wislocki12
11.03.18, 22:24
"Przed kilku dniami na antenie TVP Kultura przypomniano wspaniały obraz Tadeusza Konwickiego „Lawa”. To było chyba Jego pożegnanie z filmem, ale za to jakie! Kto pamięta lub niedawno oglądał po raz pierwszy, ten wie o czym mowa. Takie nadzwyczajne „Dziady”, niesamowicie skojarzone z kolejnymi zakrętami polskiej historii. I zagrane w artystycznej ekstazie, do czego w pierwszym rzędzie przyczynił się Gustaw Holoubek. W trakcie Jego Wielkiej Improwizacji traci się oddech, łaknie się każdego następnego słowa. Czy pośród obecnych magistrów sceny byłby ktoś, kto potrafiłby słuchacza aż tak zahipnotyzować?"
Chyba tylko Jarosław Kaczyński... ;-))
wpolityce.pl/kultura/385426-ech-gdzie-ta-lawa-gdzie-ten-konrad-gdzie-ten-spatif-kto-z-celebrytow-zrozumialby-dzis-nalezycie-himilsbacha