rgk
24.05.02, 10:37
Mój syn chodzi do ostatniej klasy gimnazjum.W pierwszej klasie miał dość wysoką
średnia. Gdy w drugiej klasie zmienili się nauczyciele- dośłownie wszyscy wraz
z Dyrektorem szkoły zaczęły się problemy. Przede wszystkim z zachowaniem !?
Ale jeszcze nie było tak zle jak w tym roku. To że zaczął podpalać papierosy
nie pochwalam i z tym oskarzeniem sie zgadzam. Ale zaczęli go oskarzać o
narkotyki poniewaz dziwnie sie zachowywał tzn. wg nauczycieli miał jakies
dreszcze(mial robione od razu rozne testy ktore niczego nie wykryly), o to ze
ze rozlal klej na stlku nauczyciela przez co zostala zniszczona sukienka ( tez
nie on ale sie przyznal poniewaz Dyrektorka szkoly zamknela ich w klasie mowiac
ze nie wypusci dopoki ktos sie nie przyzna, wiec siedzieli dluzszy czas. w tym
dniu umowilam sie z synem zaraz po lekcjach poniewaz mielismy wyjechac poza
miejscowosc. Zeby zdazyc na czas syn przyznal sie. Potem byly oskarzenia
ze na lekcji w-fu bawili sie gasnica i znowu bylo na niego chociaz pozniej inny
chlopiec sie przyznal. nikt go nie przeprosil, a w gronie nauczycielskim az
wrzalo. Ze straszy mlodszego kolege nożem. Bylo spotkanie z tym chlopcem jego
rodzicami okazalo sie ze to nie on ele jego kolega z klasy. i znowu brak
przeprosin. A w gronie nauczycielskim jak w ulu. opinia poszla. Nawet taka ze
poniewaz jest inteligentniejszy od innych to zapewne on wymysla a inni to
robia. Zielona szkola - po dwoch dniach jestem wezwana do odebrania go za picie
alkoholu. Okazalo sie ze nikt go nie widzial pijacego, za to innego ucznia
ktory nie wyjechal wczesniej, złapano na rauszu jak wedrowal poza miejscowosc w
ktorej byli. Ale to mnie oswiadczono ze moze miec obnizone zachowanie. wszystko
na przypuszczeniach.Syn swego czasu mial dobre oceny uczestniczyl w konkursach
matematycznych, w pierwszej klasie gimnazjum byl chwalony. Potem stal sie
klebkiem nerwow. juz nie podchodzi na luzie do klasowek czy egzaminow, a ja
ciagle jestem wzywana w zwiazku z przypuszczeniami. Ta ostatnia sprawa mnie
zbulwersowala i mam zamiar poczynic odpowiednie kroki. Jeszcze nie wiem jakie,
wlasnie wybieram sie na spotkanie z dyrektorem szkoly. A z tego co mi wiadomo
to nawet Dyrektor , ani wychowawca nie rozmawiali z uczniami jak to bylo
opieraja sie tylko na tym ze w ich pokoju znaleziono piwo i wodke.