heliamphora
22.10.08, 20:17
Pod artykułem zalinkowanym na pierwszej stronie gazety jakaś osoba podała
namiary do swojej strony, na której to oświadcza, że "Proponuje spotkania w
warszawskich Galeriach Handlowych.
Znajdują się tu sklepy, które oferują szeroką gamę rozmiarów,
w ramach poszczególnych modeli biustonoszy."
Takie dobieranie wycenia na 50 zł/h.
O ile pani ma zarejestrowaną działalność i odprowadza podatki, to wszystko
jest prawnie w porządku. Ale szczerze wątpię w istotnie rzetelny brafitting
tego typu, bo nie sądzę, żeby w tych galeriach handlowych były sklepy
oferujące rozmiary dobre na chociażby połowę kobiet (zwłaszcza z wymienionych
marek Chantelle, Triumph czy CK.
No i zrobiło mi się jakoś niemiło, że to, o co walczymy z takim zaangażowaniem
w ramach naszej akcji społecznej i całkowicie za darmo, zainspirowało kogoś do
robienia tego samego za pieniądze.
Ale może przesadzam.
A co Wy sądzicie?