dziwna_dziewczyna
03.07.08, 16:34
Z pewną nieśmiałością się wychylam, bo mamy temat o gazetach kobiecych, a na lekarzy tylko narzekamy.
Jasne - jest część takich która otwarcie, mówi że dobrze dobrany stanik = brak bólów pleców, ramion, karku, kręgosłupa itd itd. Ale który z nich właściwie mówi 'niech pani spróbuje tego i tego'?
Mam za sobą trochę perypetii z lekarzami odbiustnymi wszelkiej maści, ale do tej pory żaden nie zwrócił uwagi z czego problem może wynikać. Samoświadomość jest w cenie ;)
Z natury zła jestem, niecny plan więc obmyśliłam i podczas ostatniej wizyty zapytałam - co robić, piersi bolą. Bolą one, bolą plecy, jestem taka nieszczęśliwa [nutka dramatyzmu nie zaszkodzi].
Rada? Krople na tkliwość piersi. No Kobiety Kochane Złote.
Nawet sposób na porozmawiajmy-jak-kobiety nie pomaga.
Macie jakiś sposób na lekarzy? W ich obowiązku jest dbać o nasze życie i zdrowie. Stos niepotrzebnych leków, maści i specyfików nadwyręża tylko nasze portfele, a z pomaganiem mało ma wspólnego.
Wylewając niejako moją frustrację - plakat w przychodni widziałam. Przewieszone miarki i komunikat: jeśli masz w pasie więcej niż 80? [nie pamiętam] cm, koniecznie zgłoś to lekarzowi. To odnośnie nadwagi miało być, albo/i cukrzycy.
Mam rozumieć że następna akcja będzie pod hasłem 'jeśli masz w biuście ponad 90cm- już dziś umów się na zabieg pomniejszenia piersi - mutantów nie popieramy'?
Witki opadają...