denominator 12.08.11, 13:56 Well, for Gazeta Wyborcza it's high time they started checking if they'd learnt Polish enough to publish in websites, damn it... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pamparampa Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 12.08.11, 14:21 Artykuł sponsorowany, hej, sponsorowany artykuł, hej hej hej! Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 12.08.11, 14:40 Wydaje mi się, że w Polsce pracodawcy mają zbyt wyższe wymagania wobec pracowników w stosunku do pracodawców np. angielskich, a przynajmniej tyle widać z opisów emigrantów. Odpowiedz Link Zgłoś
cyrix25 to my powinniśmy narzucać swój jezyk! 12.08.11, 15:32 nie mam mentalnosci niewolnika! Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 12.08.11, 15:49 Ja się nie muszę o nic martwić, może papierka nie mam, ale w praktyce mówię po angielsku na tyle dobrze, że już parokrotnie pomylono mnie z Amerykaninem, Australijczykiem albo Brytyjczykiem (oprócz tego, mylono mnie też z Belgiem i Szwedem, ale to już mniej istotne). Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 27.08.11, 20:19 Dość duża rozbieżność akcentowa;> Kto Cię pomylił? Ciocia Władzia? Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 04.12.11, 21:29 Ze Cie pomylono z australijczykiem to nie uwierze.Ty slyszales jak mowia autralijczycy?potrafisz powiedziec z ich specyficznym akcentem?Bo jeszcze brytyjski to jak Cie moge, ale australijski, jakos mi sie wierzyc nie che.No ja przepraszam:) Odpowiedz Link Zgłoś
tom.plamka znajomość języka nie potrzebna pracodawcom 12.08.11, 15:51 80% pracodawców tak naprawdę nie potrzebuje pracowników z biegłą znajomością np. angielskiego, a mimo to wymagają. Potrzebują ludzi do wykonywania poleceń. Ciekawe jaki procent pracowników w ogóle wykorzystuje znajomość angielskiego w pracy. Raczej niewielki. Odpowiedz Link Zgłoś
snurfik Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 12.08.11, 16:11 denominator napisał: > Well, for Gazeta Wyborcza it's high time they started checking if they'd learnt > Polish enough to publish in websites, damn it... I ty powinieneś przysiąść bo coś ci z tym tekstem nie wyszło. Brzmi jak dosłowna konstrukcja ze zdania po polsku... Well, it's Gazeta high time to revise if their polish language skills are enough for online publish. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 29.08.11, 10:21 snurfik napisał: > denominator napisał: > > > Well, for Gazeta Wyborcza it's high time they started checking if they'd > learnt > > Polish enough to publish in websites, damn it... > > I ty powinieneś przysiąść bo coś ci z tym tekstem nie wyszło. Brzmi jak dosłown > a konstrukcja ze zdania po polsku... > > Well, it's Gazeta high time to revise if their polish language skills are enoug > h for online publish. Brzmi prawidłowo, wujek google ma parę słowników w tym Webstera. Twoje zdanie też jest prawidłowe ale ma inne znaczenie. To krytykowane oznacza, że "Gazeta już dawno powinna była itd". A Twoje, że "powinna"- teraz. Podobne przykłady: It's high time the Polish job applicants understood that lying as a way of getting job is sickening for their prospective employers. It's time to learn foreign languages instead of cheating. Odpowiedz Link Zgłoś
denominator Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 05.12.11, 16:43 snurfik napisał: > Well, it's Gazeta high time to revise if their polish language skills are enough for online publish. it's Gazeta high time? - Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 10.11.12, 01:12 denominator napisał: > Well, for Gazeta Wyborcza it's high time they started checking if they'd learnt > Polish enough to publish in websites, damn it... zle I ty powinieneś przysiąść bo coś ci z tym tekstem nie wyszło. Brzmi jak dosłowna konstrukcja ze zdania po polsku... Well, it's Gazeta high time to revise if their polish (polerowac? lakierowac?) language skills are enough for online publish. -bez sensu Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi a po cholerę przekonywac pracodawcę... 12.08.11, 18:15 (przeciętnego) pracodawcę - firmę która tak naprawdę nie potrzebuje ludzi znających jo... najlepszym wskaźnikiem zainteresowania pracodawców tym by pracownicy znali jo jest wynagrodzenie. i teraz bez bicia piany ilu płaci tak by opłacało się poświecić pieniądze, prace własną, i czas? i tyle w temacie... całe to biadolenie ma służyć szkołom językowym czy pzpn'owi? Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 28.08.11, 16:57 Podstawą jest okazanie certyfikatu np Toefl paper based - na co najmniej 550 pkt albo Toefl ibt na 80 pkt no i CAE - nie tam jakieś FCE . Bo to CAE na poziomie A,B,i C jest porównywalne z Toefl paper based na 550 pkt i Toefl ibt 80 pkt Ktoś , kto nie ma takiego certyfikatu niech nie twierdzi , ma zaawansowaną znajomość angielskiego . Pracodawca - kadrowa - winien o tym wiedzieć . Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 28.08.11, 19:55 1. są osoby które mieszkały za granicą i pają płacić ileś tam tys by mieć papierek? 2. jeśli firma faktycznie potrzebuje kogoś z dobrą znajomością języka to i pewnie ma osoby które są w stanie zweryfikować w 5min czy kandydat faktycznie potrafi się nim posługiwać. 3. i tak w większości firm wymaganie znajomości jo jest mocno na wyrost bo i tak do niczego nie jest potrzebne... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Truteń pisze 31.08.11, 17:52 1. Tak , osoby które były , mieszkały za granica maja zdawać egzamin i płacić za niego by mieć dokument, że poziom znajomości jest np zaawansowany : Toefl ibt na co najmniej 80 pkt . Sam pobyt za granicą i używanie języka do zakupów codziennych to za mało. Przed wojną na Nalewkach mieszkali całe życie ludzie , którzy mówili w jidysz a po polsku słabo . 2. Głupoty prawisz . 3. Czasem jest to racja . Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Truteń pisze 01.09.11, 15:31 ad1 to w zasadzie kwintesencja biurokracji, nie liczy się wiedza/stan faktyczny ale papier ad2 oczywiście że dla biurokraty jest to coś niezrozumiałego jak można tak bez paieru i właściwej komisji egzaminacyjnej uznać ze ktoś dysponuje jakąś wiedzą a wiesz co sądzi jeden z szefów w mojej firmie o tych wszystkich kwitach? mniej dosadnie można ująć to tak po co mi pracownik który zna super gramatykę ale nie potrafi się targować czy negocjować ad3. nie czasem a zwykle! oczywiście jest parę firm, w których na paru stanowiskach... czyli raptem kilka etatów na tysiące... powiem Ci jeszcze tak ostatnio zauważyłem że ludzie znający angielski(lub iny jo) tak w zasadzie marnują swój czas na spławianie jakiś zagranicznych (lub podszywających się pod zagraniczniaków) komiwojażerów czyli nie tylko że nie zyskują na znajomości jo ale wręcz tracą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Truteń pisze 02.09.11, 09:17 Truteń pisze : "ad1 to w zasadzie kwintesencja biurokracji, nie liczy się wiedza/stan faktyczny ale papier ." Czyli ośmiesza amerykańską instytucję egzaminacyjną - ETS - która także specjalizuje się w organizowaniu egzaminów z angielskiego Toefl i innych sam o sobie wystawia kiepskie świadectwo . Toefl to solidny egzamin,m trwający sporo czasu no i jego zdanie wymaga - ba !!! jakie zdanie tego egzaminu nie " zdaje " się - uzyskanie 550 pkt w paper based lub 80 pkt w ibt , powtórzę wymaga sporo wiedzy i wysiłku - no kasy też , bo nie jest on darmowy . Każdy amerykański uniwersytet wymaga zdania tego egzaminu ( chociaż różne są poziomu akceptowalne ) od obcokrajowców . Dlatego jeśli ktoś ma zdany taki egzamin i ma zaświadczenie o tym , to ma solidne potwierdzenie o umiejętności językowej . Natomiast truteń taką pierdołę mówi, że dobry pracodawca po pięciu minutach może dowiedzieć się jaką kandydat do pracy ma znajomość języka . To tak jakby lekarz ze stetoskopem po 5 min. określał diagnozę ( to bywa możliwe ) - bez np tomografii , bez badania krwi itd . Tak to sobie truteń wesoły człowiek . Sami oceńcie sobie forumowicze takich dyskutantów . No mi manipulant : bo on pisze " nie liczy się wiedza, stan faktyczny " . A ja nic takiego nie napisałem . Liczy się wiedza i stan faktyczny ale jak ten stan faktyczny sprawdzić ? Na podstawie opinii kandydata do pracy , jego kilkuletnim pobycie za granicą ? To mało wiarygodne . Do manipulanta trutnia to nie dociera . Zdaj egzamin a potem sobie dyskutuj . Nie to spadaj . Bo rozmawiam jak ze ślepym o kolorach . Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Truteń pisze 02.09.11, 15:30 > To tak jakby lekarz ze stetoskopem po 5 min. określał diagnozę aleś znalazł porównanie może nie zauważyłeś ale język to nie wiedza tajemna czy specjalistyczna, i w zasadzie te 5 min wystarczy nie tylko by ocenić znajomość języka ale też kulturę, obycie itp. > Tak to sobie truteń wesoły człowiek . > > Sami oceńcie sobie forumowicze takich dyskutantów . w zasadzie 2 zdania i widać żeś buc cham i marny(!) manipulator ale to jakby of topic... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Truteń sam się podsumowuje 02.09.11, 19:16 Matura ustna trwa ok 15 minut . Truteń wolałby skrócić . Pamiętacie dawne dialogi na cztery nogi : - Ile jest dwa razy dwa ? - Za dokładnie . Tacy to właśnie rządzą w oświacie : tzw postępaki Odpowiedz Link Zgłoś
canuck_eh Re: Truteń pisze 04.12.11, 21:35 Ot Polska ze tylko papierkami sie ludzie beda przerzucac.Tylko ze tez tutaj jest i to ze przyjdzie taki i powypisuje w swoim CV niewiadomo co i zadowolony bo mysli ze nikt tego nie sprawdzi bo co mi szkodzi wpisac ze znam biegle 3 jezyki jak potrafi sie ledwo co poslugiwac tylko jednym.Ale skoro jest w szkolach przyzwolenie na sciaganie, potem na studiach na egzaminach i zadnych konsekwencjhi to nie ma sie co dziwic ze potem tez i takie kwiatki. Odpowiedz Link Zgłoś
spawacz.drewna Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 31.08.11, 11:22 ze co? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi że zacytuję klasyka:"A na ch... nam ten angielski" 02.09.11, 15:18 ot taka anegdotka na temat, "jak Himilsbach miał grać w "Liście Schindlera". Epizod, ale amerykańska gaża, Hollywood! A Janek mówi, że nie chce. Zażyczyli, żeby się angielskiego nauczył. No i co? "No - mówi Himilsbach - ja to bym się i nauczył, ale potem innego znajdą, a ja zostanę z angielskim jak ten ch...". " Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: że zacytuję klasyka:"A na ch... nam ten angie 29.10.12, 06:03 Chyba jednak nie "Lista" (film - 93, śmierć Himilsbacha - 88). Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: że zacytuję klasyka:"A na ch... nam ten angie 29.10.12, 18:39 1. 93 to rok emisji z pewnością prace nad filmem zaczęły się trochę wcześniej może nawet w w 83 2. ja tam tylko wrzuciłem anegdotkę - na ile jet prawdziwa tego nie wiem ale na pewno jest zabawna zwłaszcza w doniesieniu do tematu dyskusji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 03.12.11, 16:11 Znasz te języki i musisz zarabiać na życie rozsyłaniem kryptoreklamy? To cienka jesteś. Muszą na tej twojej stronie wyjątkowo beznadziejnie uczyć, skoro tylko na to cię stać. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 04.12.11, 18:05 to takie perpetuum mobile pewnie największa cześć osób znających JO wykorzystuje swoją wiedzę .. ucząc innych... elementem marketingu jest zachwalanie jak to dobrze jest znać JO Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi i kto tutaj kłamie? 29.06.12, 20:09 autorzy tego artykułu ( że niby JO takie potrzebne pracodawcom) czy autorka tego wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,33,136994903,136994903,Filologia_Angielska_bezrobocie_.html ja tam stawiam na copywriterów z GW. Odpowiedz Link Zgłoś
fishionelka Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 02.11.12, 12:17 Bo ludzie wierzą, że są rzeczy, które WYPADA I TRZEBA wpisać w CV. Języki obce nieużywane od 5 lat? Poziom zaawansowany. Umiem wyrównać do lewej tekst w Wordzie i zmienić kolor czcionki? Biegła znajomość pakietu Office. Nic dziwnego zatem, że ktoś chce takie rzeczy weryfikować. Odpowiedz Link Zgłoś
di_abeu0 Re: Językowe kłamstwo ma coraz krótsze nogi 05.11.12, 12:22 Wolą napisać "umiem" niż "chcę się nauczyć"... Odpowiedz Link Zgłoś