01.07.07, 22:59
czy ktos z mieszkajacych na wschodnim wybrzezu wie, moze wiedziec, gdzie mozna
kupic "mleko prosto od krowy", tzn. nie homogenizowane i nie pasteryzowane.
moze ktos niechcacy sie z takim produktem spotkal, choc nie sadze, ale z gory
dzieki za info. <rs>
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: mleko 04.07.07, 14:35
      A na "zieleniakach" (Green Markets) próbowałas? Nabiał tam też farmerzy sprzedają.
      • ampolion Re: mleko 04.07.07, 14:51
        Najwiekszy jest na Union Square w soboty.
        • ampolion Re: mleko 07.07.07, 00:49
          Sprawdź też w health food stores.
          • eres666 Re: mleko 07.07.07, 02:29
            > Sprawdź też w health food stores.

            jesli nie ma na straganach na union square o 5-6 rano i nie znajdziesz odoby,
            ktora by chciala udzielic jakiejkolwiek informacji, to ze w health foodach beda
            mieli? sprawdzilem dwa okoliczne. panie zalalamaly tylko rece, ale jest jakas
            nadzieja w jednym koreanczyku. jesli juz dojdzie co do czego to pewnie bede
            musial pozyczke z banku wziac, zeby kupic flaszkie.
            tym bardziej szanse sa marne, ze jak widnieje na stronie podanej przez brunera,
            w NY raw milk mozna sprzedawac jedynie bezposrednio na farmie, a ogloszenie o
            mozliwosci zakupu musi byc zaopatrzone w notke przypominajaca te, ktora widnieje
            na pudelku papierosow.
            sa jakies powody, ze istnieje cos takiego jak "raw milk underground". to jest
            juz tak chore, ze nawet zaczelo byc smieszne. <rs>
      • eres666 Re: mleko 05.07.07, 21:18
        > A na "zieleniakach" (Green Markets) próbowałas? Nabiał tam też farmerzy sprzeda

        owszem probowalem. w oficjalnym obiegu nie ma mleka prosto od krowy. to co maja
        to juz mleko mniej lub wiecej ale spreparowane.
        pewnie nie wiesz, ale sprzedaz mleka prosto od krowy jest zabroniona federalnie.
        mniej wiecej tak samo jak sprzedaz narkotykow i podobnie jak narkotykow, jest
        podziemny obieg handlu takim mlekiem. takich czasow dozylismy. <rs>
        • jot-23 Re: mleko 06.07.07, 03:34
          sprzedaz mleka niepasteryzowanego nie jest zabroniona "federalnie", regulacje
          sa inne od stanu do stanu...u mnie w vermoncie farmerzy moga sprzedawac raw
          milk 25 qts dziennie), ale nie moga tego reklamowac...czyli jezeli chcesz kupic
          idziesz na farme i sie pytasz czy oni sprzedaja.

          www.realmilk.com/happening.html
          • eres666 Re: mleko 06.07.07, 06:26
            no to super. to musze jechac z NYC do vermontu i spedzic caly dzien na chodzeniu
            wypytywaniu czy dany farmer sprzedaje czy nie. nie widziesz w tym nic dziwnego?
            rozmowa jest o mleku, a nie o jakies trujacej czy szkodliwej substancji. kazdy
            dowolny lek sprzedawany bez recepty jest nieskonczenie bardziej szkodliwy niz
            surowe mleko, ktorego producent ma odpowiedni certyfikac. wiekszosc tanich
            warzyw dostepnych w supermarkecie ma w sobie wiecej szkodliwej chemii niz
            organicznie "produkowane" mleko.

            pewnie to co piszesz znasz tylko z internetu, ale wyobraz sobie, ze mam obcykane
            wszystkie farmy w rejonie green county. wszystkie. obdzwonione lub osobiscie
            albo przez osoby, ktore tam mieszkaja od lat, zwizytowane i co? niby wedlug
            podanej przez ciebie strony teoretycznie mozna w NY kupowac mleko od farmerow,
            to jednak zaden z nich nie byl sklonny nawet wziac pod uwage by zostawic troche
            mleka i sprzedac "prywatnie" nastepnego dnia albo za dowolnie ustalony czas.

            kupiles chociaz raz mleko u takiego farmera, o ktorym piszesz? <rs>
            • jot-23 Re: mleko 06.07.07, 14:00
              facet, wszystkie twoje wpisy sa od poczatku do konca antagonizujace,podejzewam
              ze masz jakis powazny problem psychologiczny.

              ok, to by bylo na tyle z moja "partycypacja" na tym forum. pozostaje ci tylko
              ampolion do poucznia i strofowania.
              • eres666 Re: mleko 06.07.07, 16:57
                czy ciebie cos pochrobotalo? ja mam problem psychologiczny? sadze, ze to wlasnie
                z toba jest cos nie tak i chcesz pozowac na guru, lecz co jedynie co udaje ci
                sie zrobic, to jak malo kumaty dzieciak z high-school podajesz pierwszy lepszy
                link jaki znajdziesz i myslisz, ze wyjasniasz nim wszystkie watpliwosci. jesli
                twoi znajomi przyjmnuja bez gadania wszystko co im jestes laskaw podrzucic, to
                zapewniem cie, ze robia ci tylko krzywde i inni moga miec troche wieksze wymagania.

                powtarzam ci, google jest fajnym narzedziem jesli sie podczas jego uzywania
                mysli i jest to jedynie poczatek jakiego kolwiek researchu, co widoczenie jest
                ci obce skoro zaraz potem nie potrafisz zaprezentowac zadnego konkretnego
                argumentu. i tak bylo za kazdym razem, a teraz sie ciskasz, ze moje wpisy sa
                "antagonizujace".

                pytalem teraz czy zadales sobie trud praktycznego sprawdzenia tego co usilujesz
                mi wmowic. oczywiscie nie, wiec nie bedzie mi rozmowy z toba brakowac, bo z
                googlem moge rozmawiac 24/24. <rs>
    • ampolion Re: mleko 07.07.07, 00:52
      Cos mi się zdaje, że te wasze krowy mało mleka dają...
      • eres666 Re: mleko 07.07.07, 02:16
        > Cos mi się zdaje, że te wasze krowy mało mleka dają...

        ale co nasze to i twoje i odwrotnie, wiec nie wiem do czego pijesz. <rs>
        • ampolion Re: mleko 07.07.07, 13:48
          Za to dużo ryczą.
          • eres666 Re: mleko 07.07.07, 19:33
            > Za to dużo ryczą.

            ty, to moze jak jestes w tak bliskim ich zasiegu, to moze bys udoil wiaderko. <rs>
            • sarlo51 Re: mleko 07.07.07, 23:30
              Trzeba sobie kupic krowe lub koze.Bedzie mleko.
              • eres666 Re: mleko 08.07.07, 02:06
                > Trzeba sobie kupic krowe lub koze.Bedzie mleko.

                ja mialem problem z uswiadomieniem mojemu landlordowi, ze moje koty nie zjedza
                mu nowo zrobionych parkietow i nie podrapia sufitow, wiec krowa nie wchodzi w
                rachube.
                ale moze ampolion skoro je slyszy moze juz zaposiadl. to jak z tym mlekiem
                bedzie? <rs>
                • zyrafa31 Re: mleko 16.07.07, 15:42
                  bardzo interesujacy watek,szkoda ze nie ma konkretnych adresow.ale moze ktos
                  wie gdzie mozna np kupic swieze mieso?ja wiem gdzie sprzedaja kurczaki z
                  ubojni,gdyby kogos interesowaly.to dam adres
                  • eres666 Re: mleko 16.07.07, 16:28
                    > bardzo interesujacy watek,szkoda ze nie ma konkretnych adresow.

                    no bo wlasnie w tym jest cala rzecz, ze farmerom praktycznie nie wolno sie
                    reklamowac poza farma, stad zupelny brak informacji o nich.

                    > ale moze ktos
                    > wie gdzie mozna np kupic swieze mieso?ja wiem gdzie sprzedaja kurczaki z
                    > ubojni,gdyby kogos interesowaly.to dam adres

                    a podaj, podaj. sprawa jeszcze jedna. skad i jak sa hodowane te kurczaki. <rs>
    • zyrafa31 Re: mleko 17.07.07, 03:31
      nie wiem skad one sa i jak sa chodowane ale chyba nie sa gorsze od
      sklepowych.przynajmniej mam pewnosc ze nie sa wielokrotnie rozmrazane,wybieram
      sobie zywego kurczaka,waza go ja czekam na zewnatrz oni zabijaja oczyszczaja i
      jeszcze cieplego oddaja.teraz napisze gdzie to jest.wiec jedzie sie subwayem A
      w kierunku Lefferts Blvd,wysiada sie na 104 st i idac liberty av.,nalezy cofnac
      sie do 101 st.na rogu jest pralnia a nastepny budynek za pralnia jest
      szyld<lives poultry> i nr tel718-738-szesc 8-szesc5 (sory ale nie wybija mi
      szostki )
      • eres666 Re: mleko 17.07.07, 17:31
        dzieki za namiar.
        to ze kurczak jest swiezo ubity jest zapewne dobre, jednak wazne jest, zeby ten
        zwierz przez cale swoje marne zycie karmiony czyms do czego jego system
        naturalnie jest przyzwyczajony. czyli bez hormonow, bez antybiotykow, bez food
        byproducts ani inncyh chemicznych swinstw, zeby jego miesnie rozwijaly sie i
        pracowaly tak jak natura je do tego przeznaczyla, a nie siedzial z setka innych
        w klatce o wielkosci stopy szesciennej i zarcie wtlaczane mu bylo przez tube
        prosto do zoladka.
        jesli to wszystko jest juz zakumulowane w zwierzeciu przez jego zycie, to laduje
        to w twoim organizmie.
        tego typu ubijalnie, jak ta o ktorej piszesz, widzialem w china town. kury i
        kaczki brykaja po podworku, na zapleczu knajpy. klient moze sobie wybrac ktora
        chce miec na talerzu.
        ja bym tak nie mogl. jesli musza zabijac, niech to robia z moim minimalnym
        udzialem. <rs>
        • pozi Re: mleko 27.07.07, 18:45
          przyjezdzaja gdzies z upstate NY w soboty do parku McCarren na Greenpoincie i sprzedaja tam w
          szklanych butelkach, tagi targ sie tam robi co sobota z warzywami podobny do Union Square,
          oczywiscie w wersji mini
          • eres666 Re: mleko 27.07.07, 18:55
            niestety to mleko jest pasteryzowane, przynajmniej bylo jak ostatni raz
            sprawdzalem, ale nie zawadzi sie przejsc tam raz jeszcze. <rs>
    • maruda78 Re: mleko 06.08.07, 17:58
      Jak juz ktos wspomnial niestety sprzedaz surowego mleka jest zabroniona w stanie
      NY.
      Sa dwa sposoby aby tez zakaz obejsc - albo sam jedziesz na farme i kupujesz
      mleko od farmera (ze niby 'dla psa' albo kota), albo dolaczasz do tzw. cow albo
      goat share program - kupujesz czesc zwierzaka i jestes (w czesci) jego
      wlascicielem - pficjalnie nawet w takim przypadku musisz jechac po odbior tego
      mleka na farme, ale sa tzw. drop off locations (oczywiscie nieoficjalne bo
      nielegalne) gdzie mozna zaplacic i odebrac 'swoje' mleko.
      Kurde, a swoja droga, co za czasy, zeby kupno mleka bylo przestepstwem...

      Zajrzyj tutaj:

      www.westonaprice.org/
      i daj znac jesli uda Ci sie w koncu kupic raw milk.
      Fajnie, ze ludzie powoli sie doksztalcaja w temacie zdrowego zywienia :-).
      Ja szukam od dluzszego czasu raw goat's milk, mialam namiary na dropoff location
      gdzies w Hells Kitchen, ale gdzies wtrynilam i nie moge znalezc.
      M.
      • andrzej.sawa Re: mleko 06.08.07, 23:38
        A śmieją się,że Unia Europejska wymyśla rozmaite głupie dyrektywy.Widać,że w
        Stanach też jest głupio.

        Współczuję.W Starym Kraju,w Chełmie nie mamy takich problemów.Normalne żarcie
        można kupić.
        • eres666 Re: mleko 07.08.07, 03:20
          > Współczuję.W Starym Kraju,w Chełmie nie mamy takich problemów.Normalne żarcie
          > można kupić.

          ty nam nie wspolczuj, bo jak chcemy mamy lepsze jedzenie niz jest w polsce.
          pewnie nawet nie wiesz co jesz, jesli kupujesz w supermarkecie.
          poza tym nie mowimy o zarciu jako takim, ale o jednym, bardzo konkretnym
          produkcie, ktorego w polsce normalnie w duzym sklepie tez nie uswiadczysz. <rs>
          • andrzej.sawa Re: mleko 08.08.07, 16:14
            Po pierwsze,to w Polsce - dużą literą.
            Po drugie mówię o normalnych sklepach.
            • eres666 Re: mleko 08.08.07, 18:33
              > Po pierwsze,to w Polsce - dużą literą.

              no sami polonisci niedlugo tutaj beda. nie widzisz, ze nie uzywam duzych liter z
              wyjatkiem skrotow?

              > Po drugie mówię o normalnych sklepach.

              a co to sa normalne sklepy? znasz jakies nienormalne? <rs>
        • maruda78 Re: mleko 08.08.07, 04:10
          W Polsce i Europie niestety sprawy powoli maja sie ku gorszemu - nawet probuja
          przepchac projekt akceptacji GM foods (genetically motified).
          No i dostepnosc jedzenia z upraw ekologicznych w Polsce pozostaje z teorii
          raczej niz w praktyce. A ta ze zwyklych upraw wcale sie nie rozni az tak od
          tutejszych.
          Ja na jakosc jedzenia tutaj nie narzekam, smiem nawet twierdzic, ze jem lepiej
          niz daloby mi sie jesc w Polsce (organic, z lokalnego farmers market). Ale fakt
          faktem, ze ta sytuacja z mlekiem jest cokolwiek chora.

          andrzej.sawa napisał:

          > A śmieją się,że Unia Europejska wymyśla rozmaite głupie dyrektywy.Widać,że w
          > Stanach też jest głupio.
          >
          > Współczuję.W Starym Kraju,w Chełmie nie mamy takich problemów.Normalne żarcie
          > można kupić.
          • eres666 Re: mleko 08.08.07, 18:42
            maruda78 napisała:

            > W Polsce i Europie niestety sprawy powoli maja sie ku gorszemu - nawet probuja
            > przepchac projekt akceptacji GM foods (genetically motified).

            troche inne normy oznaczania maja byc, ale sadze, ze harpasnosc koncernow
            europejksich jest jeszcze wieksza niz tutejszych i machloje z oznaczaniam i
            akceptacja produktow do sprzedazy beda na porzadku dziennym.

            > No i dostepnosc jedzenia z upraw ekologicznych w Polsce pozostaje z teorii
            raczej niz w praktyce. A ta ze zwyklych upraw wcale sie nie rozni az tak od
            tutejszych.

            a to chyba tylko z nieswiadomosci faktu, ze to co jest dostepne w sklepach to
            jzu nie jest to samo co mozna kiedys bylo kupic w osiedlowycm warzywniaku i co
            dowozil okoliczny chlop. nie wiem czy ludzi nie widza roznicy w smaku?

            > Ja na jakosc jedzenia tutaj nie narzekam, smiem nawet twierdzic, ze jem lepiej
            niz daloby mi sie jesc w Polsce (organic, z lokalnego farmers market).

            tyle, ze my mamy farta, ze mieszkamy tu gdzie mieszkamy i mamy dostep do takich
            produktow oraz, ze nas na nie stac. wiekszosc takich mozliwosci jednak nie ma i
            z takiego czy takiego wzgledu jest skazana wylacznie na fast foody i sypermarkety.

            > Ale fakt faktem, ze ta sytuacja z mlekiem jest cokolwiek chora.

            hehehe. wracajac do sponsorowania hodowli krowy. ja mi w udzial przypadnie czesc
            glowna (ta z glowa) to na mleko szansy nie mam. co najwyzej raz w tygodniu moge
            sie popatrzec w jej smutne oczy.
            jak tak dalej pojdzie, FDA umiesci mleko od krowy na liscie twardych drugow.
            zreszta ta sytuacja juz jest czesciowo tak traktowana przez producentow. <rs>
            • maruda78 Re: mleko 08.08.07, 20:23
              eres666 napisał:

              > a to chyba tylko z nieswiadomosci faktu, ze to co jest dostepne w sklepach to
              > jzu nie jest to samo co mozna kiedys bylo kupic w osiedlowycm warzywniaku i co
              > dowozil okoliczny chlop. nie wiem czy ludzi nie widza roznicy w smaku?

              Dokladnie! Tez mnie to zastanawia. Tajemnica tkwi chyba w fascynacji
              hipermarketami i w ogole 'zachodomania'.
              Marza mi sie lokalne jarmarki/farmers markets w Polsce, gdzie chlopina przywozi
              2 worki dopiero co wykopanych ziemniakow, na wlasnej furze, w towarzystwie
              kocura jako pomocnika :-)
              Pozostaje nadzieja ze moda za 'zielone' dotrze z zachodu do naszej ojczyzny.

              > tyle, ze my mamy farta, ze mieszkamy tu gdzie mieszkamy i mamy dostep do takich
              > produktow oraz, ze nas na nie stac. wiekszosc takich mozliwosci jednak nie ma i
              > z takiego czy takiego wzgledu jest skazana wylacznie na fast foody i sypermarke
              > ty.

              Fakt. Dostepnosc to jedno, a brak informacji w zakresie zdrowego zywienia i
              efektu odzywiania na zdrowie to drugie.

              > hehehe. wracajac do sponsorowania hodowli krowy. ja mi w udzial przypadnie czes
              > c
              > glowna (ta z glowa) to na mleko szansy nie mam. co najwyzej raz w tygodniu moge
              > sie popatrzec w jej smutne oczy.

              :-D No tak, nie mo to jak zakupic ta czesc z cyckiem. Chociaz jednym ;-)))).

              M.
              • eres666 Re: mleko 08.08.07, 23:22
                maruda78 napisała:


                > Dokladnie! Tez mnie to zastanawia. Tajemnica tkwi chyba w fascynacji
                > hipermarketami i w ogole 'zachodomania'.

                sadze, ze kwestia jest bardziej prozaiczna. cena. zauwaz jak exponowana jest w
                reklamach polskich cena. czasami nawet przed samym produktem. ludzie maja cie za
                frajera, jak zaplacisz za podobny w ich ocenie produkt wiecej. jak powiesz
                komus, ze za dwa funty pomidorow placisz 12-14$ a tyle samo pomidorow w
                sumermarkecie mozna kupic za 2$ to sie tylko w czolo popukaja i beda tekture
                jedli bo taniej. i to akurat w tym momencie nie zalezy od tego czy kogos na to
                stac, czy oszczedza czy nie. taka jest ta mentalnosc.

                > Marza mi sie lokalne jarmarki/farmers markets w Polsce, gdzie chlopina przywozi
                > 2 worki dopiero co wykopanych ziemniakow, na wlasnej furze, w towarzystwie
                kocura jako pomocnika :-)

                alez sa. tylko niewiele. na pradze polnoc taki jest.

                > Pozostaje nadzieja ze moda za 'zielone' dotrze z zachodu do naszej ojczyzny.

                z tym moze byc tez trudno z racji kasy. maly producent nie jest w stanie
                wytrzymac konkurencji z duzym koncernem uzywajacym nasion i sadzonek GM tym
                bardziej jeszcze jesli koncern ten jest dofinansowywany przez panstwo lub EU lub
                ma ulgi podatkowe. tu wkracza mentalnosc o ktorej pisalem wyzej, ktora powoduje,
                ze ten maly farmer nie ma zbytu na swoje produkty, bo nie wyjdzi ena swoje jesli
                bedzie je sprzedawac po cenie konkurencyjnej dla tej supermarketowej.

                > Fakt. Dostepnosc to jedno, a brak informacji w zakresie zdrowego zywienia i
                efektu odzywiania na zdrowie to drugie.

                no niestety. sadze. ze do tego trzeba jakos dorosnac. interesowac sie tym co sie
                w ten organizm wklada zanim sie czlowiek zacznie skarzyc, ze go wszystko boli
                albo ze ma raka, czy jakies inne paskudctwo po nim lazi.

                > :-D No tak, nie mo to jak zakupic ta czesc z cyckiem. Chociaz jednym ;-)))).

                pewnie trzeba najpierw wojne z konkurencja do sponsorowania tej krowy stoczyc. <rs>
      • eres666 Re: mleko 07.08.07, 03:30
        dzieki za linka. a znana ci jest moze strona naturalcures.com
        koles ktory ja praowadzi to niezly sciemniacz - a raczej przynajmniej tak media
        go chca pokazac, ale czytalem jego ksiazke, poswiecona wlasnie tym tematom i
        ktorej strona webowa jest zapleczem przynoszacym ewentualny i zysk prawie
        wszystko jak najbardziej mialo sens. <rs>
        • maruda78 Re: mleko 08.08.07, 03:58
          Owszem, slyszalam o tym gosciu - Kevin Trudeau.
          Faktycznie dosyc kontrowersyjna postac.
          Akurat to, ze sprzedaje produkty na swojej stronie nie uwazam za nic zlego. To
          raczej normalne, ze osoba, ktora poleca jakas metode dajmy na to detoxifikujaca
          albo poleca albo sprzedaje polecane produkty, albo takowej swojej wlasnej
          receptury - biorac za nie tym samym odpowiedzialnosc. Problematyczne jest np.
          to jesli ktos nie ma doswiadczenia ani wyksztalcenia w naturopathy, herbology a
          tworzy wlasne mixy.Oczywiscie zawsze sie jakis oszust trafi, ale nie oznacza to,
          ze nalezy potepiac w czambul.

          Nie znam jego produktow, ani nie czytalam ksiazki (troche odstreczyl mnie jego
          koncept marketingowy), ale z tego co o nim slyszalam, to ma sporo racji - jesli
          chodzi np. o amalgamat, heavy metal toxicity, dental toxicity etc.

          Bardzo natomiast polecam

          www.mercola.com

          Najlepsza, najbardziej kompleksowa strona o 'alternative' health website, masa
          danych, artykulow, resarch etc.
          Taki np. dr Weil przy dr Mercola to poprostu cienki bolek ;-)

          M.

          eres666 napisał:

          > dzieki za linka. a znana ci jest moze strona naturalcures.com
          > koles ktory ja praowadzi to niezly sciemniacz - a raczej przynajmniej tak media
          > go chca pokazac, ale czytalem jego ksiazke, poswiecona wlasnie tym tematom i
          > ktorej strona webowa jest zapleczem przynoszacym ewentualny i zysk prawie
          > wszystko jak najbardziej mialo sens. <rs>
          • eres666 Re: mleko 08.08.07, 18:54
            maruda78 napisała:

            > Owszem, slyszalam o tym gosciu - Kevin Trudeau.
            > Faktycznie dosyc kontrowersyjna postac.
            > Akurat to, ze sprzedaje produkty na swojej stronie nie uwazam za nic zlego.

            z tego co mowi, to on ze sprzedazy tych produktow za posrednictwem strony nic
            nie ma. ma ze sprzedazy ksiazek i za sam access do members area tej strony. tam
            ponoc podaje detaliczne informacje, o ktorych mowi w ksiazce, a ktorych FDA
            zabronila mu publikowac. zastanawiam sie nad subskrypcia na jakis czas. jakby
            nie bylo mial juz jeden proces zwiazazny z wprowadzeniem jakiegos srodka
            farmaceutycznego na bazie wapnia.

            > To
            > raczej normalne, ze osoba, ktora poleca jakas metode dajmy na to detoxifikujaca
            > albo poleca albo sprzedaje polecane produkty, albo takowej swojej wlasnej
            > receptury - biorac za nie tym samym odpowiedzialnosc. Problematyczne jest np.
            > to jesli ktos nie ma doswiadczenia ani wyksztalcenia w naturopathy, herbology a
            > tworzy wlasne mixy.Oczywiscie zawsze sie jakis oszust trafi, ale nie oznacza
            to , ze nalezy potepiac w czambul.

            niestety tak dziala ten system. jesli ja np. rolnik z zawodu, powolania i
            wyksztalcenia jakims cudem spowoduje, ze osoba chora na raka wyzdrowieje. a
            potem, za namowa tejze, jeszcze pare innych to FDA zamiast dac mi medal, albo
            przynajmniej zainteresowac sie jakim sposobem tego dokonalem, to zrobi wszystko
            zebym trafil za kratki za praktykowanie medycyny bez zezwolenia, a moje notatki
            zostaly zniszczone. i to jest jedna z wielu innych chorych rzeczy, ktore w tym
            systemie maja sie zupelnie zdrowo, a wrecz kwitnaco.

            > Nie znam jego produktow, ani nie czytalam ksiazki (troche odstreczyl mnie jego
            > koncept marketingowy), ale z tego co o nim slyszalam, to ma sporo racji - jesli
            > chodzi np. o amalgamat, heavy metal toxicity, dental toxicity etc.

            facet ma sporo racji tam tez, gdzie powinien dzialac zwykly zdrowy rozsadek
            szczegolnie rodzicow malych dzieci. ma pare ciekawych spostrzezen na temat
            dzialania FDA, stanu i zaleznosci edukacji medycznej od koncernow farmaceutycznych.

            > Bardzo natomiast polecam
            > www.mercola.com

            dzieki. przejrze ja tez. <rs>
            • maruda78 Re: mleko 08.08.07, 20:28
              eres666 napisał:

              >
              > niestety tak dziala ten system. jesli ja np. rolnik z zawodu, powolania i
              > wyksztalcenia jakims cudem spowoduje, ze osoba chora na raka wyzdrowieje. a
              > potem, za namowa tejze, jeszcze pare innych to FDA zamiast dac mi medal, albo
              > przynajmniej zainteresowac sie jakim sposobem tego dokonalem, to zrobi wszystko
              > zebym trafil za kratki za praktykowanie medycyny bez zezwolenia, a moje notatki
              > zostaly zniszczone. i to jest jedna z wielu innych chorych rzeczy, ktore w tym
              > systemie maja sie zupelnie zdrowo, a wrecz kwitnaco.
              >

              > facet ma sporo racji tam tez, gdzie powinien dzialac zwykly zdrowy rozsadek
              > szczegolnie rodzicow malych dzieci. ma pare ciekawych spostrzezen na temat
              > dzialania FDA, stanu i zaleznosci edukacji medycznej od koncernow farmaceutyczn
              > ych.

              Zgadzam sie w 100%.
              A jesli chodzi o male dzieci i szczepionki - kolejny absurd. Walkowalam juz ten
              temat swego czasu na forum Polki w Stanach.
              M.
              • eres666 Re: mleko 08.08.07, 23:24
                maruda78 napisała:

                > Zgadzam sie w 100%.
                > A jesli chodzi o male dzieci i szczepionki - kolejny absurd. Walkowalam juz ten
                > temat swego czasu na forum Polki w Stanach.

                hehehe. szczegolnie te przechowywane w substancjach zawierajacych zwiazki
                rtenci. <rs>
    • bigapple1 Re: mleko 09.08.07, 05:30
      ciekawy artykul o tyym dzisiaj w NYT:
      www.nytimes.com/2007/08/08/dining/08raw.html?em&ex=1186718400&en=6f0e2c8b879f329b&ei=5087%0A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka