IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 20:05
czy ktoś jeszcze zauważył jak ostatnio dużo wieloletnich związków się rozpada.
Czy to że faceci wymieniają dziewczyny na młodszy model to jakaś nowa
moda????????? Zaczynam zastanawiać się czy w ogóle warto się z kimś wiązać bo
facetom naprawdę już odwala.
Obserwuj wątek
    • Gość: fila Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 20:10
      pewnie ale na co oni wymieniają!!!!!!!!!! te młode siksy to albo na kase lecą
      albo autem chcą się powozić. Żenada!!!!!!!
    • Gość: gosc Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 21:32
      Dlaczego sądzisz, że to facetom odwala? Uważasz, że tylko oni są
      temu winni? Problem leży zawsze po obu stronach. Nuda, wybujałe
      ambicje kobiet, marudzenie, stagnacja, to typowe powody dla których
      facet ucieka z domu, a w konsekwencji trafia na coś "nowego". To są
      zawsze czegoś następstwa.
      • Gość: zzzzz Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 21:48
        Zgadzam się ze wina może leżeć po obu stronach ale sztuką jest dbać o związek i
        o to by nie wkradła się rutyna. Niestety faceci najczęściej idą na łatwiwznę i
        po prostu zmieniają partnerkę.
        • Gość: ktoś Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.09, 21:54
          znam taką jedną co już rozbiła dwa znane związki w Świeciu!!!!!!!
          • Gość: niesamowite Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 00:20
            znane czyli co? długoletnie małżeństwa z dorosłymi dziećmi?

            A swoją drogą przedwczoraj jechałam do Grudziądza i przy jednej z
            kur.ew zatrzymał się samochód na świeckich numerach. Taki czerwony
            CSW 22 cos tam. Chyba jednak lepiej jak facet idzie z domu do nowej
            lali niż jak ma do domu HIV przywozić po takiej leśnej prostytutce.
            Przecież wiadomo już, że te panie roznoszą to g... najbardziej.
            • Gość: zdradzony Re: zdrada IP: 80.51.140.* 07.02.09, 09:50
              pamietajcie kobieta to jest kure...skie stworzenie suka nie da pies nie wezmie
              ja bylem z kobieta 3 lata rzucila mnie a teraz jest w ciazy i ma do wyboru 3
              gosci co ja stukali fajnie nie i dobrze takiej suc.e goscie sa zalamani he
              • Gość: zdradzona Re: zdrada IP: 83.238.144.* 07.02.09, 23:38
                tez jestem zdania ze jak suka nie da pies nie weźmie. a pewna łajza odbiła mi
                faceta z którym byłam 9 lat. ma już na swoim koncie rozbicie innego związku więc
                chyba to lubi.
                • Gość: skid Re: zdrada IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.09, 10:10
                  To może dacie namiary kogo mamy się wystrzegać bo my biedni faceci
                  nie wiemy które to panny są aż tak straszne że na siłe ładują się w
                  cudze życie :) Hmm.. nie widzę aż tak dużo wieloletnich związków w
                  swieciu które się rozpadły.
                  • Gość: xxx Re: zdrada IP: *.swc.vectranet.pl 08.02.09, 10:40
                    nie podkręcaj tematu i nie interesuj sie tak bo kociej mordy
                    dostaniesz afezrysto/ko
                    • Gość: zdradzony Re: zdrada IP: 80.51.140.* 08.02.09, 11:09
                      zdradzona moze namiary dasz na siebie oboje nas zycie dopieklo moze nam sie uda
                      razem
                      • Gość: zdradzona Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.09, 13:05
                        pewnie mielibyśmy o czym rozmawiać. kto wie co by z tego wyszło???? nie wiem
                        tylko czy wiekowo do siebie byśmy pasowali:)!
                        • Gość: zdradzony Re: zdrada IP: 80.51.140.* 08.02.09, 14:22
                          ja 34 lata
                • Gość: szczęśliwa Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 19:50
                  hmm...skoro odbiła Ci faceta po tylu latach to chyba z Tobą było coś nie tak, i
                  raczej nie jest z niej żadna łajza skoro twój facet się nią zainteresował,
                  chyba, że twierdzisz, że interesuje sie łajzami -ale to juz o tobie by
                  mówiło...napewno jest ci cięzko, ale dziewczyno nie oceniaj tak drugich ludzi
                  jeżeli tobie nie wyszło i skoro tak sie stało to zastanów sie nad sobą- bo to on
                  cię rzucił...a ona wygrała...
    • Gość: zybi Re: zdrada IP: *.swc.vectranet.pl 08.02.09, 16:42
      oj znam kilka pań co niezle broja
      • Gość: smutny Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.09, 14:07
        Jestem właśnie na takim rozstaju : z jednej strony żona i dziecko , a z drugiej
        ... Ona - również mężatka . Jakoś tak wyszło ... Problem w tym , że pomimo tego
        iż mocno zaiskrzyło między nami , to oboje ... cierpimy , bo kochamy "swoje"
        rodziny . Smutna to miłość , a może to tylko odurzenie ? Nie mam nawet z kim o
        tym porozmawiać . Ja wiem , że powinienem kochać Tylko swoją żonę , że nie
        powinienem się rozglądać za innymi , ale uwierzcie - to się dzieje czasami bez
        naszego udziału . Silna wola nic nie pomoże , gdy szaleją uczucia ! Może ktoś z
        Was coś napisze ?
        • Gość: zdradzona Re: zdrada IP: *.ip.netia.com.pl 09.02.09, 19:27
          zawsze byłam zdania że jeżeli się kogoś kocha to jest się odpornym na wszelkie
          pokusy bo po prostu nie myśli się o nikim innym. ja tak miałam przez cały swój 9
          letni związek ale niestety mój facet nie mógł się oprzeć. do tej pory nie mogę
          zrozumieć jak to możliwe. przecież byłam wierna dbałam o dom. zależało mi na tym
          by być w normalnym związku bo przecież razem można wiele. niestety nie udało
          się.żeby było dobrze muszą chcieć dwie strony bo jak stara się tylko jedna to
          nic z tego nie wyjdzie:(
          • Gość: gość Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:56
            każdy medal ma dwie strony.....
          • Gość: on Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 22:58
            umowimy sie na kawe/herbate ?
          • Gość: kolega Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 20:11
            dziewczyno czy ty nie wiesz, że tym co tu piszesz sie ośmieszasz jest wiele osób
            wtajemniczonych chociaż troche i wie o kogo chodzi, ja bym siedział cicho na
            twoim miejscu raczej bo nikt kto to czyta nie może uwiezyc, że piszesz o takich
            rzeczach na forum gdzie każdy może to przeczytac raczej kolezance się zwierzaj a
            nie całemu świeciu i okolicom. nic nie zyskasz tym że o tym piszesz na forum,
            wręcz przeciwnie, chyba lubisz jak o tobie mówia...
    • Gość: fox Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:25
      Bycie z kimś „dopóki nas śmierć nie rozłączy” jest jednak wielkim wyzwaniem i
      niezwykle trudnym przedsięwzięciem. Co zrobić, aby małżeństwo było trwałe? Jak
      sprawić, by związek był naprawdę partnerski?
      • Gość: zdradzona Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.09, 23:29
        ja na chwilę obecną nie mam ochoty na żadną miłość bo miałam o tym uczuciu zbyt
        naiwną teorię i tak się przejechałam ze chyba już nie jestem w stanie nikomu
        zaufać. człowiek się angażuje i daje z siebie wszystko a i tak nie gwarantuje to
        tego że nie zostanie porzucony jak zabawka która się znudziła.
        • Gość: smutny Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.09, 10:51
          Właśnie dlatego to wszystko jest takie cholernie trudne . Moja żona zaczyna już
          coś podejrzewać , więc najwyższy czas podjąć męską decyzję . Tylko , że kocham
          swoją żonę i zarazem szaleję za tą drugą . Normalnie , jak szczeniak . Waga jest
          już postawiona . Na jednej szali rodzina , a na drugiej ... miłość ? Która ze
          stron okaże się ważniejsza w mym nędznym życiu ?
          • Gość: ja Re: zdrada IP: *.ingbank.pl 10.02.09, 11:09
            smutny - weź pod uwagę że działasz pod wpływem hormonów, szalejesz
            nie myślisz, może jesteś zakochany; ale uwierz niewarto;
            skoro mówisz że kochasz żonę - koncz to natychmiast, bo zachwile
            zostanie tylko ból, rozpacz, totalny upadek i brak nadziei na
            cokolwiek,
            ja to właśnie teraz przeżywam, zdradziłam męża , dowiedział się, za
            ten błąd bedę płaciła do końca życia,

            wiem że decyzje jest podjać b. trudno, ale uwierz nie ma innen
            drogi, nie rań tych których kochasz
          • Gość: do smutnego Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 11:56
            powiem Ci coś, otóż zdradziłeś już żonę, więc i rodzinę. Jeżeli
            byłbyś mężczyzną to najpierw by była decyzja a potem zabawa inną to
            po pierwsze.
            Kolejne, co powinieneś, jako ów mężczyzna wiedzieć to to, że średnio
            po DWÓCH latach procesów chemicznych zachodzących w mózgu
            (nazywanych czasem zauroczeniem, zakochaniem, pożądaniem itp., itd.)
            cała ta chemia zaczyna wygasać. Wówczas pozostaje to, co nazywamy
            miłością czyli: lojalność, szacunek dla partnera, wspólne cele
            (tworzenie rodziny, domu, wspólne widzenie starości). Nie ma już
            wówczas tej iskry, chęci bycia razem 24h/dobę itd. I o to chodzi.
            Niestety pojęcie zadurzenia, zauroczenia, zakochania to tak naprawdę
            stan mózgu, w którym następuje szereg procesów chemicznych (to taka
            pozostałość po prymitywnych, mająca na celu pęd do rozmnażania się).
            Małżeństwo, związek dwojga dojrzałych emocjonalnie ludzi nie polega
            na ciągłym stanie zakochania. To stan przejściowy.
            Podsumowując to, co teraz czujesz do jakiejś panienki to tylko
            zauroczenie, po którym nadejdzie proza życia i POMYŚL chwilę głową
            nie łbem i zastanów się czy właśnie z nią widzisz siebie za 40 lat?
            Czy z nią chcesz mieć kolejne dzieci? Jeżeli tak, to rzeczywiście
            odejdź od swojej zdradzonej już rodziny, żeby Twoja żona miała
            szansę poznania dojrzalszego faceta a Twoje dzieci miały szansę na
            poznanie co to prawdziwa rodzina. Ciebie już zapewne szanować nie
            będą, ale ciężką pracą mooooże kiedyś odpracujesz zło, które im
            wyrządzasz zdradzając.
            Czasem warto powstrzymać pęd kopulacyjny i dopuścić do głosu ROZUM,
            który właśnie odróżnia nas od ZWIERZĄT.

            Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji.

            Być może powinieneś porozmawiać o tym z osobą postronną, obiektywną,
            np. z psychologiem lub seksuologiem.
            • Gość: smutny Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.09, 14:06
              Dzięki za to , co napisaliście . Nie mam z kim o tym porozmawiać , a męczy mnie
              to dogłębnie . Czekałem pewnie podświadomie , aż mnie ktoś w końcu opierdzieli
              konkretnie . Forum to złe miejsce na tak poważne sprawy , ale jednak znalazłem
              tu pomoc . Dziękuję ! Przemyślę sprawę .
              • Gość: XXXXXXXX Re: zdrada IP: *.chelmno.mm.pl 15.02.09, 14:28
                I jak sprawa przemyślana? Podziel się z nami wnioskami.
                • Gość: do smutnego Re: zdrada IP: 80.51.140.* 15.02.09, 23:50
                  powiem ci ja mialem to samo co ty porzucilem rodzine dla kobiety ktora kochalem
                  nadal kocham ona tez tak podobno czula w co watpie zlozylem pozew o rozwod a
                  zaznaczam bylismy ze soba 3 lata i jak sie skonczylo ?pojechala rzekomo na
                  miesiac do niemiec i slad zagonal po niej a jak zapytalem ja telefonicznie co
                  jest to dostalem stek wyzwisk grozb od jej nowego "partnera" tak ze nie lam sie
                  smutny to kobiety sa tu calym zlem na tej ziemi same nie wiedza czego chca
                  mysla tylko o swojej dupi.e niszcza komus zycie i jeszcze maja z tego ubaw rob
                  co ci serce podpowie ale badz ostrozny i nie sluchaj takich tu rad kobiet z
                  kolka rozancowego
                  • Gość: znajomy Re: zdrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.09, 09:08
                    Przyjacielu, jeśli mózg nosisz między nogami to trudno się dziwić, że tak skończyłeś. Miłość i wierność zawsze idą w parze, to prosty fakt.
                    • Gość: smutny Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.09, 18:15
                      Wczoraj definitywnie wyjaśniłem całą sprawę i ... oznajmiłem , że kocham swoją żonę . Powiedziałem , że nie jestem w stanie opuścić swojej rodziny oraz , że nie chcę dalej tego ciągnąć , bo ranię wszystkich . Po namyśle przyznała mi rację i ... tak się skończyła ta smutna historia . Moje refleksje ? Przede wszystkim miłość powinna być czymś pięknym , radosnym , a ten " związek " od samego początku był smutny . Smutny z mojej strony , bo nie potrafiłem przestać kochać swojej żony i cały czas wiedziałem , że ją ranię , a mogę zranić jeszcze bardziej odchodząc od niej . Tak właśnie - mam wrażenie , ba - nawet jestem prawie pewien , że moja żona domyślała się wszystkiego . Miałem wrażenie , że czeka na moją decyzję . Bałem się jej spojrzenia pełnego pytań wówczas , gdy ja nie znałem na nie odpowiedzi . Gdyby wtedy doszło do konfrontacji , to mógłbym zrobić coś nieprzemyślanego , mógłbym ... odejść . Dzisiaj bym tego żałował . Dzisiaj jestem silniejszy . Dzisiaj WIEM , że kocham TYLKO swoją żonę . Przede wszystkim jednak wiem , co jest dla mnie najważniejsze w życiu . Tak - jestem świnią , że w ogóle dopuściłem do takiej sytuacji . Pewnie długo będę miał wyrzuty sumienia . Dla mnie najważniejsze jest jednak to , że prawdziwa miłość między mną i moją żoną ma solidne podstawy , które tutaj pokonały chęć oderwania się od prozy życia codziennego . Teraz trzeba znów zacząć pielęgnować tą miłość , bo to ona nie pozwoliła mi odejść ...
                      Dziękuję Wam - M.
                      • Gość: xxlx Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 20:09
                        Tak trzymaj,dobra decyzja,wszystko będzie dobrze
    • Gość: zzzzzz Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.09, 18:54
      ciesze się ze zaczęłam ten wątek. ciesze się że smutny podjął taką decyzję.
      ciesze się że są jeszcze tacy faceci. ja nie miałam tyle szczęścia i mnie facet
      porzucił po wielu latach bycia razem. minął dopiero miesiąc a moje życie
      przewróciło się do góry nogami. nie mogę się odnaleźć. pomimo wielu znajomych
      czuje się samotna jak nigdy. byłam oddana i wszystko kręciło się wokół niego.
      teraz widuję go z inną. nie potrafię zrozumieć jak ktoś najważniejszy dla ciebie
      w życiu nagle traktuje cię jak obcą osobę.przegrałam i nie wiem dlaczego????????
      • Gość: smutny Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.09, 19:10
        Więc przede wszystkim Tobie dziękuję !
        Powiem Ci , że ja przecież powinienem był być najszczęśliwszym facetem na
        świecie , bo " miałem " zarazem dwie kobiety . I co ? Nic - był smutek . Moja
        rada - czas leczy rany . Zranił Cię i odszedł - w takim razie nie był Ciebie
        wart . Nie warto być z facetem dla " posiadania " . Jak będzie chciał , to i tak
        odejdzie . Nie łam się - wokół nas pełno jest ludzi . Ty także znajdziesz swoją
        " połówkę " . Życzę Ci , aby był to mądry facet :-) . Pozdrawiam !
        • Gość: zzzzzz Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.09, 19:13
          DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM!
          • Gość: Marcin Re: zdrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 13:05
            Faciecie to świnie myślący kroczem. Przekonałem się o tym po raz
            kolejny. Znowu rzucił mie facet, który był całym moim życiem i który
            obiecał, że nie spojrzy na innego.
    • Gość: Artur Re: zdrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 10:00
      Facecim zmieniają kobiety na młodsze, bo młode dziewczyny są lepsze
      w łóżku. Oral, anal to dla nich nie problem. A dla pań około 40
      niekoniecznie. faceci chcą sobie poużywać.
      • Gość: TAAAAAAA Re: zdrada IP: 94.254.208.* 18.02.09, 11:48
        A co z miłością??? To sie już nie liczy.:(
        • Gość: Kinia Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 12:54
          Miłość to przereklamowany bubel, który się nie sprawdza, bo istnieje
          zbyt krótko. To tylko procesy chemiczne, zachodzące w ludzkich
          organizmach. Ich "moc" ogranicza się jedynie do związania ludzi
          przyjaźnią, partnerstwem, szacunkiem i rodzinnym towarzystwem. Jeśli
          te znikną, to związku nic nie utrzyma. Chyba że ostatni element
          (często jednak spotykany), czyli pieniądze. :) Za wygodne życie
          niektórzy są w stanie poświęcić wszystko.
          • Gość: Artur Re: zdrada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 14:44
            A gdy jeszcze zabraknie dobrego seksu to nie ma po co się męczyć.
            • Gość: Kinia Re: zdrada IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 15:06
              O to, to, to właśnie. Zapomniałam. :)
              • Gość: Zdradzony świeciak Re: zdrada IP: *.opera-mini.net 23.06.09, 20:49
                Słuchaj kinia ja wyszedłem w kwietniu z woja i to samo mnie spotkało więc jeśli chcesz pogadać to nie ma sprawy możemy się spotkać i pogadać. Pozdrawiam i bądź silną bo to podstawą ze by znaleść miłość sfojego życia. Buzka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka