Dodaj do ulubionych

Niewiem co robić

21.01.05, 07:48
Proszę o pomoc w postaci porady.
Możliwe , że po 25 latach pracy jako nauczyciel w-f , najzwyczajniej
zwariowałem i się czepiam. Ale, jeżeli w tym co napiszę jest odrobina logiki
to proszę - POMOCY !!.
Mam już sporo lat pracy, wiele sukcesów , nie będę o nich teraz pisał, ale
jeżeli ktoś będie chciał mogę to udokumentować. W czym problem???.
Oto on . W ramach reformy "moją" szkołę podstawową podzielono. Powstało
gimnazjum przeniesione do zupełnie innego budynku, a w "starym " pozostawiono
podstawówkę. Wiadomo , że początki cięzkie i takie tam problemy przyziemne,
ale pomału wszystko się ukladało. W ramach obowiązków ,zainteresowań i
pasji , zacząłem organizować żeński sport, w naszym gimnazjum. Sytuacja byla
taka,że nikt specjalnie nie garnął się do tego, bo to trudniej niż z
chłopcami. Oczywiście próbowano ,ale raczej sporadycznie i po porażkach w
różnego rodzaju rozgrywkach , rezygnowano,lub pozostawano na poziomie
rekreacji. Przez pierwsze dwa - trzy lata szarpałem się próbując wszystkiego
od lekkiej atletyki ,przez piłkę nożną dziewcząt,koszykówkę, tenis stołowy ,
siatkówkę po pływanie. Nie było widać efektów. Wreszcie trzy lata temu
zaskoczyło. Pomału, kroczek po kroczku, dziewczęta naszego gimnazjum zaczęł
odnosić pierwsze zwycięstwa w rozgrywkach międzyszkolnych. Organizowałem, za
darmo, zajęcia w czasie ferii, przychodziłem na popołudniowe bezpłatne
zajęcia codziennie + w soboty,( mam w szkole etat 18 godzin + 2 godziny na
SKS).Ostatni rok to tyranie dzień w dzień, kosztem rodziny i co najważniejsze
za d a r m o. Uwielbiam tę robotę. Problem zaczął się w tym roku szkolnym.
To mój ostatni rok z prawie trzyletniego okresu ubiegania się o stopień
awansu zawodowego na nauczyciela dyplomowanego. Jak zawsze przyszedłem do
pracy z nastawieniem ,że czeka mnie przygotowywanie dziewcząt do wszystkich
rozgrywek, we wszystkich dyscyplinach. Do 20 stycznia bylo ok. Braliśmy
udział w zawodach , jak to w sporcie z różnym skutkiem , aż tu nagle
koleżanka z którą pracuję oznajmja,że idzie na zawody w tenisie stołowym.
Zawody nie są w wojewódzkim kalendarzu imprez sportowych. Są organizowane
przez jedno z trzech pozostałych gimnazjów z naszego miasta w ramach
nadchodzących ferii zimowych. Powiedziałem, że niech idzie, że ja również idę
z dziewczętami ,które trenuje od trzech lat. Zdenerwowana pobiegła do
dyrektora ze skargą, że ją szykanuję i utrudniam pracę. Zostałem wezwany
na "dywa" gdzie oznajmiono mi ,że po naradzie zespołu kierowniczego, dyrekcja
odbiera mi prowadzenie sekcji koszykówki i tenisa stołowego, oraz mam zakaz
pójścia na zawody w tenisie stołowym ze swoją , przygotowywaną od trzech lat
grupą.
Kazano mi podpisać oświadczenie ,że akceptuje decyzję dyrekcji. Odmówiłem
podpisu, do czasu kiedy otrzymam poradę prawną .
Moje pytanie: czy dyrekcja , może zabronić mi iść z młodzieżą szkolną w
czasie ferii na imprezę sportową , organizowaną przez inną szkołę??.
Czy muszę podpisywać oświadczenie,że wolno mi prowadzić zajęcia pozalekcyjne
tylko z : siatkówki, piłki nożnej lub lekkiej atletyki?. Oświadczam, że na
ten cel otrzymałem 2 godziny lekcyjne tygodniowo. Jakiś przepis podobno
mówi,że na prowadzenie jednej sekcji sportowej potrzeba minimum 6 godzin
tygodniowo.
Czy wolno dyrekcj zabronić mi przez takie działania własnego rozwoju, i to na
4 miesiące przed złożeniem teczki z dokumentami do awansu zawodowego?.
A może zwariowałem?
Z prośbą o pomoc i wyrazami szacunku
maggam 2
Obserwuj wątek
    • anita53 Re: Nie wiem co robić 22.01.05, 13:33
      Moja rada- skorzystaj jak najszybciej z porady prawnika. Jest w każdym mieście
      przy ZNP oraz przy kuratorium - tez masz prawo się odwołać. Walcz o swoje.
      • anuska25 Re: Nie wiem co robić 22.01.05, 19:38

        Radze to samo.Prawnik tylko może ci pomoc.Ja też jestem w trakcie potyczek
        pisemnych dotyczących awansu. Nie musze ci pisać, że to naprawdę
        niesprawiedliwe, że ci, co naprawdę robią coś z pasją dla szkoły
        są "sprowadzani" na ziemię, a ci, co mają wszystko gdzieś a tylko chodzi im o
        kasę są faworyzowani.Te chol..awanse!!!!!
        • leliwina Re: Nie wiem co robić 23.01.05, 22:37
          A ja wam coś powiem o "prawnikach" z ZNP. Moja koleżanka z pracy nie wiedziała
          czy może rozpocząć staż ze względu na niepełne kwalifikacje, które zostały
          uzupełnione do października 2004. Poszła do prawnika, który jej powiedział, że
          wg przepisów może, ale zaświadczenia pisemnego jej nie da, bo się boi
          konsekwencji... No comments.

          A jeśli chodzi o dyrekcję i jej "nieomylne" decyzje, to szkoda gadać. Chyba we
          wszystkich szkołach i przedszkolach jest tak samo.

          Pozdrawiam, Basia
    • k.wita Re: Niewiem co robić 24.01.05, 05:24
      Witam:)
      POlecam Pania Ewe z OSKKO. Ona Panu pomoze:)
      To jej nr GG: 1248121.
      Tez bylam w tarapatach, cofnieto mi staz. I przez przypadek natrafilam na
      OSKKO, i mimo, ze nie jestem osoba zarzadzajaca w oswiacie ta Pani mi pomogla.
      Zycze powodzenia.
      pozdrawiam
      :)))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka