Gość: Patriota IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 06.07.03, 20:50 Oczywisty wniosek - skonczyc z bezplatnymi studiami. www.e-upr.org Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
shaddock Hehehe, tradycyjne klopoty GW z matematyka :-) 06.07.03, 20:53 Na 1., 3. i 4. wykresie procenty sumuja sie do 100. A na 2. do 110 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Też mi odkryci IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 21:09 Powyższy fakt jest równie oczywistym jak odkrycie Kopernika. należy zastanowić Cię co z tym zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roger Re: Zamiast marnowac pieniadze na polskich rolnikow .. IP: *.mohaveaz.com 06.07.03, 22:29 lepiej dofinansowac szkolnictwo wiejskie, a miliardy przejadane i marnowane przez Lepperow i innych przeznaczyc na edukacje. Ci co beda chcieli z tego skorzystaja, reszta i tak liczy ze ktos im cos da. Warunkiem uzyskania pomocy finansowej bylyby dobre stopnie na kolejnych etapach nauczania. Mlodzi posiadajac mozliwosci edukacyjne mieliby znacznie wieksze szanse na rynku pracy (znajomosc jezykow, informatyka itp.). W przeciwnym wypadku dolacza do swoich rodzicow wiecznie niezadowolonych i narzekajaych na czaly swiat. Wiem o czym mowie bo wlasnie skonczylem stdudia na informie, a pochodze z miejscowosci 2tys. mieszkancow. Wiekszosc ludzi z mojej miejscowosco kombinuje, prowadzi lewe interesy itp., a przeciez szanse wszyscy maja takie same. To czy ktos jest z biednej czy z bogtej rodziny ma duzy wplyw na przyszlosc mlodych ludzi, ale nie ze wzgledu na status materialny tylko na wyksztalcenie rodzicow. Im lepsze wyksztalcenie rodzicow, tym lepsze zrozumienie dla roli edukacji w przyszlosci dzieci. Ja pochodze z rodziny o niskich dochodach i przez 3 lata studiow dziennych pracowalem i sam sie utrzymywalem. Wielu moich rodzakow nie skorzysta jednak z zadnej szansy z prostej przyczyny zwanej : LENISTWEM. Prawda jest,ze kazdy jest kowalem swojego losu, wiec tlumaczenie w stylu ze biedny jest skazany na porazke jest z gruntu rzeczy bledne. Istnieja stypednia socjalne i za wyniki w nauce, jak ktos bardzo chce i ciezko pracuje jest w stanie sie utrzymac na panstwowej uczelni takze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chwileczka Re: Zamiast marnowac pieniadze na polskich rolnik IP: *.kolonianet.gda.pl 06.07.03, 22:41 Sam sobie przeczysz, w jednym zdaniu piszesz "szanse mają wszyscy takie same", a za chwilę, że "im wyzsze wykształcenie rodziców, tym szanse większe". Więc się zdecyduj. Moim zdaniem artykuł opisuje naszą rzeczywistość. Tylko pod pojęciem "wyższe wykształcenie rodziców" kryje się nie tylko inteligencja, przede wszystkim spryt i radzenie sobie z trudnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roger (USA) Re: Zamiast marnowac pieniadze na polskich rolnik IP: *.mohaveaz.com 06.07.03, 22:52 Gość portalu: chwileczka napisał(a): Uscilajac moja poprzednia wypowiedz: mowiac o takich samych szansach wychodzilem z zalozenia, ze Ci ktorzy naprawde chca cos w zyciu osiaganac, pokonaja wiele trudnosci i swoja ciezka praca beda w stanie tego dokonac niezaleznie od statusu materialnego. Piszac z kolei o wiekszych szansach dla osob wywodzacych sie z rodzin inteligenckich mialem na mysli fakt,iz dzieci beda przez swoje srodowisko lepiej motywowane do pracy nad soba. Nie musi to jednak przekladac sie bezposrednio na sukces takich osob. Tak naprawde klucz do wszystkiego tkwi w rekach kazdego z nas z osoba. Faber est quisque suae fortunae, tzn. "każdy jest kowalem własnego losu". > Sam sobie przeczysz, w jednym zdaniu piszesz "szanse mają > wszyscy takie same", a za chwilę, że "im wyzsze wykształcenie > rodziców, tym szanse większe". Więc się zdecyduj. Moim zdaniem > artykuł opisuje naszą rzeczywistość. Tylko pod pojęciem "wyższe > wykształcenie rodziców" kryje się nie tylko inteligencja, przede > wszystkim spryt i radzenie sobie z trudnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTY-CHAM DOPŁATY NA EDUKACJĘ ZAMIAST DOPŁAT DLA ROLNIKÓW !! IP: *.chello.pl 07.07.03, 08:54 Po cholerę te DEMORALIZUJĄCE "dopłaty dla rolników" - wywalczone przez OBIBOKÓW- ALKOHOLIKÓW ze wsi, a nie rzadnych rolników ("rolnik" 2-hektarowy, he he), dzięki ich unikalnym ZDOLNOŚCIOM do blokowannia szos, itp. Ale przede wszystkim dlatego, że ich w Polszcze jest, kurwa, tak dużo! 45% ludności mieszka na wsiach, gdzie w innym kraju w przyszłej 25-członkowej UE tak jest?! To potężny elektorat, do tego CIEMNY NA POTĘGĘ, a tzw. "elita" skacze tak jak jej zgrają! Niestety, ta ciemnota woli "dopłaty dla rolników", które można SPOKOJNIE WYDAĆ NA WÓDKĘ, niż pieniądze NA NAUKĘ DLA SWOICH DZIECI! Bo ta CIEMNOTA, te zakapiory, MAJĄ W DUPIE NAUKĘ - i swoją i swoich dzieci! Nieh ktoś coś z tą, niestety, "WEWNĘTRZNĄ KOLONIĄ", jaką jest polska ZAPYZIAŁA wieś, nareszcie coś KONSTRUKTYWNEGO zrobi - albo Ten Kraj zejdzie juz ZUPEŁNIE NA PSY, tak, że nie będzie co zbierać PO WIEKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: DOPŁATY NA EDUKACJĘ ZAMIAST DOPŁAT DLA ROLNIK IP: *.chello.pl 07.07.03, 12:20 Poziom dopłat dla rolników w Polsce jest jednym z najnższych w Europie - wydawałoby się więc rzeczą rozsądną aby dążyć do osiągnięcia wielkości dopłat jaką mogą się poszczycić kraje w Unii. Problem polega na tym, że bogate kraje europejskie mogą sobie pozwolić na subsydiowanie rolników, których liczba wynosi średnio 5-6%, my natomiast nigdy nie bedziemy mieli na tyle środków by wspomagać blisko 20% rolników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Awx Re: UNIA EUROPEJSKA PLACI ZA STUDIA. IP: 162.108.22.* 09.07.03, 15:58 Nie dajcie sie zagadac. Leszek Miller i Aleksander Kwasniewski powiedzieli, ze Unia Europejska otworzy mlodziezy polskiej nieograniczone mozliwosci studiow w najlepszych renomowanych zachodnich uczelniach. Tylko ciemnogrod nie studiuje, albo studiuje w Polsce. Wszyscy rozgarnieci mlodzi, ktorych widzieliscie w szczerych i entuzjastycznych wystapieniach na rzecz przystapienia Polski do Unii Europejskiej, ci mlodzi ludzie moga dzis smialo powiedziec za Prezydentem i Premierem: Nie Zmarnowalismy Naszej Szansy! Jestescie w Unii! To wspanialy sukces! Wszystkie Uniwersytety Zachodu na was czekaja! Tylko nie trzeba byc zasciankowym ciemnogrodem i smialo isc po edukacje do Unii. Wszelkich informacji i pomocy dla chcacych ksztalcic sie w Europie na Europejskich uniwersytetach, udziela Biuro Premiera RP i Kancelaria Prezydenta RP. Od nich dostaniecie wszystkie informacje i pomoc finansowa niezbedna dla ksztalcenia mlodych europejczykow. Niech zyje Unia Europejska! Nareszcie koniec z Polska zasciankowa edukacja! Wreszcie wydostalismy sie z tej okropnej Polski! Jestesmy Europejczykami! Wiwat Europa! Wiwat Premier Miller! Wiwat Prezydent Kwasniewski! Dzieki nim kazde polskie dziecko moze studiowac juz dzis w Paryzu, Rzymie, Oxfordzie, gdzie tylko chce! Jestesmy w Unii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Awx Re: UNIA EUROPEJSKA PLACI ZA STUDIA. IP: 162.108.22.* 09.07.03, 16:03 Gość portalu: Awx napisał(a): > Nie dajcie sie zagadac. Leszek Miller i Aleksander Kwasniewski powiedzieli, ze > Unia Europejska otworzy mlodziezy polskiej nieograniczone mozliwosci studiow > w najlepszych renomowanych zachodnich uczelniach. > Tylko ciemnogrod nie studiuje, albo studiuje w Polsce. Wszyscy rozgarnieci mlod > zi, > ktorych widzieliscie w szczerych i entuzjastycznych wystapieniach na rzecz > przystapienia Polski do Unii Europejskiej, ci mlodzi ludzie moga dzis smialo > powiedziec za Prezydentem i Premierem: > Nie Zmarnowalismy Naszej Szansy! > Jestescie w Unii! To wspanialy sukces! Wszystkie Uniwersytety Zachodu na was > czekaja! > Tylko nie trzeba byc zasciankowym ciemnogrodem i smialo isc po edukacje do Unii > . > Wszelkich informacji i pomocy dla chcacych ksztalcic sie w Europie na Europejsk > ich > uniwersytetach, udziela Biuro Premiera RP i Kancelaria Prezydenta RP. > Od nich dostaniecie wszystkie informacje i pomoc finansowa niezbedna dla ksztal > cenia > mlodych europejczykow. > Niech zyje Unia Europejska! Nareszcie koniec z Polska zasciankowa edukacja! > Wreszcie wydostalismy sie z tej okropnej Polski! > Jestesmy Europejczykami! Wiwat Europa! > Wiwat Premier Miller! Wiwat Prezydent Kwasniewski! > Dzieki nim kazde polskie dziecko moze studiowac juz dzis w Paryzu, Rzymie, Oxfo > rdzie, gdzie tylko chce! > Jestesmy w Unii! Nie ma wiec sprawy. Miesiac temu dokonaliscie tej wspanialej decyzji! Pamietacie? " Wasze dzieci beda wam za to wdzieczne!" - Tak skandowaliscie. Pamietacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: Zamiast marnowac pieniadze na polskich rolnik IP: 217.96.23.* 06.07.03, 22:54 spryt i radzenie sobie z trudnosciami niekoniecznie cechuja ludzi wyksztalconych i niekoniecznie te cechy przekladaja sie na sukcesy w nauce. Natomiast docenianie wartosci wiedzy i wyksztalcenia -owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynik Re: Zamiast marnowac pieniadze na polskich rolnik IP: *.toya.net.pl 07.07.03, 19:08 Gość portalu: roger napisał(a): > Wiekszosc ludzi z mojej > miejscowosco kombinuje, prowadzi lewe interesy itp. I zarobią więcej niż elita tych, którzy studiują - na pewno więcej, niż 3,2 tys./mies. (płaca profesora zwyczajnego). Logiczne jest, że nie pchają się tam, gdzie nie ma pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muniek Re: Hehehe, tradycyjne klopoty GW z matematyka :- IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 01:27 shaddock napisał: > Na 1., 3. i 4. wykresie procenty sumuja sie do 100. > A na 2. do 110 :-) Bo to profesjonalizm inaczej się nazywa ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Hehehe, tradycyjne klopoty GW z matematyka :- IP: 212.33.91.* 08.07.03, 14:00 Uważam, że jedynym rozsądnym wyjściem są studia płatne przy jednocześnie rozwiniętym systemie stypendialnym. Pieniądze na stypendia są tylko pozornym problemem. Jestem pewna, że utrzymywanie kierunków studiów, które produkują bezrobotnych jest o wiele kosztowniejsze niż zabezpieczenie stypendialne. Przypuszczam jednak , ze przy całej dyskusji o niskich dochodach pracowników naukowych, reformą nie są zainteresowani właśnie oni gdyż w krótkim czasie straciliby dodatkowe źródło dochodów. Według mnie nie wyjaśniona pozostaje kwestia jakości studiów zaocznych i wieczorowych. Uczelnie zapewniają, że studenci mają takie same prawa. Co jest bzdurą, poza tym że nie ma systemu stypendialnego to studenci studiów zaocznych np Uniwersytetu Warszawskiego nie mają terminów zerowych egzaminów. Zdają po dwa a nawet trzy egzaminy jednego dnia. Jeżeli to dzięki opłatom za studia większość wydziałów może w miarę normalnie egzystować to studentom należy się przynajmniej takie traktowanie jak na studiach dziennych. I ostatnia kwestia. Moja córka studiuje na kierunku zaocznym, realizują 80 % pensum godzin w stosunku do studiów dziennych. Jest przekonana o dobrej jakości kształcenia, ma zajęcia z wykłacowcami o jakich uniwersytet w naszm mieście nawet nie może marzyć. Mimo to ciągle dostaje informacje, m.innymi z mediów , że studia płatne są dla gorszych i głupszych. Może uczelnie prowadzące studia w systemie wieczorowym i zaocznym powinny zacząć dbać o wizerunek tej część kierunków. W końcu w państwie przeznaczającym na naukę i kulturę 0,6% dochodu narodowego powinniśmy szanować pieniądze pozwalające na ich rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieskaplikowany Re: Biedni płacą za studia IP: *.nas55.oakland1.ca.us.da.qwest.net 06.07.03, 20:54 To wtedy, ta pozostala czesc biednych, zostanie w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rufus Re: Biedni płacą za studia IP: 62.177.210.* 06.07.03, 21:00 Wniosek, to jest taki, ze bezplatne studia sa wyzszej jakosci niz te platne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzo Re: Biedni płacą za studia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 21:57 Gość portalu: Rufus napisał(a): > Wniosek, to jest taki, ze bezplatne studia sa wyzszej jakosci > niz te platne. Ano zapewne generalnie tak. Chociaż ostatnio słychać o przechodzeniu renomowanej kadry z uczelni państwowych do prywatnych, które w niektórych dziedzinach (socjologia np.) zaczynają plasować się w ścisłej czołówce. BTW : jest prosta zależność, aktualna od zawsze : biednyś boś głupi. Głupiś boś biedny. Baaardzo ciężko wyrwać się z tego zaklętego błędnego koła. Ci którym się udało potwierdzają tylko regułę i należy im się podwójny podziw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Biedni płacą za studia IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 10:44 > BTW : jest prosta zależność, aktualna od zawsze : biednyś boś > głupi. Głupiś boś biedny. Ty chamie jeden. Obyś nigdy nie znalazł się na dnie. Uważasz, że wszystko czego się dorobiłeś (tak przypuszczam) dostałeś wyłącznie dzięki własnej inteligencji?!!! Wiesz jak mało brakuje, żebyś za pół roku znalazł się wśród meneli na dworcu?! Czasami wystarczy jeden mały wypadek, tragedia rodzinna i w człowieku coś pęka. Błąd w pracy, w inwestycji, problemy w domu, niekompetentny urzędnik, ktoś ze znajomościami komu zalazłeś za skórę i nagle wszystko przepada... W tym kraju każdego można zgnoić (patrz przypadek p. Kluski z Optimusa). I lepiej bądź na to przygotowany, bo z Twoim podejściem, to po pierwszym kopie od życia w tyłek (czego Ci NIE życzę) załamiesz się, bo przecież to będzie oznaczało tylko, że jesteś głupi...... I jeśli tak lubisz sentecnje - to podam Ci ostatnio zasłyszaną: "Kto ma miekkie serce, musi mieć twardą d....". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student z TG Re: Biedni płacą za studia IP: 9.67.96.* 07.07.03, 11:35 To że na studiach bezpłatnych jest wyższy poziom jest oczywiste.Wystarczy znaleźć jednego płatnego studenta który został wyrzucony z uczelni za wyniki w nauce;;;;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: Biedni płacą za studia 21.07.03, 19:07 A zubozała polska inteligencja? Mądra a biedna.Co z nimiW tej grupie na ogół niezwykle dużą wagę przywiazuje sie do wykształcenia i to własnie rownież sa Ci biedni płacacy za studia często kosztem wyżeczeń całej rodziny.Znam takie gdzie za studia placa dziadkowie,gdzie zamozniejsza siostra płaci za studia dzieci biedniejszej itd. Pomysł z kredytami uzależnionymi od wyników w nauce - fantastyczny i b,motywujący tych najwartościowszych.A cwaniaczki cóż zawsze były,sa i bedą.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Biedni płacą za studia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.07.03, 21:22 Moja propozycja jest taka - studia powinny byc platne dla wszystkich. Panstwo - tym, co potrzebuja powinna gwarantowac nisko oprocentowane pozyczki na poziomie tzw. prime rate. Dopiero po pierwszym semestrze mozna byloby zaleznie od wynikow w nauce studenta anulowac mu zadluzenie - i tak za (nie znam aktualnej skali ocen w Polsce, wiec sie posluze kanadyjskim systemem procentowym - porcent czyli zakres posiadnietej wiedzy) no wiec powiedzmy za osiagnieta przecietna: za wyniki powyzej 91% - czyli dawna polska piatka - 100% umorzenia dlugu za wynik w przedziale 81 - 90% czyli dawna polska czworke z lusem 75% umorzenia za wynik w przedziale 71 - 80% czyli trójke z lusem - czworke 50% umorzenia. Wszyscy pozostali uczacy sie na slabych trojkach lub jeszcze gorzej placa calosc, lub maja do splacenia kredyt. Ten system nie wyroznialby nikogo, premiowal dobra nauke i pracowitosc, motywowal do niej. Kazdy moglby studiowac - kwestia tylko byloby z jakim obciazeniem finansowym wystartowalby w dorosle zycie. Kredyt taki absolwent musialby splacic w przeciagu dziesieciu lat od chwili ukonczenia studiow. Problem jest tylko w tym, ze znajac polskie obyczaje i powsecha tendencje, by za wszelka cene "rolowac" panstwo, by te oceny byly wystawiane uczciwie, nie naciagane - tak by nie okazalo sie, ze oto nagle powiedzmy 80% studentow to same orly i uczy sie na samych piatkach. Znajac powszechny brak uczciwosci mozliwosc istnienia "ukladow", wreszcie zle pojete "dobre serce" egzaminujacych byloby to wysoce prawdopodobne. Przy tym mozna byloby zlikwidowac egzaminy na wyzsze uczelnie - studenci sami wykruszaliby sie (ci co nie byliby w stanie podolac nauce) na pierwszych latach studiow. Mysle, ze moja propozycje, gdyby byla bezwglednia przestrzegana spelnia wymogi sprawiedliwosc - premiowalaby bowiem pracowitosc i zdolnosci studentow, nikomu nie zamykala drogi na studia. Oczywiscie tak nigdy nie bedzie, bo zaraz znajda sie obroncy bezplatnych studiow dziennych i piewcy tzw "sprawiedliwosci spolecznej". Moja propozycja ma te zalete, ze to - czy studia beda bezplatne czy nie - lezy w rekach samego studenta, ktory albo sie dobrze uczy - i jest nagrodzony, albo sie uczy slabo i placi. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Studia sprawiedliwe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.07.03, 21:24 Moja propozycja jest taka - studia powinny byc platne dla wszystkich. Panstwo - tym, co potrzebuja powinna gwarantowac nisko oprocentowane pozyczki na poziomie tzw. prime rate. Dopiero po pierwszym semestrze mozna byloby zaleznie od wynikow w nauce studenta anulowac mu zadluzenie - i tak za (nie znam aktualnej skali ocen w Polsce, wiec sie posluze kanadyjskim systemem procentowym - porcent czyli zakres posiadnietej wiedzy) no wiec powiedzmy za osiagnieta przecietna: za wyniki powyzej 91% - czyli dawna polska piatka - 100% umorzenia dlugu za wynik w przedziale 81 - 90% czyli dawna polska czworke z lusem 75% umorzenia za wynik w przedziale 71 - 80% czyli trójke z lusem - czworke 50% umorzenia. Wszyscy pozostali uczacy sie na slabych trojkach lub jeszcze gorzej placa calosc, lub maja do splacenia kredyt. Ten system nie wyroznialby nikogo, premiowal dobra nauke i pracowitosc, motywowal do niej. Kazdy moglby studiowac - kwestia tylko byloby z jakim obciazeniem finansowym wystartowalby w dorosle zycie. Kredyt taki absolwent musialby splacic w przeciagu dziesieciu lat od chwili ukonczenia studiow. Problem jest tylko w tym, ze znajac polskie obyczaje i powsecha tendencje, by za wszelka cene "rolowac" panstwo, by te oceny byly wystawiane uczciwie, nie naciagane - tak by nie okazalo sie, ze oto nagle powiedzmy 80% studentow to same orly i uczy sie na samych piatkach. Znajac powszechny brak uczciwosci mozliwosc istnienia "ukladow", wreszcie zle pojete "dobre serce" egzaminujacych byloby to wysoce prawdopodobne. Przy tym mozna byloby zlikwidowac egzaminy na wyzsze uczelnie - studenci sami wykruszaliby sie (ci co nie byliby w stanie podolac nauce) na pierwszych latach studiow. Mysle, ze moja propozycje, gdyby byla bezwglednia przestrzegana spelnia wymogi sprawiedliwosc - premiowalaby bowiem pracowitosc i zdolnosci studentow, nikomu nie zamykala drogi na studia. Oczywiscie tak nigdy nie bedzie, bo zaraz znajda sie obroncy bezplatnych studiow dziennych i piewcy tzw "sprawiedliwosci spolecznej". Moja propozycja ma te zalete, ze to - czy studia beda bezplatne czy nie - lezy w rekach samego studenta, ktory albo sie dobrze uczy - i jest nagrodzony, albo sie uczy slabo i placi. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ernest wampir studia płatne - tak, ale nie dla uzeleżnienia... IP: *.uga.pl 06.07.03, 21:38 spłaty kredytu od ocen. ju z teraz jest za dużo przekrętów na tym polu. Odpowiedz Link Zgłoś
inaww Re: Biedni płacą za studia 06.07.03, 21:52 J., Twoja propozycja jest naprawdę znakomita! Dodam tylko, że ponieważ dzieci gorzej wykształconych rodziców mają naogół gorszy start (to nie wymaga chyba wyjaśnień) to w pierwszym semestrze musiałyby dogonić tych lepszych, uzupełniając luki - dlatego dobrze było by żeby selekcje były dwie: pierwsza - warunkowa, a dopiero druga rozstrzygająca, bo nie wszyscy są przecież sprinterami. Ale w ogóle pomysł z pewnością godny poważnego potraktowania. Obawy o szwindle są zrozumiałe, ale w końcu - czyż w trosce o poziom absolwentów nie warto uruchomić mechanizmów kontrolnych? Jakich? Są zapewne mądrzejsi ode mnie którzy potrafią coś sensownego wymyślić. Chodzi przecież o naprawdę dużą wartość... Odpowiedz Link Zgłoś
inaww Re: Biedni płacą za studia 06.07.03, 21:54 Ty, "Patriota" jesteś typem aspołecznym - uważasz, że jak ktoś miał w życiu pecha i urodził się w biednej rodzinie to należy go wdeptać w ziemię?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Biedni płacą za studia IP: *.acn.pl 06.07.03, 22:11 Na uniwersytetach ( np.UW) istneje już coś takiego jak premiowanie dobrych ocen. Na wieczorowych jeśli jestes dobry( znaczy masz wysoką średnią)mozesz zostac zwolniony z opłat(nawet w 100 proc.) lub(jesli chcesz) przenieść się na dzienne.Na dzienne dostają się najlepsi(najczęściej więcej miejsc jest na wieczorowych, niż dziennych - co znaczy,że jest potencjał, ale trzeba zarabiać).Studenci wieczorowi i zaoczni(+ podyplomowi) utrzymują uczelnie.Może nie są to tak wysokie opłaty jak na Stanford...ale spore. Czasami zastanawiam się na czym polega "państwowość" UW. Gdyby nie mogli zarabiać na studiach, wykładyodbywałyby się w barakach lub pobliskich parkach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indis Re: Biedni płacą za studia IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.07.03, 21:59 "Źródło danych: Na podstawie badań przeprowadzonych w roku akademickim 1999/2000 przez Hannę Gulczyńską i Ewę Świerzbowską" ...1999/2000.. . A gazeta juz dotarła do tych badań. Co za tempo! Nie pamietam gdzie, ale widziałem już opublikowane rezulaty tych badań. Bardzo dawno temu. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey W biuletynach SEJMU RP. Latem 2000. 06.07.03, 22:15 I dlategfo sama te "rewelacje" pomijam milczeniem (mozesz sie domyslac, gdzie ja sama studiowalam i ...uczylam) . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Re: W biuletynach SEJMU RP. Latem 2000. IP: 213.241.38.* 06.07.03, 22:31 Może ścislej a mniej wymądrzale??? Który biuletyn konkretnie numer ?? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Mam gdzies kopie, ale nie chce mi sie jej dla 06.07.03, 23:23 ciebie szukac - czy ty myslisz, ze mam bBiblioteke Sejmowa w glowie? Ty masz do niej blizej, nizli ja dzisiaj, a wiec sam poszukaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieskaplikowany WCALE NIE TAKA MADRA TA GABRIE- JAK JEJ TAM. IP: *.nas56.oakland1.ca.us.da.qwest.net 07.07.03, 02:23 Gabi- glupia koza napisala cyt: co ty mi IMPUTUJESZ? zal ci, ze mam wieksza wiedze, nizli ty , biedaku? przestan kozo bo i ciebie tez mozna opluc. Twoja wiedza jest kiepska udowodnil ci to Nieskaplikowany umysl zapraszam 07.07.03, TEMAT- Pijany kierowca wjechal w grupe pilkarzy, gdz. 21.03- 22.03 -1.13 Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ty nie jestes nieskomplikowany. Ty jestes PROSTAK. 07.07.03, 03:10 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Chamskie naciąganie faktów IP: *.ds.uj.edu.pl 06.07.03, 22:08 Ewidentnie widać, że autor badania najpierw postawił tezę, a potem dopasował do niej interpretację wyników badania... To prawda, że dzieci z najbiedniejszych rodzin płacą za studia. Ale powód tego jest bardzo prosty - ich rodziców nie stać na ich utrzymywanie, więc zaraz po szkole średniej MUSZĄ rozpocząć pracę. I tak, aby móc połączyć normalną pracę ze studiowaniem są ZMUSZENI wybierać studia zaoczne lub wieczorowe, które w Polsce praktycznie zawsze są odpłatne. Ale na podstawie tego nie można twierdzić, że cały system bezpłatnych studiów jest społeczną niesprawiedliwością! Jak można argumentować, że skoro system nie trafia do najbiedniejszych to należy wprowadzić opłaty dla wszystkich?! To ma być bardziej salomonowe rozwiązanie?! Niech zatem ze studiów dziennych (o znacznie wyższym poziomie!) korzystają dzieci z najbogatszych rodzin, a pozostałe (również z rodzin przeciętnie zamożnych) won na studia zaoczne - dla plebsu. Tak będzie lepiej?!!! Czemu nie zrobiono badania ile rodzin, których dzieci obecnie uczęszczają na studia dzienne, byłoby stać na opłacanie rocznego czesnego. Bo chyba z tym, że przynajmniej na I, II roku bardzo ciężko byłoby (i jest) pogodzić pracę ze studiami dziennymi nikt nie będzie polemizował... A to, że oboje rodziców ma wyższe wykształcenie wcale nie świadczy o wysokim poziomie zarobków - spojrzcie na bardzo liczne przykłady studentów z rodzin nauczycielskich. Już widzę jak rodzice jeszcze wysupłują te dodatkowe 3000 zł rocznie dla każdego niepracującego dziecka, żeby mogło się wybrać na studia dzienne.... Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Chamskie interpretacje badan.Nie dopisuj autorkom tego 06.07.03, 22:17 czego kobiety nie napisaly. W przeciwienstwie do mnie i Indrisa nie miales tego biuletynu sejmowego z lapie... I wiesz tyle, co w Wybiorczej, tudziez w komentarzach na necie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Gabriela jak zwykle bredzi-Tak to bywa z zaocznymi IP: 213.241.38.* 06.07.03, 22:27 gabrielacasey napisała: > czego kobiety nie napisaly. W przeciwienstwie do mnie i Indrisa > nie miales tego biuletynu sejmowego z lapie... I wiesz tyle, co > w Wybiorczej, tudziez w komentarzach na necie. Masz jakąś cudowną recepte na ww. "problem" ??? A może również chciałabyś wprowadzenia 100% odpłatności za wszystkie studia??? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Co ty mi IMPUTUJESZ? Zal ci, ze mam wieksza 06.07.03, 23:25 wiedze, nizli ty, biedaku? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Konczylam dzienne na UW. A potem cie na wstepnym 06.07.03, 23:27 oblalam jako klasyczna "mysl nieoswojona", zapomniales? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Skleroza nie boli... nabywa się ją w sposób IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:00 gabrielacasey napisała: > oblalam jako klasyczna "mysl nieoswojona", zapomniales? automatyczny wraz z postępem wieku???? Pamięć Cię jednak chyba zawodzi... No chyba że wstępny tj. wg. Ciebie obrona pracy mgr ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Konczylam dzienne na UW. A potem cie na wstep IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 10:23 > Re: Konczylam dzienne na UW ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Aeee... I tak emocjonalnie odpowiadasz na komentarze, do tego widzialas wyniki badan kilka lat temu.... Jestes jedna z pan autorek, tak?! Albo bliska znajoma :-)))))).... Pozdrawiam zatem i podaj gdzie mozna przeczytac cale opracowanie badania - skoro "Wyborcza" je tak okroila (pewnie szukajac taniej sensacji)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Gabriela wie że gdzieś dzwoni, tylko nie wie gdzie IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:35 Gabriela jak zwykle udaje że coś wie... Słyszy że gdzieś dzwoni, tylko nie wie w którym kościele. Gdyby chciała coś wykazać to podała by źródło badań. A nie pitoliła latem 2000 roku gdzieś tam podobno, chyba, być może Po 1 nie poda numeru biuletynu, po 2 komsji (ale wychodzę z założenia że to komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży). Dlatego moim wnioskiem jest iż Gabriela jak zwykle nie potrafi udowodnić swojej postawionej tezy. -gdyby chciała podała by źródło- a tak zawsze wygodnie może się wycofać i powiedzieć nie chce mi się szukać, znajdź sobie sam... Ciekawe czy swoją magisterke (jeśli takową w ogóle ma) też robiła bez przypisów a później mówiła profesorowi aby sobie znalazł??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Chamskie naciąganie faktów IP: *.acn.pl 06.07.03, 22:23 Zgadzam się z kolegą, ale ... Pomysł,by wszyscy płacili ma tą dobrą stronę, że koszty są niższe. Obecnie to nie panstwo utrzymuje studentów, a studenci zaoczni - dziennych. A premiować można najlepszych, znosząc opłaty lub przynajmniej zmniejszając je. A i jeszcze odnośnie samego artykulu... Tabele pokazuje, że dzieci którch ojciec mieszka w mieście i ma wyższe wykształcenie to 48 proc. studentów, 52 proc. to studia płatne. Jak to się ma do zdania: "Za to spośród dzieci rodziców z wyższym wykształceniem na płatnych studiach ląduje mniej niż połowa"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Re: Chamskie naciąganie faktów IP: 213.241.38.* 06.07.03, 22:24 100% racji dla przedmówcy!!! Ponadto autor tego cudownego artykułu i profesorek nie słyszał chyba o czymś takim jak "dziedziczenie ról społecznych". Po prostu żenada. Znam wiele osób które z biedy i nędzy (rodzina wielodzietna i galicyjska bieda) wyszli na bardzo wykształconych ludzi... oczywiście są to wyjątki. ALE WŁASNIE TAKIM WYJĄTKOM OBECNY SYSTEM TWORZY O DUŻO WIĘKSZE SZANSE NA ZDOBYCIE WYKSZTAŁCENIA, NIŻ PROPONOWANY PRZEZ POWYŻSZEGO PROFESORKA. A z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że kryteria przyjęć na państwowe wyższe studia dzienne w większości odbywają się na podstawie wiedzy a nie wyłożenia forsy... Dlatego jeśli ktoś chce się dostać, to się dostanie. I takie są FAKTY!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zula Re: Chamskie naciąganie faktów IP: 217.96.23.* 06.07.03, 22:31 dlaczego nikt tu jeszcze nie zwrocil uwagi na rzecz nastepujaca: zeby dostac sie na studia bezplatne ,trzeba zdac dobrze egzamin czyli wykazac sie wiedza .W rodzinach inteligenckich kladzie sie duzy nacisk na zdobywanie tej wiedzy juz od poczatkow edukacji dziecka.Jesli dziecko nie jest wdrazane do systematycznej pracy ,to nie ma szans na zdanie trudnych egzaminow. To jest problemem ,a nie brak pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz I TU TKWI SEDNO TEGO WYIMAGINOWANEGO PROBLEMU IP: 213.241.38.* 06.07.03, 22:33 Gość portalu: zula napisał(a): > dlaczego nikt tu jeszcze nie zwrocil uwagi na rzecz nastepujaca: > zeby dostac sie na studia bezplatne ,trzeba zdac dobrze egzamin > czyli wykazac sie wiedza .W rodzinach inteligenckich kladzie sie > duzy nacisk na zdobywanie tej wiedzy juz od poczatkow edukacji > dziecka.Jesli dziecko nie jest wdrazane do systematycznej > pracy ,to nie ma szans na zdanie trudnych egzaminow. To jest > problemem ,a nie brak pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niobe POLSKIE SITO GUBI DIAMENTY IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 09:36 Im wyższy poziom cywilizacyjny społeczeństwa , tym wyższe nakłady na oświatę i naukę.TAKA JEST REGUŁA.W polsce nakłady na edukację i rozwój są od 58 lat za niskie. Wchodzimy do rodziny Europejskiej, a tam trwają INTENSYWNE PRZYGOTOWANIA DO TWORZENIA SPOŁECZEŃSTWA POSTINDUSTRIALNEGO.Wg uznanych prognoz w takim społeczeństwie około 40- 50 % obywateli powinno mieć wyższe wykształcenie. Nam do tego jeszcze bardzo daleko [patrz wyniki spisu powszechnego 2002 r.].Trzeba do kwestii finansowania rozwoju podejść w sposób rewolucyjny; w przeciwnym razie zostaniemy ubogimi krewnymi Europy- mieszkającymi w oficynie.Polski sytem edukacyjny jest "zaprogramowany" na "podciąganiu słabszych", a nie na "wyławianiu" i właściwym "obrabianiu brylantów".Marnujemy potencjał, skali skórego nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Piszesz same frazesy... IP: 213.241.38.* 07.07.03, 09:56 Gość portalu: niobe napisał(a): > Im wyższy poziom cywilizacyjny społeczeństwa , tym wyższe nakłady na oświatę i > naukę.TAKA JEST REGUŁA.W polsce nakłady na edukację i rozwój są od 58 lat za > niskie. Wchodzimy do rodziny Europejskiej, a tam trwają INTENSYWNE > PRZYGOTOWANIA DO TWORZENIA SPOŁECZEŃSTWA POSTINDUSTRIALNEGO.Wg uznanych prognoz > > w takim społeczeństwie około 40- 50 % obywateli powinno mieć wyższe > wykształcenie. Nam do tego jeszcze bardzo daleko [patrz wyniki spisu > powszechnego 2002 r.].Trzeba do kwestii finansowania rozwoju podejść w sposób > rewolucyjny; w przeciwnym razie zostaniemy ubogimi krewnymi Europy- > mieszkającymi w oficynie.Polski sytem edukacyjny jest "zaprogramowany" > na "podciąganiu słabszych", a nie na "wyławianiu" i właściwym "obrabianiu > brylantów".Marnujemy potencjał, skali skórego nie jesteśmy sobie nawet w stanie > > wyobrazić. Może podasz mi szczegóły w jaki to sposób Polski system nauczania gubi rzekome brylanty??? A może nie gubi... Tylko po prostu odsiewa śmierdzących leni którym nie chce się uczyć??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niobe Re: Piszesz same frazesy... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 10:23 Antku!Są leniwi, bo NIE ZOSTALI WŁAŚCIWIE WYCHOWANI[ALE CZY LENIWI NIE MAJĄ ŻADNYCH ZDOLNOŚCI???]Czyżbyś sugerował,ze niektórzy mają lenistwo TRWALE zakodowane w genach i już nic się zrobić nie da.Piszesz jak rozeżlony dyrektor na posiedzeniu Rady Pedagogicznej-ROZPYLASZ "ZŁĄ KARMĘ". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Moja zasada jest prosta!!! IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:48 Gość portalu: niobe napisał(a): > Antku!Są leniwi, bo NIE ZOSTALI WŁAŚCIWIE WYCHOWANI[ALE CZY LENIWI NIE MAJĄ > ŻADNYCH ZDOLNOŚCI???]Czyżbyś sugerował,ze niektórzy mają lenistwo TRWALE > zakodowane w genach i już nic się zrobić nie da.Piszesz jak rozeżlony dyrektor > na posiedzeniu Rady Pedagogicznej-ROZPYLASZ "ZŁĄ KARMĘ". "Biedny boś głupi, głupiś boś biedny"... I tu tkwi święta prawda. Człowiek ma wolną wole i może decydować o sobie - z tym chyba każdy się zgodzi. Wychowuje rodzina drogi kolego, ewentualnie szkoła (a nie studia wyższe) I NA TEJ DRODZE TRZEBA SZUKAĆ RATUNKU. Jeśli rodzice docenią naukę to takiemu dziecku zostanie wpojona chęć do nauki. A jeśli dziecko głupie i rodzina (a także szkoła zawiedzie) to tylko będzie to problem dziecka a nie systemu wyższego szkolnictwa!!! To co GW zrobiła to IDEALNY PRZYKŁAD KORELACJI POZORNEJ. Znam wiele osób które pochodzi z biednych rodzin a kładziono im do głowy "cz się bo będziesz rowy kopał" I sporo osób posłuchało rad i studiują na wyższych uczelniach państwowych (DZIENNIE). Recepta jest prosta jeśli ktoś jest leniwy to niech się weźmie do roboty a nie rości sobie pretensje do całego świata i systemu szkolnictwa wyższego!!! Z prostej przyczyny. Na studiach wyższych TO TY DECYDUJESZ O WSZYSTKIM! SAM ZDOBYWASZ WIEDZE I UCZYSZ SIĘ TYCH PRZEDMIOTÓW KTÓRYCH CHCESZ (no chyba że musisz, ale zawsze może się uda zdać nieprzyjemny przedmiot w inny sposób) TAM NIE MA WYWIADÓWEK, NAUCZYCIELI KTÓRZY PRZYCHODZĄ I NĘKAJĄ ABYŚ POPRAWIŁ GAŁE KTÓRĄ DOSTAŁEŚ... TAM NA LENISTWO MIEJSCA NIE MA!!!! JAK JESTEŚ LENIEM TO WYLATUJESZ ZE STUDIÓW Z WIELKIM HUKIEM... No chyba że wybierzesz wyższą uczelnie stosowanych nauk stosowanych w KOZIEJ WÓLCE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niobe Re: Moja zasada jest prosta!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 12:57 W królestwie ślepców jednooki jest królem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz A żyrafy wchodzą do szafy... IP: 213.241.38.* 07.07.03, 13:24 Gość portalu: niobe napisał(a): > W królestwie ślepców jednooki jest królem!!! A żyrafy wchodzą do szafy... i ryby pływają na niby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Piszesz same frazesy... IP: *.acn.pl 07.07.03, 10:37 Ej no np. w małych miasteczkach! Mozesz powiedzieć (co zresztą już zrobiłeś, że jak dziecko chce i ma ambitnych rodziców to wszystko będzie dobrze. Ok, ale jeżeli jest z rodziny mniej ambitnej, która nie ma szacunku dla nauki? Czy znaczy, że jest mniej zdolne? I jak mówić o równych szansach, kedy jedno dziecko przesiaduje w smierdzącej bibliotece a drugie siedzi w cieplym domuk,ma komputer i wszelkie potrzebne ksiązki? Ma też rodziców, którzy zapłacą za korepetycje jeśli coś bedzie nie tak. A dziecią na wsi uda się lub nie...Gratuluje, że tobie się udało, no ale bądzmy realistami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz I to jest właśnie realizm!!!! IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:54 Gość portalu: kik napisał(a): > Ej no np. w małych miasteczkach! Mozesz powiedzieć (co zresztą > już zrobiłeś, że jak dziecko chce i ma ambitnych rodziców to > wszystko będzie dobrze. Ok, ale jeżeli jest z rodziny mniej > ambitnej, która nie ma szacunku dla nauki? Czy znaczy, że jest > mniej zdolne? I jak mówić o równych szansach, kedy jedno dziecko > przesiaduje w smierdzącej bibliotece a drugie siedzi w cieplym > domuk,ma komputer i wszelkie potrzebne ksiązki? Ma też rodziców, > którzy zapłacą za korepetycje jeśli coś bedzie nie tak. A > dziecią na wsi uda się lub nie...Gratuluje, że tobie się udało, > no ale bądzmy realistami! Dziękuje za trafne spostrzeżenie... Przecież nie każdy musi być magistrem!!! Aby wyrwać się z przeklętego kręgu biedy trzeba wysiłku!!! Człowiekowi daje się wędke a nie rybe!!! Obecny system daje wędke (jest to kiepska wędka zgadzam się z Tobą) ale wy chcecie dać rybe... A wtedy BIEDNE OBIBOKI WSZYSTKICH WOJEWÓDZTW ŁĄCZCIE SIĘ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzz Re: POLSKIE SITO GUBI DIAMENTY IP: *.Red-80-34-253.pooles.rima-tde.net 07.07.03, 14:40 Sam sobie zaprzeczasz - z jednej strony mowisz o 40% ludzi z wyzszym wyksztalceniem, a z drugiej o "diamentach". Nie bedzie 40% diamentów - krzywa Gaussa! A z drugiej strony diamenty IMHO radza sobie bardzo dobrze. Patrz np mistrzostwa swiata w programowaniu zespolowym wygrane przez studentow z informatyki UW. Czytalem wywiad z opiekunem tamtej grupy (nie pamietam gdzie, w jakims dodatku cotygodniowym chyba), ktory twierdzi, ze polski system edukacji dzieci wybitnie uzdolnionych jest jednym z najlepszych na swiecie. Diamenty koncza dobre liceum, renomowane studia, rozgladaja sie chwile w naszym pieknym kraju, gdzie wszyscy marza o pracy w firmie konsultingowej i wyjezdzaja robic rzeczy ciekawe za granice. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niobe Re: POLSKIE SITO GUBI DIAMENTY IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 15:07 W królestwie ślepców jednooki jest królem.Patrz rozkłak bolzmanowski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzz Re: POLSKIE SITO GUBI DIAMENTY IP: *.Red-80-34-253.pooles.rima-tde.net 07.07.03, 15:41 Ilosc den Twojej odpowiedzi mnie powalila. Ale wrocmy do podstaw. Nie wyciagajmy slabszych. Rozklad binarny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Chamskie naciąganie faktów IP: *.acn.pl 06.07.03, 22:42 Ale do tego dochodzi inny problem. Kogo z małej wioski stać na to by dziecko przed egzaminami na studia posyłać na konsultacje czy chociaz kursy przygotowujące? Co z dziecmi, które nawet na podręczniki nie mają? Podziwiam znajomych, którzy zasuwają nawet po 20 godzin dziennie,zeby mieć wysoką średnią i marne stypendium. I jak się okazuje to najczęściej ludzie z małych miasteczek i wiosek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Re: Chamskie naciąganie faktów IP: 213.241.38.* 06.07.03, 23:54 Gość portalu: kik napisał(a): > Ale do tego dochodzi inny problem. Kogo z małej wioski stać na > to by dziecko przed egzaminami na studia posyłać na konsultacje > czy chociaz kursy przygotowujące? Co z dziecmi, które nawet na > podręczniki nie mają? Podziwiam znajomych, którzy zasuwają nawet > po 20 godzin dziennie,zeby mieć wysoką średnią i marne > stypendium. I jak się okazuje to najczęściej ludzie z małych > miasteczek i wiosek. Ja wychowałem się w małej miejscowości i na konsultacje lub kursy przygotowujące nie chodziłem, a jednak dostałem się na UW - studia dzienne. Najważniejsze są chęci pozyskania wiedzy... A jak ktoś chce szukać wiedzy, to książki może w bibliotekach publicznych znaleźć. Najważniejsze jest to aby rodzice potrafili wpoić dzieciom iż nauka jest ich przyszłością... Osobiście podziwiam ludzi którzy pochodzą z biednych rodzin i potrafili wyrwać się z ogromnej nędzy dzięki możliwości dziennego studiowania. Aż włosy mi dęba stają gdy pomyślę o tym w jaki sposób powyższy profesorek przekreślił by szanse biednych inteligentnych ludzi... Trzeba przyznać że ten "CUDOWNY" racjonalizator nigdy nie zetknął się z prawdziwą biedą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Chamskie naciąganie faktów IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 10:35 > wyjątki. ALE WŁASNIE TAKIM WYJĄTKOM OBECNY SYSTEM TWORZY O DUŻO WIĘKSZE SZANSE > NA ZDOBYCIE WYKSZTAŁCENIA, NIŻ PROPONOWANY PRZEZ POWYŻSZEGO PROFESORKA. Dokładnie! Do tego dochodzi obecny (dyskusyjny wprawdzie) system kredytów studenckich, który pozwala przeżyć te 5 lat na minimalnym, ale jednak jako takim poziomie: 400 zł z kredytu + 100 zł ze stypendium socjalnego + ewentualne stypendium naukowe + miejsce w akademiku. Mieszkam w Domu Studenckim i znam co najmniej kilka osób, które utrzymują się wyłącznie w taki sposób. Nie wystarcza to na przyjemności, ale zawsze na wyższych latach można gdzieś dorobić. Nawet więcej - znam i takich, którzy z bardzo wysokiego stypendium naukowego pomagają biednym rodzicom na wsi. Wiem, że system kredytów jest dyskusyjny - akurat mamy jego pięciolecie, więc osoby, które skorzystały z niego od I roku właśnie kończą studia - zobaczymy jak będzie wyglądało spłacanie rat i czy ten kredyt nie stanie się problemem na całe życie... Ale jednak (przynajmniej w teorii) wyrównuje on wszystkim szanse... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bnadem Re: To niekoniecznie kwestia pieniędzy rodziców IP: *.crowley.pl 06.07.03, 22:30 Wykształceni ludzie po prostu rozumieją konieczność kształcenia dzieci. Pochodzę z niewielkiej wioski na Opolszczyźnie, gdzie budowa wystawnego domu (często inkrustowanego potłuczonymi talerzami...) zawsze byla priorytetowa w stosunku do nauki. Moja siostra i jej mąż mają w domu dwa telewizory, dwa odtwarzacze video oraz dwie wieże (żeby dzieciaki miały w pokoju). ale komputer siostrzenicom musieliśmy kupić właśnie my, bo "budżet domowy nie wytrzymał". Nie chciałbym tworzyć tutaj uogolnień, ale to też często spotykany wzorzec (przy okazji to świetni ludzie i dobrze nam się układają kontakty rodzinne...) Pozdrawiam Bnadem Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Bnadem, ja o czyms ciut innym: GW manipuluje tymi 06.07.03, 23:38 badaniami (albo ich znacznie pozniejszym opracowaniem) w celu wypromowania platnego szkolnictwa wyzszego. W kraju, w ktorym - jak sam slusznie zauwazasz - wiedza i wyksztalcenie nie sa spolecznie wyznawana wartoscia (i w ktorym procent ludzi wyksztalconych jest b. niski, ok.10%)tego zrobic NIE WOLNO. Tu istnieje tylko niegdysiejsza irlandzka droga - ksztalcenie bezplatne, skierowanie srodkow budzetowych nie na wspieranie - przykladowo - chlopow, ale na ksztalcenie ich dzieci. Obawiam sie takze, ze GW (lub autor opracowania wspomnianych badan - sa one sprzed kilku lat, robione za rzadow Buzka)tymi platnymi studiami chce zapobiec darmowym dostawom przez Polske wyksztalconej kadry innym panstwom Unii. Idiotyczne podejscie, rodzaj przypisania chlopa do ziemi (platne studia i pozyczki studenckie itd.itp), gdy powinno sie to zalatwic w jedyny efektywny i cywilizowany sposob: poprzez PLACE dla tych wyksztalconych, na tyle wysokie, by sie im z Polski nie oplacalo uciekac. Co zreszta od razu podniosloby prestiz spoleczny samego wyksztalcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Re: Bnadem, ja o czyms ciut innym: GW manipuluje IP: *.chemd.amu.edu.pl 07.07.03, 08:35 Pani Gabrielo, Cieszę się, że przynajmniej raz na jakiś czas mogę się z Pania zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambolek Re: Biedni płacą za studia IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 06.07.03, 22:41 Dziwi mnie to, iż do wyciągniecia tak prostych wniosków potrzebne są badania naukowe ... chyba nie mają co robić !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docent Re: Biedni płacą za studia IP: *.chello.pl 06.07.03, 23:27 jest błąd w wykresie: 68%+42% <> 100%, w dość istotnym punkcie. Proszę skorygować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Wyborcza kłamie - jak zwykle. IP: 213.227.108.* 06.07.03, 23:42 GW jak zwykle wysmarowała artykulik na zamówienie. Dajecie się znowu manipulować przez tych krętaczy,którzy gotowi są wam wmówić,że jeżeli będziecie za coś płacić gotówką wszyscy to będzie sprawiedliwie. Pytam: czy zyskają na tym biedni, czy tylko stracą bogatsi? Czy w związku z płatnymi studiami obniżą nam może podatki? Każdy kto trochę mieszka już w Polsce wie jakie są na te pytania odpowiedźi. A do tego dzieci zamożniejszych osób dostają się łatwiej na studia, bo rodzice często OPŁACILI prywatne lekcje,naukę języków obcych itd... Tak więc ponieśli większe koszty kształcenia swoich pociech. I tak to jest - rząd Leszka Milera szuka pieniędzy,a Wyborcza skwapliwie pomaga. Adasiu z kim dziś będziesz chlał wóde?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Wyborcza kłamie - jak zwykle. IP: *.elk.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 00:27 chyba z Polem,nie udalo sie z winietami to moze sie na szkolnictwie zaoszczedzi a nadwyzke moznaby przeznaczyc na drogi Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Mysle, ze masz racje: to uwertura GW do platnego 07.07.03, 03:09 szkolnictwa wyzszego. Sama to pisze Bnadenowi nieco wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Biedni płacą za studia IP: *.visp.energis.pl 06.07.03, 23:44 Pewnie i tak jest z tą zależnością od wykształcenia rodziców. Ale na pewno nie zgodzę się, że ma to również związek ze statusem majątkowym. Na razie w Polsce wcale tak nie jest, że rodzice obecnych maturzystów ( a więc ludzi od 40 do 50 lat), mający wyższe wykształcenie są również świetnie sytuowani. Może w pewnych zawodach, ale nie większość. Na pewno nie dotyczy to mnie i moich znajomych. A, że dzieci dostają się na dobre uczelnie i nie płacą za studia? Cóż może to trochę i nasza zasługa - te książki do poduszki, te poważne dyskusje, domowa biblioteka, prasa i czasopisma na codzień, rodzice nad książką, odwiedziny wszelkich muzeów na wakacyjnych szlakach (mimo braku samochodu), komputer, który potrafi bawiąc nauczyć języka, itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marekel Re: Biedni płacą za studia IP: *.icpnet.pl 07.07.03, 00:10 zgadzam sie z Toba! moi rodzice niestety nie posiadaja wyzszego wyksztalcenia. na pewno nie z lenistwa. studiuje na "bezplatnych" studiach. pisze w cudzyslowie, poniewaz od kilkdziesieciu lat moi rodzice, jak i wszyscy Polacy, placa ogromne podatki, ktorych czesc idzie na moje wyksztalecenie. powtarza nam to jeden z profesorow na kazdym wykladzie - "uczycie sie za darmo, wiec korzystajcie z tego jak tylko mozecie! napiszcie prace inzynierska, a potem magisterska. a jak komus wystarczy umiejetnosci, niech nie waha sie rozpoczac przewodu doktorskiego! i tak za to zaplacicie... przez nastepnych kilkadziesiad lat, to wy bedziecie placic podatki". zdaje sobie sprawe z tego, ze nie bylbym w stanie studiowac na platnym kierunku - ani mnie, ani moich rodzicow nie byloby na to stac. to, ze udalo mi sie dostac na studia (ok. 7,5 osoby na miejsce) i, jak do tej pory, miec tylko jedna ocene niedostateczna w indeksie, to tylko i wylacznie moja zasluga. to ja zarywalem noce i potrafilem przez kilkanacie godzin nie wstawac od ksiazek czy komputera. bo mam SAMOZAPARCIE i CHEC do nauki, ktorego wielu innym ludziom brak. pojda oni na studia platne, z ktorych nie idzie wyleciec i zdaje sie wszystkie egzaminy i po pieciu latach uzyskaja swoje trzy magiczne literki MGR przed nazwiskiem. reasumujac - jestem jak najbardziej ZA BEZPLATNYMI STUDIAMI. bo jak sie za cos placi, to zazwyczaj doprowadza to do przekretow, szczegolnie w takim kraju jak Polska. a jesli studia beda platne, to wiem, ze zaplace za nie dwa razy - najpierw za czesne, a pozniej w astronomicznych podatkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa. Re: Biedni płacą za studia IP: *.icpnet.pl 07.07.03, 01:04 Zgadzam sie całkowicie zwłaszcza z tym ze ze studiow płatnych po prostu nie da sie wylecieć! Sama uczyłam w takiej "szkółce wyższej" gdzie zaliczki dostawały największe tumany, a jak nie dostawały to pracownik musiał się tłumaczyć przed władzą czemu nie dał dobrego stopnia. Ta szkoła to tylko sposób na robienie forsy, w końcu ci "studenci " płacą całkiem spore sumy! Jakoś tak się składa że nigdy nie zdarzyło mi się trafić na uczelni darmowej na takie indywidua jak tam. (Naturalnie są od tej fatalnej reguły wyjątki, ale niestety b. rzadkie.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Studia powinny byc platne dla wszystkich IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.07.03, 01:07 Studia powinny byc platne. Darmochy nikt nie szanuje - nawet dzieci inteligentow. W Polsce student byl swieta krowa, bo zdal egzaminy. Poza tym studia to inwestycja - taka sama jak kupno maszyny do zakladu rzemieslniczego. Ona sie splaca w przyszlych zarobkach i pozycji spolecznej. Panstwo powinno pomagac, ale troszke inaczej niz teraz, bo obecny system premiuje tych, ktorych rodzice maja na korepetycje konsultacje itp. O tym jak to zrobic pisze w innym miejscu tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też jjj Re: Studia powinny byc platne dla wszystkich IP: w3cache.u.INTELINK.pl:* 07.07.03, 09:05 Gość portalu: J. napisał(a): > Studia powinny byc platne. Darmochy nikt nie szanuje - nawet > dzieci inteligentow. W Polsce student byl swieta krowa, bo zdal > egzaminy. > Poza tym studia to inwestycja - taka sama jak kupno maszyny do > zakladu rzemieslniczego. Ona sie splaca w przyszlych zarobkach > i pozycji spolecznej. > Panstwo powinno pomagac, ale troszke inaczej niz teraz, bo > obecny system premiuje tych, ktorych rodzice maja na > korepetycje konsultacje itp. O tym jak to zrobic pisze w innym > miejscu tej dyskusji. Na czyje zamówienie dajesz takie wypowiedzi. Pewnie nie przeczytałeś m.in. wypowiedzi Ewa i ewa, a tylko piszesz swoje bez przemyślenia (we wcześniejszych postach również) A wogóle to jestes oderwany od polskiej rzeczywistości. Uzasadniać nie będę. Zgadzam sie z wypowiedziami Ewa i ewa. Te "płatne" w obecnym wydaniu (oczywiście są wyjątki) to właśnie taką produkcję nam dają. Nie dziwię się stanowisku władz uczelni UJ aby naukowcy zadeklarowli się gdzie chcą pracować. Może odbiegam od tematu, ale zrobił się sterotyp taki, aby mieć etat na uczelni z "szyldem" a pracować na uczelni "płatnej". Mam dwójkę dzieci studiujących na dziennych a jedna osoba utrzymująca. Wiem jakie są to koszty. A o stypendiach socjalnych to lepiej nie mówić. Za duzo można przykładów podać kto je dostaje... Również nie można opierać tezy, że zaraz aby dostać się na uczelnię to rodzice uzupełniają wiedzę dzieci poprzez korepetycje. To też jest chore w Pl. Taka teraz moda jest - korepetycje. I bez korków można świetnie dawać radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VoY ETUDIANT RBEZPŁATNE DLA WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 07.10.03, 17:44 CZY JESTEŚ NA BEZPLATNYCH???????????????????????????????????? CHCIALABYŚ ABY WSZYSCY PŁACILI, W TEN SPOSOB ZAMKNĘŁABYŚ WIELU MŁODYM LUDZIOM DROGĘ DO EDUKACJI I WIELU ZAWODÓW, A TY WYKSZTAŁCIŁABYŚ SIĘ BEZPŁATNIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plus ratio Re: Biedni płacą za studia IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 08:44 Gość portalu: marekel napisał(a): > zgadzam sie z Toba! moi rodzice niestety nie posiadaja wyzszego > wyksztalcenia. na pewno nie z lenistwa. studiuje > na "bezplatnych" studiach. pisze w cudzyslowie, poniewaz od > kilkdziesieciu lat moi rodzice, jak i wszyscy Polacy, placa > ogromne podatki, ktorych czesc idzie na moje wyksztalecenie. > powtarza nam to jeden z profesorow na kazdym wykladzie - > "uczycie sie za darmo, wiec korzystajcie z tego jak tylko > mozecie! napiszcie prace inzynierska, a potem magisterska. a jak > komus wystarczy umiejetnosci, niech nie waha sie rozpoczac > przewodu doktorskiego! i tak za to zaplacicie... przez > nastepnych kilkadziesiad lat, to wy bedziecie placic podatki". > zdaje sobie sprawe z tego, ze nie bylbym w stanie studiowac na > platnym kierunku - ani mnie, ani moich rodzicow nie byloby na to > stac. to, ze udalo mi sie dostac na studia (ok. 7,5 osoby na > miejsce) i, jak do tej pory, miec tylko jedna ocene > niedostateczna w indeksie, to tylko i wylacznie moja zasluga. to > ja zarywalem noce i potrafilem przez kilkanacie godzin nie > wstawac od ksiazek czy komputera. bo mam SAMOZAPARCIE i CHEC do > nauki, ktorego wielu innym ludziom brak. pojda oni na studia > platne, z ktorych nie idzie wyleciec i zdaje sie wszystkie > egzaminy i po pieciu latach uzyskaja swoje trzy magiczne literki > MGR przed nazwiskiem. > reasumujac - jestem jak najbardziej ZA BEZPLATNYMI STUDIAMI. bo > jak sie za cos placi, to zazwyczaj doprowadza to do przekretow, > szczegolnie w takim kraju jak Polska. > a jesli studia beda platne, to wiem, ze zaplace za nie dwa razy - > najpierw za czesne, a pozniej w astronomicznych podatkach... Niby wszystko co piszesz to prawda, ale wyziera z tego jakis malo zdrowy motyw. A co Cie obchodzi, ze ktos tez skonczy studia, mimo ze jest tepy? Studiujesz dla wiedzy wlasnej i wlasnej drogi zyciowej. Tepaki i tak Ci w tym nie przeszkodza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomick i tak powstanie plutokracja IP: *.toya.net.pl 07.07.03, 00:31 czy ty jesteś idiotą czy tylko udajesz? Ej no stary po prostu śmiac sie chce jak ktos takim adresem rzuca. Są ludzie których pomimo tego że ich rodzice mają wyższe wykształcenie nie stać na opłacenie studiów. I w ten sposób tylko ludzie których stać na studia, a nie którzy coś umieją, będą dominować w kraju gdzie istnieją takie partie jak upr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delicja Wynajem pokoju IP: *.client.attbi.com 07.07.03, 00:42 Istenieje rowniez taka sytuacja, gdzie ludzie dostaja sie na studia dzienne, ale nie sa w stanie zaplacic za wynajem pokoju w duzym miescie uniwersyteckim typu Krakow. Akademik im nie przysluguje, bo mieszkaja "tylko" 100 kilometrow od miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz TO SŁABO KOMBINUJĄ!!!! IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:13 Gość portalu: Delicja napisał(a): > Istenieje rowniez taka sytuacja, gdzie ludzie dostaja sie na > studia dzienne, ale nie sa w stanie zaplacic za wynajem pokoju > w duzym miescie uniwersyteckim typu Krakow. Akademik im nie > przysluguje, bo mieszkaja "tylko" 100 kilometrow od miasta. Jeżeli mają bardzo niskie dochody to akademik im się NALEŻY!!! Nawet jeżeli mieszkają powyżej 50km od miejsca studiowania (z tego co wiem takie przepisy obowiązują na UW). A jeśli poniżej 50km.??? Cóż są 2 rozwiązania. 1. Mogą dojeżdżać... Ale jak zwykle pytanie czy każdemu się chce pokonywać codziennie taki szmat drogi. Przyjmijmy jednak że chce. Wtedy zaoszczędzają na wynajęciu pokoju... kupują tylko miesięczny bilet. 2. Jeśli jest się trochę myślącym, to trzeba znaleźć kogoś w rodzinie kto mieszka bardzo daleko od uczelni i po prostu się u niego zameldować na stałe :) Rodzina u której będziemy rzekomo mieszkać i tak nie zapłaci ani złotówki więcej czynszu (jeśli mieszka w mieszkaniu spółdzielczym) ponieważ z uczelni można wziąść zaświadczenie o pobycie w akademiku a wtedy Spółdzielnia mieszkaniowa ma świński obowiązek wykreślić taką osobę przy pobieraniu opłat za CO, wodę (jeśli nie ma liczników), śmieci etc. etc. A jeśli mimo to nie dostajemy akademika tzn. że jesteśmy osobą na tyle zamożną że można sobie spokojnie wynająć mieszkanie albo pokój... Uwierz mi próg na UW do którego przyznaje się akademik nie jest znowu taki super niski (kwot nie będę podawał... Po prostu są to dane do obiegu wewnątrz instytutów i wydziałów). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Wynajem pokoju IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 10:58 W Krakowie to akurat na Nowej Hucie (i innych peryferiach) można wynająć w kilka osób mieszkanie i opłaty na głowę wyjdą porównywalne z akademikiem. A ja znam osobę, której nie stać było nawet na opłacenia akademika i codziennie dojeżdzała z Krzeszowic (ok. 20 km), bo tam wynajęła miejsce w pokoju za 30 zł (+ cena biletów wychodziło to znacznie poniżej 100 zł miesięcznie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka 233 CO ZROBIC? IP: *.metronet.pl 07.07.03, 11:27 Gazeciana supozycja o odplatnosci studiow na uczelniach panstwowych z hipokryzja wykorzystuje znany powszechnie trend: rodziny z wyzszym wyksztalceniem za priotytet uznaja edukacje swych dzieci. I odpowiednio sie zachowuja - placa za korepetycje, kursy, dodatkowe podreczniki, prase, teatr, kino, podroze. I slusznie. Wiara bowiem w hasla, w reforme szkolnictwa co to ma "zrownac dostep" (z jednoczesnym zamykaniem szkol, domow kultury, bibliotek, poradni pedag., ograniczonym dostepem do liceow jezykowych - oczywiscie pod haslem: promujemy jezyki::)) - poprzez likwidacje tzw. klas zerowych i mozna dalej jeszcze wyliczac - tylko po co?) moze zle sie skonczyc. Przy tym ludzie z wyzszym wyksztalceniem wcale nie musza byc ludzmi bogatymi! I najczesciej nie sa. (dla porownania - zarobki nauczycieli, wykladowcow, lekarzy bez tzw. praktyki wlasnej). Propozycja GW tak naprawde niczego nie rozwiazuje (a jesli juz, to jest to pierwszy krok do prywatyzacji uczelni panstwowych). A wystarczy pozwolic ludziom odpisywac od podatku koszty ksztalcenia (korepetycje, kursy jezykowe (krajowe), podreczniki, wynajem mieszkania) i pieniazki na uczelnie panstwowe same by sie znalazly - rzesza korepetytorow i wynajmujacych mieszkania to prawdziwy skarbiec bez dna. Podobnie zrobic z lecznictwem - rzeczywiste koszty leczenia (w tym koszty wizyty u lekarza) odliczac od podatku. Panstwwo z pewnoscia nie zubozeje - ulgi z naddatkiem wyrownaja podatki placone przez lekarzy - od rzeczywistych przychodow. Proste? Hm, ale kolejna banda "prywatyzujacych" uczelnie sie nie pozywi .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jvk miłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 04:34 Witam! Nie jestem może z zbyt bogatej rodziny, ale zawsze mnie śmieszyło jaka wielka masa chłopów, robotników transportowców i pielęgniarek dała kasę na moje dwa fakultety i doktorat. Mam dwójkę dzieci, one też powinny dorwać się do miodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VOY ETUDIANT Re: miłe, JA TEŻ CHCĘ IP: *.crowley.pl 07.10.03, 17:47 JA TEŻ CHCE DORWAĆ SIĘ DO MIODU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary byk Re: Dzięki "mądrości" UP IP: *.imgw.pl 07.07.03, 08:15 Podczas opracowywania Konstytucji RP proponowano wprowadzić płatne studia, ale nie doszło do tego dzięki upierdliwości Unii Pracy, której skutki ponoszą oczywiście najbiedniejsi. O ile lepiej byłoby, gdyby wszystkie studia były płatne, a biedniejsi (na podstawie zeznań podatkowych) otrzymywali pomoc stypendialną. No, ale to nie byłoby medialnie nośna "obrona najbiedniejszych". Takie są skutki "dobrych chęci" różych socjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też stary byk Re: Dzięki IP: w3cache.u.INTELINK.pl:* 07.07.03, 08:43 Gość portalu: stary byk napisał(a): > Podczas opracowywania Konstytucji RP proponowano wprowadzić > płatne studia, ale nie doszło do tego dzięki upierdliwości Unii > Pracy, której skutki ponoszą oczywiście najbiedniejsi. > O ile lepiej byłoby, gdyby wszystkie studia były płatne, a > biedniejsi (na podstawie zeznań podatkowych) otrzymywali pomoc > stypendialną. ŻARTOWINŚ Z CIEBIE "NA PODSTAWIE ZEZNAŃ PODATKOWYCH" GDZIE TY ZYJESZ? TO DOPIERO BYŁBY CYRK. NIE BĘDĘ ROZWIJAŁ TEMATU BO SZKODA CZASU. No, ale to nie byłoby medialnie nośna "obrona > najbiedniejszych". > Takie są skutki "dobrych chęci" różych socjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eru Re: Dzięki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 08:45 Już widzę w Polsce studia płatne dla wszystkich... Dopłaty dostanie pewnie jakaś znikoma część, i to pewnie głównie Ci, którzy pokombinują z zeznaniami o dochodach. Dzisiaj studia, zwłaszcza w obcym mieście, nawet dla średnio zamożnych rodzin są sporym kosztem. Jeżeli nasi rządowi geniusze wymyślą, żeby płacili wszyscy, to tylko utwierdzi moje przekonanie o ich głupocie i krótkowzroczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary byk Re: Dzięki IP: *.imgw.pl 07.07.03, 09:44 Gość portalu: eru napisał(a): > Już widzę w Polsce studia płatne dla wszystkich... > Dopłaty dostanie pewnie jakaś znikoma część, i to pewnie głównie Ci, którzy pok > ombinują z zeznaniami o dochodach. > Dzisiaj studia, zwłaszcza w obcym mieście, nawet dla średnio zamożnych rodzin s > ą sporym kosztem. Jeżeli nasi rządowi geniusze wymyślą, żeby płacili wszyscy, t > o tylko utwierdzi moje przekonanie o ich głupocie i krótkowzroczności. Czyli jest OK, że płacą najbiedniejsi? Widocznie do nich nie należysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antek Rozpylacz Re: Dzięki IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:51 Powrót do PRL??? Człowieku nie każdy musi być magistrem jeśl jest głupi!!! Dochody tu nie mają nic do rzeczy! To stypendia socjalne na uczelniach powinny być wyższe i wtedy nie było by dyskusji o tych bzdetach... A ty lepiej idź wróż dalej z fusów tą pogodę, bo widze że kiepsko wyedukowany jesteś... CIĄGLE SIĘ NIE SPRAWDZA WASZE WRÓŻENIE Z FUSÓW tej pogody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Dzięki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.07.03, 18:28 Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a): > A ty lepiej idź wróż dalej z fusów tą pogodę, bo widze że kiepsko wyedukowany > jesteś... CIĄGLE SIĘ NIE SPRAWDZA WASZE WRÓŻENIE Z FUSÓW tej pogody Ty - "Wydedukowany" nie uczyli cie w podstawowce, ze pisze i mowi sie TE pogode, a nie TA pogode? Wyedukuj sie sam, a dopiero innym radz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary byk Re: Dzięki IP: *.imgw.pl 07.07.03, 18:35 Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a): > Powrót do PRL??? Człowieku nie każdy musi być magistrem jeśl jest głupi!!! > Dochody tu nie mają nic do rzeczy! To stypendia socjalne na uczelniach powinny > być wyższe i wtedy nie było by dyskusji o tych bzdetach... > > A ty lepiej idź wróż dalej z fusów tą pogodę, bo widze że kiepsko wyedukowany > jesteś... CIĄGLE SIĘ NIE SPRAWDZA WASZE WRÓŻENIE Z FUSÓW tej pogody Jaki powrót do PRL? Czy wtedy były płatne studia? A ilu wtedy studiowało? Mniej niż 1/4 tego co teraz. Jeśli ktoś miał biednych i niewykształconych rodziców, których nie stać było na korepetycje, naukę języka, to jest z załozenia głupi? A ile dzieci inteligencji jest durnych i są nie tylko magistrami, ale doktorami i profesorami! Jakie bzdety? Czy nie jest prawdą, że bezpłatne studia są dla rodzin zamożnych i wykształconych, a płatne dla biednych? Jak nie masz argumantów, to odwołujesz się ad personam! A tak naprawdę pokaż mi ostanio niesprawdzoną prognozę! Pewnie nie jesteś zadowolony, że prognoza nie daje słonecznej pogody! Ale to już pretensje do Pana Boga o ile istnieje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Dzięki IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 11:06 adres: *.imgw.pl Aha! A osoba pracująca w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej z pewnością do tych osób najsłabiej usytuowanych należy... Eeech.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vixy Re: Dzięki IP: *.iel.waw.pl 07.07.03, 14:54 Gość portalu: sERo napisał(a): > adres: *.imgw.pl > > Aha! A osoba pracująca w Instytucie Meteorologii i > Gospodarki Wodnej z pewnością do tych osób najsłabiej > usytuowanych należy... > > Eeech.... Oczywiście. W instytutach to mozna zarobić kasę i to jaką :( Nawet nie wiesz co piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Dzięki IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 15:20 Majac 700 - 800 zlotych na miesiac nie nalezy sie do najbiedniejszych!!! Bieda to 300-400 zlotych i brak jakiejkolwiek pomocy z domu! Ja tak zylem dwa i pol roku (probujac utrzymac sie na dziennych), wiec wiem co pisze... A sa osoby, ktore maja jeszcze mniej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary byk Re: Dzięki IP: *.imgw.pl 07.07.03, 18:38 Gość portalu: sERo napisał(a): > adres: *.imgw.pl > > Aha! A osoba pracująca w Instytucie Meteorologii i > Gospodarki Wodnej z pewnością do tych osób najsłabiej > usytuowanych należy... > > Eeech.... I co to ma do rzeczy? Ja nie potrzebuję się już kształcić, bo jestem stary byk, moje dzieci też już są wykształcone (bezpłatnie), a czy każdym musi kierować egoizm? Widocznie Tobą tylko własne interesy, skoro innym przypisujesz takie same intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Dzięki IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 19:44 Nie mój drogi Stary Byku. W najmniejszym stopniu nie przemawia przeze mnie egoizm - tu własnie chodzi o możliwość studiowania na normalnych warunkach dla wszystkich (albo chociaż większości), a nie wyłącznie dla nowobogackich. Autorki badania pytały się o WYKSZTAŁCENIE rodziców, więc nie rozumiem skąd w artukule pojawiła się teza, że na podstawie wyników można stwierdzić, że na studia trafiają osoby z rodzin zamożniejszych. Dlaczego nie zadano wprost stosownego pytania o wysokość ZAROBKÓW rodziców? A przecież nie można jej skorelować wyłącznie z poziomem wykształcenia! Takie porównanie jest jawnym nadużyciem! A już nie mowię o tym, że nie potrafię zrozumieć jak na podstawie podanych wyników badań, można stwierdzić, że wprowadzenie opłatności na studiach dziennych miałoby w jakikolwiek poprawić sytuację osób z biedniejszych rodzin. To jest po prostu nadintepretacja! Trochę mi się przypmina "logika policyjna" z tego starego kawału, który kończył się stwierdzeniem: "Nie masz akwarium?! No to musisz być pedałem..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DEBIL_nie_BYK Powrót do PRLu dzięki debilnemu bykowi IP: 213.241.38.* 07.07.03, 10:26 Gość portalu: stary byk napisał(a): > Podczas opracowywania Konstytucji RP proponowano wprowadzić > płatne studia, ale nie doszło do tego dzięki upierdliwości Unii > Pracy, której skutki ponoszą oczywiście najbiedniejsi. > O ile lepiej byłoby, gdyby wszystkie studia były płatne, a > biedniejsi (na podstawie zeznań podatkowych) otrzymywali pomoc > stypendialną. No, ale to nie byłoby medialnie nośna "obrona > najbiedniejszych". > Takie są skutki "dobrych chęci" różych socjalistów. Przede wszystkim drogi debilu... Na studia MUSZĄ OBOWIĄZYWAĆ KRYTERIA WIEDZY A NIE STANU MAJĄTKOWEGO!!! ABY ZDAĆ NA STUDIA TRZEBA WYKAZAĆ SIĘ WIEDZĄ. ZNAM WIELE OSÓB KTÓRE DZIĘKI OBECNEMU SYSTEMOWI STUDIUJĄ PAŃSTWOWO DZIENNIE I POCHODZĄ Z UBOGICH RODZIN... ALE TRZEBA WYKAZAĆ SIĘ WIEDZĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Natomiast kiedy decyduje kryterium dochodu o przyjęciu na studia to przypominają mi się PRAWDZIWIE SOCJALISTYCZNE CZASY kiedy to za pochodzenie ROBOTNICZO CHŁOPSKIE przyznawane były dodatkowe punkty... Dalej ciągnąc wywód... JEŚLI KTOŚ TERAZ MA NAPRAWDĘ NISKIE DOCHODY, TO PO DOSTANIU SIĘ NA STUDIA WYŻSZE MOŻE STARAĆ SIĘ O STYPENDIUM SOCJALNE!!!! I TUTAJ POWINNO SIĘ JE ZDECYDOWANIE PODWYŻSZAĆ (ponieważ na niektórych wydziałach np. UW są one bardzo niskie -tzn. kryterium progu do którego się przyznaje jest niewielkie) Ale oczywiście są wydziały które stać jest na wyższe stypendia... I to nie jest tajemnicą... W każdym wydziale na tablicy ogłoszeń możesz znaleźć próg do którego przyznawane są stypendia... Na wydziale na którym studiuje jest to wyrównanie dochodu studenta (po przeliczeniu ile wychodzi na 1 członka rodziny) do 650 zł. I teraz zauwasz... Jeśli ktoś ma naprawdę niskie dochody np. pochodzi z terenów po PGR i jest z rodziny wielodzietnej (a oboje rodziców nie ma pracy, co jest częstym zjawiskiem) to dostaje 650 zł stypendium... Ale problem nie tkwi tu w dochodach... Ponieważ "problem" który ukazuje GW to korelacja pozorna!!! Ponieważ aby dostać się na studia musi decydować kryterium WIEDZY a nie dochodów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary byk Re: Powrót do PRLu? IP: *.imgw.pl 07.07.03, 18:57 Gość portalu: DEBIL_nie_BYK napisał(a): > Gość portalu: stary byk napisał(a): > > > Podczas opracowywania Konstytucji RP proponowano wprowadzić > > płatne studia, ale nie doszło do tego dzięki upierdliwości Unii > > Pracy, której skutki ponoszą oczywiście najbiedniejsi. > > O ile lepiej byłoby, gdyby wszystkie studia były płatne, a > > biedniejsi (na podstawie zeznań podatkowych) otrzymywali pomoc > > stypendialną. No, ale to nie byłoby medialnie nośna "obrona > > najbiedniejszych". > > Takie są skutki "dobrych chęci" różych socjalistów. > > Przede wszystkim drogi debilu... Na studia MUSZĄ OBOWIĄZYWAĆ KRYTERIA WIEDZY A > NIE STANU MAJĄTKOWEGO!!! > ABY ZDAĆ NA STUDIA TRZEBA WYKAZAĆ SIĘ WIEDZĄ. ZNAM WIELE OSÓB KTÓRE DZIĘKI > OBECNEMU SYSTEMOWI STUDIUJĄ PAŃSTWOWO DZIENNIE I POCHODZĄ Z UBOGICH RODZIN... > ALE TRZEBA WYKAZAĆ SIĘ WIEDZĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Natomiast kiedy decyduje kryterium dochodu o przyjęciu na studia to > przypominają mi się PRAWDZIWIE SOCJALISTYCZNE CZASY kiedy to za pochodzenie > ROBOTNICZO CHŁOPSKIE przyznawane były dodatkowe punkty... > Dalej ciągnąc wywód... JEŚLI KTOŚ TERAZ MA NAPRAWDĘ NISKIE DOCHODY, TO PO > DOSTANIU SIĘ NA STUDIA WYŻSZE MOŻE STARAĆ SIĘ O STYPENDIUM SOCJALNE!!!! I TUTAJ > > POWINNO SIĘ JE ZDECYDOWANIE PODWYŻSZAĆ (ponieważ na niektórych wydziałach np. > UW są one bardzo niskie -tzn. kryterium progu do którego się przyznaje jest > niewielkie) > Ale oczywiście są wydziały które stać jest na wyższe stypendia... I to nie jest > > tajemnicą... W każdym wydziale na tablicy ogłoszeń możesz znaleźć próg do > którego przyznawane są stypendia... Na wydziale na którym studiuje jest to > wyrównanie dochodu studenta (po przeliczeniu ile wychodzi na 1 członka rodziny) > > do 650 zł. > > I teraz zauwasz... Jeśli ktoś ma naprawdę niskie dochody np. pochodzi z terenów > > po PGR i jest z rodziny wielodzietnej (a oboje rodziców nie ma pracy, co jest > częstym zjawiskiem) to dostaje 650 zł stypendium... > > Ale problem nie tkwi tu w dochodach... Ponieważ "problem" który ukazuje GW to > korelacja pozorna!!! Ponieważ aby dostać się na studia musi decydować kryterium > > WIEDZY a nie dochodów! Po co te duże litery? Czy argumenty są silniejsze, gdy stosujemy podkreślenia? Czy nazywanie kogoś debilem jest argumentem? Nie mówiąc o grzeczności, bo gdy z kimś dyskutuję, to traktuję go jako partnera. W erystyce nazywa się to "argumantum ad baculum", czyli argumantem pałki. Na ogół, gdy ktoś stosuje wymysły i epitety, to oznacza, że nie ma argumantów logicznych. Jaki powrót do PRL? Chyba tego czasu nie pamiętasz. Wtedy nie było studiów płatnych, ale studiowało znacznie mniej mlodzieży. Oczywiście, że wiedza jest najważniejsza, ja nic innego nie twierdziłem. Twierdziłem tylko, że zdrowsza byłaby sytuacja, gdyby studia były płatne dla wszystkich, a biedni otrzymywali by stypendia. Rozumie się, że przy płatnych studiach stypendia musiałyby być wyższe i liczniejsze. Korelacja nie jest wcale pozorna, ja znam sytuację wśród znajomych rodzin i już dawno zauważyłem, że młodzież z rodzin dobrze wykształconych i sytuowanych studiuje (przeważnie, bo nie zawsze) na bezpłatnych studiach dziennych, zaś z rodzin biednych z prowincji - na płatnych studiach w szkołach prywatnych lub wieczorowo i zaocznie (też płatnie) na uczelniach państwowych. I przy tym ci, którzy płacą otrzymują wzamian gorszy poziom wykształcenia. To są fakty! Najbardziej zaś chciałem podkreslić, że tzw. "dobre intencje" (np. bezpłatne studia) różnych socjalistów (UP) prowadzą do odwrotnych efektów. Właśnie obecny system jest jak najdalszy od tzw. "sprawiedliwości społecznej", do której jakoby dążą różni socjaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: Dzięki 'mądrości' UP IP: *.mia.bellsouth.net 07.07.03, 18:24 Gość portalu: stary byk napisał(a): > O ile lepiej byłoby, gdyby wszystkie studia były płatne, a > biedniejsi (na podstawie zeznań podatkowych) otrzymywali pomoc > stypendialną. No, ale to nie byłoby medialnie nośna "obrona > najbiedniejszych". > Takie są skutki "dobrych chęci" różych socjalistów. Cos slabo jednakze wtedy widze przetrwanie takich kierunkow jak matematyka, filozofia, wiekszosc filologii, historia. Ze nie wspomne o studiach pedagogicznych, jesli place nauczycieli mialyby zostac na aktualnym poziomie. Wszyscy by szli na studia uczace niezlych zawodow. Ja nie mam nic przeciwko temu, zeby studia marketingowe, biznesowe, informatyczne, prawnicze czy inzynierskie - takie, ktore daja dobry zawod - byly platne. Ale jednak czesc kierunkow istniejaca w jakims sensie po to, zeby przetrwaly pewne wartosci i zdobycze kultury, powinna zostac bezplatna. Nie bardzo sobie wyobrazam filologa klasycznego splacajacego taki sam kredyt jak managera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytaj gazety a sie dowiesz! Re: Biedni płacą za studia IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 08:34 Eo ipso wyksztalceni to ludzie bogaci? No, no czego to nie wymysla! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dean Re: Biedni płacą za studia IP: 157.25.119.* 07.07.03, 09:09 Gość portalu: Czytaj gazety a sie dowiesz! napisał(a): > Eo ipso wyksztalceni to ludzie bogaci? No, no czego to nie > wymysla! Badania mówią o zależności wykształcenie rodziców a droga edukacji dzieci a tytułu - "Biedni płaca za studia, bogaci dostają się na uczelnie bezpłatne" - ewidentna bzdura, jeśli nie pospolita manipulacja... Nauczyciele (jak najbardziej z wyższym wykształceniem) też są bogaci ? Moja mama dostaje 800 zł nauczycielskiej emerytury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eru Za darmo uczą się najlepsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 08:34 Jakoś się nie doszukałem, żeby ktoś użył tego argumentu. Jest bardzo duża grupa osób, które studiują wieczorowo/zaocznie tylko dlatego, że po prostu nie dostały się na studia dzienne, gdyż byli od nich lepsi. A że państwo nasze kochane woli wywalać kasę na takich górników (właśnie, czy dzieci nieźle sytuowanych górników studiują dziennie?) niż na edukację, to tak się kończy. Ogólnie, przekonanie, że studia są 'dla wszystkich' jest moim zdaniem dosyć głupie. Znam ludzi, którzy przez całą swoją edukację radzili sobie, delikatnie mówiąc, kiepsko a i tak aktualny 'pęd ku wiedzy' sprawia, że wydają co miesiąc kupę kasy na kształcenie, które i tak niewiele im nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Za darmo uczą się najlepsi IP: *.visp.energis.pl 07.07.03, 10:53 Zgoda w 100%. Jak przeglądam wyniki na niektóre kierunki i widzę, że na 120 możliwych punktów można mieć kilkanaście (kompletny brak realizmu w ocenie własnych możliwości) i jak pomyślę, że wszystkie te osoby pójdą na płatne i będą kiedyś miały wyższe wykształcenie, to doprawdy przerażenie mnie ogarnia. Studia dla wszystkich w myśl dawnej zasady " Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera" - to dopiero byłby koszmar. A to się zaczyna już w podstawówce. Czy ktoś słyszał te jęki na temat trudnego potwornie testu dla szóstoklasistów??? Obłęd!!! Istny socjalizm. Kiedyś mieliśmy równe żołądki (starsi wiedzą co mam na myśli), a teraz mózgi. Coraz lepiej. Tylko niech potem nie płaczą nad bezrobotnymi po studiach/????/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VOY ETUDIANT Re:NIE ZGADZAM SIE Z TOBĄ, STUDIA MAJĄ BYĆ DLA NAS IP: *.crowley.pl 07.10.03, 17:55 NASTĘPNA OSOBA PRÓBUJE MI UZMYSŁAWIAĆ - BEZPLATNE STUDIA TYLKO DLA WYBRANYCH?????????? TO JEDNA WIELKA POMYŁKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VOY ETUDIANT Re: NIE ZGADZAM SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 07.10.03, 17:51 NIE ZGADZAM SIĘ, NIE TYLKO NAJLEPSI NIE WYWYŻSZAJ PEWNEJ GRUPY OSÓB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studiująca Re: Biedni płacą za studia IP: *.skok-stef.com.pl 07.07.03, 08:42 Niestety biedny, aby żyć musi pracować i wtedy zostają studia zaoczne, a co za tym idzie płatne. Dzieci bogatych mogą sobie pozwolić na niezarabianie przez następne 3-4 lata po średniej szkole. Studia winne być płatne dla wszystkich, może wtedy będą tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Biedni płacą za studia IP: *.nwn.pl / 192.168.3.* 07.07.03, 09:07 hejka taka jest prawda, bo biedni musza na siebie zapracowac i nie stac ich zeby studiowac w obcym miescie i zeby rodzice mieszkanie mu kupili albo chociaz placili, stypendia sa ale male, a ludzie biedni wpadli na pomysl ze mozna popracowac i studiowac na zaocznych badz wieczorowych, jest tez grupa ludzi ktora faktycznie nie dostala sie na dzienne bo dzieciaki z inteligenckich rodzin robia swoje, nieraz sam widzialem jak dzieciaki przychodzili z rodzicami i z kopertami, u mnie nikt nigdy ze mna nie szedl na egzamin, i nikt mnie nie wspieral duchowo,zawsze sobie radzilem sam, studiowalem troche matematyki dziennie w swoim miescie ale widocznie nie jestem na tyle inteligentny ze poprostu wylecialem i studiuje na niepastwowej z ktorej jestem zadowolony gdyz nauczyciele naprawde potrafia wytlumaczyc ,a na panstwowych kazdy na kazdego lal i nie obchodzilo nikogo czy ty kumasz czy nie, ja polecam osobiscie. dlatego biednemu zawsze pozostaje placic zeby ktos mu chcial wiedze przekazac, bo na panstwowych sa dzieciaki inteligentow ktorzy tylko imprezuja i mysla ze jak maja rodzinke przy kasie i znajomosciach to wystarczy tylko odbebnic a tatus wszystko pozniej i tak zalatwi.......... dzieki wszystkim za przeczytanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Biedni płacą za studia IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 09:30 Jeśli "biedny" studiuje na wieczorowych - ma zajęcia cały tydzień, tak jak dzienni. Więc kiedy pracuje ? Jeśli może więc pracować , by płacić za wieczorowe, to niech pracuje na opłacenie stancji i studiuje na dziennych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: Biedni płacą za studia IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 11:15 > Jeśli "biedny" studiuje na wieczorowych - ma zajęcia cały tydzień, tak jak > dzienni. Więc kiedy pracuje ? RANO - na pełen etat!!!! Np. od 8:00 - 16:00. Zajecia zaczynaja sie zazwyczaj o 17:00 - 19:00!!!! > Jeśli może więc pracować , by płacić za wieczorowe, to niech pracuje na opłacenie stancji i studiuje na dziennych. No i gdzie znajdzie (zwłaszcza na młodszych latach) pracę w pełnym wymiarze godzin do której będzie mógł chodzić bardzo nieregularnie (w poniedziałek na dziennych ma zajęcia od 8:00 - 14:00, we wtorek od 12:00 - 18:00). Oczywiście - wyjątki się znajdą (mi się udało), ale nie można uogólniać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woo Re: Biedni p?aca˛ za studia IP: *.crowley.pl 07.07.03, 09:55 najlepiej wyksztalceni - nie znaczy najlepiej zarabiajacy, najbogatsi.patrz: moi rodzice. oboje z wyzszym wyksztalceniem, mama pracuje w szkole, tata nie moze znalezc pracy zgodnie z wyksztalceniem od czasu, gdy po transformacji padaly przedsiebiorstwa panstwowe (w tym to, w ktorym pracowal). co nie zmienia faktu, ze ja studiuje dziennie na sgh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol Re: Biedni płacą za studia IP: *.parkowe.pol 07.07.03, 09:57 Czemus biedny,bos glupi,czemus glupi, bos biedny.Biedy i glupi zawsze bedzie placil za studia, gdyz nie wszyscy musza byc madrzy.Ciezka dola jest robola,jego zycie to niewola.Nie jest to prawda iz leniwi rolnicy wywalczyli doplaty, rolnik nawet gdyby chcial to nie jest w stanie cos wywalczyc. Prosty przyklad :tanieje zywiec,a w sklepach ceny sa na takim samym pozimie.Wszystkie relacje ekonomiczne ustalaja najbogatsi t.j.kulczyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka złośliwy paradoks historii ;-) IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 10:08 Kiedyś chłopskie dzieci dostawały dodatkowe punkty na studia. Wykształciły się i ich dzieci (jako inteligencja :) będą zgodnie z tezą prof. Białeckiego, że im łatwiej, PŁACIĆ za studia. Kara za przodków ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: złośliwy paradoks historii ;-) IP: 195.205.139.* 07.07.03, 10:32 Swoją drogą, wydaje się, że najwyższy moment, żeby takie właśnie punkty za pochodzenie (czy podobne działania w stylu akcji afirmatywnej) wprowadzić. Ale to nie przejdzie - samo wymówienie na głos takiego pomysłu wywołałoby dziki protest naszego obecnego establishmentu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: złośliwy paradoks historii ;-) IP: *.visp.energis.pl 07.07.03, 11:09 To już było (np. w latch 70-tych). Kiepsko się sprawdzało. Na dobrych uczelniach i tak żadne szanse się nie wyrównywały, bo ci, którzy mieli tam pójść albo nie chcieli albo się nie nadawli. Jestem za porządnymi stypendiami dla biednych i zdolnych, a nie za mnożeniem pseudo szkół wyższych (nie mówię o kilku na poziomie), które udają, że uczą i biorą za to pieniądze, a uczeni się na tę fikcję dobrowolnie zgadzają. A tak w ogóle- to tych naprawdę biednych, nad którymi tak tu się użalacie, nigdy nie będzie stać na takie uczelnie i albo się sprężą i pójdą na tzw. darmowe (choć to nie do końca tak) albo w ogóle studiować nie będą. Za to wielu jest takich (bogatych acz leniwych lub niezdolnych), którzy z góry wybierają płatne (bo stać ich na to)i nawet nie próbują startować na państwowe. Przynajmniej oszczędzą sobie tych żenujących kilkunastu punktów na 120, jakie niektórzy zdobyli np. na AE w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MONIKA STUDIA BEZPŁATNE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 10:38 Nie zgadzam się z wnioskami artykułu. Gdyby studia były płatne dzisiaj nie byłabym mgr historii bo mojej mamy nie stać by było na czesne. Nie lubie pieprzenia, że i tak studia dzienne na uczelniach państwowych są płatne bo ... Ja nie płaciłam za naukę. Jedyne koszy to bilet miesięczny, podręczników nie kupowałam, z reguły korzystałam z bibliotek. Unikałam robienia stek stron kser jak niektóry moi koledzy też z powodu kosztów. Jeśli nie można było czegoś wypożyczyć to chodziłam do czytelni. Po za tym mieszkam na wsi mój ojciec skończył tylko zawodówkę. Na moją drogę życiową największy wpływ miała mama, nauczycielka po SN- ie i kult słowa drukowanego. Opieranie się na wykształceniu tylko jednego rodzica uważam za błedne i przestarzałe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: druid wprowadzic BON EDUKACYJNY IP: firewall:* / 192.168.200.* 07.07.03, 10:43 sprywatyzowac wszystkie szkoly i wprowadzic bon edukacyjny wtedy kazdy bedzie mial kase na studia i kasa, bedzie szla za studentem/uczniem. Wszystkie uczelnie (i szkoly) beda musialy konkurowac miedzy soba, jezeli chialyby dostac kase z bonow i przetwac. Ale niestety taki system nie jest na reke nauczycielskim zwiazkom zawodowym i klice profesorskiej, ciagnacej niezla kase z lapowek za przyjecia na studia. Taki system wymagalby konkurowania, a do tego wiekszosc nauczycieli w publicznych szkolach nie jest chetna. wiecej informacji na: edr.tpg.pl/declaration.jsp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: wprowadzic BON EDUKACYJNY-o naiwności... IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 13:07 Wprowadzono to już w szkołach podstawowych i średnich. Ledwie przędą... przyjmują po 35 uczniów do klasy, bo inaczej szkoła padnie z biedy. Już widzę tę "dobroć" na uczelniach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: druid Re: wprowadzic BON EDUKACYJNY-o naiwności... IP: firewall:* / 192.168.200.* 07.07.03, 15:58 Gość portalu: Majka napisał(a): > Wprowadzono to już w szkołach podstawowych i średnich. Ledwie przędą... > przyjmują po 35 uczniów do klasy, bo inaczej szkoła padnie z biedy. > Już widzę tę "dobroć" na uczelniach ;-) ---czy mozesz podac mi informacje gdzie w Polsce sprywatyzowano szkoly podstawowe i srednie i wprowadzono bon edukacyjny? Czy mozesz podac obecny budzet ministerstwa edukacji podzielony przez liczbę uczniówi studentów w tym kraju? Załoze sie w ciemno (ale sprawdze jeszcze gdzies w necie jak bede mial chwilke) ze nie są to małe pieniądze. Tylko sposób wydawania tych pieniedzy w obecnym systemie jest wielce nieefektywny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubajaw 100% odplatnosci! IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 07.07.03, 10:44 Na poczatku ustalmy jeden prosty fakt: NIE MA NIC ZA DARMO. NIEODPLATNE STUDIA TO STUDIA ZA KTORE PLACIMY PODATKAMI. Co to oznacza? Otoz to oznacza ze robotnik ktorego dzieci nie pojda na studia placi za studia inteligenckiego dziecka! Oczywistym jest, i to widac w kazdych badaniach, ze wraz ze wzrostem wyksztalcenia rosna zarobki. Co to oznacza? To oznacza ze ten robotnik prawdopodobnie jest do tego wszystkiego biedny jak mysz koscielna a ten inteligent ktorego dzieciom robotnik 'funduje' podatkami studia jest sporo zamozniejszy. No i teraz dzieci tego robotnika ida do pracy zeby oplacic studia prywatne badz zaoczne. Co to znaczy? To znaczy ze nie dosc ze ten robotnik placil za studia dziecka inteligenckiego, to teraz jego dzieci pojda do pracy, zaplaca podatek i w tym podatku zaplaca za studia dziecka inteligenckiego, sami nie korzystajac z przywileja studiow za darmo. To jeszcze nie koniec! Potem jeszcze zaplaca 'prywaciazowi' zeby moc sie ksztalcic. I kto ile razy placi za studia? Szacuje, ze rodzina inteligencka placi jakies 20% kosztow studiow, reszte placa ci ktorzy nigdy indeksu panstwowej uczelni nie zobacza. I taka jest wlasnie socjalistyczna sprawiedliwosc! Nie wspominajac juz o patologiach samego systemu nauczania - wykladowcy ktorzy lataja miedzy prywatnymi uczelniami jak kot z pecherzem zeby cokolwiek dorobic do marnej pensyjki uniwersyteckiej... ale studia sa za darmo! E-K-S-T-R-A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: 100% odplatnosci! IP: *.visp.energis.pl 07.07.03, 10:59 100% niezgody. Jak przeglądam wyniki na niektóre kierunki i widzę, że na 120 możliwych punktów można mieć kilkanaście (kompletny brak realizmu w ocenie własnych możliwości) i jak pomyślę, że wszystkie te osoby pójdą na płatne i będą kiedyś miały wyższe wykształcenie, to doprawdy przerażenie mnie ogarnia. Studia dla wszystkich w myśl dawnej zasady " Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera" - to dopiero byłby koszmar. A to się zaczyna już w podstawówce. Czy ktoś słyszał te jęki na temat trudnego potwornie testu dla szóstoklasistów??? Obłęd!!! Istny socjalizm. Kiedyś mieliśmy równe żołądki (starsi wiedzą co mam na myśli), a teraz mózgi. Coraz lepiej. Tylko niech potem nie płaczą nad bezrobotnymi po studiach/????/ Dzieci robotników też mogą studiować za darmo. Wystarczy motywacja i przykładanie się do nauki (trochę zdolności też nie zawadzi, no ale to już geny). Żadne korepetycje nie są tu potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubajaw Re: 100% odplatnosci! IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 07.07.03, 11:25 Gość portalu: Ewa napisał(a): > 100% niezgody. Jak przeglądam wyniki na niektóre kierunki i > widzę, że na 120 możliwych punktów można mieć kilkanaście > (kompletny brak realizmu w ocenie własnych możliwości) i jak > pomyślę, że wszystkie te osoby pójdą na płatne i będą kiedyś > miały wyższe wykształcenie, to doprawdy przerażenie mnie ogarnia. > Studia dla wszystkich w myśl dawnej zasady " Nie matura lecz > chęć szczera zrobi z ciebie oficera" - to dopiero byłby koszmar. > A to się zaczyna już w podstawówce. Czy ktoś słyszał te jęki na > temat trudnego potwornie testu dla szóstoklasistów??? Obłęd!!! > Istny socjalizm. Kiedyś mieliśmy równe żołądki (starsi wiedzą co > mam na myśli), a teraz mózgi. Coraz lepiej. Tylko niech potem > nie płaczą nad bezrobotnymi po studiach/????/ > Dzieci robotników też mogą studiować za darmo. Wystarczy > motywacja i przykładanie się do nauki (trochę zdolności też nie > zawadzi, no ale to już geny). Żadne korepetycje nie są tu > potrzebne. Specjalnie abstrahowalem od mozliwosci mentalnych bo nie to jest istota problemu! Oczywiscie ze dzieci robotnikow maja szanse dzieki ciezkiej pracy dostac sie na nieodplatne studia tylko ze nie o to chodzi! Bo 1. jak juz pisalem te studia wcale nie sa bezplatne - placimy za nie w podatkach 2. nie wszyscy moga lub chca studiowac i o nich tez trzeba pomyslec. Niby dlaczego oni maja placic za edukacje kogos kto studiuje. Edukacja Z PEWNOSCIA NIE JEST DOBREM PUBLICZNYM i jako nie bedaca takim nie powinna byc dostarczana przez panstwo. Poza tym to o czym Pani pisala ze debile dostaja sie na 'platne' jest wlasnie produktem obecnego systemu fikcji bezplatnosci! W kapitalizmie nie ma cudow - panstwowe uczelnie nie maja pieniedzy wiec tworza kolejna fikcje: fikcje 'studiow' nazywajac je zaocznymi, wieczorowymi, potem uzupelniajacymi itd. itp. Ich poziom jest mierny - jak i czesto ten dziennych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka 233 Re: 100% odplatnosci! IP: *.metronet.pl 07.07.03, 12:51 Gość portalu: kubajaw napisał(a): Polski system podatkowy nie zwalnia osob z wyzszym wyksztalceniem od placenia podatku . Robotnik wcale nie placi wiec za nauke dziecka rodzicow z wyzszym wyksztalceniem, bo taki sam podatek (badz wyzszy nawet) placa oni sami. Najlepsze rozwiazanie widze w mozliwosci odliczania kosztow poniesionych na ksztalcenie dzieci (podobnie z leczeniem): koszty podrecznikow, korepetycji, kursow itp. Mozliwosc odliczania kosztow wynajmu mieszkania (akademika), oplaty za studia (jesli sa to studia platne). Ulgi te (straty w budzecie) z naddatkiem wyrownaja wplywy z podatkow placonych przez korepetytorow, wynajmujacych mieszkania, uczelnie platne. Co do zasady, ze wszystko co platne jest lepsze... W Polsce - jesli chodzi o szkoly - akurat ta regula sie nie sprawdza. Wszystkie (a poznalam i panstwowe, i prywatne) najlepsze szkoly srednie w Polsce to szkoly panstwowe. Podobnie jest z uczelniami. I dlugo tak bedzie. Prestiz i range uczelni nie tworzy bowiem wysokosc czesnego. Jest raczej odwrotnie. Dlatego duzo wody uplynie zanim uczelnie prywatne dorobia sie jakosci ksztalcenia na poziomie porownywalnym z nauka w panstwowej uczelni. Minie kilkanascie-kilkadziesiat lat wtedy zasada "place i wymagam" moze zacznie obowiazywac. W tej chwili wprowadzenie odplatnosci za studia na uczelniach panstwowych doprowadzi jedynie do spadku jakosci nauczania (poprzez np. obnizenie kryteriow naboru, zacznie obowiazywac zasada zysku (za wszelka cene) - powracam wiec do swojego pomyslu (ulgi za rzeczywiste koszty edukacji). Jak przeglądam wyniki na niektóre kierunki i > > widzę, że na 120 możliwych punktów można mieć kilkanaście > > (kompletny brak realizmu w ocenie własnych możliwości) i jak > > pomyślę, że wszystkie te osoby pójdą na płatne i będą kiedyś > > miały wyższe wykształcenie, to doprawdy przerażenie mnie ogarnia. > > Studia dla wszystkich w myśl dawnej zasady " Nie matura lecz > > chęć szczera zrobi z ciebie oficera" - to dopiero byłby koszmar. > > A to się zaczyna już w podstawówce. Czy ktoś słyszał te jęki na > > temat trudnego potwornie testu dla szóstoklasistów??? Obłęd!!! > > Istny socjalizm. Kiedyś mieliśmy równe żołądki (starsi wiedzą co > > mam na myśli), a teraz mózgi. Coraz lepiej. Tylko niech potem > > nie płaczą nad bezrobotnymi po studiach/????/ > > Dzieci robotników też mogą studiować za darmo. Wystarczy > > motywacja i przykładanie się do nauki (trochę zdolności też nie > > zawadzi, no ale to już geny). Żadne korepetycje nie są tu > > potrzebne. > > Specjalnie abstrahowalem od mozliwosci mentalnych bo nie to jest istota > problemu! Oczywiscie ze dzieci robotnikow maja szanse dzieki ciezkiej pracy > dostac sie na nieodplatne studia tylko ze nie o to chodzi! Bo > 1. jak juz pisalem te studia wcale nie sa bezplatne - placimy za nie w podatkac > h > 2. nie wszyscy moga lub chca studiowac i o nich tez trzeba pomyslec. Niby > dlaczego oni maja placic za edukacje kogos kto studiuje. > Edukacja Z PEWNOSCIA NIE JEST DOBREM PUBLICZNYM i jako nie bedaca takim nie > powinna byc dostarczana przez panstwo. > Poza tym to o czym Pani pisala ze debile dostaja sie na 'platne' jest wlasnie > produktem obecnego systemu fikcji bezplatnosci! W kapitalizmie nie ma cudow - > panstwowe uczelnie nie maja pieniedzy wiec tworza kolejna fikcje: > fikcje 'studiow' nazywajac je zaocznymi, wieczorowymi, potem uzupelniajacymi > itd. itp. Ich poziom jest mierny - jak i czesto ten dziennych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: 100% odplatnosci! IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 12:07 Gość portalu: kubajaw napisał(a): > Na poczatku ustalmy jeden prosty fakt: NIE MA NIC ZA DARMO. NIEODPLATNE STUDIA TO STUDIA ZA KTORE PLACIMY PODATKAMI. Co to oznacza? Otoz to oznacza ze robotnik ktorego dzieci nie pojda na studia placi za studia inteligenckiego dziecka! Tia?!!!! Ale ten robotnik placi zazwyczaj mniejsze podatki, niz osoby bogate. Zgadza sie?!!! > Oczywistym jest, i to widac w kazdych badaniach, ze wraz ze wzrostem wyksztalcenia rosna zarobki. Tak?!! Zwlaszcza historykom, polonistom, bibliotekarzom itd. Ogolnie osobom z wyzszym wyksztalceniem pracujacym w budzetowce... > Co to oznacza? To oznacza ze ten robotnik prawdopodobnie jest do tego wszystkiego biedny jak mysz koscielna a ten inteligent ktorego dzieciom robotnik 'funduje' podatkami studia jest sporo zamozniejszy. No wlasnie czesto tak nie jest! Do tego rowniez ten inteligent placi podatki. Wiecej - jesli jest zamozniejszy to placi wyzszy podatek! Dalej - zarowno z podatku robotnika jak i inteligenta utrzymywane sa studia dzienne. Zatem oboje stwarzaja szanse (rowniez dzieciom robotnika), ze jesli faktycznie beda zdolne, to maja szanse studiowac za darmo! Kryterium sa ich zdolnosci, a nie majatek rodzicow! Oczywiscie, ze dzieci z mniej zamoznych rodzin maja trudniej, ale po to jest system stypendiow socjalnych, kredytow itd (moze i niedoskonaly), zeby rowniez im dac szanse... Oczywiscie - nie trafia to do dzieci z rodzin najbiedniejszych, ale wprowadzenie oplat za studia tutaj tez sytuacji nie zmieni!!! > No i teraz dzieci tego robotnika ida do pracy zeby oplacic studia prywatne badz zaoczne. Co to znaczy? To znaczy ze nie dosc ze ten robotnik placil za studia dziecka inteligenckiego, to teraz jego dzieci pojda do pracy, zaplaca podatek i w tym podatku zaplaca za studia dziecka inteligenckiego, sami nie korzystajac z przywileja studiow za darmo. Powtarzam - do pracy, zeby oplacic studia, ida dzieci z rodzin najubozszych. I beda to musialy robic czy wszystkie rodzaje studiow beda odplatne, czy nie. Po prostu ich rodzicow nie stac na utrzymywanie niepracujacego dziecka do 24 roku zycia. > To jeszcze nie koniec! Potem jeszcze zaplaca 'prywaciazowi' zeby moc sie ksztalcic. Uczelnie panstwowe, tez maja studia wieczorowe i zaoczne! Wiec niekoniecznie prywaciarzowi! > I kto ile razy placi za studia? Szacuje, ze rodzina inteligencka placi jakies 20% kosztow studiow, reszte placa ci ktorzy nigdy indeksu panstwowej uczelni nie zobacza. Nie - rodzina nauczycieli placi taki sam % kosztow, co rodzina robotnikow (poziom zarobkow mniej wiecej podobny). Dzieci nauczycieli latwiej dostaja sie na studia dzienne, bo od najmlodszych lat wpajany jest im kult nauki i dobrego wyksztalcenia, maja dostep do domowej biblioteczki i ogolnie do dobr kultury wyzszej. > I taka jest wlasnie socjalistyczna sprawiedliwosc! Nie to jest odzew na potrzeby spoleczne! Jako spoleczenstwo potrzebujemy zdolnych, dobrze wyksztalconych ludzi, bo inaczej jako narod przestaniemy sie rozwijac! Dlatego wszyscy oplacamy studia dziennych garstce zdolnych wybrancow zarowno z rodzin inteligenckich jak i robotniczych, czy wiejskich. To, ze proporcje sa nierowne, potwierdza tylko, ze istnieja znaczne roznice w wychowaniu w zaleznosci od pochodzenia. I tyle! > Nie wspominajac juz o patologiach samego systemu nauczania - wykladowcy ktorzy lataja miedzy prywatnymi uczelniami jak kot z pecherzem zeby cokolwiek dorobic do marnej pensyjki uniwersyteckiej... ale studia sa za darmo! Bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubajaw odp. + drobny przyklad... IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 07.07.03, 14:05 Gość portalu: sERo napisał(a): > Gość portalu: kubajaw napisał(a): > > > Na poczatku ustalmy jeden prosty fakt: NIE MA NIC ZA > DARMO. NIEODPLATNE STUDIA TO STUDIA ZA KTORE PLACIMY > PODATKAMI. Co to oznacza? Otoz to oznacza ze robotnik > ktorego dzieci nie pojda na studia placi za studia > inteligenckiego dziecka! > > Tia?!!!! Ale ten robotnik placi zazwyczaj mniejsze > podatki, niz osoby bogate. Zgadza sie?!!! NO I CO Z TEGO ZE MNIEJSZE? I TAK CZESC Z NICH IDZIE NA COS Z CZEGO ON NIE KORZYSTA! > > Oczywistym jest, i to widac w kazdych badaniach, ze > wraz ze wzrostem wyksztalcenia rosna zarobki. > > Tak?!! Zwlaszcza historykom, polonistom, bibliotekarzom > itd. Ogolnie osobom z wyzszym wyksztalceniem pracujacym w > budzetowce... OCZYWISCIE ZE TAK! PO PIERWSZE TE LICZBY ODNOSZA SIE DO SREDNICH ZAROBKOW I ONA JEST NA PEWNO WYZSZA DLA LUDZI Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM. MOZNA POWIEDZIEC ZE STATYSTYKA JAK TO STATYSTYKA JEST LATWO MANIPULOWALNA. MIMO TO LATWO ZAOBSERWOWAC ZE NAUCZYCIELKA ZARABIA WIECEJ OD PANI SPRZATAJACEJ W TEJ SAMEJ SZKOLE. NIEWIELE WIECEJ ALE WIECEJ! > > Co to oznacza? To oznacza ze ten robotnik > prawdopodobnie jest do tego wszystkiego biedny jak mysz > koscielna a ten inteligent ktorego dzieciom robotnik > 'funduje' podatkami studia jest sporo zamozniejszy. > > No wlasnie czesto tak nie jest! Do tego rowniez ten > inteligent placi podatki. Wiecej - jesli jest > zamozniejszy to placi wyzszy podatek! TO ZE PLACI WIECEJ TO BETKA. ON PLACI PODATKI WEDLUG PROGRESYWNEJ SKALI - TO JEST DOPIERO ZLODZIEJSTWO! Dalej - zarowno z > podatku robotnika jak i inteligenta utrzymywane sa studia > dzienne. FAJNIE. TYLKO ZE OBAJ PLACA A JEDEN KORZYSTA... Zatem oboje stwarzaja szanse (rowniez dzieciom > robotnika), ze jesli faktycznie beda zdolne, to maja > szanse studiowac za darmo! Kryterium sa ich zdolnosci, a > nie majatek rodzicow! Oczywiscie, ze dzieci z mniej > zamoznych rodzin maja trudniej, ale po to jest system > stypendiow socjalnych, kredytow itd (moze i > niedoskonaly), zeby rowniez im dac szanse... Oczywiscie - > nie trafia to do dzieci z rodzin najbiedniejszych, ale > wprowadzenie oplat za studia tutaj tez sytuacji nie zmieni!!! BEZ ZARTOW! ZAWSZE NAWET ZA KOMUNY BOGACI MAJA LEPIEJ! JAK KTOS JEST BIEDNY I NIE MIESZKA W MIESCIE AKADEMICKIM TO I TAK NIE BEDZIE GO STAC NA WYNAJEM STANCJI I UTRZYMANIE SIE. NA MARGINESIE TO I TAK AKADEMIKI SA 'OBSTAWIONE' NIE NAJBIEDNIEJSZYMI A NAJBARDZIEJ CWANYMI... SAMORZADY STUDENCKIE, CI CO ZAPLACILI W LAPE, KOLESIE KOLESI... ITD. ITP. > > > > No i teraz dzieci tego robotnika ida do pracy zeby > oplacic studia prywatne badz zaoczne. Co to znaczy? To > znaczy ze nie dosc ze ten robotnik placil za studia > dziecka inteligenckiego, to teraz jego dzieci pojda do > pracy, zaplaca podatek i w tym podatku zaplaca za > studia dziecka inteligenckiego, sami nie korzystajac z > przywileja studiow za darmo. > > Powtarzam - do pracy, zeby oplacic studia, ida dzieci z > rodzin najubozszych. I beda to musialy robic czy > wszystkie rodzaje studiow beda odplatne, czy nie. Po > prostu ich rodzicow nie stac na utrzymywanie > niepracujacego dziecka do 24 roku zycia. > NO WLASNIE! TO PO CO MAJA JESZCZE PLACIC W PODATKACH ZA STUDIA 'INTELIGENTA'? > > To jeszcze nie koniec! Potem jeszcze zaplaca > 'prywaciazowi' zeby moc sie ksztalcic. > Uczelnie panstwowe, tez maja studia wieczorowe i zaoczne! > Wiec niekoniecznie prywaciarzowi! > > I kto ile razy placi za studia? Szacuje, ze rodzina > inteligencka placi jakies 20% kosztow studiow, reszte > placa ci ktorzy nigdy indeksu panstwowej uczelni nie > zobacza. > > Nie - rodzina nauczycieli placi taki sam % kosztow, co > rodzina robotnikow (poziom zarobkow mniej wiecej > podobny). NO TAK! PLACA TAKI SAM PROCENT TYLKO ZE JEDNI DOSTAJA W ZAMIAN ZA TO USLUGE POD POSTACIA NAUKI PRZEZ 5 LAT A DRUDZY FIGE Z MAKIEM... JEZELI TO NIE JEST NIESPRAWIEDLIWE TO NAJWIDOCZNIEJ MAMY ZUPELNIE INNE POJECIE O SPRAWIEDLIWOSCI! Dzieci nauczycieli latwiej dostaja sie na > studia dzienne, bo od najmlodszych lat wpajany jest im > kult nauki i dobrego wyksztalcenia, maja dostep do > domowej biblioteczki i ogolnie do dobr kultury wyzszej. > > > I taka jest wlasnie socjalistyczna sprawiedliwosc! > Nie to jest odzew na potrzeby spoleczne! Jako > spoleczenstwo potrzebujemy zdolnych, dobrze > wyksztalconych ludzi, bo inaczej jako narod przestaniemy > sie rozwijac! Dlatego wszyscy oplacamy studia dziennych > garstce zdolnych wybrancow zarowno z rodzin > inteligenckich jak i robotniczych, czy wiejskich. To, ze > proporcje sa nierowne, potwierdza tylko, ze istnieja > znaczne roznice w wychowaniu w zaleznosci od pochodzenia. > I tyle! WIEC DROBNY PRZYKLAD: MOJ ZNAJOMY AMERYKANIN STUDIOWAL NA HARVARDZIE, LITERATURE ROSYJSKA. STUDIA KOSZTUJA ROCZNIE 35.000$. ALE! KAZDY KTO UBIEGA SIE O MIEJSCE SKLADA RAZEM Z INNYMI DOKUMENTAMI ZEZNANIE PODATKOWE RODZICOW. OD TEGO ILE RODZICE ZARABIAJA ZALEZY PROCENT OD RZECZONYCH 35.000 JAKI MUSI ZAPLACIC. DZIECIAKI ROCKEFELLEROW ZAPLACA 35.000 A INNYM JESZCZE DOPLACA ZEBY STUDIOWALI! I PROSZE ZAUWAZYC O ILE SPRAWIEDLIWSZY JEST TEN SYSTEM! PLACA ZA INNYCH TYLKO CI KTORZY W OGOLE STUDIUJA A NIE NP. ROBOTNICY KTORZY KONCZA EDUKACJE NA SZKOLE SREDNIEJ! PONADTO PLACI SIE TYLE ILE JEST SIE W STANIE. MOJ ZNAJOMY PLACIL BODAJZE 13.000 ROCZNIE BO HARVARD STWIERDZIL ZE TYLE SA W STANIE ZAPLACIC JEGO RODZICE. I JESZCZE KROTKA UWAGA: WARTO ZWROCIC UWAGE ILE REALNIE (!) KOSZTUJA STUDIA - MOZE NIE 35.000 BO TYLE PLACA NAJBOGATSI ALE POWIEDZMY ZE 20.000 $ ROCZNIE. I TO JEST REALNA CENA - WIEC NIC DZIWNEGO ZE ZEBY W POLSCE STUDIA BYLY 'DARMOWE' TRZEBA SCIAGAC DANINE OD CALEGO SPOLECZENSTWA. > > Nie wspominajac juz o patologiach samego systemu > nauczania - wykladowcy ktorzy lataja miedzy prywatnymi > uczelniami jak kot z pecherzem zeby cokolwiek dorobic do > marnej pensyjki uniwersyteckiej... ale studia sa za darmo! > Bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sERo Re: odp. + drobny przyklad... IP: *.ds.uj.edu.pl 07.07.03, 16:07 Gość portalu: kubajaw napisał(a): > NO I CO Z TEGO ZE MNIEJSZE? I TAK CZESC Z NICH IDZIE NA COS Z CZEGO ON NIE KORZYSTA! Jak to nie skorzysta?! Oczywiscie, ze tak, ale nie bezposrednio. Skoro na bezplatne studia dzienne idzie wiekszosc najzdolniejszych (a nie najbogatszych) i wlasnie tam maja szanse uzyskac znacznie lepsze wyksztalcenie (bo i czasu na nauke jest najwiecej), to poziom wyksztalcenia calego spoleczenstwa sie podnosi, a ma to ewidentny i wymierny skutek ekonomiczny dla WSZYSTKICH! Spojrz na to tez od tej strony - robotnika NIGDY nie bedzie stac na oplacenie dziecku studiow. Ale dzieki temu, ze wszyscy placimy podatki, jesli dziecko robotnika faktycznie bedzie uzdolnione, to ma szanse dostac sie na bezplatne studia dzienne! Ma szanse, ktorej przy odplatnych studiach nigdy by nie mialo! > OCZYWISCIE ZE TAK! PO PIERWSZE TE LICZBY ODNOSZA SIE DO SREDNICH ZAROBKOW I ONA JEST NA PEWNO WYZSZA DLA LUDZI Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM. Super! Czyli jeden menadzer zachodniej firmy z zarobkami 30,000 zl miesiecznie i 9 nauczycieli z zarobkami po 1000 zl i wychodzi nam cudowna pensja srednia w wysokosi 3900 zl. Na podstawie tego mozemy stwierdzic, ze wszyscy ludzie z wyzszym wyksztalceniem dobrze zarabiaja. > MOZNA POWIEDZIEC ZE STATYSTYKA JAK TO STATYSTYKA JEST LATWO MANIPULOWALNA. No wlasnie masz u gory przyklad. Problem w tym, ze wiekszosc dobrze zarabiajacej kadry kierowniczej ma wyzsze wyksztalcenie i baaaaaardzo zawyza srednia osob po studiach. Ciekaw jestem czy ktos potrafi przedstawic odpowiednie dane - np. ilu ludzi z wyzszym wyksztalceniem pracujacych w budzetowce przypada na jednego menadzera (cos mi sie wydaje ze stosunek bedzie duzo wyzszy niz przedstawione przeze mnie 9:1). > MIMO TO LATWO ZAOBSERWOWAC ZE NAUCZYCIELKA ZARABIA WIECEJ OD PANI SPRZATAJACEJ W TEJ SAMEJ SZKOLE. NIEWIELE WIECEJ ALE WIECEJ! Ha, ale ta nauczycielka zarabia duzo mniej od robotnika budowlanego, dobrego tokarza, czy zawodowego kierowcy, ktorzy zazwyczaj nie maja wyzszego wyksztalcenia. Sprzataczki, pielegniarki to smutny wyjatek. > TO ZE PLACI WIECEJ TO BETKA. ON PLACI PODATKI WEDLUG PROGRESYWNEJ SKALI - TO JEST DOPIERO ZLODZIEJSTWO! Nie! Lepiej zeby koszty panstwa ponosili wylacznie w stosunku do wysokosci swoich zarobkow - niech nauczycielka, ktorej czesto brakuje na chleb placi 19% podatku i menadzer, ktory dostaje szalu, bo brakuje mu na wykonczenie nowej kuchni w luksusowym mieszkaniu tez niech placi 19%. Tak bedzie sprawiedliwiej i mniej zlodziejsko.... > FAJNIE. TYLKO ZE OBAJ PLACA A JEDEN KORZYSTA... Obaj placa i obaj korzystaja wylacznie posrednio. A bezposrednio, to z przywileju bezplatnych studiow korzysta dziecko jednego z nich - to zdolniejsze i lepiej przygotowane! Niestety, akurat najczesciej bedzie to dziecko inteligenta... Ale tak juz jest na tym swiecie i tego nie zmienisz... > BEZ ZARTOW! ZAWSZE NAWET ZA KOMUNY BOGACI MAJA LEPIEJ! Zgadza sie, ze bogaci zawsze beda mieli lepiej. To nie oznacza, ze wobec tego nie powinnismy pomagac biedniejszym. Zwlaszcza jesli sa w stanie nam ta pomoc w jakis sposob zwrocic - a tak wlasnie jest z dawaniem szansy na wyksztalcenie osobom z biedniejszych rodzin! > JAK KTOS JEST BIEDNY I NIE MIESZKA W MIESCIE AKADEMICKIM TO I TAK NIE BEDZIE GO STAC NA WYNAJEM STANCJI I UTRZYMANIE SIE. Czlowieku - ja tak dwa lata robilem! Utrzymywalem sie w Krakowie wylacznie z renty rodzinnej - na poczatku 350 zl / miesiac! Matka nie mogla mi nic pomoc ze swojej emerytury... > NA MARGINESIE TO I TAK AKADEMIKI SA 'OBSTAWIONE' NIE NAJBIEDNIEJSZYMI A NAJBARDZIEJ CWANYMI... SAMORZADY STUDENCKIE, CI CO ZAPLACILI W LAPE, KOLESIE KOLESI... ITD. ITP. Nie przesadzaj - te 5, 10% nieprawidlowosci sie znajdzie (jak wszedzie), ale to juz nie powod zeby uogolniac i mowic ze caly system jest zly. Choc Ty to chyba tak lubisz... > NO WLASNIE! TO PO CO MAJA JESZCZE PLACIC W PODATKACH ZA STUDIA 'INTELIGENTA'? Odsetek ZDOLNYCH osob, ktorych rodzin faktycznie nie stac na utrzymywanie ich na studiach dziennych jest naprawde maly - ja mam naprawde duzo znajomych i znam tylko dwie takie osoby... Zreszta i one (gdyby istnialy odpowiednie poradnie pomocowe) z pewnoscia poradzilby sobie na dziennych - waletowanie w akademiku + stolowka + stypendium socjalne + jakies dorabianie na boku. Daloby sie przezyc... > NO TAK! PLACA TAKI SAM PROCENT TYLKO ZE JEDNI DOSTAJA W ZAMIAN ZA TO USLUGE POD POSTACIA NAUKI PRZEZ 5 LAT A DRUDZY FIGE Z MAKIEM... Ani jedni, ani drudzy dostaja tylko posrednio. Bezposrednio dostaje SZANSE zdolniejsze dziecko z obu rodzin. > JEZELI TO NIE JEST NIESPRAWIEDLIWE TO NAJWIDOCZNIEJ MAMY ZUPELNIE INNE POJECIE O SPRAWIEDLIWOSCI! Dla Ciebie Panstwo to organizacja zlodziejska. Dla mnie instytucja, ktora powinna wyrownywac szanse na start w zyciu... Wiem, ze idealnego wyrownania nigdy nie osiagniemy (to by byla jakas utopia), ale to nie oznacza, ze nie warto probowac. > WIEC DROBNY PRZYKLAD: MOJ ZNAJOMY AMERYKANIN STUDIOWAL NA HARVARDZIE, LITERATURE ROSYJSKA. STUDIA KOSZTUJA ROCZNIE 35.000$. ALE! KAZDY KTO UBIEGA SIE O MIEJSCE SKLADA RAZEM Z INNYMI DOKUMENTAMI ZEZNANIE PODATKOWE RODZICOW. OD TEGO ILE RODZICE ZARABIAJA ZALEZY PROCENT OD RZECZONYCH 35.000 JAKI MUSI ZAPLACIC. DZIECIAKI ROCKEFELLEROW ZAPLACA 35.000 A INNYM JESZCZE DOPLACA ZEBY STUDIOWALI! I PROSZE ZAUWAZYC O ILE SPRAWIEDLIWSZY JEST TEN SYSTEM! PLACA ZA INNYCH TYLKO CI KTORZY W OGOLE STUDIUJA A NIE NP. ROBOTNICY KTORZY KONCZA EDUKACJE NA SZKOLE SREDNIEJ! PONADTO PLACI SIE TYLE ILE JEST SIE W STANIE. MOJ ZNAJOMY PLACIL BODAJZE 13.000 ROCZNIE BO HARVARD STWIERDZIL ZE TYLE SA W STANIE ZAPLACIC JEGO RODZICE. Przecietna rodzine amerykanska stac na gigantyczne wydatki na wyksztalcenie dziecka. Przecietna Polska rodzine ma to nie stac! Stad bogatsi musze dorzucac biedniejszym troche pieniedzy poprzez nieliniowy system podatkowy (choc oczywiscie duza czesc pieniedzy jest przy tym marnotrawiona). Idealnych rozwiazan nie ma :-(. > I JESZCZE KROTKA UWAGA: WARTO ZWROCIC UWAGE ILE REALNIE (!) KOSZTUJA STUDIA - MOZE NIE 35.000 BO TYLE PLACA NAJBOGATSI ALE POWIEDZMY ZE 20.000 $ ROCZNIE. I TO JEST REALNA CENA - WIEC NIC DZIWNEGO ZE ZEBY W POLSCE STUDIA BYLY 'DARMOWE' TRZEBA SCIAGAC DANINE OD CALEGO SPOLECZENSTWA. I lepiej tak, niz zebysmy mieli wyedukowac tylko 5% dzieci z najbogatszych rodzin (ktore wcale nie sa najzdolniejsze). Dla spoleczenstwa bardzo wazne jest, aby jak najwieksza jego czesc byla dobrze wyksztalcona... Pozdrawiam (ale sie rozpisalem)... Odpowiedz Link Zgłoś