djkynek
12.12.09, 09:27
Trzeba wstac po szóstej, zeby pojechac do Tarnobrzega.
Jedziemy więc swoim volkswagenem golfem na gaz z 1994 r. /okazyjnie kupiony, sprowadzony,
pierwszy własciciel, przbieg 55 tysiecy, jedził nim wcześniej niemiecki emeryt do
kościoła/. Właczy sie radyjko z rmf fm, albo od biedy radio kielce. Trzeba spytać na CB
jak tam ścieżka na Tarnobrzeg, bo a nóż gdzieś w krzakach czają sie miśki, albo jeszcze
gorzej kręci sie nieoznakowana vectra. Wprawdzie to tylko 16 km, ale lepiej wiedzieć co i
jak. Nawigacje jeszcze trza włączyć, żeby gdzieś po drodze źle nie skręcic.
Najpierw na targ. Jak co tydzień nie ma miejsc na parkingu, ale na szczęście jest
biedronka, to sie stanie pod nią. To nic, ze troche krzywo, i że zająłem 3 miejsca
parkingowe. Miastowe se moga na nogach przyjśc do biedronki, bo mają blisko i mają duzo
biedronek. Pomalowali te miejsca parkingowe takie wąskie. Ja pod stodołą mam więcej
placu, niż cały ten durnowaty parking.
Bez wizyty na targu nie ma soboty. Tyle tu fajnych rzeczy w niskich cenach. Same okazje.
A to niedroga wiertarka u jakiegos Ukraińca. A to fajne spodnie u śniadego Bułgara.
Skarpetki pakowane po 10 par. Nic, tylko kupować.
Stara se kupi majtki z motylkami. Dzieciom koszulki z Hana Montana.
Targ zaliczony, a tu juz blisko południe. Trzeba objechać markety. Zobaczyć fajne
promocje.
Biedronke odpuszczamy bo ostanio otwarli blisko nas. No to kaufland. Znów to samo z
parkingiem. Uff jakoś sie udało. Dobrze, że było miejsce blisko wejścia, przy samych
wózkach, z jakimś dziwnym znakiem na asfalcie.
Wiadro pomarańczy za 15 zł. O jeszcze piwo tatra w puszcze w promocji, lubie też tyskie,
harnaś tez dobry.
Pora na lidla. Sie kupi 2 zgrzewki fajnego napoju pomaranczowego siti /2 l po 69 groszy./
Czipsów tez trzeba kupic dzieciom. Fajne są po 1,99 zł.
Parówki pikok niedrogie i dobre /1 kg za 4,99/.
Jeszcze intermarche, merkury market, DC.
Pora wracać. Brzydula z całego tygodnia sie zaczyna przed piątą.
Mam polsat cyfrowy. I na moim nowym lcd hd moge ogladac moje ulubione stacje TVN i
Polsat. To nic, ze nie mam dekodera hd. Za to naklejka High Definition na telewizorze
taka kolorowa i fajna. Lubie taniec z gwiazdami, mam talent, albo na polsacie
teleturnieje ze skodą fabia do wygrania /niezła furka/ i rózne fajne filmy z VanDamem,
czy jak mu tam.
Szkoda tylko, ze wysłaliśmy tyle tych drogich smsów i nic nie wygrałem, ale kiedys na
pewno wygram. Komórki mamy w orange - fajnie sie nazywa ta sieć.
A no i jeszcze seriale. Na dwójce "M jak miłośc", plebania tez moze byc. Klanu nie lubie
bo mnie w[piiiiiii] ten głupek Rysio.
Lubimy tez programy o samochodach i o gotowaniu.
Najgorzej jak gotują te robactwo z morza. Jakieś krewetki, małze, od razu przełączam na
mango tv.
Na jedynce moda na sukces - ostatnio Stephanie próbuje nakłonić Brooke do zmiany decyzji.
Tłumaczy jej, że powinna współpracować z Forresteramii nie przenosić biura do Marone
Industries. Jackie jest oczarowana Stephenem Loganem. Szczerze mu o tym mówi. Bridget
mieszka sama. Nie może zapomnieć o Nicku i o córeczce, którą straciła.
Jutro tez trza rano wstać i iść na roraty. Ksiądz na kazaniu powie co i jak.
Tego nowego passata tu mu brat kupił. Przecież nasz proboszcz każda złotówke daje biednym
i sierotom.
Poza tym, ci podli ludzie kłamią, ze ksiądz proboszcz zaczepia ministrantów i, że
wikarego ktoś widział w lesie, jak jechał autem z jakąs nastolatką.
Uff tydzień zleci i się znów skoczy do Tbga.