Dodaj do ulubionych

Zbieracze węgla

IP: 217.153.44.* 14.11.02, 12:17
W świetle ostatnich wydarzeń związanych z tragiczną śmiercią czworga dzieci,
które zbierając węgiel zginęły pod kołami pociągu, mam pytanie i prośbę: czy
wiecie coś o podobnych historiach, o zbieraczach węgla, o zachowaniach
SOKistów, itp?
e-mail: sterlo@poczta.onet.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirek Re: Zbieracze węgla IP: 157.158.32.* 23.11.02, 20:25
      Nad czym tu debatować? Złaodziejstwo jest złodziejstwem. Kopalnia Kleofas
      zaoszczędzi kilka, jak nie kilkadziesiąt ton węgla rocznie. Ktoś napisze, że
      przecież zginęli ludzie. Oczywiście, ale oni zginęli na własne życzenie. Idą
      tam uprawiać swój złodziejski proceder wiedzieli co im grozi. Przecież
      przebywanie na torach jest zabronione. Kotoś napisze "do tego pchnęła ich
      bieda" - ale czym różni się kradzież węgla na szkodę kopalni od kradzieży
      telewizora z mojego mieszkania czy sąsiada. Kradzież jest kradzieżą. Złodzieje
      węgla to nie tylko drobni złodziejaszkowie zbierający na własne potrzeby, to są
      zorganizowane gangi. Ten co zbiera jednej nocy kilka worków węgla to nic w
      porównaniu z tymi co kradną całe wagony.
      Jest takie miejsce w Chorzowie, którędy przechodzę prawie codziennie, tzn. ul.
      16 lipca, tam zawsze stoją 2-3 zdezelowane Żuki wyładowane węglem - ciekawe jak
      ich kierowcy wytłumaczyliby się z posiadanego węgla. Dlaczego nikt nie działa w
      tym kierunku by ukrócić ten proceder? Przecież łatwiej zająć sie dystrybutorami
      kradzionego węgla niż pilnować tysięcy kilometrów szlaku kolejowego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka