Dodaj do ulubionych

Studencki teatr na Politechnice Śląskiej

IP: 157.158.191.* 08.12.04, 16:02
małe sprostowanie
kolega łukasz łyduch oprócz opowiadania miał swój wkład w powstanie grupy
wszak to on wyszukał reżysera, a dopiero wspólne działanie łukasza i opiekuna
naukowego / dr inż. arch. E. Rdzawskiej/ przyniosło ostateczną formę ART-owi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Victor rezolutna B. - prawda i mity IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 08.12.04, 18:28
      sprostowanie, rezolutna B. bywa często bardzo roztrzepana, zapominalska - to
      skandal - ten artykuł - gloryfikujący właśnie B. - a zapominający o całym
      sztabie naprawdę rezolutnych ludzi - np. pani podpierająca pianino, bez której
      z pewnością by się przewróciło, lub pan na drabinie który zastępuje drzewo bo
      akurat zabrakło tego elementu scenografii, czy też pan w płaszczu, grający
      wieszak, bo znów ktoś ukradł jeden z garderoby, nie wspomnę już o pani na
      pierwszym planie, która bielością swej twarzy, swą powagą i niewinnością,
      skupieniem wyraża cała prawdę o ATR, jest uosobieniem połączenia transcendencji
      i metafizyki w jedno zatrważające, wysublimowane formalnie dzieło sceniczne
      • Gość: zdegustowana? Re: rezolutna B. - prawda i mity IP: *.piast.ds.polsl.gliwice.pl / 157.158.191.* 08.12.04, 20:16
        a tak naprawdę to o co ci chodzi?... dużo słów znasz i sie chciałeś wyładować?
        wiesz coś więcej na temat tego teatru czy robisz psychoanalizę ze zdjęcia?
        • Gość: Victor Re: rezolutna B. - prawda i mity IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 10.12.04, 20:36
          o co mi chodzi? powiem krótko - o nic. czy zawsze musi o coś chodzić?
          "Znaczy? Znaczy? a w cholerę z tym znaczy! Nic już nic nie znaczy, jasne?"
          "W Londynie ludzie już dawno sobie odpuścili te brednie, że wszystko musi mieć
          sens, wiesz? I teraz sobie uzywają. Ja kocham szajs, jasne?"
          Te dwa cytaty niech będą odpowiedzią na Twoje pytanie czy znam ten teatr - ale
          jeśli Ty nie wiesz skąd są te słowa - to powiem jedno: " Co Ty wiesz o ATR"
          a jeśli byś chciała to prześlij mi swoje zdjęcie - mogę Ci zrobic darmową
          psychoanalizę :)
          pozdrawiam zdegustowaną - i pamietaj "Dobry smak jest wrogiem artysty" Picasso
          więc się tak nie degustuj - bo może to obniżyć Twoją potencję twórczą
          no chyba że kierujesz się życiu myślą Herberta "Jeśli nie wiesz czym kierować
          się w życiu - polegaj na mądrości i dobrym smaku" jakoś tak to szło
          • Gość: zdegustowana Re: rezolutna B. - prawda i mity IP: 157.158.191.* 11.12.04, 17:04
            drogi Victorze przesle zdjecie bardzo chetnie ale zapomniales sie
            przedstawic........ pelnym imieniem i nazwiskiem, bo nie chce zeby mnie pozniej
            jakis maniak ganiał po gliwicach.
            • Gość: Victor Re: rezolutna B. - prawda i mity IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 12.12.04, 12:56
              a nie wystarczy Ci mój mail? :)
              co do maniaka - to owszem bywam i nawet zdarza mi się ganiać niewinne istoty po
              Gliwicach
        • Gość: najwierniejszy fan tak tak...najwierniejszy fan pani B. IP: *.njp.gliwice.pl / *.gl.digi.pl 07.01.05, 19:51
          heh...nie ma wiekszego
      • Gość: Rozmaryn. Re: rezolutna B. - prawda i mity IP: *.238.116.161.adsl.inetia.pl 09.12.04, 12:51
        Hmmm... nie widzę, który artykuł gloryfikuje Basię D.? :|
        • Gość: Victor Re: rezolutna B. - prawda i mity IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 10.12.04, 20:48
          żaden - niestety żaden, ale jakbym miał dostęp do jakiejkolwiek gazety z
          pewnością by napisał panegiryk na cześć B. - mówię to poważnie bez jakiejkolwiek
          nutki ironii - niestety czasy mamy takie że młodzież jest poważniejsza od
          swoich rodziców (czym to sobie tłumaczyć? trudną sytuacją na rynku pracy?
          brakiem jednoznacznego wroga przed którym można by się buntować? zaburzenia
          płciowe? etc.) dlatego od teraz każdy żart będę kończył :)- piktogramem - bo
          ludzie wychowani na czecie i gg nie rozumieją już niewinnej aluzji słownej

    • Gość: Wiktoria Krótka historia pana Ł. IP: *.rzepicha.ds.polsl.gliwice.pl 09.12.04, 17:16
      wstęp:
      pan Ł. chce założyc teatr.
      szuka chętnych i znajduje.
      szuka reżysera i znajduje.
      powstaje ATR.
      pan Ł. jest pełen optymizmu i zapału.
      ATR zaczyna funkcjonować.

      rozwinięcie akcji:
      zaczynają się kłopoty.
      pan Ł. też chce być reżyserem.
      ekipa zaczyna się zniechęcać.
      pan Ł. coraz bardziej demobilizuje resztę.
      reszta zaczyna się zastanawiać.
      tworzą się dwie grupki; reszta i pan Ł.
      pan Ł. staje się nerwowy.

      zawiązanie akcji:
      pan Ł. zaczyna szkodzić ATrowi.
      pan Ł. zaczyna mysleć o odejściu.
      pan Ł. odchodzi.
      nad ATRem wisi widmo zamknięcia.

      zakończenie:
      ATR funkcjonuje dalej.
      ATR przyjmuje nowych członków.
      pan Ł. zaczyna pracować w innym "teatrze".
      pan Ł. dostaje wynagrodzenie.
      ATR rozwija się dalej.

      a pan Ł. "o teatrze na prawo i lewo" dalej opowiada.
      • Gość: kowalski moim zdaniem IP: *.rzepicha.ds.polsl.gliwice.pl 10.12.04, 12:42
        widzialem wczoraj premiere "ogniw", tak mnie się podobało , że zosatłem na
        bankiecie by pogratulować zespołowi-rezolutny , czy nie , miał udany występ -
        i to sie liczy ! a nie zdięcia w gazecie panie VICTORZE!
        • Gość: Victor encore fois Re: moim zdaniem IP: 62.233.185.* / 62.233.185.* 10.12.04, 20:18
          przyznam że o rezolutnej napisałem przed premierą Ogniw - dziś już po
          obejrzeniu spektaklu wiem że B. nie tylko rezolutną jest - ale też świetną
          aktorką! (bo oczywiście jest rezolutna, a to że napisałem odwrotnie było
          przewrotnym żartem) - a cały mój wywód spowodowany był wyłącznie wielką
          życzliwością w stosunku do ATR i B. - a że mam takie a nie inne poczucie
          humoru - z tego tłumaczyć się nie będę - dziwię się tylko że skoro podobało Ci
          się przedstawienie pełne absurdalnego humoru - to już opinie na forum (jakby
          nie było wirtualnym <czytaj iluzyjno-fikcyjnym>) - traktujesz śmiertelnie
          poważnie - ja traktuję internet bardzo niepoważnie - stąd piszę tu pierdoły -
          by w życiu pierdołą nie być! (pierdoła - takie trudne słowo, znalazłem je w
          słowniku archaizmów) :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka