Dodaj do ulubionych

Rzecznik praw konsumenta

13.07.08, 13:49
Istnieje taka organizacja i zastanawiam sie, czy zwrocenie sie do niej nie
rozwiazaloby dwoch problemow:
po pierwsze- problemu z ginacymi przesylkami. jestesmy konsumentkami uslug
poczty, wiec jesli te uslugi sa wadliwe, mysle, ze mozna o tym poinformowac
takiego rzecznika.
po drugie- te nieszczesne rozciagliwe obwody. producent oklamuje nas
podwojnie- po pierwsze za pomoca tabelki, po drugie za pomoca parametru
obwodu. wszystkie wiemy, ze obowd 70 na osobe, ktora pod biustem ma 69 pasowac
nie bedzie, chociaz tabelka mowi inaczej. innymi slowy- produkty sa wadliwe,
zmuszaja nas do zanizania obwodow, nie sa zgodne z opisem- a wiekszosc
producentow idzie w zaparte.
co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • agacior_ek Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 14:03
      Ja szczególnie mocno popieram interwencję w tej pierwszej sprawie.
      Trzeba by napisać jakiś list i zbierać podpisy... a potem przesłać (pocztą?
      sic!) do biura rzecznika.
      Ja tego nie rozumiem, jak to możliwe, że poczta nie rejestruje przesyłek
      niepoleconych...
      Nie ma u nich metod rozliczania się z tego, czego i ile wpłynęło do danej
      sortowni i ile gdzie z niej wyszło?????????????
      • klymenystra Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 14:09
        Ja przede wszystkim nie rozumie, jak tak mozna krasc :/ Jaka tu etyka zawodowa??
        Mi na szczescie nic nie zginelo, ale sledzilam watki dziewczyn i to, co sie
        dzieje, jest karygodne.
        Dziewczyny! Zgloscie to u rzecznika, on duzo moze, a na pewno bedzie latwiej,
        niz wloczyc sie po sadach :(
    • heliamphora Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 14:33
      Popieram jedną i drugą inicjatywę. Może jakiś list otwarty w tej sprawie wysmażymy?

      Osobiście bardziej wkurza mnie poczta, bo bezkarnie kradnie, grzebie w
      przesyłkach i jeszcze wstrętnie reklamuje się jako "jedna z najbardziej godnych
      zaufania instytucji". Padalce jedne.

      Producenci wprowadzają w błąd, ale na to mamy już swoje sposoby, co nie znaczy,
      że nie warto się domagać, żeby uczciwie i kompetentnie oznaczali swoje produkty.
      Swoją drogą ciekawe, czy w królestwie praw konsumenckich, czyli w Stanach, były
      już jakieś protesty na złe oznakowanie rozmiarówki ubrań, butów czy bielizny?
      Dla mnie to jest świadome wprowadzanie konsumenta w błąd. Niech mnie jakaś
      prawniczka poprawi, ale jest chyba takie stwierdzenie gdzieś w prawie, że
      podlega karze ten, kto doprowadza inną osobę do tego, że ta rozporządza swoją
      własnością w sposób dla siebie niekorzystny (tu: wydaje pieniądze na coś, co
      jest jej niepotrzebne, bo rzecz ta została niewłaściwie opisana przez producenta)?
      • abi.gail Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 15:37
        Przepis karny, o którym mówi heliamphora nie będzie miał tutaj zastosowania,
        natomiast... zastanawiam się, czy jako konsumentki nie możemy mieć roszczenia do
        sprzedawcy (a ten odpowiednio potem do producenta itp.) za niezgodność towaru z
        umową (ustawa o sprzedaży konsumenckiej). Jeśli stanik nie ma właściwości, o
        których zapewniał producent czy sprzedawca (obwód 70 nie pasuje na osobę z 70cm
        pod biustem), to możmy żądać bezpłatnej wymiany lub naprawy (to trochę
        nierealne...) albo obniżenia ceny (!).
        • ottiss Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 15:46
          niestety moze nie byc z tym tak rozowo. dlaczego? Bo My -wiemy ze stanik z obw 70cm nie pasuje na osobe z 69cm obwodem pod biustem.Ale producent powie ,ze pasuje.Gwarantuje.Zrobia dokladnie to co ekspedientki w sklepach, powiedza ze "tak ma byc" , "jest dobrze" itd itp Z pewnoscia powiedza ze buly sa sexy etc. A jesli "Wy" chcecie miec inaczej(czyli zle)-to "Wasz" problem i nie moga brac za to odpowiedzialnosci.Klania sie tu wlasnie nieznajomosc zasad dobrego ostanikowania :/
          • klymenystra Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 15:48
            Ale to mozna latwo udowodnic, jesli wezmiesz taki stanik co to ma byc na 70 pod
            biustem i zapniesz go sobie na biodrach. Wtedy od razu widac, ze biustonosz jest
            do niczego, bo jak niby mialby podtrzymywac?
            • ottiss Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 16:00
              klymenystra napisała:

              > Ale to mozna latwo udowodnic, jesli wezmiesz taki stanik co to ma byc na 70 pod
              > biustem i zapniesz go sobie na biodrach. Wtedy od razu widac, ze biustonosz jes
              > t
              > do niczego, bo jak niby mialby podtrzymywac?

              zeby nie bylo watpliwosci:ja popieram cala akcje ;)

              tylko pamietaj,ze wedlug wielu producentow wlasnie obwod nie powinien NIC podtrzymywac :) od lat wmawiaja nam ,ze ramiaczka(dlatego tez robia taakie szerokie) ,wiec zapewne tej argumentacji beda sie trzymac.
              • pierwszalitera Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 16:12
                ottiss napisała:

                > tylko pamietaj,ze wedlug wielu producentow wlasnie obwod nie powinien NIC podtr
                > zymywac :) od lat wmawiaja nam ,ze ramiaczka(dlatego tez robia taakie szerokie)
                > ,wiec zapewne tej argumentacji beda sie trzymac.

                Racja. I na dodatek większość klientek chce, jak uświadomiła mnie pewna sprzedawczyni, by stanik w obwodzie nie uciskał. Dla producenta znaczy to, że ma być luźno. I trzymają się tych życzeń. Proste.
                • klymenystra Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 17:31
                  Macie, niestety, racje, dziewczyny :(
      • alxandra Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 18:24
        W Stanach nie ma kłopotów ze reklamacjami bezpośrednio w sklepiew
        razie jakiś problemów. Amerykanie boją sie procesów sądowych ( 90%
        konsumenckich jest zalatwiana polubowanie.
        Co do oznaczeń na metkach, to obawiam się, że to nie tylko problem
        bielizny: wydaje mi się że w tym przodują ubrania ( np na metce
        rozmiar xs 62 w talii, spódnica wisi mimo mojego 66)- uwaga
        dotycząca polskich sklepów.

        W USA ponadto świadomość konsumenta jest większa niż w Polsce.
        Świadome wprowadzanie konsumenta w błąd jest tak zwanym czynem
        nieuczciwe konkurencji baaaaaaardzo trudnym do udowodnienia w
        przypadku ubrań, które z założenia można mierzyć przed
        wypróbowaniem, jak również właściwiść materiałów z których są one
        zrobione wskazuje na możliwość rozciągnięcia.

        Oczywiście nie pisze o ewidentnych przypadkach takich jak: bluzka
        100% bawełna okazuje się jakąs "mieszanką"
    • end.of.world11 Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 15:15
      0800 800 008 - ' to numer telefonu, który powinien znać każdy. Z inicjatywy UOKiK rusza infolinia konsumencka, która umożliwia każdemu konsumentowi w Polsce bezpłatny kontakt telefoniczny z prawnikiem.' tu się można dowiedzieć, jakie kroki należy zrobić w obu sprawach. Ja z przyczyn technicznych (mieszkam w UK) nie mam jak zadzwonić :(
      • klymenystra Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 15:25
        Bardzo cenna informacja- dziewczyny, ktorym cos zginelo- dzwoncie. Ja sie z
        checia podpisze pod listem otwartym.
        • antyka Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 15:56
          Mnie szczeglnie interesuje ta druga opcja.
          Z PP mozna walczyc, ale to walka z wiatrakami niestety.

          Kupilam sobie kilka mega drgich stanikow w Avocado,
          a obwod po miesiacu noszenia rozciagnal sie koszmarnie!
          No sorry, ale stanik kosztuje tam 180 zl!
          I co ja mam z nim teraz zrobic?

          Jestem na nich wsciekla po prostu.
          I zapewnienia ekspedientki, ze biustonosze sie rozciagaja,
          jakos mnie nie satysfakcjonuja. Wywalilam ponad 500 stow na cos, co
          po miesiacu pasuje na obwod 83-85 cm (ja mam 75).
          • magdalaena1977 Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 16:19
            antyka napisała:
            > Kupilam sobie kilka mega drgich stanikow w Avocado,
            > a obwod po miesiacu noszenia rozciagnal sie koszmarnie!
            > No sorry, ale stanik kosztuje tam 180 zl!
            > I co ja mam z nim teraz zrobic?
            a próbowałaś formalnie reklamować ?

            Bo czym innym są nasze zasady ostanikowania a czym innym oczekiwanie, że po
            miesiącu produkt nie zmieni swoich wymiarów. Kupiłam kiedyś sukienkę, która
            skurczyła się po jedynym praniu i żałuję, że jej nie reklamowałam.
            Reklamowałam torebki, gdzie po miesiącu coś się rozpruło, buty itp.

            A jeśli stanik jest tak rozciągliwy powinni Cię o tym uprzedzić przed zakupem.
            Ja kupiłam buty na skórzanych podeszwach (Ryłko Estima) i miały wyraźne
            zastrzeżenie, że są bardzo delikatne i mogą się szybko zetrzeć, U mnie po jednym
            weselu nadają się do podzelowania, ale producent mnie o tym uprzedził.
            • antyka Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 21:37
              nie mam paragonu niestety,
              ale.. placilam karta,
              w sumie jest nazwa sklepu,
              moga dojsc po wyciagach, co kupilam tego dnia...

              poza tym, jest w Polsce jedyny producent Avocado, prawda?
          • turzyca Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 16:46
            Obmierz je w stanie spoczynku i w stanie rozciagniecia i zloz reklamacje. Cos w
            stylu "po miesiacu niezbyt intensywnego, zgodnego z przeznaczeniem produktu
            uzytkowania stanik rozciagnal sie na tyle, ze przy rozmiarze 70 tasma w stanie
            spoczynku ma 72 cm, co uniemozliwia dalsze uzytkowanie produktu" Przemysl
            dokladnie co chcesz, zeby bylo w reklamacji, na miejscu trudno wymyslec. Musza
            rozstrzygnac w ciagu 14 dni roboczych. Upierdliwe to nieco, ale reklamujmy, bo
            zaczynaja przeginac, o rozciagliwosci avocado wszyscy wiedza i wszyscy ja
            akceptuja. Trzeba im wytlumaczyc, ze to nie jest tak, ze ich staniki sa swietne.
      • zimowy_lisc Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 16:05
        Kiedyś chciałam z tego numeru skorzystać i okazało sie, że nie działa. Infolinia
        była, jak sie okazuje, uruchomiona tylko okresowo i jej działanie nie zostało
        wznowione. Skontaktowałam sie więc z miejskim rzecznikiem i g**** mi pomógł :(
        • klymenystra Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 17:33
          Mysle, ze nie wolno sie zarazac i trzeba naciskac.
          I nie mozna mowic, ze walka z Poczta, to walka z wiatrakami- sytuacja jest chora
          i trzeba cos zrobic, bo jakze to, ze nie mamy prawa do wlasnej hmm wlasnosci
          przez zlodziei z sortowni????
    • marla30 Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 18:52
      Dziewczyny, przecież ja już pół roku temu dzwoniłam w sprawie swoich zaginionych przesyłek... I czego się dowiedziałam? Że nie pomogą mi w sprawie przeciwko poczcie, tylko jedynie przeciwko firmie, gdyby ta firma nie chciała oddać mi pieniędzy za ukradzioną przez pocztę paczkę. A przeciwko poczcie moze wystąpić tylko firma, od ktorej paczkę poczta ukradła, nie ja. To firma jest stroną w sporze.

      Inna sprawa, że o reklamację usług pocztowych jako takich nie pytałam. Ale jakoś wielkich złudzeń nie mam, chociaż chętnie wystąpię, podpiszę i tak dalej. Tylko co dalej? Zastanawiam się, co konkretnie rzecznik mógłbym zrobić. Poczta jest niestety instytucją państwową, chronioną przez milion pięćset sto dziewięćset związków zawodowych...
      • nomina Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 19:55
        O PP zapomnijcie. Z bliżej nieznanych mi powodów poczta uznała, że podlega
        sankcjom TYLKO Ustawy o prawie pocztowym, a Kodeksowi Cywilnemu już nie. A w
        Ustawie... nie ma ani literki zapisu dotyczącego odpowiedzialności poczty.
        Tak że możecie sobie składać pozwy do upojenia. Poczta ma nakaz od ich prawników
        "iścia w zaparte i przeciągania sprawy, ile wlezie".

        Był strajk? Był. Znany z terminu chyba z miesiąc wcześniej. We Wrocku garstka
        kretynów blokowała sortownię i samochody dostawcze(mówię tak, bo brali
        zakładników, rekwirowali cudze mienie - sorki, ale to już wykracza poza legalny
        strajk). Poza tym wszyscy (mówię o moim rejonie): od kurierów, przez listonoszy,
        panie w okienku w urzędzie, specjalistów ds. obsługi klientów, po naczelnika
        monitujące o wydanie samochodów - wszyscy byli gotowi do pracy i próbowali, na
        ile się dało, ją świadczyć. A poczta na moje pismo o zadośćuczynienie - prowadzę
        księgarnię internetową, poza tym nie wysłałam faktur ani dokumentów urzędowych,
        finansowych, z ograniczonym czasem wysyłki - napisała, że nic nie jest winna, bo
        to była "siła wyższa". Tymczasem to nielegalna interpretacja, bo siła wyższa to
        coś, czemu nie można było zapobiec i najczęściej przewidzieć.
        Na razie jestem na etapie zmagań z pocztą, mogę Wam podsyłać wyniki.
        • nomina Re: Rzecznik praw konsumenta 13.07.08, 20:00
          Rzecznik praw konsumenta mało aktywny - przynajmniej dla mnie.
          Ale rzecznik praw obywatelskich to rzutki człowiek, ostatnio pomagał mi w walce
          z ZUS-em i wygrałam :). Krótka piłka RPO i ZUS od razu przestał kpić z prawa :).

          Tylko pamiętajcie, że na początku listu musi być zgłoszenie NARUSZENIA PRAW
          OBYWATELSKICH. Inaczej rzecznikowi nie wolno zająć się sprawą. Ale można
          zaznaczyć naruszenie praw wynikających z Kodeksu Cywilnego chyba. Jak zgłosi się
          x osób - nie w jednym liście, ale umówcie się, że każda wysyła ten sam wzór plus
          swoje perypetie np. 1.08, żeby w pierwszym tygodniu RPO dostał np. 1000 listów
          na ten sam temat...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka