toja997
01.09.06, 07:25
Witaj Słoneczko !
Ten ostatni raz pożegnać się chciałam,
Choć w zasadzie wcale się nie przywitałam.
Ten miły gest, to pożegnanie,
Wynagrodzi to długie oczekiwanie.
Widzisz, przyznaję bywają takie chwile,
Że czuję smutek, wspominam tyle,
Wtedy się rozklejam i tak na chwileczkę
Pragnę w Twe ramiona – ciepła troszeczkę,
Być w Twoich objęciach i trwać tak w bezruchu,
Tego pragnę z całych sił głęboko w duchu,
Żeby na chwilę czas się zatrzymał
Ktoś kto potrafi wszystkie zegary wstrzymał
Aby jednego wieczoru BAL tylko dla Nas był,
Aby mi się później taniec z Tobą śnił,
Gdy stanę w nocy przed domem na tarasie,
Wówczas sobie przypomnę o tym pięknym czasie,
Będę patrzeć w gwiazdy, kocem się okrywać,
Te niezwykłe chwile w myślach przywoływać.
O tym czasie jak z Tobą zatańczyłam,
Jak w pożegnalnym tańcu się milutko przytuliłam,
Gdy BAL był dla Nas jednego wieczora,
Ciągle mam nadzieję, jeszcze sprzyjająca pora,
Że jeszcze zdążymy zatańczyć ostatni raz,
Słoneczko, znajdziesz dla mnie czas?
Jeden BAL a daje tyle radości,
I wspomnienia do późnej starości.
Gdy wybije dwunasta w nocy godzina,
Wówczas już mnie nic nie zatrzyma,
Takie jest życie, i tak musi być,
Każdy swoim życiem musi dalej żyć,
Kopciuszek piękny BAL musi opuścić,
Czy Książe może do tego dopuścić?
Aby nie zatańczyć tanga ostatniego?
Tanga na pożegnanie tak wyjątkowego.
Właśnie w tym tkwi sedno wszystkiego,
Całego uporu, ale właśnie dlaczego?
„ Bo do tanga trzeba dwojga,
zgodny ciał i chętnych serc,” – ludzi dwojga,
Słonko zrozumiałeś o co Cię tak ładnie proszę ?