Prace klasowe - same plagiaty

10.10.04, 21:03
Taaak... siedzę już chyba trzecie albo czwarte popołudnie nad pracami
klasowymi. Sprawdziłam jedną klasę w całości. Teraz druga. Nieeeeeee...... nie
narzekam, że masa czytania - tylko jakość tych wypowiedzi mnie przeraża.
Żeby było śmieszniej - niektóre są dość zgrabne. Tyle, że żywcem
poprzepisywane ze ściągi/opracowania. W co drugiej (albo i częściej) pracy -
te same wnioski, te same określenia, te same zdania - TO SAMO.:(((((
Już kiedyś kupowałam ściągi, żeby udowodnić uczniom niesamodzielność. Teraz
jednak nie chcę, szkoda pieniędzy - nie będę wydawać ich na badziewie.
Jak mogę zaliczyć takie coś? Żadnej samodzielności...
Kretyństwo.
Jeśli ci, którzy pisali samodzielnie dostaną za słabe prace ndst., a ci którzy
coś przepisali, zaliczą, to będzie dowód, że lepiej jest ściągnąć.
Mimo pilnowania uczniów ściąganie kwitnie. Mam zaglądać im w spodnie?
Coś tu trzeba zmienić...
Tylko jak nauczyć analizy tekstu?
    • Gość: myslak Re: Prace klasowe - same plagiaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 22:40
      Nie było cię, kiedy pisali????
      Przecież ściąganie widać....
      • zuta Byłam, byłam.. i nie wyłapałam jakoś. :((( 11.10.04, 07:39
        Tyle że nie wyłapałam tych ściąg. Nie jestem w tym taka zła. Może wtedy
        rzeczywiście nie widziałam. Fakt, najsłabsi uczniowie potrafią perfekcyjnie
        posługiwać się ściągami. Od tego zalezy w końcu ich byt.:)
        W związku z tym mówiąc trochę przesadnie - raz taki jest geniuszem, a przy
        odpowiedzi ustnej jełopem.
        Za ściąganie nie pozwalam zaliczać jeszcze raz, żeby poprawić ocenę.
        Najgorsze jest to podejście - tak zakombinować, żeby było małym kosztem i się
        udało.
    • no-surprises Re: Prace klasowe - same plagiaty 11.10.04, 11:44

      A nie wymyślasz sama tematów?
      Nie powiedziałaś, gdzie pracujesz, ale rozumiem,, że uczysz polskiego.
      Ja np. wszystkie prace klasowe (SP) opracowuję sama. Podaję tekst jeden lub
      dwa, do tego układam rozmaite zadania, bazując na ćwiczonych umiejętnościach.
      Koniec okraszam krótką pracę pisemną. Sądząc po ocenach - nie ściągają.
      Ważne dla mnie jest to, że próbują pisać, wierząc,że mogą.
      Często winni jesteśmy sami, dając wciąż te same oklepane tematy zadań domowych
      i prac klasowych.
      > Jeśli ci, którzy pisali samodzielnie dostaną za słabe prace ndst., a ci którzy
      > coś przepisali, zaliczą, to będzie dowód, że lepiej jest ściągnąć.
      Ja poprawiłabym tylko te samodzielne, z nastawieniem ,żeby dać pozytywną ocenę.
      Nad resztą poważnie bym się zastanowiła.

      > Tylko jak nauczyć analizy tekstu?
      To temat na długą rozmowę... Na pewno przepisywanie gotowych prac nic nie da.
      A zapytam jeszcze - czy z tymi uczniami niczego nie da się przedyskutować? Są
      zaimpregnowani na wysiłek umysłowy?
      Pozdrawiam.
    • fion_a Re: Prace klasowe - same plagiaty 11.10.04, 15:46
      Mysle, ze byc moze problem tkwi w tym, ze nie uswiadomilas uczniom wystarczajaco wyraznie, ze oczekujesz prac samodzielnych, ze wolisz prace, ktore niech beda i mniej ambitne, ewentualnie napisane prostszym jezykiem, ale musza zawierac indywidualne refleksje, przemyslenia ...
      Moze uczniowie mysla, ze wymagasz od nich tego, by wiedzielei, co autor mial na mysli??


      A po drugie - nie złapałas na sciagniu wiec nie wiesz, czy sciagali.
      A moze wlasnie niektorzy(bo oczywiste, zawsze ktos sciaga,tego sie raczej nie uniknie) przeczytali opracowanie czy sciage 3-4 razy i zapamietali pewne sformułowania??
      To,ze ktos nie umie odpowiadac ustnie(czyli nie umie lac wody o niczym;)), wcale nie oznacza, ze nie jest w stanie napisac wypracowania (ja sama jestem tego przykladem).
      Nie wiem tezw jakiej szkole uczysz??Moze masz w klasie przewage "scislowcow", ktorzy pisza zwiezle, konkretnie i na temat??A moze mysla, ze lubisz takie "wodolejstwo"??A co za tym idzie, moze mysla, ze samodzielna ich praca bedzie za krotka czy nie spelni Twoich oczekiwan, wiec czytaja/przepisuja sciagi??

      Nie mozesz tych slabych, jak piszesz "samodzielnych", prac ocenic na ndst, bo na pewno bedzie to uhonorowaniem sciagania, ew. niesamodzielnej pracy.
      To moze zrob bez ocen??Moze jasno omow prace??Dlaczego uwazasz, ze sa niesamodzielne, ze dla Ciebioe taie prace sa bez wartsoci, ze oczekujesz prac zawierajacych wlasne przemyslenie, ew. stosunek do bohatera, problemu itp.
      Moze temat byl wlansie ulozony w sposob "oklepany", ktory ulatwia sciaganie, albo pisanie utartych haseł??
    • Gość: M Re: Prace klasowe - same plagiaty IP: *.elk.mm.pl 11.10.04, 16:14
      Nowe wypracowanie maturalne ma to do siebie,że trzeba pisać konkrety,żadnego
      lania wody,musi byc próba analizy tekstu,a jeszcze to wszystko winno zgadzać
      się z modelem odpowiedzi.Prace tak pisane są sztampowe,mało twórcze,ale nie da
      się ich napisać z bryków.Ostatnio uczeń napisał pracę z "Przedwiośnia" racząc
      się mądrością brykową i był wielce zdziwiony,że napisawszy 3 pełne strony
      dostał tylko 2 punkty za realizację tematu(czyli modelu),a za kompozycję
      (ponieważ nawet nie wspomniał,że jest jakiś fragment, któy miał zanalizować) 0
      punktów.I to jest chyba jednyna pociecha z nowej matury z polskiego:(,bo z
      bryków, różnych www.sciaga napisać jej się po prostu nie da.A tak na
      marginiesie, przekleństwem polskiej szkoły są różnego rodzaju bryki,to,co
      napisane jest w niektórych woła o pomstę do nieba.
Pełna wersja