Dodaj do ulubionych

Problem: uczennica - olewaczka

18.04.05, 11:26
Tak sie zastanawiam co powinnam zrocic w takiej sytuacji: udzielam lekcji
prywatnych z j. ang. Od 3 lat chodzi do mnie dziewczyna (teraz I kl
gimnazjum). Od kilku miesiecy moja pilna niegdys uczennica zaczela stwarzac
problemy - odwoluje lekcje w ostatniej chwili, nie robi zadan (klamie ze
pomylila zeszyty itp), nie uczy sie za wiele. Ale wczoraj przeszla sama
siebie. Bylismy z rodzina u znajomych. Napisalam do niej smsa czy npewno
bedzie - odpisala ze tak. Wrocilismy wiec do domu specjalnie na ta lekcje
(wiem ze niedzielne lekcje to kiepski pomysl). No i nie zjawila sie. Zero
telefonu, glucha cisza. Co wiecej, nie odebrala mojego tel. w ktorym chcialam
jej podziekowac za wspolprace. To, ze nie bede jej juz uczyc to pewne. Ale
jestem tak wsciekla na gowniare, ze chetnie bym jej nawrzucala. Ale to chyba
nie ma sensu. Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • no-surprises Re: Problem: uczennica - olewaczka 18.04.05, 12:10
      A co na to jej rodzice. To chyba oni płacą - skontaktuj się z nimi i rozeznaj
      sytuację. Może się zakochała, w końcu wiosna :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka