Gość: MMT
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
09.05.14, 16:12
Mieszkańcy osiedla Wielowieś, które najbardziej ucierpiało podczas powodzi, na remont ulic, na swoim osiedlu cierpliwie czekali prawie 4 lata. Na spotkaniu osiedlowym w 2013 roku zapewniano ich, że w 2014 roku, w końcu doczekają się upragnionych remontów.
Naczelnik Wydziału Architektury, Budownictwa i Inwestycji Anna Budziło i prezydent Norbert Mastalerz będący na zebraniu osiedlowym, wymieniając jakie ulice będą remontowane nie byli łaskaw poinformować, że na niektórych ulicach prace remontowe odbywać się będą w częściach i tylko tam, gdzie drogi mają status dróg gminnych i powiatowych, bo rzekomo wewnętrznych dróg remontować nie można.
W 2013 roku remontowane były, również z projektu Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013 drogi gminne ulice Węgla i Jędrala na osiedlu Zakrzów. Co ciekawe, tam droga wewnętrzna o długości 90 metrów została elegancko wykonana. Jak to jest, że w jednym przypadku nie ma żadnego problemu z remontem takiej drogi, a w drugim jest to po prostu niewykonalne ? Czyżby w Tarnobrzegu byli „równi i równiejsi”.
Co prawda, działkę przy wyremontowanej drodze wewnętrznej ma jeden z prokuratorów tarnobrzeskich, który jest częstym gościem u prezydenta Mastalerza, ten sam który wspólnie z „drużyną prezydencką” kupował działki przy Jeziorze Tarnobrzeskim od Kopalni Machów, ten sam którego siostrzenica od niedawna pracuje w Urzędzie Miasta. Ale jest to pewnie czysty przypadek, bo przecież w Tarnobrzegu u prezydenta Mastalerza wszyscy są równi tylko niektórzy są równiejsi.
Grzegorz Kiełb - redaktor naczelny Tarnobrzeskiego Niecodziennika