Dodaj do ulubionych

Cap Carthage-Tunezja

28.06.04, 22:05
Hej dzis juz zaplacilam za wczasy 2tygodniowe w Tunezji, Wytralismy hotel Cap
Carthage, w folderze wygladal bardzo ladnie. Jedziemy z Oasis Tours. Czy ktos
moze juz tam byl i cos wiecej o tym powiedziec? Dodam ze iejscowaosc znajduje
sie bardzo blisko Tunisu i Kartaginy.
pozdrawiam
AGA
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 12:41
      Ja bylam w tym hotelu 3 lata temu.Nie powalilo mnie z nog szczegolnie jak
      wpuscili nas do pokoi nie posprztanych.Widok akurat mi sie nie udalo bo byl na
      budowe i na pastwisko wielbladow ale lepsze to niz generator jakis.
      Jedzenie jak wszedzie w 3 * obiektach średnie,no ale zwazywszy na cene tego
      obiektu nie mozna zadac zbyt wiele.Ogolnie oprocz basenu duzego,malego
      barku,sklepiku i plazy i kilkudziesieciu kortow do tenisa nie ma tam
      nic.Dobrze ze bylam tylko na 1 tydzien bo drugi bym sie zanudzila.Chyba ze ktos
      lubi lezec na plazy po 10 godzin.Do miasta daleko.Najwiejszy sklpe w odleglosci
      chyba 15 minut taxoweczka.
      MOze sie tam cos zmienilo od 3 lat
        • Gość: Aga Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.04, 14:14
          wiesz co nie wiem jak jest opisane w katalogu ale do plazy idzie sie najpier
          przez plac hotelu a potem dróżka przez park.Mam problemy z ocenianiem
          odleglosci na metry ale minutowi to chyba 5 minut szlismy,biegiem krocej.
          Jak ja bylam to sklepu nie bylo obok i wszyyscy jezdzili do Carefoura chyba.
          I jeszcze byla jazda bo przywiezlismy w plecakach picie i jedzenie i nas
          sparwdzili na bramce hotelu i kazali oddac. Powinnas kupowac tylko na terenie
          hotelu a tam jak wiadomo jest drozej.Chcielismy byc cwani i wejsc przez plaze
          ale chyba ktos nas podal i tam tez nas zlapali i sprawdzili.
          Ale wiesz, 3 lata to dlugi czas.Moze sie zmienilo.
          Najlepsze pokoje sa najblizej basenu bo do tcyh z tylu trzeba troszke isc
    • anet771 Re: Cap Carthage-Tunezja 30.06.04, 14:48
      to fatalnie wybrałas moja droga, byłam w tym hotelu 2 lata temu, jak mozes zto
      zadzwon do biura i zmien sobie na miejscowość: albo Susse albo Hammamet.
      Hotel Cap Cartage położony jest na tzw,. zadupiu przez wielkie Z!!! W holelu
      karaluchy, mój maz nawet spotkał takiego jednego w arbuzie na stołówce. Dla
      mnie wczasy w tym hotelu to była tragedia, jednym słowem nie polecam, ogólnie
      Tunezja jest beznadziejna oczywiście moim skromnym zdaniem,
      pozdrawiam i zmieniaj rezerwacje na cos innego.
      Jedyny atut tego hotelu to duzy basen, ale wpuszczaja miejscowych w niedzielę i
      jest straszny tłum. Na wejsciu do hotelu napis TYLKO w jezyku polskim: zakaz
      wnoszenia jedzenia i napojów do hotelu.Cieć nawet zagląda do toreb, to jest
      poniżej pasa, założe sie, że wczasy kupiłas w oasis, prawda?
      • kwiatek-822 Re: Cap Carthage-Tunezja 01.07.04, 10:15
        Oj zamienic chyba sie juz nie da :(((
        Na prawde to takie wielkie zadupie? Tylko 1 hotel, plaza i basen???
        Wybierajac ten osrodek kierowalismy sie bliskoscia do Tunisu i Kartaginy
        chcielismy sie wybrac nawet po 2 razy do tych miast, tak na wlasna reke.
        Prosze napiszcie czy to tylko plaza i 1 hotel, czy w hotelu nie ma zadnych
        atrakcji, typu jakas zabawy, aerobik rano <tak bylo w grecji, rano
        wychodzilismy na plaze cwiczyc>,
        :((
        Juz mi sie popsul humor na wakacje a tak sie cieszylam :(
        Pa
        ps wylatujemy dopiero 25 lipca.
        AGA
        • Gość: dora Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.Astral.Lodz.PL 01.07.04, 10:51
          Daj spokój, nie bierz za bardzo do serca co o hotelu piszą inni. Każda opinia
          jest bardzo subiektywna, jeden nie będzie zadowolony nawet z 5* a drugi
          zachwyci się 2*, zależy na czym komu zależy. Nie znam położenia tego hotelu,
          ale Kartagina to przepiękna miejscowość i świetne miejsce wypadowe, no i ile
          zabytków wokół i jak cudne widoki można podziwiać ze wzgórza na którym znajduje
          się muzeum :)))Z Kartaginy masz świetne połączenie pociągiem do Tunisu i Sidi
          Bou Said - będziesz zachwycona zarówno stolicą jak i malowninim miasteczkiem
          Sidi. Bilety na pociąg są bardzo tanie. Wspaniałych wakacji!
          Pozdrawiam
          • Gość: flo Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.stacje.agora.pl 02.07.04, 00:32
            Moje wrażenia sprzed 3 lat
            Plusy:
            # blisko plaża
            # duży basen
            # animacja (areobik, zabawy w wodzie, zabawy dla dzieci)
            # jedzenie OK
            Minusy:
            # niestety, zadupie przez duże Z, prawdą jest, że do najbliższego miasteczka
            parę kilometrów, wokół kompletnie nic, to po prostu jeden duży hotel w polu,
            nie ma gdzie iść na spacer, możesz wybierać tylko między leżeniem na basenie a
            leżeniem na plaży
            # standard pokoi kiepściutki jak na 3*
            # obsługa hotelowa fatalna: przez tydzień nie pojawiła się żadna sprzątaczka,
            nie udało mi się doprosić o czyste ręczniki (na szczęście zapobiegawczo wzięłam
            ze sobą), po dwóch dniach śmieci tak śmierdziały, że wzięłam kosz i poszłam do
            recepcji spytać, gdzie mam to wyrzucić. Pokazali mi gdzie i do końca turnusu
            sama sobie wyrzucałam, żeby mi nie śmierdziało.
            Reasumując: pierwszy raz mi się zdarzyło, że po tygodniu wracałam, ciesząc się,
            że wykupiłam tylko tydzień, a nie dwa. Zwykle żałuję, że 2 tygodnie już się
            skończyły.
          • Gość: globetrotter Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.bialnet.pl 01.08.14, 22:10
            Super, prawdziwe podejście podróżnika:)) Byliśmy z mężem w tym hotelu w 2000 roku i już wtedy miejscowi mówili o nim "Cap catastrophe":)) Ale: wtedy było czysto w pokojach; bliskośc wielbłądów nie przeszkadzała - wręcz przeciwnie mamy super zdjęcia z malutkimi wielbłądkami; morze blisko, wystarczyło przejść przez gaj oliwny; Tunis, do którego centrum było 20 min. jazdy, zwiedziliśmy na własną rękę, tzn. taksówkami (wtedy śmieszna cena 5 dinarów za taxi w obie strony, podczas gdy fakultatywna kosztowała 35 dinarów od osoby). Najbardziej niesamowita jednak dla nas była 2 dniowa fakultatywna wycieczka na Saharę (byliśmy w dwóch oazach, w Górach Atlas na granicy z Algierią, na planach Gwiezdnych Wojen, przejażdżka wielbłądami na Saharze o zachodzie słońca, wschód słońca i "spacer" po suchym wtedy Jeziorze Słonym, kąpiel pod wodospadem w jednej z oaz, szaleńcza jazda jeepami po pustyni, zwiedzanie wioski beduinów, amfiteatru w El Jem (chyba tak się nazywała ta miejscowość) i wiele innych atrakcji w ciągu tych dwóch dni - bezcenne. Jedynym minusem była możliwość korzystania z basenu hotelowego przez miejscowych w niedzielę, ale głownie i tak korzystaliśmy z natury, tj. z wypoczynku nad morzem. Z obsługą bez problemu dogadywaliśmy się po ang. Patrząc jednak na obecne zdjęcia hotelu, stan wc, a przede wszystkim wszechpanujący brud, w życiu bym tam nie pojechała, bo higiena to podstawa, a hotel pewnie nie był remontowany od tego 2000 roku. Pozdr
    • kwiatek-822 Re: Cap Carthage-Tunezja 07.07.04, 09:47
      Hej troche poczytalam jeszcze w necie opinii na temat tego hotelu. Nasuwa mi
      sie jeden wniosek. Osoby bedace tam w latach 1999-2002 mogly sie faktycznie
      skarzyc na jakos uslug i wogole. Po remoncie obiektu (dodano m.in klimatyzacje
      w pokojach) osoby byly bardzo zadowolone. Czytalam wypowiedzi z 2003 roku. Jest
      to pocieszajace. :) Ja jade glownie z nastawieniem ze pare dni poswiece na
      wycieczki a reszte bedziemy lezec do gory brzuchami na plazy lub basenie :).
      przeciez w koncu sa wakacje :D Wczasowicze bardzo chwalili sobie program
      animacyjny, szczegolnie rozne zabawy na basenie :) to tez dla nas jest +

      dziekuje wszystkim za wypowiedzi :)
      na poczatku bylam bardzo zdolowana, ale teraz mam juz troche inne nastawienie
      na to wszystko :)
      jeszcze raz dzieki PA
      AGA
        • kwiatek-822 Re: Cap Carthage-Tunezja 12.07.04, 11:26
          Na pewno sie spotkamy bo ja lece 25 lipca <w niedziele> o 2 w nocy chyba :)) z
          Katowic <jupi> na pewno sie spotkamy:)
          jesli chcesz to napisz mi na priva kwiatek82@poczta.fm lub odezwij na moje gg
          5843778
          • neta101 Re: Cap Carthage-Tunezja 12.07.04, 13:04
            Witam,
            tez sie troszkę podłamałam, poniewaz 8 sierpnia lecimy do CaP cartage z naszą
            córeczką. Hotel wyglądał na folderze naprawde super, moze znajdzie sie ktoś,
            kto miał jakieś miłe refleksje po pobycie w hotelu????

            • Gość: Rava Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.finet.oho.pl 25.07.04, 16:32

              Ja jade od 06.08 na 2 tyg i mam nadzieje ze bedzie tam dobra zabawa !!!!!!!!!!!
              tutaj posylam cos na uspokojenie :)))))
              Do zoibaczonka papa :)))
              Krótki opis imprezy
              Po przyjezdzie z lotniska do hotelu CAP CARTHAGE zostalismy przywitani
              schłodzonymi napojami i po uzupełnieniu małych formalności skierowani do
              pokoju. Wieczorem mieliśmy spotkanie z panią z Oasis, ktora przekazała nam
              wszyskie niezbędne informacje dotyczące naszego pobytu.
              Data imprezy
              sierpień 2003 7.08- 21.08
              Argumenty ZA
              -obfite posiłki, blisko do plaży, czysty duży basen, bogato zorganizowany
              program animacyjny- od rana do wieczora organizowane sa na basenie i na plazy
              np; gimnaztyka poranna z Emilio :), gimnastyka w wodzie, siatkówka , water
              polo, zabawa dnia, nauka tańca Tunezyjskiego (klubowego- suuuper taniec)
              areobik, oprocz tego mozna pozyczyc rakietki do tenisa,ping ponga ( chociaż nam
              sie to nie udało)itd , niedaleko dyskoteka, codziennie wieczorem zorganizowane
              snoopy disco czyli tańce dla dzieci ( rowniez jak ktos chce to i dla dorosłych)
              pozniej show, kabarety, playback show, karaoke( organizowane przez ekipe
              animacyjną( nie wiem czy dobrze napisze imiona ale jak sie mowi to np Emilio i
              Makaram- superowi ludzie) i panie rezydentki- Justyne i Aleksandre. Zawsze miło
              zabawiały gości, słuzyły radą i pomocą o kazdej porze gdyz zawsze mozna było je
              spotkać na terenie osrodka. ( zawsze brały czynny udział w kazdej zabawie i
              przetłumaczały na jęz. polski wszyskie propozycje dnia) wystepy fakira (w
              ktorych miałam okazje wziąc udział:) ) tam nie mozna było sie nudzic!!!!!!!!!!
              Jezeli komuś nie odpowiada tak zorganizowany czas moze sie wybrac do
              restauracji ktora znajduje sie na terenie osrodka lub dyskoteki albo na plaze
              ktora lezy niedaleko osrodka. Na plazy znajduja sie lezaki i parasole z ktorych
              mozna kozystać za darmo, na plazy znajduje sie rowniez mała kanjpka gdzie mozna
              cos zjezc lub napić sie. Dodatkowo na palzy chodza Tunezyjczycy ktorzy oferuja
              rożne typowo Tunezyjskie "produkty" np chusty na biodra :) wyklinowe kosze,
              branzoletki podobno ze złota i srebra itd. Dodatkowo na plazy jest
              wypozyczalnia skuterów, mozna przejechać sie na "bananie",oponkach, nartach
              wodnych, przeleciec na paralotni( leciałam - zajawowo!!!- jakie krajobrazy
              wowow). Z tego co mozna wyczytac z poprzednich wypowiedzi, wczesniejsi
              uczesnicy tej wycieczki nazekali na brak klimatyzacji, karaluchy itd jednak u
              nas nic takiego nie miało miejsca. CHĘTNIE WYBRAŁYBYŚMY SIE DO HOTELU CAP
              CARTHAGE JESZCZE RAZ!!!!!! A JEZELI BYŁABY TA SAMA EKIPA ANIMACYJNA WRAZ Z
              PANIAMI REZYDENTAKIMI Z OASIS MOGŁYBYŚMY TAM ZOSTAĆ CAAAAAAAAAŁE WAKACJE JAK
              NIE DŁUZEJ!!!!!!!!!!!!! dlatego bardzo chciałybyśmy aby w katalogach Oasisu
              były zawarte wiadomości o grupie animacyjnej i paniach ktore będa sie
              opiekowały Turystami. Dziekujemy za wspaniałe wakacje!!!!!!!!!!!!! :* :* :*
              pozdrówka
              Argumenty PRZECIW
              Jedyny minus tego miejsca był taki ze jak odjeżdzałysmy to sie
              popłakałyśmy!!!!!!!!!! ;(
              OCENA - stosunek jakość/cena 4
              OCENA - ocena ogólna (jakość) 5
              Komentował(a): Ania i Ewelina

              --------------------------------------------------------------------------------
              Krótki opis imprezy
              HOTEL CAP CARTHAGE 31.08.7.09.2003 POBYT BARDZO UDANY HOTEL SKROMNY ALE CZYSTY
              LADNY BASEN PANI RERZYDENTKA BARDZO MIŁA I POMOCNA.
              Data imprezy
              SIERPIEŃ/WRZESIEŃ
              Argumenty ZA
              OFERTA LAST MINUTE - BZRDZO KOŻYSTNA CENA,HOTEL SKROMNY ALE CZYSTY,BARDZO ŁADNY
              BASEN.ŚLICZNIE WOKÓŁ HOTELU.BARDZO FAJNE WIECZORY ANIMACYJNE ORGANIZOWANE PRZEZ
              REZYDENTÓW OASIS TOUR.OGÓLNIE SUPER WYJAZD BARDZO UDANY.WIELE SIĘ TAM ZMIENIŁO
              PRZEZ OSTATNI CZAS NA KORZYŚĆ.POLECAM
              Argumenty PRZECIW
              NIE MA
              OCENA - stosunek jakość/cena 4
              OCENA - ocena ogólna (jakość) 4
              Komentował(a): ANETA

              --------------------------------------------------------------------------------
            • Gość: pietro21 Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.radom.pilicka.pl 26.07.04, 14:40
              Każdy kto czyta te opinie o hotelu może być lekko załamany.Ja też lecę tam 8
              sierpnia z Katowic więc może się spotkamy.Ja myślę ,że brak w okolicy dużej
              ilości rozrywek nie jest problemem.Akurat to zależy od naszej
              innwencji.Wystarczy dobrane towarzystwo i odrobina odwagi.Miejmy nadzieję , że
              reszta będzie w miarę o.k.
                • Gość: pietro21 Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.radom.pilicka.pl 28.07.04, 10:34
                  Witaj Magdo ! Cieszę się że mamy te same poglądy.W jednym z opisów znalazłem
                  ciekawą sentencję :Ludzie czego wy oczekujecie za te pieniądze?."Tojest
                  fakt.Każdy mógł dokonać innego wyboru,na hotele o większej ilości *.Jedno jest
                  pewne,również ja mogłem zacząć od obejrzenia różnych forów dyskusyjnych ,a
                  potem wybierać hotel,kraj itp.Człowiek się uczy całe życie.Teraz mam pretensję
                  tylko do Viva Tours z której jadę,że nie napisała w ofercie na temat rewizji
                  toreb gości hotelowych przy każdym wejściu do budynku(to niestety prawda),w
                  celu odebrania zakupionych napoi itp.Są to ewidentne szykany ,niezgodne z
                  prawem.Już widzę zadymę w powietrzu.Oby tylko na ten temat.Musimy jakoś się tam
                  spotkać i ustalić plany urozmaicenia pobytu.Tylko
                  jak? Pozdrawiam Piotr
                  • Gość: Peter Re: Cap Carthage-Tunezja IP: 62.148.89.* 28.07.04, 15:11
                    Ja również wybieram się do tego hotelu i wiem, że nikt mnie na pewno nie
                    skontroluje, bo nikt nie ma do tego prawa;) Tak naprawdę ci co godzą się na
                    taki numer mogą mieć tylko do siebie pretensje. No cóż, jeśli ktoś pragnie
                    wszystkim dookoła pokazywać co ma, to jest to jego prywatna sprawa. Poza tym
                    sam byłem świadkiem, że niektórzy ludzie są tak bezmyślni, że wnoszą na
                    bezczela zakupy w reklamówkach, rękach itp. wiedząc, że nie wolno wnosić
                    żadnych napoi do hotelu i jeszcze mieli pretensje, jak obsługa nie chciała ich
                    wpuścić. Co za głupota!!! Ja tam do różnych hoteli wnosiłem w plecaku różne
                    spożywcze rzeczy i niech by mnie tylko który próbował skontrolować!
                    Rozczarowałby się ogromnie. Mam jedną radę: Ludzie nie noście zakupów na
                    wierzchu(radzę w plecaku) i nie dajcie się robić w jajo!
                    Pozdrawiam
          • Gość: Peter Re: Cap Carthage-Tunezja IP: 212.160.172.* 14.07.04, 12:39
            Witam
            Ja również wybieram się do hotelu Cap Carthage. Nie należy zwracać uwagi na
            wszystkie opinie. Nie ma się czym przejmować zwłaszcza że rok temu jak
            wyjeżdżałem do Egiptu też mnóstwo ludzi narzekało a wg mnie było super. Co do
            hotelu Cap Carthage czytałem dużo opinii na forum i większość z nich była
            pozytywna, szczególnie tych ludzi co byli tam w zeszłym roku. Poza tym mam
            zaufanego agenta w biurze który bardzo nam polecał ten hotel. Jeszcze nigdy nas
            nie zawiódł i mam nadzieje że to nie nastąpi;) Ja z moją dziewczyną wylatujemy
            01.08.04 z Katowic.
            PS. Rok temu byliśmy z Oasis Tours w tym roku jedziemy z Viva Tours.
            Pozdrawiam.
              • Gość: Viv Re: Cap Carthage-Tunezja IP: 81.210.25.* 15.07.04, 14:23
                Ja byłam w tym hotelu 5 lat temu i jesli ktos sie tam wybiera to moge
                powiedziec tylko jedno: mam nadzieje ze sie tam WIELE ZMIENIŁO.
                Nie jestem szczegolnie wybredna, zwlaszcza ze byla to wtedy jedna z tanszych
                ofert, ale....
                pokoj byl zapuszczony, o recznikach mozna bylo pomarzyc, jedzenie beznadziejne
                i w kolko to samo, plaza brudna. Za murami hotelu jeden wielki syf i brud, taki
                niewielki barako-sklepik z telefonami to jedyne co tam bylo w poblizu, a i tam
                strach bylo pojsc. Niby blisko Tunisu i Kartaginy, ale do kolejki trzeba bylo
                dojechac autobusem( jezdza wg sobie tylko znanego rozkladu) lub taksowka ( nei
                wiecej niez 3 osoby w jednej). Animacje przy basenie codziennie ale po trzech
                dniach mozna dostac szału bo jedno i to samo.
                Bylam wtedy z oasis tours i rezydentka byla w porzadku, nie pamietam jak sie
                nazywala.
                Szczerze mowiac NIE POLECAM.
                Chociaz z drugiej strony pewnie sie zmienilo duzo, w koncu to juz piec lat.
                Ale moi tesciowie byli w miejscowosci Hammamet i wrocili zachwyceni. Wiec moze
                lepiej tam?

                pozdrawiam,

                Viv
    • Gość: Kasia Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 21:16
      Ja tez lece do tego samego hotelu tyle ze 30.07. Nie chce cie tylko zalamywac,
      ale w agencji gdzie ja kupowalam swoja wycieczke (lece z Selectours) facet
      powiedzial ze nie moze reczyc za to biuro podrozy. Podobno maja klopoty
      finasowe. To nie znaczy ze wysylaja ludzi i nie maja czym ich zabrac. Po prostu
      troche przejechali sie na kontraktach z Air Polonia i teraz placa za to. A
      szkoda, bo jeszcze w lutym bylam z tym biurem w Egipcie i jestem bardzo
      zadowolona.
        • Gość: Kama Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.szymon.pl 19.07.04, 23:50
          Witam.ja również lecę wraz z trójką znajomych do Tunezji 23.07, tyle ze nie do Cap Carth. ,ale do Nova Park. Ponoc to zaraz obok.Rzeczywiscie niektóre opinie nie są nieco przygnębiające, ale nie ma co sie martwic juz teraz. Mysle, ze kazdy z nas oczekuje tego samego czyli dobrej zabawy, a skoro jest juz kilka osob co myślą tak samo (z tego co widać na forum) to napewno jakoś tam sobie nawzajem umilimy czas.Jeśli ktoś chciałby pogadac przed wyjazdem to podaje moj nr gg: 2347035. pozdrawiam i głowy do góry:)
          • Gość: Mascarpone Bylam w Cap Carthage... IP: *.state.gov 26.07.04, 16:11
            Witam! Bylam w tym hotelu w zeszlym roku. Mamy z kolezankami mieszane uczucia.
            Moze zaczne od tego, ze zlozylysmy reklamacje, ktora zostala uwzgledniona (!!!)
            i odzyskalysmy czesc pieniedzy.
            Nie wiem, jak inne miejsca w Tunezji, ale CC i sasiadujaca Nova (nazwana przez
            nas Nora..) nie zachecaja do powrotu do tego kraju. Jedynym atutem CC jest
            naprawde duzy i dobrze utrzymany basen, ale poza tym obsluga jest fatalna.

            Proponuje przed wyjazdem znalezc kogos, kto juz byl w Tunezji i przywiozl ze
            soba troche pieniedzy (3-5 dinarow wystarczy), zeby wziasc taksowke i pojechac
            do pobliskiego (relatywnie) centrum handlowego, gdzie jest kantor wymiany walut
            (czynny tez w weekendy). Na hotelowy ABSOLUTNIE NIE WOLNO liczyc. Sasiednie
            hotele wymieniaja tylko swoim gosciom. W ogole w Carrefour proponuje zrobic
            duze zakupy - nam sie udalo przemycic do hotelu ;)
            CC polozony jest w miejscu nierozrywkowym, wiec polecam tylko na odpoczynek.
            Ale dzieki temu plaza jest naprawde pusta :)
            Jesli chodzi o sam hotel, to neka go typowa plaga tamtejszych okolic czyli
            brud. Przez tydzien pobytu spoczywal w naszej lazience karaluch rozmiarow
            kurzego jajka i pani sprzataczka nie zaklocila mu spokoju. I tak moglabym
            wymieniac dosc dlugo.

            Zainteresowanym moge przeslac kilka zdjec oraz wiecej porad. Moj e-mail:
            mascarpone@o2.pl
    • Gość: gosia Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.smsnet.pl / 62.233.243.* 31.07.04, 15:24
      Bylam w Amilcar - blisko Twojego hotelu. Koniecznie wybierz sie do Kartaginy,
      ale uwaga - jest to zwiedzanie zabytkow rozciagnietych na bardzo duzej
      przestrzeni. No i Tunis - rewelacja z ich targiem - suk. Potem obok Sidi bu
      Said - cudowne moasteczko, doslownie "pachnie" Maurami. Komunikacja miejska
      bardzo tania, Tunezyjczycy zyczliwi, ale uwazaj - osobno nie radze chodzic -
      niesamowicie nachalni.
      • kwiatek-822 Re: Cap Carthage-Tunezja 08.08.04, 10:13
        Hej ja wlasnie teraz wrocilam a dokladnie dzis w nocy. Ech cuzo by pisac ale
        juz nigdy bym nie pojechala do tego hotelu. moze zaczne od poczatku. to fakt ze
        wczasy nie byly za drogie ale.. placilismy juz w polsce za pokoj z klimatyzacja
        a tu na miejscu sie okazuje ze daja nam pokoj bez.. tam jest pare budynkow.
        jeden nie ma wogole klimatyzacji zamontowanej ale nikt nie raczy nam o tym
        powiedziec, pani rezydent mowi ze sa drobne problemy z klima ale ze wszystko
        bedzie ok, a tu wchodzimy a nie ma klimy, no to sie wracamay ale nie ma innych
        pokoi, tzn dla Francuzow sa ale dla Polakow nie :(. no to sie meczymy w tym
        pokoju ale za 10 dinarow na drugi dzien znajduje sie pokoj z klima. no to znowu
        sie pakowac i przeprowadzac. Obsluga fajna, kelnerzy mili, usmiechnieci ale na
        sniadania przez dwa tyg tylko bialy ser, drzem, bulki, bagietki, platki.. aha i
        odwieczne pomidory :(( straszne, mozna bylo juz zwariowac ciagle to samo, a
        kolacje,.. hmm na poczatku bylo okropnie, Ludzie o 19 rzucali sie na jedzenie
        jakby nie jedli cale zycie, kolejki straszne, po 45 min, potem jak juz czesc
        wyjechalo to bylo nawet spoko. duzo plus dla animatorow, plaza blisko, basen
        fajny. Do najblizszego miasteczka La Marsy taxowka za 3 dinary, lub do cerfura,
        nas nie kontrolowali bo mowilismy taksowkarzowi zeby nas pod hotel zawiozl.
        ogolnie no coz, moglo byc lepiej....
        najwazniejsze ze wrocilimy cali i zdrowi :)
        na pytania szczegolowe chetnie odpowiem, pozdrawiam
    • Gość: inci Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.gl.digi.pl 20.08.04, 17:42
      heyka:)ja wlasnie pare dni temu wrocilam z Cap Carthage:)co prawda bylam z Viva
      Tours -nikomu nie polecam tego biura!!!Dodam tylko ze wszyscy co zaplaclil za
      Cap carthage zostali przekwateriwani do innego hotelu!nawet do hoteli **!!!
      jaz pomijam ze jak dostalam pokoj w Cap Carthagu to nie mialam klimy a po
      pokoju biegaly karaluchy!!!
      ale wy sie nie bojcie z oasisa jest super rezydent -bartek!!!on swoim turystom
      umie zalatwic fajne pokoje:)nie to co rezydentka pani A.B z vivy, ktora wszytko
      miala w d...:)hotel jest fajny:)
      co prawda na plaze nie idzie sie przez ogrod:)to jest taka betonowa droga i po
      lewej i prawej rosna palmy a za nimi betonowy mur:)animacje wieczorem sa
      naprawde extra:)i dyskoteki kolo plazy:)
      aha...jedna rada woda w barze kosztuje ok 1.800 dinara a w sklepiku tylko 1
      dinara!!!ale warto pojechac do carrefur tam woda kosztuje 300 milimow!!!
      jakbyscie chcieli cos wiedziec to pytajcie:)
      ja tam bylam 14 dni:)

      aha.....jak spotkacie rezydenta bartka to go pozdrowcie od gosi tej co nike
      ukradli:)jak bedziecie miec problemy to on wam pomoze:)

      inci

      • Gość: pAtRyCjA Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.chello.pl 22.08.04, 11:47
        ...siema incia:)mam do ciebie pytanie:)Teraz rezdentem oasis tour jest Bartek??
        nie ma już Agaty???to iepsko,jak ja tam byłam tylko,że biurem sun&fun (nasz
        rezdent był do d...!!!a taka Agata właśnie z oasisu,była zajebista,bardzo
        starała się o to,aby każdy był zadowolnoy i wogóle:)jak poznałaś animatorów??
        Aymena,2paca,Nebila,i Mehdi???wogóle oni tam są jeszcze???jak będziesz mogła to
        odezwij się do mnie na gg to pogadamy mam jeszcze kilka pytań do ciebie :)
        buzka:)i 3maj się:)***2367567gg=]
    • Gość: tekila Re: Cap Carthage-Tunezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:40
      Ja byłam w Nabeulu, niedaleko Hammametu. Hotel 4gwazidkowy, ale to, ze
      Tunezyjczycy to brudasy to prawda:P niepodoklejane kafelki, plyty korkowe i w
      ogole partacka robota..!!!! Hotel nazywal sie Kheops i w ogole jedzienie
      bylo..... delkitanie mowiac cienkie. Ale pogoda piekna, mezczyzni tez;) Nie
      narzekam. Na miescie jest urocza knajpka, gdzie mozna niezle zjesc (od ronda z
      niebieskiej donicy na polnoc) oraz miesce gdzie mozna zjesc pyszny seserek i
      napic sie cudownego soku (od donicy na zachod). Pozdrawiam, gdyby jeszcze
      jakies pytania to z checie odpisze:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka