też żadna z pań tam pracujących nie próbowała mi wmawiać, że noszę co najwyżej 70B. Ale nie obeszło się bez wymownych spojrzeń na mój biust ("jak to? to jest DEEE?"). Problem jest jednak inny: w paru sklepach spotykałam pewną panią, około pięćdziesiątki poszukującą stanika w rozmiarze 80B. Byłam świadkiem jak przymierzała biustonosz w tym paskudnym rozmiarze, wyszła w bluzce z przymierzalni i spytała ekspedientki jak leży. Ekspedientka oczywiście rozpływała się w zachwytach, ja natomiast widziałam obwód na karku i buły wychodzące z każdej możliwej strony stanika. Ale biję się w pierś, bo wstydziłam się zwrócić jej uwagę, doradzić inny rozmiar, czy choćby podać adres internetowy lobby czy stanikomanii. Jak myślicie, co należy robić w takich sytuacjach? Czy nosić ze sobą "piersiówki" w hurtowych ilościach i rozdawać posiadaczkom takich 80B? Czy to byłoby niestosowne, gdybym zaczęła rozmawiać z kobietą z przymierzalni o jej źle dobranym staniku? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
koza-1985 Re:abi.gail 19.06.08, 19:28 dziś ty , jutro ja ;)wybieram się jutro po egzaminie do Galerii pomęczyć troszkę panie z bieliźniaków moim 30j....tak szczerze to po majtki się wybieram ;)ale zawsze pomęczyć można zmasowany atak na krk;) może ktoś ma czas w sobotę?;P Odpowiedz Link
scarlet_agta Re:abi.gail 19.06.08, 19:31 koza-1985 napisała: > zmasowany atak na krk;) > może ktoś ma czas w sobotę?;P Ja planuję taki atak na początku lipca. Odpowiedz Link
ottiss Abi.Gail :))))))))) 19.06.08, 19:31 Czy Ty to Ty? :) (glupie pytanie-wiem,ale znamy sie chyba-90%-z naszego prawniczego fotum) taak?:> Odpowiedz Link
abi.gail Re: Abi.Gail :))))))))) 19.06.08, 20:20 no, ja to ja ;p Chętnie bym się wybrała w sobotę powkurzać ekspedientki, ale primo - jako upierdliwa klientka mogłam zapaść im w pamięć, secundo - sesja. Ale w lipcu... :) Odpowiedz Link
ottiss Re: Abi.Gail :))))))))) 19.06.08, 20:38 abi.gail napisała: > no, ja to ja ;p > > Chętnie bym się wybrała w sobotę powkurzać ekspedientki, ale primo - jako > upierdliwa klientka mogłam zapaść im w pamięć, secundo - sesja. Ale w lipcu... > :) ja nie dosc ,ze upierdliwa,zlosliwa i wredna ...to jeszcze rzucam sie w oczy :) heh na straconej pozycji prawie ;) Odpowiedz Link
koza-1985 Re: Abi.Gail :))))))))) 19.06.08, 20:46 ee tam co z tego że rzucasz się w oczy skoro i tak nic tam nie kupisz?? Odpowiedz Link
ottiss Re: Abi.Gail :))))))))) 19.06.08, 20:49 koza-1985 napisała: > ee tam co z tego że rzucasz się w oczy skoro i tak nic tam nie kupisz?? > pozniej beda mnie wytykac palcami.."ej,to ta.. wariatka" :) bo sobie zapamietaja. tak jak pewnie pani dzisiaj na bazarku,ktora nie chciala uwierzyc,ze chce obw75,skoro ona(powinna nosic 60chyba) tez ma 75 i nic jej przekonac nie chcialo. w sumie i tak duzo ludzi sie na mnie gapi-kogos przypominam,wiec co mi szkodzi,prawda? ;) Odpowiedz Link
maith Abi.gail 20.06.08, 03:58 Generalnie jeśli kobieta mierzy coś w sklepie i nie wie, czy jest jej dobrze, to jako obiektywna inna klientka możesz się chyba wtrącić. Ja tak często robię, podpowiadając w sprawach stanowiących znacznie mniejszy problem niż stanik. Typowa reakcja, to uczepienie się Ciebie, jako jedynego obiektywnego źródła informacji - ludzie podświadomie czują, że sprzedawczyni ma interes w sprzedaniu, a Ty nie. Człowiek czuje się średnio, sprzedawczyni się zachwyca utrudniając mu myślenie. Jeśli inna klientka decyduje się odezwać, to musi być naprawdę kiepsko. Ludzie wtedy zwykle odzyskują świadomość, bo ich ew. niekupienie nie może już być ocenione jako złośliwość wobec ekspedientki, skoro ktoś z zewnątrz też zauważył problem. Każda z nas czuła się kiedyś osaczona przez sprzedawczynię. Bez przekonania do zakupu. Niektóre osoby nie wiedzą, jak się z tego wykaraskać, nie potrafią wytłumaczyć sprzedawczyni, że jest źle, a czują wewnętrzny przymus wytłumaczenia się z tego, że nie kupują. Teoretycznie mogłaś podejść i powiedzieć "jeżeli interesuje Panią zdanie osoby postronnej (w wersji hard z dodaniem "która niczego tu nie sprzedaje") [tym usadzasz sprzedawczynię] to ten stanik pani nie pasuje, obwód jest za szeroki i ląduje na karku, biust PRZEZ TO wpada w przechył i nie jest tak podniesiony, jak by mógł. Na pani miejscu zrobiłabym eksperyment i przymierzyłabym 75D - jest na ten sam rozmiar w biuście, a obwód nie będzie mu tak podjeżdżał" [sprzedawczyni ma 75D, podaje, jest lepiej]. Wtedy pokazujesz efekt i ponieważ kobieta już widzi, że się znasz, to dodajesz "No, lepiej, ale żeby było doskonale, to potrzebuje pani 70F". I gdzieś po drodze dziwisz się, że kobieta nie słyszała nigdy o lobby biuściastych (nazwa prosta, łatwo można wygooglać :) Odpowiedz Link
mixaiza Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 20.06.08, 06:04 Za namową Maith - przybywam :) Jak często lobbuje? Jesli by wziąść pod uwagę przedwczorajszy dzień, w którym zaczęłam, wczorajszy, w którym poszłam do sklepów i dzisiejszy, w którym znów tam pójdę i konkretniej pogadam ze sprzedawcami to... codziennie :)) A wczoraj w sklepie mojej "małej wojnie" ze sprzedawcą przypatrywało się kilka Pań i jedna nawet się wstrąciła: "Ja przepraszam, ale ta Pani ma rację, 65 istnieje, w TV mówili i w sklepach powinny być" I mi się to szalenie podobało, że choć jedna "coś słyszała" :) W moim mieście w sklepach miseczki kończą się na D, a obwody zaczynają od 70 i to powód dlaczego nie mogę kupić mojego 65F :) Ale ja już zrobię wszystko żeby się to zmieniło :) A jak się wkurzę to ich konkurencją postrasze w mojej osobie i sklep z prawdziwego zdarzenia otworzę :) Odpowiedz Link
klymenystra Re: Sonda: jak czesto lobbujesz? 20.06.08, 15:32 Teraz siedze i lobbuje na FM, bo tragedia tam z silikonowymi stanikami :) Juz sie nie moge doczekac powrotu do Polski i lazenia po bielizniakach. Rrrr... Odpowiedz Link