ingeborg
15.02.09, 12:46
Kupiłam ostatnio Panache Ariza w Peachfield [widać go na reklamie na
dole strony :-] Ekspedientka wymierzyła mnie i dobrała stanik.
Według tego co wymierzyła wyszło że mam 60G. Dziś rano mierzyłam się
centymetrem krawieckim kilka razy i na kilka sposobów i wyszło mi
jak nic 72 centymetry pod biustem. Stanik jest dość ścisły, zapinam
go na ostatnią haftkę, a fiszbiny tak mocno przylegają do mostka że
to aż boli. Myslałam ze to się może jakoś rozciągnie, ale szczerze
mówiąc średnio podoba mi się bolesna perspektywa noszenia tych
wbijających się fiszbin do momentu kiedy stanik będzie rozciągnięty.
Dlatego chciałam Was poprosić o pomoc. Powiedzcie drobie forumki:
a) Czy tak powinno być, tzn czy taka robieżność między pomiarami
jest normalna i z czego wynika
b) Co ja mam teraz zrobić z tym stanikiem!? nosiłam go wczoraj kilka
godzin aż w końcu zdjęłam, bo stwierdziłam, że nie zdzierżę.
Najchętniej bym go oddała, ale pewnie nie przyjmą bo noszony. Tylko
że szkoda mi trochę kasy, jak na studencki budżet taki wydatek to
nie tak mało.
c) Czy ewentualnie jakieś domowe wyginanie fiszbin wchodzi w grę?
Nie wiem z czego są zrobione, boję się że pękną.
Pomóżcie, bo nie wiem co mam robić...:-(