Dodaj do ulubionych

w jakiej temperaturze pierzecie staniki?

25.11.08, 19:58
Uprałam staniki u kolegi w pralce w 60%.

Efekt jest następujący:

Stanik Melissy, z natury nie za ładny (ale tani!), zafarbował na
beżowo-stalowo, co uważam za wyjątkowo idiotyczny zestaw kolorów. Do tego się
zbiegł, po czym jednak rozbiegł ;-) i działa normalnie.

Nabyty na allegro stanik Charnos, w oryginale biały z żółtawymi bokami, zrobił
się jasnosrebrny i zbiegł się nieco mniej, ale nie wiem, czy nie nieodwracalnie.
Obserwuj wątek
    • wera9954 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 20:03
      Ja nawet bym się nie przyznała, że uprałam stanik w pralce w 60 st. C ;) Piorę
      staniki ręcznie w ciepłej wodzie, używam w tym celu mydła :)
      • kochanica-francuza Jakbyś miała remont, to może jednak 25.11.08, 20:12
        byś się przyznała...?

        Mogłam oczywiście wystawać u kolegi w łazience i prać w umywalce, ale głupio mi
        było. U nas w domu pierze się ręcznie (pościel i ręczniki w pralni), więc nie
        orientuję się w praniu pralkowym.
        • panistrusia Re: Jakbyś miała remont, to może jednak 25.11.08, 21:20
          Ale dlaczego głupio? Kolega stanika w życiu nie widział? Nie
          wiedział, że się pierze bieliznę?
          • kochanica-francuza Re: Jakbyś miała remont, to może jednak 26.11.08, 18:44
            panistrusia napisała:

            > Ale dlaczego głupio? Kolega stanika w życiu nie widział? Nie
            > wiedział, że się pierze bieliznę?

            Widział, i nawet je z pralki wyjmował i wywieszał do suszenia.

            Głupio mi było, bo nie chciałam jego domu traktować jako łaźni i pralni.
            • wartnik31 a czy pomógł zdjąć stanik? 27.11.08, 16:30
              ale seksizm :-)
      • kk345 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 22:26
        > Ja nawet bym się nie przyznała, że uprałam stanik w pralce w 60 st. C ;) Piorę
        > staniki ręcznie w ciepłej wodzie, używam w tym celu mydła :)

        Dlaczego byś się nie przyznała? To jakieś wykroczenie przeciwko kodeksowi
        stanikowemu?
        Nie wiem, czy mogę to powiedzieć, ale wrzucam moje staniki do pralki w 40
        stopniach,o zgrozo- nawet bez woreczka. Jedyny prany ręcznie to Antośka, cała
        reszta traktowana jest bez większego nabożeństwa...
        • plica Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 09:15
          > Nie wiem, czy mogę to powiedzieć, ale wrzucam moje staniki do
          pralki w 40
          > stopniach,o zgrozo- nawet bez woreczka. Jedyny prany ręcznie to
          Antośka, cała
          > reszta traktowana jest bez większego nabożeństwa...

          u mnie podobnie. 40 stopni, ale wrzucam w woreczek. kazdy nowy
          stanik jest recznie prany tylko raz. potem juz mi sie nie chce.
          • kk345 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 16:34
            Fajnie wiedzieć, ze nie jestem sama:-)
      • ganbaja Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 18:32
        Piorę ze wszystkim w 60 stopniach, zależy jak wypadnie. Wkładam stanik do
        siateczki i piorę. Zero nabożeństwa.
        Nigdy się nic z niczym nie stało.
    • babazgaga Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 20:05
      Jeśli w pralce, to nigdy więcej niż 40 stopni. Chociaż gdyby miały się zbiegać, to może by zaryzykować na 60?....
      • madzioreck Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 20:59
        Ale to musiałyby się zbiegać wybiórczo, tj. tylko obwód ;)
    • jolka-pol-ka Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 20:05
      tylko 30 st.C
      • skarabeusz_81 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 20:15
        tak jak reszte prania, na 40st
    • tfu.tfu Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:09
      miałam nadzieję, że mi się zbiegnie i wyprałam w 60 i efekt odwrotny ;) się
      rociągnął, skubaniec ;) (vanity fair tak potraktowałam w nadziei, a potem
      pracowicie podszywałam obwód gumką majtkową przez pół dnia ;))
      ogólnie ręcznie. w gościach również ;)
      • kochanica-francuza Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:15
        tfu.tfu napisała:

        > miałam nadzieję, że mi się zbiegnie i wyprałam w 60 i efekt odwrotny ;) się
        > rociągnął, skubaniec ;)

        Cholera, może to kwestia składu?
        • tfu.tfu Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 23:46
          a bardzo być może, ale się rozczarowałam tym stanikiem ;)
          • ter-be Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 12:25
            tfu.tfu, jaki masz ten Vanity Fair? Napisz prosze w watku VF krotka notke (jakie
            miski, czy rosciagliwy, dlaczego jestes rozczarowana). Na Brastopie sa aktualnie
            3 ktore mnie ewentualnie interesuja Verity Pink albo Taupe i Pretty Plus Lemon i
            nie wiem czy zamowic, ktorys z nich. Podpowiedz cos, jesli mozesz. Z gory - dzieki
            • ter-be Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 12:31
              Zasmiecilam troche i bardzo przepraszam, ale znow najpierw kliknelam, a potem
              pomyslalam. Wybaczcie...
              Piore w maszynie, w woreczku i 40°C. Wszystkie dobrze sie maja.
            • tfu.tfu OT: vanity fair 28.11.08, 01:24
              jest notka w wątku producenckich u małobiuściastych :)
    • jaagna Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:14
      Piorę ręcznie w wodzie o temperaturze zbliżonej do temperatury ciała.
    • magdalaena1977 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:23
      kochanica-francuza napisała:

      > Uprałam staniki u kolegi w pralce w 60%.
      Ja w 60% piorę tylko pościel i ręczniki.

      Staniki piorę w ręku, ewentualnie w 30 % na programie "pranie ręczne"
    • fanaberia.fanaberia Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:29
      Staram się prać ręcznie w letniej wodzie. Jeżeli w pralce, to w siateczce, w
      płynie, z włączonym programem do delikatnych tkanin i nigdy powyżej 40 stopni.
      Wyższe temperatury niszczą elastan. Stąd efekt rozciągania. Początkowe
      skurczenie/usztywnienie to utrata elastyczności, po naciągnięciu zniszczone
      włókna się wykruszają i tkanina, której nie ma już co trzymać, trwale się
      rozwleka. Sprawdzone doświadczalnie ;)
    • madzioreck Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:39
      Zawsze w letniej wodzie, w rączkach
      • jolka-pol-ka Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 21:55
        Podziwiam. Ja pierwsze cudo prałam w rączkach. Wszystkie kolejne w
        pralce (w siateczce), bo straciły status
    • nathd Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 22:05
      Ja piorę ręcznie (kiedyś wrzucałam "bazarkowe" do pralki i nie było problemu,
      ale teraz mi szkoda), ciepła woda, płyn do płukania, czasem odwirowuję w pralce
      w tym specjalnym woreczku, mojego "taniego kolegę po domu" (YoungAttitude)
      czasem wrzucam do pralki w woreczku, chyba się obwód ciut zbiegł, na szczęście :)
    • wielebnna Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 22:29
      w pralce 40 (w siateczce), w rączkach 40
    • bajgla Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 22:33
      W pralce na 30 lub 40 stopni w siateczce, czasami ręcznie w zbliżonej temperaturze.
    • maith Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 23:10
      W pralce, w siateczce, do 40 stopni.
      Jeśli ręcznie, to dlatego, że akurat nie puszczam prania w określonym kolorze, a
      potrzebuję konkretnie tego stanika na jutro :)
    • kulki Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 23:31
      Ponieważ fundusze jakie mogę przeznaczyć na staniki mam ograniczone - piorę
      ręcznie w delikatnym płynie.
    • marisella Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 25.11.08, 23:43
      Białe na gotwanie z resztą białego + proszek + Vanish + płyn do płukania;
      kolorowe z resztą kolorowego w Perle na 40 stopni + płyn :-) Żyją, mają się
      dobrze, antośka także :-)

      m.
    • jolina3 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 00:13
      Pralka, 30 stopni, proszek + vanish. Jak na razie wszystko jest ok.
    • mauzonka Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 00:18
      40 stopni w pralce, razam z dżinsami i pościelą:p
      I mają się dobrze, choć zaznaczam, moje zasoby stanikowe do najbardziej koronkowych i najbardziej delikatnych nie należą.
      • nisiaczek28 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 00:45
        Ja tylko ręcznie w perle :) I muszę przyznać, że wszystkie wyglądają jak nowe,
        nawet te co mają więcej niż pół roku i noszę je najczęściej.
      • nomina Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 20:39
        Poważnie z tymi dżinsami?

        Dopóki się nie złachają - ręcznie w ok. 30-40 stopni, ale w płynie do ręcznego.
        Złachane w pralce na 40 stopni, tez w płynie do prania.
      • molowiak Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 27.11.08, 10:17
        o ja dokładnie tak samo - razem ze wszystkimi ciuchami (z dżinsami też) w
        siateczce, tylko jak mi się przypomni. W delikatnym płynie do prania i płynie do
        płukania (ale to dlatego, że córka ma wrażliwą skórę a mnie się nie chce prać
        jej ubrań oddzielnie. Generalnie zero nabożeństwa, pełne lenistwo.
    • fiu_bziu Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 01:04
      Ręcznie, w perwollu lub innym kłębuszku ;) I też zwracam uwagę, aby nie lać za ciepłej wody. Staram się prać w letniej. Raz włożyłam moje Rio scarlet do gorącej, parzącej wody i niestety trochę puścił farby, a i metka zbladła.
      • wera9954 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 08:06
        Przyznam się, że czasami jednak zdarzy mi się uprać stanik w trochę za ciepłej
        wodzie. Jednak w naprawdę gorącej nie piorę nigdy, bo w łapki parzy.
    • urkye A jak często? 26.11.08, 10:12
      Piorę ręcznie, w temp. jaką tolerują moje ręce;) Czyli pewnie coś koło 30-35
      stopni.

      A mam do Was inne pytanie-jak często pierzecie swoje staniki? Bo kilka razy
      wyczytałam tutaj, że codziennie:P I się zastanawiam, czy ja jakiś brudas jestem
      czy co, ale zupełnie nie odczuwam potrzeby prania stanika codziennie [co innego
      majki od kompletu-zdecydowanie po 1 założeniu idą do prania].
      • elrosa Re: A jak często? 26.11.08, 10:26
        Hm, niech będzie, że jestem brudas, ale pranie stanikowe robię raz w tygodniu. Generalnie używam dwóch, więc w ciągu tego tygodnia noszę je jakieś 3-4 razy :)
      • ptysiowa_7 Re: A jak często? 26.11.08, 10:32
        Już kiedyś taki temat był i generalnie wyszło, że co 3 dni. Ja
        zresztą robię tak samo. Piorę w Perwollu w zimnej wodzie ręcznie.
      • klymenystra Re: A jak często? 26.11.08, 13:22
        Ja mam duzo stanikow, wiec raczej piore hurtem -po 8-9. Co dwa-trzy zalozenia
        teraz, chyba ze jestem po tancu czy imprezie. W lecie czesciej :)
      • wielebnna Re: A jak często? 26.11.08, 18:04
        piorę codziennie ale to tylko dlatego, że mój mleczny biust przecieka; jak uda
        się "suchy" dzień to następnego dnia noszę ten sam biustonosz - posiadanie małej
        ilości karmników było bardzo męczące - ciągle prałam
    • ocisza Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 12:19
      Piorę w rękach, czyli raczej w chłodnej wodzie. Mam trzy staniki, lubię je
      wszystkie i szkoda mi je wrzucać do pralki. Czasem zakładam stanik nawet kilka
      dni pod rząd bez prania. Ale to zależy, bo jak są gorące dni to po powrocie z
      pracy przebieram się i wrzucam stanik do prania. Czyli można powiedzieć, że
      piorę go po kilku godzinach noszenia :-)
    • klymenystra Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 13:21
      Ja tylko recznie, w takiej wodzie, zeby mnie nie parzyla. Najpierw namaczam z
      proszkiem, a potem piore. Chyba jednak zainwestuje w jakis wypasiony plyn do
      plukania :)
      Na metkach wiekszosci moich stanikow (poza M&S) jest zakaz prania w pralce. No
      to sie don stosuje.
    • nancy_callahan Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 15:01
      Na poczatku, kiedy miałam jede stanik w odpowiednim rozmiarze
      traktowałam go z należną czcią i nabożeństwem piorąc ręcznie.
      Obecnie proceder ten z cyztsego lenistwa zarzuciłam na rzecz prania
      w pralce w 40 stopniach, z inym praniem, nic się stanikom nie
      dzieje, mają się jak najzupełniej dobrze.
      Jedynie antośki pralką nie traktuję, ale to przez te jej aksamitne
      ramiączka, cztałam, że są słabe i mam wrażenie, że w pralce
      rzecziwiście szybciej mogłyby się wyświechtać.
    • pandziksa Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 16:32
      pralka 40 stopni z innym praniem - oczywiście zalezy czy pranie
      białe czy czarne. czarne z ciemnym. Białe i beż tylko z białymi
      ciuszkami. pozatym koniecznie woreczek. Polecam te z zamkiem
      błyskawicznym a nie zawiązywane. Z zamkiem łatwiejsze w obsłudze :)
    • yasmin79 Re: w jakiej temperaturze pierzecie staniki? 26.11.08, 18:20
      Po lektorze Waszych postow zrodzilo sie we mnie postanowienie, zeby zaczac prac
      staniki recznie. I to w jakims fajnym plynie, nie w proszku (dotychczas pralam w
      pralce, w 30-40 stopniaszkach). Ciekawe tylko, na jak dlugo wystarczy mi
      determinacji ;). Poki co mam dopiero jeden "poprawny biusciasto" stanik (i
      bardzo piekny w dodatku, Fantasie Shannon), ale jak zasob sie zwiekszy to moze
      znow popadne w wygodnictwo...
    • butters77 A ja się przyznam... 26.11.08, 20:56
      ..że zdarzyło mi się kiedyś wyprać ręcznie;) Ale na co dzień stosuję schemat:

      1) 30 stopni
      2) stanik w woreczku (nie tylko dla dobra stanika, ale i pralki - kiedyś
      fiszbina z Avocado wylazła i pralkę szlag trafił:/)
      3) stanik zawsze zapięty, żeby haftki koronek nie pohaczyły (też się kiedyś
      zdarzyło)
      4) lekkie wirowanie (500/600 obrotów) - bo przy silniejszym 2 razy fiszbina
      przebiła mi stanik:/
      5) suszenie na lince (żadnym tam gorącym kaloryferze - kiedyś... pomyślicie, że
      przeszłam przez jakieś traumy z tym praniem staników;), ale kiedyś fiszbina mi
      się wygięła od wysokiej temperatury)

      Zasadniczo traktuję staniki dość delikatnie (nie przywalam w pralce stosem
      ciężkich portek;), w szafie tym bardziej nie) - ale myślę, że tyle
      rozpieszczania, ile im zapewniam, wystarczy:) Do prania ręcznego na co dzień nie
      mam cierpliwości. I polecam swój sposób - naprawdę moje staniki są w świetnej
      formie:)

      Aha, i nie używam prawie wcale płynu do płukania, bo... nie, płyn nie wyżarł mi
      stanika;)) - ale po prostu wolę tkaniny sztywniejsze, niż przelewające się przez
      palce.
      • panistrusia Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 09:23
        Wiesz Butters, jeszcze jedno przed Tobą: zardzewiała fiszbina z
        powodu suszenia nie na kaloryferze (tak mniemam;) ale nie wiem,
        dlaczego wybiórczo akurat na biały stanik zadziałało).
        • butters77 Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 10:24
          Panistrusiu, to chyba jestem bezpieczna, bo nie mam ani jednego białego stanika;)))
        • pitupitu10 Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 12:43
          > Wiesz Butters, jeszcze jedno przed Tobą: zardzewiała fiszbina z
          > powodu suszenia nie na kaloryferze (tak mniemam;) ale nie wiem,
          > dlaczego wybiórczo akurat na biały stanik zadziałało).

          Staników nie powinno się suszyć na kaloryferze, a przynajmniej tak pisze na
          metkach / poradnikach w sklepach.
          • panistrusia Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 12:58
            No cóż, życie jest sztuką wyborów...
      • molowiak Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 10:23
        kiedyś
        > fiszbina z Avocado wylazła i pralkę szlag trafił:/)

        o kurczaki, nie strasz, chyba jednak poszukam tej siateczki, kupno nowej pralki
        to nie jest to, o czym dziś marzę (rany ile za to mogłabym kupić staników 20-30?)

        > 4) lekkie wirowanie (500/600 obrotów) - bo przy silniejszym 2 razy fiszbina
        > przebiła mi stanik:/

        o to mogłoby wyjaśniać zapędy wędrowcze fiszbinów w moich stanikach, bo przecież
        misek za małych nie mam a jednak fiszbiny często mi wychodzą
        • livada Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 13:09
          Lata całe temu, nie przesadzę jeśli napisze że 6 czy 7, fiszbina wylazła podczas
          prania w pralce ze stanika i zaginęła. Nie na długo, bo już przy następnym
          praniu dała o sobie znać - upiornym hałasem i zgrzytem podczas wirowania,
          koszmarne to było. Ale pralka działała dobrze, tylko te odgłosy były upiorne,
          więc nic z tym z Mamą nie robiłyśmy. Po pewnym czasie fiszbina przycichła, może
          się zaklinowała inaczej, i było ją słychać tylko czasem, tak co pół roku się
          odzywała na jedno lub dwa prania;-) Jakaż była nasza radość, gdy trzy miesiące
          temu rzeczona fiszbina opuściła wreszcie pralkę - przerdzewiała na amen,
          pokruszyła się i wyszła w kawałkach;-)
          • nessie-jp Re: A ja się przyznam... 27.11.08, 15:11
            Ja "Zagubioną Fiszbinę" w pralce wyekstrahowałam za pomocą długiej (40 cm)
            pęsety i nożyc chirurgicznych zaciskowych. Mało sobie języka nie odgryzłam z
            napięcia, ale operacja się udała: pralka żyje. :)
            • tfu.tfu Chirurdzy 28.11.08, 01:26
              wersja stanikowa :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka