Dodaj do ulubionych

Migracja - jak przekonać?

25.07.08, 10:49
Pomóżcie. Mam przyjaciółkę, która wszystko kuma ;-) nawet ma stanik
sama z siebie nieźle dobrany, ale w migrację nie wierzy. Wg niej
części "bułek" można się pozbyć, ale to przede wszystkim jest taka
budowa kobiety, ale na pewno nie w takim stopniu, jak to tu
opisujecie i w żadne cycki w innym miejscu niż na klatce piersiowej
nie wierzy ;-) Generalnie bułki są i całkowite ich zgarnięcie do
misek stanika jest niemożliwe.

Może podsuniecie jakąś dokumentację fotograficzną "przed" i "po", bo
to najlepiej działa na wyobraźnię? Jest jeden przykład z balkonetce,
ale on nie do końca się nadaje - łatwo można się przyczepić, że na
drugim zdjęciu jest inny stanik, wyżej pod pachą zabudowany,
który "chowa" bułki.

Nie powiem, że i mnie taka propaganda się przyda, bo mimo
szczupłości mej wielkiej bułki jak były tak są i to duże i już tracę
nadzieję na pozbycie sie ich.
Obserwuj wątek
    • jolka-pol-ka Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 11:14
      O tym, że biust może być rozłożony w róznych (nieoczekiwanych !)
      miejscach świadczy widok pani na filmie (śmietnik nr 5):
      www.joemonster.org/filmy/7767/Dobre-piersi-to-skarb.
      Ten filmik przekonuje najwiekszych niedowiarków. Proponuję pokazać
      go koleżance. A w migrację zaczyna się wierzyć dopiero kiedy się jej
      osobiście doswiadczy - tak jak ja.
      • morgen_stern Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 11:18
        Widziała ten film i skwitowała go, że to po prostu tłuszcz na
        plecach podciągnięty zbyt luźnym stanikiem, a nie żadne piersi..
        • pierwszalitera Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 11:40
          No i miała rację. Otyłym facetom też się coś takiego robi.
          • morgen_stern Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 12:05
            No ale co tą migracją? ;-)
    • ha.n.k.a Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 16:52
      A jak ona wyjasnia fakt, ze z czasem trzeba zmieniac miske na wieksza/obod na
      weższy?

      Zgadzam sie, ze migracji trzeba doswiadczyc, zeby uwierzyc - tak troche bylo ze
      mna. W pelni uwierzylam, gdy okazalo sie, ze dobrana na zlocie fantasie ella ,po
      kilku dniach (!) noszenia, zaczyna bulkowac. :)
      • zmijunia.lbn Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 18:29
        ha.n.k.a napisała:

        > po kilku dniach (!) noszenia, zaczyna bulkowac. :)

        Dokładnie. Po 2 tygodniach buły w Rio mam takie, ze na nie patrzeć nie mogę, a w
        obwodzie mi luźno. :D Wcześniej wierzyłam niby, ale jakoś tak bez przekonania..
        Właśnie zauważyłam, że mi wałeczki podpachowe gdzieś uciekły! :)))

        A może pokaż koleżance ten wątek? ;)
    • zuzia_8 odpuścić 25.07.08, 17:15
      nie ma co przebijać głową muru :(
      • yavanna86 Re: odpuścić 25.07.08, 17:27
        jak jej ma zmigrować,to zmigruje;) nie każdy ma spektakularne efekty typu 2 cm
        różnicy po dwóch tygodniach noszenia dobrego stanika,stanik do wyrzucenia po
        miesiącu bo się zrobił za mały itd...mi po 2 miesiącach zmigrował centymetr a
        też nigdy buł nie miałam;>
      • armyofme Re: odpuścić 25.07.08, 17:30
        Zgadzam się. Są typy które mimo dowodów nie przekonają się :)
    • boziaj Re: Migracja - jak przekonać? 25.07.08, 20:20
      ja mam argument z innej beczki: a samokontrole piersi przyjaciólka
      przeprowadza?
      (mam nadzieję, ze tak)
      no i gdzie trzeba sie macać? po piersi w miejscu "tradycyjnym" i w
      kierunku pachy
      zresztą da sie w bułkach wyczuc konsystencje typową dla gruczołu
      (przynajmniej w moich)
      jak sie robi USG piersi, to też sie tam siega i widac strukture
      gruczołową
      czyli: to cyc na 100% ;) co nie znaczy, ze ktos nie moze miec takiej
      budowy, ze ma tak rozłozony tłuszczyk
      a czy to zmigruje, ja sie jeszcze nie przekonałam
      • pierwszalitera Re: Migracja - jak przekonać? 26.07.08, 00:15
        boziaj napisała:

        > no i gdzie trzeba sie macać? po piersi w miejscu "tradycyjnym" i w
        > kierunku pachy
        > zresztą da sie w bułkach wyczuc konsystencje typową dla gruczołu
        > (przynajmniej w moich)
        > jak sie robi USG piersi, to też sie tam siega i widac strukture
        > gruczołową

        W jakich bułkach ty masz gruczoły? No chyba nie pod pachą? A USG robi się tam, bo sprawdza się węzły chłonne. Już migracja tłuszczu jest sprawą do dyskusji, ale wędrujące gruczoły mleczne, to całkowita science fiction. Proszę tu nikomu nie mieszać. Ja przed miesiączką czuję dokładnie, gdzie mam tkankę piersiową, bo boli. Na górze, na dole i z boków najbardziej, ale pod pachą nigdy. Mam to już od 25 lat i najgorsze staniki mi gruczołów pod pachę nie zepchnęły. Bo się po prostu nie da.
        • antosia.mama Żółwik :D (n/t) 26.07.08, 00:20
        • boziaj Re: Migracja - jak przekonać? 26.07.08, 07:27
          nie pod pachą , ale PRZED pachą, czyli w góre i nieco w bok od
          górno - zewnetrznego kwadrantu piersi, tam jest tzw. "ogon piersi"
          nic nie mieszam, doskonale wiem, o czym mówię :)
          a POD pachą to oczywiscie węzły
          • pierwszalitera Re: Migracja - jak przekonać? 26.07.08, 11:13
            Aaaa, w górno- zewnętrznej części piersi? To się zgadza. Mnie też prawie pod samymi obojczykami boli. Ale ta część NALEŻY do piersi i nigdzie nie zmigruje. A ten tłuszczyk, który zbiera się odrobinkę dalej i tworzy tą małą legendarną bułeczkę w górnej części pachy, to jest dla ochrony tego delikatnego miejsca. Wszyscy to mają. Nie widziałam jeszcze kobiety bez. Zresztą u facetów też to jest. Przy najbliższej okazji zobacz u jakiegoś młodego, nieotłuszczonego, wysportowanego faceta (u takiego nie podejrzewam kobiecych piersi). Też coś takiego miękkiego ma. U niektórych kobiet wychodzi ta "bułka" tylko wyraźniej niż u innych, z tego samego powodu, dlaczego u jednych uda (biodra, brzucha itp) są bardziej okrągłe, a u innych mniej.
            • boziaj Re: Migracja - jak przekonać? 26.07.08, 11:25
              może to, ze kontynuowałam wypowiedzi o "bułkach podpachowych" było
              mylące
              precyzując chodzi mi o "bułki przedpachowe", tu na Lobby często
              nazywane podpachowymi(czyli w linii pachowej przedniej, żeby nie
              było wątpliwosci)
              tam jest własnie ten ogon piersi, gdzie tkanki gruczłowej jest
              stopniowo coraz mniej, a coraz wiecej tłuszczowej (kwestia
              indywidualna)
              no i akurat ja (zapewne nie jedyna) mam w tym miejscu jeszcze
              całkiem sporo utkania gruczołowego (do zobaczenia w Galerii - za
              małe Tango "odcina" mi akurat własnie te kawałki)
              a co do tłuszczu - po prostu tłuszczu - który wystepuje w tej
              okolicy, to sie zgadzam, moja córka w wieku przedszkolnym tak ma ;)
            • boziaj Re: Migracja - jak przekonać? 26.07.08, 11:28
              jeszcze tylko dodam, ze ja na własne oczy (czyli fotoszop wykluczony)
              widziałam dziewczynę bez takich bułeczek (po 2 latach
              noszenia "dobrego stanika", ponoć wczesniej były)
              • pierwszalitera Re: Migracja - jak przekonać? 26.07.08, 11:42
                No właśnie - ponoć. Pojedyncze "ponoć" przypadki nie są jeszcze dowodem. Ale zwracam w jednej sprawie honor. :-) Dr. Susan M. Love, autorka poradnika dla kobiet na temat raka piersi "Dr. Susan Love`s Breastbook" pisze faktycznie o możliwych pojedynczych ogniskach tkanki piersiowej pod pachą. Te miejsca reagują wtedy podobnie na hormony jak pierś, mogą powiększać się premenstrualnie i są podobnie zagrożone rakiem, jak reszta piersi. Ale jest to zjawisko występujące jako tzw. "wada urodzeniowa", czyli coś takiego się ma od urodzenia, albo się nie ma. I nie jest to znowu takie częste. Autorka wymienia to w kolejności po zjawisku występowania dodatkowych sutków. :-)
                • boziaj :) 26.07.08, 11:55
                  no tak, ale tkanka gruczołu pod pachą to juz pewnego rodzaju
                  anomalia (czy "rzadka uroda", jak ktos woli), mi jednak raczej
                  chodziło o te "bułki przedpachowe, zwane podpachowymi", ze tam jak
                  najbardziej może znajdowac się tkanka gruczołowa i nie jest to
                  kazuistyka
                  co do "ponoć", tak napisałam, bo nie widziałam dziewczyny te 2 lata
                  temu, ale w sumie przeceiz nie mam zadnych powodów by jej nie
                  wierzyć :)
                  (przepraszam Cię zlotowa kolezanko, ze tutaj tyle o Tobie bez
                  Ciebie...)
                  • pierwszalitera Re: :) 26.07.08, 12:18
                    Widzisz, tu nie chodzi ani o wiarę, ani o sympatię. Tylko o objektywne, sprawdzalne fakty. To, że ludzie są o czymś przekonani nie znaczy jeszcze, że tak jest. Cała gałąź psychologii zajmuje się tylko wypowiedziami świadków. Okazuje się, że jedno i to samo wydarzenie opisywane jest przez różnych ludzi w tak diametralnie różny i czasem nawet przeczący sobie sposób, że ma się wrażenie jakby nie brali udziału w tej samej rzeczy. Ja nie mówię, że ludzie kłamią, ale bardzo często naciągają fakty, albo fałszywie je interpretują. A co jeżeli u tej dziewczyny w ciągu tych dwóch lat zmieniła się proporcja tłuszczu w organiźmie? Albo po prostu ma tylko pewne wyobrażenie o sobie sprzed dwóch lat? Albo grały rolę jeszcze inne faktory, o których w ogóle nie wiemy i o których, tu się, biorąc migrację jako pewnik w ogóle nie dyskutuje?
                    • kuraiko Re: :) 26.07.08, 12:27
                      hehh w ocenie mojego zdjęcia w staniku znalazła się uwaga, że mam
                      bułki... tymczasem ja bym to określiła jako naprawdę mini warstwę
                      tkanki i tłuszczu, jakby się tego pozbyć to zostałyby tylko ścięgna,
                      a jak staram się to zagarniać to ciągnę już skórę pachy z
                      włoskami :/ a na piersiach chyba włosy "podpachowe" nie rosną :PPP
                    • boziaj Re: :) 26.07.08, 12:36
                      zgoda
                      jesli u mnie bułki znikna, będę dowodem na migracje ;)
                      na razie je upycham w miseczki, które mi je obejmuja
                      • olusimama Re: :) 26.07.08, 12:47
                        u mnie zniknęły i wlazły do miseczki. Przez rok z 32FF doszłam do 32gg.
                        Migracja jest faktem, ale nie da się do niej przekonać nikogo, kto jej sam nie
                        doświadczył. Ja też nie wierzyłam, że moje piersi dzięki dobrym stanikom mogą
                        wyglądać lepiej BEZ stanika. A wyglądają. Po roku noszenia prawidłowego rozmiaru
                        są okrąglejsze, bardziej zwarte i o prawie 5 centymetrów wyżej niż przedtem.

                        Niedawno oglądałam stare zdjęcia. Szczuplejsza o jakieś 15 kilo niż teraz,
                        piersi miałam przy łokciach. W staniku. Teraz bez stanika są wyżej. A w dobrym
                        staniku wybijają zęby. ha.



                        pozdrawiam
                        Monika
                        Nie ma za dużychbiustów, są tylko za małe staniki.
                        • pierwszalitera Re: :) 26.07.08, 13:18
                          No to chyba się źle zrozumiałyśmy, bo to o czym piszesz, to poprawa wyglądu piersi, ich konsystencji i jędrności spowodowane dobrym podtrzymaniem. Nie przeczę, że tkanka i skóra się regenerują, znika nadmiar skóry, jak pociążowy brzuch i biust wraca na miejsce, czyli w górę. W mniejszych "workach skórnych", mniej rozciągnięte na długość piersi stają się obfitsze, mniej płaskie i potrzebują może głębszej miseczki. Mnie też w ten sposób robi się teraz śliczna dolinka. Jeżeli to nazwiemy migracją, to się całkowicie zgadzam. Ale my mówimy o likwidacji bułek po pachą i ewentualnie na plecach.
                      • pierwszalitera Re: :) 26.07.08, 13:03
                        Takie podejście do sprawy mogę zaakceptować. ;-) Zresztą jak ja założę zabudowany full cup, który dla mnie wygląda już jak top, to mam też zero bułek. Wszystko ładnie schowane dookoła pachy. Z naciskiem na "schowane". Wolę jednak moje wycięte half cupy (w dobrym rozmiarze) i bułki w nich zmniejszyły się o tyle, o ile naciągnęły się gumy ciasnych obwodów w trakcie noszenia. ;-) Wszystko kwestia kroju stanika. A zmiany wymiarów? O matko! U mnie potrafi zmienić się obwód biustu i podbiuścia w ciągu jednego cyklu o 5cm. I czasem w przeciwnych kierunkach. Rano inaczej niż wieczorem, bezpośrednio po sporcie też są zmiany, różnica jest w dni ciepłe i dni chłodne, w zależności od ilości jedzenia i noszonego stanika, schudnę 500gram jest inaczej, przytyję 500gram jest inaczej. Dlatego jak ktoś pisze, że przybył mu 1cm w biuście i uważa to już za migrację, to jestem ciągle jeszcze sceptyczna.
                        • kuraiko Re: :) 26.07.08, 13:14
                          niestety nie zawsze da się nosić stanik sięgający pod pachę... ze
                          zgrozą myślę o tym co będzie jak zakupię nowe dobre staniki, a
                          przyjdzie założyć mi wycięty top ;/ już teraz mam problem z topami,
                          gdyż Samanta i nowa Ava idą ramiączkami na lini pachy, a ramiączka w
                          topach są bardziej ku środkowi :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka