Dodaj do ulubionych

wzorowy uczeń 3 klasa

21.06.04, 11:50
Witajcie,

Właściwie to nie jest jakiś duży mój problem ale mojej córki.
W tym roku kończy 3 klasę. W 1 i 2 klasie była bardzo dobrą uczennicą (oceny
A, A- oceny opisowe pozytywne, wszystkie umiejętności na sprawdzianach
oceniane jako opanowane w stopniu większym niż wymagany) na wywiadówkach
niejednokrotnie była wymieniana jako nieliczna w klasie (czasami jedyna),
która coś tam zrobiła dobrze (najlepiej w klasie).
3 kasę zaczęła niefortunnie złamaniem kości udowej w sierpniu (pierwszy
semestr) zaliczyła w ramach nauki indywidualnej 6 godzin tygodniowo. Do
połowy pażdziernika leżała w gipsie do pasa. Październik i początek listopada
to pobyt 4 tygodniowy w szpitalu na rehabilitacji. W lutym kolejny 1,5
tygodniowy pobyt w szpitalu. W trakcie nauki indywidualnej żadna z uczących
ją nauczycielek nie zgłaszała uwag do wyników w nauce, to wręcz ja namawiałam
nauczycielki do podnoszenia poprzeczki, bo czasu córka miała więcej niż inne
dzieci.
Regularną naukę w szkole rozpoczęła w marcu. Wszystkie sprawdziany i testy,
które pisała już w klasie oddawała jako jedna z pierwszych i zawsze dostawała
5. Dość często jako nieliczna w klasie robiła zadania, które były zadaniami
dodatkowymi.
W marcu dzieci pisały duży sprawdzian podzielony na kilka częsci (pisały 3
godziny lekcyjne). Córka tego dnia miała wizytę u lekarza i spóźniona pisała
sprawdzian przez 1,5 godziny lekcyjnej - ocena 5.Test kompetencji napisała z
2 lokatą w klasie.

W ubiegłym tygodniu nauczycielka wytypowała 10 wyróżniających się uczniów w
klasie - same dziewczynki. Wśród wyróżnionych nie znalazła się córka i
oczywiście jest problem. Córka jest rozgoryczona, poniewaz wyróżnione
dziewczynki mają gorsze oceny niż ona.

Dla mnie nie jest to istotne (ja wiem, żę wszystkie oceny uzyskane przez
córkę są ocenami za jej pracę - nie piszę za córkę opowiadań nie czytam jej
lektur, nie rozwiązuję zadań a wiem, że niektórzy rodzice to robią), ale
córka po powrocie ze szkoły powiedziała " w czwartej klasie sie nie uczę".

Mam pytanie: czy Wasze dzieci już na progu zdobywania wiedzy spotkały się z
jakby to nazwać możę niesprawiedliwością i jak sobie z tym poradziły? Córka
jest bardzo wrażliwa i widzę, że to ją bardzo gnębi.
Pozdrawiam Asia
Obserwuj wątek
    • Gość: ewelina Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 14:13
      musisz z corka porozmawiac. czas jej uswiadomic, ze uczy sie przede wszystkim
      dla siebie. ja wiem, ze to w tym wieku jest jeszzce trudne, bo nic lepiej nie
      motywuje, jak metoda kija i marchewki. "Łaska panska na pstrym koniu jezdzi",
      mozna tak powiedziec rowniez o nauczycielskiej sprawiedliwosci. ja mam ten etap
      juz dawno za soba, wiec wiem co mowie. wynagrodz jej sama trud, jaki wlozyla w
      nauke, mimo przebytej choroby. przede wszystkim uswiadom dziecku, ze do szkoly
      nie chodzi sie po nagrody , ale po wiedze, ktora potem w doroslym zyciu z
      pozytkiem wykorzysta.
      powodzenia.
      • ilquad uczy się dla siebie? 21.06.04, 15:00
        to tylko pobożne życzenia. Przecież w polskim systemie edukacji nie można sobie
        wybrać zestawu wiedzy, którego się chce nauczyć, a trzeba "zrealizować
        program", który w znacznej części ulega zapomnieniu najszybciej jak to możliwe,
        jako uznawany za niepotrzebny i niepraktyczny balast wiedzy.
      • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 21.06.04, 15:24
        Witaj,
        Ja jej to wszystko tłumaczę i ona uczy się dla siebie ale też dla ocen bo tak
        została w tym systemie szkolnym nauczona(choć czasami "narzeka" że jest jej coś
        tam niepotrzebne),że są nagrody i wyróżnienia to trudno 10 latce przyjąć te
        moje tłumaczenia. Bo wiem że teraz ona czuje się gorsza. W klasie jest 25
        dzieci i ona po "podziale" znalazła się w tej "gorszej" grupce dzieci.

        Córka jest bardzo samodzielna i nauka nie sprawie jej kłopotów wręcz przeciwnie
        ja nie wiem kiedy ona się uczy a jednocześnie jest trochę indywidualistką i nie
        zawsze zgadza się z sugestiami nauczycielki twierdzi, że ona chce to tak lub
        tak napisać, bo to jej np. opowiadanie.
        Ja myślę, że byłoby jej łatwiej gdyby nauczycielka w jakiś sposób uzasadniła
        swój wybór dzieci wyróżnionych.
        W klasie córki bardzo często wyborów na przedstawicieli klasy np na różne
        konkursy w szkole dokonywały dzieci i wtedy ona była wybierana, a więc wydaje
        mi się, że przez dzieci też była postrzegana jako uczennica dobra, która może
        reprezentowac klasę.

        No cóż szczęśliwie zaraz po zakończeniu roku wyjeżdża i mam nadzieję, że szybko
        o tym zapomni, a 4 klasę przed którą tak wszyscy straszą zakończy z powodzeniem.
        Asia




        • Gość: Zonczek Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.foxnet.com.pl 21.06.04, 16:32
          Jestem uczniem gimnazjum a ta sytuacja bardzo mnie zaciekawila. Miałem taki sam
          problem jak pani córka. Wychowawczyni,która decydowała o ocenach nie lubila
          mnie, oceny miałem b.dobre jednak zawsze trzeba było miec wzorowe zachowanie.
          Wiec tu mi jej obniyżła. Sytuacja zmieniła się właśnie w 4 klasie. doszli nowi
          nauczyciele, którzy zauważyli moja pracowitośc i mi zaufali. Udowodniłem,ze
          zostałem oceniony niesprawiedliwie. Jesli pani córka nadal bedzie wypełniać swe
          obowiazki zostanie nagordzona podwojniem, bo oprócz wspaniałch ocen zyska
          pewnosci siebie jaką ja zyskalem i wiare we własne możliwości. Teraz jest to
          kwestia czasu a córke należałoby odpowiednio nagrodzic, nich poczuje jak
          rodzice są z niej dumni- teraz to wystarczy. :)
          • verdana Re: wzorowy uczeń 3 klasa 21.06.04, 18:27
            Moje dzieci tak miały. Syn z powodu dysortografii, której nauczycielka "Nie
            uznawała". Córki po prostu nauczycielka (ta sama) nie lubiła. Zresztą miała
            pecha do wychowawczyń, bo nigdy nie była grzeczna i potulna. Efekt jest taki,
            ze syn przestał sie uczyć (zaczął dopiero na studiach). Córka natomiast uczy
            się dobrze, ale nie bardzo wierzy w swoje mozliwości. ja porozmawiałabym z
            nauczycielką. Nagroda ze strony rodziców też nie zaszkodzi - bo jeśli órka
            uwierzy, ze jest słaba, to może byc to "samospełniajace się proroctwo". A w
            ogóle skąd stopnie w pierwszych trzech klasach - nauczycielka nie miała prawa
            ich stawiać!
    • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 21.06.04, 20:20
      W klasach 1-3 nie ma ocen cyfrowych- są jedynie opisowe - skąd więc te 5?
      Ponadto uważam, że jest to problem mocno przesadzony. Jedni są lepsi inni gorsi-
      zawsze lub na danym etapie nauczania. Jedni oceniani są sprawiedliwie inni
      mniej - nie tylko w szkole, także w życiu.
      Nie sądzę, aby 10 letnie dziecko, nie podpuszczane przez dorosłych, robiło z
      tego problem. Czy oby nie działają tu ambicje rodziców/dziadków? Może wartoby
      się zastanowić.
      Mój, dziś 13 letni, syn w szkole był wielokrotnie oceniany niesprawiedliwie i
      bardziej surowo niż koledzy np. nie pozwolono mu poprawiać ocen, stawiano
      niższy stopień za pracę własna w sytuacji gdy wyżej oceniano prace rodziców
      kolegów. I co z tego- NIC. Wie, że nie zawsze i nie wszędzie jest
      sprawiedliwie, że w życiu zetknie się ze znacznie większymi świństwami, że uczy
      się dla siebie i, że wiedza w końcu zaprocentuje. Proponuję więcej luzu i
      serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: Ania Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 195.205.149.* 21.06.04, 21:48
      Witam,
      Co prawda piszesz, że to dla Ciebie nieistotne, ale Twój mail jest b. dlugi i
      b. szczegółowo opisuje sytuację. Czy naprawdę to dla Ciebie nie jest istotne
      czy Twoja córka jest wzorową uczennicą czy nie? Może warto już na początku
      edukacji dziecka bardzo poważnie się nad tym zastanowić i zidentyfikować swoje
      własne uczucia, emocje i oczekiwania w tym obszarze? pozdrawiam, mama
      gimnazjalisty.
      • grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa 21.06.04, 22:07
        Gdy się wybiera prymusów bierze się nie tylko stopnie pod uwagę, ale
        zaangazowanie na terenie szkoły, konkursy, działalność w samorzadzie,
        kolezeńskość itp. Skoro córka nie chodziła cały rok ze wszystkimi, trudno zeby
        spełniła te kryteria.
        • Gość: Ania Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 195.205.149.* 21.06.04, 23:34
          to jest trzecia klasa podstawówwki. o jakiej działalności w samorządzie mówisz?
          czy na terenie szkoły? to jest jakas paranoja. wlasnie z takich kryteriów jak "
          działalność na rzecz szkoly" korzysta wszelkiego rodzaju lizusostwo.
          • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 22.06.04, 09:28
            Witam,
            A więc tak w 1 klasie dzieci dostawały jako oceny słoneczka, uśmiechnięte
            buźki, napis wspaniale itp. W 2 semestrze klasy 1 doszły oceny od A do D - A
            najlepsza D najgorsza. W 2 semestrze klasy 3 literki zamieniono cyferkami od 1
            do 5 podobno po to aby dzieci w 4 klasie nie przeżyły szoku jak zobaczą oceny
            cyfrowe.
            Tak więc są oceny opisowe na koniec semestru i koniec roku, natomiast w trakcie
            roku szkolnego prace wykonywane przez dzieci były oceniane w sposób opisany
            powyżej.

            Wiem że ocena na koniec roku- ocena opisowa nie może mieć wydźwięku negatywnego
            (tak nam tłumaczono na zebraniach) nie można napisać o dziecku, że np nie
            potrafi czytać, można to opisac ale w sposób pozytywny żeby nie zniechęcać
            dziecka do dalszej pracy a pozatym m. in. mówiono, że świadectwo musi być
            pozytywne, bo dzieci się nim chwalą właśnie przed rodzicami i dziadkami.
            No cóz przyznam szczerze, że oceny opisowe nie przekonują mnie, jak widzę ocenę
            cyfrową lub literkową to wiem co ona znaczy.
            Być może ja źle postepuję, bo wprawdzie nie nagradzam córki za dobre oceny ale
            zawsze chwalę i mówię, że się cieszę gdy ocena jest dobra.
            Na koniec roku nagrodą ode mnie są dobre słowa i stałe podkreślanie, że jestem
            z niej bardzo dumna.
            Pozdrawiam Asia

            ps. Mój post był długi, no cóz może chciałam się trochę wypisać. Przyznam
            szczerze, że ten rok dla mnie był bardzo ciężki.


            • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 18:06
              Moja młodsza córka jest w klasie drugiej podstawowej.Mnie osobiście ocena
              opisowa satysfakcjonuje,nie wiem jak to u Ciebie wygląda,ale my raz w miesiącu
              dostajemy od pani karteczki z dokładnymi informacjami,co dziecko umie a czego
              nie,wiem wtedy,co należy z nią utrwalic,co douczyć itd.pani szczegółowo opisuje
              także relacje miedzy dziecmi a takze w stosunku do dorosłych.U nas stouje sie
              buźki-usmiechnięta,prosta,podkówka(musisz ćwiczyć).Jak na razie zdaje to
              egzamin.Ja także motywuję swoją córkę dobrym słowem,jak trzeba to chwalę,jak
              trzeba to ochrzaniam.No i dumna też jestem:)Pozdrawiam.
            • roman.gawron Re: wzorowy uczeń 3 klasa 22.06.04, 21:02
              smaja napisała:

              > Wiem że ocena na koniec roku- ocena opisowa nie może mieć wydźwięku
              > negatywnego (tak nam tłumaczono na zebraniach) nie można napisać o dziecku,
              > że np nie potrafi czytać, można to opisac ale w sposób pozytywny

              Na szczęście szkoły powoli wyrastają z tego pseudonowoczesnego podejścia,
              pozbawiającego dziecko prawa do _rzetelnej_ informacji zwrotnej na temat jego
              postępów.

              > poza tym m. in. mówiono, że świadectwo musi być pozytywne, bo dzieci się nim
              > chwalą właśnie przed rodzicami i dziadkami.

              Niech się więc chwalą tylko wtedy, gdy rzeczywiście mają czym się pochwalić.
              Szkoły, postępujące w opisany przez Ciebie sposób, nakrywają dziecko szklanym
              kloszem, zafałszowując mu rzeczywistość, utrudniając przystosowanie się do
              wymagań świata i poznanie reguł rządzących życiem społecznym.
          • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 22.06.04, 22:01
            Przeciez nawet w klasie I dzieci wybieraja sobie gospodarza, skarbnika,
            łacznika - to reguluje regulamin samorzadu uczniowskiego. Zwiazane sa z tymi
            funkcjami zadania a których trzeba się wywiazać.
    • Gość: ola Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 158.75.16.* 22.06.04, 10:43
      W większości szkół system oceniania w klasach I-III jest podobny, chyba nikt
      nie ma złudzeń, że przez 3 lata edukacji dziecko będzie dostawało chmurki i
      słoneczka? Nauczyciele tez wpisuja do dziennika oceny cyfrowe lub literowe i
      takie oceny cząstkowe otrzymuja dzieci. Ocena opisowa jest na koniec semestru i
      roku.
      Oczywiście wiadomo, że sa nauczyciele mniej i bardziej sprawiedliwi. Juz to, że
      nauczycielka wybrała 10 dziewczynek jako wzorowych uczniów, sugeruje, że należy
      ona do tej pierwszej grupy i po prostu jest uprzedzona do chłopców. Nie wierzę,
      że w jakiejś klasie tylko dziewczynki sa super, a chłopcy sa do niczego, chyba
      że ktoś ma jakieś dziwne poczucie "wzorowości" zachowania, czyt. potulne
      cielątka. Jesli dla córki jest to problem, a widzę, że jest, należałoby przede
      wszystkim pójść do nauczycielki i spytać otwarcie, czy nieuwzględnienie jej w
      procesie wyróżniania było spowodowane absencją tylko, a jesli tak, porozmawiać
      o tym szczerze z córką i wyjaśnić jej to. Na pewno to zrozumie. Obawiać się
      nauczycielki raczej nie trzeba, bo córka kończy klasę III i tym samym "opieka"
      tej pani również się kończy.
      Dodatkowo oczywiście należałoby uhonorować dziecko własną rodzinną nagrodą, co -
      jak mi wiadomo z własnego doświadczenia - jest przez dziecko często bardziej
      cenione niż wyróżnienie w szkole. Pozdrawiam
    • Gość: Mia Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.k.mcnet.pl 22.06.04, 13:14
      Wybieranie wyróżnionych uczniów nie jest jakims tam widzimisiem nauczycielki,
      tylko zgodnie z ustalonymi zasadami, jasnymi i czytelnymi dla wszystkich.
      Przewaznie reguluje to regulamin szkolny, a nie poszczególni nauczyciele.
      Nauczycielka miała obowiązek powiedzieć kogo i za co wyróznia, a jeśli gdzieś to
      umknęło, to trzeba do niej iść i spytać. Gdy moje dziecko chodziło do klasy
      trzeciej, to codziennie po lekcjach je odbierałam i codziennie mogłam zamienić z
      wychowawcą pare słów. Raz o pogodzie, a raz o tabliczce mnożenia. A mówienie, że
      to nie jest duzy problem, ze oceny nie są ważne - to slogany, oczywiście, ze są
      ważne i dla dziecka i dla dziadka i dla rodzica. Nie oszukujmy się
      • Gość: Brawo Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 22.06.04, 15:11
        Jeśli nauczycielka i to katechetka (grrr) uważa, ze liczy się w trzeciej klasie
        (!) całokształt, a to, ze dziecko było chore jest nieistotne, bo nie spełniło
        kryteriów - to czas umierać! Jesli katechetka nie ma współczucia dla chorego
        dziecka, tylko uważa, że jak chorowało, to nalezy je gorzej ocenić - swiadczy
        jednak o tym, ze dobór katechetów jest bardzo, BARDZO nieprawidłowy. Wstydź się
        grr! Gdzie miłóść bliźniego? Gdzie współczucie dla chorych? Czy Jezus
        nauczał "A chorym dokopać"?
        • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 22.06.04, 16:36

          Jestem na tym forum 1 raz. Nie wiedziałam, że grrrw jest i nauczycielka i
          katechetką i nie bardzo zrozumiałam Twoją wypowiedź.

          Cóż co do "całokształtu" mojej córki to jest w porządku. Jedynym być może
          minusem jest wynikająca z jej charakteru nieśmiałość. Nie jest dzieckiem
          przebojowym, ale gdy poruszałam ten problem w 1 klasie z nauczycielką to
          usłyszałam, żę nie wszystkie dzieci muszą być przywódcami.

          Jeżeli chodzi o kontakty z nauczycielem to przyznam szczerze, że ja odnosze
          pewien niedosyt. Zebrania comiesięczne, nie są dniami otwartymi. Jest to
          spotkanie na którym omawiane są problemy szkoły i klasy (głownie sprawdziany,
          które dzieci pisały w ciągu miesiąca)dotyczące np wyjśc do teatru , wycieczek
          itp. Po zebraniu zostają jeszcze rodzice na indywidualne rozmowy na korytarzu (
          salę zajmuje następna klasa na zebranie), przyznam , że raz czy 2 czekałam ale
          dałam spokój po godzinie czekania.

          ja pracuję więc nie odbieram dziecka ze szkoły i nie mam możliwości rozmowy po
          zajęciach. Przed zajęciami (2 razy w tygodniu córka chodzi na godz 8), z panią
          rozmawiają ciągle Ci sami nie pracujący rodzice lub dziadkowie (ja biegnę do
          pracy i nie mam czasu czekać).

          Prawdę mówiąc to ponieważ nigdy nie było problemów (nie były zgłaszane przez
          nauczycielkę) nie ubiegałam się o rozmowy z nauczycielką aż tak bardzo.

          Córce już przeszło, nie wracamy do tematu ale problem wróci z pewnością w dniu
          rozdania świadectw.
          Dziękuję Wam za wypowiedzi, pozdrawiam serdecznie Asia




          • Gość: Zezrozumieniem Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 22.06.04, 18:48
            Nie wiem, czego nie zrozumiałaś. 1.Pani grrr jest katechetką. 2. Uważa, ze
            ocena dziecka zależy od spełnienia "określonych wymagań" 3. Nie interesuje jej,
            dlaczego dziecko wymagań nie spełniło - np. to, ze było chore 4. A więc, nie
            uważa, że jest cokolwiek złego w tym, ze szkoła dyskryminuje długo chorujące
            dzecko 5. Nie bardzo jakoś to zgadza się z miłością bliźniego i współczuciem
            dla chorych 6. Pani grrr nie wydaję się wobec tego być odpowiednią osobą na
            stanowisko katechetki
            • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 23.06.04, 09:29
              Nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi po pierwszym przeczytaniu. potem juz
              wiedziałam o co chodzi.
        • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 17:53
          Jestem matką uczennicy trzeciej klasy ale gimnazjum.Mojej córce obniza się
          oceny za to,że chorowała,a nie za to że umie.Wygląda to tak,że dziewczyna
          nadrabia,ma piątki i czwórki,czasem szóstki ale jak przychodzi do wystawienia
          oceny końcowej słyszy-ale ty dużo opuszczałaś.Zamiast pochwalić,ze nadrobiła,i
          to z dobrym skutkiem,dokopuje się.Córka brała także udział w konkursach
          szkolnych i międzyszkolnych,dostała nagrody.Ale opuszcza lekcje.Raz nawet
          posądzono ją o wagary,moja rozmowa z panią skończyła się pyskówką i
          stwierdzeniem że moja córka kłamie(byli świadkowie pani uwag,ale ja nie mam w
          zwyczaju brać dzieci na świadków).W tej chwili wiadomo,że nie bedzie miała
          wzorowej oceny ze sprawowania na świadectwie,bo za dużo opuściła,tę ocenę
          będzie miał za to bardzo arogancki uczeń,wyzywający innych
          uczniów,przeszkadzający na lekcjach,no ale on cały czas chodził.Wkurza mnie
          to,bo jakby odchodzi się od kryteriów wystawiania ocen ze sprawowania(te
          znam,parę lat byłam wychowawcą)i własciwie ocenia jak leci albo jak komu
          wygodniej.O uwadze pana od informatyki,że nie wierzy w zastrzyki w kolano(córka
          musiała akurat o okreslonej godzinie się stawic w szpitalu,opuszczała
          informatykę)nie wspomnę.Mam nadzieje,ze nauczyciel,który zachoruje na
          dłużej,wyleci z pracy i wreszcie dotrze do niego,ze nie wolno obniżać ocen za
          to że ktoś choruje.Czas nie tyle na współczucie(tego akurat w narodzie chyba
          brak)ale na docenienie pracy człowieka nawet jeżeli pewne okoliczności mu w tej
          pracy przeszkadzają.Mnie pozostaje miec nadzieję,ze tacy ludzie(także
          nauczyciele)jeszcze gdzieś są.
          • grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa 22.06.04, 19:51
            Alez ja nie pisałam o DYSKRYMINOWANIU uczennicy ani o nizszym ocenianiu tylko o
            tym, ze na prymusa sa szczegółowe przepisy, które moga byc w kazdej szkole
            inne, wystarczy zajrzeć do wewnątrzszkolnego systemu oceniania. Zazwyczaj jest
            tam mowa o postawie ucznia, koleżeńskości, kulturze osobistej, aktywności nie
            tylko w zadaniach czysto szkolnych, ale udziale w przedstawieniach,
            konkursach, zaangazowaniu w zycie szkoły, rozmaite akcje...

            W gimnazjum oceną wyjsciowa jest poprawna, na wzorowego trzeba sie niezle
            wysilić, watpię aby dostał wzorowe zachowaniu uczeń, co do którego kultury
            osobistej na radzie pedagogicznej pojawły się zastrzezenia.
            • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 21:40
              Co było na radzie,rada tylko wie,my-nie.Mnie chodzi o to,że mimo uwag nadal
              nauczyciele przymykają oko(chłopak jest bardzo dobrym uczniem,to jest fakt) i
              to mnie dziwi.Brał udział w paru konkursach,zaangażowany w zycie szkoły nie
              jest,akcje też.Wychodzi na to że w tej szkole nie trzeba sie wysilic i o to mi
              chodziło.Nie zwraca się np uwagi na to,że uczennice przychodzą do szkoły
              umalowane,z pofarbowanymi włosami itd,ze arogancko sie odzywają do
              nauczycieli ,były także bójki(sprawy się tuszuje),jak dla mnie jest to troche
              nienormalne.Jeżeli są takie gimnazja,gdzie rzeczywiscie ocenę ze sprawowania
              tak jak piszesz się wystawia to znaczy że nie jest jeszcze tak źle:)Mnie
              pozostaje mieć nadzieję,że w tej szkole się coś zmieni.Acha,klasa,której zdanie
              także powinno sie liczyć wystawiła temu chłopcu ocenę porawną/dobrą-zwrócono
              uwagę na niekoleżeńskość,brak kultury i wyzwiska.Zobaczymy jutro,bo rada
              dzisiaj była.Może ja mam jakieś wysokie wymagania,ale jak wzór to wzór:)
              Pamiętam,jak na jednej radzie własnie za brak kultury obniżyliśmy(jednogłosnie)
              ocenę chłopakowi właśnie za totalny brak kultury osobistej(tak,że da się to
              zrobić),sprawa tym bardziej przykra,że był to syn naszej koleżanki.Ale myślę,że
              nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło.
              • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 22.06.04, 21:58
                Z ciuchami jest różnie. W jednym gimnazjum bierze sie to pod uwagę w ocenie z
                zachowania w innych nie. To zalezy od wso, które kazda szkoła uchwala jakie
                chce.
            • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 23.06.04, 09:47
              grrrrw napisała:

              > tam mowa o postawie ucznia, koleżeńskości, kulturze osobistej, aktywności
              nie
              > tylko w zadaniach czysto szkolnych, ale udziale w przedstawieniach,
              > konkursach, zaangazowaniu w zycie szkoły, rozmaite akcje...
              >
              A co zrobić jak dziecko jest koleżeńskie, ma kulturę osbistą a nie ma chęci do
              wykazywania aktywności i brania udziału w przedstawieniach szkolnych.
              Byłam ostatnio na takim przedstawieniu i jak popatrzyłam na te wszystkie
              zestresowane dzieciaki to zastanawiałam się, które pierwsze zemdleje. Te
              skubane rąbki spódnicy, obgryzane paznokcie, łapanie oddechów w trakcie
              wystąpienia.
              Są dzieci, które to lubią ale są też i takie, które tego nienawidzą i kilka dni
              przed występem mają nieprzespane noce i inne dolegliwości.
              Przyznam, że moja córka nie lubi publicznych wystąpień aczkolwiek na występie
              radzi sobie całkiem nieźle.

              Ale są też dzieci, które bardzo chciałby występować a nie są do udziału w
              występach wybierane. Myślę, że nauczycielka, która spędza z uczniami kilka
              godzin powinna rozpoznać chararktery i predyspozycje dzieci.

              Co do konkursów to uważam, że jeżeli dziecko chce brać udział to proszę bardzo,
              ale jeżeli są "naciski" i wymuszanie wzięcia udziału to efekt końcowy możę być
              mizerny. Koleżanka córki "wytypowana" do konkursu ortograficznego specjalnie
              napisała go źle, bo nie chciała przejśc od kolejnego etapu.

              Pozdrawiam Asia
              • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 10:12
                Wynika z tego,że w cenie są dzieci przebojowe,omnibusy wiedzy itd,itp.A z moich
                obserwacji wynika,że te dzieciaki często są zmuszane do udziału w różnych
                konkursach itd przez nad-ambitne matki,a tak na prawdę okupują to
                dolegliwościami,które opisałaś.I nacisk pań wychowawczyń(np nie weźmiesz
                udziału to ci obniżę ocenę)jest też częsty i wg mnie mało wychowawczy.Córeczka
                Twojej koleżanki znalazła sposób,najprostszy z możliwych.Mam nadzieję,że mama
                nie miała o to pretensji?:))
                A tak na marginesie co do ocen ze sprawowania.Kiedyś była większa skala,np.była
                ocena wyróżniająca i wg mnie było to bardziej sprawiedliwe.Bo są właśnie
                dzieci,które wyróżniają się róznymi cechami ale nie są tak do konca wzorem i
                dla nich ocena dobra to za mało.Była jeszcze ocena bardzo dobra i parę
                negatywnych także,na moje nauczyciel miał większą łatwośc w ustaleniu kto na
                jaką zasługuje.
              • grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa 23.06.04, 10:20
                Myslę, ze zrobisz najlepiej zaglądając do WSO, jest w szkolnej bibliotece (o
                ile nie trwa tam inwentaryzacja !). Bo jak na razie, to ja sie tylko domyslam,
                co tam jest napisane, bo te systemy sa przecież podobne. Ich myslą przewodnia
                jest, ze dziecko stawiane za wzór, to nie tylko to, które uczy się bardzo
                dobrze, ale takie które wykazuje sie adekwatna do wieku dojrzałościa
                społeczną, kultura osobistą itd. I to w sposób zauważalny na terenie głównie
                WŁASNEJ szkoły ( por. szkoły muzyczne, granie w filmach). Ten dokument
                układali nauczyciele a opiniowala (jesli nie brała w tym układaniu udziału)
                Rada Rodziców i Samorząd.
                Okrzyczano mnie tutaj o dyskryminowanie i pokopywanie dzieciom chorym, ale
                nawet gdybym przeczytała w piątek swiadectwo córki i mogła porównac z jej
                osiągnięciami, to i tak nie o to chodzi. Twojej córce nie zanizono ocen za to,
                ze chorowała, bo w klasie trzeciej ocen sie nie stawia. Nikt jej też nie
                dyskryminuje - bo jakich to naleznych praw została pozbawiona przez
                wychowawczynię ?
                Po prostu nie została wybrana do publicznego nagrodzenia jako osoba, z której
                można brać przykład we wszystkich aspektach zycia szkolnego. A warunki tego
                prymusostwa sa mniej lub wiecej dokładnie sprecyzowane, nie decyduje widzimisie
                nauczyciela. Jesli córka mało chodziła do szkoły, trudno wymagać, zeby
                nauczycielka mogła oświadczyć, ze jest w stanie ocenic, czy dziecko spełniało
                wymienione tam wymagania (np. "potrafi utrzymac czystość wokół siebie").

                Co do wystepów publicznych, jesli sa tam konkretnie wymienione ( bo nie muszą),
                to jako jeden z wielu przejawów aktywności społecznej dziecka. Na pewno, zeby
                byc prymusem nie trzeba koniecznie wszystkich tych wymagań drobiazgowo spełnić.

                Konkursy i wystepy pełnią wazną rolę stymulującą nie tylko w odniesieniu do
                tych, którzy sie zaangazuja, ale i do tych, którzy tego nie zrobili. Ale nie ma
                obowiazku w nich uczestnictwa, nauczyciel może namawiać, wywierac presję,
                zachęcać lepszym stopniem (chodzi o konkursy itp. ponadklasowe). Z drugiej
                strony trudno się spodziewać, ze dziecko ocenione bedzie jako wzorowe, skoro
                angażuje sie mało lub wcale.
                • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 23.06.04, 12:09
                  grrrrw napisała:

                  > Okrzyczano mnie tutaj o dyskryminowanie i pokopywanie dzieciom chorym, ale
                  > nawet gdybym przeczytała w piątek swiadectwo córki i mogła porównac z jej
                  > osiągnięciami, to i tak nie o to chodzi. Twojej córce nie zanizono ocen za
                  to,ze chorowała, bo w klasie trzeciej ocen sie nie stawia. Nikt jej też nie
                  > dyskryminuje - bo jakich to naleznych praw została pozbawiona przez
                  > wychowawczynię ?
                  > Po prostu nie została wybrana do publicznego nagrodzenia jako osoba, z
                  której można brać przykład we wszystkich aspektach zycia szkolnego.
                  A warunki tego prymusostwa sa mniej lub wiecej dokładnie sprecyzowane, nie
                  decyduje widzimisie nauczyciela. Jesli córka mało chodziła do szkoły, trudno
                  wymagać, zeby nauczycielka mogła oświadczyć, ze jest w stanie ocenic, czy
                  dziecko spełniało wymienione tam wymagania (np. "potrafi utrzymac czystość
                  wokół siebie").
                  >

                  Ja nie twierdziłam , że oceny zostały zostały córce zaniżone za to że nie
                  chodziła do szkoły.
                  Moim zdaniem przy wyróżnianiu na koniec 3 klasy pod uwagę powinny być brane
                  wiedza, umiejętności, zachowanie i tzw " całokształt" za 3 lata pracy dziecka w
                  szkole.
                  W istocie około pół roku szkolnego wypadło córce ze "szkolnego życiorysu" w
                  odniesieniu do jej kontaktów koleżeńskich, bo program szkolny wprawdzie z
                  opóźnieniem (zaczęła od połowy września) podobno realizowała.
                  Jeżeli jej oceny pomimo długiej absencji w klasie 3 nie odbiegały od osiąganych
                  w latach wcześniejszych i zdecydowanie wyrózniały się na tle klasy to moim
                  zdaniem córka nie powinna utracić opinii dobrej uczennicy bo taką w istocie
                  jest i to jest moim zdaniem to co utraciła.

                  Jak już wspomniałam w we wcześniejszych postach po "podziale"znalazła się w
                  gronie "uczniów gorszych" i stąd może wyniknął jej chwilowy bunt "nie będę się
                  uczyła w klasie czwartej".

                  Jak będzie faktycznie w 4 klasie okażę się już za parę miesięcy. Mam nadzieję,
                  że zapomni o całej sprawie i w dalszym ciągu z chęcią będzie chodziła do szkoły.

                  Być może przez te kilka miesięcy wakacji wpoję jej nawyk ciagłego trzymania
                  ręki w górze, aby mogła być postrzegana jako uczennica bardzo aktywna, bo z
                  Waszych postów dowiedziałam się, że to też jest ważne, skłonię ją do wzmożonej
                  aktywności pod koniec roku szkolnego, aby na koniec każdy z nauczycieli miał ją
                  w pamięci bo widać liczy sie to co ostanio zapamiętane przez nauczyciela a nie
                  to co się osiągało przez jakiś dłuższy czas.

                  Tylko czy tak naprawdę o to chodzi?

                  Pozdrawiam Asia








          • Gość: matka-lekarka Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 23.06.04, 08:44
            Mój syn ( gimnazjum) po obozie narciarskim miał uraz kolana. Wiązało sie do z
            rehabilitacją i absencją. Syn dobrze się uczy, nie sprawia kłopotów
            wychowawczych ani jakichkolwiek innych. Nieobecności usprawiedliwiałam w
            dzienniczku ( jako matka) i........syn został posądzony o unikanie zajęć. Szlag
            jasny mnie trafił i kolejne usprawiedliwienie napisałam na recepcie ( ten sam
            charakter pisma i podpis) stawiając u dołu pieczątkę lekarska. TO
            USPRAWIEDLIWIENIE nabrało już mocy i nikt nie sekował syna.
            Raaaaaaaaaaaaatunku! Co mają robić dzieci adwokatów, inzynierów, sprzedawczyń,
            ekonomistów?
            Choć właściwie wiem co i dlaczego 80% swojego czasu w pracy muszę poświęcac na
            bzdurne papierki- także do szkoły!
            • Gość: abc Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 23.06.04, 09:35
              Dlatego, ze dzieci przynosza do szkoły pisane przez siebie usprawiedliwienia, a
              obowiazkiem wychowawcy jest ich weryfikacja.
              Pan roman gawron wyjasni ci nawet, ze szkola wcale nie ma obowiazku uznac
              usprawiedliwien pisanych przez rodzicow czy opiekunów jesli nie sa wiarygodne.
              I słusznie. Jedno dziecko wagaruje i rodzice reagują ostro - nie
              usprawiedliwiaja mu opuszczonych godzin, a inne robi to samo, a matka na
              wywiadówce "to ja mu usprawiedliwiam wszystkie te opuszczone godziny, jakie
              ma". A koledzy w śmiech, bo na piwku z nim byli.Czy to wychowawcze?
              • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 09:55
                O ile mnie pamięć nie myli,to od dobrych dziesięciu lat NIE MA obowiązku
                wypisywania zwolnień przez lekarza.Liczy się to wypisane przez rodzica.A
                wychowawca powinien na tyle znać ucznia,żeby wiedzieć,czy sam je sobie napisał
                czy nie.Jesli ma wątpliwości-wzywa rodzica.I tyle.Rozumiem rozgoryczenie matki-
                lekarki,sytuacja jest jak dla mnie chora,czas zrobić z tym porządek.Acha,a skąd
                szkoła będzie wiedziała,czy usprawiedliwienie jest wiarygodne czy nie?I nie
                mówcie mi nic o wychowawczej roli szkoły.Nie ma czegos takiego.Obserwujac
                szkołę,do której chodzi moje dziecko,szkoła uczy
                lizusostwa,kombinowania,wymigiwania się od obowiązków(możliwość odkładania
                sprawdzianów,poprawiania ich w nieskonczoność-wg mnie rozleniwia ucznia
                totalnie).Na porządku dziennymjest wymuszanie łzami(tak,tak) lepszej oceny.A
                jak nauczyciel umawia się z dziecmi np na sprawdzian a potem odkłada go
                dwa,trzy razy bo ksero sie popsuło to sorry,ale to jest żałosne.
                • Gość: myslak Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:53
                  Pewnie, powinien mieć WŁASNE ksero....
                  Albo iść do punktu jakiegoś i dla wszystkich klas zrobić kopie - szkoda tylko,
                  że nikt by mu za to nie oddał pieniędzy (znam z autopsji).

                  O co wy się kłócicie? WZÓR to wzór: ze wszystkiego wyjątkowy na tle szkoły .
                  Uczeń mało aktywny ale z dobrymi stopniami i grzeczny - jest DOBRY. Przeciez
                  wyjściową oceną jest poprawna.
                  Dobrze, że w projekcie przywrócono ocenę bardzo dobrą - nikt nie mógł sie
                  przyzwyczaić do DOBREJ (uwłaczała ambicjom;).

                  A wystąpienia publiczne nalezy ćwiczyć, szczególnie u nieśmiałych. Na końcu
                  edukacji czeka uczniów prezentacja na maturze ustnej (wystąpienie przed obcą
                  komisją), potem rozmowa kwalifikacyjna na uczelni... nie wolno w dzisiejszych
                  czasach hołubić niesmiałości.
                  • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 23.06.04, 14:26
                    Gość portalu: myslak napisał(a):

                    >
                    > O co wy się kłócicie?

                    ja się nie kłócę, w 1 poście przedstawiłam problem mojej córki i zapytałam czy
                    inni rodzice, ich dzieci miały też taki problem a jeżeli tak to jak został
                    rozwiązany.

                    WZÓR to wzór: ze wszystkiego wyjątkowy na tle szkoły .

                    To właściwie zaczynam się cieszyć, że córka chodzi do szkoły, w której 40%
                    uczniów w jednej klasie to uczniowie wyjątkowi.

                    > Uczeń mało aktywny ale z dobrymi stopniami i grzeczny - jest DOBRY. Przeciez
                    > wyjściową oceną jest poprawna.

                    tak , ale z bardzo dobrymi stopniami jest więcej niż dobry i teraz jest jeszce
                    problem aktywności czy dziecko, które ma ręke w górze z przyzwyczajenia a
                    zapytane nie bardzo wie co ma mówic, czy też dziecko, które się "udziela" wtedy
                    kiedy czuje potrzebę wypowiedzi i mówi jakby na temat.

                    > A wystąpienia publiczne nalezy ćwiczyć, szczególnie u nieśmiałych. Na końcu
                    > edukacji czeka uczniów prezentacja na maturze ustnej (wystąpienie przed obcą
                    > komisją), potem rozmowa kwalifikacyjna na uczelni... nie wolno w dzisiejszych
                    > czasach hołubić niesmiałości.

                    Nikt nie mówił o hołubieniu niesmiałości. Masz rację czasy są takie (czy
                    dobre?), że nieśmiałaośc i wrażliwość jest wręcz cechą zgubną. Zgadzam się, że
                    trzeba stwarzać dziecku sytuacje, w kórych mogłoby tę nieśmiałość okiełznać a
                    może i z czasem wyeliminować, ale dla mnie to proces długotrwały i nic nie robi
                    się z dnia na dzień.

                    Pozdrawiam Asia
                  • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 15:53
                    No tak,tylko,że za moich czasów nie było ksero i sprawdziany sie odbywały.Dla
                    mnie to nie jest wytłumaczenie tylko zwykłe lenistwo nauczyciela.Dla scisłosci-
                    jak byłam nauczycielem-nie robiłam sprawdzianów na ksero,pytania pisałam na
                    tablicy i jakos mi to nie przeszkadzało.W tym roku szkolnym kilkakrotnie
                    zbierano na papier,ja sama zawiozłam do szkoły cztery ryzy papieru,dałam na
                    toner.Kilkakrotnie proponowałąm zbiórke dla konkretnej pani,oferowałam,ze sama
                    to cholerne ksero zrobię i nic,no.A wiesz,moja koleżanka w koncu sobie ksero
                    kupiła i nie narzeka,tak mi się własnie przypomniało:)
                    Jeżeli przywrócono ocenę bardzo dobrą to mnie to bardzo cieszy,faktycznie jej
                    brakowało,bo to poprawne to tez dla niektórych niefajnie brzmi,nie pamietam już
                    ale kiedys chyba było niepoprawne(ale to ze dwadziescia lat temu) i moze to sie
                    źle kojarzyć.Pozdrawki.
                    • Gość: JK Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.04, 18:22
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > No tak,tylko,że za moich czasów nie było ksero i sprawdziany sie odbywały.Dla
                      > mnie to nie jest wytłumaczenie tylko zwykłe lenistwo nauczyciela.Dla
                      scisłosci-
                      > jak byłam nauczycielem-nie robiłam sprawdzianów na ksero,pytania pisałam na
                      > tablicy i jakos mi to nie przeszkadzało.

                      To super, tylko nawet dzieci są już przyzwyczajone (i słusznie) do tego, że
                      mają treść zadań przed nosem, wyraźnie napisane, z ilustracjami itp (mówię o
                      szkole podstawowej, zwłaszcza kl. 1-3). Nie wyobrażam sobie testów z jęz. ang.
                      w kl. 1-3 bez odbicia ich na ksero. Zawsze mam w nich sporo rysunków, zdjęć,
                      zdań do połączenia, tabelek, obrazków do kolorowania itp. Znacząca część testu
                      jest ze słuchania, więc znowu rysunki, tabelki itp. Jak sobie wyobrażasz
                      napisanie tego na tablicy? I rozwiązanie zadań przez dzieci?

                      Albo testy, których jest teraz wszędzie pełno. Chcesz i jesteś w stanie napisać
                      dzieciom na tablicy test składający się z 30 pytań, do każdego 3-4 odpowiedzi
                      do wyboru? I uważasz, że ułatwi im to pracę?

                      Wszystko można jakoś zrobić metodami jak za króla Ćwieczka, ale po co? Chyba
                      nasza cywilizacja już jest na trochę wyższym poziomie. I metody pracy też jakby
                      się zmieniły.
                • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 23.06.04, 15:36
                  Nie zawsze nauczyciel wie, ze uspraiedliwienie jest podejrzane. Ale w naszej
                  szkole wymaga sie, zeby nieobecność planowana na nastepny dzien z powodu
                  jakichs badan i tym podobnych zgłaszac na karteczce juz w przeddzień wychowawcy.
                  I te karteczki się zbiera w specjalnej kopercie, po to by móc je rodzicowi
                  przedstawic na wywiadówce do weryfikacji.
                  A co z ucieczkami z lekcji ? na polskim był, na matmie i fizyce go nie było, na
                  angielskim był znowu. Gdzie był ? Siedział przed szkołą na łąwce, wszyscy go
                  widzieli. A matka usprawiedliwi, usprawiedliwi hurtem za cały miesiąc a nawet
                  semestr.
                  • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 16:03
                    No to fajnie,że zbieracie do koperty.ja ostatnio musiałam jeszcze raz pisac bo
                    wychowawczyni zgubiła usprawiedliwienia z kwietnia,pomyliła sie jeszcze co do
                    dat.Z ucieczkami to jest osobna sprawa.Ja zawsze mojemu dziecku mówie,ze jak
                    się źle poczuje to ma iść do pielęgniarki (ta na ogół dzwoni do mnie i
                    przyjeżdżam)albo do wychowawczyni.A co zrobić,jak nie ma ani jednej ani drugiej?
                    Mam dziecku,które zwijało się z bólu,przyjechało do domu ,nie usprawiedliwić???
                    Bo właściwie to tez jakby ucieczka,tyle że nie w kratkę.Poza tym trzeba chyba
                    też dzieciakom wbić do głowy,że jak coś się stanie w czasie lekcji,a jego nie
                    bedzie na tej lekcji to oberwie się nauczycielowi.
                    Oby do nowego roku szkolnego.Pozdro.
                    • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 23.06.04, 17:06
                      Jak nie ma wychowawczyni ani pielegniarki, to zwalnia nauczyciel prowadzacy.
                      Ale to dotyczy starszych dzieci, bo młodsze... Dopiero co miałam taki kwiatek:
                      dziecko zwija się z bólu brzucha (III podst), okazuje się ze nie ma ani
                      wychowawczyni ani pielegniarki w szkole. Zostawiam ją zatem pod opieka pani
                      pedagog i wracam do klasy. Okazuje się ze adresy w dzienniku od pół roku
                      nieaktualne (rózwód, przeprowadzka), namiary na rodziców utrudnione,ojciec
                      nieuchwytny, matka pracuje w sąsiedniej miejscowosci w internacie i tam nocuje,
                      a dziecko ma isc po szkole do cioci. Niestety dziecko nie potrafi podac jak się
                      dokładnie ciocia nazywa, ani adresu ani telefonu cioci nie ma przy sobie
                      (potrafi na szczęscie do niej trafic).Niewiele to dało, bo ciocia i tak była
                      w pracy.

                      Możesz usprawiedliwić co chcesz, ale szkoła ma prawo podwazyc wiarygodność tego
                      co podajesz, jesli się coś wyraźnie nie zgadza.
                      • ratyzbona Re: wzorowy uczeń 3 klasa 24.06.04, 13:28
                        jeedno trzeba powiedziec i się z tym w stopniu ograniczonym pogodzic - szkoła
                        jest niesprawiedliwa. Nauczyciele nie lubią uczniów mających wąłsne zdnaie a
                        ci , którzy chorują są dla nich kłopotliwi ( w pózniejszych klsach frekwencja
                        bywa wazniejsza od wyników w nauce!). Co zaś się tyczy oceniania to do pwenego
                        stopnia jest ono uczciwe jednak w pierwszych klasach podstawówki jest to
                        głównie subiektywna ocena nuczyciela. Ja sama wspominam podstawówkę jako
                        koszmar, własnie z tego powodu. Nie widze problemu w wytłumaczeniu 10 letniemu
                        dziecku ,że bardzo ci przykro ale wina nie leży po jej stronie ale po stronie
                        nauczycielki , która zignorowała jej wyniki. Ostrzegam tylko,że może się to
                        skończyc utratą bezwarunkowego szacunku dla nuczycieli ale może to i dobrze w
                        kontekście tego co będzie ją czekało w późniejszych latach edukacji.
                      • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 24.06.04, 20:51
                        Szkoła ma OBOWIĄZEK przyjąć do wiadomości to co ja poświadczam swoim podpisem i
                        za co biore odpowiedzialność. Jeśli czyni inaczej nalezy traktować to jako
                        nadgorliwość wychowawczyni i iść do dyrektora. Jeśli moje dziecko jest w szkole
                        nieobecne a wychowawca ma wątpliwości czy nie wagaruje to są przecież telefony.
                        W dobie komórek kontakt z rodzicami nie stanowi problemu.
                        Grrrw- coś mi się zdaje, że w przypadku trzecioklasistki poniosła Cie fantazja,
                        prawda? Jest nieprawdopodobne, żeby 9-10 latek nie wiedział gdzie mieszka i jak
                        nazywa się ciocia, u której ma nocować!
                        Więcej współpracy i zaufania do rodziców a mniej policyjno-śledczych metod!
                        • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 24.06.04, 21:04
                          Wiedziała gdzie mieszka, ale tam nikogo nie było, bo matka pojechała do pracy
                          do sasiedniej miejscowości! Dziecko mieszka w naszej od około roku. W dzienniku
                          wpisany adres rodziny ojca okazał się nieaktualny,to nie tylko oswiadczenie
                          dziecka, ale pod telefonem odezwał sie ktoś, kto powiedział, ze panstwo X nie
                          mieszkaja tam od stycznia. Tatuś (oswiadzczenie dziecka) wyjechał do Niemiec.
                          Dziewczynce matka poleciła po szkole iść do "cioci" (kolezanka matki), bo w
                          domu co którąś noc nie ma nikogo (matka pracuje jako wychowawczyni w internacie
                          i nocuje tam co którąś noc). Ale dziewczynka nie miała numeru "cioci" do domu
                          ani do pracy. Potrafiła do niej trafić ze szkoły (blisko), ale miała trudności
                          z podaniem nazwy ulicy ("ten biały dom, jak się skręca") i oczywiście numeru
                          klatki i mieszkania. Dodaję, ze bardzo sie zle czuła. Pani pedagog dzwoniła, na
                          własne wyczucie, do internatu, gdzie pracuje matka, by się dowiedziec, co
                          zrobić z dzieckiem, bo ani nie nadawała się do odesłania do domu, ani
                          z "ciocią" nie dawało się złapać namiaru.
                          Jest to dla mnie przykład, ze zawsze trzeba zadbac, nawet gdy chodzi o duże
                          dzieci, zeby w szkole były aktualne namiary na opeikunów, nawet jęsli dziecko
                          ma na stałe ze sobą komórkę.

                          Przyjąć do wiadomości nie znaczy USPRAWIEDLIWIĆ ewidentne wagary. Szkoła ma
                          nawet obowiazek, w przypadku podejrzanie przeciągającej się absencji nawet
                          usprawiedliwionej przez rodziców, zawiadomić odpowiednie organy. Obowiązek
                          szkolny obowiązuje !
                        • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 21:17
                          Zgadzam się,zgadzam na całej linii! Tym bardziej,że niektórzy nauczyciele gubią
                          zwolnienia.To rodzic wie co z dzieckiem się dzieje i tylko on ma to cholerne
                          zwolnienie napisać.A zwolnienie lekarskie i tak zdolne dzieci są w stanie
                          podrobić.I nie wyobrażam sobie,żeby nauczyciel nie przyjął ode mnie
                          usprawiedliwienia.Pozdrawiam.
                          • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 21:20
                            oczywiście zgadzam sie z Ewą.:)
                            • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 24.06.04, 21:35
                              Polecam forum prawa i obowiazki ucznia prowadzone przez pana romana gawrona.
                              Jest tam kilka watków na temat usprawiedliwiania nieobecności uczniów przez
                              rodziców.

                              Jak to widzisz: jeden uczeń ma kilka nieusprawiedliwionych niebecności (dni) i
                              wpływa to na ocenę z zachowania, a drugi blisko setkę. A rodzic na to, ze mu to
                              wzstko własnie w tej chwili usprawiedliwia. I co delikwent ma dobra z
                              zachowania, bo nie ma ZADNYCH nieusprwiedliwionych nieobecności. To przeciez
                              kpiny !
                              Rodzić PROSI o usprawiedliwienie nieobecności dziecka, moze nieobecność
                              wyjasnić lub nie, a szkoła może to wyjasnienie uznac za wiarygodne lub za
                              niepoważne a nawet zarzadać potwierdzenia.
                              Uczeń zapił, widziano go rankiem w parku na ławce, do szkoły nie dotarł, a
                              rodzic usprawiedliwia ? A szkoła pokornie przyjmuje ? Uczeń ma obowiązek
                              uczęszcząc do szkoły, jesli ma podejrzanie duzo nieobecności rodzice mają
                              nieprzyjemności, do odebrania praw rodzicielskich i umieszczenia dziecka w
                              placówce opiekunczej włącznie .

                              • Gość: Miriam Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 23:17
                                W szkole mojej córki masz na usprawiedliwienie nieobecności dziecka jeden
                                tydzień.Nie ma możliwości usprawiedliwienia setki godzin na raz.Polecane forum
                                odwiedzałam,czytałam,co nie znaczy,że ze wszystkim się zgadzam i jako rodzic i
                                jako (były)nauczyciel i wychowawca przyjmujący usprawiedliwienia. Moja jedyna
                                wagarująca uczennica i jej matka miały dokładnie gdzieś to czy cos trzeba
                                usprawiedliwić.Moja córka miała 180 godzin opuszczonych w semestrze,z powodu
                                choroby.Czy także jest podejrzana? Powtarzam ,lekarz NIE MA obowiązku wypisać
                                zwolnienia lekarskiego uczniowi.Mam lekarza w rodzinie,który prosto i jasno mi
                                to wyłożył.Szkole pozostaje uwierzyć rodzicowi.Poza tym DOBRY wychowawca
                                wie,który uczeń wagaruje,a który nie,jeżeli dobrego ucznia nie ma długo w
                                szkole może się kontaktować z rodzicem (po coś telefony podajemy do
                                dziennika,prawda?).To samo zresztą dotyczy wagarowiczów.Możesz doprowadzic do
                                wizyty w szkole rodzica takiego dziecka,są na to odpowiednie metody.W przypadku
                                mojej wagarowiczki wystarczyło wezwanie przez radiowęzeł zakładu pracy,zrobiła
                                to pani pedagog. Pani pojawiła się w ciągu 15 minut,a wagary i tak nie ustały.
                              • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 09:51
                                Grrrw, póki co tylko sąd, i to z bardzo ważnych powodów, może ograniczyć(sic)
                                rodzicom ich prawa! Powtarzam SĄD a nie szkoła! Nie popieram wagarów, ale póki
                                świat światem wszyscy na nie chodzili- ja też, co nie przeszkodziło mi skończyć
                                szkół i trudnych studiów! Z patologiami trzeba walczyć, ale nie prowadzić wojen
                                z rodzicami.
                                Grrrw, przyjmij do wiadomości, że dzieci wychowuja RODZICE i oni mają prawo do
                                usprawiedliwienia. Zdarza się, choć przyznam, że rzadko, że mój syn jest tak
                                zmęczony, że nie ma ochoty iść do szkoły. I wtedy nie idzie, a ja piszę mu
                                usprawiedliwienie. Forma "proszę" jest tu forma czysto grzecznościową!!!!!!!!!
                                Grrrw, nie odwracaj kota ogonem, w sytuacji gdy mamy do czynienia z normalnym
                                uczniem- niech szkoła zajmie się raczej nauczaniem dzieci niż dyscyplinowaniem
                                rodziców, zas gdy dochodzi do patologii niech nie chowa, jak to często bywa,
                                głowy w piasek tylko powiadomi stosowne organa. Bo łatwiej ,Droga Grrrw,
                                pouczyć normalnego rodzica niż stawić czoła agresywnemu pijakowi czy drobnemu
                                bandziorkowi.
                            • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 09:40
                              Ja też pozdrawiam i potwierdzam, że usprawiedliwienie lekarskie do "zdobycia"
                              to żaden problem. Moja mama jest lekarzem ( nazwisko inne niż nosi syn),
                              pieczątkę trzyma w torebce, recepty leżą w domu w "wiadomym miejscu". Mój syn,
                              gdyby "potrzebował" zwolnienia bez wiedzy rodziców mógłby bez problemu wypisać
                              sobie na stosownym druku. I wtedy szkoła byłaby zadowolona?
                              Nasza Droga Grrrw usiłuje życie rodzicom utrudnić, tak coś mi się wydaje i
                              pokazać kto rządzi w szkole. Z wakacyjnymi ukłonami.Ewa
                              • Gość: Miriam-->Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:36
                                Dzięki.Zgadzam się z Tobą po raz kolejny.I także życzę miłych wakacji.
                                • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 15:03
                                  Dobrego odpoczynku i do .....usłyszenia( zobaczenia, przeczytania?) po
                                  wakacjach.
                          • Gość: zuzanna Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.it / 62.233.189.* 24.06.04, 21:35
                            Naprawdę nie słyszałaś nigdy o wagarujących nawet 9-letnich dzieciach? Nie
                            miałabyś pretensji do nauczyciela , który podejrzewał dziecko o podrabiane
                            zwolnienie, a nie zareagował i je przyjął?
                            • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 09:55
                              Powtarzam, są telefony- stacjonarne i komórkowe. Oba powszechnie stosowane.
                              Ludzie gdzieś pracują i tez zwykle mają tam telefony. Wystarczy na początku
                              roku poprosić o aktualizacje danych. Proste?
                              Znacznie łatwiej zatelefonować do państwa X i zapytać co dzieje się z ich
                              dzieckiem a nie robić afery! A 9 latki wcale tak masowo nie wagarują- bez
                              przesady.
                              • Gość: grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: 80.51.242.* 25.06.04, 10:25
                                Jasne, ze sąd, ale ktos musi przecież wnieść o ograniczenie władzy
                                rodzicielskiej. Ktos tez jest w szkole odpowiedzialny za nadzorowanie
                                spełniania obowiazku szkolnego przez uczniów.
                                W pierwszej linii jest to osoba wychowawcy, potem pedagoga szkoły.
                                Jesli wychowawczy sie wydaje, ze usprawiedliwienie pisemne jest podejrzane, to
                                normalne ze weryfikuje, a obrazanie sie rodzica swiadczy o tym, ze jest on
                                osoba niepoważną.
                                Niektórym dzieciom zakłada sie nawet dzienniczki-kontrolki, w których maja
                                obowiązek potwierdzać po kazdej lekcji fakt obecności na lekcji, czy były
                                przygotowane i jak się zachowywały. Uwazasz, ze lepiej dzienniczek wyrzucić, a
                                co godzine dzwonić do rodziców tych dzieci i pytac na jakiej klatece schodowej
                                teraz przesiaduja ich dzieci?
                                • Gość: mamamoli Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 12:12
                                  Grrr! O ile wiem, masz uroczy zwyczaj za karę trzymać dzieciaki przez
                                  półgodziny na korytarzu na stojąco. Moze więc słusznie wagarują z twoich
                                  lekcji. Ja swojemu dziecku ucieczkę od takiej nauczycielki na pewno bym
                                  usprawiedliwila. Jesli takich nauczycieli jest więcej, to nie dziw, ze nawet
                                  małe dzieci uciekają ze szkoły. Tu uwazasz się za władną kontrolować rodziców -
                                  a kto twoje dziwne metody wychowawcze kontroluje?
                                  • grrrrw Re: wzorowy uczeń 3 klasa 25.06.04, 12:51
                                    Ja nie jestem wychowawcą. ZWYCZAJU nie mam, bo raz to zrobiłam, uważam ze
                                    słusznie. "Uroczy" - to Twoje słowa. Dzieci z moich lekcji nie musza
                                    wagarować, bo sa nieobowiazkowe.
                                    Zakończenie roku w szkole trwało dziś półtorej godziny na stojąco, przy dość
                                    silnym wietrze. Nie było to za karę ! Nie uciekano tylko dlatego, ze pod koniec
                                    przewidziano rozdanie swiadectw w klasach.

                                    Pracuję nie tylko w szkole podstawowej ale i w gimnazjum.
                                    Wagary w gimnazjum do zjawisko bardzo powszechne.
                                    Mam własne dzieci, którym wagarów ani niepójscia do szkoły dla kaprysu nigdy
                                    bym nie usprawiedliwiła. I głupota niektórych rodziców, mnie poraża.
                                    • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 14:33
                                      Grrrw- jakiego uczysz przedmiotu?
                                      • Gość: mamaoli Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 14:50
                                        Grrr, to jak łatwo się domyśleć katechetka. Poczytaj sobie inne posty o tym,
                                        jak nie radzi sobie z dziećmi i jak dzieci powinny znać swoje miejsce i nie
                                        odzywać się, gdy starsi mówią. A katecheci jak widomo mądrość mają daną od Boga
                                        i dzieci na baczność trzymać za karę powinny , bo "Dziateczki różeczką duch
                                        świety bić radzi".
                                        • Gość: Ewa Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.chello.pl 25.06.04, 15:02
                                          To wszystko wyjaśnia. Wszak Pani Katechetka usiłuje nie tylko "wychowywać"
                                          dzieci, ale także pokazać , jakie miejsce w szeregu zajmować powinni rodzice!
                                          Zgroza! Osobiście z katechetami doświadczenia nie posiadam,ponieważ moje
                                          dziecko nie uczęszczało na religię, ale ciarki przechodzą mi po plecach .
                                          Życzę miłych wakacji.
    • Gość: gosia Re: wzorowy uczeń 3 klasa IP: *.autocom.pl 29.06.04, 22:51
      Nie sądzę, aby nie był to dla Ciebie "duży problem", a jedynie dla Twojej
      córki. Boli Cię, że córka została niesprawiedliwie potraktowana i też głęboko
      to przeżywasz. Raczej byłabym zdziwiona, gdybyś podeszła do tego obojętnie.
      Jestem zaskoczona tłumaczeniami, że skoro dziecko nie uczęszczało do szkoły, to
      nie można sprawdzić np. tego, czy utrzymuje czystość wokół siebie. Przecież to
      nie pierwszy jej rok w szkole, więc nauczycielka miała okazję wcześniej to
      zauważyć, a jeśli nawet jej nie uczyła wcześniej, to przecież córka miała
      kontakt z nauczycielką/nauczycielami w domu i skoro jest to jeden z wymogów, to
      nauczyciel mógł zwrócić uwagę, czy uczennica dba o porządek wokół siebie, czy
      nie, a poza jeśli kryterium dbałości, czy też aktywności nie można sprawdzić,
      to nie należy go wogóle brać pod uwagę. Zatem wszelkie dywagacje w tej sferze
      uważam za bezsensowne. Spośród wymagań określonych w WSO należy wybrać tylko
      te, które Twoja córka była w stanie spełnić. Nie można karać dziecka za to,
      czym z przyczyn obiektywnych nie mogła się wykazać. Natomiast skoro Twoja córka
      pomimo choroby potrafiła utrzymać świetne wyniki w nauce, a jej zachowanie w
      czasie choroby w kontaktach z nauczycielami było właściwie, to powinna znależć
      się w gronie prymusów, gdyż niewątpliwie jest wzorem do naśladowania. Myślę, że
      jej koleżanki i koledzy w klasie nie mieliby nic przeciwko temu, a nauczycielka
      wybór Twojej córki jako prymuski mogłaby umotywować m.in. w ten sposó: Pomimo
      wielu utrudnień, nie straciła zapału do nauki i nadal osiąga bardzo dobre
      wyniki, jest przykładem godnym naśladowania.
      Myślę, że nie należy córki zmuszać do wzmożonej aktywności, jeśli jest to wbrew
      jej potrzebom. Będzie wtedy niepotrzebnie przeżywać wewnętrzny
      konflit: "spełnić oczekiwania mamy wbrew sobie, czy zadbać o siebie". Powiedzmy
      sobie w końcu jasno, co innego przygotowywanie uczniów do wystąpień publicznych
      powoli i z rozsądkiem (chodzi tu m.in o rozwijanie zdolności prezentacji swoich
      umiejetności, podnoszenia poczucia swojej wartości, umiejętności prezentacji
      swojej opinii, itp. co w przyszłości będzie przydatne chociażby przy
      poszukiwaniu pracy),które powinno być ćwiczone również, a nawet przede
      wszystkim, w czasie lekcji, a co innego przymuszanie dzieci do takiej
      aktywności w formie udziału w teatrzykach, konkursach recytatorskich wbrew ich
      woli. Niestety w wielu przypadkach jest to wynik realizacji własnych celów
      nauczycieli (czy to ze wzgledu na awans zawodowy, czy też konieczność wykazania
      się swoja aktywnością przed dyrekcją szkoły, bo z tego jest rozliczany) i nie
      należy się temu poddawać. Chwal Swoją córkę, a zdrugiej strony walcz o jej
      prawa do bycia docenioną skoro na to zasługuje. To tak na przyszłość, bo w tej
      sprawie, którą opisujesz, to już musztarda po obiedzie. Więcej odwagi w życiu.
      Dziecko bierze przykład z Ciebie.
      • smaja Re: wzorowy uczeń 3 klasa 01.07.04, 14:01
        Gosiu,
        Bardzo dziękuję za Twoją wypowiedź.
        Mamy już szczęsliwie koniec roku za sobą, córka wypoczywa na koloniach i bawi
        się dobrze.

        Została przeze mnie pochwalona i wynagrodzono za dobre wyniki w nauce.
        W dalszym ciągu ma zapał do nauki i pytała jak się liczy średnią, bo w czwartej
        klasie chciałaby miec świadectwo z czerwonym paskiem hihi.

        Na świadectwie szkolnym przeczytałam o jej "ewentualnych brakach" a więc brak
        aktywności ale zapytana odpowiada właściwie i na temat, a pozatym robi błędy w
        kolejności działań ???? ( skąd w takim razie 5 na sprawdzianach?).

        W tym roku to już musztarda po obiedzie, ale w przyszłym z pewnością będę
        walczyła jeżeli uznam, że dzieje się coś "złego".

        Przyznam, że jak na zakończeniu roku zobaczyłam wyróżnione dziewczynki to byłam
        lekko zaskoczona ale ponieważ, córka nie chodziła przez pół roku do szkoły to
        możę w tym czasie zdarzyło się cos o czym po prostu nie wiem.

        Ja też myślę, że dziecko, które mimo choroby (nieobecności)osiąga dobre wyniki
        w nauce mogłoby być wzorem do naśladowania dla innych dzieci i mogłoby być
        stawiane za wzór ale to jest moja opinia która nie koniecznie musi być zbieżna
        z WSO.

        Co do zajęć i teatrzyków zgadzam się z Tobą, że są wykorzystywane do realizacji
        własnych celów przez nauczycieli.

        Szkoła córki bierze udział w akcji "szkoła z klasą" i jak poczytałam co szkoła
        realizuje w ramach tej akcji to mocno mnie zaskoczyło jak bardzo mija się to z
        rzeczywistością.

        Pozdrawiam Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka