Dodaj do ulubionych

pomnik mjr.Zapory

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.09, 21:17
Miło mi poinformaować,że w dniu 11 listopada 2009r o godz.11.00 na
Placu Antoniego Surowieckiego odbędzie się ceremonia odsłonięcia
pomnika Hieronima Dekutowskiego.Patronat honorowy nad
uroczystościami objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech
Kaczyński. I jak tu się nie cieszyc na tak długo oczekiwany moment.
Obserwuj wątek
        • Gość: Adam Sikorski „Zapora”. Dziennik znaleziony na pobojowisku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 02:00
          Pamiętnik spisany na kartkach niewielkiego formatu zaczyna się 1 listopada 1946
          roku. Prowadził go podkomendny „Zapory” z czwartego plutonu porucznika
          „Samotnego”, a podnieśli z pobojowiska pod Albinowem Małym koło Biłgoraja
          żołnierze grupy manewrowej. Czytany po latach, odsłania obraz dla mojego
          pokolenia, urodzonego w czasie spokojnym, zupełnie niepojęty. „Albinów Duży.
          Piątek. 1 listopada 1946 roku. Jest dzień 1 listopada, czyli Dzień Wszystkich
          Świętych. Dzień ten spędziliśmy bez żadnych robót. Wieczorem odmarsz do
          następnej kwatery. Po przemówieniu „Zapory” ruszyliśmy w dalszą drogę. Kolonia
          Wólka Abramowska. Sobota. 2 listopada 1946 roku. Bez żadnych przejść. Po drodze
          zatrzymaliśmy się we wsi Malina zmarznięci i głodni. We wsi jest trudno znaleźć
          coś do jedzenia. Dopiero po gruntownych poszukiwaniach znaleźliśmy w bród
          wszystkiego. Mimo to jednak musieliśmy brać jedzenie siłą, to znaczy bić się z
          babami o kromkę chleba i garnuszek mleka. Piłatka. Niedziela. 3 listopada 1946
          roku. Cały dzień deszcz. Nad ranem dołączył „Faraon” z kilkoma chłopakami. Około
          południa ruszyliśmy na Wierzchowiska, gdzie spodziewaliśmy się roboty, gdyż
          Bezpieczeństwo nękało nas całą przeszłą noc warkotem samochodów i strzałami. Nic
          nie znalazłszy w wiosce, zdobyliśmy konie i ruszyliśmy na dalsze kwatery.
          Kolonia Krzanowska. Wtorek. 5 listopada 1946 roku. Jeszcze dziś jesteśmy mokrzy.
          Bezpieczeństwo szuka nas, a wkoło słychać warkot maszyn. Siedzimy na kwaterach
          cicho i popijamy bimberek. Jedzenia mamy dosyć, gdyż „Stary” („Zapora”) posłał
          do sklepu po żywność. Kolonia Abramowska. Środa. 6 listopada 1946 roku. Dobrze
          nam, choć mało jedzenia. Cały dzień siedzieliśmy na kwaterze. Gospodarza
          oderwaliśmy od roboty i musiał na harmonii nam grać. Wieczorem „Samotny”
          poprowadził nas na małą robotę. Po rozdzieleniu zdobyczy otrzymałem palto na
          futerku. Albinów Duży – Leszczyna. 7 listopada 1946 roku – 22 listopada 1946
          roku. Cały przeciąg czasu przechodzi bez żadnych przeżyć. Otrocze. Sobota. 30
          listopada 1946 roku. Kwatery zajęliśmy. Nazajutrz wybieramy się na robotę do wsi
          komunistycznej Huta. Tokary, Huta, Gródki. Niedziela. 1 grudnia 1946 roku. Dziś
          robota. Koniec wioski Tokary, gdzie mieszkają komuniści, rozbity. Następna
          wioska Huta. Cała wioska po krótkim ostrzelaniu w naszych rękach. Baty członkom
          ORMO, demolacja mieszkań, uzupełnienie mundurów, kożuchów, butów. Do jedzenia
          zabrano świnię. Ze wsią Gródki staje się to samo, tylko Komendant ORMO spalony.
          Kocudza. Środa. 4 grudnia 1946 roku. Znowu „Moskiewka”. „Samotny” prowadzi
          akcję. Komuniści strzelają z mieszkań, lecz mimo to wieś przechodzi w nasze
          ręce. Historia podobna jak w Gródkach. Jedno zabudowanie spłonęło. Duża część
          domów zdemolowana. Teren „Jadzinka”. Święta Bożego Narodzenia. Boże Narodzenie
          spędziliśmy z „Jadzinkiem”. W Wigilię mieliśmy gości w postaci księdza kapelana,
          Komendanta Obwodu Zamojskiego pana majora „Jara” (obecnie inspektora Armii
          Polskiej) i Komendantów innych Obwodów. Zachodziły bardzo nieprzyjemne spory,
          jak np. wybicie jeden drugiemu oka i tym podobne, ale na ogół przeszły dobrze
          dni świąteczne. Trochę tęskniło się do matki, brata i rodziny, ale jakoś przejść
          musiało. Tereny „Bohuna”. Noc z 28 na 29 grudnia 1946 roku. Tej nocy, po
          odłączeniu się na krótki czas od „Jadzinka”, narobiliśmy trochę szumu. Było
          bicie w mordę komunistów i Ukraińców, demolacja mieszkań i tym podobne rzeczy.
          Wielu z nich nawróciło się na prawdziwą drogę i bez żadnego przymusu.
          Przysięgali sobie i Bogu stać wiernie przy prawdziwej Polsce, a nie służyć dalej
          bolszewikom. Po robocie odeszliśmy na kwaterę. Tereny „Bohuna”. Noc z 30 na 31
          grudnia 1946 roku. W nocy idziemy na robotę. Komendant zapowiada polanie się
          krwi. Pierwsza robota – browar pod Zamościem dwa kilometry od centrum miasta,
          gdzie dyrektor browaru, komunista, zostaje zabity. W tym miejscu zostają cztery
          trupy oprócz dyrektora. Po pierwszej robocie, wycofujemy się z Zamościa na
          pobliską wioskę, gdzie pada od naszych kul jeszcze czterech...”. To zaledwie
          wycinek, zapis dwóch miesięcy działań jednego plutonu zgrupowania „Zapory”, a
          oprócz „Samotnego” działają: „Renek” na obszarze Bełżyce, Chodel; „Miś” –
          Kraśnickie, Urzędów; „Jadzinek” – Bychawa, Krzczonów; „Ryś” – Konopnica,
          Jastków, Niedrzwica; „Cygan” – Kraśnik. Do tego dodać jeszcze trzeba „Żbika” i
          jego grupę zwaną egzekutywą i żandarmerię „Ducha”. Nieco luźniej ze zgrupowaniem
          związany jest „Uskok”. Niewielkie fiszki układane na biurku historyka nie robią
          specjalnego wrażenia. Suche informacje: imię, nazwisko, urodzony. Łączy je
          jednak ostatnia formułka: zginął, zabity... 328 karteczek, 328 życiorysów
          urwanych dramatycznie... I dwa pytania stawiane w cztery dziesiątki lat po
          wydarzeniach: Dlaczego? Dlaczego aż tak? Trzy lata wcześniej. W nocy z 16 na 17
          września 1943 roku pod Wyszkowem cichociemny podporucznik Hieronim Dekutowski
          ps. „Zapora”, „Odra”, dotyka polskiej ziemi po trzech latach nieobecności. Z
          przydziałem do Kedywu Okręgu AK Lublin trafia na okres aklimatyzacji do
          Inspektoratu Zamość, potem otrzymuje nominację na szefa Kedywu Inspektoratu
          Lublin–Puławy oraz dowódcę oddziału dyspozycyjnego Kedywu (drugi pluton OP8). W
          lipcu 1944 roku, wobec niepowodzenia planu „Burza”, naczelny wódz Polskich Sił
          Zbrojnych na Zachodzie podejmuje decyzję o pozostawieniu na ziemiach wyzwolonych
          ... nowej konspiracji ... „o zadaniach realnie wymierzonych i na razie
          skromnych”. „Zapora” melinuje broń, utrzymuje siatkę w gotowości, pozostawia
          przy sobie grupę czterdziestu osób. 29 stycznia 1945 roku rozkaz numer 1
          powołuje „pierwszy partyzancki oddział – Ósmy Pułk Piechoty – w celu walki z
          sowieckim okupantem”. Od tego momentu zaczyna się zdecydowany wzrost szeregów.
          „Zapora” podporządkował sobie bowiem wszystkie oddziały pozostające w
          konspiracji, tak, że w czerwcu 1945 roku zgrupowanie liczy już około 190–220
          ludzi. Pierwszą Kompanią dowodzi „Jagoda” (30 ludzi), Drugą – „Jurand” (70),
          Trzecią – „Jerzy” (40), Czwartą – „Ryś” (35). Z politycznego punktu widzenia
          tworzenie tych struktur zasadzało się na wyspekulowanej koncepcji przyszłego
          konfliktu zbrojnego pomiędzy państwami anglosaskimi a Związkiem Radzieckim. Po
          umowach poczdamskich te nadzieje rozwiały się. W sierpniu ogłoszona została
          ustawa amnestyjna. Zgrupowanie „Zapory” rozpadło się. Z konspiracji wyszli
          „Jagoda”, „Jurand” i „Jerzy”. Na Lubelszczyźnie po powrocie jednostek frontowych
          jest ciasno. W październiku 1945 roku „Zapora” z punktu w Lublińcu przekracza
          granicę czechosłowacką, ale on i jego ludzie nie mają szczęścia. Pod Czeską Lipą
          zostają rozbici, dowódca chroni się w Pradze, skąd powraca jako repatriant. W
          Borowie koło Chodla w grudniu na spotkaniu z „Jungiem”, inspektorem Inspektoratu
          Lubelskiego WiN, uzgadniają współdziałanie. „Zapora” wraca na scenę.
          Teoretycznie WiN określał siebie jako organizację polityczno–wojskową,
          przyjmując program walki na płaszczyźnie politycznej, aż do rozstrzygających
          wyborów. Jaka zaś była praktyka? Kartoteka druga. 610 karteczek z adnotacjami o
          napadach to miara terroru jaki objął powiaty Lublin, Lubartów, Kraśnik, Puławy,
          Krasnystaw, Zamość, Biłgoraj, Nisko i Kolbuszowa. 16 kwietnia 1945 roku. Napad
          na posterunek w Annopolu. Spalono dokumentację. Zabito dwóch milicjantów. 23
          kwietnia 1945 roku. Napad na Zakrze
          • Gość: Adam Sikorski „Zapora”. Dziennik znaleziony na pobojowisku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 02:03
            w. Zabity sekretarz KG PPR. 19 maja 1945 roku. Napad na posterunek w Kazimierzu
            Dolnym. Osobiście dowodził „Zapora”. Zginęło pięciu milicjantów, pracownik NBP i
            kierowca – żołnierz Armii Czerwonej. 30 maja 1945 roku. Huta Turobińska. Spalono
            zabudowania dziewięciu gospodarzy. „Zapora” zebrał wszystkie kobiety i
            powiedział, że jeśli ich synowie z wojska nie wrócą, wieś będzie spalona, a
            mieszkańcy zostaną wymordowani... Zaporowcy wrócą do Huty jeszcze dwukrotnie. Ta
            wioska denerwuje ich bardzo. 32 chłopskich synów służy w wojsku, 9 jest
            oficerami. W czasie okupacji Huta była ostoją Gwardii Ludowej i Armii Ludowej,
            udzielała gościny partyzantom radzieckim, ale też znajdowały tu pomoc oddziały
            OP9 Armii Krajowej. Podobnych miejscowości na terenie działania zgrupowania jest
            więcej i wszystkim za lewicowe sympatie przychodzi zapłacić rachunki. Pastwą
            ognia padają Świeciechów, Chmiel II, Moniaki, gdzie z dymem idzie około 100
            budynków. Porucznik „Samotny” skwitował to wydarzenie ulotką: „Dnia 24 września
            1946 roku, maszerując przez wieś Moniaki, powiat Kraśnik, zamieszkałą przez
            zdrajców narodu, peperowców, zostałem ostrzelany. W wyniku walki trzech
            miejscowych agentów UB–NKWD zostało zabitych. Kilkadziesiąt budynków spłonęło.
            Dowódca Kompanii oddziału partyzanckiego majora »Zapory«, porucznik »Samotny«”.
            Dokumenty potwierdzają tylko jedną śmierć. Zginął Seweryn Pochroń, rolnik,
            bezpartyjny. Jego syn pracował w milicji i to wystarczyło. Strzały zaś, które
            witają nocnych przybyszów, tak jak w Moniakach, to chłopska samoobrona, placówki
            ORMO, mikroskopijne posterunki milicji, bardzo słabo uzbrojone. A przeciwnik?
            Niejakie wyobrażenie daje dokumentacja z ujawnienia. Odnotowano w niej oddanych
            7 cekaemów, 83 erkaemy, 150 automatów. Rozważmy również, iż we wsiach zostali
            ci, którzy do wojska jeszcze pójść nie mogli albo już nie mogli. W patrolach
            „Zapory” walczył zaś świetnie wyszkolony element ze stażem dywersyjnym,
            zaprawiony w walce przez lata konspiracji. Dlatego większość budynków
            atakowanych wówczas posterunków dziś zdobią płyty upamiętniające poległych
            milicjantów. Akcje typowe to napady na posterunki (68), sklepy i spółdzielnie
            (85) – to wszystko leży w konwencji partyzanckiej walki, ale są zapisy, których
            ani zrozumieć, ani zweryfikować się nie da. 14 lipca 1946 roku. „Cygan”
            uprowadził ze wsi Bęczyn Przedmieście siostry Janinę i Sabinę Gajewskie.
            Znaleziono je 20 lipca w lesie urzędowskim z obciętymi językami, uszami,
            wybitymi zębami i wyrwanymi włosami. 7 października 1946 roku. Napad na majątek
            w Kłodnicy. Zabito dziewięciu jeńców wojennych z obozu w Popkowicach. Noc z 24
            na 25 stycznia 1947 roku. Na cmentarzu w Kawęczynie wykopano z grobu i wyrzucono
            na wierzch zwłoki chorążego Leopolda Długosza, który poległ w walce z podziemiem
            trzy dni wcześniej. Zabrano kasę gminną (70 tysięcy). Ile w tym samowoli i
            okrutnej inwencji dowódców patroli, załatwiających swoje często prywatne
            porachunki – na to pytanie dziś już nikt nie odpowie. Oddziały były
            samowystarczalne gospodarczo na koszt okolicznych chłopów, którym zarekwirowano
            między innymi 81 koni, 141 krów, 41 świń. Odnotowano tylko przypadki, po których
            zdesperowany chłop pobiegł na posterunek. A ilu machnęło ręką i milczało?
            Potrzeba „samowystarczalności” narodziła pomysł napadu na Izbę Skarbową w
            Lublinie. W biały dzień z Krakowskiego Przedmieścia „Ryś” zabrał ponad milion
            sto tysięcy złotych. Zginął wtedy z jego ręki kapitan Antoni Kulbanowski. Inne
            akcje miały mniej wyczynowy charakter. Tenże sam „Ryś” 18 kwietnia 1947 roku w
            Maszkach w gminie Wojciechów zabiera z domu Jana Ostrowskiego harmonię, kożuch,
            kapę na łóżko, dwie pary butów, płaszcz letni damski, trzy pary spodni,
            marynarkę i 790 złotych. W nieustannej walce manewrowej dowodzenie patrolami i
            ich kontrola miały charakter przypadkowy, toteż Inspektorat opracował instrukcje
            mające wytyczyć przynajmniej ramy ogólne postępowania. Między innymi próbowano
            stworzyć pozory prawne dla zwyczajnych zabójstw politycznych. Życie ludzkie
            zależało najczęściej od zbiegu okoliczności i humoru dowódcy patrolu. 328 razy
            zapadły rozstrzygnięcia najokrutniejsze, komu potrzebne? Częściowej odpowiedzi
            udzielił sam „Zapora”, komentując podkomendnym wysłaną do władz 23 lutego 1947
            roku ofertę ujawnienia: „Wszyscy nie mogą ujawnić się, ponieważ nie można
            pokazywać ludziom, że działalność konspiracyjna była niepotrzebna, a walka
            niesłuszna i ludzie, którzy zginęli, zginęli niepotrzebnie. Gdyby z terenu
            odejść, to za dwa miesiące chłopi poszliby za rządem, a za pół roku, gdyby
            zaszła potrzeba, to nie moglibyśmy wrócić w teren, bo chłopi wydaliby nas w ręce
            UB. Dlatego od terenu nie możemy się oderwać, bo stracilibyśmy go na zawsze”.
            • Gość: Chłopak Wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 02:10
              Cześć,

              To ja wkleiłem ten artykuł. Ukazał się on w marcu 1989 roku w Kurierze Lubelskim
              tuż przed odsłonięciem w kościele o.o. Dominikanów w Tarnobrzegu tablicy
              pamiątkowej poświęconej Hieronimowi. Jego autorem jest lubelski dziennikarz Adam
              Sikorski, twórca programu "Było nie minęło". Wkleiłem go tu, żeby pokazać
              wszystkim jak traktowany był Hieronim przez komunistyczną propagandę.

              Pozdrawiam,

              Chłopak
              • Gość: srok Re: Wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 10:18
                Co potrafi złe słowo... . Pomieszanie pojęć. Patrioci źli, sbecy dobrzy...
                Ta propaganda w ludziach co poniektórych jeszcze tkwi

                Zauważyliście że "nowe" zaczęło swoje rządy od opanowania polskich mediów ?
                Tylko Ojciec Rydzyk im jeszcze przeszkadza a więc taka nagonka...

                Bo jak widać nawet z tego forum 80% społeczeństwa można wmówić wszystko. Byle
                powtarzać to codziernnie i dawać cukierki typu sklepy z żółtymi firankami... Lub
                zrobić ich "biznesmenami" chociaż trochę bardziej uprzywilejowanymi niż biedna,
                szara masa...
                • Gość: ferenc Re: Wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:07
                  a mnie sie wydaje że właśnie to szaro mase można urabiać jak wosk i wszystko
                  wmawiać .Spójrzy na edzika. Choćby mu lechowski dał niebo to ten nie pojmie ,
                  tako go ta propaganda urobiła.
                  Prędzej siekierkę przekonasz niźli osobnika tego z taniej, seryjnej bożej produkc ji
    • Gość: Chłopak Program uroczystości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 23:47
      O 9:30 msza święta w kościele o.o. Dominikanów. Później o 11:00 na placu
      Antoniego Surowieckiego ceremonia odsłonięcia pomnika:
      1. Otwarcie – przywitanie przybyłych uczestników uroczystości
      2. Wystąpienia:
      – przedstawiciela prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego
      – przedstawicieli instytucji i stowarzyszeń
      – przedstawienie rysu biograficznego majora Hieronima Dekutowskiego przez panią
      dr Ewę Kurek
      3. Odsłonięcie pomnika przez przedstawiciela prezydenta RP, prezydenta miasta
      Tarnobrzeg i Krystynę Frąszczak
      4. Poświęcenie pomnika przez przeora klasztoru o.o. Dominikanów ojca Pawła
      Barszczewskiego
      5. Chóralne wykonanie „Marsza Zaporczyków”
      6. Apel pamięci
      7. Salwa honorowa
      8. Złożenie kwiatów pod pomnikiem
      9. Podziękowania i zakończenie uroczystości
      • Gość: Longinus Re: Program uroczystości IP: 83.1.120.* 09.11.09, 21:17
        Po Mszy Świętej nastąpi przejście pod Pomnik Bartosza
        Głowackiego,odegranie Hymnu Polskiego, wystapienie Prezydenta
        Miasta, złozenie wiązanek pod pod pomnikiem B.Głowackiego i dopiero
        przejście na pl.Surowieckiego. (tyle uzupełnienia programu)
        11listopada to Święto Niepodległości a odsłonięcie pomnika mjr
        Hieronima Dekutowskiego ps"ZAPORA"jest częścią tych obchodów,
        niewatpliwię piękną i dostojną. Kompanię Honorową zapewniają
        Podhalańczycy.
      • Gość: Bekalosz Re: Program uroczystości IP: 83.1.120.* 19.11.09, 16:16
        Czy ktoś jeszcze pamięta że Kaziuk 66 rozpoczął wątek o pomniku mjr.
        Hieronima Dekutowskiego c.c. ps "Zapora".Jego odsłonięcie i
        poswięcenie, mimo złej pogody było wspaniałą uroczystością. Niestety
        są tacy internauci, którzy sprawę rozmydlają, odwracają kota ogonem,
        robią zamieszanie byle nie pamietać o pierwotnym watku. Co robić,
        widac tak musi być w demokracji nikomu nie można ust zamykać, każdy
        ma prawo wygłaszać swoje poglądy. Ja oto walczyłem z systemem
        KOMUNISTYCZNYM zniewalajacym przez 45 lat naród Polski.
    • Gość: benny Re: pomnik mjr.Zapory IP: 80.48.174.* 11.11.09, 21:22
      byłem na uroczystosci odsłonięcia popiersia. I taka refleksja: za co
      ci chłopcy od Zapory oddali zycie?. Aby po 60 latach sprzedać
      Niepodległą Polskę?. Mam nadzieją, że za jakis czas obok króla
      Stanisława Poniatowskiego i targowiczan będzie również wymieniany
      Lech Kaczński i wszyscy wodzowie partii, które teraz są w sejmie.
    • Gość: kaziuk66 Re: pomnik mjr.Zapory IP: 213.172.181.* 11.11.09, 21:38
      Mozna rzec. Oto jest dzien który dał nam Pan.Mieszkancy Tarnobrzega oddali hołd jednemu z wielu niezłomnych.Przybli na te uroczystość podwładni Zapory którzy nie kryli wzruszenia stojac przy pomniku swojego komendanta. Zabierajaca głos podczas uroczystosci dr.Ewa Kurek charakteryzujac Dekutowskiego pokusiła sie o stwierdzenie,ze był człowiekiem doskonałym. Mówiła to osoba która dzieje Zapory zna jak mało kto. Czy nie mozna byc dumnym ,ze ta ziemia wydała takiego syna.Jak wielkim trzeba byc człowiekiem żeby siedzac w mokotowskiej kaźni UB, z powybijanymi zębami,powyrywanymi paznokciami napisac do podwładnych gryps o treści " My nigdy nie poddamy się" Mam nadzieje i proponuje do przemyślenia,zeby zapoczatkowane dzis uroczystosci stały sie juz tradycją przy okazji obchodów następnych.Rozpoczęcie obchodów mszą święta, Plac B Głowackiego a następnie przemarsz na Plac Surowieckiego pod pomniki Hieronima Dekutowskiego i Juliusza Tarnowskiego.Głowacki,Tarnowski i Dekutowski choc pochodzili z róznych warstw społecznych i walczyli w róznych okresach historycznych to walczyli o jedno - niepodległą i wolną Polske.By wielu z Was mogło dzis głosic nawet najbardziej idiotyczne idee nie obawiajac sie z tego tytułu zadnych represji.Wolnosc - skarb nieoceniony i jak przez wielu dzis na swiecie oczekiwany a my go mamy.Wpisy na tym forum sa tego dowodem.Harcerze tarnobrzescy- rozważcie czy Wasz szczep nie powinien nosic imie Zapory.Przeciez harcerstwo przedwojenne tez kształtowało jego charakter, Może druzyna Strzelca który w Tarnobrzegu działa prężnie tez powinna miec za patrona tak wybitną osobowosc. Zawołanie- "My nigdy nie poddamy sie " jest dala Was w sam raz. To zawołanie nie tylko na czas wojny a moze własnie teraz powinno być drogowskazem w pokonywaniu problemów w nauce, pracy,rodzinie w codziennym życiu.Może pisze troche emocjonalnie ale miałem to szczeście,ze urodziłem sie i wychowałem na Lubelszczyznie - miejsce działalnosci Dekutowskiego - a dorosłe zycie związałem z Tarnobrzegiem - miejscem urodzenia Zapory.Mam nadzieję,ze Tygodnik Nadwiślański będzie dalej udostępniał swoje strony dla osób które pisza o osobach zasłużonych a niesłusznie zapomnianych.Mnie osobiscie najbardziej podobaja sie artykuły Bogusława Szwedo ale tez innym nie mozna odmówic zasług
        • lechowski51 Re: Nieprawda podana w książeczce 12.11.09, 17:50
          Falszowaniem historii zajmowali sie absolwenci instytutow marksizmu i leninizmu
          ktorzy takich jak Dekutowski "Zapora" nazywali bandytami i zaplutymi karlami
          reakcji.Natomiast to gdzie Zapora napisal te slowa to sprostowanie,badz tez
          uszczegolowianie zdarzen.
          --
          Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
          • Gość: Corazbardziejmisię Re: Nieprawda podana w książeczce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 19:25
            Nie tylko marksizmu i leninizmu. Od wielu lat "lepieniem na nowo"
            historii zajmowano się w utrzymywanej ze środków budżetowych znanej
            lubelskiej uczelni, gdzie kuźnią kadr dla szykującej się do przejęcia
            władzy w Polsce prawicy były liczne wydziału KULu, potem doszła
            Teologia w Warszawie, a ostatnio Instytut Przedsiębiorczości z
            pobożności w Toruniu. Coraz bardziej mi się widzi, że lechowski51
            jest absolwentem KULu, ostatnio bardzo zaangażowanym w działalność
            naukową, a wcześniej przez wiele lat przechowywanym na stanowiskach
            we władzach samorządowych oraz w tarnobrzeskim szkolnictwie.
            • lechowski51 Re: Nieprawda podana w książeczce 12.11.09, 20:16
              Jak widze wielonikowcu nauki ze szkolen partyjnych sa jedynym zrodlem wiedzy
              ktore na tym forum niezmiernie upowszechniasz.A wiec troche faktow!
              KUL jako jedyna uczelnia prywatna/utrzymywana ze skladek wiernych i innych
              darczyncow/ szkolila dla Polski tysiace
              pedagogow,historykow,psychologow,filozofow itd.Szkolila ich wbrew
              komunistycznemu panstwu,ktore zamiast nauki kultywowalo upowszechnianie klamstw
              zawartych w naukach" Marksa i "Lenina.Mielismy zatem zamiast ekonomii-ekonomie
              socjalizmu,zamiast historii-historizofie marksistowska.Dzisiaj KUL jest jedna z
              wielu uczelni wolnej Polski,ksztalcacej dla niej kadry i kazdy duren oprocz
              Ciebie wie ze szkoli je dobrze/patrz rankingi/ i dlatego tez jest dotowany jak
              i inne polskie uczelnie.
              --
              Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
    • Gość: kaziuk66 Re: pomnik mjr.Zapory IP: 213.172.181.* 12.11.09, 20:32
      My nigdy nie poddamy sie - to nie tylko dedykacja na zdjęciu.Dr.Ewa Kurek w ksiązce "Zaporczycy"podaje ,ze Zapora wyprowadzany na miejsce kaźni krzyknął "My nigdy nie poddamy sie" przekazujac to swoim towarzyszom.Może nie jest to klasyczny gryps niemniej ja go za taki uznaję. Nie moge wykluczyc też,ze w czasach terroru,cenzury komunistycznej nawet napis na zdjeciu mógł byc grypsem w dosłownym tego słowa znaczeniu
        • Gość: kaziuk66 Re: pomnik mjr.Zapory IP: 213.172.181.* 12.11.09, 21:04
          Dzięki Bekalosz nie zwróciłem na to uwagi a to rzeczywiscie ważny szczegół.Informacja o grypsie jak ktos tu wspomniał jest podana w okolicznosciowej informatorze. Natomiast Chłopak rzuca informacje ,ze jest to podpis zdjecia z 1947 r.Moze jednak jakies żródło tej informacji bo na tej zasadzie mozna kazdą rzecz podwazac,zaciemnic obraz
          • Gość: leon Re: pomnik mjr.Zapory IP: 83.1.125.* 12.11.09, 21:24
            Dajcie już spokój z tym rozpisywaniem się o Dekutowskim. Pomnik mu postawiono i
            z głowy. Teraz pora na postawienie pomnika następnym zasłużonym. Najlepiej cały
            ten placyk przy fontannie zagęścić pomnikami. Komu następny pomnik? Może temu co
            był za komuna a teraz przeciw?
            • Gość: Gdak jacenty Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 21:49
              Re: pomnik mjr.ZaporyIP: 80.48.174.*
              Gość: benny 11.11.09, 21:22 Odpowiedz
              byłem na uroczystosci odsłonięcia popiersia. I taka refleksja: za co
              ci chłopcy od Zapory oddali zycie?. Aby po 60 latach sprzedać
              Niepodległą Polskę?. Mam nadzieją, że za jakis czas obok króla
              Stanisława Poniatowskiego i targowiczan będzie również wymieniany
              Lech Kaczński i wszyscy wodzowie partii, które teraz są w sejmie.



              I ja częstto tak myślę. I mam wrażenie że już zostali tylko eciki zza Wisły i
              im podobne gnoje
              • Gość: zza Wisły Re: pomnik mjr.Zapory - do Gdakującego jacentego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:04
                I ja częstto tak myślę. I mam wrażenie że już zostali tylko eciki zza Wisły i
                > im podobne gnoje

                Te gnoje w przeciwieństwie do takiego bezmózgowca jak ty (z małej litery)
                rozumieją co to wojna domowa. Rozumieją ludzi , którzy po 6-letniej światowej
                zawierusze mieli już dość "strzelanki" u swoich okien prowadzonych przez
                niewykonujących rozkazy przełożonych (bardzo wychowawcze dla chłopaków z kompani
                reprezentacyjnej będącej na odsłonięciu) "chłopców z lasu" czyniących swoje
                prawo (co to są sądy ludowe w wykonaniu zaporszczyków?). Poszukaj w dziejach
                człowieka przykładów , gdzie z czarnych charakterów robi się bohaterów dla
                potrzeb określonej opcji politycznej. Ten swiat jest bardzo grzeszny , bo na
                grzechu osiąga się profity. I ty (dalej z małej litery) jesteś tego przykładem
                ze swoim rozumowaniem.
                • Gość: Jacenty Gdak Re: pomnik mjr.Zapory - do Gdakującego jacentego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 18:30

                  Motto:

                  „Pocałujcie nas wszyscy w dupę

                  O, wy germańskie parobczaki

                  Wy, legioniści i kozaki

                  I wy żandarmy z pyskiem knura

                  Co z polskiej krwi żłopiecie zupę

                  Choć wam na grzbiecie cierpnie skóra

                  Pocałujcie nas wszyscy w dupę !”


                  I wy co macie syfa w twarzy

                  Francuskie bobki i zasrańce

                  Degeneraci, mineciarze

                  Stare pierdoły, połamańce

                  Liżące Niemcom dupę tłumnie

                  Razem z Peteinem - starym trupem

                  Co dawno winien leżeć w trumnie

                  Pocałujcie nas wszyscy w dupę !
                  Amen !


                  Te i inne piękne wierszyki znajdziesz:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,329,92149081,,Watpliwosci_radnego_Czopka_.html?v=2
                  Tam też mądrzy ludzie już dawno starali się wytłumaczyć rzeczy
                  istotę. Starali się Ciebie uczłowieczyć i rzucali perły przed
                  wieprza. Nie podziałało. Bo Ty jesteś mądry. Dla Ciebie bohaterzy to
                  ci: www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?
                  AID=/20071022/TARNOBRZEG/71022055/1022/PRACA01
                  forum.gazeta.pl/forum/w,329,89956579,93176428,Re_Pomnik_mjr_Zapory_.html?wv.x=2

                  Oni to „ po 6-letniej światowej zawierusze mieli już
                  dość "strzelanki" i wykonywali „rozkazy przełożonych (bardzo
                  wychowawcze dla chłopaków z kompani reprezentacyjnej będącej na
                  odsłonięciu) "chłopców z lasu". To oni „czynili swoje prawo (co to
                  są sądy ludowe w wykonaniu tych kanalii, morderców i zdrajców
                  polskiego narodu ?). Poszukaj w dziejach człowieka przykładów ,
                  gdzie z czarnych charakterów robi się bohaterów dla potrzeb
                  określonej opcji politycznej.”
                  To wiesz to przecież tak ukochana, tak czczona przez Ciebie
                  komuna!!!

                  „Ten swiat jest bardzo grzeszny , bo na grzechu osiąga się profity.
                  I ty (dalej z małej litery) jesteś tego przykładem
                  ze swoim rozumowaniem.
                  Expercie od grzechu zza Wisły Twoja partia PZPR dawała ci za
                  podłość w której tacy „mózgowcy jak Ty celowali, sklep z żółtymi
                  firankami w którym za srebrniki unurzane w krwi i nędzy patriotów
                  mogłeś kupić sobie kostkę masła poza kartkami i dostać wedlowski
                  wyrób czekoladopodobny. Nie chcę używać dużych słów ale mdli mnie
                  Twoja obecność w tym wątku w którym nieliczni już porządni ludzie
                  którzy przeżyli Wasze rządy czczą swoich poległych .
                  Obecność takiego jak Ty zasrańca aż dławi. Smród ktyóry wydzielasz
                  dusi. Twoje cyniczne pretensje do intelektualizmu aż dławią
                  zwściekłości. Von, won stąd! Idź do Tobie podobnych. Idź tam sr....
                  Ale od tego wątku wara ! Precz stąd, Won!!!
                  Idę zwymiotować.
                  • Gość: zza Wisły Re: pomnik mjr.Zapory - do Gdakującego jacentego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 20:52
                    Wielonickowcu ze zdegenerowanej szlachty. Piszesz teraz jako gdak a nie lepiej
                    dalej jako marcolhelski?. Dalej pokutuje Ci w tym kurzącym zdegenerowanym lbie
                    szlacheckim , że tylko ty masz monopol na patriotyzm? Tacy zasrańcy odeszli w
                    niesławie w mrok historii. To se ne wrati. Na zaślepienie, nienawiść nie ma
                    lekarstwa. Będziesz w to dalej brnął i robił zniesmaczenie wokół. Tacy jak Ty to
                    margines w dzisiejszym świecie. A ten plugawy język , którym się posługujesz, to
                    tylko świadectwo twej niemocy. I uważaj na anoreksję...masz już jej
                    objawy....zasrańcu o moralności Kalego.
            • Gość: a teraz przeciw Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:50
              >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>..ość portalu: leon napisał(a):
              > Dajcie już spokój z tym rozpisywaniem się o Dekutowskim. Pomnik mu postawiono i z głowy. Teraz pora na postawienie pomnika następnym zasłużonym. Najlepiej cały ten placyk przy fontannie zagęścić pomnikami. Komu następny pomnik? Może temu co był za komuna a teraz przeciw?<
              Czyli Jurandolwi L?
    • Gość: Chłopak Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:44
      No dobra. Troszkę mnie wkurzyliście tym wymądrzaniem się na temat rzekomego
      grypsu, a zwłaszcza tym stwierdzeniem, że widać, że pisał go ktoś z połamanymi
      rękoma. Nie chciałem się wymądrzać i dokładnie pisać skąd wiem, że nie jest to
      gryps, ale wobec tych wątpliwości jednak to zrobię. Zapraszam wszystkich na moją
      stronę internetową o Hirku. Jej adres to www.imię i nazwisko Hieronima.pl. Nie
      chce mi się podawać tutaj jej dokładnego adresu, żeby nie znajdowała go tu
      wyszukiwarka. Wejdźcie do działu Rękopisy. Jakimś dziwnym cudem jest tam ten
      "gryps", który tak naprawdę jest autografem złożonym na zdjęciu, na którym są
      Hieronim i "Uskok". Wiem o tym, bo mam to zdjęcie i ja wykonałem ten skan.
      Natomiast kiedyś mój tata pozwolił na wykorzystywanie go i stąd znalazł się on w
      książeczce. Chyba jasne staje się, że Hieronim nie wypuścił z więzienia swojego
      zdjęcia, bo nie mógł go tam mieć. Poza tym to stwierdzenie nie jest też ostatnim
      zdaniem wypowiedzianym przez Hieronima. To tylko bełkot autorki książki. Tak
      naprawdę powiedział on, że przyjdzie zwycięstwo.
      • Gość: vz Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 13:12
        Ja w sumie myślę że "sprawa grypsu" może mieć i inne podłoże. Zapora
        był człowiekiem odpowiedzialnym i myślącym. Nie jest tu moim
        zamiarem siać tu jakichś "odbrązowiających" sugestii ale tak sobie
        myślę że MUSIAŁ MIEĆ wątpliwości czy ta "sprawiedliwa i wolna"
        Polska przyjdzie. (Wydają mi się takie wątpliwości możliwe w jego
        czasach i sytuacji)Widocznie zadecydował że są jednak jakieś szanse.
        Zdawał też sobie sprawę zapewne że jego podwładni i inni POLACY
        potrzebowali wzorca i czuł się zapewne w obowiązku być dla takich
        przykładem i swoją postawą dawać nadzieję. A więc skoro napisał to
        na fotografii mógł i powtarzać to często jako swoiste hasło, swoje
        motto, przesłanie. Mógł też i wysłać to grypsem. Uważam że
        psychologicznie to bardzo możliwe
        I cieszę się że tacy biedacy jak Zapora czy Ogień chociaż w ten
        sposób otrzymują w końcu satysfakcję i sprawiedliwą, należną im
        ocenę. Dla takich ludzi ważne jest NAZWISKO. Późno bo późno ale
        zwrócono im HONOR. I DUMĘ ! Nie myślę tylko o pomniku (chociaż,
        oczywiście też ), ważniejszą nagrodą jest chyba dla Ducha śp. Zapory
        duma Jego wnuka ze swojego dziadka... . Bo i jest z kogo być dumnym !
        Przepraszam za niezdarny styl.
                • lechowski51 Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 13.11.09, 20:17
                  znany wielonikowiec tego forum pisze:
                  Gość: Corazbardziejmisię 12.11.09, 19:25 Odpowiedz
                  Nie tylko marksizmu i leninizmu. Od wielu lat "lepieniem na nowo"
                  historii zajmowano się w utrzymywanej ze środków budżetowych znanej
                  lubelskiej uczelni, gdzie kuźnią kadr dla szykującej się do przejęcia
                  władzy w Polsce prawicy były liczne wydziału KULu, potem doszła
                  Teologia w Warszawie, a ostatnio Instytut Przedsiębiorczości z
                  pobożności w Toruniu. Coraz bardziej mi się widzi, że lechowski51
                  jest absolwentem KULu, ostatnio bardzo zaangażowanym w działalność
                  naukową, a wcześniej przez wiele lat przechowywanym na stanowiskach
                  we władzach samorządowych oraz w tarnobrzeskim szkolnictwie.

                  a tutaj masz doopku o jednym z absolwentow KUL-u,zreszta dzialajacym niedaleko
                  od Tarnobrzega


                  Czy chcielibyśmy prezydenta na miarę A.Szlęzaka?
                  Autor: Gość: kres IP: 79.139.106.* 13.11.09, 19:56
                  Dodaj do ulubionych Skasujcie
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                  W Stalowej Woli prezydent chce ograniczyć finansowanie przedszkoli z
                  budżetu miasta,chce aby były prywatne.Powód:realny spadek dochodów
                  miasta,szuka oszczędności.Wcześniej zlikwidował straż
                  miejską,przeznaczając część zaoszczędzonych pięniędzy na dodatkowe
                  dyżury policjantów,sprzeciwił się samowoli proboszcza ktory chcial
                  wybudować kościoł metodą znaną w latach sosjalizmu realnego,nie
                  zastosował się do zalecenia właczenia syren 1 sierpnia o godz W. w
                  dodatku przed kamerami jasno określił co myśli o ludziach ktorzy
                  podjęli decyzję o wybuchu powstania warszawskiego/ z wykształcenia
                  jest historykiem,absolwent KUL-u/,przeprowadził miasto przez trudny
                  okres/ z 22 tys.załogi huty pozostało niewiele ponad 2 tys/W czasie
                  jego prezydentury/druga kadencja/ Stalowa Wola się zmienia,
                  rozwija ,inwestycje są przemyślane i dają pozytywny skutek. Ma za
                  sobą większość mieszkańców, niektórzy nawet twierdzą że nic lepszego
                  niż obecny prezydent nie mogło spotkać Stalowej Woli. Nie bełkocze
                  nowomową polityków, nie boi jasno,konkretnie przedstawiać swój punkt
                  widzenia, choćby miał przegrać kolejne wybory. Nie chcę porownywać
                  Przemyśla z Rzeszowem ,to inna liga niestety, myślę że nalezy
                  porównywać z miastami o zbliżonym potencjale. Nie należę też do
                  zaciekłych wrogów prezydenta Przemyśla,ale jeśli nic się nie zmieni
                  to nie będzie miał mojego głosu.Czy nasz prezydent R.Choma potrafi
                  się zmienić? Trudne czasy wymagają odpowiednich ludzi, którzy będą w
                  stanie podejmować trudne decyzje, decyzje skutkujace nawet utratą
                  władzy ale korzystne dla przyszłości miasta.
                  --
                  Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                        • Gość: prawem kaduka Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 15:00
                          Prawem kaduka oszołomstwo z kato prawicy rości sobie pretensje do wyłączności własnej demagogii Już się tak rozzuchwalili, pewni konkordatowych gwarancji nieomylności, nietykalności i bezczelnej pazerności dóbr doczesnych, że każdego, kto ośmiela się myśleć inaczej pomawiają o lewacką albo inną demagogie, a łatkę Rybarskiego (Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski) przypinają awansem każdemu, na wszelki wypadek.
                            • Gość: nikita Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.11.09, 19:36
                              A co to za dziwolog " zolnierz wyklety" . Moze trzeba postawic pomniki zolnierzom przekletym, najemnym, zdesperowanym, malym i duzym , odwaznym i tchorzliwym, zolnierzom w spodnicy , bez maski i z maska... zolnierza uciekajacego, nieuzbrojonego itd, itd. jestescie panie i panowie hipokryci. Z jednej strony stawiacie posagi o idiotycznym przeslaniu a z drugiej wywracacie pomniki i rujnujecie groby tych ktorzy z bronia NKWD za plecami niesli wam wolnosc. S...ska mentalnosc.
                                      • Gość: nikita Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.11.09, 22:33
                                        Kolejnym dyzurnym okresleniem jest " oddali zycie za Polske". Bzdury. To wy probujecie z bandziorow i zlodziei robic na sile bohaterow narodowych. Jak nazwac grupe durni ktorzy popedzili Warszawe na rzez w '44. Jak to bylo z bandycka AK ktora stosowala dokladnie te same metody co OUN z tym ze mordy na Ukraincach to nie pare lat ale wieki cale. Lechowski bzdurzy o walczacych Polakach od Chicago po daleka Azje. A coz takiego oni dokonali, co wywalczyli, nic. Wpedzali Polske z jednej niewoli w druga , a nawet gorzej bo za powstania ktore od poczatku skazane byly na porazki w dupe bral prosty Polak. Po dzien dzisiejszy nic tylko stekanie pod pomnikami, obwieszanie sie medalami, stawianie pomnikow a bieda jak byla tak jest. Ostatnie 30 lat udowodnilo ze nie macie zadnych predyspozycji by soba kierowac. Europa i swiat omijaja was coraz wiekszym lukiem. Moze czas pomyslec , dlaczego. Gdzie wasza gospodarka i niezaleznosc. Nie ma. Im postawcie jakis pomnik , zasluzyly sobie na pamiec bo tylko tyle po nich zostalo. No i nie zapomnijcie o lechowskim , polskim bohaterze wspolczesnej ery. Jemu tez nalezy sie jakis obelisk, chocby o upierdliwosc i maniakalna nienawisc do komunizmu.
                                        lechowski, a Chinczycy udowodnili ze komunizm to jedyny rozsadny system zniewolenia. Czy Polska nie powinna zerwac stosunkow z narodem ktory lamie polskie prawa o nie rozpowszechnianiu symboli komunistycznych. Kolejny polski idiotyzm.
                                        • lechowski51 Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 14.11.09, 23:45
                                          Biedny nikita!.Twoji zydowscy rodacy z Toronto na Ciebie pluja bo nie rozumieja
                                          gudlaja ateisty,Ty z koleji opluskwiasz kraj gdzie Twoje korzenie.Komunizm sie
                                          skonczyl,Zydow konserwatystow w Polsce coraz wiecej/Dorn,Wildstein itd/ a Ty
                                          postbolszewicki zydlaku dalej bajdurzysz o rzadach Bundu w Polsce.
                                          --
                                          Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                          • Gość: Ja Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: 83.238.199.* 15.11.09, 00:49
                                            >Komunizm sie
                                            skonczył< a zaczął się zamordyzm zwany demokracją.

                                            Za komuny rządzący kradli na miliony a dzisiaj na miliardy. Tym się te dwa
                                            okresy różnią.

                                            Szary obywatel to murzyn zapie...jący i gnębiony z każdej strony.
                                            Jeśli już miałbym wystawiać kogoś na piedestały pomników to tylko ten prosty
                                            naród który aż dziw bierze że gnębiony z każdej strony przez urzędasów,
                                            skarbówki i rządy jeszcze dycha!
                                            • Gość: nikita Re: conclusion IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.11.09, 03:34
                                              ja - pytanie tylko dlaczego kilkudziesieciomilionowy narod daje sie oszukiwac i okradac garstce oszustow i zlodziei.

                                              Lechowski - patriotyzm polega na takim dzialaniu, by Polska rosla w sile a ludziom zylo sie dostatnio, a nie nadstawianie d..y za interesy innych nacji. Mysle lechowski ze to wlasnie tacy jak ty sa kamieniem u nogi tego narodu; wypelnieni nienawiscia, palajacy rzadza msciwego odwetu nieudacznicy tamtego i tego systemu. Powinienes zauwazyc ze nienawisc do wschodu doprowadzila do waszej izolacji w swiecie a to dopiero poczatki tej drogi pod gore. Miejmy nadziej, ze Polacy obudza sie i postawia kosy na sztorc, moze gdzies pod Tarnobrzegiem kwili przyszly Kosciuszko, bo Pilsudzki to byl warchol i bandyta z ktorego Stalin wzial przyklad mordujac swoich oficerow. lechowski, czyz nie jest to prawda ?



                                    • Gość: na bank!!!!!!!!!!! Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 21:25
                                      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>greensarmata napisał:
                                      > Widze ze czesc ludzi to tzw. homosowietikus jak to mowil Ks. Tiszner. Jad bije od was . Nie jestescie godni zaczynac tematu na temat tych ktorzy oddali zycie za prawą Polske. Kiedys Piłsudzki powiedzial" Naród wspaniały, ale ludzie chu.owi. <
                                      To z pewnościa miał na myśli osobników pokroju "greensarmata"! Na bank.
                                        • Gość: mn Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 13:41
                                          Gość portalu: Gość napisał(a):

                                          > >za prawą Polske<
                                          >
                                          > Gdzie widzisz tą prawą Polskę? Wróciłeś z kosmosu czy byłeś w
                                          stanie śpiączki
                                          > klinicznej i nie widziałeś jak w świetle prawa niszczy się
                                          człowieka w tym
                                          > kraju?. Chyba że dla ciebie i podobnych autorytetem jest niedawny
                                          prezydent
                                          > Poznania oskarżany o gwałty na pracownicach i molestowanie
                                          seksualne.



                                          "nie widziałeś jak w świetle prawa niszczy się człowieka w tym
                                          kraju?."
                                          Niby mądrze pisze gość. Ale zaraz dodaje: "Chyba że dla ciebie i
                                          podobnych autorytetem jest niedawny prezydent Poznania oskarżany o
                                          gwałty na pracownicach i molestowanie seksualne"
                                          Uwaga pierwsza: z Poznania czy z Olsztyna ? Przypadek Olsztyna
                                          znam! "Panienka" przypomniała sobie po 20 (slownie dwudziestu
                                          latach)...

                                          Uwaga II: Te "gwałty " i "molestowania" i ta insza nowomowa to mi
                                          nikitą śmierdzi (tym z Toronto)co to tera rżnie głupa i za moment
                                          zmieni nick (ale i tak cie poznamy koleś).

                                          Gość ty się zdecyduj. Al\bo pisz konsekwentnie (prezydenta
                                          Poznania/Olsztyna wykończyli w świetle prawa jak i łyżwińskiego jak
                                          i setki ludzi w Polsce prowincjonalnej albo dalej bądź przygłupem
                                          usiłującym byle co dopasować do antylechowskiej tezy

                                          Zadaję jeszce raz zagadnienie Polakom (i z "lewicy" i z "prawicy)
                                          kopanym w dupę przez nikitów z Canady którym i to jeszzce mało i
                                          nawet tu na tym forum z nas kpią:
                                          "Cisną mi się straszne pytania w związku z tym:
                                          Czy rzeczywiście ofiary Zaporczyków i im podobnych były nadaremne ?
                                          Czy rzeczywiście podzielimy długi szereg małych państwa w historii
                                          (Nowogród Wielki, Riazań, Burgundia, Lotaryngia, Walia, Szkocja etc)
                                          i znikniemy z map rozpływając się w przestrzeniach teutońskiego
                                          imperium? "


                                          Gośćiu zza Wisły ty się ostatecznie zdecyduj z kim ty.




                                        • greensarmata Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 17.11.09, 19:14
                                          Nie kumpluje z żadnym Lechowskim , a chodzi mi o to że takie osoby jak Ecik,
                                          Nikita to dla mnie beton nasiągniętym komunistycznym gównem. Jestescie
                                          niereformowalni , zyjecie przeszłoscią i niepotraficie sie przyzwyczaic do
                                          terazniejszosci. Ci co byli "Tabu" zostaje im zwrócona tożsamość. A tacy jak wy
                                          pozmieniali nazwiska, szaro przemykają po ulicach bojąc sie wzroku ludzi.
                                          • Gość: druszlak Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.09, 21:18
                                            Nie kombinuj. Moze gdybys choc przez chwile sie zastanowil nad tym co pisza
                                            inni, choc troche wysilil myslenie moze dotarloby do twjego pustego lba ze cale
                                            nieszczescie tego kraju to ludzie twojego pokroju co to najpierw robia a potem
                                            mysla. ty i lechowski pi...cie o komunie i betonie, ale to dzieki komunie trwaja
                                            rzady ktore wybieracie, dzieki ludziom ktorzy tyrali w czasach komuny do dzis
                                            wyprzedajecie ich majatek. Walesa , Wojtyla, Kaczory Tuski i inne warcholstwo
                                            ktore wami pomiata egzystuje dzieki komuni. Tylko do takich jak ty nie dociera
                                            ze jestescie jak papier toaletowy do podcierania elitarnych d..p.Zbierz takich
                                            jak sam jestes , zaloz partie , walcz o Polske i dobrobyt narodu i przestan
                                            smedzic o nikicie i innych ktorzy nie owijajac w bawelne nazywaja rzeczy po
                                            imieniu. powim krotko.Ty , lechowski czy wam podobni jestescie za glupi by to
                                            zrozumiec a tymbardziej cokolwiek zmienic.Powtarzacie jak malpy...beton, komuna,
                                            komuna, beton...J..e d...ki.
                                            • greensarmata Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 17.11.09, 22:41
                                              Ja Baranie nawiązuje do odsłonięcia pomnika Dekutowskieg i do tego jak niektorym
                                              to przeszkadza. Nie utożsamiam sie z tym chorym systemem co panowal w tym kraju
                                              przez 50 lat, bo kiedy upadł miałem zaledwie 5 lat(zaskoczony , ze mlodziez sie
                                              tym interesuje?). Powiem tylko tyle zobaczylem to i owo w Europie i mam
                                              porównanie gdzie był socjalizm a gdzie go nie było.
                                                • greensarmata Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 17.11.09, 23:34
                                                  Jak mozesz kogos oceniac nie wiedzac o nim nic. Byłem pracowalem , zylem,
                                                  widzialem. Studia, jezyk,praca , kontakty, pojecie gdzie sie wyjezdza to
                                                  normalna rzecz. Ty zapewne kojarzysz wyjazd na zachod jako saksy na ogorkach ,
                                                  albo plantacje w Fogii. Dla takich jak ty proponuje drugą Bereze Kartuską, a jak
                                                  nie to wiesz.... 17mln powierzchni jest gdzie sie osiedlic. Trzeba od waszego
                                                  pokolenia odciąć sie grubą kreską. Koncze temat bo niedojdziemy nigdy no
                                                  konsensusu.
                                                  • Gość: ecik Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 02:48
                                                    o...i to się nazywa fanatyzm armata i dlatego nie zagrzałeś tam miejsca. Ze
                                                    swoimi fobiami możesz tylko realizować się tutaj. A i studia... zapewne
                                                    marketing. To nie to co polibuda za komuny. Wtedy tam kształcono fachowców i
                                                    dzisiaj mamy się dobrze jeśli ci biega o kasę i pracę. Ogórki itp to dla takiego
                                                    poziomu kształcenia jak dzisiaj to w sam raz (mowa o tej większości tandetnych
                                                    szkół niby wyższych). Masz wypaczony sposób patrzenia na świat. Tam nestorzy i
                                                    pokolenia przekazują wiedzę młodzieży. U nas jak widać jajco mądrzejsze od ....
                                                    No i aby dojść do konsensusu to trzeba umieć szukać wspólnego języka i myśleć.
                                                    Twoja podatność na indokrynację to jednak wyklucza. Mimo wszystko życzę
                                                    powodzenia w wazeliniarstwie i "wyścigu szczurów". Do innego sposobu życia
                                                    trzeba jednak mieć charakter i ...samodzielność myślenia...armata.
                                                • Gość: olaf Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 23:48
                                                  bumcykcyku hipopotam czy jak się tam zwiesz, nie rozśmieszaj mnie,

                                                  i tak nic ci do mojego kraju, możesz sobie pisać do woli, o komunie, Wałęsie, Piłsudskim a nie zapomnij o takich faktach jak to 'bandyta' hetman Chodkiewicz wymordował pod Kircholmem 8 tysięcy szwedów a inny 'bandyta' hetman Tarnowski w 1535r kazał zabić 1500 jeńców moskali. O Grunwaldzie juz nie wspomnę.

                                                  To tylko polepsza moje samopoczucie. I dumę, że jestem u siebie.
                                                  A ty kim jesteś? Nikim, emigranckim zerem. I możesz sobie z tej pozycji pieprzyć co chcesz. Nikogo na poważnie to nie obchodzi.
                                          • Gość: ecik Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 23:29
                                            gdybyś używał rozumu armata to byś nie fanzolił. Za komuny zapier..łem uczciwie
                                            i wypracowywałem to , co "twoja" opcja teraz rozwala i miałem satysfakcję z
                                            dobrze wykonywanej pracy. Teraz mam za to pieniądze ale bez satysfakcji bo
                                            zasuwam nie u siebie. Pamiętaj: dobry fachowiec będzie dobrym fachowcem
                                            wszędzie, a takich jak ty "małolatow", którzy mają wypaczony obraz zachodu tam
                                            na zachodzie wiesz jak traktują? Wasze miejsce ma być tutaj a nie tam i karierę
                                            macie robić za pracę a nie bogoojczyźniane szopki. Bierz przykład z Hiszpanów:
                                            ich ofiary Franco ocenia się na 1,5-3 mln i nie babrzą się w tym tak jak u nas -
                                            jak myślisz: kto na tym zbija interes? W im większej liczbie szopek będziesz
                                            brał udział w tym większe g...o wpadniesz bo to jest opium dla bałwochwalców i
                                            bezrozumnych. O historii trzeba pamiętać a nie nią żyć.
                                            • Gość: mn Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 10:11
                                              IP: *.cpe.net.cable.rogers.com - po zamilknięciu nikity nagle narobiło się dyskutantów rogersów

                                              Przypominam song co tak Nikitę wkurzył:
                                              www.youtube.com/watch?v=KV4Rg2UFN0o
                                              Tak wyraźnie dać poznać że paucził po jajach...
                                              Swoją drogą to prostacka jednostka. Potwierdza to moje wcześniejsze obserwację: Nie są od nas ani inteligentniejsi ani mądrzejsi.
                                              Ich siła tkwi tylko/aż tylko w ich solidarności wzajemnej.
                                              Gdybyśmy mieli takową choć w 10%....
                                              • lechowski51 Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 18.11.09, 10:33
                                                towarzysz ecik pisze;
                                                Wasze miejsce ma być tutaj a nie tam i karierę
                                                macie robić za pracę a nie bogoojczyźniane szopki. Bierz przykład z Hiszpanów:
                                                ich ofiary Franco ocenia się na 1,5-3 mln i nie babrzą się w tym tak jak u nas -
                                                jak myślisz: kto na tym zbija interes? W im większej liczbie szopek będziesz
                                                brał udział w tym większe g...o wpadniesz bo to jest opium dla bałwochwalców i
                                                bezrozumnych. O historii trzeba pamiętać a nie nią żyć.

                                                Juz towarzyszu sbek nie trzyma pasazportu w szafie pancernej i kazdy z Polakow
                                                decyduje gdzie jego miejsce.Oczywiscie zyczylbym sobie aby kazdy z nas pracowal
                                                dla swojej Ojczyzny ale jest to takie same zyczenie aby na mojej ulicy nie bylo
                                                zlodzieji i glosujacych na SLD.Co do Hiszpani!?.Oj babrza,babrza!.Malo
                                                tego-robia to coraz intensywniej bo narod nie moze zyc w amnezji i
                                                zaklamaniu.Zapatero wraz z hiszpanskim lewactwem chce zrealizowac w tym kraju
                                                marzenia "czerwonych ochotnikow" o kraju bez Boga,krzyzy a aborcja na zyczenie i
                                                pedalskimi slubami.Pare tygodniu temu ponad milion Hiszpanow zebralo sie w
                                                Madrycie w obronie zycia poczetego...Narod Kolumba sie budzi.
                                                ...a teraz o tym jak to Franco mordowal wg Ciebie ponoc 3 mln ludzi


                                                Triumfująca lewica (socjaliści i komuniści kontrolowali policję oraz żandarmerię
                                                republikańską) okazywała całkowitą tolerancję wobec najbardziej barbarzyńskich
                                                nawet ekscesów antyklerykalnych. Znowu zapłonęły kościoły. Oficjalne źródła
                                                przyznawały, że tylko w okresie od połowy lutego do połowy lipca 1936 roku
                                                spalono 170 kościołów. W jednym tylko mieście Cadiz 5 marca 1936 roku spalono
                                                szkołę katolicką, dom zakonny i 5 kościołów. Coraz częściej dochodziło do
                                                przypadków mordowania księży i zakonnic. Bezkarność tych antykościelnych aktów
                                                przemocy stała się niewątpliwie jedną z głównych przyczyn wybuchu krwawej
                                                hiszpańskiej wojny domowej (1936-1939).

                                                Przez cały czas wojny domowej republikańskie władze tzw. "czerwonej Hiszpanii"
                                                prowadziły politykę bezwzględnej ateizacji. Osobnym dekretem rządowym władze
                                                nakazały zamknięcie i skonfiskowanie wszystkich świątyń. Wprowadzono również
                                                całkowity zakaz wszelkiej posługi kapłańskiej. Na terenach zajmowanych przez
                                                wojska republikańskie doszło do masowego niszczenia kościołów i klasztorów,
                                                prowadzonego ze szczególnie wielką zaciekłością na prowincji.

                                                W Barcelonie na przykład spalono wszystkie 58 tamtejszych kościołów; ocalała
                                                tylko katedra. Barbarzyńsko spalono 10 000 tomów z bardzo cennego zbioru
                                                biblioteki katedry w Cuenca. Organizowano publiczne palenia świętych obrazów i
                                                statuet, modlitewników, etc. Wrogowie Kościoła nie przejmowali się przy tym
                                                oporem, z jakim wielu ludzi uczestniczyło w nakazanych przez nich niszczeniach
                                                przedmiotów kultu religijnego. Według Hugh Thomasa: "Dr Borkenau obserwował
                                                smutne kobiety niosące na stosy modlitewniki, obrazy, posążki i inne cenne dla
                                                nich przedmioty
                                                Ofiarą wojującego ateizmu "czerwonej Hiszpanii" padło ponad 20 tysięcy świątyń.
                                                Oznaczało to zniszczenie prawie połowy wszystkich kościołów Hiszpanii. W
                                                pustych, obrabowanych, obdartych ze wszystkich dekoracji kościołach urządzano
                                                domy ludowe, amfiteatry do przedstawień cyrkowych etc. W kościele pod wezwaniem
                                                św. Antoniego de Floriad w Madrycie zorganizowano dość specyficzny "mecz piłki
                                                nożnej", w którym zamiast piłki kopano "czaszkę świętego". Republikańscy
                                                milicjanci niejednokrotnie profanowali szaty liturgiczne w kościołach, niszczyli
                                                przedmioty kultu religijnego, "tańczyli z trupami" powyciąganymi z katakumb.
                                                Nagminnie profanowano cmentarze. W Huesca zwłoki wyciągnięte z grobów poukładano
                                                parami w pozycjach kopulacyjnych. Liberalny historyk Jose M. Sanchez pisał, że
                                                "tysiące kościołów spalono, sprofanowano przedmioty kultu religijnego, otwierano
                                                grobowce zakonnic i ich szczątki wywlekano na pośmiewisko gawiedzi, urządzając
                                                pseudo-religijne przedstawienia i procesje".



                                                Mordowanie duchownych

                                                Bardzo duże rozmiary przybrał terror bezpośrednio wymierzony w hiszpańskie
                                                duchowieństwo. Na terenie całej strefy opanowanej przez wojska republikańskie od
                                                egzekucji i tortur zginęło razem 7937 duchownych: 12 biskupów, 283 zakonnice,
                                                5255 księży, 2492 zakonników i 249 osób przechodzących okres nowicjatu. Tylko
                                                jednego dnia 6 listopada 1936 roku w czasie masowej egzekucji w Madrycie
                                                rozstrzelano ponad 200 księży, zakonnic i seminarzystów (razem stracono wówczas
                                                około 2400 więźniów politycznych).

                                                Z rąk katów "czerwonej Hiszpanii" zginęli biskupi Barcelony, Almerii, Kadyksu,
                                                Tarragony, Cuenci, Leridy, Jaean, Cuidad Real, Teruelu, Segorbe, apostolski
                                                administrator Barrbastro, który był tytularnym biskupem Epiru i apostolski
                                                administrator Orihurli." Biskupa Ciudad Real zamordowano, gdy pracował nad
                                                historią Toledo. Po zabójstwie zniszczono całą zebraną przezeń do pracy
                                                dokumentację. Biskupa Jaean zamordowano wraz z jego siostrą na oczach
                                                obserwującego mord dwutysięcznego tłumu. Biskupów Kadyksu i Almerii zmuszono
                                                przed śmiercią do szorowania pokładu więziennego statku "Astoy Mendi".

                                                Zachowały się rozliczne świadectwa o okrutnych torturach, jakim poddawano ofiary
                                                "czerwonego" republikańskiego terroru. Matkę dwóch jezuitów uduszono
                                                krucyfiksem. Don Antonio Diaz del Moral of Ciemozuelos został zaprowadzony do
                                                zagrody z rozjuszonymi bykami i trzymany dotąd, aż go pobodły do utraty
                                                przytomności. Następnie odcięto mu jedno ucho, tak jak robi matador pokonanemu
                                                bykowi po zwycięskiej walce.

                                                Krwawa gehenna duchowieństwa na terenach "czerwonej Hiszpanii" to jednak również
                                                historia niesłychanego poświęcenia i heroizmu w imię wiary. Najlepiej ilustruje
                                                to następujący fakt, iż nierzadko duchownym obiecywano darowanie życia pod
                                                warunkiem wyrzeczenia się wiary a jednak nie odnotowano żadnego przypadku
                                                apostazji (!). Przypomniał to w pięknym wierszu Aux Martyrs Espagnols (Do
                                                męczenników hiszpańskich) słynny francuski poeta Paul Claudel, pisząc:
                                                "Zmasakrowano 11 biskupów i 16 000 księży i nie było ani jednej apostazji". Choć
                                                liczba zamordowanych duchownych podana w wierszu Claudela została przesadzona
                                                (zginęło według potwierdzonych danych 7 937 duchownych), to jednak i tak
                                                zdumiewający był fakt, że tak wielka ilość osób potrafiła mężnie wytrwać w
                                                obronie wiary.

                                                Czerwoni prześladowcy przeżywali prawdziwy szok, nie mogąc w żaden sposób zmusić
                                                swoich ofiar do zaprzaństwa, nawet za cenę uratowania życia. Liczni duchowni
                                                umierali z okrzykiem "Niech żyje Chrystus Król!" (Viva Cristo Rey). Z takimi
                                                ostatnimi słowami zginął między innymi biskup Estaquio Nieto z Siguenza,
                                                rozstrzelany 27 lipca 1936 roku. Historyk Hugh Thomas opisuje relację jak:
                                                "(...) proboszcz z Navolmorales powiedział milicjantom, którzy przyszli go
                                                aresztować: "Chcę cierpieć za Chrystusa". "Jeśli tak chcesz - odpowiedzieli - to
                                                umrzesz tak jak Chrystus". Zdarli z niego ubranie i bezlitośnie wychłostali.
                                                Następnie przywiązali do pleców swej ofiary drewnianą belkę, napoili go octem i
                                                ukoronowali cierniowa koroną. "Mów bluźnierstwa, a przebaczymy ci" - powiedział
                                                dowódca milicji. "To ja wam przebaczam i błogosławię was" - odrzekł ksiądz.
                                                Milicjanci zaczęli się spierać, w jaki sposób powinni zabić księdza. Niektórzy
                                                chcieli go ukrzyżować, ale w końcu po prostu zastrzelili go tak, by był
                                                odwrócony w stronę tych, co go męczyli tak, aby mógł ich pobłogosławić".

                                                14 września 1936 roku w lewicowym "The New York Times" podano informację
                                                korespondenta tego dziennika z Hiszpanii donoszącą, iż w miasteczku El Saucejo w
                                                Sewilli zobaczył ciało księdza, ojca Jose de la Cora, ukrzyżowane do góry nogami
                                                na drzwiach kościoła". Typową scenę z antyreligijnych okrucieństw odnotowano 24
                                                lipca 1936 roku w Madrycie. Tego dnia socjalistyczni milicjanci wytropili na
                                                ulicy w Madrycie trzy ukrywające się siostry karmelitanki. Z okrzykiem:
                                                "Zakonnice! Wystrzelać je!" - rzucili się na nie i zamordowali.

                                                Jeden z fanatycznych katów tak relacjonował zachowanie księży eskortowanych na
                                                egzekucję: "(...) Co za cholerni durnie! Nikt n
                                                • lechowski51 Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu 18.11.09, 10:36
                                                  dokonczenie.....
                                                  Co za cholerni durnie! Nikt nie mógł zamknąć im mordy! Przez
                                                  całą drogę śpiewali i wychwalali Chrystusa Króla. Jeden z nich padł trupem, gdy
                                                  go walnęliśmy kolbą karabinu, to szczera prawda. Ale im bardziej biliśmy, tym
                                                  głośniej śpiewali i wołali "Viva Cristo Rey". Jakiś człowiek o nazwisku
                                                  Fernandez de Dios (Boski) napisał do ministra sprawiedliwości, że chce zmienić
                                                  swe nazwisko na Bakunin, "ponieważ nie chce mieć nic wspólnego z Bogiem". Czy
                                                  można bowiem dalej wierzyć w Boga, który nie broni się, gdy niszczy się jego
                                                  wizerunki i pali kościoły?"

                                                  Jak wygląda w świetle tych barbarzyńskich zniszczeń i masakr podejmowana uparcie
                                                  jeszcze dziś próba obrony roli Dąbrowszczaków, ludzi, którzy faktycznie
                                                  wspierali bolszewicki terror w Hiszpanii i byli współodpowiedzialni za
                                                  okrucieństwa "czerwonych". Nic dziwnego, że tak wielu wierzących w Hiszpanii i
                                                  innych krajach widziało w wojnie domowej przeciwko "czerwonym" prawdziwą
                                                  "krucjatę przeciw złu", walkę o życie duchownych i o przetrwanie parafii, o
                                                  swobodne odprawianie Mszy św., o prawo do modlitwy."
                                                  • Gość: Ja Re: Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy grypsu IP: 83.238.199.* 18.11.09, 19:40
                                                    Ku... mać!

                                                    Ludzie w Polsce chcą normalności, normalnego traktowania, ochrony przez państwo
                                                    bo łożą na nie podatki. Normalnej pracy, emerytury, normalnego traktowania i
                                                    odrobinę szacunku od darmozjadów-polityków i ich mafijnych urzędów: skarbówki,
                                                    zusy itp. Nie niszczenia zakładów bo to źródło dochodów dla państwa. Nie
                                                    sprzedawania zakładów bo nie wpływają w takim przypadku pieniądze do naszego
                                                    budżetu itp itd.
                                                    Czy to tak trudno zrozumieć?
        • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 18.11.09, 19:45
          towarzysz ecik pisze;
          W Hiszpanii Lechowski51 kler dostał w dupę od swoich owieczek a nie od
          czerwonych za swoje rozpasanie w stosunku do owieczek ...

          Moglbym na takie kretynstwa nie reagowac bo kto skonczyl gimnazjum ma wiecej
          wiedzy.Rozumiem ze kariery robiliscie w czasach gdy "nie matura a chec szczera"
          robila z was oficerow SB.Poszerzam wiec wasza wiedze........

          Hiszpania na skutek wojny domowej stała się poligonem doświadczalnym dla
          wypróbowania broni i instruktorów zarówno ze strony Niemiec jak i Związku
          Radzieckiego. Rząd Republiki w podzięce za pomoc tego ostatniego w październiku
          1936roku przekazał narodowe rezerwy złota wartości 6 miliardów dolarów.
          Ta suma posłużyła do zakupu broni i rekrutacji ochotników do Brygad
          Międzynarodowych. Jednakże znaczna część nie wykorzystana na dozbrojenie
          republikanów pozostała już w Rosji na kilkadziesiąt lat. Choć Stalin początkowo
          nie był zainteresowany wsparciem dla rewolucji hiszpańskiej to jego zamiary
          uległy zmianie w miarę przedłużania się konfliktu. Dawało to tej wojnie już
          wymiar propagandowy!
          Oprócz sprzętu ZSRR wysłał jeszcze tak niezbędnych ekspertów z NKWD. Już na
          początku komuniści tworzyli czekas wzorując się wiernie na rosyjskim wzorcu.
          Dzierżyński ojciec Naczelnego Komitetu Do Walki z Kontrrewolucją Sabotażem i
          Spekulacją w 1917 roku powiedział: ,,My jesteśmy tu tylko po to, by ukierunkować
          nienawiść i uprawnione pragnienie zemsty uciskanych na uciskających oraz by ją
          pokierować”.

          Bolszewiccy ,,eksperci” zabrali się od razu do dzieła. Oprócz przeciwników
          rewolucji centrala w Moskwie postanowiła wyeliminować także lewicowe grupy nie
          odpowiadające linii polityki Stalina. Okres 1936 – 1939 to okres ciągłego
          polowania na trockistów w Rosji. Specjalne komanda dokonywały czystki w
          szeregach lewicowych partii hiszpańskich likwidując ich prominentnych działaczy.
          Mordownie NKWD znalazły się w większych miastach. Członkowie rekrutowanych
          Brygad Międzynarodowych byli poddawani ścisłej kontroli. Wielu z nich zaginęło w
          niewyjaśnionych okolicznościach w czasie tej wojennej zawieruchy. W Moskwie do
          dziś znajdują się tysiące teczek ochotników. Po wojnie wielu Hiszpanów znalazło
          azyl na terenie ZSRR. Niewielu powróciło...

          Wojna domowa w Hiszpanii posiada także polski aspekt. Walczyło tam wielu
          ochotników z naszego kraju po stronie generała Franco jak np. Tadeusz Stryowski.
          Jednakże bo aż 5000 Polaków znalazło się w Brygadach Międzynarodowych w
          batalionie im Dąbrowskiego. Przeszło tysiąc z nich rozstrzelało NKWD. ,,Polska”
          brygada uczestniczyła w szturmie sanktuarium Matki Boskiej z Cabeza w Sierra
          Morena. Po jego zdobyciu dokonano rzezi powstańców! Ci jednak zdołali ukryć
          figurkę Matki Boskiej co uchroniło ją przed niechybną profanacją.

          W Rzeczypospolitej lewicowe gazety zarzuciły opinię publiczną szeregiem
          pochwalnych artykułów wynoszącym pod niebiosa walczących z ,,faszyzmem”.
          Głównymi sprzymierzeńcami Republiki były: Komunistyczna Partia Polski, PPS oraz
          socjalistyczne partie mniejszości narodowych jak Bund, ukraińska USPD, niemiecka
          DSAP, a także cztery duże centrale związków zawodowych. Choć rząd RP
          nieoficjalnie sympatyzował z Franco to oficjalnie poparł linię polityczną
          zachodnich sojuszników i uznał rząd nacjonalistyczny dopiero w 1939 roku.
          Ponadto sprzedawał broń obu stronom pozbywając się tym samym nadwyżek starego
          sprzętu. Jednakże prawo RP względem walczących pod obcym sztandarem było surowe
          i odebrano im polskie obywatelstwo. Ponadto nie przyjęto do kraju na prośbę
          rządu republikańskiego dąbrowszczaków albowiem Polska nie potrzebowała na swym
          terenie ludzi gotowych w chwili agresji ZSRR nieść pomoc komunistom!

          Przyjęło się uważać na zachodzie wszystkich ochotników walczących w wojnie ze
          Związkiem Radzieckim za zdrajców. Gwoli ścisłości sztandar oddziału im
          Dąbrowskiego był czerwony z sierpem i młotem, a na mundurach nosili znak Frontu
          Ludowego – trójramienną gwiazdę. Jedna z ochotniczek nawiązuje do ,, tych
          krwawych, lecz pięknych czasów gdy słowa internacjonalizm proletariacki
          realizowały się w każdym czynie, w każdym geście!” Kim więc byli ci ludzie
          zwracający się do siebie ,,towarzyszu komisarzu?” Nie walczyli oni pod znakiem
          Orła Białego i biało czerwonej flagi! Byli to zawodowi rewolucjoniści, ideowi
          komuniści, którzy niewiele już mieli wspólnego z Polską. Idąc więc za słowami
          lewicowego publicysty Jerzego Borejszy, który powiedział iż ochotników z innych
          krajów walczących po stronie Hitlera w wojnie z ZSRR przyjęło się uważać za
          zdrajców można powiedzieć tylko jedno: polscy komuniści walczący po stronie
          republiki pod sztandarami Związku Radzieckiego w imię krzewienia ideologii
          komunistycznej byli tylko i wyłącznie zdrajcami!

          --
          Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
          • Gość: ecik Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 23:17
            Typowy wykład homovaticanus jego świątobliwość Lechowski51. Mający się do faktow
            jak ... Jak tak mówisz o demokracji to jej nie rozumiesz. Rząd republikański
            powstał w wyniku demokratycznych wyborów. Ale co tam dla ciebie - przecież w
            wyniku tego znaleźli się u władzy "czerwoni". To co to za demokracja jak rządzą
            wybrani "czerwoni"? Homovaticanus wie, że muszą rządzić "czarni" jadący na
            "koniku religia". Ten konik w historii świata przyniósł tylko krew i
            nieszczęścia oraz cofanie się w rozwoju. Tylko niech homovaticanus nie przytacza
            tutaj znowu przykładów o ichże uczelniach , kulturze materialnej itp. To tylko
            służyło i służy wybranym homovaticanus.
            Homovaticanus też wie o tym, że jak się opanuje struktury państwa to powstrzyma
            się jego rozwój by "braciom w słowie" żyło się jeszcze dostatniej. Ale jak
            widzisz Lechowski51 w narodzie budzi się opór i jest nadzieja , że wkrótce
            będzie jak u Fredry: "znaj proporcje mocium panie"
            • Gość: perdę_ltd Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 01:18
              stary - odpuść sobie bo Lechowski51 sprowadza cię do swojego poziomu. Ważne że
              rozpasana stonka dostaje pomału na wstrzymanie. I nadzieja w powracających z
              zachodu młodych, którymi na bogoojczyźnianych emocjach już się nie pogra. A
              fanatyk Lechowski51, świątobliwy czy nie, niech się dalej "mecy" z jemu
              podobnymi. To jednak już zanikający gatunek choć nadal szkodzący. Przeżyjemy to.
              Najnowsze przykłady w tej dziedzinie dają nadzieję nam normalnym zjadaczom
              chleba i beznadzieję dla Lechowskich i jemu podobnych. Bo ile można karmić się
              czerwonymi i nieboszczykami?
              • Gość: nikita Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.11.09, 03:00
                perde - musze wtracic swoje trzy grosze. Nie licz na powracajacych z zachodu.Wracaja glownie nieudacznicy i cwaniacy. Pomysl sam; jesli mlody zdolny czlowiek z otwarta glowa decyduje sie na emigracje to chce : uczyc sie tam gdzie jedzie, pracowac i rozwijac. Mysli o legalnym pobycie, dobrej pracy, domu itd. Jesli wiele lat ciezko pracowal i osiagnal jakis sukces to czy rzuci to wszystko i wroci do kraju wiedzac ze to jedno wielkie bagno bez przyszlosci ? Nie sadze.
                Mysle ze potrzeba zmian musi sie narodzic w kraju. W jednej z polskich komedii problem zmian i nowoczesnosci podsumwano krotko " nie ma kim robic". Tak jest i w Polsce dnia dzisiejszego.

                Z drugiej strony nie mysl ze lechowski jest odosobniony w swoich politycznych przekonaniach. On mowi jezykiem ojca tadeusza, a za nim stoi spora czesc narodu. Narod mial takie same nadzieje na dobrobyt i sprawiedliwosc kiedy Walesa skakal przez plot. Patrz co z tego zostalo poza osobistym dorobkiem elektryka ze stoczni. Nic. Nawet stocznia sie nie ostala.
                • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 10:18
                  towarzysz ecik bredzi:
                  Typowy wykład homovaticanus jego świątobliwość Lechowski51. Mający się do faktow
                  jak ... Jak tak mówisz o demokracji to jej nie rozumiesz. Rząd republikański
                  powstał w wyniku demokratycznych wyborów. Ale co tam dla ciebie - przecież w
                  wyniku tego znaleźli się u władzy "czerwoni".

                  Zakweestionuj fakty ktore podalem,bo Twoje o smierci z rak gen.Franco 0 3 mln
                  zabitych,sa tak samo prawdziwe,jak to ze komunisci w jakimkolwiek kraju na
                  swiecie rzadzili w wyniku demokratycznych wyborow.Poszerze wie wasza wiedze o
                  skutki i przyczyny hiszpanskiej rewolty.

                  Konflikt wewnętrzny z lat 1936 – 1939 miał swe podłoże znacznie głębiej niż by
                  się wydawało. W XVIII wieku, a już zwłaszcza pod sam jego koniec ten kraj
                  półwyspu iberyjskiego spada z pozycji hegemona europejskiego do drugo ba nawet
                  trzeciorzędnego miejsca na arenie międzynarodowej. Koniec osiemnastego stulecia
                  to przede wszystkim brzemienna w skutkach rewolucja francuska, która odbiła się
                  szerokim echem na świecie i brutalna laicyzacja tego społeczeństwa co uwidacznia
                  wyraźnie barbarzyńskie stłumienie powstania w Wandei. Gdy kilka lat później
                  Napoleon rozpoczyna budować swe wymarzone imperium jego armie wkraczają i
                  okupują teren Hiszpanii. Tu jednak na skutek bezczeszczenia świątyń katolickich,
                  przemocy w stosunku do mieszkańców i licznych gwałtów, a zwłaszcza na
                  zakonnicach i mniszkach naród hiszpański pokazuje swe prawdziwe oblicze stając w
                  obronie tradycyjnych wartości, zdeptanych butami żołdactwa. Jak niegdyś
                  wandeiscy chłopi ruszają teraz Hiszpanie do walki pod znakiem krzyża prowadzeni
                  i wspierani przez swych księży. Cesarz , który rzucił stary kontynent na kolana,
                  nie potrafił ujarzmić tego kraju. Dramatyczny epizod z walk w Hiszpanii opisuje
                  Stefan Żeromski w ,,Popiołach”, wraz z wewnętrznymi rozterkami uczestniczących w
                  nich Polaków, gdzie znaleźli się i musieli brać udział po stronie Francuzów. Po
                  klęsce Napoleona i ustanowienia nowego porządku na Kongresie Wiedeńskim cały
                  półwysep trafia pod wpływ liberalnych prądów przenikających właśnie z Francji.
                  XIX wiek mija pod znakiem krwawych karlistowskich powstań i kończy się w
                  1898roku przegraną wojną ze Stanami Zjednoczonymi, której wynikiem była utrata
                  kolonii, a zwłaszcza Kuby i Filipin na rzecz zwycięzcy. Przegrana ta także
                  wykazała nie tyle kiepskie dowództwo co brak reformy wojska i przede wszystkim
                  funduszy.

                  Francisco Behemonde Franco jak i jego rówieśnicy dorastali w goryczy tej
                  porażki, która wbrew pozorom miała na nich spory wpływ. Gwałtowny przyrost
                  demograficzny na początku XX wieku zaostrzył jedynie konflikty. Proces
                  modernizacji kraju był zbyt powolny, a uprzemysłowienie nierównomierne: fabryki
                  budowano w Katalonii, kopalnie w kraju Basków, reszta zaś pozostawała nadal
                  rolnicza. Choć nie wzięła Hiszpania czynnego udziału w wielkiej wojnie lat 1914
                  – 1918 to nie poprawiło to ciężkiej sytuacji wewnętrznej. Hiszpania toczy w tym
                  okresie własną wojnę, w Afryce o utrzymanie swych wpływów oraz Maroka trwającą
                  do 1926 roku, dzięki to któremu konfliktowi Franco awansuje i staje się
                  najmłodszym generałem brygady.

                  W 1923 roku generał Miguel Primo de Rivera przeprowadził zamach stanu i
                  zakończył swe bezkrwawe rządy w roku 1930 zrzekając się władzy dobrowolnie. W
                  wyborach 1931 roku wygrali liberałowie oraz socjaliści dominując Hiszpańskie
                  Kortezy. Gdy król abdykował i wyemigrował natychmiast proklamowano republikę.
                  Uchwalono nową konstytucję, wprowadzono reformę rolną, nadano autonomię Baskom i
                  Katalończykom.
                  Po raz pierwszy wprowadzono rozwody. Wraz z postępowaniami polityków rozpoczęła
                  się zajadła nagonka prasowa posądzająca Kościół o zepsucie, atakująca za
                  zamożność, obojętność w stosunku do biednych oraz feudalizm. Rozsiewano plotki
                  jakoby to jezuici zatruwali studnie, mnisi porywali i mordowali dzieci, a
                  zakonnice oddawały się wszelkim perwersjom. Obwołano Kościół sojusznikiem
                  kapitalistycznej plutokracji. Zapominając wyraźnie o jego wprost przeciwnej roli.

                  Przez wieki Kościół pełnił funkcję największej instytucji charytatywnej niosącej
                  pomoc biednym i bezrobotnym. Swe ziemie utracił w konfiskatach państwowych
                  jeszcze w 1837 roku! Wielu księży żyło na poziomie swych parafian dzieląc ich
                  ubogi los. Episkopat natomiast wypowiadał się w licznych pismach i orędziach
                  pejoratywnie o kapitalizmie. Potrzebny jednak był jakiś temat zastępczy, aby
                  odwrócić uwagę od pogarszającej się sytuacji kraju. Fala skrzętnie podsycanych
                  nastrojów antyklerykalnych przetoczyła się przez kraj, a w Madrycie wybuchły
                  zamieszki wywołane przez lewicowych radykałów. Ogółem w całej Hiszpanii spłonęła
                  ponad setka kościołów, a na księży dokonywano licznych napaści. Rząd wstrzymał
                  się od interwencji. Czerwoni z radością zaś zacierali ręce widząc dobre podłoże
                  ku wybuchu rewolucji mającej przynieść wolność ,,uciskanym” i śmierć
                  ,,uciskającym”. Liberalny premier Azana wypowiedział się publicznie, iż
                  wszystkie kościoły Hiszpanii nie są warte życia ani jednego republikanina, a
                  następnie na wiadomość o niskim wskaźniku uczęszczania na mszę świętą cieszył
                  się, że Hiszpania przestała być katolicka!

                  --
                  Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                  • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 10:19
                    cd
                    Azana zlikwidował równocześnie Główną Akademię Wojskową, której wykładowcą i
                    dyrektorem był Franco. Równocześnie wdrożono w życie szereg reform względem
                    armii. Najbardziej znamienną była redukcja etatów o 40%. Znamienną i zarazem
                    brzemienną w skutki, gdyż od tej pory wrogość armii, a zwłaszcza korpusu
                    oficerskiego względem republikańskiego rządu wzrasta.

                    Jednak rząd upada w 1933 roku i powołano nowy- centro prawicowy. Przez kraj
                    przetacza się fala strajków inspirowana przez lewicowych agitatorów, a w 1934
                    roku w górniczym okręgu Asturias wybucha lewacka rewolta. Mimo dobrego
                    przygotowania i pierwszego powiewu rewolucyjnego terroru, który przejawił się
                    mordowaniem przedstawicieli administracji państwowej i katolickich elit została
                    krwawo stłumiona przez wojsko.
                    Rząd kompromituje się udziałem kilku ministrów w aferach finansowych i dochodzi
                    do nowych wyborów. Powstają trzy bloki: Front Narodowy zrzeszający
                    chrześcijańskich demokratów, konserwatystów, monarchistów i narodowych radykałów
                    ( hiszpańską falangę ). W bloku Centrum znajdują się niektórzy liberałowie,
                    nacjonaliści baskijscy i katalońscy oraz postępowi katolicy. Natomiast wszyscy
                    marzący o płomieniu rewolucji na bolszewicką modłę: socjaliści,
                    socjal-liberałowie, komuniści i anarchiści powołali Front Ludowy. Przewagę w
                    nowym rządzie zdobyła centro-prawica lecz, gdy w jej łonie trwały spory i wciąż
                    nie potrafiła się zjednoczyć sytuację wykorzystało lewactwo. Rewolucjoniści
                    natychmiast rozpoczęli uwalnianie z więzień swych towarzyszy, a przez kraj znów
                    przetoczyła się fala strajków podpaleń kościołów, mordów na księżach,
                    zakonnicach i laickich działaczkach katolickich. Na ulicy królowała zaciśnięta
                    pięść - pozdrowienie rewolucjonistów. W licznych walkach ulicznych starli się
                    przedstawiciele Falangi w błękitnych koszulach preferujących rzymskie
                    pozdrowienie wyciągniętego przed siebie ramienia z otwartą dłonią z
                    socjalistami, komunistami i anarchistami. Przemówiły rewolwery! Przeprowadzano
                    liczne zamachy bombowe. Według źródeł oficjalnych spalono 170 kościołów, zabito
                    330 osób, a raniono półtora tysiąca. Przeprowadzono 213 nieudanych zamachów na
                    rozmaite osoby i wybuchło 113 lokalnych strajków generalnych.

                    Eskalacja przemocy osiągnęła szczyt. Czekano tylko na przysłowiową iskrę.
                    Sytuację dopełnił mord na znanym przywódcy opozycji parlamentarnej Jose Calvo
                    Sotelo, którego uprowadziła z domu grupa policjantów republikańskich o
                    komunistycznych przekonaniach. Mord na Calvo Sotelo odegrał taką samą rolę w
                    histori Hiszpanii co zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda w historii starego
                    kontynentu… Doprowadził do wybuchu wojny.
                    Policja w tym gorącym okresie nie występowała przeciw rewolucjonistom, za to
                    więzienia wypełniły się ludźmi spod znaku strzały w jarzmie – członkami Falangi.
                    Zwłaszcza większość z jej przywódców znalazła się w więzieniu do pamiętnego lata
                    1936 roku. Policjanci zgarniali z ulic falangistów zapominając o zagrożeniu ze
                    strony pozostałych ugrupowań rewolucjonistów, którzy planowali zbrojne przejęcie
                    władzy.

                    Jedna z socjalistycznych posłanek powiedziała w Kortezach: ,,Chcemy rewolucji,
                    ale rosyjska rewolucja nie może służyć nam za model dlatego, że u nas musi
                    wybuchnąć ogromnym płomieniem pożar rewolucji, który dostrzegą na całym świecie
                    i kraj muszą zalać fale krwi, która czerwienią zabarwi morze!”. W przemówieniach
                    o podobnej treści dzielnie przyszli w sukurs anarchiści.

                    Jeszcze w marcu odbyło się tajne zebranie trzech generałów: Moli, Sanjuro i
                    Franco, gdzie ustala się podjęcie jak najbardziej radykalnych działań w chwili
                    ,,absolutnej konieczności”, aby uniknąć ruiny i ,,rozczłonkowania Ojczyzny".
                    Moment ten nastał w dniu zabicia Calvo Sotelo. Junta wojskowa dla dobra ojczyzny
                    postanowiła przejąć władzę w swoje ręce. Najpierw jednak Franco napisał ostry
                    list do rządu o nadchodzącej groźbie zamachu ze strony Sił Zbrojnych w sytuacji,
                    gdy w kraju zapanowała przemoc. List ten pozostał bez odpowiedzi. Zaczęło się
                    powstanie.

                    Poparli je lojaliści, karliści, narodowi radykałowie oraz część umiarkowanych
                    liberałów. Lojaliści byli zwolennikami monarchii konstytucyjnej, chcieli powrotu
                    króla Alfonsa XII, a ich najbardziej znanym przywódcą był właśnie Calvo Satelo.
                    Z kolei karliści to zwolennicy dziewiętnastowiecznego pretendenta do tronu Don
                    Carlosa, którzy chcieli przywrócenia jego potomka. Byli najbardziej
                    prokatolickimi zwolennikami zamachu stanu. Ich program to ,,Bóg, Ojczyzna,
                    przywileje lokalne, król”, a charakterystycznym znakiem był czerwony beret i
                    ryngraf z gorejącym sercem Chrystusa. Dali armii powstańczej przeszło 70 tysięcy
                    ochotników. Częste były przypadki, iż ramię w ramię służyli ojciec, syn i wnuk.
                    Całe rodziny szły na wojnę walcząc w myśl słów: ,,jeden czerwony mniej, to rok
                    mniej w czyśćcu” i śpiewając:

                    ,,…Walczmy wszystkie hufce
                    Wszystkie hufce zjednoczone
                    Aby bronić Chorągwi
                    Świętej Tradycji”
                    --
                    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                    • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 10:23
                      zakonczenie;
                      Natomiast Falanga Espanola utworzona została w 1934 roku poprzez połączenie z
                      innymi organizacjami narodowo radykalnymi czego dokonał Jose Antonio Promo de
                      Rivera. Aresztowany w 1936 został rozstrzelany przez rewolucjonistów w chwili
                      wybuchu wojny. Powstała na fali fascynacji faszyzmem Mussoliniego i narodowego
                      socjalizmu Hitlera, który przetoczył się przez Europę i resztę świata powołując
                      do istnienia nowe twory często efemeryczne.

                      Brytyjska Unia Faszystów, Legion Michała Archanioła w Rumunii, Srebrne Koszule w
                      USA, Pomarańczowe Koszule w Afryce południowej, Nowa Straż Nowej Południowej
                      Walii, Szare Koszule w Islandii czy Strzałokrzyżowcy na Węgrzech to tylko
                      niektóre z wielu szukających recepty na uzdrowienie i poprawę sytuacji w swoich
                      krajach wzorując się na Włochach, a później w miarę rozwoju na modelu narodowo
                      socjalistycznych Niemiec. Falangiści odrzucili jednak antychrześcijaństwo
                      uznając katolicyzm za cechę narodową Hiszpanów.

                      Armia w znacznej mierze poparła przewrót Franco. Na osiem dywizji pięć i pół
                      opowiedziało się przeciw rządowi, podobnie straż celna i żandarmeria rezerwy,
                      dochodziły do tego jeszcze oddziały umieszczone na Balearach, Wyspach
                      Kanaryjskich i na terytorium Marokańskim.
                      Flota i policja wraz z żandarmerią pozostały przy republikanach.
                      Pozostałe grupy popierające obecny rząd to skrajni liberałowie, anarchiści,
                      socjaliści, komuniści
                      stalinowscy itd. Różnice wśród tych lewackich grup dotyczyły jedynie obranej
                      przez nie taktyki. Cel miały za to wspólny: obalenie Starego Ładu tylko i
                      wyłącznie drogą krwawej rewolucji. Skąpanie we krwi ,,klasy wyzyskującej” całego
                      kraju! Pomimo więc różnych programów i nazw lewicującym ugrupowaniom, pomimo ich
                      różnorodności, pomimo państw, które popierały każdą ze stron konfliktu w
                      zależności od wytycznej ich polityki zagranicznej, wypada powtórzyć jeszcze raz,
                      że przyświecał im jeden cel, a mianowicie obalenie starego porządku rzeczy, aby
                      w ogniu rewolucji zrodził się, "nowy świat”. To dlatego konflikt ten trzeba
                      przede wszystkim rozpatrywać, jak wspomniałem już powyżej na płaszczyźnie walki
                      rewolucjonistów z kontrrewolucjonistami. To samo niemal można powiedzieć o
                      grupach tak różnych, które wyruszyły przeciw czerwonym. Przecież animozje
                      pomiędzy karlistami, którzy potępiali faszyzm i przeszczepienie na grunt
                      ojczysty pewnych jego elementów, a falangistami były ogromne. Nasuwa się więc
                      pytanie co ich zjednoczyło? Otóż była to wspólna idea walki z komunizmem i
                      obroną podstawowych wartości, a zwłaszcza wiary.

                      Doszło do podziału kraju na strefę powstańczą potocznie zwaną narodową i
                      republikańską – mniejszą lecz bardziej uprzemysłowioną. Sztab główny postawił
                      sobie następujące cele: zajęcie Madrytu co jednak się nie powiodło, zdobycie
                      trzech odizolowanych na północy prowincji oraz Asturię, rozcięcie terenów
                      republikańskich poprzez kierowanie się ku Walencji i wreszcie zajęcie Katalonii,
                      która łączyła strefę republikańską z Francją. Tamtędy to napływały olbrzymie
                      ilości materiałów z ZSRR, a także siły żywej rekrutującej się spośród
                      ,,natchnionych” słowami Marksa komunistów.
                      Walka była ciężka i zażarta. Bezpardonowa. Gdy brakło amunicji walczono wręcz.
                      Wyróżniły się tutaj zwłaszcza zaprawione w licznych walkach w Afryce oddziały
                      oraz słynący ze swej brutalności ochotnicy marokańscy walczący po stronie
                      powstańców.

                      Na uwagę zasługuje fakt, iż po stronie republiki opowiedzieli się baskijscy i
                      niektórzy katalońscy nacjonaliści odrzucając tradycyjny nasycony katolicyzmem
                      karlizm. Należy tu doszukiwać się przyczyny ostrej polityki Franco po
                      zakończeniu wojny względem Basków.
                      Jednakże niezdyscyplinowane oddziały republikańskie wkrótce przeobrażono w bitne
                      jednostki. Szeregi zasilił strumień ochotników ze wszystkich krajów. Walczyli po
                      stronie republikańskiej George Orwell czy Aldous Huxley. Hemingway pisywał
                      liczne reportaże, które stały się pożywką liberalnej rzeszy czytelników. W parze
                      z walką zbrojną, w której szala zwycięstwa przechylała się za cenę znacznych
                      ofiar na stronę frankistów trwała walka medialna. Artykuły i reportaże
                      lewicowych korespondentów, często nawet uczestników, zapełniały szpalty
                      prokomunistycznych gazet starając się urobić światową opinię publiczną w tylko
                      jednym przekonaniu. Że słuszność stoi po stronie rządu republiki!

                      Wsparcia powstańcom udzielił rząd Włoski wysyłając 60 tysięcy żołnierzy i
                      Niemiecki kierując tam eksperymentalny oddział myśliwców i bombowców znany pod
                      nazwą Legionu Condor ogółem jakieś 7000 ludzi świetnie przygotowanych pod
                      względem technicznym i wojskowym:

                      ,,…naszymi wrogami są czerwoni
                      co bolszewizują świat”

                      Uczestnictwo żołnierzy włoskich i niemieckich było elementem gry politycznej.
                      Nie zmienia to jednak faktu, iż byli to z całą pewnością w większości ideowi
                      antykomuniści. Ale w wielkiej krucjacie wzięli też udział inni: 20 tysięcy
                      Portugalczyków w szeregach Legion de Viriato, obawiających się eksportu
                      rewolucji do ich kraju i zainspirowanych obroną chrześcijaństwa, 200 Francuzów z
                      chorągwi Joanny d’Arc, 600 Irlandczyków z oddziałów Niebieskich Koszul, w ramach
                      karlistowskich requetes walczyła kompania Białych Rosjan zażartych
                      antykomunistów, walecznością wyróżnili się Brytyjczycy, było wielu narodowców i
                      narodowych radykałów z Europy Wschodniej jak ochotnicy z Legionu Michała
                      Archanioła. Wielu z tych ludzi walczących w obronie tradycji chrześcijańskiej i
                      dopatrujących się największego zagrożenia ze strony komunistów na zawsze
                      pozostało już w hiszpańskiej ziemi. Jednak ochotnicy ściągający do Brygad
                      Międzynarodowych byli liczniejsi. Albowiem ich rekrutację i zaciąg finansował
                      Związek radziecki i liberalne organizacje zachodnie manipulowane, bądź jawnie
                      sprzyjające czerwonym.

                      --
                      Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                      • Gość: ecik Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 13:21
                        Biedaku. Kopiując wieści ze stron faszystowskiej Młodzieży Wszechpolskiej
                        (www.mwlubelskie.pl/index.php?function=show_all&no=262) chcesz mnie
                        przekonać do tego co tam jest zawarte? A od kiedy kat przyzna rację ofierze? Nie
                        masz argumentów natury merytorycznej i posługujesz się papką propagandową dla
                        ciemnogrodu. Stara socjotechnika. Większośc się już na to nie łapie i wie, że
                        rządy czarnych to zamordyzm, inkwizycja i niewolnictwo. Czasy powoływania się na
                        czerwonych i nieboszczyków mijają. Pomału ale mijają. I to budzi Twoją
                        wściekłość. Masz w dupie naród, państwowość i demokrację. Dla ciebie ważniejsze
                        jest bycie homovaticanus bo to oznacza wyborne życie bez żadnej
                        odpowiedzialności. I nawet perspektywa piekła Cię nie rusza. Bo piekło jest dla
                        ciemnych, głupich i naiwnych mości Lechowski51.
                        PS. sięgnij wreszcie waszmość do źródeł historycznych i zacznij swoją edukację
                        jak jesteś jeszcze do tego zdolny po dotychczasowej indokrynacji.
                          • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 18:13
                            Czekam wielonikowcu na dyskusje o faktach.Czekam klamco az udowodnisz ze w tej
                            wojnie domowej zginello z rak gen.Franco 3 mln ludzi.Tym razem wiec klamczuszku
                            poszerze Twoja wiedze z Twojego ulubionegi portalu..


                            POCZĄTKI

                            Franco urodził się w 1892 r. w El Ferrol, w wielodzietnej rodzinie o wojskowych
                            tradycjach. Spośród rówieśników wyróżniał się dyscypliną, opanowaniem i
                            sumiennością, co budziło uznanie niektórych, a innych odstręczało. Cechowała go
                            też głęboka wiara, w której miał wytrwać do końca życia1. Od wczesnej młodości
                            chciał wzorem ojca służyć w marynarce, lecz ostatecznie ukończył Akademię
                            Wojskową w Toledo ze stopniem podporucznika piechoty. Doświadczenie bojowe
                            zdobywał w latach 1912-1926, walcząc z arabskimi powstańcami w Maroku. Za ordery
                            i awanse płacił ranami, w tym jedną na tyle ciężką, że, przyjąwszy Komunie
                            świętą, gotował się na śmierć2. Za bohaterstwo odebrał nagrodę z rąk króla
                            Alfonsa XIII: podniesiony do rangi generała brygady, został w 1926 r.
                            najmłodszym generałem w Europie3.


                            NADCIĄGAJĄCA BURZA

                            W 1930 r. zmarł gen. Miguel Primo de Rivera, sprawujący jako premier Hiszpanii
                            władze dyktatorską. Po zniknięciu rządów silnej ręki w kraju zapanował chaos. W
                            grudniu 1930 r. w Jaca nastąpił nieudany pucz lewicowych oficerów, którzy wydali
                            odezwę: "Każdy, kto przeciwstawia się słowem lub pisemnie, będzie konspirować
                            lub użyje broni przeciw rodzącej się republice, zostanie rozstrzelany bez
                            rozprawy sądowej"4. W 1931 r. w atmosferze rosnącego niepokoju z Hiszpanii
                            wyjechał król. Tę okazję wykorzystała lewica, tworząc, niezgodnie z konstytucją,
                            "rząd tymczasowy" i proklamując republikę. W całym państwie powstawały radykalne
                            ugrupowania polityczne i niestety nie próżnowały.
                            W maju anarchiści spalili ponad sto kościołów i napadali na duchownych. Nowy
                            rząd zwlekał z użyciem sił porządkowych, gdyż - jak oznajmił minister Azana -
                            "Wszystkie klasztory madryckie nie są warte życia jednego republikanina". W
                            lipcu wojsko musiało tłumić kolejną anarchistyczną rebelię w Sewilli5.
                            Przeprowadzone pospiesznie wybory wygrali antyklerykałowie, którzy przystąpili
                            do usuwania z państwa religii. Zalegalizowano rozwody, zamknięto cześć
                            klasztorów, wyrzucono duchownych ze szkół, a w 1932 r. wypędzono z Hiszpanii
                            jezuitów i skonfiskowano ich majątek. "Hiszpania przestała być krajem
                            katolickim" - cieszył się Azana6.
                            Franco pozostał na uboczu wydarzeń, oddany wyłącznie wojskowości i daleki od
                            polityki, choć na nowe porządki patrzył z wyraźną niechęcią. Tymczasem szalejący
                            ekstremizm pogrążył kraj w anarchii i obnażał nieudolność republikańskiej ekipy.
                            Na początku 1933 r. siły zbrojne na rozkaz rozzłoszczonego rządu wymordowały
                            ponad 20 anarchistów7. Pod koniec roku odbyły się następne wybory -
                            skompromitowanych radykałów zastąpiła centroprawica. Próbowała przywrócić ład
                            publiczny, ale sytuacja dawno wymknęła się spod kontroli. W 1934 r. przez
                            Hiszpanię przeszła fala rozruchów.
                            Najgwałtowniejsze miały miejsce w Asturii, gdzie rewolucjoniści zabili ponad 50
                            żołnierzy, zrabowali 14 mln peset z państwowego banku i wysadzili w powietrze
                            zabytkową kaplicę Najświętszego Sakramentu katedry w Oviedo. Zamordowali też 33
                            duchownych - niektórych z nich beatyfikował wiele lat później Jan Paweł II.
                            Akcją tłumienia rewolty faktycznie kierował wojskowy doradca ministra wojny -
                            gen. Franco. Oskarża się go o nadmierną brutalność, ale naprawdę po opanowaniu
                            Asturii wydano na rebeliantów 23 wyroki śmierci, z czego wykonano dwa. Natomiast
                            oni sami pozbawili życia ponad 80 osób8. Mimo udanych działań generała ciągle
                            dochodziło do zamieszek, walk ulicznych i innych aktów przemocy.
                            Sam Franco zyskał wtedy przydomek "Caudillo". W średniowieczu nosili go
                            hiszpańscy bohaterowie narodowi, np. El Cid. Słowo to oznacza wodza, który
                            przejmuje władzę w czasach chaosu lub wojny, by przywrócić porządek9.


                            W OBRONIE PRAWORZĄDNEGO PAŃSTWA

                            W lutym 1936 r. przeprowadzono kolejne wybory - bez wątpienia sfałszowane: z ok.
                            9,4 mln oddanych głosów prawie 4,6 mln padło na prawice, 340 tys. na partie
                            centrowe, a 4,4 mln na Front Ludowy - lewicową koalicję zdominowaną przez
                            komunistów i anarchistów. Wbrew tym wynikom Front Ludowy zajął 227 miejsc w
                            parlamencie, zaś inne ugrupowania tylko 88. Sfałszowane wybory utwierdziły
                            ekstremistów w poczuciu bezkarności. W następnych miesiącach popełnili 200-300
                            morderstw. Znów płonęły świątynie i prześladowano kapłanów. Plądrowano sklepy,
                            wysadzono w powietrze fabryki, dokonywano samosądów na urzędnikach. Zrewoltowany
                            motłoch siłą zajmował majątki ziemskie i rabował zamożniejszych10. Front Ludowy
                            przyzwalał na to bezprawie. Wobec milczenia rządu część generałów, w tym Franco,
                            nawiązała kontakty z prawicowymi politykami, przygotowując w tajemnicy plan
                            odsunięcia Frontu Ludowego od władzy i przywrócenia rządów prawa. 13 lipca 1936
                            r. opłaceni przez rząd funkcjonariusze MSW zamordowali parlamentarnego lidera
                            prawicy Jose Calvo Sotelo11. Iskra padła na hiszpańską beczkę prochu. 17 lipca
                            Franco dał sygnał do powstania. Odpowiedziała na niego większa cześć armii oraz
                            Hiszpanie o różnych poglądach: republikanie i monarchiści, liberałowie i
                            tradycjonaliści, nacjonaliści i chadecy. Mieli jeden wspólny cel: przywrócić
                            porządek i szacunek dla prawa.


                            Po stronie Frontu Ludowego opowiedzieli się socjaliści, anarchiści,
                            antyklerykalni republikanie, a także różne frakcje komunistów (na czele
                            republikańskiego rządu wkrótce stanął Francisco Largo Caballero zwany
                            "hiszpańskim Leninem") i ci ostatni skandowali na ulicach: "Comunismo - si!
                            Patria - no!" (Komunizm-tak! Ojczyzna-nie!). republika rozpoczęła współpracę z
                            ZSRR. W październiku przypłynęły do Barcelony statki "Dymitrow", "Bolszewik" i
                            "Newa", wioząc broń, instruktorów wojskowych (m.in. przyszłych marszałków ZSRR
                            Malinowskiego i Woronowa) oraz komisarzy politycznych z NKWD ( m.in. Polaka -
                            Artura Staszewskiego). Z inicjatywy Stalina trafiły do Hiszpanii słynne brygady
                            Międzynarodowe, organizowane przez szefa Francuskiej Partii Komunistycznej
                            M.Thoreza i późniejszego dyktatora czerwonej Jugosławii Josipa Broz-Tito.
                            Legendę Brygad stworzył udział znanych pisarzy (np. Hemingway'a, Orwella), ale
                            służyli w nich też P.Tagliatti (powojenny szef włoskich komunistów), W. Aunisio
                            (zabójca Mussoliniego), E.Gero (przywódca stalinowskich Węgier), L.Rajk (szef
                            MSW stalinowskich Węgier).
                            Istniała i polska XIII Brygada, której członkowie znaleźli się po wojnie we
                            władzach PRL. Należeli do niej: Bolesław Mołojec (współzałożyciel PPR), Stefan
                            Kilianowicz (wiceminister bezpieczeństwa w PRL), Wacław Komar (dowódca wywiadu
                            wojskowego PRL) Henryk Toruńczyk (szef ochrony Bieruta) i Eugeniusz Szyr
                            (wicepremier PRL, członek KC PZPR), całością zaś kierował przyszły kat żołnierzy
                            AK i NSZ, Karol Świerczewski, który zwykł był stawiać pod ścianą jeńców,
                            dezerterów i własnych podkomendnych. W szeregach Brygad walczyły rywalizujące
                            frakcje. Staliniści, trockiści i anarchiści napadali na siebie nawzajem, więc
                            ich dowództwo próbowało wymusić dyscyplinę, wykonując "dla przykładu" 4-5
                            egzekucji swoich ludzi dziennie12.
                            O Brygadach Międzynarodowych słyszał każdy, lecz nie mówi się właściwie o
                            międzynarodowych wsparciu dla gen. Franco. Wyjątek stanowi pomoc Włoch i Niemiec
                            (rzekomy dowód na "faszyzm" Caudillo), które w zamian za koncesje gospodarcze
                            wystawiły regularne jednostki wojskowe. Prawdziwi ochotnicy do walki z
                            komunizmem napływali natomiast z Portugalii, Rumunii (Legion Michała Archanioła)
                            i Irlandii (tzw. "błękitne koszule" gen. O'Duffy'ego). Środki finansowe i sprzęt
                            napływały z USA, krajów Europy Zachodniej oraz iberojęzycznych państw całego
                            świata13. Generała poparł również Papież Pius XI i episkopat Hiszpanii14. Obok
                            armii w bezpośredniej walce wsławiły się zwłaszcza dwie formacje:
                            nacjonalistyczna Falanga Hiszpańska i karliści (tradycyjni katoliccy
                            monarchiści), a raczej ich oddziały bojowe, tzw. requetes (super"). Ci ost
                            • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 18:17
                              cd.
                              Ci ostatni nosili na mundurach wizerunki Najświętszego Serca Chrystusa i ruszali
                              do boju ze śpiewem "Porel Dios, la Patria y el Rey (Za Boga, Ojczyznę i Króla)15.



                              ZBRODNIE CZERWONYCH

                              Hiszpańska wojna domowa (1936-1939) przeszła do historii jako szczególnie
                              okrutna. W jej trakcie pewne nadużycia popełniały obie strony, lecz winy
                              podwładnych Franco są wyolbrzymiane (np. słynne bombardowanie Guerniki przez
                              Niemców pochłonęło - według mieszkańców miasta, jego naocznych świadków - od 75
                              do 200 ofiar, nie zaś 1600, jak podała propaganda republiki16), podczas gdy
                              przemilcza się zbrodnie strony republikańskiej, choć kosztowały one życie ok.
                              100.000 Hiszpanów. Większość tych mordów popełniła czerwona milicja
                              zorganizowana pod okiem sowieckich doradców, a nawet opatrzona rosyjską nazwą
                              Czeka. Stosowała najczęściej tzw. paseitos (spacerki): ofiarę wyciągano z domu
                              tłumacząc, że zostanie przesłuchana podczas spaceru, po czym wywożono ją za
                              miasto i strzelano w tył głowy.
                              Na wieść o wybuchu powstania w hiszpańskiej marynarce, od dłuższego czasu
                              infiltrowanej przez czerwonych, dokonano rzezi oficerów: ginęli w masowych
                              egzekucjach, po czym zwłoki wyrzucano za burtę lub topiono ich w morzu z
                              kamieniem u szyi. W latach 1936-1937 w samym Madrycie lewicowcy wymordowali
                              36.000 ludzi, w tym także swoich jak np. gen. Lopeza Ochoę, republikanina i
                              masona, którego głowę obnoszono po ulicach na pice. Wielokrotnie dochodziło do
                              masakr w więzieniach, m.in. w Guadalajarze, gdzie po rzezi więźniów podwórze
                              przesiąkło krwią na głębokość ponad metra. Zbrodnie popełniano do samego końca
                              wojny. 7 lutego 1939 r. czerwoni zamordowali ponad 500 osób w Sanktuarium Naszej
                              Pani z Collel, a w Port de Molins uśmiercili i spalili ciała 42 jeńców, w tym
                              biskupa miasta Teruel i jego wikariusza, beatyfikowanych przez polskiego papieża
                              1994 r. (w 2001 r. Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi 223 inne ofiary terroru
                              czerwonych - jako męczenników za wiarę). Ta zaciekłość nie ocaliła republiki -
                              rząd Frontu Ludowego przegrał i uciekł z kraju, wywożąc ze sobą kosztowności
                              "skonfiskowane rodzinom rebelianckim" warte ok. 50 mln dolarów.
                              Po wojnie gen. Franco powołał komisję wybitnych prawników do zbadania legalności
                              republiki. Badania komisji dały negatywny rezultat: republikański rząd wyłoniono
                              wbrew przepisom konstytucji, wybory z 1936 r. sfałszowano, a w okresie republiki
                              służb państwowych używano do działań przestępczych, w tym zleconych morderstw18.
                              Caudillo, który od 1 października 1936 r. stał na czele armii i powstańczego
                              rządu, został oficjalnie szefem państwa. Dziękując za zwycięstwo nad czerwonymi,
                              uroczyście złożył swą generalską szpadę jako wotum w kościele św. Barbary, po
                              czym modlił się słowami: "Panie Boże Wszechmocny, wesprzyj mnie swą pomocą, abym
                              poprowadził mój lud ku pełnej wolności Imperium, ku chwale Twojej i Twojego
                              Kościoła". Następnie otrzymał błogosławieństwo od Prymasa Hiszpanii:
                              Niech(...)Ten, od którego pochodzi Prawo i Władza, od którego zależą wszystkie
                              sprawy, błogosławi ci (...) wciąż Cię chroni, tak jak i lud, którego rządy ci
                              powierzył". Jak widać, nowy przywódca postanowił przywrócić państwu katolicki
                              charakter. Zniósł antyklerykalne ustawy republiki. Przywrócił duchownym prawo
                              nauczania w szkołach, prawnie ustanowił św. Jakuba Apostoła patronem Hiszpanii,
                              zaś święta Bożego Ciała i Niepokalanego Poczęcia NMP uczynił świętami
                              państwowymi. Hiszpania została wreszcie uroczyście oddana w opiekę Maryi
                              Dziewicy i św. Jakubowi19. A opieka Opatrzności wciąż była jej potrzebna. Skoro
                              tylko ucichła jedna dziejowa burza, rozpętała się druga. Tym razem nad całą Europą.

                              Pomoc zbrojna udzielona Franco przez III Rzeszę i sprzymierzone z nią Włochy
                              prowokuje do oskarżania go o faszyzm. Przyjęcie doraźnego wsparcia militarnego
                              (udzielonego zresztą w zamian za konkretne korzyści finansowe) nie oznacza
                              jednak, że Caudillo darzył nazizm i faszyzm sympatią. Poza tym przysłane
                              jednostki okazały się kłopotliwym sojusznikiem: Włosi walczyli kiepsko, czasem
                              zaś dokonywali aktów bezmyślnej przemocy, jak np. nieuzgodnione z nikim krwawe
                              bombardowanie Barcelony w 1938 r., które wywołało oburzenie Franco i jego
                              interwencję u Mussoliniego20.
                              Co więcej, Fuhrer pożałował później poparcia hiszpańskiego generała, gdy
                              przekonał się, że ten nie będzie ulegał ani jego ideologii, ani żądaniom
                              politycznym. "W Hiszpanii postawiliśmy na niewłaściwego konia. Byłoby dla nas
                              lepiej udzielić poparcia republikanom. Oni reprezentują lud. Zawsze moglibyśmy
                              później uczynić z tych socjalistów dobrych narodowych socjalistów. Ludzie
                              skupieni wokół Franco to wszystko reakcyjny kler, arystokraci i bogacze - nie
                              mają oni nic wspólnego z nami, nazistami" - mówił Hitler w kwietniu 1938 r.21.
                              "Franco to fanatyczny dewot." - wtórował mu Goebbels22.
                              Fuhrer kazał też szefowi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy sprawdzić czy
                              Caudillo nie ma żydowskich korzeni, ale śledztwo ich nie wykazało23. Sam generał
                              wiedział, że nazistowskie pogaństwo i rasizm są nie do przyjęcia dla
                              katolickiego państwa (jego wysłannik publicznie pokłócił się o to z głównym
                              ideologiem nazizmu A. Rosenbergiem w Berlinie w 1940 r.)24, a przy tym
                              niepokoiła go niemiecka zachłanność terytorialna25.
                              Inny zarzut podnoszony przeciw Franco to podpisanie umowy o przyjaźni z Niemcami
                              w 1939 r. Nie miało to jednak żadnych praktycznych konsekwencji. Przez całą II
                              wojnę światową Hiszpania pozostała neutralna - utrzymywała stosunki z Niemcami i
                              Włochami, ale także z USA, Wielką Brytanią, rządem polskim w Londynie czy
                              Komitetem Wolnej Francji gen. de Gaulle'a. Franco nie przyłączył się do Hitlera
                              nawet gdy ten za odmowę groził Hiszpanii inwazją26. Osobiście Caudillo i Fuhrer
                              spotkali się tylko raz, w Hendaye w 1940 r. Franco celowo przybył spóźniony i
                              odnosił się do rozmówcy chłodno27. "Wolałbym sobie wyrwać trzy albo cztery zęby
                              niż odbyć w przyszłości jeszcze jedno takie spotkanie" - stwierdził potem
                              Hitler28. Co prawda, Franco wysłał na front radziecki tzw. Błękitną Dywizję
                              złożoną z ochotników do walki z komunizmem. Inaczej niż pozostałe jednostki
                              ochotnicze na froncie wschodnim, nie weszła ona do Waffen SS, nie użyto jej
                              również przeciw armiom państw innych niż ZSRR. Od Niemców odróżniała się
                              życzliwym stosunkiem do ludności cywilnej i humanitarnym traktowaniem jeńców29.
                              Po wojnie Caudillo przekazał aliantom nazistowskich kolaborantów - P. Lavala, A.
                              Bonnarda i L. Degrelle'a - którzy próbowali się ukryć w Hiszpanii30. Wielka
                              Brytania przypominała wtedy na forum ONZ, że w 1942 r. Franco wsparł po cichu
                              alianckie lądowanie w Afryce Północnej31.

                              "FASZYSTA", CO ŻYDÓW RATOWAŁ

                              Mimo nacisków Hitlera Franco odmówił wprowadzenia w swym kraju ustaw przeciw
                              Żydom32. Przeciwnie, realizował dekret rządowy z 1924 r. o nadaniu Żydom
                              sefardyjskim z całej Europy obywatelstwa hiszpańskiego, co podczas wojny
                              umożliwiło im bezpieczny wyjazd do Hiszpanii z krajów okupowanych przez III
                              Rzeszę. W latach 1939-1941 Hiszpania dała schronienie ok. 350 tys. Żydów, którzy
                              doczekali tam końca wojny lub wyjechali stamtąd do Wielkiej Brytanii lub USA. W
                              1943 r. Caudillo utworzył w Lizbonie tajne przedstawicielstwo do współpracy z
                              organizacjami żydowskimi, m.in. Światowym Kongresem Żydów z Nowego Jorku. W 1944
                              r. osobiście interweniował w Berlinie w sprawie ok. 400 Sefardyjczyków
                              uwięzionych w obozie koncentracyjnym w Bergen-Belsen, niewątpliwie ratując im
                              życie. W przeciwieństwie do innych państw neutralnych (Szwecja, Szwajcaria)
                              Hiszpania nie wydała Niemcom żadnego z żydowskich uchodźców. W 1944 r. Światowy
                              Kongres Żydowski złożył Caudillo oficjalnie podziękowanie. Po jego śmierci w
                              nowojorskiej synagodze odprawiono modły za jego duszę. Ambasador Izraela w
                              Madrycie Szlomo Ben-Ami powiedział w 1991 r.: "Hiszpania uratowała więcej Żydów
                              niż wszystkie kraje demokratyczne razem wzięte"33.



                              FRANCO A SPRAWA POLSKA

                              Generała Franco wiele łączyło z Polską: katolicyzm,
                              • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 18:20
                                zakonczenie;

                                FRANCO A SPRAWA POLSKA

                                Generała Franco wiele łączyło z Polską: katolicyzm, umiłowanie rycerskiej
                                tradycji i zdecydowany antykomunizm. W 1939 r. odmówił podpisania przygotowanej
                                wcześniej umowy o współpracy kulturalnej z Niemcami m.in. z powodu niemieckiej
                                napaści na Polskę34. Po wojnie nie uznał narzuconego przez Stalina rządu i do
                                1970 r. najdłużej spośród europejskich polityków - utrzymywał stosunki
                                dyplomatyczne z polskim rządem w Londynie. W 1949 r. zezwolił na utworzenie
                                polskiej sekcji hiszpańskiego radia (tzw. Radio Madryt), która nadawała do kraju
                                antykomunistyczne audycje na długo przed radiem Wolna Europa. Ustanowił
                                stypendia dla polskich studentów kształcących się w Hiszpanii (ok. 150 osób w
                                ramach tzw. Kolegium Świętego Jakuba Apostoła). Wstępnie zgodził się na
                                tworzenie w Hiszpanii polskiego wojska, o czym osobiście rozmawiał z nim gen.
                                Władysław Anders w 1952 r. Plan ten nie wszedł w życie, gdyż wymagał pomocy USA,
                                a tej nie udzielono35.

                                Po II wojnie światowej Hiszpania rządzona przez Franco została militarnym
                                sojusznikiem NATO. Pilotowane przez Caudillo reformy gospodarcze uczyniły z tego
                                kraju drugą (po Japonii) najlepiej rozwijającą się gospodarkę świata36.
                                Gdy zmarł 20 listopada 1975 r. na pogrzeb przybyły tłumy. Ludzie płakali nad
                                trumną człowieka, który pewnie prowadził Hiszpanie przez nawałnice, a później
                                zapewnił jej bezpieczeństwo i dostatek. Wydawać by się mogło, że tak zasłużony
                                żołnierz i mąż stanu może być pewien wdzięcznej pamięci przyszłych pokoleń.
                                Stało się jednak inaczej. Podobno historie piszą zwycięzcy. W Hiszpanii,
                                zdemoralizowanej połączeniem długoletniego dobrobytu i złych rządów, zwycięża
                                dziś Rewolucja - ta sama, którą Francisco Franco z krzyżem i szpadą w dłoniach
                                zwalczał przez całe swe życie.

                                Tutaj masz linkowany material.Szczegolnie polecam dyskusje.Takich jak Ty
                                ignorantow na Twoim portalu na peczki;
                                www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=6357
                                --
                                Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                • Gość: czerwony Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 19:03
                                  Lechosiu51 skończ tą błazenadę. Tak samo prezentowałeś dane o ofiarach Twojej
                                  Św. Inkwizycji przedstawiając wybielające dane watykańskie. Nie pouczaj innych
                                  biedaku o tym o czym nie masz zielonego pojęcia. Twoja percepcja jest w stanie
                                  pojąć, dlaczego nie wpuszcza się lisa do kurnika? I na koniec uwaga do ecika i
                                  perdę: edukujcie dalej Lechosia i do przodu alleluja jak mówią jego wzorce moralne.
                                  • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 19:19
                                    Nie uzywaj wielonikowcu slow ktorych nie znasz znaczenia



                                    PERCEPCJA Słownik: Słownik filozoficzny

                                    *
                                    Zobacz podobne hasła
                                    *
                                    Zobacz wszystkie hasła ze słownika
                                    * Edytuj hasło
                                    * Zgłoś do moderacji

                                    Popularność: (popularność 0%)

                                    Data utworzenia:

                                    2008-10-22 10:05:40

                                    Data ostatniej modyfikacji:

                                    Hasło nie było modyfikowane.

                                    - postrzeganie, odzwierciedlenie rzeczywistego przedmiotu, na które składają
                                    się: wrażenie, "odczucie zewnętrzności" i nazwanie przedmiotu postrzeganego za
                                    pomocą zmysłów; percepcja może mieć naturę zewnętrzną (postrzeganie przedmiotu
                                    istniejącego na zewnątrz nas) i wewnętrzną (postrzeganie tego, co istnieje w
                                    podmiocie).

                                    --
                                    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                    • Gość: czerwony Lechosiow Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 19:35
                                      Percepcja
                                      Z Wikipedii
                                      Skocz do: nawigacji, szukaj

                                      Percepcja - organizacja i interpretacja wrażeń zmysłowych, w celu zrozumienia
                                      otoczenia. Percepcja to postrzeganie; uświadomiona reakcja narządu zmysłowego na
                                      bodziec zewnętrzny; sposób reagowania, odbierania wrażeń. (W. Kopaliński)

                                      Istnieją dwa rodzaje struktur poznawczych:

                                      * Związana z wyobraźnią. Odbierane przez nią wrażenia zmysłowe zazwyczaj są
                                      deformowane przez nasze oczekiwania, potrzeby, uczucia i mechanizmy obronne,
                                      uruchamiane przez podświadomość.
                                      * Związana z inteligencją. Koryguje ona doznania zarejestrowane w naszej
                                      wyobraźni.

                                      Systemy percepcyjne człowieka umożliwiają mu widzieć, słyszeć, czuć smak,
                                      zapach, dotyk i zmiany temperatury. Jest to także poczucie świadomości (otoczenia).

                                      Percepcja w szerokim sensie oznacza rejestrację (uchwycenie) przedmiotów i
                                      zdarzeń środowiska zewnętrznego: ich odbiór sensoryczny, zrozumienie,
                                      identyfikację i określenie werbalne oraz przygotowanie do reakcji na bodziec.

                                      Etapy procesu postrzegania: - odbiór wrażeń - postrzeganie w wąskim znaczeniu -
                                      identyfikacja i rozpoznawanie
                                        • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 19.11.09, 22:13
                                          czerwony bredzi;
                                          Nie pouczaj innych
                                          biedaku o tym o czym nie masz zielonego pojęcia. Twoja percepcja jest w stanie
                                          pojąć, dlaczego nie wpuszcza się lisa do kurnika?

                                          Percepcja nie pojmuje a jest reakcja na cos.Wiem ze czerwoni zawsze mieli
                                          problem z logika arystotelowska i rozmawiali jezykiem Ketmana.Dla czerwonych
                                          demokracja to demokracja socjalistyczna,Polska to Polska ludowa,wladza to wladza
                                          ludu itd i inne bzdury.Odnies sie biedaku do faktow to sie znow odezwe.Tylko nie
                                          bredz ze gen.Franco zabil 3 mln ludzi a Sw.Inkwizycja to smierc nastepnych kilku
                                          milionow.
                                          --
                                          Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                                • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 20.11.09, 09:13
                                                  Kasztany z ognia wielonikowcu wyciagali imperialisci amerykanscy knujac ze
                                                  zdrajcami ktorzy chcieli obalic ukochany przez Polakow system
                                                  komunistyczny.Widze biedaku ze dalej poslugujesz sie jezykiem Gomulki!.Trudno o
                                                  inny skoro zamiast cos przeczytac siedzisz na tym forum i wystukujesz bzdury o 3
                                                  mln zabitych przez gen.Franco.
                                                  ...a rewolucja Solidarnosci udala sie dzieki takim jak Ty,Kiszczak i
                                                  Jaruzelski.Nie przewidzialy jednak lobuzy ze nie bedzie juz sklepow za zoltymi
                                                  firankami i specjalnych emerytur!
                                                  --
                                                  Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                                  • Gość: ecik Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 14:35
                                                    Nie możesz biedaku przeżyć, że oddali władzę pokojowo a nie w morzu krwi? I
                                                    piszesz to jako afiszujący się katolik? Gwarantuję Ci, że historia oceni ich
                                                    pozytywnie i będą pamiętani a takie oszołomy o poglądach wszechpolaków zejdą w
                                                    mrok. A tak apropo: dlaczego jeszcze nie zdelegalizowano faszystowskiej
                                                    organizacji Młodzież Wszechpolska Lechowski51? A dlaczego nie odebrano koncesji
                                                    faszyzującemu Radiu Maryja? Czyżby z powodu protektorów z KK? No to jak z
                                                    Konstytucją w tym przypadku? Czy nie najwyższy czas odciąć KK od
                                                    pozakonstytucyjnego wpływu na organy państwa? Może to wszystko dlatego , że
                                                    siedzą tam czerwoni? Tyko zanim szybko coś napiszesz to pomyśl najpierw pieronie.
                                                  • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 20.11.09, 16:58
                                                    Niestety Ty sie chlopie nie nauczysz pisac normalnym jezykiem!."Odcinales" sie
                                                    kiedys od "knowan amerykanskich imperialistow" a teraz chcesz sie "odciac" od KK.
                                                    Nie dosc ze biedaku nie mozesz znalezc sobie miejsca w wolnej Polsce to na
                                                    dodatek niezle Ci odwala.Michnik orzekl ze Kiszczak to "czlowiek honoru",Ty z
                                                    koleji ze ten agent Moskwy z drugim sowieckim agentem Jaruzelskim "oddali
                                                    pokojowo wladze".Znasz jakis kraj na swiecie gdzie komunisci oddali pokojowo wladze?
                                                    Oni oddali wladze majac na rekach krew tysiecy zakatowanych zolnierzy AK,NSZ i
                                                    BCh,zamordowanych robotnikow Poznania,Wybrzeza,kopalni Wujek,Legnicy,Nowej Huty
                                                    itd.Wladze wydarto im z gardla tylko dlatego ze te gardla chcieli ocalic.Wladzy
                                                    zreszta nie oddali a przekazali ja postkomunistom z SLD i rozowym z UW a
                                                    wczesniej z UD.
                                                    Wiem ze ciezko zyje Ci sie z sbeckiej emerytury,ktora wreszcie po 20 latach
                                                    masz bez przewilejow.Coz moge Ci poradzic?.Naucz sie cokolwiek robic poza walka
                                                    z KK i palowaniem oponentow...jedz w swiat,zobacz jak wygladaja kraje ktore nie
                                                    byly pod komunistyczna okupacja a potem wybierz sie na Bialorus lub Ukraine i
                                                    doznasz uczucia szczescia ze mieszkasz w Tarobrzegu a nie w Odessie czy Minsku.
                                                    --
                                                    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                                  • Gość: nikita Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.11.09, 14:46
                                                    lechowski, nie dociera do ciebie ze ludziom , zwlaszcza mlodym kolo d..y lata komunizm, franko i to o czym bezustannie klepiesz. Mlodzi chca zyc. Chca szkoly ,pracy, dobrze zjesc, gdzies pojechac, pod...ic i nie martwic sie ze jutro straca prace albo zeby wykarmic rodzine badz samemu sie jakos ulozyc beda musieli tulac sie po obcych krajach. Casy komuny minely ale zyjaludzie,ktorzy caly swoj wysilek oddali tamtym czasom.Tyrali, budowali i tez z mysla o wlasnych dzieciach. Przyszla twoja demokracja i zabrala im wszystko , dala mozliwosci zlodziejom by w majestacie prawa okradli cale spoleczenstwo, zrobila ich dziadami, wziela za morde i zniewolila-Lechowski h..j z nowymi drogami jak wielu nie ma co do gara wlozyc. Komunizm to jedna k..a a obecna demokracja to jeszcze wieksza. Ty p...ony dupku mordujesz w ludziach resztki nadzieji na choc troche lepsze jutro. Jestes gorszy od Dzierzynskiego bo ten to zalatwial sprawy krotko - kula w leb a ty swoim pisaniem pokazujesz ze ci ktorych reprezentujesz sa gorsi od Stalina. Nie bylo cie czas jakis na tym forum i byl spokoj. Pogonili cie z innego , wrociles i znowu pieklo i to na temacie bohatera narodowego. Hanba ci lechowski.
                                                  • lechowski51 Re: pomnik mjr.Zapory 20.11.09, 16:33
                                                    nikita vel chlujek,jarmulka napisz w jakim Urzedzie Bezpieczenstwa Twoj ojciec
                                                    katowal "bandytow z AK"?.Ty nienawidzacy jak widze kontynuujesz rodzinne
                                                    tradycje opluwania polskiej tradycji,religii i historii.Robisz to jak wiekszosc
                                                    Zydow,pomimo ze razem z sowietami przyniesliscie tutaj na bagnetach zbrodniczy
                                                    komunizm,pomimo tego ze wielu Polakow zginello aby was ocalic.Pojecia nie masz
                                                    jaka jest wspolczesna Polska a w getcie zydowskim w Kanadzie klepiecie oklepane
                                                    komunaly,ktore wam zostaly z moskiewskich kursow.
                                                    --
                                                    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
                                                  • Gość: czy cytata Tacyta? Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 13:23
                                                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>lechowski51 napisał:
                                                    > nikita vel chlujek,jarmulka napisz w jakim Urzedzie Bezpieczenstwa Twoj ojciec katowal "bandytow z AK"?.Ty nienawidzacy jak widze kontynuujesz rodzinne tradycje opluwania polskiej tradycji,religii i historii.Robisz to jak wiekszosc Zydow,pomimo ze razem z sowietami przyniesliscie tutaj na bagnetach zbrodniczy komunizm,pomimo tego ze wielu Polakow zginello aby was ocalic.Pojecia nie masz jaka jest wspolczesna Polska a w getcie zydowskim w Kanadzie klepiecie oklepane komunaly,ktore wam zostaly z moskiewskich kursow.<
                                                    Trzymając się tej poetyki należałoby odpowiedzieć, że >Twoj ojciec mordowal "bandytow z UB" i dalej >napisz w jakim kościele Twoj ojciec był proboszczem<. Oba stwierdzenia równie uprawnione jak zacytowane bluzgi, jakie za osobnikiem o ksywce lechowski51 podano na wstępie.
                                                  • Gość: realista Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 16:55
                                                    Nie przewidzialy jednak lobuzy ze nie bedzie juz sklepow za zoltymi
                                                    > firankami i specjalnych emerytur!

                                                    ale są sklepy bez firanek w których nie kupują rzesze głodujących i
                                                    śmietnikowców , a specjalne przywileje ma np. mecenas Taylor z Twojego
                                                    bogoojczyźnianego środowiska za sikanie na Niemców zamiast w pieluszki demagogu
                                                    lechowski51. Świnki zmieniły się przy korytku i pilnują swego
                                                  • Gość: Bekalosz Re: pomnik mjr.Zapory IP: 83.1.120.* 20.11.09, 19:30
                                                    Panowie internauci! Kaziuk66 rozpoczął wątek o uroczystości
                                                    odsłonięcia i poswięcenia pomnika tarnobrzeżannina mjr Hieronima
                                                    Dekutowskiego c.c ps."Zapora". Ta piękna uroczystość,powiazana ze
                                                    Świetem Niepodległości, mimo fatalnej pogody zgromadziła rzeszę
                                                    ludzi, którym ten patriota jest bliskim. Chcieli oddać hołd jego
                                                    bohaterstwu, Niektórzy przyjechali kilkaset kilometrów. A wy robicie
                                                    wszystko by ten wątek rozmydlić, odwrocić kota ogonem, a używając
                                                    wulgarnego języka odstraszyc ludzi od czytania.Pmyślcie nad
                                                    tym!
                                                  • Gość: nikt z wyboru Re: pomnik mjr.Zapory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 13:25
                                                    Re: pomnik mjr.ZaporyIP: 83.1.120.*
                                                    Gość: Bekalosz 20.11.09, 19:30 Odpowiedz Panowie internauci!
                                                    Kaziuk66 rozpoczął wątek o uroczystości
                                                    odsłonięcia i poswięcenia pomnika tarnobrzeżannina mjr Hieronima
                                                    Dekutowskiego c.c ps."Zapora". Ta piękna uroczystość,powiazana ze
                                                    Świetem Niepodległości, mimo fatalnej pogody zgromadziła rzeszę
                                                    ludzi(...)



                                                    nas jest pięć na krzyż. ze swoimi małymi bolączkami... . Uszanujmy,
                                                    coś czego WSZYSTCY chyba do końca nie rozumiemy. Wszyscy
                                                    popełniamy błędy. Nie będę pisac dalej, żeby nie zdradzić się z
                                                    jakiej opcji jestem. ( Podpiszę się zupełnej innym nickiem niż
                                                    dotychczas ) Po prostu ktoś umarł! ZGINĄŁ !!! Za to w co wierzył !
                                                    Ktoś chce oddać mu szacunek ! Czy to sprawa postronnych ? cZY NIE
                                                    możemy zamilknąć ? Odpuścmy ! Uszanujmy! Koniec!!!! Są i inne wątki!
                                                    Koniec. zachowajmy powagę wobec majestatu ŚMIERCI !
                                                    BO NIE WIEMY, a nam się wydaje...
                                                    Trochę szacunku

                                                    RIP!!!
    • Gość: Historyk Bandyci bandytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.13, 09:32
      Porównywanie zwykłego bandziora a takim był zapora do Kuklińskiego to duże nieporozumienie.
      Kukliński chociaż różnie Go oceniamy to jedno jest pewne.Chciał dobrze dla Polski i zrobił wszystko co było możliwe z Jego strony by tak było.
      Jedno jest pewne.Zrobił dużo więcej dobrego niż złego dla Polski.
      A bandzior zapora był tylko bandziorem nic więcej. Mordował maluczkich,okradał też maluczkich.
      Z tego żył i dalej chciał żyć kosztem innych.
      Na szczęście komuniści bandziorów tępili też dość skutecznie.I tutaj ich całkowicie pochwalam.
      Dzięki temu normalni ludzie mogli normalnie żyć.
      A że tradycje mamy bandyckie to i takie pomniki stawiamy.
      W Zakopanem postawiono pomnik innego bandziora,który nigdy Zakopanego na oczy nie widział.Pomnik jest bardzo praktyczny. Busiarze szcz... tam chadzają.Taki lokalny koloryt.
        • Gość: kaziuk66 Re: Bandyci bandytom IP: *.tktelekom.pl 06.04.13, 10:59
          Potomkowie utrwalaczy wladzy ludowej czyli sługusy czerwonej hołoty dalej nie rozumieja ,ze historia wyslala Was na smietnik historii. Wasze zaklecia nic nie zmienia.Zapora ma miejsce w naszej historii i pamięci a na groby Waszych idoli z UB dzis pies z kulawa noga nawet nie raczy zajrzec,Kubeł z jeszcze lodowata woda z Wisly dobrze wam zrobi.
      • komunywielbiciel Re: Bandyci bandytom 06.04.13, 15:00
        historyku - kuklinski byl takim samym lotrem jak zapora. gorzej bo kuklinski swiadomie i z checi zysku dzialal na szkode swoich mocodawcow inaczej mowiac na szkode tych ktorym przysiegal wiernosc. Gdyby porzucil wojsko, zrzekla sie apanazy i zostal zwolniony z przysiegi, dzis mozna by powiedziec ze byl to bohater. A tak to zdrajca i kanalia. Piszesz ze chcial dobrze dla Polski. Zapora, Walesa, Bierut czy nawet Stalin tez chcieli dobrze . Dzisiejszy Tusk czy Kaczynski tez glosza ze chca dobrze dla Polski. Tak zawsze bylo jest i bedzie ze co dla jednych dobre dla innych dobrem byc nie musi.
        Z patriotycznego i moralnego punktu widzenia Zapora to bandyta, a Kuklinski to zdrajca i obaj powini byc potepieni a skoro postawiono pomnik Kuklinskiemu to i Zapora na taki pomnik zasluguje.