Dodaj do ulubionych

ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ...

29.10.06, 22:59
Mam problem... taki jak większość tegorocznych ex-maturzystów.Kompletnie
zawaliłam maturkę z biology i chemii...I tak sobie poszło mi z fizyki...Na
której koniec końców wylądowałam...Teraz myślę, że sobie życie
zmarnowałam...ale nadal chcę spróbować poprawić maturę...
bo ciągle marzę o medycynie...
I jak myślicie uda się mi i podobnym do mnie?
Bo ja tracę nadzieję...
Napiszcie słowa otuchy...
Obserwuj wątek
    • merediith Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 02.11.06, 23:01
      Udać się zawsze może.
      Trzeba tylko mieć odwagę próbować i mieć chęci aby przysiąść do nauki:)
    • martina.15 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 03.11.06, 17:50
      duzo ludzi tak ma

      nie masz czemu sie zalamywac
      dopiero za 5 lat, jak wykorzystasz wszystkie mozliwe mozliwosci poprawy matury
      :) i nic to nie da bedziesz sie martwic!

      teraz bierz sie do tej chemii i bioli i dawaj czadu w maju :)
      • fizyczka11 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 03.11.06, 23:47
        Zobaczymy jak to będzie w tym maju...
        Będąc studentem fizyki mam chyba jeszcze większą motywacje...żeby stąd uciec
        jak najszybciej...Zastanawiam się tak czy ktoś z rocznika 1986, który poprawiał
        maturę i jednocześnie studiował coś innego dostał się na medycynę?
        czy to jest wogóle możliwe, bo jeszcze nikogo takiego nie spotkałam..niestety
        • pomidorowa10 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 04.11.06, 00:16
          Jestem z '86, w prawdzie nie studiuję, ale ucze się w szkole i za 11 miesięcy
          mam zamiar być studentką medycyny :D Tzn. będę ;) Więc już znasz :)
        • martina.15 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 04.11.06, 11:19
          bardzo duzo tu takich bylo... zjedz sobie nizej, poczytaj :)

          a moj kumpel jest z wyboru na polibudzie na fizyce i dla niego to jest to co
          tygryski lubia najbardziej-az smiac sie chce ze niektorzy cale zycie chca byc tu
          skad inni chca jak najszybciej uciec...
          • fizyczka11 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 04.11.06, 17:25
            Wiecie co jest najgorsze dla mnie w tym całym poprawianiu matury,to że już
            wszyscy przestali we mnie wierzyć...Wszyscy czyli cała kochana rodzinka z mamą
            na czele...Kujonek z liceum, nie popisał się na maturce...Dnie i noce spędzone
            przez trzy lata w liceum przy książkach, brak życia towarzyskiego i kompletna
            klapa na maturze...Gorzej być nie może Teraz w sekrecie przed kochaną rodzinką
            poprawiam maturkę(chyba by mnie zabili gdyby się dowiedzieli).. Sama jestem
            ciekawa jak mi pójdzie...PS. Ja także studiuję fizykę na politechnice...
            • martina.15 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 04.11.06, 20:14
              no nie mow ze we Wroclawiu...

              Ty sie nie przejmuj, powiedz sobie-teraz to im pokaze! i tak trzymaj :)

              wiesz co dla pocieszenia, ja mialam zycie towarzyskie w rozkwicie, milosc, dlugi
              zwiazek... skonczylam jako samotna mama z trzymiesiecznym dzieckiem na maturze.
              lepiej nawalic tak po prostu niz tak jak ja, bo u mnie moze kilka osob wierzy we
              mnie ale reszta patrzy mi na rece a najbardziej rodzina bylego, byle tylko
              udowodnic ze a)nie zapewnie dziecku dobrego zycia b) nie radze sobie z dzieckiem
              i nauka (a byly z powodzeniem na zaocznym budownictwie i pracuje do tego) c)
              byla taka madra a teraz sie nie dostala :/

              jak sie rozejrzysz dokladnie... to zobaczysz ze mnostwo ludzi w Ciebie wierzy.

              ja na przyklad. Asia jestem :)
              • fizyczka11 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 04.11.06, 21:55
                Niestety nie we Wrocławiu..na AGH w Krakowie...(to też taka pseudopolitechnika)

                Też próbowałaś na medicin w tym roku? Wlałaś we mnie odrobinę nadziei...
                Życie jak widać nie jest czasami takie jakie sobie wymarzymy...
                Tylko szkoda, że już teraz musieliśmy się o tym przekonać.
                Mam cichą nadzieję, że za rok na tym forum sama będę świecić pozytywnym
                przykładem dla następnych poprawkowiczów.
                Ale zanim to nastąpi,sama muszę przejść przez piekło majowej matury.
                Fajnie jednak w chwilach załamania i depresji wiedzieć, że nie jest się samemu..

                PS. Pozdrawiam Asie i jej śliczne maleństwo...



                • martina.15 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 05.11.06, 09:26
                  nie startowalam, postanowilam sobie odpoczac i pojsc na wychowawczy :) ale zylam
                  tym bardzo, przejmowalam sie... 162 pkt a w tym roku we wroclawiu chcieli 202...
          • kasiunias Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 12.01.07, 18:49
            brrr... ja ucieklam
        • kasiunias Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 12.01.07, 18:48
          ja jestem z 86 i o zgrozo tez wyladowalam na fizyce chwilowo;)
    • bubble_dubble Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 16.01.07, 22:29
      :)
      Ja też studiuję na AGH w Krakowie z tymże ochronę środowiska.
      I też poprawiam maturę.
      Będzie dobrze:)
      • fizyczka11 Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 17.01.07, 07:58
        Musi być dobrze...
        A na co chcesz składać po poprawie maturki?
        Fizyka nie jest już dla mnie taka straszna ... po pórocznym biadoleniu doszłam
        do wniosku, że to był w miarę dobry plan awaryjny ale szkoda,że tyle trzeba na
        to czasu poświęcić...
        • bubble_dubble Re: ŻYCIE LUDZKIE TO PASMO UDRĘCZEŃ... 22.01.07, 18:07
          chcę zdawać na lekarski:)
          poprawiam biologię,chemię i fizykę:)
          Mam te 3 przedmioty na studiach.Jednak i tak dużo się uczę poza tym.
    • andraskela Do fizyczki:) 24.01.07, 20:21
      Studiujesz Fizyke?? Jak jest na I roku, duzo powtorek z lo?? I jak tam tlumacza-
      da sie cos zrozumiec?? Obecnie studiuje Kosmetologie i jezeli mi sie w tym roku
      nie uda na upragniona medycyne, pojde sobie dodatkowo na fizyke. Pozdrawiam
      • d-st Re: Do fizyczki:) 26.01.07, 20:35
        z tego co widze to spora czesc forumowiczow stratuje na medycyne - popularny
        kierunek przynajmniej wsrod spoloecznosci tego forum;]
        • fizyczka11 Re: Do fizyczki:) 28.01.07, 05:38
          Jak jest na fizyce... Pierwsze uczucie strach i panika.. Chcesz jak najdalej
          uciec.. Wszystko Cię przeraża.. Teraz jednak podchodzę do tego zupełnie
          inaczej.. Trzeba być przede wszystkim upartym a na pewno się wszystko
          osiągnie.. Egzaminy na semestr są supertrudne... Z tłumaczeniem różnie bywa..
          Zależy na kogo się trafi... Najtrudniejsza jest matma (przynajmniej dla mnie
          człowieka z niematematycznej klasy).. Te studia są trudne i są przede wszystkim
          dla pasjonatów.. I wcale nie jest to czcza gadka bo sama przeżywam to na
          własnej skórze... Z reguły ludzie którzy się na to się rzucają nie wiedzą w co
          się pakują... a nikt ich na siłę tu nie będzie trzymał.. Dla mnie te studia są
          ciekawe ale wymagaja ode mnie dużej pracy nad matmą której jest tutaj full
          fizyka jest za to ciekawa i nie sprawia mi większej trudności..
          Ale i tak chciałabym przede wszystkim jeszcze raz spróbować spełnić swoje
          marzenie by do końca życia nie żałować...
          • fizyczka11 Re: Do fizyczki:) 28.01.07, 05:43
            A co do powtórek z liceum z fizyki przez pierwszy semestr powtórzyliśmy:
            kinematykę, dynamikę, ciecze, grawitację, ruch drgający i harmoniczny, bryłę
            szztywna, pracę i energi, fale...

            Za tydzień mam z tego wszystkiego egzamin..
            Zadania są nieco trudniejsze od tych w liceum ale nie odbiegają od nich
            całkowicie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka