Dodaj do ulubionych

LO czy technikum?

20.01.12, 12:29
Aktualnie jestem w trzeciej klasie gimnazjum. Wszyscy w koło już mają zarys planów na to gdzie ruszą od września, a ja jak stałam tak stoję w miejscu.
W moim mieście jest dobre LO, które ma wysoki poziom i ogólnie jest to szkoła przyjazna dla uczniów - wiele projektów, wymiany itp. W moim mieście jest także technikum. Idą tam osoby, które w sumie średnio się uczą, matury są zdawane średnio, nie wszyscy zdają i sam poziom jest średni.
Najchętniej poszłabym do LO na profil bio-chem ale po LO trzeba iść na studia, a ja niestety nie mogę liczyć na pieniądze od rodziców na dojazdy czy zaoczne. Musiałabym znaleźć pracę, ale gdzie przyjmą po LO bez żadnego papierka? Jeśli technikum to poszłabym na ekonomika bo nie mam wielkich problemów z matematyką i zawsze jakiś papierek byłby później.
Waham się. Nie mam problemów z nauką i nawet teraz wiedząc, że kuleję z chemią potrafię się zmotywować (ferie) i codziennie nadrabiam ją po 3h, a więc rozszerzonej chemii w LO się nie boję, ale bardziej tego, że trzy lata miną szybko i ludzie z bogatych domów pójdą na studia i o nic nie będą się martwić, a ja zostanę rzucona na wysoką wodę. Martwi mnie to, że w domu też nie mam wsparcia.. Każdy na myśl o LO próbuje mi wbić, że nic po tym nie będę miała i sama już zaczynam wątpić czy tam iść. Chciałabym jak najszybciej się usamodzielnić, a jeśli poszłabym do LO to szybko z domu bym nie wyfrunęła.
Czy ktoś mógłby chociaż napisać co sądzi o tym, co zrobiłby na moim miejscu?

Zastanawiam się też nad wyjazdem jeśli skończę 18lat. Angielski to u mnie podstawy, ale niemiecki zdaję już w tym roku rozszerzony na testach i w szkole średniej też mam zamiar kłaść nacisk na ten język, ale czy jeśli wyjadę na 2 miesiące w wakacje to zarobię by starczyło mi na dojazdy, kserówki i inne?
Obserwuj wątek
    • fun88 Re: LO czy technikum? 20.01.12, 15:17
      Za dużo niewiadomych w tym zadaniu. Ale można pogdybać. Jeżeli w domu jest niski średni dochód na członka rodziny, to możesz liczyć na stypendium socjalne. Nie orientuję się w liczbach ale może odpowie ktoś, kto wie. Jeżeli to nie brak pieniędzy jest przyczyną stanowiska rodziców, to już gorzej.
      Bardzo dobrzy studenci otrzymują od drugiego roku stypendium naukowe (coś w rodzaju nagrody).
      Piszesz o dojazdach ale nie o tym jak daleko i np. jaka jest cena biletu. Kserówki - ile tego?
      Największą niewiadomą jednak jest dochód za granicą. Czy znajdziesz pracę a jeżeli tak, to jak płatną?
      Spróbuj znaleźć odpowiedzi na te pytania i mając dane rozwiązać zadanie. Życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka