lmblmb
04.05.06, 07:15
Po co jest matura z polskiego i matematyki, dwóch najmniej użytecznych
przedmiotów? Czy nie powinno być coś bardziej życiowego, jak np. wstęp do
prawa, ekonomia na podstawowym poziomie, a ze ścisłych biologia i fizyka ogólna?
Czy człowiek, który ma odnieść sukces musi przeczytać Potop? Mam wrażenie, że
w Polsce odnosi się sukces mimo edukacji, a nie dzięki edukacji. Taki człowiek
idzie potem w życie przekonany, że coś wie i że to coś ma jakieś znaczenie. A
przecież wiemy, że to nieprawda.
PS Mnie na szczęście udało się nie pisać matury w Polsce.