Gość: józwa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.08.10, 13:15
Powszechnie słyszy się narzekania, że w przychodniach i szpitalach
są gigantyczne kolejki. Wszyscy mają na to jedno wytłumaczenie, że
za leczenie jest w Polsce za mało pieniędzy. Ale dlaczego w
rejestracji pani mówi by przyjść np. na godz.12-tą, a lekarz
przyjmuje o 12.40, sam przychodząc do gabinetu o... 12.20 ! Tak
traktuje pacjentów np. p. Nocoń, czy p.Milarska. Rozumiem, że medycy
nie są zadowoleni z zarobków, ale dlaczego Bogu ducha winni pacjenci
są tak olewani ?