Dodaj do ulubionych

koszt Nowej Matury

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 20:14
J. polski: arkusz egzaminacyjny na poziom podstawowy - 16 stron + 12 stron
poziom rozszerzony. Razem 28 stron.
J. angielski: arkusz egzaminacyjny - 26 stron (poziom podstawowy)
historia: poziom podstawowy + rozszerzony - prawie 50 stron.

W sumie dla jednego ucznia trzeba wydrukować około 100 stron !!
Pomnóżcie to przez liczbę maturzystów....

Bardzo jestem ciekaw, jakie wydawnictwo czy też drukarnia wygrała przetarg na
to zamówienie ;)
Czy ta sama, która drukuje zmieniane ostatnio co roku świadetwa, arkusze
ocen, typy dzienników?
Obserwuj wątek
    • Gość: jola Re: koszt Nowej Matury IP: *.wroclaw.mm.pl 12.03.04, 21:24
      A ja do tych kosztów dorzucę kilka złotych od maturzysty za sprawdzenie każdego
      arkusza. Pomnóżcie to przez minimum trzy przedmioty i tysiące maturzystów. Do
      tego dodajcie koszty transportu, bo żeby było uczciwie, prace będą przewożone
      do sprawdzenia do innych miast.A do tej pory całą sprawę załatwiali całkiem
      gratis nauczyciele.I po co jeść tę żabę?
      • Gość: Zielicz Trzeba sprawdzić efekty(!) pracy szkół!!!!!!! IP: *.sprintserwis.pl 13.03.04, 10:37
        Bo bez tego jakakolwiek ocena efektów pracy nauczyciela i szkoły jest
        niemożliwa i króluje fikcja.Na próbnej zewnętrznej maturze z matematyki na
        poziomie podstawowym okazało się, że jedna czwarta(!) maturzystów nie opanowała
        matematyki na poziomie 3-4 klasy szkoły podstawowej(!!!!).Potem oni śpiewająco
        zdali ;-) wewnętrzną maturę w swoich szkołach!Na ponad 30 mld. zł wydawanych w
        Polsce na edukację koszty Nowej Matury to ułamki procent!
        • Gość: belfer Re: Trzeba sprawdzić efekty(!) pracy szkół!!!!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.04, 13:04
          Na Zachodzie maturę zdaje 80% populacji. Czy dlatego, że tam młodzież jest taka
          genialna, a nauczyciele najlepsi na świecie. Oczywiście nie. Tam po prostu
          stawia sie maturzystom realne wymagania. U nas matura jest fikcją, bo wymaga
          się na niej znajomości programu akademickiego z poszczególnych przedmiotów. Bez
          fikcji tylko 20% dziewiętnastolatkow przekroczyłaby ten próg. A przecież nie
          chodzi o to, by blokować im dostęp na uczelnie.Czy mam gnębić ucznia-
          olimpijczyka z matematyki, tylko za to, że z mojego przedmiotu- polskiego-
          ledwie zipie. Zgodnie z przepisami powinnam go usadzić. Ale tego nie zrobiłam,
          przymknęłam oko i on teraz kończy politechnikę, ma za sobą jakieś ważne
          odkrycie i w perspektywie staż w Waszyngtonie.Pewnie powiesz, że powinnam z nim
          bardziej pracować. Robiłam to na prośbę mayematyka, co więcej przed maturą
          rodzice zainwestowali w korepetycje i nic.Poziom inteligencji werbalnej
          uniemożliwiał mu zostanie polonistą.Polonistyka niewiele straciła. Zyskała
          informatyka. Stawiajmy realne wymagania, uwzględniajmy różne rodzaje i poziomy
          inteligencji, uznajmy, że nie każdego da sie wszystkiego nauczyć. Ale to
          postulaty do tych, którzy układają programy nauczania. Teraz są dla
          przeciętnego ucznia nierealne.
          • Gość: belfer Re: Trzeba sprawdzić efekty(!) pracy szkół!!!!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.04, 13:14
            To jeszcze raz ja. Zapomniałam dodać, że ocenienie pracy szkół i nauczycieli
            przy pomocy takiego pomiaru jak jednakowa w kraju, oceniana zewnętrznie matura
            też jest fikcyjne. Ja pracuję w elitarnym liceum we Wrocławiu, do którego
            przychodzą tylko wybitni uczniowie( przeciętniakom nie przyjdzie do głowy tu
            zajrzeć) . Nie boję się oceny, bo moi uczniowie zdadzą na pewno. Martwi się
            natomiast moja koleżanka, ktora uczy w liceum profilowanym, profil rolniczy. Do
            jej szkoły przychodzą uczniowie, którzy w gimnazjum mieli średnie oscylujące w
            okolicach 2,5. Ona pracuje o wiele cięzej ode mnie i jest pewna, że jej
            absolwenci nie napiszą matury tak dobrze , jak moi.Chyba jej wcale nie
            napiszą, bo wymagania z polskiego są niebotyczne.Jak więc ocenić naszą pracę i
            jak ją sprawiedliwie porównać? Zastanówcie się!
            • Gość: Stefan Re: Trzeba sprawdzić efekty(!) pracy szkół!!!!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.04, 13:36
              Też jestem z Wrocławia i bez kosztów , bez egzaminow mogę powiedzieć, że pani
              belfer osiaga w elitarnym liceum lepsze wyniki, niż jej koleżanka w
              rolniczej.Po co więc bulić tyle publicznego grosza na przeprowadzenie egzaminów?
              Chyba tylko po to, by jakiś mądrala w ministerstwie sporządził uczone
              zestawienie, naukowy wykres i doszedł do tych samych wniosków, co ja. Różnica
              między nami taka, że mądrala weźmie za to niezły szmal, a ja publikuję swoje
              przemyślenia całkiem gratis.;-)
              • Gość: Zielicz Można też sprawdzić kto do szkoły przychodzi i te IP: *.sprintserwis.pl 13.03.04, 18:17
                wyniki porównać.Do tego wyatarczy zestawić wyniki egzaminu gimnazjalnego
                uczniów , którzy do szkoły trafili. Te wyniki są przecież w bazie OKE.Wtedy się
                okaże czy wyniki koleżanki z Wrocławia wynikają wyłącznie z jakości "materiału
                ludzkiego" czy też ona ten "materiał ludzki" uszlachetniła i na ile w
                porównaniu z innymi nauczycielami oraz szkołami!
          • facecja Re: Trzeba sprawdzić efekty(!) pracy szkół!!!!!!! 13.03.04, 18:31
            > Na Zachodzie maturę zdaje 80% populacji. Czy dlatego, że tam młodzież jest
            taka
            >
            > genialna, a nauczyciele najlepsi na świecie.

            Widocznie nie odbiegamy od modelu Zachodu, bo u nas też na oblanie amtury
            trzeba ciężko pracować przez 4 lata leniąc się. W mojej szkole (mówię na razie
            tylko o klasach LO, choć chodziłam do zespołu szkół - razem z liceum
            ekonomicznym, handlowym, zawodowym) na 100 maturzystów oblała 1 (słownie:
            JEDNA) osoba! (a oblałą chyba tylko dlatego, że wybrała temat "czytanie ze
            zrozumieniem" i nauczycielka nie mogła naciagnąć oceny.). W LE, LH, LZ oblało
            ponad 10 osób, ale biorąc pod uwagę fakt, że dla uczniów liceów profilowanych
            ważniejszy jest egzamin zawodowy uważam to za niezły wynik. Stąd mniemam, że w
            Polsce także zdaje maturę ok. 80% populacji, a nawet wiecej, a genialnym
            narodem to my NA PEWNO nie jesteśmy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka