Gość: ewelina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 13:39 Mieszkam w jednym z blokow TSM i mamy odwieczny problem kto tak naprawde ma sprzatac klatki schodowe? Sprzataczki zgarna smiecie sprzed klatek a reszta do kogo nalezy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
logoton Re: Problem sprzatania klatek schodowych 22.09.08, 14:52 sprawa jest prosta, przypomnij sobie haslo z czaow PRL-u, nawiase mmowiac jeszcze dwa lata temu widzielem je gdzies. "Żądasz czystosci zachwaj ja sam". Panie sprzataczki nie maja obawiazku sprzatania klatek od samego dolu po sama gore.One sprzataja tylko dookola blokow i moze wejscie do klatek. Za reszte sa odpowiedzialni lokatorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgb Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 15:27 O przepraszam, jeśli lokatorzy płacą za sprzątanie klatki, to powinni mieć posprzątane i umyte schody przynajmniej raz na tydzień, od czasu do czasu umyte okna na klatce. Jeśli nie ponoszą takiej opłaty - muszą zadbać o czystość sami. Najlepiej zadzwonić do spółdzielni i zapytać o konkretny blok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.cust.tele2.pl 22.09.08, 15:39 ja tez mieszkam w bloku TSM-u i żadnej klatki nie sprzątam,wychodzę z założenia ze jeśli płace czynsz to coś mi się w ramach tych pieniędzy należy. Widzę że sąsiadki namiętnie sprzątają ale to ich sprawa.Faktem jest ze wkurzają mnie wypalone papierosy leżące na schodach ale to akurat świadczy o moim sąsiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: resor do brudasa WWW IP: 217.11.139.* 28.09.08, 10:49 Przez takich brudasów jak wpisujący się tutaj gość www jest syf, płaci mazepa czynsz i uwaza ze się posprzata, myślę że jestes moją sąsiadką, wokół twoich drzwi pajęczyny,na wycieraczce piaskownica, reszta piętra czysta bo sprzątam ja, Ty od pięciu lat jeszcze sie nie zorientowałaś/łeś że samo się nie sprzątnie, a może tłustą córunię do miotły zagonicie i nauczcie , że woreczki po chipsach to do kosza a nie na klatce się wrzuca-łech....to nie wieśniaki bo na wsiach ludzie zazwyczaj wiedzą że na podwórku się sprząta to zreformowane wieśniaki paniska, mama jeszcze krowy doiła a córka księżiczka z miasta w pierwszym pokoleniu nie wie co to miotła.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 17:47 na Siarkowcu swego czasu pani sprzątaczka spisywała chetnych zapłacić 1 zł za sprzątanie klatki.Niestety byłam jedną z nielicznych, którzy zgodzili sie na to,a teraz jestem jedną z nielicznych,którzy sprzątają sami swoje piętro.Chamstwo wśród lokatorów to temat rzeka.Plucie gumą do żucia,niedopałki papierosów,pobazgrane ściany.Mieszkam na parterze więc przetaczają się tu kilka razy dziennie wózki,rowery,a nawet motorowery.Myślicie,że właścicielom tych pojazdów przyjdzie do głowy posprzątać po sobie??Jeszcze się to nie zdarzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DarkoPL Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 80.51.159.* 22.09.08, 18:44 Też niestety mieszkam w na parterze tyle tylko, że w bloku TSM i powiem tak: zdarza się, że jak w sobotę posprzątam - a sprzątam raczej regularnie - to w niedzielę czasami - dobrze, że czasami - potrafią być niedopałki lub stłuczona butelka po piwie. Ale nic mnie taj nie wnerwia, jak latające po wycieraczce kilka razy dziennie psy wyprowadzane przez ich właścicieli i ten odór, który zostaje po ich przejściu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:49 Dzwonilam do adminitracji i powiedzieli mi ze klatke schodowa od parteru sprzataja lokatorzy. W mojej klatce bylo tak, ze za odplatnoscia 5 zl miesiecznie od mieszkania przychodzila pani i sprzatala klatke. Wszystko byloby dobrze gdyby nie fakt... ze jak przyszlo placic ktorys z kolei miesiac lokatorzy nagle zbiednieli. Zbiednieli ci o stabilnej sytuacji finansowej.Klatka jest obrzydliwa, brudna i smierdzaca. Moje apele do administracji nic nie daja. Co mozna jeszcze zrobic? Pewnie ze jakis"normalny" napisze mi zebym sama posprzatala klatke jak mi nie pasuje, ale w imie czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tbg Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:59 W Niemczech zaobserwowałam bardzo fajną praktykę. Zaznaczam, że to bloki prywatne, mieszkania są lokatorskie. Każdy lokator ma małe lub duże sprzątanie. Małe jest raz na 3 tygodnie (jeśli jest 3 mieszkania na piętrze) - sprząta czyli zamiata tylko swoje piętro. Raz na jakiś czas ma duże sprzątania - myje całą klatkę od góry do dołu i zamiata przed klatką. Nie ważne, że mieszka na parterze - górę też musi posprzątać. Żeby nikt nie zapomniał, ma koło drzwi haczyk, na którym ma tabliczkę z napisem małe lub duże sprzątanie. Jak to zrobi, to przewiesza tabliczkę do sąsiada.Działa to świetnie - jest czyściutko. Można nie sprzątać, ale administrator dowala taką opłatę, że każdy woli w sobotę poświęcić te ileś czasu i to zrobić. U nas też tak można - brakuje tylko kultury sąsiedzkiej. I zgrania. A to już zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:11 Swietny pomysl! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc1 Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.zchsiarkopol.pl 23.09.08, 12:42 suuper..tylko,że ci co sprzatają, mogą sobie ręcę po łokcie urobić i tak nic z tego nie będzie, dopóki klatki schodowe i piwnice będą miejscem palenia papierochów, innej trawki, picia wódy, piwska i cholera wie czego jeszcze..tak jak w jednym z bloków na Osiedlu "Siarkowiec"..gdzie są władze Spółdzielni..?gdzie jest Straż Miejska? czy Spółdzielnia jest tylko po to żeby ściągać czynsz? A moze by tak w ramach administrowania pracownicy zaczęli wypełniac wreszcie swoje obowiązki i zadbali o to za co płacimy? W końcu oczekujemy pełnowartościowej usługi, bo na taką zawarlismy ze Spółdzielnią umowę w postaci min. czynszu..dlaczego nie zmienią choc raz w tygodniu godzin pracy i nie przejdą sie po południu lub wieczorem w te newralgiczne miejsca w towarzystwie np. funkcjonariuszy Straży Miejskiej? zgroza...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skuna problem eweliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:45 za miotłę i dygaj a nie żale urządzasz na forum to też twoja klatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 83.238.199.* 24.09.08, 01:30 >..gdzie są władze Spółdzielni..> Pochowali się w zacisze swoich biur. Po co więc im wychodzić oglądać klatki i ich otoczenie, użerać się z niezdyscyplinowaną młodzieżą itd. Swoje i tak przy wypłacie wezmą i tak się jakoś życie im toczy. A swoją drogą czy widzicie wokół waszych bloków osoby sprzątające? Czas pracy to 8 godzin dziennie. Przez ten czas można dużo zrobić i byłoby to widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:52 wiem co to znaczy i współczuję Ci, mieszkam z brudasami 14 lat i wiem co to znaczy. Ja sprzątam koło siebie, razi mnie brud u sąsiadów, ale to trudny problem. Nie mów na Kowalskiego spod 4 Kowalski tylko brudas, np. o....... brudas wyjeżdża, to pomaga. Pieprzmy brudasów......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 07:15 Skuna ciebie to calkiem powalilo! Ja juz sprzatalam klatke dlugo ale skoro nikt sie nie kwapi by isc w moje slady to niby dlaczego ja mam za wszystkich sprzatac? Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia to radze ci nie zabieraj glosu i nie udzielaj glupich rad. Jak masz na tyle czasu to pomoz biednym zapracowanym sprzataczkom. Spoldzielnia bierze co miesiac od nas czynsz wiec niby dlaczego my mamy im jeszcze dokladac? Mysle ze gdyby mozna bylo odliczyc sobie comiesieczne sprzatanie od czynszu zapewne nie jedna klatka by swiecila czystoscia. Pozdrowiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:29 Drogi przedmowco! Jesli nie rozumiesz tematu mojego postu to nie zabieraj glosu.Poruszylam ten temat z mysla o tym, iz moze ktos podsunie mi jakies sprawdzone rozwiazanie problemu sprzatania klatek. Bo w koncu nie moze byc tak, by tylko jedna sprzatala cala klatke! Najgorzej jak ludzi tak sie przyzwyczai. Jak dobrze ktos wczesniej napisal ze tu brak kultury sasiedzkiej. W mieszkaniu maja czysciutko a za drzwiami to mozna i nasrac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DarkoPL Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 80.51.159.* 24.09.08, 11:35 Dżiiiiz, w ciągu roku na sprzątanie na klatce tracę 20 min x 44 razy / 60 = 15 godzin, czyli DWIE DNIÓWKI za FREE - WOLONTARIAT. I co W ZAMIAN ??? Szacunek ??? Może, ale widocznie okazywany SKRYCIE! Wszyscy przechodzą naście razy dziennie koło moich drzwi ale nawet RAZ NA 10 LAT PRAWIE NIKT (wyjątkiem jest jedna osoba !!!) NIE POSPRZĄTA a szkoda im wywalić 5 zł NA MIESIĄC na sprzątaczkę. ZA 5 PLN JUŻ NAWET 1 PACZKI CYGARETÓW SIĘ NIE KUPI !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ix Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 83.1.122.* 24.09.08, 16:22 powinny sprzataczki,spoldzielnia powinna zatrudniac do sprzatania,bo czasami naprawde$ nie ma kto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta1953 Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 80.48.35.* 24.09.08, 19:26 spoldzielna umie tylko pobierac ,a to na skrzynki pocztowe ,a to fundusz remontowy ,ale zeby cos dac to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 83.238.199.* 24.09.08, 23:24 >,ale zeby cos dac to nie. < Dają sobie: pensyjki, ciepłe dożywotnie posadki (przyspawani do stanowisk), nagrody itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 14:07 Znam taka rodzine ktora ma dozywotke w TSM. Ona pracuje, on pracuje, synowie pracuja i teraz dolaczyla do nich synowa. Kazde dodatkowe zlecone i dobrze platne zajecia typu spisywanie podzielnikow sa zarezerwowane tylko dla nich. I tak wyglada rodzinny biznes w spoldzielni TSM Odpowiedz Link Zgłoś
logoton Re: Problem sprzatania klatek schodowych 26.09.08, 18:31 O pani sprzataczce za 5zl miesiecznie: Pamietam ta panią dobrze, na poczatku raczej wszyscy byli zadowoleni z jej uslug, podlogi pozamiatane i pomyte a dodatkowo sciany oczyszczone z brudu.Lecz po jakims czasie sytauacja stopniowo sie pogarszala, mianowicie, wiecej czasu stala i gadala, "tam sprzatanie sobie dzisiaj podaruje, tu sie tylko pozamiata albo troche szmata przejade i tez bedzie". Zazwyczaj pierwsza klatka miala najlepiej, czysta woda, jakis plyn zawsze bylo czuc,duzo gorzej sytuacja prezentowala sie w daalszych klatkach, kiedy pani sprzataczka zmywala podlogi tą samą woda ktorą myla w pierwszej klatce, zapachu juz wcale nie bylo, a to co bylo napewno do milych zapachow nie nalezalo. Pozniej sie poprawilo, na chwile i miala ze soba baniak 5litrowy, jednak nie trwalo to dlugo i nawet nie wiem kiedy nasza pani sprzataczka zniknela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tola Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: 217.11.139.* 28.09.08, 10:57 u nas było podobnie, nasza brała wodę od ludzi na parterze aż się wkurzyli i przestali dawać bo wodomierze się kręca a woda u nas drogachna... i koniec pani sprżatającej. W czynszu nie ma usługi sprzatania więc dlaczego ktoś ma pretensje? Ja u siebie sprzatam i nie to mnie denerwuje, tylko brak szacunku innych do mojej pracy. TYPIE z pod numeru 35 pety se do kieszeni wrzucaj!!! LALUNIU z pod 31 pies niech ci się na dywan załatwia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gbur Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 20:49 No i tak. Buraki chciały to mają. PEŁNA WŁASNOŚĆ, samorządność i stanowienie - To jest dla ludzi mądrych nie pianobijców, co swoją nieudaczność gonią na spółdzielnię, albo UM, albo księdza albo właściciela straganu z marchewką. Nie umiecie się dogadać w 10 mieszkaniach w klatce co do sprzątania a chcecie rządzić wszystkim. A Ewelina to buja się jak pajęczyna ...na wietrze. Raz chce starego prezesa, potem krytykuje to co on wprowadził. Melisa x 2 radzę jako doktor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 19:47 Polacy to brudasy do potęgi!!! Jakby pojechali do Niemiec, Francji przestaszyli by się swojego codziennego brudu. Jestem z sandomierza, u nas spółdzielnia mieszkaniowa nie robi nic aby ten problem rozwiązać!!! Kilka osób sprzata na klatce reszta to dosłowne brudasy. prosiłam spółdzielnię, aby wywiesiła ogłoszenie, kto powinien sprzątać na klatce to mi powiedzieli, że nie mogą takich rzeczy robić. Natomiast mogą pozwalać mieszkać przyzwoitym mieszkańcom w brudzie!!! Najpierw należaloby zmienić mentalność naszą, pracowników i prezesów spółdzielni!!! U nas w Sandomierzu podobno panowie ze spółdzielni mieszkaniowej mają obowiązek sprzątać raz w miesiącu, absolutnie nie przychodzą. To taki pic na wodę. Najlepiej dążyć do tego aby wynieść się z bloku, czasem nie ma innego wyjścia. Albo przyzwyczaić się do brudu. U nas w klatce na 10 mieszkań 7 to ludzie z pochodzenia ze wsi. Nie chce ich absolutnie obrażać, ale coś musi w tym być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 07:11 Gbur ciebie to juz calkiem powalilo! Wcale nie tesknie za starym prezesem, bo akurat ciesze sie bardzo ze go nie ma. Nareszcie dali mu rade!Szkoda tylko ze tak pozno. Ale co jemu? On od dawna umial zadbac o siebie i rodzine! Jesli chodzi o sprzatanie klatek to nie wina starego prezesa tylko mieszkancow. To oni na zebraniu wysuneli taki wniosek, ktory dla sprzataczek byl zbawienny. Tym bardziej ze jedna z nich to zona szefa ekipy sprzatajacej!! Teraz ciezko bedzie znow sprzataczkom przypisac czynnosc sprzatania klatek, no bo skoro do tej pory mieszkancy sobie jakos radzili to niech sobie dalej radza. Ja sprzatam juz ktorys rok z koleji sama: mam swojego mopa, zmiotke i szufelke. Mieszkam w tak brudnej klatce ze szok! Mieszkancy nawet buty pastuja na klatce. Klatka to miejsce palenia przez nich papierosow! Tak, wychodza rano czy tez wieczorem i pala papierosy a pety zgarniaja noga na dol. Pelno jest psiej siersci itp. Smrod na klatce straszny. Im wszystko jedno no ale..... swiniom wszystko jedno gdzie mieszkaja i w jakich warunkach byle by tylko bylo cieplo i pelne korytko. A tak na marginesie to dziekuje za porade ale poki co jeszcze mi Melisa nie potrzebna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Problem sprzatania klatek schodowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 07:44 "świniom" dobrze napisałaś Ewelina.Tylko to są takie specyficzne świnie,które brudzą na klatce,na ulicy,demolują wszystko dookoła,tylko nie u siebie w domu.A najgorsze jest to ,że te świnie się klonują w postaci swoich debilnych dzieci,które robią to samo:Plują gumą do żucia po schodach,wyrzucają torebki po chipsach przez balkon itd.Polacy w większości to niechluje i brudasy.Tarnobrzeg w tym przoduje.Wystarczy rozglądnąć się wokół siebie! Odpowiedz Link Zgłoś