Dodaj do ulubionych

karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce

08.09.08, 14:51
Ja jestem spaczona przez lobby i nastawiam sie na kupowanie karmnikow
fiszbinowych. Jak tylko stanik jest w dobrym rozmiarze to w ogole fiszbin nie
zauwazam, sa daleko poza piersiami i leza plasko na skorze, nie wbijajac sie.
Nie widze wiec przeszkod, zeby nosic takie staniki takze podczas karmienia.
Widze za to przeszkody do noszenia bezfiszbinowcow - zakladam, ze nie
podtrzymaja mojego biustu (juz teraz kiepsko sobie radza, co bedzie jak piersi
beda wypelnione mlekiem), boje sie, ze krawedzie miseczek beda sie wrzynac w
piers doprowadzajac do zastojow, o estetyce nie wspominam. Moge rozwazyc jeden
do spania. Przy czym nalezy w tym zdaniu podkreslic slowa "moge" i "rozwazyc".

Ale moze ja sie myle? Moze sa jakies magiczne zalety bezfiszbinowcow? Moglabym
poprosic o napisanie krotkiej rozprawki "karmnik fiszbinowy a bezfiszbinowy,
wady, zalety, moje doswiadczenia"? (I znow prosba do tych forumek, ktore nie
nosily w czasie karmienia 95B, tylko dobrze dopasowany rozmiar). Czy ktos moze
ma zdjecia (ubrane) w stanikach obydwu rodzajow?
Obserwuj wątek
    • rennya Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 08.09.08, 15:13
      powiem tak: idealnego stanika do karmienia nie miałam, ale miałam
      Anna Cecilia 75G; ale czas noszenia tego stanika nie wspominam zbyt
      dobrze (wszystko wisiało zamiast trzymać się kupy) - powiem
      szczerze, że biegiem szukałam staników normalnych 75J/K, wolałam
      ściągać ramiączko do karmienia niż nosić to COŚ przeznaczone do
      karmienia...
    • molowiak Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 08.09.08, 16:02
      Przymierzałam kilka karmników bez fiszbin, ale zawsze wyglądały tragicznie -
      piersi patrzące na boki z nosami spuszczonymi na kwintę a pośrodku lądowisko dla
      helikopterów. Na widok siebie, przyodzianej w bezfiszbinowy karmnik melissy,
      rozpłakałam się (byłam tuż przed porodem). Generalnie nie polecam. Dla mnie
      jedynym momentem w którym mógłby przydać się bezfiszbinowiec jest właśnie sen.
      Poza tym mam wyłącznie fiszbinowce i chwalę sobie. Zastojów nie miałam, a przy
      starszej córce, którą karmiłam w bezfiszbinowej szmatce (w złym rozmiarze)
      miewałam non stop i to bardzo bolesne.
    • wielebnna Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 08.09.08, 19:39
      porównując karmniki fiszbinowe i miękkie wybieram zdecydowanie fiszbinowe - za
      kształtowanie i wygląd biustu i dekoltu - fiszbinowe robią mi cudne jabłuszka a
      miękki jabłuszka lekko spadłe na ziemię;-);
      przez niecałe 5 miesięcy karmienia nie przydarzył się żaden zastój (tfu tfu
      odpukać);
      mam 2 melissy z fiszbinami i miękkiego fayreforma - w dobrym rozmiarze oraz 2
      samoróbki
      • h4szi Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 08.09.08, 20:50
        Karmie miesiąc. Aktualnie chodzę w Tango 65J- trochę za duże miski i fiszbiny
        które u mnie przesunięte są na plecy, świetnie się sprawdzają, mimo konieczności
        ściągania ramiączek. Na spacerki itp, gdzie muszę karmić "wyjściowo" mam
        Fantasie przerobioną własnoręcznie na karmnik - zapięcia mam z miękkiego
        karmnika. Karmnik miękki sprawdzał się do tego stopnia, że nadal używam z niego
        już tylko zapięcia :P. Piersi oklapnięte, niepodtrzymane, mi nie pasował.
        72/105
    • anna-pia Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 08.09.08, 20:58
      Fiszbinowiec do karmienia powinien IMHO mieć jedną cechę - niskie zabudowanie
      pod pachami i krótkie fiszbiny, dzięki czemu po odpięciu miseczki wszystko
      ładnie się układa i można zasnąć podczas karmienia :) Bezfiszbinowe - cóż,
      rzeczywiście można nosić na noc, jak ktoś chce, ja używałam przez pierwszy
      miesiąc po urodzeniu trzeciego dziecka - popatrz do galerii, co ja tu będę
      narzekać, kształt brzydki, podtrzymanie w okolicach zera, zabudowane po szyję.

      Uważam twoje spaczenie za godne pochwały :)
    • anetek_b Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 08.09.08, 21:37
      Słusznie się nastawiasz. Nie wiem dlaczego wszystkie położne i lekarze boją się karmników z fiszbinami jak diabeł święconej wody. Przecież dobrze dobrany fiszbinowiec piersi nie skrzywdzi, a niepasujący bezfiszbinowiec i owszem (najpaskudniejszy zastój i zapalenie piersi, jakie mi się przytrafiło, zawdzięczam bezfiszbinowemu karmnikowi Anity, podczas gdy fiszbinowy Alles krzywdy mi nigdy nie zrobił).
      Stanik bez fiszbin faktycznie polecałabym do spania, i na pierwsze kilka(naście) dni, podczas których z biustem mogą się dziać różne dziwne rzeczy (nawały, zastoje, itd.)
    • dziudziulek Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 09.09.08, 15:18
      na dzień fiszbinowce, na noc bezfiszbinowce
      w nocy było i jest mi wygodniej bez drutów
      • monikas27 Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 09.09.08, 15:34
        To ja się wyłamię od ogólnej tendencjii :)
        Przy pierwszym dziecku nie dałabym rady w fiszbinowcu :( Moje piersi
        przez całe 6 mies. karmienia tryskały mlekiem i non stop były
        wypełnione na full. Tylko stanik miękki i bezfiszbinowy nie
        powodował zadnych ucisków i tym samym niekontrolowanego wycieku.
        I szczerze w tamtej sytuacji było mi wszystko jedno jak wyglądam
        byle by mi było wygodnie :(
        Na szczęście przy drugim maluchu sytuacja się nie powtórzyła i
        nosiłam fiszbiniasty Alles.
        • turzyca Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 09.09.08, 23:39
          Ale to byl ten czas przed uswiadomieniem prawda? Nie mierzylas stanikow we
          wlasciwym rozmiarze, nie? Bo dosc trudno mi sobie wyobrazic, jak stanik
          fiszbinowy o lekko przyduzej miseczce moze uciskac piers. Wszystkie elementy
          konstrukcyjne sa przeciez poza piersia...
    • ananke666 Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 09.09.08, 15:34
      Nosiłam fiszbinowce i żadnego zastoju nie miałam. Karmiłam przed Lobby, zaznaczam, więc o dobraniu lepiej nie mówić. Po przymierzeniu jedynego bezfiszbinowego karmnika rzuciłam go z furią w kąt. Są granice samoudręczenia. Wyglądał ohydnie, niczego nie trzymał, a przy wymiarach ówczesnych luźno mierzonych 80/108 największy dostępny rozmiar i tak był na mnie za mały. Nosiłam jakiegoś potwora z pseudokoronki na fiszbinach, jeden czarny i jeden jasnoniebieski i ściągałam ramiączko.
      Bezfiszbiniaka możesz rozważyć do spania, o ile chcesz sypiać w staniku.
    • ebony80 Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 09.09.08, 22:52
      wybralam sie kiedys na poszukiwania dobrego karmnika - nietety nie
      udalo mi sie nic upolowac - (moze za malo wytrwale szukalam moze w
      zlych miejscach) ale na szczescie moge nosic zwykle fiszbinowce -
      inne jednak zle trzymaja piersi - mimo karmienia fiszbina nie
      przeszkadza, a tak sie zastanawiam jaka marke polecacie karmnikow?
      moze jednak jeszcze raz poszukam bo przydal by mi sie choc jeden z
      odpinana miska :-/ troche niewygodnie tak z tym ramiaczkiem
      • turzyca Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 09.09.08, 23:36
        Dwa watki Ci sie przydadza.
        1) Robotki reczne. Czyli m.in. jak z dowolnego stanika zrobic karmnik.
        2) Watek o stanikach do karmienia. Zajrzyj tez do poprzedniego, ale olej pierwsze chronologicznie posty, bo sa nieco bledne. Marki a nawet modele karmnikow tez tam sa. :)
    • ankh_morkpork Fiszbinowce :-) 03.11.08, 09:36
      Wolę karmnik fiszbinowy. Przerobiłam Panache Harmony na stanik do karmienia i zdarza mi się w nim nawet czasem spać i karmić w nocy. Jest bardzo wygodny i nie mam żadnych problemów z karmieniem. Mam też bezfiszbinowy, Freya Rosalie bodajże, i pomijając fakt, że rozmiar jest już niedobry, to podtrzymanie takie sobie, kształt biustu kiepski, a w nocy nie trzyma na miejscu wkładek laktacyjnych. Fiszbinowce górą :-)
    • bluebebe Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 04.11.08, 10:17
      Nie będzie jednoznacznej odpowiedzi. Karmiącymi mamami zajmuję się zawodowo
      (jestem CDL) i mogę z całą odpowiedzialnością napisać, że nie dla każdej mamy są
      karminiki z fiszbinami. Idealnie by było, jeśli mleczny biust był w dobrze
      dobranym staniku z NIEELASTYCZNEJ tkaniny (ja wiem, że dla nas to oczywiste, ale
      jest mnóstwo karminków z bawełny) ale niekoniecznie z fiszbinami!
      Czasami dzieje się tak, że kanalik nie jest umiejscowiony tylko w piersi, ale
      też np. pod piersią, albo pod pachą. Tego nie da się stwierdzić wcześniej, tylko
      w trakcie laktacji, a kanaliki nie mogą być w żadnej mierze uciskane.
      Wszystko rozbija się o dobranie właściwego stanika do konkretnego biustu.

      W pierwszej laktacji nosiłam bawełniany H&M 75D
      W drugiej laktacji nosiłam Melissę na etapie 70G (77/99)
      Gdy karmień pozostało niewiele, fiszbinowe nie-karmniki i zsuwałam ramiączko.

      Nie wiem, czy to ma sens, ale szersze fiszbiny wydają mi się przyjaźniejsze
      karmiącemu biustowi, bo wraz z oddaleniem od piersi oddala się ryzyko ucisku
      kanalika;)
      Moim zdaniem nieelastyczny materiał w dobrze w dobrze dobranym rozmiarze załatwi
      sprawę należytego podtrzymania.
      • maith Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 04.11.08, 12:22
        bluebebe napisała:
        > Nie wiem, czy to ma sens, ale szersze fiszbiny wydają mi się
        > przyjaźniejsze karmiącemu biustowi, bo wraz z oddaleniem od piersi > oddala
        się ryzyko ucisku kanalika;)

        Warto wiedzieć. Trochę za szeroka fiszbina to w końcu nie tragedia. Problemem
        byłaby natomiast w tej sytuacji na pewno fiszbina za wąska.
        Czyli może warto odgórnie zalecać przy karmnikach raczej szerokofiszbinowce, bo
        faktycznie mają mniejszą szansę zaszkodzenia.

        > Moim zdaniem nieelastyczny materiał w dobrze w dobrze dobranym
        > rozmiarze załatwi sprawę należytego podtrzymania.

        Przy 75D pewnie tak. Przy 75H czy J, brytyjskim, na pewno nie.
        • bluebebe Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 04.11.08, 14:06
          maith napisała:


          > Czyli może warto odgórnie zalecać przy karmnikach raczej szerokofiszbinowce, bo
          > faktycznie mają mniejszą szansę zaszkodzenia.

          Moim zdaniem tak. Idąc dalej tym tropem "melissowe" odstawanie fiszbin od mostka
          uznałabym w wielu biustowych przypadkach za atut.

          > > Moim zdaniem nieelastyczny materiał w dobrze w dobrze dobranym
          > > rozmiarze załatwi sprawę należytego podtrzymania.
          >
          > Przy 75D pewnie tak. Przy 75H czy J, brytyjskim, na pewno nie.

          W tej sytuacji musiałby wypowiedzieć się jakiś laktacyjnoprzyjazny konstruktor
          biustonoszy:)
          • maith Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 04.11.08, 17:36
            bluebebe napisała:

            > W tej sytuacji musiałby wypowiedzieć się jakiś laktacyjnoprzyjazny
            > konstruktor biustonoszy:)

            Ano przydałoby się :) I w ogóle miejmy nadzieję, że ktoś taki istnieje :)
            • effuniak maith 05.11.08, 09:26
              czemu uważasz, że większy biust nie powinien być podczas karmienia ubrany w
              stabilny materiał na miskach ?
              Tak sobie myślę, że biust podczas karmienia staje się dużo cięższy niż normalnie
              i to bez względu na rozmiar wyjściowy a nawet śmiem twierdzić, że im większy
              biust przed karmieniem tym cięższy podczas.
              Ja ze swojego nieśmiertelnego 75B podskoczyłam do 80D i gdybym wówczas miała
              stabilny stanik a nie bawełnianą szmatkę to prędzej biust by mi wrócił do
              kondycji sprzed karmienia (rozumiecie- szewc bez butów ...)
              • turzyca Effuniak 05.11.08, 10:43
                O ile dobrze rozumiem, zle zrozumialas Maith. Mi z jej wypowiedzi wychodzi, ze o
                ile 75D wystarczy tylko stabilny material to 75JJ oprocz stabilnego materialu
                musi miec fiszbiny, bo sam material, chocby nie wiem jak pancerny, nie udzwignie
                tak duzego biustu napelnionego mlekiem.

                Powstaje wiec pytanie - skoro bluebebe zwraca uwage na problem z umiejscowieniem
                fiszbin tam, gdzie moga byc kanaliki mleczne - jak rozwiazac zagadnienie fiszbin
                w karmnikach, zeby spelnialy swoje zadanie, a jednoczesnie nie uciskaly zadnych
                kanalikow.
                • effuniak Re: Effuniak 05.11.08, 10:48
                  Masz rację
                  Czytanie ze zrozumieniem dziś mi nie bardzo wychodzi - pomroczność w związku z
                  choróbskiem
            • kura17 Re: karminiki: fiszbinowce kontra bezfiszbinowce 05.11.08, 13:12
              ja nie napisze o porownaniu, ale o bezfiszbinowych bawelniancyh karmnikach na
              duzy (30HH-32H) biust (swoj ;)
              tragedia!
              oczywiscie nie mialam ich w rozmiarach 30hh czy 33h, ale a jakims 85E/F (nie
              pamietam, wywalilam ze zlosci ;).
              byly straszne :( te pare miesiecy nieustabilizowanej laktacji przy obu
              chlopakach pamietam jako niekonczaca sie torture biustowa...
              mam duzy biust, przy laktacji byl bardzo ciezki. te staniki prawie w ogole
              swojej roli nie spelnialy. nadawaly sie ewentualnie do spania.
              nie pomne, jak wygladalam (okropnie), ale piersi czuly sie w nich fatalnie.
              odetchnelam, gdy kupilam sobie zwykle staniki z fiszbinami, ze sztywnego
              amterialu (tez nie we wlasciwym rozmiarze, ale i tak bylo o niebo lepiej!).

              na duze piersi zabronilabym produkowac te miekkie, bawelnianie bezfiszbinowce...
              sa straszliwe :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka