marisella
21.01.09, 16:07
Trochę zainspirowana tym wątkiem:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=87591984
a trochę własnymi frustracjami :-) chciałam na konkretnym przykładzie pokazać,
jak wygląda problem dziewczyn noszących staniki o dużych miseczkach,
szczególnie J+, gdzie skazane jesteśmy tylko na 4 modele Panache.
Wzięłam więc mój świeżo przybyły, nie noszony jeszcze Harmony i
obfotografowałam, żeby pokazać, dlaczego uważam (a wraz ze mną kilka
jot-plusek) konstrukcję panaszów w moim rozmiarze (34K) za totalnie zepsutą i
nieprzetestowaną przed wypuszczeniem na rynek na żadnym chyba żywym biuście.
Po postach kilku lobbystek tu i ówdzie, szczególnie chyba daslicht, wnioskuję,
że tych samych próblemów doświadczają osoby dużomiskowe niezależnie od obwodów
pod.
Tym, co najczęściej się Panachom zarzuca, to szerokie fiszbiny. Z tego wyszło
w ankiecie Kasicy (? chyba Kasicy, z pamieci piszę), niewielu osobom z dużymi
literkami fiszbiny w Panache w ogóle pasowały.
Moim zdaniem nie ma szns, żeby istniała kobieta, na którą stanik Panache w
rozmiarze 75K pasowałby bez zmian, poprawek, zwężań i skracań. I nie jest to
chyba kwiestia wąsko- czy szerokofiszbinowości, tylko własnie byle jakiej
konstrukcji. Na mnie Harmony ze swoimi fiszbinami lezy tak:
www.marisella.pl/pub/harmony04.jpg
Brązową linią zaznaczyłam, gdzie moim zdaniem te fiszbiny mogłyby leżeć
najdalej. Gdzie leżą - same widzicie. Na zdjęciu z boku może nie do końca to
widać, ale te fiszbiny NAPRAWDĘ kończą się na plecach - to znaczy widać je,
kiedy stoję tyłem.
Może i jestem wąskofiszbinowa, tego nie wiem, bo nie mam jak sprawdzić, ale
czy w takim razie osoba szerokofiszbinowa miałaby te fiszbiny tam, gdzie
trzeba? Czy między szeroko- a wąskofiszbinowością jest aż taka różnica?
Sam w sobie Harmony w 75K wygląda tak:
www.marisella.pl/pub/harmony01.jpg
Zwróćcie uwagę na stosunek długości części "miskowej" do długości paska obwodu.
Kiedy przyłożyć do tego miarkę:
www.marisella.pl/pub/harmony02.jpg
okaże się, że część miskowa w spoczynku ma długość ok. 45 cm:
www.marisella.pl/pub/harmony03.jpg
a tylku pasek około 27 cm (nawet licząc do tych haftek najluźniejszych).
To oznacza, że na 72 cm, które w spoczynku ma ten stanik, zaledwie 27 cm
przeznaczono na plecy! (a w zasadzie plecy i część boków, bo jak wiadomo,
piersi na bokach nie wyrastają) To jest zaledwie 37% długości całego stanika.
To tak, jakby producenci myśleli, że piersi kobiece rosną nie tylko z przodu,
ale z przodu i z boków.
Zobaczcie ile paska brakuje jeśli by się chciało, żeby część "piersiową" i
"bezpiersiową" ("plecową") potraktować choćby po równo, czyli uznać, że piersi
rosną trochę z przodu i trochę z boków (a nie na całych bokach i cześci pleców):
www.marisella.pl/pub/harmony06.jpg
I nie jest to, jak możnaby myśleć, kwestia tego, że pasek obwodu się rozciąga,
bo bardziej od niego rozciągają się fiszbiny:
www.marisella.pl/pub/harmony09.jpg
(wybaczcie moją stopę, nie miałam jak inaczej jednocześnie rozciągać i focić :-))
[Palcem u stopy trzymam jednocześnie początek obwodu i początek centymetra.]
Czy w ogóle istnieje kobieta, która ma tak malutkie plecki, a tak duży,
jakkolwiek rozumiany, przód? Przecież to nawet wygląda bez sensu!
Dzięki takim proporcjom (uzyskiwanym pradopodobnie przez skrócenie pasków
obwodu stanika o mniejszej literce miseczki, a większym obwodzie, na przykład
- strzelam - stanika 95G) zapięty stanik bez modelki układa się tak:
www.marisella.pl/pub/harmony07.jpg
a moim zdaniem nie ma kobiet, które w przekroju byłyby trójkątne :-)
Skutkiem takiej bezsensownej konstrukcji, w której więcej jest czesći
miskowej, niż paskowo-obwodowej, a co za tym idzie - trójkątnego układania się
stanika, jot-pluski najczęściej skarżą się na:
- za szerokie fiszbiny (trudno się temu dziwić, skoro fiszbiny to większość
stanika)
- rozstawianie piersi na boki (musi tak być, bo tyłu, paska, jest za mało w
stosunku do misek)
- piłowanie pach (bo skoro fiszbiny sięgają łopatek, to wycięcie na pachę też
ląduje bardziej z tyłu, niż powinno, i uwiera w ramiona)
- wbinanie końcówek fiszbin w pachy - w harmony ja akurat nie mam tego
problemu, bo fiszbiny kończą się za pachą, ale kiedy je zwężę, wbijają się
niemiłosiernie. Zobaczcie, jak są wysokie w tym staniku:
www.marisella.pl/pub/harmony05.jpg
19 cm! Kiedy przyłożę sobie linijkę o długości 19 cm tak, ąby zaczyłała się na
wysokości początku biustu i szła w górę, a potem opuszczę rękę, to przebija mi
pachę na wylot! Żeby tak wysokie fiszbiny kończyły mi się pod pachą w
komfortowym miejscu, musiałabym mieć biust zawieszony nienaturalnie nisko...
- uwieranie fiszbin - na to skarżę się ja, ale może i ktoś jeszcze. Chodzi o
to (nie wiem, czy uda mi się to klarownie wyjaśnić), że w miejscu, gdzie
fiszbiny są płaskie, gdzie są te dolne boki trójkąta, moje żebra są okrągłe, i
dlatego fiszbiny gniotą mnie niemiłosiernie w boki, właśnie w tych miejscach
zaznaczonych na zdjęciu:
www.marisella.pl/pub/harmony08.jpg
Po godzinie dwóch noszenia stanika, muszę go ściągnąć choć na pół godziny...
Po tym przydługim wywodzie chciałam zaznaczyć, że te obserwacje nie dotyczą
tylko modelu Harmony, bo podobnie pod tymi względami zachowuje się Tango i
pozostałe modele Panache dostępne w 34K, a nawet, w pewnym stopniu, Freyki w
36J (nosiłam prze migracją).
Wygląda więc na to, Jot-pluski, że dopóki te konstrukcje nie zostaną
dopracowane (a list do Panache, sugerujący im całkowitą zmianę konstrukcji w
tego typu rozmiarach pewnie przeszedłby bez echa), nie mamy co liczyć na
wygodne staniki.
Ale może przynajmniej osoby, którym takie problemy są obce, zrozumieją
zupełnie co mamy na myśli skarżąc się na panaszowe JJ i K i pisząc, że nie ma
chyba osoby, na którą takie staniki byłyby dobre. Może zrozumieją też nasz psi
humor, kiedy czytamy, że jakiś producent zdecydował się poszerzyć rozmiarówkę
AŻ do brytyjskiego G (do którego najczęściej dobre staniki jednak istnieją).
A kto wie, może nawet któraś z lobbystek poczuje się na siłach, żeby opisać
ten problem po angielsku, dołożyć co tam jeszcze jest do dołożenia, zebrać
podpisy i posłać Panachowi..? :-) A za parę lat świat będzie pełen setek
znakomicie opracowanych konstrukcji staników, które każdy szanujący się
producent będzie szył we wszsytkich kolorach tęczy, w rozmiarch nie tylko K,
ale i powyżej :-D
Dobrze mówię czy bredzę od rzeczy? :-)