Dodaj do ulubionych

lobbowanie - tym razem lekarze

03.07.08, 16:34
Z pewną nieśmiałością się wychylam, bo mamy temat o gazetach kobiecych, a na lekarzy tylko narzekamy.
Jasne - jest część takich która otwarcie, mówi że dobrze dobrany stanik = brak bólów pleców, ramion, karku, kręgosłupa itd itd. Ale który z nich właściwie mówi 'niech pani spróbuje tego i tego'?
Mam za sobą trochę perypetii z lekarzami odbiustnymi wszelkiej maści, ale do tej pory żaden nie zwrócił uwagi z czego problem może wynikać. Samoświadomość jest w cenie ;)
Z natury zła jestem, niecny plan więc obmyśliłam i podczas ostatniej wizyty zapytałam - co robić, piersi bolą. Bolą one, bolą plecy, jestem taka nieszczęśliwa [nutka dramatyzmu nie zaszkodzi].
Rada? Krople na tkliwość piersi. No Kobiety Kochane Złote.
Nawet sposób na porozmawiajmy-jak-kobiety nie pomaga.
Macie jakiś sposób na lekarzy? W ich obowiązku jest dbać o nasze życie i zdrowie. Stos niepotrzebnych leków, maści i specyfików nadwyręża tylko nasze portfele, a z pomaganiem mało ma wspólnego.
Wylewając niejako moją frustrację - plakat w przychodni widziałam. Przewieszone miarki i komunikat: jeśli masz w pasie więcej niż 80? [nie pamiętam] cm, koniecznie zgłoś to lekarzowi. To odnośnie nadwagi miało być, albo/i cukrzycy.
Mam rozumieć że następna akcja będzie pod hasłem 'jeśli masz w biuście ponad 90cm- już dziś umów się na zabieg pomniejszenia piersi - mutantów nie popieramy'?
Witki opadają...
Obserwuj wątek
    • restless Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 16:47
      ale o co chodzi,by lekarze doradzali dobre staniki na ból pleców(w domysle
      spowodowany złym stanikiem)?
      • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 16:56
        nie wiem- może tylko ja mam takie doświaczenia, chodziło mi o to, żeby zwrócić ich uwagę że być może to przez źle dobrany stanik, a nie od razy słabe kości, słabe mięśnie i nie wiadomo co jeszcze. do tej pory spotkałam się w tej kwesti z ignorancją. i nie tylko u lekarzy pierwszego kontaktu, ale też tzw specjalistów.
    • daslicht Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 16:49
      88cm ewentualnie stosunek talia/biodra większy niż 0,8 (u facetów
      odpowiednio 104cm i 1). Otyłość brzuszna jest faktycznie
      niebezpieczna, zwłaszcza gdy występuje w postaci tłuszczu trzewnego
      (twardy brzuch, tłuszcz odkładający się na flaczkach), podskórny,
      mięciutki jest nieco "lepszy". Jest to niebezpieczne gdyż zwiększa
      ryzyko miażdżycy a wiadomo jak ówcześni ludzie o zdrowie dbają do
      tego :/

      W najbliższym czasie wybieram się do kliniki chirurgii plastycznej,
      zobaczymy co powiedzą.
    • boziaj Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 16:50
      co do plakatu: chodzi tu o otyłość brzuszną, wazne sa bezwgledne cm
      i stosunek obwodów talia/biodra, która stanowi poważny czynnik
      ryzyka co najmniej kilku poważnych chorób
      nie bardzo rozumiem jak to powiązac z "mutantyzmem" ponad 90cm w
      biuście :/
      frustracja -ok, ale niech ma jakis sensowny wyraz
      • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:01
        może mamy jakieś inne plakaty, bo cyferki były z tego co kojarze mniejsze i nie było mowy o współczynnikach żadnych. jutro znów idę więc uśliśle. ale wydaje mi się to odrobine dziwne - co innego u osoby drobnej, co innego u kogos postawnego kto ma tkaie wymiary naturalnie. ale jak mówie- doczytam jutro dokładnie o co chodziło.
        i w związku że odebrałam to jako atak na osoby bardziej kurpulentne, moje odniesienie do wymiarów biustu.
        • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:16
          Jak już koleżanki pisały wyżej, został naukowo, na podstawie odpowiednich badań statystycznych, wyliczony maksymalny obwód talii u kobiet i pasa u mężczyzn, przy którym znacznie zwiększa się ryzyko miażdżycy, zawału serca i innych poważnych chorób sercowo-naczyniowych z nią związanych.
          Plakat wisi, bo są akcje profilaktyczne. Nie atakuje w żaden sposób pań z dużym biustem. Ani nie traktuje o mutantyzmie. Raczej ostrzega, że należy dbać o swoje zdrowie.
          Po prostu powinno się mieć poniżej 88 centymetrów w talii i stosunek jej obwodu do obwodu bioder poniżej 0,8, jeśli jest się kobietą. Tak samo powinno się mieć BMI pomiędzy 20 a 25, albo poziom cholesterolu poniżej 200 mg%. Statystyka, nie rasizm.
          • daslicht Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:22
            Od BMI powoli się odchodzi na rzecz procentowego udziału tkanki
            tłuszczowej. BMI dawało fałszywe wyniki np u osób mocno
            umięśnionych, u osób o bardzo drobnej budowie czy z różnymi
            chorobami.
            • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:25
              Ok, wiem, wiem, ja tylko taki mały naprzykład dałam.
              Jeszcze jesienią na egzaminie specjalizacyjnym obowiązywało nas jednak BMI ;-)
          • maith Naukowo a bez różnicy czy to 150 cm czy 175? 04.07.08, 00:01
            Co to za partacz zrobił "badania statystyczne", które przyjmują, że wszystkie
            kobiety mają jeden wzrost. I ciekawe jaki? Pewnie jego żony albo mamusi. Akcja
            robiona na bazie statystyki, którą można o kant stołu potłuc. Jakby byli
            poważni, to zrobiliby tabelkę z odpowiednim obwodem do wzrostu.
            Na tabelki od BMI można narzekać, ale nikt im nie zarzuci, że pokazują oceniają
            wagę dla jednego przypadkowego wzrostu.
        • boziaj Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:17
          rozumiem, ze na plakacie było: masz pow 80 - zgłoś to lekarzowi, a
          nie: masz pow. 80 - jesteś za gruby czy cos w tym stylu?
          plakat jest od zwracania uwagi na jakiś problem, a lekarz od
          wyjasniania szczegółów i ew. wątpliwosci
          nie widze tu żadnego ataku, tylko promocje zdrowia
          • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:26
            Dobrze, odejdźmy od samego plakatu, miał być tylko w ramach dygresji. Ale przekształcmy to w drugą stronę, ale na +: czemu nie ma plakatów: masz w obwodzie mniej niż jest na metce Twojego stanika? Zgłoś to lekarzowi.
            Czemu lekarze nie zwracają uwagi na piersi wszędzie, tylko nie w miskach i kosmiczne obwody?
            Oprócz medykamentów spotykam się jedynie z potakiwaniem i w ramach rozmów kobiety z kobietą stwierdzeniem 'och jak ja to rozumiem'. Nie będę przekonywać lekarki którą często pierwszy raz na oczy widzę co jest nie tak, ona powinna wytłumaczyć to mnie...
            • turzyca Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:31
              bo na AM nie ma stanikologii. Jeszcze... ;]

              Poczekaj, lobbuj, siej piersiowki, uswiadom kolezanki-lekarki/studentki
              medycyny, po prostu dzialaj. Ide o zaklad, ze za 10 lat w ogole nie bedzie
              tematu. Ale pchajmy nasza sprawe do przodu, bez tego nic sie nie zmieni.
              • daslicht Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:38
                Na ortopedii też nie uczą? Jest tu ktoś z tych klimatów?

                A z tego co widze, to niestety spora częśc studentów/-ek AM to osoby
                typu "3 razy Z: Zakuj, Zalicz, Zapomnij" :/
                • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:43
                  Na ortopedii też nie uczyli, przynajmniej w moich czasach.
                  Medycyny nie da się uczyć na zasadzie 3xZ. No po prostu nie da. Ale do tej pory na szczęście był staż podyplomowy, na którym to, co zakute i zapomniane wracało na swoje miejsce w głowie.
              • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:38
                Staram się, kiedy wiem że mogę sobie na to pozwolić. Ale już zdążyłam usłyszeć kwestie 'ale kto tu jest lekarzem?!' Smutne w sumie
                • maith Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 23:56
                  To odpowiadaj "no właśnie - dlaczego ja się musiałam tych rzeczy dowiadywać na
                  własną rękę? Czy jakby tu weszła kobieta w szpilkach i z ciężką torbą na jedno
                  ramię, to też nikt by jej nie powiedział, że bóle kręgosłupa nie znikają od
                  maści, tylko trzeba zacząć nosić normalne buty i nie wiem... plecak?"
            • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:37
              Ponieważ, droga moja, stanikologii stosowanej nie ma, jak do tej pory, w programie studiów medycznych i nie sądzę, żeby się miała w najbliższym czasie pojawić.
              Może dzięki Lobby wyedukują się w tej dziedzinie liczne zdolne studentki medycyny i młode lekarki, a następnie zaczną szerzyć oświatę wśród swoich pacjentek.
              Ja pracowałam przez kilka lat jako tzw. doktor pierwszego kontaktu i szczerze mówiąc, na tego typu działalność, gdyby wówczas było zapotrzebowanie, raczej nie miałabym czasu wśród tysięcy papierków do wypełniania, recept, skierowań itp. Nie mówiąc o konieczności dokładnego zbadania pacjentki.
              • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:49
                Z tonu wypowiedzi wywnioskować można że ja chcę, domagam się i mam prawo. Na fakt faktem ;)
                Ale nie wymagam od lekarzy cudu- żeby tłumaczyli różnice rozmiarowe, łapali zaraz za centymetry, przeliczali, dawali adresy.
                Tylko słucham tych pojękiwań: 'a bo wie pani plecy bolą, bist ciąży, no ale co zrobić, stare baby jesteśmy ;) ' od starych bab w okolicach 40. Jak bedą w okolicach 80 nie wiem jak między sobą jedna z drugą mówić będzie.
                Zasiać jakieś ziarno wątpliwości, 'obwód trzymać powinien' 'mnie nic nie boli' 'taka pani zmienila i czuje się jak młódka'. Rozumiem poniekąd brak wiedzy u mężczyzn, chociaż od tego oni są, od tego są oni ;) skoro idą na lekarzy.
                Ale wymagania, wymaganiami, jak lekarza jednego z drugim przekonać?
                Na właśnym przykładzie, zmieniłam rozmiar i dużo lepiej, pan/i pokaże ulotkę następnej pacjentce?
                • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:00
                  Jako stara baba w okolicy 41 lat rozumiem te biedaczki ;-)
                  W tym zaawansowanym wieku można mieć poważne bóle pleców, niekoniecznie od dużego, źle ostanikowanego biustu. To również mogą być rozmaite zmiany zwyrodnieniowe (podobno po 30 roku życia już się zaczynają), zła postawa, garbienie się, słabe mięśnie klatki piersiowej itp.
                  Jak przekonać? Siać dywersję ulotkowo-piersiówkową wszędzie, gdzie się da... Cichcem, podstępnie kłaść w poczekalni...
                  • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:12
                    Wiem że i wsześniej mogą zacząć się schody, tylko mierzi mnie rozumowanie 'złe piersi, niedobre piersi, niegrzeczne piersi', kiedy one najchętniej wcale by się nie wylewały ani nie ciążyły. Ale mam zaprzyjaźnione panie w mojej przychodni, więc nie działam przynajmniej na wrogim froncie :)
                    • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:31
                      No, i tego się trzymaj :-)
                      Najważniejsze, to mieć jakieś zaprzyjaźnione panie, one się zawsze i wszędzie przydają, nie zauważyłaś?
                      • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:45
                        Zauważyłam, najważniejsze jest zacząć, ale zdziwiona jestem że w zakładzie profilaktyki raka piersi, gdzie nacisk kładzie się na częste badania, organizowane są spotkania jak żyć z owym, jak żyć po operacji, gdzie wykonywana jest maaasa badań przeróżnych, mowy nie ma o prostej i banalnej rzeczy jaką wydawałby się dobór stanika.
                        Wydawałoby się, że pro kobieca placówka.
                        Jednak trzymam się wersji, że to ja mam pecha i będę z tym walczyć :)
                    • turzyca Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:41
                      siamese ma racje.
                      A poza tym dzialaj na panie (w razie czego stosujac styl grzecznej
                      zaprzyjaznionej petentki: "bo wie pani, ja mialam takie straaaaszne bole
                      kregoslupa i przypadkiem trafilam na taka grupe (nie forum! lekarze moga miec
                      alergie na to slowo!) biusciastych dziewczyn, ktore tez mialy kiedys taki
                      problem, i one mi podpowiedzialy, zebym zmienila stanik i wie pani, ze mnie juz
                      w ogole kregoslup nie boli?), wtykaj im ulotki, moze sie skusza na lobby? A
                      lekarze kontaktuja sie miedzy soba, w ktoryms momencie moze sie okazac ze
                      uruchomilas lawine. :)
                      lobbing to podstawa. :)
                      • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:51
                        Ja lobbuję w pracy, gdzie są same kobitki - na razie przekonałam jedną małobiuściastą 40-latkę, żeby się dobrze obmierzyła, bo niemożliwe, żeby nosiła 75B (a może 75A, skoro waży jakieś 25 kilo mniej niż ja, a ja mam 70H brytyjskie i biust jak się patrzy, chociaż samą klatkę dość szczupłą.
                        Skierowałam na LMB. Poczytała, uwierzyła, wciągnęło. Chyba wróci z urlopu w nowym staniku.
                        A ja mam poczucie spełnienia ważnej misji, idę lobbować dalej ;-)
                        lobbing to podstawa ;-)
              • nomina Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 18:57
                Siamese, nie ma, ale może być.

                Źle dobrany stanik = problem ortopedyczny (tylko? A jak to się ma np. do serca,
                jakieś uciski?) = duże pieniądze wydane na społeczeństwo, na leczenie
                późniejszych zwyrodnień.

                A gdyby... mieć projekt pt. kształcimy biuściaste, pieniądze z UE (jest na
                rozwój zdrowia społecznego program) i, zatrudniwszy x przeszkolonych, robić
                dalej szkolenia? Lekarzy? A może też pacjentek, jak się da? Za darmo lub grosze,
                bo przecież pokryje to dotacja unijna?

                Ja tak na szybko, więc to trochę mało spójne...
                • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 19:11
                  Wiesz, ja nie wiem, jak to jest z pisaniem projektów unijnych - znam się tylko nieco na pisaniu czegoś w rodzaju poszukiwań grantu na badania naukowe, projektów prac statutowych itp.
                  W każdym z tego rodzaju przedsięwzięć tezy projektu muszą być poparte wynikami aktualnych badań naukowych, odpowiednią statystyką, literaturą fachową itp.
                  Więc i ten projekt prawdopodobnie należałoby zacząć od poszukania takowych badań, opublikowanych w liczących się czasopismach z dziedziny ortopedii, ginekologii i zdrowia publicznego.
                  I to raczej badania retrospektywne, wieloletnie, wykluczające udział innych czynników ryzyka zmian zwyrodnieniowych, z porównaniem z dobrze dobraną grupą kontrolną, np. kobiet, które mimo, że miały dobre staniki, też mają zmiany zwyrodnieniowe albo wady postawy...
                  Wydaje mi się, że większych powikłań jednak, poza ortopedycznymi, nie powinnyśmy się spodziewać po źle ostanikowanych biustach.
                  • nomina Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 19:36
                    A jeśli nie ma grupy kontrolnej?
                    I jeśli prasa fachowa nie bardzo tym się zajmowała?

                    Ja też o unijne jeszcze nie walczyłam, ale mam pewien projekt też z pogranicza
                    medycyny. Tyle że u mnie łatwiej, jest "literatura przedmiotu" - marna,
                    nieusystematyzowana, ale jest.
                    • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 20:11
                      Są! Są w PubMedzie prace naukowe o dobieraniu staników:
                      McGhee DE, Steele JR: How do respiratory state and measurement method affect bra size calculations? Br J Sports Med. 2006;40(12):970-4.
                      O tym, że dobrze dobrany łagodzi bóle piersi:
                      Rosolowich V, Saettler E, Szuck B, Lea RH, Levesque P, Weisberg F, Graham J, McLeod L, Rosolowich V; Society of Obstetricians and Gynecologists of Canada (SOGC): Mastalgia. J Obstet Gynaecol Can. 2006;28(1):49-71; quiz 58-60, 72-4.
                      • maith Wow- badania naukowe :)) 04.07.08, 00:07
                        Dałoby się gdzieś wrzucić przydatne cytaty? Pliiiissss :)
                        • maith Re: Wow- badania naukowe :)) 04.07.08, 00:10
                          Tylko jakbyś je wrzucała, to koniecznie do osobnego, specjalnego wątku. Żeby nam
                          się nigdzie nie zgubiły przypadkiem :)
                      • nomina Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 15:20
                        Kobieto, jesteś WIELKA :)!

                        To teraz jakiś abstrakcik, parę cytatów, liczby (w osobach i złotówkach)
                        dotyczące deformacji kręgosłupa piersiowego u kobiet - i do boju!
                        • siamese67 projekt 04.07.08, 15:30
                          No, 82 kilo...
                          A na poważnie - jak mi podacie jeszcze trochę słów kluczowych i terminów z angielskiego (bo to nie moja dziedzina, ja siedzę w chemii klinicznej) to poszukam więcej takich prac. Co się da, to ściągnę pełnotekstowych artykułów z serwera UM, a resztę można zamówić w bibliotece. Akurat na ściąganiu piśmiennictwa do artykułów to się znam.
                          Potem można by zacząć pisać projekt. Mogę podjąć się tego od strony medycznej - uzasadnienie projektu. Przy okazji ortopedię sobie powtórzę.
                          Kosztów projektu nie będę umiała policzyć, to z góry zastrzegam. Ale tu na pewno i od tego specjalistki się znajdą - przecież jesteśmy same mądre dziewczyny, no nie?
                          • sylwiastka Re: projekt 04.07.08, 17:53
                            o super! ja z moja wiedza biotechnologiczną się zgłaszam, szukać w różnych
                            bazach też umiem, a co najważniejsze wydział Biologii UW ma dostęp do większości
                            czasopism (full text mam na myśli)
                          • maith Re: projekt 04.07.08, 19:28
                            Siamese67, Sylwiastka, jesteście fantastyczne :) A specjalistkę od dotacji
                            unijnych też tu mamy :)
                            • nomina Re: projekt 04.07.08, 19:41
                              No rewelacja.
                              Medyczki drogie, uszy do góry - ja wyszukałam w PubMedzie i nie tylko całą masę
                              przydatnych rzeczy medycznych, choć
                              a) nie jestem lekarzem i nawet nie miałam w szkole biologii,
                              b) nie znam angielskiego :)
                              Tak że poradzicie sobie na pewno :D.
                              Podrzućcie mi co ważniejsze wyciągi, dane (ale po polsku, pliis), napiszę z tego
                              zgrabny tekścik.

                              Sugeruję dalszą dyskusję już prowadzić w odrębnym wątku. Może admiralicja niech
                              go otworzy, żeby nie było, że się panoszę :D
                              • turzyca Re: projekt 04.07.08, 19:49
                                a panosz sie. Skoro wiesz o co chodzi to stworz watek i sie nim opiekuj. :) W
                                razie czego krzycz do nas zebysmy ciely. ;)
                                • maith Oj, ja już założyłam :) 04.07.08, 20:17
                                  Oczywiście wątek o literaturze fachowej.
                                  Jak już będziemy wiedziały, czym dysponujemy, to dziewczyny z wiedzą medyczną
                                  stworzą razem uzasadnienie, pod czujnym okiem naszej specjalistki od dotacji
                                  unijnych :)
                                • sylwiastka Re: projekt 04.07.08, 20:19
                                  ja się tym mogę zająć ale dopiero PO 10.07 czyli jak się obronię. Więc teraz
                                  proszę Was o trzymanie owego dnia kciuków. Postaram się napisać artykuł
                                  przeglądowy na podstawie literatury. Oczywiście nie bedzie to elaborat, ani
                                  tekst naukowy na miarę Nature. Raczej krótki tekścik bardziej popularny niż
                                  naukowy. Wątek tez założe chętnie ale po przyszłym piatku.
                  • turzyca Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 19:39
                    A nie. Wiadomo, ze zle dobrane staniki poowoduja tez bole glowy i chyba karku o
                    ile dobrze pamietam, bo uciskaja miesnie i nerwy w barkach. Poza tym deformacja
                    ciala (rowy w ramionach) to chyba tez sie liczy? Bo rozumiem, ze rozstepy to
                    tylko problem estetyczny. A przewlekle bole samych piersi? A ciagle bolesne
                    odparzenia?
                    Tu jest watek z ktorego mozna sporo wydubac, a ze jest optymistyczny to dobrze
                    sie go czyta: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=75213023&v=2&s=0
                    • siamese67 Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 19:51
                      No bo bóle karku i ewentualnie głowy, związane z zespołami uciskowymi nerwów, zaliczyłam do szeroko pojętych powikłań ortopedycznych. Tak jak zalicza się do nich łokieć tenisisty. Deformację w postaci rowów w ramionach też do tej grupy podciągnęłam.

                      Rozstępy chyba niekoniecznie wiążą się ze złym ostanikowaniem - raczej z dość gwałtownymi napięciami skóry, związanymi z dużym przyrostem piersi.

                      U mnie rozstępy pojawiły się natychmiast, w wieku 11 lat, od razu wielkie, a przecież biust miałam jeszcze mały - tylko mi tak hycnął rozmiarowo o 2 miseczki.

                      Z odparzeniami nigdy nie miałam osobiście do czynienia - dlatego nie przyszły mi do głowy nawet, ale fakt - zdarzają się.
                      • nomina Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 20:02
                        Czyli jeszcze problem dermatologiczny :)

                        Zastanówcie się, proszę. Bo problem warty "uoficjalnienia", a te pieniądze z UE
                        na zdrowie to są niemałe.
                        • turzyca Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 20:06
                          My to juz chyba rozwazalysmy, ale wtedy stwierdzilysmy, ze jestesmy na to za
                          male. Moze sie cos od tego czasu zmienilo? No i czy nie powinnysmy stworzyc w
                          tym celu jakiegos stowarzyszenia? chyba nikt nie da pieniedzy pani Kasi?
                        • dziwna_dziewczyna Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 20:07
                          Z UE może być problem, ale myśle tak na mniejszą skalę, jakiś wniosek do ministra zdrowia, zainteresować się regionalnie, w przychodniach popytać, a nie tylko cichcem rozrzucać ulotki.
                          Oczywiście można złożyć taki wniosek, pokazać nieświadomość polek, i nie tylko, ale nie wiem czy podejmowanie czegoś tak dużego nas nie przerośnie
                          • nomina Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 20:30
                            Ale te pieniądze z UE są do wzięcia w urzędach wojewódzkich.

                            Warunek - trzeba mieć firmę. W niektórych programach własny wkład, w innych nie.

                            Na ministra zdrowia nie liczcie. Nawet nie chce mi się opisywać, dlaczego, bo
                            nóż się w kieszeni otwiera, co tam się wyprawia.

                            Od razu uwaga: najlepiej byłoby, gdyby pod projekt podczepiona była jakaś
                            placówka ortopedyczna. Jakiś konsultant musi być. Poza tym - pomijając takie
                            wielkie inwestycje typu budowanie, innowacja - to chyba właśnie na rozwój
                            zdrowotny są największe pieniądze indywidualnie. Skoro lekarze i inni wyposażają
                            gabinety w nowoczesny sprzęt, to muszą to być co najmniej dziesiątki tysięcy
                            złotych.

                            Od strony tekstowej (redakcja, korekta, współpraca przy pisaniu szkoleń)
                            postaram się pomóc, jeśli projekt dojdzie do skutku.

                            Aczkolwiek - nie ma co się łudzić - należy nastawić się na masę biurokracji i
                            bicia głową w mur :)
                      • turzyca Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 20:05
                        Rozstepy - i tak i nie. Czesc rozstepow powstaje gdy duze piersi sa ciagniete w
                        dol wlasnym ciezarem z powodu braku podtrzymania. A i rozstepy wywolane wzrostem
                        nikna zazwyczaj w dobrych stanikach.

                        Poczytaj ten watek, ktory zalinkowalam.
                        Czy bole piersi to tez ortopedyczne?
                      • kasica_k Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 20:09
                        siamese67 napisała:

                        > Z odparzeniami nigdy nie miałam osobiście do czynienia - dlatego nie przyszły m
                        > i do głowy nawet, ale fakt - zdarzają się.

                        Zdarzają się, zdarzają, zwłaszcza u pań przy tuszy, które noszą piersi na
                        brzuchu :( Wyobrażam sobie, że latem to może być naprawdę duży problem.
                        Tymczasem wystarczy, żeby między brzuchem a biustem znalazł się stanik i trochę
                        te piersi uniósł. Zresztą wiele z nas pewnie wie, jak okropnie można się spocić
                        pod biustem nie mając na sobie stanika, a stanik z kolosalnym obwodem
                        podjeżdżającym z tyłu na kark a z przodu na sutki jest pod tym względem
                        ekwiwalentem jego braku. Także opowieści o trudno gojących się odparzeniach
                        wcale mnie nie dziwią.

                        Anyway, pewnie lepiej zacząć od kręgosłupa, bo to wygląda "poważniej"...
                    • myszka.xww Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 10:43
                      turzyca napisała:
                      > A przewlekle bole samych piersi? A ciagle bolesne
                      > odparzenia?

                      Do odparzen dodaj jeszcze infekcje grzybicze, drozdzycowe, krwawe
                      podbiegniecia (tak tak), otarcia pod piersiami oraz skaleczenia
                      (czasami nawet rany cieto - szarpane wymagajace zaloze szwu - to
                      bylo bolesne) samych piersi i okolic od "wyleznietych" fiszbin.


                      A wracajac do slawnego stosunku talia/biodra.
                      U mnie wychodzi 0,77, co nie zmienia faktu, ze mam 25 kg nadwagi i
                      wielki, wystajacy do przodu beben (gdzies tak 6-7 miesiac ciazy jak
                      nic - panowie mi ustepuja miejsca w MPK).
                      To pewnie dlatego, ze owal mojego zada uklada sie poprzecznie do
                      owalu bebna.
                  • ganbaja Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 18:55
                    To ja się doskonale nadaję do tych badań. Mam zwyrodnienia kręgosłupa w odcinku
                    piersiowym od jakichś 15 lat. Od mniej niż roku noszę dobry stanik i....wszelkie
                    bóle mi przeszły. Zwyrodnienie nadal sobie jest a kręgosłup nie boli.
                    Gorzej, że mi opadło na korzonki, ale to chyba tylko zbieg okoliczności :-)
            • madzioreck Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 19:41
              Kobiety kochane, jak lekarze mają coś radzić na temat biustonoszy, skoro
              najwyraźniej wielu uważa, ze piersi bolą, bo są ZA DUŻE? I plecy z tego samego
              powodu... Poza tym, jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby jakikolwiek lekarz
              zbadał mi piersi, a u ginekologa to nawet nigdy nie zdjęłam bluzki... nie było
              potrzeby, żadnemu ani żadnej nie przyszło do głowy. A Wy wymagacie uświadamiania
              o porządnym ostanikowaniu ;) Obawiam się, ze jeszcze długo poczekamy na takie czasy.
              • turzyca Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 19:48
                poczytaj sobie watek "przyszle sukcesy forum" - naprawde nie spodziewalysmy, ze
                niektore zmiany zajda tak szybko, a to po prostu efekt naszej pracy. Jesli kazda
                z nas powie o stanikach swojemu ginekologowi, ortopedzie i lekarzowi rodzinnemu
                to przyspieszymy proces i za kilka lat kazdy lekarz bedzie reagowal "pani ma zle
                dobrany stanik!" na zle staniki.
                Moznaby opracowac materialy dla lekarzy na podstawie istniejacych badan, bo
                pewnie piersiowka to dla lekarza za malo. I ew. zrobic nasze "medyczne"
                konsultantkami, jesli sie oczywiscie zgodza, bo to sporo pracy.
      • agata272 TEN plakat mnie wkurza. 04.07.08, 01:43
        Jestem cholernie wysoka [182 cm] i od zawsze klepsydrowata, w biodrach mam 25 cm mniej niż w talii, stosunek mam więc większy niż to mityczne 0,8 i MAM 90 cm w talii. I NIE MAM OTYŁOŚCI BRZUSZNEJ, nijak. Naprawdę więcej mówi przelicznik, a dają jako hasło oczywiście centymetry, bo bardziej chwytliwe. A potem wszystkie wysokie dziewczyny ze średnią talią i rozłożystymi biodrami wpadają w kompleksy oraz hipochondrię ;). Na temat głupich przeliczników i siatek centylowych mogłabym napisać wielotomową encyklopedię.

        Wiem, że są wysokie dziewczyny które mają wymary 90-60-90. Ale ja nawet ważąc 68 kg przy 180 cm wzrostu [dawno i nieprawda, wtedy jeszcze rosłam] miałam 74 cm w talii i 104 w biodrach, a byłam przy tym chuda jak szczapka - taką mam budowę. 90 cm przy 165 cm wzrostu naprawdę nie równa się 90 cm przy 185 cm.
        • daslicht Re: TEN plakat mnie wkurza. 04.07.08, 02:22
          <czepiam_sie_mode_on>

          "klepsydrowata, w biodrach mam 25 cm mniej niż w talii"
          jak klepsydra to odwrotnie

          "MAM 90 cm w talii."
          czyli w biodrach 115

          "stosunek mam więc większy niż to mityczne 0,8"
          Mniejszy. Dokładnie 0,78
          A mityczny to było 0,7 :)

          "I NIE MAM OTYŁOŚCI BRZUSZNEJ, nijak"
          święta racja!

          "Naprawdę więcej mówi przelicznik, a dają jako hasło oczywiście
          centymetry, bo bardziej chwytliwe"
          No niestety, chyba założenie jest takie, ze ludzie nie umieją liczyć
          (arcytrudne dzielenie), to im damy centymetry

          "A potem wszystkie wysokie dziewczyny ze średnią talią i
          rozłożystymi biodrami wpadają w kompleksy oraz hipochondrię ;). "
          Akurat rozłozyste biodra w tym wypadku sprzyjają. Im szersze biodra,
          tym będzie mniejsza proporcja (sylwetki A, X). Gorzej jak oba
          wymiary niewiele się różnią (sylwetki H, I, V - ehehe, ale
          wyszło :) )

          "90 cm przy 165 cm wzrostu naprawdę nie równa się 90 cm przy 185 cm."
          Ci co robią te plakaty wiedzą, że wyższe osoby się wkurzą (chyba) :)

          </czepiam_sie_mode_off>
          • maith Re: TEN plakat mnie wkurza. 04.07.08, 03:36
            A z drugiej strony jeśli ta otyłość brzuszna jest taka szkodliwa, to wprowadzają
            w niebezpieczny błąd wszystkie niskie kobiety.

            Ci co robią te plakaty najwyraźniej nie wiedzą nawet, że kobiety mogą mieć inny
            wzrost niż mamusia statystyka (na kimś przecież musiał sobie tę debilną teorię
            dobrać ;)

            Cóż - akcja jest do d, skoro podpierają ją statystykami z cyklu bujdy na
            resorach. Zmarnowane pieniądze i tyle.

            To tak jakby nasza Piersiówka składała się z tekstu:
            "Jak dobrać stanik? Kup 75B"
          • agata272 Re: TEN plakat mnie wkurza. 04.07.08, 09:49
            daslicht napisała:

            > <czepiam_sie_mode_on>
            >
            > "klepsydrowata, w biodrach mam 25 cm mniej niż w talii"
            > jak klepsydra to odwrotnie

            Hehe, późno było gdy to pisałam, więc dzięki za poprawę, daslicht :D.

            Poza tym, nie muszę chyba pisać, że zgadzam się z tym, co napisałaś ;)?
          • agata272 Re: TEN plakat mnie wkurza. 04.07.08, 09:52
            > "stosunek mam więc większy niż to mityczne 0,8"
            > Mniejszy. Dokładnie 0,78
            > A mityczny to było 0,7 :)

            No tak, podzielić to umiem, bo wyszło mi tak samo, ale dobrze tego napisać po polsku już nie ;). Najwyraźniej poprawny zapis logiczny oraz pojęcia wieksze/mniejsze o drugiej w nocy nie są moją najmocniejszą stroną ;).
    • daslicht Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 17:32
      Kiedyś był (około 1999 roku) w gazetce "Vita" taki artykuł "ile
      powinnaś mieć w biuście w stosunku do wzrostu" i tabelka (pamiętam,
      że dla mnie było 90-pare cm, a ja nawet 90 nie miałam :) ). A jak
      więcej to "powoduje bóle pleców i deformacje sylwetki". Niestety nie
      znalazłam tego w swoim archiwum, a szkoda, bym zeskanowała.
      • plica Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 22:26
        zastanawiam sie, tak mnie naszlo po przeczytaniu tego watku, moze by tak ulotki u ginekologa mojego ulubionego podrzucic? oczywiscie za jego zgoda. ktos ma jakies doswiadczenia?
        • armyofme Re: lobbowanie - tym razem lekarze 03.07.08, 23:30
          Właśnie w niedzielę jadę na wizytę do ginekologa. To polska przychodnia
          (mieszkam w Irlandii) i myślę o wydrukowaniu piersiówek i zostawieniu na stole
          obok innych ulotek i gazet które przeglądają Panie czekając na wizytę :D
      • maith Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 00:11
        Jak ja kiedyś w gazetce Vita przeczytałam porady prawne, to już w żadne ich
        rewelacje "medyczne" też nie wierzę ;))
    • maith W pasie co do centymetra? 03.07.08, 23:52
      Przecież otyłość brzuszna musi się zaczynać na całkiem innym wymiarze w pasie
      przy 150 cm a całkiem innym przy 175 cm.
      Prawdopodobnie ktoś inteligentny inaczej uznał, że wszystkie kobiety mają jeden
      wzrost, tak jak podobni mu stwierdzili, że wszystkie powinny nosić 75B :)
      To powinien być jakiś stosunek pasa do wzrostu raczej...
      • dziwna_dziewczyna Re: W pasie co do centymetra? 04.07.08, 00:00
        Chodziło mi właśnie o to mierzenie na jedno kopyto ;) nie mówiąc już o kobietach które uprawiają sporty wszelakie, ale jak wspomniałam jutro dopiero uściśle i była to tylko dygresja ;)
      • daslicht Re: W pasie co do centymetra? 04.07.08, 00:02
        Rzecz jasna tyle samo, dokładnie 165 :/

        Lepiej już zmierzyć ten stosunek talia/biodra, który nie powinien
        przekraczać 0,8. A najlepiej to przejechać się prądem, maszyna
        zmierzy oporowość tkanek i powie ile masz dokładnie % tłuszczu i
        gdzie go ile jest :)
        • koza-1985 Re: W pasie co do centymetra? 04.07.08, 10:57
          jeszcze trochę i ocenę tuszy przyżyciową wprowadzimy ;)
          tak jak u świń ;)(wybaczcie mnie wszystko się z zawodem kojarzy ;)
          głowica usg, trzy pomiary - grubość słoniny w 2 miejscach i oko
          polędwicy, równanie regresji i po sprawie ;)

          a tak serio to każda z nas jest inna i nawet przy jednakowych
          wymiarach jesteśmy zupełnie różne i inaczej zbudowane. znam osoby o moim
          wzroście i wadze , które są dużo masywniejsze.
          stosunek talia/biodra???
          a co jak ktoś należy do tzw "wężowych dup"??
          tu chyba tylko zdrowy rozsądek i obiektywizm, bo to trochę jak sławetny
          test ołówka.
          • zarin Re: W pasie co do centymetra? 04.07.08, 14:20
            Zarówno wskaźnik tych 88 cm, jak i wymagania proporcja 0,8 są totalnie
            rozwalające i absurdalne. Przecież, żeby nie szukać daleko, jest całkiem sporo
            bardzo szczupłych kobiet, wręcz z niedowagą, które mają bardzo niewielką, prawie
            żadną różnicę między talią a biodrami. Załóżmy, że taka proporcja wynosi wtedy
            0,9 i bum! mamy otyłość brzuszną. No litoości ;d.
    • asbu a w aptece... 04.07.08, 10:59
      Mając w pracy chwilę przerwy na herbatę złapałam pisemko rozdawane
      pacjentom aptek i... miłe zaskoczenie.
      nazdrowie.pl/engine/index.php?
      page=na_zdrowie&number=32&id=244
      Artykuł w dziale uroda rozpoczyna się instrukcją jak prawidłowo
      dobrać rozmiar i instrukcja jest poprawna!!!
      Zabieram pismo do domu, zeskanuję artykuł i postaram się umieścić na
      forum.
      Ciekawe czy autorka ma coś wspólnego z Lobby?
    • metokard Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 12:21
      >W ich obowiązku jest dbać o nasze życie i zdrowie

      Mysle, ze dbac o swoje zycie i zdrowie jest przede wszystkim w
      naszym obowiazku. Nie zwalajmy calej odpowiedzialnosci na lekarzy,
      choc rozumiem, ze czasem razi brak kompetencji, wciskanie kolejnych
      lekow na wszystko. Ale przede wszystkim kazdy sam musi dbac o siebie
      i zdobywac potzrebna wiedze. Wazne, ze ty wiesz, jak wazny jest
      odpowiedni stanik i mozesz ta wiedze przekazac innym.
    • kasica_k Re: lobbowanie - tym razem lekarze 04.07.08, 20:23
      Tematy zdrowotne starałam się poruszyć w swoim dziele dla "ŻD"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=81560933&a=81649721
      - nie wiem, czy lekarze czytują to pismo ;) Ale ich pacjentkom pewnie się
      zdarza. I tu apel do osób, które będą miały okazję pisać czy wypowiadać się w
      mediach o dobieraniu staników, żeby starały się poruszać też kwestie zdrowotne,
      nie tylko estetyczne. Zdanie o tym, że coś jest "często lekceważone przez
      lekarzy" co prawda może zdenerwować lekarzy, ale niewątpliwie przykuwa uwagę
      słuchacza/czytelnika :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka