wislocki12
14.12.19, 11:59
"Biorąc pod uwagę tradycyjne napięcie na linii Toruń - Bydgoszcz, Rydzyk postanowił wbić kij w mrowisko. Na domiar złego nie dojechał na uroczystą msze. - Powiem, że byłem w Bydgoszczy. Błądziłem. No, nie dojechaliśmy. Kręciliśmy się w kółko, gdzieś tam... Co najgorsze, kochani, to oznakowania nawet nie ma porządnego.
(...)
Na słowa zakonnika zareagowali Młodzi Demokraci kojarzeni z Platformą Obywatelską. Działacze organizacji zakpili z Rydzyka i zaoferowali, że mogą go wozić i nie będą gubili się w Bydgoszczy. - Może to kwestia kierowcy albo w samochodach od bezdomnych nie ma nawigacji? - szydzili."
www.se.pl/wiadomosci/polityka/rydzyk-wpadnie-w-szal-dostal-oferte-to-jakas-kpina-aa-zN6f-5bhF-Wws7.html