Problem z allegro

24.07.08, 15:52
Jakis miesiac temu wystawilam stanik na allegro. Aukcja sie zakonczyla,
wygrala jedna dziewczyna. Szybko dokonala wplaty na konto i nastepnego dnia
stanik juz byl w drodze do niej. No ale przez te kilka tyg nie dostalam
zadnego komentarza do aukcji ani maila, az dzisiaj patrze, ze napisala. Malo z
krzesla nie spadlam, jak zobaczylam, ze ona go jeszcze nie dostala! Na
szczescie zachowalam potwierdzenie przelewu i przeslalam jej go. Poprosilam,
zeby przeszla na poczte, bo moze tam lezy.

A co jesli go tam nie ma? Jaka ja ponosze odpowiedzialnosc za ten stanik a
jaka poczta? Jak moge wyjasnic cala sytuacje?
    • wielebnna Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:01
      musisz wszcząć procedurę poszukiwania przesyłki
      gdy się nie znajdzie to dostaniesz zwrot kosztów przesyłki (chyba tylko to)

      ostatnio wysyłam rzeczy, które sprzedaję listami wartościowymi - droższe to od
      przesyłek poleconych o kilkadziesiąt groszy a jest ubezpieczone i w razie czego
      PP zwraca mi wartość
      • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:04
        Ale jak mam sie zachowac w stosunku do kupujacej? Wylicytowala stanik za 70zl i
        go nie ma. A to, ze dostane zwrot w wysokosci kosztow wysylki przeciez nie
        pokryje strat...
        • lirio Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:06
          Dostaniesz więcej, nie koszy przesyłki - tylko napisz czy wysłałaś listem czy
          paczką???
          • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:08
            To byl list priorytet polecony.
            • lawendowata Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:10
              Zwracają Ci nie koszt przesyłki, a wartość jej. Do stu kilkudziesięciu złotych,
              więc jak dostaniesz odszkodowanie, oddasz pieniądze allegrowiczce.
              • lirio Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:12
                Kasa za całość przychodzi na adres nadawcy!!! czyli wartość towaru podana na
                druku zgłoszenia zaginięcia przesyłki (nie więcej niż pewna kwota) oraz opłata
                za sam polecony ;)))
                Ja dostałam o ile dobrze pamiętam 125zł + 4,50 ;))
                • lirio Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:17
                  I tak jak dziewczyny piszą, jak dają maksymalnie 125zł to wpisz wartość nieco
                  niższą np. 110. Zresztą tam jest miejsce na opis przedmiotu - to wpisz elegancki
                  koronkowy angielski stanik ;))) i już. Chyba baby na poczcie wiedzą, że to drogie.
    • kaczencja Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:02
      Jeżeli masz normalnie dowód nadania, a stanik nie doszedł do adresata to powinnaś się ubiegać o odszkodowanie od PP. Z tego co słyszałam nie robią problemu w takich przypadkach. Ja na Twoim miejscu zeskanowałabym jeszcze dowód nadania i wysłała kupującej, żeby wiedziała, że to nie Ty tutaj zawiodłaś, tylko PP. Jeżeli zajmiesz się sprawą jak należy i oddasz dziewczynie pieniądze, gdy poczta wypłaci Ci odszkodowanie, sądzę, że powinna zgłosić wówczas do Allegro prośbę o usunięcie swojego - jak mniemam - negatywnego komentarza.
    • lirio Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:03
      Wysłałaś poleconym prioryetem?? Za zaginiony polecony priorytet dostałam 125zł.
      Składasz na poczcie taki druk, po miesiącu jak nie znajdą listu w specjalnym
      "śledztwie" to wypłacają kasę. Tylko dowiedz się ile można maksymalnie wpisać
      jako wartość listu - to jest wielokrotność jakiejś opłaty.
      Opisujesz co było w przesyłce i podajesz wartość. Oni, jeżeli list nie był
      ubezpieczony na wyższą wartość zwracają właśnie coś koło 125zł, lub oczywiście
      mniej, jeśli podasz, że stanik był wart 50zł to dostaniesz 50zł ;)
      • wielebnna Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:10
        zaskoczona jestem bo byłam znacznie gorszego zdania o PP - że tylko koszt
        przesyłki oddadzą, a tu taka niespodzianka
    • lawendowata Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:03
      Twoja odpowiedzialność... to kontakt z allegrowiczką. No i to Ty składasz
      reklamację - musisz pójść na pocztę z której wysyłałaś list z dowodem nadania,
      złożyć reklamację u kontrolera (zazwyczaj) i czekać na jej rozpatrzenie.
      Wpisujesz też w odpowiedniej rubryce wartość przesyłki. Poczta ma chyba 14 dni
      na rozpatrzenie reklamacji, odpowiedź i ewentualne odszkodowanie jeśli zaginęła
      dostaniesz do domu. Dostaniesz jakiś druczek albo potwierdzenie złożenia
      reklamacji, prześlij zdjęcie allegrowiczce.

      Przesłałaś allegrowiczce zdjęcie, nie sam dowód nadania mam nadzieję?
      • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:07
        Tak, przeslalam zdjecie potwierdzenia nadania.

        Na szczescie nie wystawila negatywnego komentarza. Teraz czekam co odpisze. Mam
        nadzieje, ze okaze sie, ze stanik lezy u niej na poczcie a jak nie, to wyjsnie
        jej wszystko jeszcze raz i jutro lece na poczte wyjasnic cala sprawe.
        • lirio Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:10
          Napisz jej ładnie, że rozpoczęłaś procedurę reklamacji i szukasz stanika, jeżeli
          dostaniesz kasę to oddasz jej co do grosza, ewentualnie poczta znajdzie stanik.
          Procedura trwa miesiąc. Listonosz przynosi Ci do domu pieniądze i orzeczenie poczty.
          Do niej też przyjdzie druk oświadczenia do podpisu, że przesyłki nie odebrała.
          • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:12
            Ok. Dzieki bardzo za pomoc! Zaraz jej napisze, ze jesli u niej na poczcie nie
            bedzie tego stanika, to jutro rano pojde na swoja poczte i rozpoczne cala procedure.
            Jeszcze raz wielkie dzieki!
        • wredulka Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:11
          jeśli paczka nie znajdzie sie na poczcie, reklamację mozesz złożyć dopiero po 30
          dniach. ale ten czas już chyba minął. przy wpisywaniu kwoty - odszkodowania
          uważaj. Bo z jednej strony szkoda mało dostać. Ale z drugiej jak za dużo
          wpiszesz, to nic nie dostaniesz. Wiec dokładnie się zorientuj. ale odszkodowanie
          Ci się należy. tylko pilnuj dobrze tego świstka - potwierdzenie nadania. bo w
          tej chwili jest wart te kilkadziesiąt złotych
          no i niestety, ale musisz dac te 14 dni Poczcie na rozpatrzenie reklamacji.
          Ps. A to ci złodzieje... ciągle kogos okradają.. ech...
          • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:23
            Moja paczka zostala wyslala dokladnie 1 lipca. Wiec jeszcze troszke musze
            poczekac...

            Dostalam maila od tej dziewczyny, ze u niej na poczcie nie ma stanika... Ide
            jutro na swoja reklamowac.
            Kurcze nawet nie wiecie jak mi glupio, ze ona moze pomyslec, ze moglam ja oszukac...
          • lawendowata Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:28
            wredulka napisała:

            > jeśli paczka nie znajdzie sie na poczcie, reklamację mozesz złożyć dopiero po
            30 dniach.

            oj, po 14... :)
            • limonka_01 Re: Problem z allegro 24.07.08, 17:47
              Potwierdzam, że procedurę reklamacyjną można wszcząć 14 dni od nadania
              przesyłki. TU
              znajdziesz więcej szczegółów.

              To bardzo rozsądne z Twojej strony, że wysyłasz poleconym.
    • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 16:50
      Czekam do wtorku z rozpoczeciem procedury. Tak zdecydowala kupujaca. Chyba ona
      chce jeszcze chwile poczekac...
      A ja do tej pory bede sie denerwowala... Ze tez mi sie cos takiego musialo
      przypadyz i to teraz, kiedy sama czekam na opozniona przesylke z brastopu.
      • m_oments Re: Problem z allegro 24.07.08, 17:40
        kilka razy reklamowalam przesylkę, po 14 dniach wypelniasz pismo na
        poczcie, musisz miec przy sobie dowod nadania; poczta ma miesiąc
        czasu na odnalezienie przesylki - najczęsciej po rozpoczeciu działań
        reklamacyjnych w cudowny sposob odnajduje się, ale czasami po
        miesiącu dostaje się pismo z poczty, ze potrzebuja jeszcze troche
        czasu na rozpatrzenie reklamacji; w czasie 1 miesiąc do 2 miesięcy
        dostajesz zwrot kosztów, (ja wpisałabym ok 150zl, zwróca Ci nie
        pamietam czy 120 czy 140zl);
        Allegrowiczce wypłacasz po rozpatrzeniu reklamacji kwote ktora Ci
        wpacila za aukcję, nie calośc kasy która odzyskasz z reklamacji (to
        jest zwrot dla Ciebie za czas, nerwy i za niewywiazanie się poczty z
        usługi która ty zleciłas);
        nie odsyłaj wcześniej kasy, znim poczta nie rozpatrzy reklamacji, bo
        róznie sie zdarza, przesyłka może być np w drodze do Ciebie jako 2
        krotnie awizowana, nieodebrana..., lub odebrala sasiadka, mama, a
        zapomniała przekazac;
        • boziaj Re: Problem z allegro 24.07.08, 20:47
          > Allegrowiczce wypłacasz po rozpatrzeniu reklamacji kwote ktora Ci
          > wpacila za aukcję, nie calośc kasy która odzyskasz z reklamacji
          (to
          > jest zwrot dla Ciebie za czas, nerwy i za niewywiazanie się poczty
          z
          > usługi która ty zleciłas);

          hmm to może Allegrowiczce tez sie część nadwyzki należy za długi
          czas czekania i nerwy ;) ??
          • edytaf5 Re: Problem z allegro 24.07.08, 22:20
            Ja to sie w ogole dziwie, ze dopiero teraz napisala mi o tym.
            A co do kwoty jaka wpisze to zastanawialam sie nad wyzsza, ale chyba gryzloby
            mnie sumienie... Chociaz wiem, ze w stosunku do Poczty Polskiej nie powinnam sie
            go sluchac ;)
        • kociatko_biusciaste Re: Problem z allegro 03.09.08, 12:44
          Pieniądze, które dostaje się w takim przypadku, to odszkodowanie za rzeczywista
          stratę, jaką się poniosło, a nie za "czas i nerwy". To, co zaproponowałaś, to
          oszustwo.
        • frambuesa_m Re: Problem z allegro 04.10.08, 18:27
          > Allegrowiczce wypłacasz po rozpatrzeniu reklamacji kwote ktora Ci
          > wpacila za aukcję, nie calośc kasy która odzyskasz z reklamacji (to
          > jest zwrot dla Ciebie za czas, nerwy i za niewywiazanie się poczty z
          > usługi która ty zleciłas);

          to bardzo swobodna interpretacja i myślę, że mylna całkowicie - miałam raz
          przypadek zaginięcia przesyłki o wartości 55 zł i po rozpatrzeniu reklamacji,
          (co trwało 2 miesiące) oddałam kupującej całość otrzymanego odszkodowania, było
          to chyba coś około 120 zł - wyszłam z założenia, że ja na zaginięciu przesyłki
          finansowo nie straciłam, bo ona zapłaciła za ten przedmiot wcześniej, a skoro
          ona opłacała przesyłkę to całość odszkodowania należy co niej, to logiczne chyba?
    • edytaf5 Dostalam odpowiedz z poczty 01.09.08, 22:33
      Dziewczyny dostalam odpowiedz z poczty, ze przesylka zostalam doreczona!
      Napisalam o tym tej kupujacej i czekam na odpowiedz. Teraz juz sama nie wiem co
      o tym myslec: czy dalej meczyc poczte czy uznac, ze dziewczyna faktycznie
      otrzymala ten stanik...
      Co powinnam zrobic, gdy okaze sie, ze ona bedzie obstawala przy swoim?
      • monika_i Re: Dostalam odpowiedz z poczty 01.09.08, 23:29
        jezeli poczta twierdzi ze doreczyla przesylke, to pewnie ma
        potwierdzenie odbioru. wyslij kupujacej kopie listu od poczty
        polskiej, niech ona dochodzi do tego kto przesylke odebral.
        wydaje mi sie, ze twoja rola dobiega tu juz konca, nic wiecej chyba
        nie mozesz zrobic. na ewentualny negatywny komentarz zawsze mozna
        odpisac.
        • edytaf5 Re: Dostalam odpowiedz z poczty 02.09.08, 09:06
          Wiecie co odpisala kupujaca? Ze to moze ona pomylila staniki!!! Tyle zachodu, bo
          pomylila staniki! Mam nadzieje, ze juz nigdy nie trafie na taka osobe sprzedajac
          cos na allegro.

          Dzieki wszystkim za rady!
          • sylwia-osama nieprzytomna?? 02.09.08, 09:35
            Przeczytałam cały wątek i faktycznie miałaś problemów i co się nadenerwowłaś to
            nikt Ci nie zwróci...Stwierdzam, że kupująca musi być jakaś nieprzytomna, albo
            nie wiem już.
            Ja tego nie rozumiem, też miewam czasem dni kiedy jestem rozkojarzona, ale zeby
            stnik pomylić?!
            Dziwne...
            • edytaf5 Re: nieprzytomna?? 02.09.08, 11:07
              Ja to sie tylko zastanawiam jak przez 2 miesiace mogla nie wpasc na to, ze
              staniki pomylila...
              • sylwia-osama Re: nieprzytomna?? 02.09.08, 12:41
                Ano właśnie o to mi chodzi...
                Kompletnie tego nie rozumiem :/
              • ottiss Re: nieprzytomna?? 02.09.08, 12:44
                daj ja na "czarna liste" :)
            • imp18 Re: nieprzytomna?? 07.01.09, 17:29
              a może po prostu chciała zobaczyc czy dasz się "naciągnac" :/ głupie troche ale kurde jak ktos przez pare tyg nie interesuje się co sie dzieje ze jego paczką to sorki :|
          • sq9oj Re: Dostalam odpowiedz z poczty 02.09.08, 09:35
            A mnie kupujący odpisal że przeprasza ale jego ogrodnik odebrał przesyłke i
            zostawił w garażu a on o tym nie wiedział ;)
          • chocochoco Re: Dostalam odpowiedz z poczty 02.09.08, 12:50
            Wydaje mi się, że ta "kupująca" chciała Cię naciągnąć na zwrot kasy, też mi się
            już takie coś zdarzyło...
            • sylwia-osama Re: Dostalam odpowiedz z poczty 02.09.08, 12:56
              Też mi troche naciągactwem śmierdzi... :/
              • xclone Re: Dostalam odpowiedz z poczty 02.09.08, 15:52
                a ja bym tę panią dopisał do stanikowych dziwactw.. :P żeby staniki pomylić i
                jeszcze żądać wyjasnień.. ;)

                dobrze, że poczta tym razem była bardziej przytomna niż zawsze..

                swoją drogą - mi w zeszłym roku Poczta zafundowała wakacje w górach - pojechałem
                w jakimś obcym dużym mieście wymienić walutę PL na CZ.. dałem nieuprzejmej
                blond-panience w gumą w zębach 500 PLN i poprosiłem o korony.. pani mi wydała,
                schowałem plik papierków do torebki kasowej i pojechałem.. 2 dni później będąc
                po tamtej stronie po alkohol, zapakowałem skrzynkę piwa, parę innych butelek i
                dałem pani w kasie jeden z papierków - dopiero wtedy zorientowałem się, że mam
                10x tyle, co powinienem mieć.. nakupowałem alkoholu, ciuchów dla Małej - alkohol
                w większości rozdałem lub wypiłem z rodziną po powrocie.. Mała z ciuchów wyrosła
                i oddałem darmo następnym dzieciom.. jakoś specjalnie wyrzutów sumienia w tym
                konkretnym wypadku nie miałem i nie mam.. hm. nawet jak jestem Okropny,
                Straszny, Nieuczciwy i cholera wie co jeszcze - blond-panienka była tak
                nieuprzejma, że właściwie to sama sobie winna..

                --
                Pozdr.
                xclone
                • klymenystra Re: Dostalam odpowiedz z poczty 07.01.09, 14:59
                  Ale to ona pewnie poniosla odpowiedzialnosc finansowa - potracili jej na pewno z
                  pensji. Mila - niemila - takich rzeczy sie nie robi.
    • eriu Problem z Pocztą 07.09.08, 00:01
      Poczta jak zwykle nawaliła. Odesłałam buty do sklepu internetowego w
      poniedziałek i nadal ich nie dostali. Oczywiście na paczce priorytetowej nie
      napisałam wartości i zastanawiam się czy gdyby paczka zaginęła, a mam dowód
      nadania, to dostanę pieniądze, tak jak pisałyście ok. 125 zł, czy oddają tylko
      jak się wpisze przy nadawaniu paczki wartość?

      Będę wdzięczna za rozwianie moich wątpliwości :)
      • kociatko_biusciaste Re: Problem z Pocztą 07.09.08, 17:17
        www.poczta-polska.pl/Uslugi/?U=PAP
        uke.gov.pl/uke/index.jsp?place=Lead01&news_cat_id=223&news_id=723&layout=1&page=text
    • chocochoco Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 04.10.08, 16:59
      Może trochę OT, ale zastanawiam się się co mam zrobić. Jakiś czas temu
      sprzedałam kostium kąpielowy na Allegro, teraz widzę, że ten kto go kupił użył
      bez mojej zgody moich zdjęć, mojego opisu, a nawet tytułu aukcji, delikatnie
      zwróciłam uwagę tej osobie, że tak nie można, że jest to niezgodne z prawem, ale
      nie podziałało, czy mam zgłosić to obsłudze Allegro??
      Trochę to dla mnie przykre, bo już nieraz zdarzało mi się, że ludzie w
      kulturalny i miły sposób pytali się mnie, czy mogą użyć moich zdjęć i oczywiście
      się zgadzałam. Razi mnie to strasznie, że kupujący tak zrobił, czy za bardzo się
      czepiam??
      • jaagna Re: Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 04.10.08, 17:15
        Nie czepiasz sie. Jeśli możesz odtworzyć numer swojej aukcji z "zapożyczonymi" zdjęciami i opisami - podaj go Allegro.
        • chocochoco Re: Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 05.10.08, 11:02
          Mogę odtworzyć, wysłałam do tej osoby jeszcze jednego maila, żeby zakończyć
          sprawę polubownie, ale jakoś nie odpisuje, więc dzisiaj po południu zgłoszę tą
          sprawę.
          • zazulla Re: Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 05.10.08, 12:38
            Kiedys zglosilam Allegro, ze na danej aukcji jest zdjecie mojego autorstwa, ze
            mam oryginal jak i projekt (obrobka w photoshopie) ale moja aukcje nie byla juz
            dostepna (podalam numery obu aukcji). Odp.:

            "Dziękuję za wiadomość.

            Uprzejmie informuję, że serwis Allegro nie archiwizuje zdjęć, które były
            zamieszczone w opisach aukcji.

            Zdjęcia, do którego odnośnik Pani przesłała, nie możemy uznać za dowód (nie mamy
            bowiem możliwości stwierdzenia czy fotografia nie była wystawiona kiedykolwiek w
            innych mediach, nie możemy też jednoznacznie określić autorstwa zdjęcia).

            W związku z powyższym, bardzo mi przykro, ale nie mamy możliwości weryfikacji
            Pani zgłoszenia, a co za tym idzie, nie możemy podjąć odpowiednich działań w tej
            sprawie.

            Pozdrawiam serdecznie,"

            Jesli obie aukcje sa widoczne to pisz szybko. Ewentualnie zarchiwizuj co sie do
            allegromat.pl/
            • chocochoco Re: Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 05.10.08, 12:50
              Aukcja zakończyła się w zeszłym tygodniu, a ktoś od razu wystawił przedmiot
              ponownie, więc na szczęście mam solidne dowody, po obiedzie napiszę do Allegro.
              Dziękuję za odpowiedzi :-)
              • lilijka_11 Re: Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 05.10.08, 13:02
                Ja też miałam taki przypadek " ukradzenia zdjęć " co jest przykre z
                uwagi, że jednak trzeba poświęcić czas na obrobienie tych zdjęć, ale
                teraz podpisuje swoje zdjęcia nickiem z Allegro tak, że się go nie
                da usunąć.
                Zrobiłam szablon ( przygotowany wcześniej podpis ) który wczcytuje
                jak obrabiam zdjęcie potem tylko kopiuj i wklej i gotowe. Mam
                większą pewność że raczej nikt nie użyje moich zdjęć a nawet jak to
                zrobi to i łatwiej udowodnić że zdjęcia są mojego autorstwa.
                • chocochoco Re: Mój PROBLEM z Allegro- prosze o poradę 06.10.08, 15:24
                  Też będę musiała tak zrobić, bo zdziwiłam się, że ktoś może być aż takim
                  niekulturalny. Dodatkowo krew mnie zalewa, bo wysłałam już 2 maila, gdzie
                  napisałam, że ma usunąć te zdjęcia i opis, chciałam zakończyć sprawę
                  polubownie. Na pierwszego maila dostałam opryskliwą odpowiedź, a na drugiego
                  żadnej, ale za to więcej moich fotek pojawiło się na aukcji tej osoby, no ręce
                  opadają,jak się takie coś widzi. Problem zgłoszony już oczywiście Allegro, ale
                  na razie brak odpowiedzi.
    • kura17 ja tez mam problem z allegro - poradzcie 07.01.09, 11:46
      kupilam na allegro stanik (oczywiscie ;))
      20 listopada. pieniadze zostaly wplacone i...
      ... do dzis czekam na ten stanik.

      nie ma ani stanika, ani zadnej informacji od sprzedajacej.
      owszem, po wygraniu przeze mnie aukcji odezwala sie (piszac, ze zupelnie o mnie
      zapomniala, gdy pytalam o cene wysylki do niemiec...).
      ustalilysmy w koncu wysylke do polski (tzn ja ustalilam, bo ona sie nie
      odzywala), wplata poszla.
      i cisza...
      pisalam juz do niej kilka razy, proszac o informacje, kiedy wyslala stanik i czy
      ma jakis dowod nadania...
      i nic.
      a pani sama pisze w informacji "o mnie", ze codziennie zaglada na maila i wysyla
      do 4 dni po wplynieciu pieniedzy. i ze jesli przez tydzien ktos nie wplaci
      pieniedzy, to zaczyna "akcje"...
      ... wiec ja napisalam do niej dzis po raz kolejny, ze stanika nie ma oraz info
      od niej tez nie i ze teraz ja jej daje tydzien na ustosunkowanie sie, inaczej
      bede informowac allegro oraz dam jej negatywa...

      co jeszcze moge zrobic?
      mial ktos podobne doswiadczenia?

      sprzedajaca ma raczej pozytywne komentarze (jeden negatyw).
      • pitupitu10 Re: ja tez mam problem z allegro - poradzcie 07.01.09, 12:28
        Jeśli ma podany numer telefonu, to zadzwoń.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja