Dodaj do ulubionych

deczno - albo sie cos zmieni albo ....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 20:35
zastanawiam się czy ostatnia tragedia w jakiś sposób wpłynie na zmiany na
naszym "pięknym" kąpielisku? to że taki wypadaki są tam rzadkością to chyba
tylko zasługa szczęścia.nie mogę już patrzeć jak z roku na rok jest tam
gorzej.mam dziwne przeczucie że nawet po takiej tragedii nie będzie tam
żadnych zmian. bezpieczeństwa strzeżę 2 ratowników szkoda ze w dzisiejszych
czasach ich jedynum środkiem ratunkowym są ich ręce. to stanowczo za mało.
Obserwuj wątek
    • cobraswiecie Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... 26.06.05, 21:26
      Hmm w tym temacie lepiej sie nie wypowiadac.Raczej nie było szczesciem ze nigdy nic sie nie stało.Od czego są kapoki?heh
    • Gość: mlody Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:35
      jezeli mowimy o kajakach w decznie to nawet kapok moze nie pomoc:) wiekszosc
      jest w takim stanie ze az dziw bierze ze plywaja. smutne ale hajne pewnie
      niedlugo przerobi je na lodzi podwodne i nadal bedzi na nich zarabial.
      • Gość: Rafi Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.stk.pl / 83.238.71.* 26.06.05, 21:46
        Jak kapok może nie pomóc?heh to Ty chyba nigdy nie miales ubranego na sobie.Unosisz sie na wodzie jak prazony popcorn.
        • Gość: deczno Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:07
          nie chodzilo mi o to ze moze nie pomoc ale o powazniejszy problem stanu tych
          kajakow.ale skoro o tym wspomnialem to mialem na sobie kapok. moze Ty bedziesz
          unowsil sie jak popcorn ale dzicko moze nawet w kapoku nie miec szans
          wwodzie.stare kapoki ( a takich jest wiekszoc) maja to do siebie ze unosza
          dzieci na brzuchu twarza do dolu i nawet w kapoku moze stac sie tragedia. ale
          nei w kapokach jest problem, on jest znacznie powazniejszy.Stan sprzetu
          plywajcego w decznie i w razi eczego pomoc poszkodaowanym.Widzial ktos lodke
          ratownika? widzial ktos jakakolwiek ldke z silnikem na kapielisku?
    • asdek4 Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... 26.06.05, 23:37
      a moze tak prasa by sie zainteresowała tym jakie sa warunki w Decznie. Mysle że
      trzeba zainteresowac sie tym jakie warunki mają ratownicy nad jeziorem deczno
      aby mogli jeszcze dokładniej wykonywac swoje zadania.A niejest tajemnica iz
      maja bardzo trudne warunki a nadal stoja na strazy i robia wszystko aby było
      jak najbezpieczniej na kompielisku miejskim ....... Takze panie i panowie z
      prasy macie pole do popisu ,jak miasto tego nie widzi to moze trzeba jeszcze
      jednej tragedii aby werescie zainwestowali w bezpieczeństwo i stworzyli
      ratownikom godne warunki pracy.
    • Gość: kigol Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.05, 18:36
      Myślę, że przyczyną był również brak wyobraźni
      tych ludzi, którzy wypożyczyli kajaki, brak
      świadomości niebezpieczeństwa. Z tego co napisano
      w lokalnej prasie (w Gazecie P.) było dwóch
      wypożyczających i oni mieli kapoki, a że
      "po drodze" zabrali większą liczbę osób, to
      wyłącznie na ich odpowiedzialność. Obaj byli
      pełnoletni. Rozpoczęły się wakacje, rozpoczął
      się sezon, czy w prasie, telewizji przestrzega
      się przed takimi wypadkami, czy w szkołach
      uświadamia się dzieci, że z wodą nie ma żartów?
      Może należy bardziej edukować społeczeństwo,
      bo wielu ludziom się wydaje że wszystko najlepiej
      wiedzą lub potrafią, a to jest niestety żywioł, i
      wystarczy błąd człowieka i dochodzi do tragedii.
      Z drugiej strony, tyle się mówi o nietrzeźwych
      kierowcach, zaostrza się prawo, ale do wielu to
      i tak nie dociera.
      Co do sprzętu, to chyba istnieją jakieś inspekcje,
      które powinny kontrolować kąpieliska i wypożyczalnie
      sprzętu,
      dopuszczać lub cofać zezwolenia na wypożyczanie?

    • Gość: Friendly Fire Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 08:05
      Najlepsze jest to ze co roku pobieraja kase zanim sie sezon zacznie (po sezonie
      jest tak samo) a ratownikow juz nie ma. Ja sie pytam za co jest ten pobor kasy,
      za brak ratownika ??
      Deczno to dno fajniej jest na niestrzezonej, mniejszy wrzask itd. mniej ludzi i
      to jest si.
      Temat deczno to beznadziejny temat.
      • Gość: Świątuś Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 13:56
        Tragedie zdarzają się wszędzie i nie da się tego uniknąc, choćby stosowano
        najlepsze zabezpieczenia.. ciekawi mnie to, że Deczno i stan sprzętu jak i
        ratownictwa wodnego do tej pory nikogo nie obchodził, więc czemu zaczynacie się
        czepiać władz, że się tym nie interesowali. Racja jest tu, ze i tak sie nie
        zainteresują!! Potrzeba jeszcze jednej tragedii, to wtedy coś się ruszy lub jak
        pisaliście- ingerencji mediów!! Co do stosowania kapoka. Ktoś tu wypowiadał
        się, że dziecko pływa na brzuchu.. owszem racja, ale odnalezienie tego dziecka
        zajmuje chwile i natychmiastowo można przejść do reanimacji gdyby takowa była
        potrzebna!! Denerwowały mnie też głosy podwórkowych ekspertów od spraw
        pożarnictwa i ratownictwa. W tym przypadku wodnego! Ludzie genialnie
        stwierdzili, że w Świeciu konieczna jest sekcja płetwonurków..
        1. Płetwonurkowie moi drodzy jadą szukać topielców i wyciągać zwłoki,
        przeszukiwać dno itp!! Co więcej ich dojazd nie jest wymagany w pierszym rzucie
        jednostek do zdarzenia!! co oznacza, że na miejsce mogą przyjechać w 4 min, ale
        równie dobrze w 4 godziny!!
        2. Utrzymanie takiej sekcji to ogromne koszta, na które nie stać większość
        jednostek strażackich.
        Sytuacje w Decznie uratował by dobrze wyposażony ratownik wodny i kapoki!! A co
        do czasu dojazdu Straży Pozarnej to tłumacze jej czas.. nie wiem o której
        dokładnie to sie stało, ale powiedzmy o 13.. mija kilka minut, aby ktoś zgłosił
        to co się stało.. godzina 13.05 do PSK trafia zgłoszenie.. 13.06 dyspozytor
        alarmowo wysyła sekcje z JRG Świecie.. czas wyjazdu to około:
        1. minuta na ubranie się strażaków i uzbrojenie osobiste oraz przejęcie
        rozkazów..
        1. czas otwarcia bram wyprowadzenia samochodu
        około 3 min na podczepiecznie przyczepki z łodzią
        Tak więc mija już 5 min do czasu wyjazdu sekci.. co w przypadku wyjazdu z
        łodzią nie jest złym czasem!! dojazd to około 5 min odległość ok. 5km do tego
        ruch uliczy!! Nie wszyscy mądrzy w gębie wiedzą, że jak w lusterku wstecznym
        pojawia się czerwony samochód z niebieskimi lampkami to jedzie ratować ludzi,
        bądź mienie a nie bawi się jak na festynie!! Tym sposobem mamy już 13.15 czyli
        15 min po zdarzeniu!! Najgorsze po dojeździe na miejsce jest odnalezienie
        miejsca dokładnego zdarzenia.. szukanie leśnych duktów, czesto dopytywanie się
        ludzi.. bładzeni itp.. więc niech nikogo nie dziwi fakt dojazdu jednostki po
        takim czasie.. Jeszcze jedno!! Powinniście się cieszyć , bo macie w Świeciu
        jedną z najlepszych jednostek powiatowych JRG!! Posiada ona ogromne
        doświadczenie w akcjach, a i do tego znakomitą obsadę!!

        Pozdrawiam Świątuś! ;-)
        • Gość: felek Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 15:56
          Ja tam zapraszam nad jeziorko Starogrodzkie
          wszystkichniezadowolonych..Wspomozcie nasze jeziorko to bedzie sie piknie
          rozwijalo.I jest taniej niz w Decznie.
          • Gość: hhaha Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: *.stk.pl / 83.238.71.* 04.07.05, 00:07
            na starogrodzkie??? ty chyba chory jestes tam jest o wiele gorzej niz u nas
            (nie mowie ze u nas jest super) ale tam jest syf ze nie wiem co!!! raz plynąłem
            i normlanie ze tak powiem gowno ludzkie kolo mnie plynęło wiec dziekuje za
            takie wrażenia nie polecma tego jeziora nara!!!
            • cobraswiecie Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... 04.07.05, 13:41
              Hehe-Pływajace balasty robia swoje-brud
              • Gość: LUISA Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.07.05, 20:40
                Dretwy jestes z tym Twoim tekscikiem.Nie znasz cos ciekawszego?
                • elias26 Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... 04.07.05, 21:10
                  stelchno jest ładne i tyle !
                  • cobraswiecie Re: deczno - albo sie cos zmieni albo .... 04.07.05, 21:26
                    No raczej:) i Podobno Ostrowite( tez jest ladne:)
                    • cobraswiecie STELCHNO!!!O włos od tragedii 06.07.05, 00:31
                      Dwóch młodych mężczyzn uratowało życie Zbigniewowi C., który w piątek po południu topił się w jeziorze Stelchno.


                      O mały włos doszłoby do kolejnej tragedii nad wodą. Tym razem nad jeziorem Stelchno. W piątek 51-letni Zbigniew C., mieszkaniec powiatu świeckiego, pił z kolegą piwo nad jeziorem. Potem skoczył z pomostu na główkę. Z wody wynurzyła się tylko jego dłoń. Tonął.
                      Wyłowili tonącego
                      - Na szczęście zauważyli to młodzi mężczyźni, którzy natychmiast rzucili się do wody - mówi Zbigniew Wierzchucki , dyżurny KPP w Świeciu. - Wyciągnęli go na brzeg i udzielali pomocy do przyjazdu pogotowia.
                      Niestety, po raz kolejny okazuje się, że ludziom brakuje wyobraźni.
                      - Wiadomo, jest ciepło, chce się ugasić pragnienie piwem, ale trzeba pamiętać, że nie wolno wchodzić do wody po alkoholu. Apelujemy o opamiętanie się! Przecież w tym sezonie, który ledwo co się rozpoczął, już utopiło się w naszym powiecie więcej osób niż przez cały poprzedni - podkreśla policjant.
                      Fachowa pomoc
                      - Mężczyzna trafił do nas w ciężkim stanie. Był nieprzytomny. Nie oddychał samodzielnie. Przyłączyliśmy go do respiratora. Przeżył tylko dzięki temu, że został szybko wyciągnięty z wody i udzielono mu fachowej pomocy - mówi Hanna Soska , dyżurny lekarz anestezjolog na oddziale intensywnej opieki medycznej świeckiego szpitala, gdzie leży Zbigniew C.
                      Jak mówi lekarz, w takich wypadkach życie ratuje udzielenie skutecznej pomocy przedmedycznej.
                      - Czasami wystarczy ułożyć osobę w tak zwanej pozycji bezpiecznej - dodaje anestezjolog.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka