Dodaj do ulubionych

zwolnienie z WF

22.11.06, 08:34
Mam problem z Panią od WF.

Ma ona zwyczaj lekceważenia zwolnień pisanych przez rodziców. Zdarza się wżyciu wiele sytuacji, kiedy ćwiczyć się nie da, a do lekarza nie potrzeba. Choćby katar po same pachy, obite do fioletu kolano po wycieczce w góry i takie tam różności.
Kobitka prowadząca zajęcia z moim dzieckiem nie mówi głośno, że zwolnienie od rodziców nie przysługuje, ale wyraźnie jekceważy, nie czyta ich wogóle i komentuje "no jak chcecie, jak chcecie.....". Koledzy ze starszych klas twierdzą że to "jak chcecie" dotyczy obniżania ocen osobom ze zwolnieniem "od rodziców".

Nie wiem co zrobić, ale cos muszę, bo to jawne podważanie mojego autorytetu. Przychodzą mi dwa rozwiązania do głowy, ale w obydwu ucierpi dziecko.
Jedno to pójśc do szkoły i przyłożyć z bekhenda a drugie to chodzenie do lekarza po zwolnienie każdorazowo, i pisanie do wychowawcy usprawiedliwień, że nie pojechało do szkoły, bo poszło do lekarza po zwolnienie z WF. Ciekawe kiedy lekarz dostanie białej gorączki :(.

Poradźcie coś ludzie, bo mnie już nosi.
Obserwuj wątek
    • agawamala Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 09:10
      Jestem adiunktem na AWF i, wybacz , niewiele jest sytuacji, w których nie można
      ćwiczyć. Mam na myśli ćwiczenia na lekcji a nie wyczynowe uprawianie sportu.
      1. Infekcja. Albo jest się chorym ( z gorączką, bardzo złym samopoczuciem) i
      zostaje się w domu, albo..... ma się niewielką infekcję iidzie się do szkoły (
      także na WF). Problem polega na tym, aby ubrać się adekwatnie do pogody i
      wysuszyć.
      2. Miesiączka. Sama jestem kobietą, miesiączkuję. Przed urodzeniem dzieci
      miałam bardzo bolesne i obfite menstruacje i......po umiarkowanym wysiłku
      fizycznym czułam się lepiej. Nie dotyczy pływalni, ale tu nie sądzę, żeby
      nauczycielka się czepiała.
      3. Urazy. Zdecydujmy się - jesli są to wymagają konsultacji lekarskiej, jeżeli
      nie to jest to zwyczajny wykręt.
      4. Bóle brzucha róznego pochodzenia - ulubiony "wytrych". Jesli sa- koniecznie
      do lekarza ( może być nawet grożne dla życia zapalenie wyrostka robaczkowego),
      jesli pobolewanie to....ruch pomoże.

      Mamy, nie róbcie ze swoich dzieci kalek! Nie róbcie łamag, które nie potrafią
      ani zgrabnie się poruszać ani uprawiać jakiegokolwiek sportu. W ten sposób
      wyrzucacie dzieci na margines życia towarzyskiego, pracujecie na ich nadwagę,
      miażdżycę, skrzywienia kręgosłupa, w przyszłości osteoporozę. Powodujecie, że
      są mniej sprawne i po prostu chore.
      Kochając dzieci nie krzywdźcie ich!!! Zwalnianie z w-f z byle powodu jest
      robienem niedźwiedziej przysługi.
      Sama jestem matką córki i syna. Żadne z nich nie pójdzie w moje ślady, ale
      oboje , prawie od urodzenia, ruszają się- syn zaczął pływać wcześniej niż
      chodzić, córka w tym samym czasie.
      Oboje grają w tenisa, jeżdżą na nartach, na rowerach.Sport w naszym życiu (
      dzieci, moim i ciężko pracującego fizycznie męża - jest chirurgiem) odgrywa
      kolosalna rolę.Jesteśmy odporni, rzadko chorujemy. Dlaczego Wasze dzieci mają
      być inne? Przecież chcecie, aby syn czy córka byli zdrowi, nie chorowali, mieli
      zgrabne sylwetki!
      Nie unikajcie ruchu, a w-f jest tylko małą namiastką, dla większości uczniów
      jedynym ruchem.
      • hela6 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 09:34
        Droga Pani Adiunkt, wydaje się Pani, że gimnastyka z obolałą kończyną jest niezbędna do tego, by nie zostać kaleką? No to gratuluję, chyba jesteście Panie z jednej szkoły :). Nie ma nic bardziej uzdrawiającego niż cwał przez 40 minut wokół szkoły, czy bieganie przez dwie godziny wokół stadionu, dla osoby z nieżytem górnych dróg oddechowych. Żeby nie było wątpliwości, to nic mądrzejszego nauczyciele mojego dziecka nie sa w stanie wymyśleć, mimo, ze miało ich w życiu conajmniej kilku.
        I jeszcze jedno, moje dziecko uprawia snowboard, pływa, jeździ na łyżwach, na rowerze, chodzi na zajęcia sportowe, gdyby stawiało na zajęcia szkolne, z pewnością byłoby kaleką z przerośniętymi mięśniami nóg i niedorozwojem pozostałych mięśni, jednakże w zajęciach szkolnych uczestniczy, jeśli może, bo ma taki obowiązek.
        Co do miesiączki, to choć to akurat nie dotyczy, to nie słyszałam, by nie pozwalała ćwiczyć. Kretyńskie bieganie do upadłego nikomu nie zaszkodzi.
        • elpida76 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 19:44
          typowa odpowiedz URAŻONEJ MATKI....
          Nie przesadzaj ze swoja wypowiedzią. To co napisała Twoja poprzedniczka jest
          trafne. A Ty urazona tym iz forumowiczka nie wsparła Cie tylko zalarmowała
          problem jaki istnieje w naszych szkołach robisz afere...I po co?
          • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 08:06
            A zgadnij co mnie obchodzi problem innych dzieci? Aferę robi właśnie "współforumowiczka" szczytując całkiem nie na temat.
      • hela6 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 10:13
        będę kontynuować, musiałam przerwać:

        > 3. Urazy. Zdecydujmy się - jesli są to wymagają konsultacji lekarskiej, jeżeli
        > nie to jest to zwyczajny wykrę

        Acha, już to widzę, idę do lekarza z obtłuczonym, obolałym kolanem :) I co lekarz?
        Każe kupić maść przeciwbólową, ew. przeciwobrzękową i oszczędzać nogę /czyli matematyka tak, wf nie/, przy tym patrzy na człeka jak na debila. I ma rację. Mieszkamy w dziwnym kraju, gdzie na skutek właśnie takich zachowań jak ww. nauczycielka, ganiamy z każdym bzdetem do lekarza, i co gorsza, wchodzi nam to w krew. Skutkiem tego lekarze zajmują się głównie żyłką pierdzącą.
        Myślę, że wynika to w dużej mierze z kompleksów nauczycieli, którzy nawet przed sobą nie chcą przyznać, że są znaczne różnice w istocie wysiłku fizycznego i intelektualnego.



        • agawamala Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 14:40
          Przedostatnie zdanie Twojej wypowiedzi jasno Cię zdefiniowało. A czy Twoje
          dziecko będzie łamagą a wieku 40 lat chorym , otyłym człowiekiem to już tylko i
          wyłącznie Wasza sprawa.
          • randybvain Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 18:40
            A czy Twoje
            > dziecko będzie łamagą a wieku 40 lat chorym , otyłym człowiekiem to już tylko
            i
            >
            > wyłącznie Wasza sprawa.


            I tak powinno pozostac. To, jakie dziecko jest czy bedzie to sprawa rodzicow, a
            nie obcych ludzi.
            BTW wiekszosc mlodziezy po ukonczeniu szkoly ma w nosie sport w takim ksztalcie
            w jakim jest on w szkole (np. te cwaly dokola stadionu czy pilka nozna).
          • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 08:08
            Och droga Pani adiunkt psycholog /zapewne;)/, właśnie tak sądzę, niech każdy odpowiada za swoje dziecko :).
          • rixa Re: zwolnienie z WF 03.12.06, 11:24
            Ile razy byłam u lekarza (z mamą) z przeziębieniem, kazał zwolnić mnie na
            tydzień z wf i kroplić nos- wszystko inne odpada, bo mam alergię. Nie pisał
            zwolnień sam, byłoby dziwne, gdyby tak robił. Zresztą, lekarze u nas ciągle
            narzekają, więc po co się narzucać? Nie wyobrażam sobie cwiczenia z zatkanym
            nosem, nie jestem masochistką. WF w szkole polega u mnie albo na siatkówce
            (bleee)-nienawidzę, albo na tańcu i skakance (niestety, rzadko), albo na
            koszykówce (niestety jeszcze rzadziej). Poza tym dużo pływam i ćwiczę, zeby być
            szczupła, więc proszę bez komentarzy "nic nie umie, ma nadwagę i wstydzi się
            celluitis, to unika wf-u". Agawamala, od dzisiaj modlę się, żeby się z tobą nie
            spotkać jako Twoja uczennica... zresztą, miałam i nauczycieli, i nauczycielki z
            tego przedmiotu, faceci są zawsze fajniejsi.
          • no_elle Re: zwolnienie z WF 22.12.06, 12:02
            Przecierz napisała, że dziecko uprawia sporty w czasie wolnyn. Dla mnie
            bieganie przez godzinę wokół szkoły to nie WF. Spróbój z lekkim katarem biegać,
            a następnego dnia zgłoś się z zapaleniem oskrzeli do lekarza. Tak właśnie było
            u mnie.
      • truten.zenobi Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 10:15
        > Jestem adiunktem na AWF i, wybacz ,

        tak więc wybaczam Ci że zabierasz zdanie nie znając się. Bo skoro nie jestes
        lekarzem to nie powinnas się tak autorytatywnie wypowiadać.

        Oczywiście Twoja opina "zawodowego sportowca" opiera się na pewnie dosć duzym
        doswiadczeniu ale zauważ że ono nie dotyczy poruszanego tematu.
        a mianowicie
        1. podrywania autorytetu rodzica
        2. sportu amatorskiego - dziecko chodzi do szkoły po to by csię uczyć a nie
        uprawiać sport (jakkolwiek jest on bardzo ważny i osobiscie uważam iż jest
        zająęć sportowych za mało)


        tak więc średnia to przyjemność..
        ad1 ćwiczyć nawet z małym katarem a dodatkowo zbyt duży wysiłek połączony z
        słabą infrastrukturą (niedogrzany korytarz, szatnia,) moze przyczynić się do
        tego iż mała infekcja zamieni sie zaraz w poważniejszą chorobę
        ad2 to pewnie cecha bardzo indywidualna a pozatym "te sprawy" są osobiste
        ad3 nie każdy jest hipohondrykiem by z każdą kontuzją biegać do lekarza co
        wcale nie oznacza że obciążanie tych miejsc jest wskazane!
        a dodtego dodajmy nasza polska słuzbę zdrowia gdzie by dostać się do chirurga
        trzeba zmarnować cały dzień.
        albo jeszcze inaczej było się juz u lekarza i lekarz zalecił co nalezy robić
        gdy się uraz powtórzy. tak wiec jesli nic powazniejszego się nie dzieje to
        rodzice wiedzą co nalezy robić, dizecko moze sie uczyc ale nie powinno ćwiczyć
        i co mają cały dizeń stracić by mgr od WF czół sie dowartosciowany?
        ad4.
        > jesli pobolewanie to....ruch pomoże.
        a jak nie to co? pewnie znowu durne tłumaczenie "a skad mogłem wiedzieć"
        pewnie masz rację najlepiej by było gdyby delikwenta obejrzał lekarz.


        wybacz ale poprostu też masz niezłe klapy na oczach.
        sport powinien być przyjemnoscią a nie ciężkim obowiązkiem. jeśli dzieciaki
        zaczynają unikać lekcji WF to oznacza że są one fatalnie prowadzone.
        inną sprawa jest to iż dzieci powinny miec wybór tak by zajęcia były
        dostosowane do ich oczekiwań i predyspozycji. ale to w naszej szkole jest SF

        Przecież chcecie, aby syn czy córka byli zdrowi, nie chorowali, mieli
        >
        > zgrabne sylwetki!
        tak tyle że tego nie osiągniesz przez forsowanie organizmu!
        • agawamala Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 14:52
          Tak, najlepiej, żeby rodzice zwalniali dzieci z każdego większego wysiłku, po
          co się męczyć????
          W-F dla większości młodych ludzi jest jedyną formą aktywności fizycznej.
          Opowieści, że córka jeździ na desce najczęściej można między bajki włożyć. Może
          ma deskę w domu.
          Czy znasz powiedzenie, że w zdrowym ciele zdrowy duch? A zdrowe ciało, to
          człowiek wysportowany, sprawny fizycznie a nie zasapany grubas.
          Wiesz, moje dzieci, kończące obecnie liceum, też miewały katary i nie uciekały
          z w-f ( choć otrzymanie zwolnienia od ojca-lekarza nie stanowiło żadnego
          problemu).Kontuzje.....cóz, oprócz tego, że jestem po AWF-ie jestem także
          matką. Interesuję się tym co dzieje się wśród kolegów moich dzieci i jakoś dość
          rzadko spotykam sie z kontuzjami. A jeśli już to są one na tyle poważne, że
          wymagają leczenia . No, chyba, że są uczniowie, dla których "kontuzje" są
          niczym innym jak śladami po pasie ojca, co zresztą także kwalifikuje się do
          lekarza.
          Czasem delikwent nie chce ćwiczć, bo bolą go mięśnie, i w tym przypadku ruch
          jest dobrodziejstwem. Ale po co się ruszac, lepiej siedzieć na ławeczce i jeść
          chipsy ( częsty widok).
          Jakie problemy ma przeciętny Kowalski, aby dostać się do chirurga nie wiem,
          gdyż mieszkam z chirurgiem pod jednym dachem; wiem natomiast, że nie mam klapek
          na oczach, choćby dlatego, że na co dzień mam do czynienia z ofiarami
          nadgorliwości rodziców i własnego lenistwa. I nie wszystkim można już pomóc.
          • ratyzbona Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 15:01
            Problem polega na tym że WF w Polskich szkołach jest do niczego. Doskonale
            pamiętam ze szkoły że chociaż ćwiczyłam to zawsze dostawałam najgorsze oceny w
            klasie bo jestem dziesięć centymetrów niższa od moich koleżnek i nie
            wpasowywałam się w wyniki dla danego wieku. dlatego też zdecydowałam się
            częściej uciekać z WF a zamiast tego trenować karate na którym nikt na mnie nie
            krzyczał i nie wybierano mnie jako ostatnią do drużyny siatkówki której z
            resztą nie cierpiałam.
            Dzieciaki i rodzie chętnie zwalniają się z WFu pod byle pretekstem nie dlatego
            że chcą uniknąć wysiłku ( większośc dzieciaków to lubi) ale dlatego że WF w
            szkołach jest nudny - chłopcy grają w piłkę przez dziewięć lat szkoły a
            dziewczynki biegają i grają w siatkówkę. Żadnego wyboru żadnego łowienia
            talentu tylko odfajkowywanie kolejnych gier zespołowych. Zgadzam się z
            agawamala że nie moża pozwolić by dziecko nie miało wysiłku ficzycznego - ten
            jest naprawdę potrzebny. Jedak pwoiedzmy sobie szczwerze - lepiej dac dziecku
            ze dwa razy zwolnienie niż całkowicie zniechęcić je do uprawiania jakichkolwiek
            sportów.
            Co do zwolnień lekarskich to muszę wspomnieć jeszcze o jednej sprawie - ja sama
            cierpię na zespół cieśni nadgarstka i łokiec tenisisty - niby jestem zdrowa jak
            rydz ale w siatkówkę już grać nie powinnam. i tak chcąc nie chcąc z większości
            zajęć musiałam się zwalniać.
          • truten.zenobi Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 15:47
            odpowiem tak nie musisz mnie przekonywac iż elenmentem zdrowego trybu zycia
            jest sport. tyle zeby sport był porzyteczny nie moga to być zrywy 1 czy 2 w
            tygodniu.
            a jeśli dodasz do tego niski poziom prowadzenia zajec, brak dostosowania do
            potrzeb i oczekiwań, oraz zakomleksionego "mgr od WF" to taki sport napewno na
            zdrowie nie wychodzi!

            nie twierdze że rodzice zawsze mają rację ba może nawet większość z nich
            jesttaka jak opisujesz tyle że zwróc uwagę co napisałem poprzednio.
            sport powinien byc przyjemnoscia i dla większości młodych ludzi jest tak więc
            jeśli nie chca iść na WF to albo faktycznie coś im się stało albo zajecia są
            tak fatalnie prowadzone.
            tak więc to o czym się tak namietnie rozpisujesz jest że tak powiem mało
            zwiazane z tematem.
          • hela6 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 18:24
            > Opowieści, że córka jeździ na desce najczęściej można między bajki włożyć.

            Hihi, myślisz kategoriami wielkomiejskimi, u nas na wsi albo jeździ się za chałupą ;) albo po co komu deska?

          • randybvain Te tabuny zdrowych... 22.11.06, 18:43
            ...emerytowanych sportowcow w naszym kraju swiadcza o tym, ze masz racje
            <sarkazm>.

            Widze, ze straszni cie boli, ze jakas dziewczyna, ktorej nawet nie widzialas na
            oczy nie macha konczynami w te i we wte pod pozorem uprwaiania sportu?
      • elpida76 Całkowicie popieram !!!! 22.11.06, 19:46
        agawamala popieram to co napisałas
      • grama97 Re: zwolnienie z WF 24.11.06, 19:18
        > 2. po umiarkowanym wysiłku
        > fizycznym czułam się lepiej
        Może ty, ale przeciętna dziewczyna nie.

        > 4. Bóle brzucha róznego pochodzenia - ulubiony "wytrych".
        > Jesli sa- koniecznie do lekarza ( może być nawet grożne dla życia
        > zapalenie wyrostka robaczkowego),
        > jesli pobolewanie to....ruch pomoże.
        Bzdury kmpletne.
        Rozpoznanie wyrostka jest w praktyce niezwykle trudne.
        Mnie , gdy byłam dzieckiem lekarz odesłał do domu zalecając niewielką dietę.
        Matka zaleciła / pozwoliła mi ćwiczyć proste ćwiczenia nogami na platfusa,
        nastęnego dnia lekarz na mamę nakrzyczał, i słusznie,
        bo skończyło się na wyrostku właśnie, gdybym miała wtedy WF
        mogła bym teraz nie żyć.

        NIe mam awersji do WF, miałam do niego zdrowe podejście,
        gdy kilka lat później miałam stałe zwolnienie z WFu (wzrok) i mimo tego
        ćwiczyłam, miałam nieprzyjemności z tego powodu od strony nauczycielki.

        To włefiści sa idiotami.

        • agawamala Re: zwolnienie z WF 25.11.06, 16:28
          Zapalenie wyrostka robaczkowego może przebiegać nietypowo, ale w erze
          ogólnodostępnego USG średniej klasy chirurg zostawi delikwenta w szpitalu i
          będzie obserwował. Nie opowiadaj głupot !

          Cudnie wygląda zapasiony osobnik, który porusza się jak słoń w składzie
          porcelany, nie może wejść na I piętro, bo ma zadyszkę, w wieku 35 lat boli go
          kręgosłup - zmiany zwyrodnieniowe!
          Widuję takich stojących pod stokiem narciarskim i patrzącym z zazdrością jak
          inni jeżdżą na desce i nartach.
          Chociaż....w moim własnym interesie im więcej chorób narządów ruchu tym lepiej.
          Tym większe stawki mogą dyktować rehabilitanci. Zatem UNIKAJCIE W-F JAK OGNIA.
          • grama97 Re: zwolnienie z WF 25.11.06, 22:38
            > ...w erze
            > ogólnodostępnego USG średniej klasy chirurg zostawi delikwenta w szpitalu i
            > będzie obserwował. Nie opowiadaj głupot !
            Bzdura. Mnie 2 lata wcześniej zostawili i nic nie wyobserwowali,
            a jak już ten wyrostek wykroili 2 lata później to powiedzieli na podstawie
            oglądania tegoż wyciętego nieszczęścia, że na pewno było wcześniej zapalenie.

            A co do USG, to wcale nie każdy chirurg musi się znać na takich technikach
            obrazowych, a jakość wykonywania tego badania jest tak mierna, że powinno być
            zakazane wykonywanie, bo przynosi więcej szkód niż zysku.

            Nie decyduj za innnych bo możesz mieć jakieś dziecko na sumieniu idiotko.
            • agawamala Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 08:14
              Ojejej! ale się grama 97 zdenerwowała! A złość piękności szczodzi! Jak zabrakło
              argumentów - pozostają inwektywy. A na sumieniu to Wy macie swoje własne dzieci
              pisząc im zwolnienia z WF. A potem dziwicie się, że opasłe, niezgrabne
              nastolatki zaczynają gwałtownie się odchudzać, pojawiają się różne formy
              bulimii i anoreksji, że Wasze pannice na imprezach podpierają ściany, bo żaden
              chłopak nie chce pokazać się z pokraką-łamagą.
              • no_elle Re: zwolnienie z WF 22.12.06, 12:13
                Mam nadzieję, że nie powiedziałaś żadnej dziewczynie że jest za gróba! Bo na
                ciebie spadła by wina za jej możliwą anoreksję.

                Gdyby w szkole można byłoby np. uczyć się gry w tenisa, szermierki, karate czy
                czegoś innego równie ciekawego, to może młodzież nie miała by awersji do WF. To
                nauczyciele tacy jak ty sprawiają że ćwiczenia są nie ciekawe. A tak na
                marginesie w odniesienu do ćwiczeń w czasie okresu, to tylko u nielicznych
                dziewczyn pomagają na ból. W moim przypadku matka zwalniała mnie ze szkoły na
                1-2 dni co miesiąc bo zwijałam się z bólu. I żadne środki przeciwbólowe i sport
                nie pomagały.

                Życzę dużo szczęścia młodzieży żebyś nigdy nikogo nie uczyła.
          • swinka_morska Re: zwolnienie z WF 27.12.06, 12:20
            wiesz co... czytalam, czytalam i dotarlam tylko dotad

            > Zapalenie wyrostka robaczkowego może przebiegać nietypowo, ale w erze
            > ogólnodostępnego USG średniej klasy chirurg zostawi delikwenta w szpitalu i
            > będzie obserwował. Nie opowiadaj głupot !

            sama nie opowiadaj glupot - zostawi w szpitalu? hahaha!!! jasne, ze zostawi jak
            dasz w lape... a jak nie to zdychaj... na usg tez nie ma co liczyc, chyba ze
            prywatnie! moze z innej beczki, ale wiesz ile sie czeka na usg? POL ROKU... a
            wiesz ze np w przypadku guza rakowego, to moze juz byc o pol roku za pozno?
            pewnie nie, zreszta - skad bys miala wiedziec, skoro masz lekarza w domu i
            dostep do wszystkich badan zawsze po kolezenku zalatwiany z dnia na dzien...
            NIESTETY TAK JEST!!!


            a wracajac do tematu:
            u mnie za czasow liceum byly dwie dziewczyny z wadami serca (niedomykalnosc
            przystawek) - wiesz czym grozi, gdy przy whysilku krew dotleniona miesza sie z
            ta niedotleniona? oczywiscie - obie mialy zwolnienie z wf'u, ale nie kompletne,
            tylko z wybranych cwiczen silowych, takich jak np biegi na pow 100m i inne
            (teraz juz nie pamietam co)... no i nauczycielka przy biegu na wytrzymalosc (20
            minut biegania) powstawiala im po jedynkach - one mialy z tego zwolnienie, a
            ona do nich, ze nic by im sie nie stalo tylko by im (tu cytat) "grube dupy
            schudly" (pomijam fakt, ze chyba osoba noszaca rozmiar 36 gruba nie jest)... no
            i skad moze wiedziec, ze na 100% im sie nic nie stanie?
            pozatym, ty - jako ta z kregu wtajemniczenia - nie kryj sie ze bronisz
            kolezanek po fachu... tylko powiedz mi - nigdy nie bylo w twoim otoczeniu np
            alergika? wiesz co to znaczy wiosna alergia na trway? jak nie wiesz, to sobie
            wyobraz, ze ktos potrafi wowczas przez godzine zuzyc 10 (!) paczek chusteczek
            (PACZEK, NIE SZTUK) - a przeciez pozornie jest zdrowy, nie jest to zadna
            infekcja - wyobrazasz sobie takiego delikwenta na wfie, ktory nic nie robi,
            tylko trzyma przy nosie chusteczke???


            PS: wspomniana przez ciebie zadyszka przy wchodzeniu na pietro nie koniecznie
            moze sie brac z braku przyzwyczajenia do ruchu, tak samo jak choroby serca - te
            biora sie w 95% przypadkow z niewykrywtych, zle zdiagnozowanych, albo wykrytych
            ale nieleczonych wrodzonych wad serca... a to ze ty takowej nie posiadasz to
            tylko sie ciesz, ze nie znasz bolu tych, ktory takiego szczescia jak ty nie
            mieli...
    • blessyou1 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 15:50
      Tak jak zdolności do matematyki lub ortografii, fizyki lub jezykow obcych tak
      też sprawność fizyczna nie jestjednakowa wśród dzieci. Związane jest to ze
      stanem zdrowia, z budową i pewnie wieloma innymi sprawami. Gdyby nauczyciele wf
      chcieli to zrozumieć i przestali urządzać sprawdziany na stopień z kryteriami
      jednakowymi dla wszystkich to dzieci przestałyby się zwalniać z WF. W zawodowym
      sporcie raczej nie spotyka się biegaczy lub skoczków w dal z tak znacznymi
      różnicami wzrostu, wagi i długości nóg. W szkole ocena uzależniona jest od
      WYNIKU a nie od możliwości ucznia. Nie śmiem zaproponować aby oceny z WF były
      za aktywność ewentualnie za robione postępy - zaraz jakiś nauczyciel wytłumaczy
      że to niemożliwe.
      • agawamala Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 16:48
        Jest to możliwe, ale jak widzę, na szczęście nie jestem nauczycielką,
        nabzdyczone pannice, które nie będą grać w siatkówkę, bo im się złamie tips, to
        wcale się nie dziwię kolegom, że stawiają gorsze stopnie.
        Ponadto na mnie jak czerwona płachta na byka, działa opasła łamaga, która jak
        słoń przebiega 10 metrów i męczy się. Ta sama łamaga szturmuje gabinet
        lekarski, bo "jest chora na serce", a prawdą jest to, że serce będzie miała
        chore ale za 10 lat. Dziś na to pracuje.
        • hela6 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 18:31
          > Ponadto na mnie jak czerwona płachta na byka, działa opasła łamaga, która jak
          > słoń przebiega 10 metrów i męczy się.

          Ja z sasady lubię ludzi, więc nie kłuje mnie w oczy to, że ktoś jest inny. Jeśli to jego sposób na życie, trudno, tak wybrał i agresja nic tu nie pomoże, więc może i Ty wyluzuj. Często to wartościowi ludzie.
          Osobiście jestem umysłem ścisłym, ale nie pogardzam tymi, którzy sobie nie radzą.
        • randybvain Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 18:45
          A na mnie kiedys dzialaly podobnie takie wysportowane osoby, ktore placzliwie
          jakaly sie przy tablicy, gdy mialy przed soba jakies dziecinnie proste
          zadanie:^)
          • agawamala Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 21:25
            W moim przypadku to pudło. Miałam na maturze 5 z matematyki. Byłam także jedną
            z lepszych uczennic z fizyki i chemii.
            • grama97 Re: zwolnienie z WF 28.11.06, 19:26
              > ... Miałam na maturze 5 z matematyki. Byłam także jedną
              > z lepszych uczennic z fizyki i chemii.
              Każdy tak może napisać, wskanuj to świadectwo maturalne to ci dopiero wtedy
              uwierzę.
              • hela6 Re: zwolnienie z WF 05.12.06, 10:40
                > > ... Miałam na maturze 5 z matematyki. Byłam także jedną
                > > z lepszych uczennic z fizyki i chemii.
                > Każdy tak może napisać, wskanuj to świadectwo maturalne to ci dopiero wtedy
                > uwierzę.

                Właśnie, zwłaszcza, ze na początku rozmowy napisała do mnie:

                >Opowieści, że córka jeździ na desce najczęściej można między bajki włożyć. Może
                >ma deskę w domu.

                Kto sierpem walczy, od młota ginie :P
                • agawamala Re: zwolnienie z WF 06.12.06, 10:17
                  Heluniu, AWF jest uczelnią, na którą dość trudno się dostać. Po prostu dla
                  tumanów i łamag nie ma tu miejsca. Za moich czasów był dość trudny egzamin z
                  biologii i chemii, oraz test sprawnościowy.
                  Owszem, były miejsca zarezerwowane dla osób z klasą sportową. I ci ludzie
                  podlegali nieco innej rekrutacji.
                  Cóz to, że Ty masz kompleksy to już inna sprawa. Nienawidzisz sportu,
                  imputujesz mi rzeczy nipeprawdziwe - to Twoje zmartwienie. Ostatecznie nie kto
                  inny jak Twoje własne dziecko będzie wykpiwaną łamagą. Twój cyrk - Twoje małpy.
                  P.S. A jesli masz kopleksy wynikające również w Twojego braku wykształcenia
                  toteż jest na to rada. Do szkoy, Helunia, do szkoły. I na pocieszenie w
                  szkołach dla dorosłych nie ma wychowania fizycznego. Możesz spokojnie pobierać
                  naukę.
                  • no_elle Re: zwolnienie z WF 22.12.06, 12:20
                    Większość nauczycieli po AWF to osoby wypaczone.

                    Mam na nieszczęście kuzynkę nauczycielkę, która stosuje takie same metody
                    wychowawcze jak ona miała na AWF. Hitler na WF-ie.

                    Np. kiedy dzieciaki biegały na czas przez płotki i przez przypadek jedno z nich
                    zaczepiło nogą o płotek i wyłożyło się jak długie na bieżni, nie mogło iść do
                    pielęgniarki, żeby oczyścić i opatrzyć rany, tylko musiało biec dalej. Potem
                    okazało się że biegło z rozwalonymi obydwoma kolanami, zdartymi dłońmi i raną
                    która zszyto 5 szwami. To nie WF dla młodzieży a obóz rekrutacyjny dla żołnieży.
        • grama97 Re: zwolnienie z WF 24.11.06, 19:26
          > ... jak czerwona płachta na byka, działa opasła łamaga, ...
          Zauważ, ze to właśnie wfiści sa zwykle opaśli,
          gdy tylko skończą są wfową karierę.
          • agawamala Re: zwolnienie z WF 25.11.06, 16:22
            Czy ja wiem? Mam 172 cm i ważę 58-59 kg. I nieco ponad 40 lat, urodziłam 2
            dzieci.
            • grama97 Re: zwolnienie z WF 25.11.06, 22:40
              > Czy ja wiem? Mam 172 cm i ważę 58-59 kg. I nieco ponad 40 lat, urodziłam 2
              > dzieci.

              Poczekaj , aż przestaniesz uczyć / ćwiczyć,
              wtedy już na siebie nie spojrzysz bo się przesraszysz.
              • agawamala Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 08:16
                Jestem nauczycielem akademickim, więc uczyć raczej będę dość długo. A
                ćwiczenia mam we krwi prawie od urodzenia. Każdy dzień rozpoczynam od mycia
                zębów i ćwiczeń ( nawet jak jestem przeziębiona)!!!!
                Ćwiczyłam w ciąży prawie do dnia porodu. Tak, że Twoje wizje są raczej mało
                realistyczne. Sama zacznij się ruszać, dobrze Ci to zrobi.
                • anusia_29 Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 15:29
                  Czy pisząc o kimś z nadwagą musisz używać słów opasła łamaga, słoń w składzie
                  porcelany?
                  Czy znajomi czy osoba z rodziny w nadwagą to też łamaga?

                  Piszesz czasem dość sensownie na różne tematy, ale te dodatki niezbyt dobrze o
                  Tobie świadczą. To moje zdanie.
                  • agawamala Re: zwolnienie z WF 28.11.06, 08:19
                    Mam taką cechę, która może nie jest specjalnie miła, ale strasznie nie lubię
                    owijania w bawełnę, opowieści typu "pani puszysta"itd.
                    Ale pewnie masz rację, pewnie powinnam nieco poskromić złośliwości.
                    • no_elle Re: zwolnienie z WF 22.12.06, 12:22
                      Wychodzi z ciebie zgoszknienie i to że nie lubisz ludzi. Nazywanie innych
                      łamagami itp. oznacza, że masz sadystyczne skłonności i lubisz uwłaczać innym.
            • anusia_29 Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 13:24
              Jesteś bardzo szczupła w takim razie. Nie jest to złośliwa uwaga.
              Ja przy wzroście 168cm i wadze 60kg byłam chudziutka. Teraz dążę do tego by
              mieć 65.
        • swinka_morska Re: zwolnienie z WF 27.12.06, 12:25
          > Ponadto na mnie jak czerwona płachta na byka, działa opasła łamaga, która jak
          > słoń przebiega 10 metrów i męczy się. Ta sama łamaga szturmuje gabinet
          > lekarski, bo "jest chora na serce", a prawdą jest to, że serce będzie miała
          > chore ale za 10 lat. Dziś na to pracuje.

          a o problemie niedomykalnosci zastawek, ktory wslasnie objawia sie
          przyspieszonym meczeniem sie, to kolezanka slyszala??? mam wrazenie ze nie... a
          szkoda, moze wowczas bylaby bardziej tolerancyjna... w kazdym badz razie skoro
          taka jestes, to zycze tobie albo twoim dzieciom tego problemu... ja juz mam,
          wiec mi drugi raz nie grozi
      • elpida76 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 19:54
        W jakim Ty świecie żyjesz? Piszesz o polskiej szkole? To może Ty z wiadomościami
        jesteś z kilkanaście lat wstecz?
        Jeśli Ci nie wiadomo to ja Ci mówię że dziecko na wf jest oceniane za swoje
        postępy i aktywność a nie za WYNIK!!! Ludzie świat idzie do przodu, nie stójcie
        w miejscu.
        • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 08:13
          Hihi, czyżbyś weszła w skład "trójek" wizytujących szkoły szkoły, że wiesz w jakim świecie są one wszystkie?
        • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 09:26
          > Jeśli Ci nie wiadomo to ja Ci mówię że dziecko na wf jest oceniane za swoje
          > postępy i aktywność a nie za WYNIK!!! Ludzie świat idzie do przodu, nie stójcie
          > w miejscu.

          A teraz na poważnie, znasz metodę : biegnieMY, pierwsza osoba na mecie dostaje 5, druga4, trzecia 3, reszta 1 ?
          Działa do dziś, co więcej, nauczyciele nie nauczyli się jeszcze, że skala ocen rozszerzyła się.
        • nchyb oczywiście elpida, oczywiscie... 23.11.06, 13:17
          > Jeśli Ci nie wiadomo to ja Ci mówię że dziecko na wf jest oceniane za swoje
          > postępy i aktywność a nie za WYNIK!!!
          Ojej, jakie elpida76 ładne bajki opowiada, ja poproszę o jeszcze...
          bo ja mając dzieci w wieku szkolnym postrzegam to inaczej, ale Elpida tak
          ładnie baje, że ja jeszzce bym posłuchała, poczytała...
          • elpida76 Re: oczywiście elpida, oczywiscie... 23.11.06, 18:57
            Nie mam pojecia z jakimi szkołami macie do czynienia...a moze przytaczacie
            przykłady ze swoich szkolnych lat...tu bym sie nie dziwiła.
            Ja jednak pisze fakty jakie znam i z jakimi mam w swoim miescie do czynienia!
            • nchyb Re: oczywiście elpida, oczywiscie... 27.11.06, 07:00
              > Ja jednak pisze fakty jakie znam i z jakimi mam w swoim miescie
              może trafiłaś na dobrych nauczycieli. Tacy równiez się trafiają. Ale nie da się
              zaprzeczyć, że trafiają się nie tacyt z powołania, a przypadkowi - również. I
              nie są to nauczyciele z moich wspomnień, ale nauczyciele ze szkół dzieci moich,
              moich znajomych i z rodziny. Ocenianie za wynikli jest jak najbardziej aktualne
              tu i teraz...
              I co z przerażeniem dostrzegam, więcej się trafia wyynikowców niż tych, co na
              wysiłki uwagę zwracają. Ale przyznaję, dobrzy, porządni i przy tym - ważne -
              myślący nauczyciele też ię trafiają, co mnie i mojego starszego syna bardzo
              cieszy. On ma to szczęście na normalnego wuefistę trafić. Plastyczka jednak
              ocenia zdecydowanie lepiej prace ewidentnie widocznie wykonane przez rodziców
              na piątki i czwórki, prace dzieci na najwyżej 3+.

              Na próby naszej reakcji odpowiada, że ona oczywiście widzi, że pracy dziecko
              nie mogło samo wykonać, ale te prace ładnie na wystawce wyglądają, więc ona je
              i tak woli... :-(
    • randybvain Dziwne 22.11.06, 18:50
      Nie jestem pewien, ale swego czasu czytalem, ze lekarze nie wydaja zwolnien do
      szkoly, a za to odpowiadaja wylacznie rodzice.

      W sumie dziecko powinno miec prawo do odmowienia wykonania polecenia, jesli
      uwaza, ze jest dla niego w jakies sposob szkodliwe. Zaden wuefista, ktory w
      jasnowidzkiej wizji ujrzal w tym dziecku przyszlego lamage, jesli nie zrobi tu
      i teraz ilus tam pompek czy cos takiego nie powinien go do tego zmuszac. Moim
      zdaniem zwalnianie dziecka z cwiczen na w-fie w przypadku, gdy moze ono w ogole
      byc w szkole jest naciagane. Mysle, ze powinna wystarczyc prosba do
      nauczyciela, aby w wypadku takiego a nie innego stanu zdrowia zalecil dziecku
      odpowiednio dostosowane cwiczenia. (Np. zamiast biegac mogloby uprawiac jakies
      stretchingi czy inne tai chi). Nie wiem, czy to jest wykonalne jednak.
      • verdana Re: Dziwne 22.11.06, 18:56
        Jesli tacy ludzie, jak Agawamala uczą przyszłych w-f-istów, to nie dziwię się,
        ze dzieciaki w panice zwiewają z gimnastyki. Wystarczy jedna pogardliwa uwaga o
        opasłej łamadze, aby dziewczyna nie chciała się już do konca życia pokazac w
        kostiumie gimnastycznym nikomu. Wystarczy, aby dziewczyna w czasie obfitej
        miesiączki zaplamiła spodnie, aby tez nigdy wiecej na w-f nie poszła.
        Zaczynam rozumieć, dlaczego nasze dzieci tak nienawidzą w-f-u.
        • agawamala Re: Dziwne 22.11.06, 21:24
          Nim wuefiści pogardliwie wyrażą się o panience z 15 kilogramową nadwagą z
          uporem godnym lepszej sprawy broniącą się przed jakąkolwiek aktywnością
          fizyczną, próbują do niej dotrzeć. Cóz skoro natrafiają na opór typu "a mi się
          nie chce", "nie potrafię", albo ucieczkę w choroby.
          Widziałam lekcje w wielu szkołach, brałam udział w licznych badniach sprawności
          fizycznej młodych ludzi, jestem autorką lub współautorką wielu siatek, i znam
          zarówno sposób prowadzenia zajęć jak i stosunek młodych ludzi do sportu, ruchu.
          Obfite miesiączki ma kilka % dziewcząt, z powodu menstruacji nie ćwiczy
          znakomita większość. Zapytajcie rozsądnych ginekologów- normalna miesiączka nie
          wyłącza kobiety z życia, nie jest przeciwwskazaniem do umiarkowanej aktywności
          fizycznej. Dziewczyna nie musi wtedy skakać przez skrzynię, ale może BEZ
          USZCZERBKU DLA ZDROWIA wziąć udział w rozgrzewce.
          I żaden rozsądny wuefista ( osoba po bardzo trudnych, ale fascynujących i
          ogromnie ciekawych studiach, na których uczy się nie tylko wymachiwania nogami,
          ale szeregu innych przedmiotów)nie zmusza nikogo do wykonywania ćwiczeń ponad
          siły. Robi to również dla własnego bezpieczeństwa, bo odpowiada karnie( sic),
          gdy ćwiczącemu coś się stanie.
          Natomiast źle są oceniane łamagi i lenie.
          P.S. Niedawno byłam na zjeździe szkolnym z okazji rocznicy matury. Panie ponad
          czterdziestoletnie wyglądają na sześćdziesięciolatki, panowie z brzuszkami
          kandydaci na zawałowców. Przez ciekawość zapytałam kto uprawia jakiś sport, w
          odpowiedzi usłyszałam, że koledzy piłkę nożną......przed telewizorem.
          • hela6 Re: Dziwne 23.11.06, 08:23
            > P.S. Niedawno byłam na zjeździe szkolnym z okazji rocznicy matury. Panie ponad
            > czterdziestoletnie wyglądają na sześćdziesięciolatki, panowie z brzuszkami
            > kandydaci na zawałowców.

            To jest Twoje o nich zdanie, tyle że może ich to nie obchodzi, mają do tego prawo.
          • grzmucin Re: Dziwne 03.12.06, 18:54
            > Natomiast źle są oceniane łamagi i lenie.

            Czy ty widzisz, jakim językiem się posługujesz? Przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi i mam nadzieję, że jako adiunkt masz do czynienia co najwyżej ze studentami AWF, a nie z młodzieżą w szkole. Wyobrażam sobie, jak uczysz WF-u w gimnazjum, na pierwszej lekcji z pierwszą klasą wśród uczniów jest osoba z nadwagą, a ty przez następne trzy lata stawiasz jej pały, traktujesz z pogardą i być może pod nosem wyśmiewasz ją razem z resztą klasy, nawet pomimo tego, że osoba ta nie robi uników i ćwiczy na każdych zajęciach.

            To co piszą tu niektórzy, że jeśli młodzież szuka wykrętów od zajęć WF-u, to z tymi zajęciami musi być coś nie tak, jest prawdą. Sam kilka lat temu w liceum miałem WF, na którym zawsze ćwiczyłem. Nie było to jednak przyjemne. Na zajęcia w 80% składała się gra w piłkę siatkową (do której nigdy nie miałem talentu, do dziś nie potrafię odbic piłki w dobrym kierunku sposobem "dolnym" składając ręce tak jak setki razy pokazywał pan profesur, a siatkówka była jego konikiem), w 10% - koszykówka. Pozostałe 10% to durne sprawdziany. Dlaczego durne? Nie z powodu samego pomysłu współzawodnictwa, ale z powodu różnicowania ocen. Zrobił taki profesur bieg na 100m i dawaj stawiać oceny według zasady: najlepszy dostaje 5, najgorszy 3 (całe szczęście, że nie pałę, bo wtedy z powodu WF-u można by jeszcze nie zdać do następnej klasy). A na koniec roku trzeba wystawic jakąś ocenę. I tak ci, którzy nie zawsze byli przygotowani do zajęć (brak stroju), którzy podczas tych wspaniałych meczów siatkówki razem z profesurem krzyczeli na mnie, że jak ja odbijam tę piłkę, że ślepy jestem, czy co, dostawali piątki, bo sprint wychodził im świetnie. Ja dostawałem tróje. I nie o stopnie mam żal do wuefistów (choć nie wiedzieć czemu, trója z WF-u u chłopaka to swoista ujma), ale o sposób prowadzenia przez nich zajęć, ich stosunek do tych uczniów, którzy są mniej sprawni od innych, ich demonstrowanie, jacy to są wysportowani i potrafią zagrać zarówno w nogę jak i w kosza, wreszcie ich ocena człowieka po tym, jak szybko przebiegnie te 100 metrów.

            Dodam, że dziś jako 25-latek godzinę dziennie spędzam na rowerze, w weekendy potrafię pojechać na wycieczkę całodniową (w zimie rzadziej, bo zbyt wcześnie robi się ciemno), nie mam nadwagi ani problemów ze zdrowiem. Dlaczego? Bo uprawiam sport, który mnie kręci (kocham jeździć na rowerze), bo nikt mnie z niego nie rozlicza, bo robię to co lubię. Oczywiście w szkole nie zawsze jest możliwe, żeby uczniowie na WF-ie robili to, co lubią najbardziej, ale wystarczy, że nauczyciele zmienią podejście i do uczniów, i do samego przedmiotu, który prowadzą.

            Przez te lata w szkole jednak stwierdziłem, że najmniej wspólnego z pedagogiką mają właśnie nauczyciele WF-u, którzy zachowują się raczej jak trenerzy.
      • hela6 Re: Dziwne 23.11.06, 08:19
        No byłoby to idealne rozwiązanie, jednak w większości nierealne, zwykle nauczyciele zadają bieganie albo kopanie i znikają, by wychylić się z kanciapy, okna, wtc. i krzyknąć: biegać, szybciej !
        Chodzę natomiast na płatne zajęcia gdzie instruktor zawsze wie kto miesiączkuje, kto w słabszej formie, i zawsze modyfikuje ćwiczenia. Ale za takie traktowanie trzeba zapłacić :)
        • lineborder Re: Dziwne 23.11.06, 15:10
          Czy byłabyś tak miła i poinformowała ile osób bierze udział w takich zajęciach i ile kosztuje 1 godzina?
        • elpida76 Re: Dziwne 23.11.06, 19:22
          hela6 napisała:

          > No byłoby to idealne rozwiązanie, jednak w większości nierealne, zwykle nauczyc
          > iele zadają bieganie albo kopanie i znikają, by wychylić się z kanciapy, okna,
          > wtc. i krzyknąć: biegać, szybciej !
          > Chodzę natomiast na płatne zajęcia gdzie instruktor zawsze wie kto miesiączkuje
          > , kto w słabszej formie, i zawsze modyfikuje ćwiczenia. Ale za takie traktowani
          > e trzeba zapłacić :)



          To jesli tak jest w "Twojej" szkole.... to może powinnaś zgłosić to dyrekcji
          szkoły, bo to jest raczej nienormalne zachowanie... Nauczyciel wf w kanciapie???
          Wrzeszczy na dzieci: biegac szybciej...????? O rany, to przypomina obóz
          koncentracyjny a nie szkołe. IDZ DO DYREKCJI....
    • elpida76 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 20:13
      Oczywiście że na lekcjach wychowania fizycznego nie chodzi o robienie rekordów -
      od tego są kluby sportowe które skupiają najlepszych. Wf dla dzieci to zabawa,
      miłe spędzanie czasu. Jest to jedyny przedmiot na którym dzieci sie
      odstresowywują. I tak powinno pozostać. Nie potrzebnie robicie z tego
      wszystkiego wielką awanturę, najeżdżając juz na nauczycieli jako zakomplesionych
      ludzi...
      Osobiście też uważam że rodzice piszą zwolnienia z byle powodu. Ruch jest bardzo
      potrzebny w życiu MŁODEGO człowieka. Jest to nieodłączny element rozwoju. W
      dzisiejszych czasach dzieci przychodząc ze szkoły siadają do komputera lub uczą
      sie na następny dzień. Rzadko jaki rodzic zatroszczy się o stronę fizyczną
      swojej pociechy. Pozostaje wychowanie fizyczne w szkole na którym dzieci powinny
      ćwiczyć. A sam wf to nietylko bieganie do okoła boiska i piłka nożna - jak to
      sie w wiekszości wypowiedziach powtarza. To również zabawy, tańce, gimnastyka,
      koszykówka, siatkówka, lekkaatletyka, pływanie, sporty ziomowe i wiele innych
      nowoczesnych form, które dzieci bardzo lubią.
      • blessyou1 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 20:59
        Dzieci się NIE ODSTRESOWUJĄ ponieważ za wszystko dostają stopnie: za bieganie
        na czas, figury gimnastyczne, każdy rodzaj aktywności kończy się SPRAWDZIANEM.
        A co do tego że gorsze samopoczucie nie musi wykluczać uczestnistwa w lekcji -
        popieram ale czy nauczyciele mają propozycje w stylu "nie możesz robić czegoś
        to rób coś innego" bo np z okresem nie ćwiczy się na siłowni a z kaszlem się
        nie biega wkoło boiska ani nie jeżdzi na łyżwach?
        • elpida76 Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 21:02
          Jak wszyscy są czuli na literówki...
          Co do Twojego pytania, to jest uzależnione od indywidualnych metod pracy
          nauczycieli...
          • agawamala Re: zwolnienie z WF 22.11.06, 21:10
            Elpido, dziękuję!
          • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 08:43
            > Co do Twojego pytania, to jest uzależnione od indywidualnych metod pracy
            > nauczycieli...

            A wiecie co? Zaczynając ten temat chciałam się dowiedzieć jak wyjść z kłopotliwej sytuacji. I właśnie mnie natchnęło. Całkowite zwolnienie z WF załatwi wszystko. Można dostać nawet od chirurga :), ciekawe czemu oni to robią?
            Po cholerę chłopakowi /tak, chłopakowi, nie wiem skąd przekonanie że to córka, może mnie się coś nie tak napisało/, taki wf? W zasadzie nie jest do niczego potrzebny. Pewnie będzie się trochę nudził, ale trudno. Sama grając w drugoligowym klubie sportowym, miałam z WF pałę, podciąganą przy końcu roku do litościwej trójki. W tym roku córka przyjaciółki dostała się do liceum do klasy sportowej, mimo, że nigdy do tej pory nie ćwiczyła na zajęciach /zwolnienie/, więc powinna być nieklasyfikowana. Zabraklo punktów do normalnych klas, pozostała sportowa. Jakoś nikt nie miał obiekcji, pewnie dalej siedzi na ławeczce :).

            I jeszcze jedno, skoro mowa o dziewczynkach to dziwie się, że Pani Adiunkt i jej orędowniczka nie zwróciły uwagi na to, że te otyłości to bajka, dziewczyny są suche jak szkielety, za to mają bardzo duże ograniczenia ruchowe.

            • elpida76 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 19:03
              hela6 - tak, masz rację. Ten kto nie chce ćwiczyć niech sobie załatwi zwolnienie
              lekarskie ktore zwalnia dziecko całkowicie z tego przedmiotu. nauczyciele nie
              beda musieli walczyc z problemem.
              A to ze dziewczyny sa suche jak szkielety to pod jakim tytułem bajka (jesli juz
              o bajkach mowa)?
              A ograniczenia ruchowe skad sie wzieły?
            • elpida76 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 19:13
              hela6 napisała:
              "(...) że Pani Adiunkt i jej orędowniczka (...)"



              O rany...poczułam się jak w przedszkolu....:))))))
              Helu6 zostaw emocje na boku...
      • lumja Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 11:25
        elpida76 napisała:
        >Wf dla dzieci to zabawa,
        > miłe spędzanie czasu. Jest to jedyny przedmiot na którym dzieci sie
        > odstresowywują.

        z tego co pamietam to był jedyny przedmiot w szkole, który mnie własnie
        stresował. Od drugiego roku życia jeżdżę na nartach, niewiele później nauczyłam
        sie pływać a od ósmego tańczyłam towarzysko. Na lekcjach wf nie miało to jednak
        specjalnego znaczenia bo albo sie biegało albo grało w siatkowke lub piłke
        ręczną. W obu tych dyscyplinach byłam słaba co oczywiście przedkladało sie na
        wyniki - zazwyczaj była to trója naciagana na koniec roku na 4 bo z innych
        przedmiotów same piatki więc ta 3 troche nie pasowała.
        Dla nauczyciela wf nie miało żadnego znaczenia to co robie poza lekcjami, to,
        że świetnie jeżdże na nartach i biore udzial w zawodach z dobrym wynikiem, to,
        że świetnie tańczę i pływam. Słabo biegalam i gralam w ręczna więc byłam łamaga
        i tyle.
        Mam nadzieję, że teraz sie to zmienia bo jesli nie to nie dziwię sie, że
        wiekszość uczniów nie lubi wf.
        • elpida76 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 19:08
          Lumja, nie wiem skąd takie przekonanie że uczniowie nie lubią wf...naprawdę
          dziwie sie że tak piszesz.
          To co napisałaś na temat dawnych godzin wf jest prawdą (sama chodziłam do szkoły
          i wiem jak to kiedyś wyglądało). Ale już od paru lat zmieniło się wiele w
          szkolnym wychowaniu fizycznym.
          • swinka_morska Re: zwolnienie z WF 27.12.06, 12:35
            byc moze i mialo sie zmienic, tylko co i w jaki sposob, skoro:
            1) wuefu ucza ci sami nauczyciele
            2) nikt im przez cala lekcje nie stoi nad glowa i nie kontroluje
            3) agacostam wpaja im "kult" tego, ze jezeli ktos jest chory na cos i z czegos
            zwolniony, to od razu jest lamaga ktora musi miec nizsze oceny, czytaj musi byc
            dyskryminowany?

            moze by tak najpierw zmienic kadre na uczelniach fizycznych, a potem oczekiwac
            poprawy sytuacji w szkolach - inaczej to nici z tego wyjda, a nie porzadny wf
    • agawamala Re: do Heli - zakończenie 23.11.06, 08:42
      Internetowe forum jest po to, aby wymieniać uwagi. Czasem niewygodne, bo matka
      łamagi raczej nie przyjmie tego do wiadomości i będzie do upadłego obrzucać
      innych inwektywami.
      Nauczyciel ( matematyki czy w-f - nieważne) jest po to, aby egzekwować i
      oceniać. Można zastanawiać się czy powinno się oceniać sprawność czy
      zaangażowanie, ale napewno na pobłażanie nie może liczyć ktoś kto permanentnie
      ściąga zadania od kolegi czy unika ćwiczeń.
      Idąc tokiem Twojego rozumowania, nauczyciela każdego przedmiotu nie powinna
      obchodzić wiedza, bo w sumie nie on będzie ponosił konsekwencje indolencji
      uczniów. Nauczyciel swoje studia ma już czas jakiś za sobą!
      Podobnie z w-f. Większość z nas prowadzi zdrowy, sportowy tryb życia i nie nasz
      interes czy za 5 lat córka Heli będzie się toczyła po ulicy ze skrzywionym
      kręgosłupem wyjąc z bólu. Jednak nauczyciel w trosce o uczniów, o ich zdrowie
      to robi. Widocznie niepotrzebnie.
      Przy takim stosunku do elementarnego ruchu nasze społeczeństwo będzie
      niedołężne, chore, kalekie.
      Chociaż z drugiej strony to i dobrze- otwiera się przed rehabilitantami
      olbrzymi rynek usług i spore pieniądze. Chyba zacznę namawiać studentów do
      zniechęcania uczniów do ćwiczeń.
      Zegnaj Helu.
      • hela6 Re: do Heli - zakończenie 23.11.06, 08:48
        > interes czy za 5 lat córka Heli będzie się toczyła po ulicy ze skrzywionym
        > kręgosłupem wyjąc z bólu.

        Ja tak mam, po sporcie wyczynowym :)
        Rehabilitanci najwięcej zarabiają na amatorach sportach sezonowych /narty, rower/.

        Acha, powiem Ci jeszcze jak w gimnazjum wyglądały słynne dodatkowe zajęcia z WF : "macie sale, sprzęt, róbcie coś" oczywiście obecność obowiązkowa.
        • agawamala Re: do Heli - zakończenie 23.11.06, 14:09
          Rehabilitanci najwięcej zarabiają na:
          * ofiarach wypadków komunikacyjnych
          * dzieciach
          * osobach starszych np. po upadkach, udarach, urazach
          a na sportowcach-amatorach najczęściej wtedy, gdy zwalniane z w-f dziecię chce
          się popisać przed kolegami i bez przygotowania przypnie narty.
          Dodatkowe zajęcia z w-f na których obecność jest obowiązkowa?????????????
      • hela6 Re: do Heli - zakończenie 23.11.06, 09:28
        chyba pożegnanie nie zakończenie :), nie zaczynałaś, nie będziesz kończyć, przykro mi, ja tu wyciągam ostateczne wnioski /powyżej chyba/
      • randybvain Ocenianie na wfie 23.11.06, 19:35
        Tyle, ze na wfie nie ocenia sie wiedzy albo umiejetnosci nauczonych na
        lekcjach, ale naturalne predyspozycje. Jesli wezmiesz dwoch chlopcow w tym
        samym wieku: jeden wysoki i dlugonogi, a drugi niski i krotkonogi, to przy
        takim smaym nastawieniu ten pierwszy zawsze wygra wyscig, a drugi przegra.
        Wobec tego pierwszy ZAWSZE bedzie uzyskiwal lepsze oceny od drugiego.

        Popieram wf jako czas aktywnosci fizycznej, ale jestem stanowczo przeciwko
        ocenianiu w takim ksztalcie. Moze wylaczyc w ogole wf z klasyfikacji
        przedmiotowej i uczynic z niego zajecia dodatkowe? Unikneloby sie w tym
        momencie oszustw typu naciagane zwolnienia od kolegi lekarza albo wyciagania
        ocen, bo dziecko dobrze sie uczy, ale jest genetycznie niepredysponowane do
        pewnych cwiczen i wobec tego z gory jest skazane na mierne oceny z wfu.
        • grama97 Re: Ocenianie na wfie 24.11.06, 19:29
          > ... Moze wylaczyc w ogole wf z klasyfikacji
          > przedmiotowej i uczynic z niego zajecia dodatkowe?
          Powinien być w miarę obowiązkowy, ale może bez stopni ?
          w miarę - może wyłączywszy tych ze zwolnieniami,
          i może ćwiczących prawie zawodowo.
      • ally Re: do Heli - zakończenie 12.12.06, 16:57
        > Nauczyciel ( matematyki czy w-f - nieważne) jest po to, aby egzekwować i
        > oceniać.

        Jesteś w głębokim błędzie.
    • blessyou1 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 08:44
      Nazwanie niesprawnego ucznia "łamagą" jest bardzo typowym zachowaniem u
      nauczycieli WF. A co byście powiedzieli gdyby np matematyk nazwał głupkiem lub
      matołem kogoś kto nie rozumie ułamków? Byłoby to chamstwo czy nie? Kto wie ilu
      absolwentów AWF podpadałoby pod tę kategorię...
      • agawamala Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 14:05
        Wbrew temu co się sądzi dość niewielu absolwentów AWF ma problemy z matematyką.
        W głowach spoleczeństwa AWF to uczelnia, w której nie uczy się myślenia a tylko
        machania nogami. Nic bardziej błędnego. Posiadamy sporą wiedzę z róznych
        dziedzi - od tańca poczynając na anatomii i fizjologii kończąc. A w tle
        przewijają się jeszcze przedmioty, w których przydaje się matematyka.
        Czy matematyk powinien nazwać matołem kogoś kto nie rozumie ułamków? I tak i
        nie. Jesli wynika to z braku predyspozycji pewnie nie, natomiast gdyby ów uczeń
        rozwalił się przy tablicy i rzekł, że on i tak nie zrozumie zasad dodawania
        ułamków i tyle, nazwanie go matołem byłoby uzasadnione.
        • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 14:38
          Jak już pisałam, szanuje wszystkich ludzi i nie daje się zwioeźć stereotypom, ale.....
          Z mojego klubu sportowego "wuefistkami" są teraz dziewczyny, które miały słabe wyniki w nauce. Nie wiem czy kończyły AWF, bo drogi nasze się rozeszły i nie wiem czy musiały, by nauczać, ale faktem jest, że choć swietne z nich dziewczyny, to edukacja u nich bardzo kulała, mimo często szczerych starań.
          • hela6 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 14:39
            * zwieść
        • swinka_morska Re: zwolnienie z WF 27.12.06, 12:42
          ale za to juz np historyk moze nazwac matolem osobe, ktora nie umie wymiec
          prawidlowego przebiegu obrony czestochowy ;) to, ze tu sie pojawila matematyka
          to pojecie wzgledne - rozwnie dobrze mozna tu podciagnac fizyke, chemie,
          biologie czy geografie - a tak apropos - potrafisz wyjasnic zjawisko
          powstawania czegos takiego jak boksyty, lateryty czy terra rossa? bnez
          zagladania do encyklopedi oczywiscie?
          jezeli nie to sama jestes LAMAGA (w tym przypadku geograficzna) - przyjemnie ci?
      • elpida76 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 19:28
        Co Ty wiesz...
        O kim Ty mówisz?
        Kim Ty jesteś żeby takie rzeczy wypisywać?
        Podawajcie fakty a nie wyrzucajcie swoich urazów po szkolnych latach.
        • elpida76 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 19:30
          Powyższa moja wypowiedz dotyczy wypowiedzi blessyou1
        • blessyou1 Re: zwolnienie z WF 26.11.06, 20:14
          "Jeżeli się spostrzega, że przeciwnik jest silniejszy, że w końcu nie będzie
          się miało racji, to atakuje się go w sposób obraźliwy, grubiański. Polega to na
          tym, że (mając i tak już sprawę przegraną) porzuca się przedmiot sporu i
          zamiast tego atakuje się osobę przeciwnika w jakikolwiek sposób; można by to
          nazwać argumentum ad personam.." (A. Schopenhauer ERYSTYKA czyli sztuka
          prowadzenia sporów)
          Schopenhauer podał wcześniej 37 sposobów, a to był sposób ostatni.
          Gratuluję stylu, elpido76
    • blessyou1 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 15:14
      Dobrze jest w ogóle nie ulegać stereotypom. Droga AGAWAMATO ja byłam na 25leciu
      matury i niektóre moje koleżanki są grube (chyba mają kłopoty z zasznurowaniem
      butów). Ale dziwnie się składa bo są to dziewczyny które miały piątki z WFu. Ja
      byłam "łamagą" bo nie umiałam skakać przez kozła itd. Nigdy nie uprawiałam
      żadnego sportu ale jestem szczupła,zdrowa, bardzo sprawna i noszę rozmiar
      ubrania 38.Tyle o stereotypach.
      Nie ulega wątpliwości, że należy coś ćwiczyć, ruszać się w każdym wieku bo to
      bardzo zdrowo. Nauczyciele WF są odpowiedzialni za to, żeby dzieci i młodzież
      uważały ruch fizyczny za przyjemność. Gdyby dzieci lubiły te lekcje nie
      namawiałyby swoich mamuś do pisania zwolnień. Gdyby było więcej dobrych
      pedagogów a mniej tępych kaprali w szkolnych salach gimnastycznych może byłoby
      inaczej...
    • cutsson Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 15:39
      Jestem już po szkole, po studiach, ale nadal śnią mi się nocne koszmary z panią
      od wf w roli głównej. Jestem i byłam osobą zawsze korpulentną, a przez to zawsze
      zmuszaną do nadmiernego wysiłku i wyśmiewaną - "Rusz się, grubasie, nic ci się
      nie stanie" itd. Oczywiście, działało to zupełnie inaczej niż miało...
      Wychodziłam z rykiem i kolejną jedynką z sali. Kiedyś z kolei miałam zrobić skok
      kuczny przez skrzynię, wuefistka miała trzymać materac, ale założyła, że i tak
      nie przeskoczę, więc go nie przytrzymała. No cóż, obecnie jeśli mam kolana
      zgięte przez dłuższy czas, bolą mnie niemiłosiernie - efekt tamtego
      przydzwonienia w posadzkę... I wcale mi się tak nie wydaje, ortopeda
      potwierdził. To naprawdę nie jest zabawne, dłuższy pobyt w kinie czy podróż
      autobusem zmienia się w koszmar. I nie mówcie mi, że to dlatego, że się nie
      ruszam... Ćwiczę zarówno karate, jak i jogę, i uwielbiam to robić, namiętnie
      jeżdżę na rowerze i pływam... Nadal jestem osobą "sporą", jest to jednak kwestia
      kuracji hormonalnej, a nie "żarcia w ndmiarze" jak to któraś miła osoba ujęła.
      Jeden rok miałam cudowny wf - kobieta doceniała to, co się próbowało zrobić, nie
      wyniki. Uwielbiałam jej lekcje.
      --
      "The Darkness around me...
      Shores of the Solar sea..."
      • elpida76 Re: zwolnienie z WF 23.11.06, 19:34
        Tak myślałam...na tym forum zeszły się kobitki które miały problemy z
        wychowaniem fizycznem w szkole i teraz muszą sie wyszumieć;)
        • hela6 Re: zwolnienie z WF 24.11.06, 11:02
          I urażone Panie Wuefistki :)
          • elpida76 Re: zwolnienie z WF 24.11.06, 16:46
            a kto powiedział ze ja jestem wuefistką????
            Widać ze bardzo szybko wyciągasz wnioski i to niesluszne... ale to akurat
            przewineło sie juz wczesniej...
            • hela6 Re: zwolnienie z WF 25.11.06, 19:12
              > a kto powiedział ze ja jestem wuefistką????

              Uderz w stół...
              Otóż nikt nie powiedział.
              • simera Re: zwolnienie z WF 26.11.06, 19:08
                w takim razie jestes niekonsekwentna w tym co mowisz...
                Wczesniej napisałas ze spotkały sie tutaj-i tu cytat Twojej wypowiedzi:
                "(...)urażone Panie Wuefistki(...)".
                Zważając na to że na tym forum tylko ja i agawamala promujemy wychowanie
                fizyczne mówiłaś o własnie o nas...
                • hela6 Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 08:39
                  Szczególnie nie zwracam uwagi na nicki, wydawało mi się, że conajmniej trzy-cztery panie :).
                  Widzisz, za du żo uogólniamy. Twierdzę że wf w szkole mojego dziecka jest do duszy, ale nie piszę zwolnień bez powodu, bo uważam, że człowiekowi potrzebne jest doświadczenie przechodzenia przez różne upokorzenia. Jednak i to ma swoje granice.
        • cutsson Re: zwolnienie z WF 24.11.06, 19:30
          Kochanie, jasne, miałam problemy z wychowaniem fizycznym, ale napisałam też, że
          miałam również przez rok wspaniałą wuefistkę,u której ćwiczyłam nawet mając tzw.
          "niedyspozycję" - nie krzyczała, nie mądrzyła się, doceniała starania, a nie
          tylko wyniki...

          --
          "The Darkness around me...
          Shores of the Solar sea..."
          • anusia_29 Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 13:16
            Czesem jest inny problem, gdy uczniowie chcą ćwiczyć a nauczyciel nie prowadzi
            lekcji. Taka sytuacja miała miejsce w IV kl SP. Nauczyciel do tego był wylgarny
            w stosynku do uczniów, używał niewłaściwych zwtorów. Rareagowali rodzice, byli
            u dyrektora. Odbyła się rozmowa dyrektor, rodzice, nauczyciel w-f. Od tamtej
            pory dzieci miały w-f taki jak powinien być.
            Agawamala ma częściowo rację, jeśli dziecko jest chore to po nim widać ten
            katar. Też nie lubię wykrętów, typu boli mnie noga. Nie pochwalam zachowania
            mam, które w tym uczestniczą piszac usprawiedliwienia. Zawsze można pójść do
            nauczyciela i porozmawiać, zgłosić, że dziecko przewlekle choruje, leczy się,
            że nie odpowiada dziecku sposob prowadzenia lekcji.
    • martysia1989 Re: zwolnienie z WF 27.11.06, 18:29
      ja bym z nią pogadała sam na sam ale tak na poważnie żeby coś zrozumiała i jak
      nic się nie zmieni to nabrac odwagi i porozmawiac z dyrektorkom lub dyrektorem
      o lekceważeniu zwolnien z w-f przez nauczycielke...ja tak zrobiłam i
      pomogło!!!!!!!!
      • agawamala Re: zwolnienie z WF 28.11.06, 08:17
        Szczególnie polecam rozmowę z "dyrektorkom"!!!!!!!!!!!!!!!
        • hela6 Re: zwolnienie z WF 06.12.06, 10:37
          No i co tym udowodniłaś, że nie miałaś pały z dyktanda?

          A teraz najnowszy hit z lekcji WF. Skok w dal, na ocenę oczywiście, odmierzany własnymi stopami. Moje małe ma stópkę w rozmiarze 48 :/, to nie żart.
    • truten.zenobi a w zasadzie jak to jest z tymi zwolnieniami? 08.12.06, 13:33
      chodzi mi tak czysto od strony formalnej.
      ostatnio miałem taki zgrzyt w przychodni
      pani doktor mnie chciała wystawić dziecku zwolnienia - bo w przypadku krótkich
      okresów czasu to rola rodziców.
      co prawda nikt mi takiego zwolnienia do tej pory nie kwestionował ale na
      zebraniu dyrektorka jasno określiła że zwolnienia na okres choroby powinien
      wystawiac lekarz.

      to jakt w końcu jest kto wystawia zwolnienie i czy nauczyciel ma prawo podważac
      zwolnienie od rodziców?
      • hela6 Re: a w zasadzie jak to jest z tymi zwolnieniami? 08.12.06, 14:42
        No właśnie w tym jest problem.
        Jak znam życie regulacji prawnych nie ma. Albo są inne w szkolnictwie, inne w służbie zdrowia . Albo są tylko zapomniano doedukować strony, a Ty udowodnij, że nie jesteś wielbłądem :/.
      • belferka33 Re: a w zasadzie jak to jest z tymi zwolnieniami? 12.12.06, 19:59
        Pani doktor ma rację. Usprawiedliwienia za okres choroby czy krótkotrwałe
        zwolnienia z wf-u piszą rodzice. Nauczyciel powinien zgodnie z prawem je
        przyjąć. Zawsze tak robię i nie dochodzę przyczyn usprawiedliwienia - w żaden
        sposób nie kwestionuję władzy rodziców i ich odpowiedzialności za dzieci.
        Jedynie zwolnienia miesięczne i dłuższe powinny być od lekarza.
    • agpili Re: zwolnienie z WF 12.12.06, 16:08
      Zwolnienie z WF było moim wielkim marzeniem, które z czasem spełniłam drogą
      korupcji - i od tego czasu poczułam się lepiej pod względem i fizycznym, i
      psychicznym. Na koniec nawet przypomniałam sobie, jak fajnie jest się ruszać!
      Jak to było i co się stało?
      Najpierw byłam bardzo ruchliwą, "dziką" dziewczynką, uwielbiającą ruch na
      powietrzu, ganianki, łażenie po drzewach i granie w "dwa ognie". Potem zaczęła
      się szkoła i WF. Dobre czasy minęły! Już nie wolno mi było spontanicznie
      podskoczyć, tylko kazano robić jakieś trójskoki, koniecznie w takiej a nie
      innej kolejności stawiania nóg, a jeśli tego nie zrobiłam i coś mi się
      pomieszało (a z nerwów często się miesza) - byłam ośmieszaną przed
      klasą "łamagą"... Nie mogłam też, jak dawniej, przechodzić przez siatki i
      płoty, tylko musiałam skakać przez drewniano - skajowe ustrojstwo zwane kozłem -
      a wczesniej jeszcze odbić się ze specjalnej wyrzutni, też z odpowiedniego
      ustawienia nóg... Do tego wybieranie do drużyn - jako niewysoka, zalękniona tym
      całym WFem osóbka, byłam zawsze ostatnia do koszykówki, niechciana,
      odtrącana... Na wszystkich lekcjach miałam przyjaciół - na WFie już nie...
      Poza tym były odmęty nudziarstwa - rozgrzewki! Co za miernota: stać na jednej
      nodze a drugą kiwać 10 razy w lewo i 10 razy w prawo, a potem ręką 8 razy w
      tył, 8 razy w przód... Ruch na WFie to było coś stresogennego, nudnego i
      obrzydzającego! Płakałam przed dniami, kiedy w szkole był WF - upokorzenie,
      krzyki, przymus, brud i syf. Ja, kiedyś dziewczynka żywa jak iskierka - zgasłam
      jako uczennica na szkolnych WFach! Przytyłam, wbiłam się w kompleksy co do
      ciała i sprawności fizycznej... WF mnie regularnie niszczył - psychicznie i
      fizycznie.
      Ale nie dałam się i wzięłam się na sposób! Korupcja? Tak, bo to mniejsze zło
      niż dysponowanie innych ludzi moim ciałem i moją fizycznością! To mniejsze zło,
      niż przymuszanie do rozbierania się i wykonywania niechcianych ruchów w
      obecności wielu osób. Niż kompleksy i strach przed etykietą łamagi, grubej...
      Wierzcie lub nie, ale po roku bez WFu schudłam 10 kilo, bez ćwiczeń i diet - i
      do tej pory mi nie wróciło, a mineło kilka lat. Po prostu przestałam się bać
      ruchu, bo nie kojarzył mi się ze szkolnym syfem, z tym krzykiem, przymusem.
      Zaczęłam dużo chodzić pieszo, na konie się zapisałam, polubiłam taniec...
      Ulżyło mi, na ciele i na duszy! Dobrze się poczułam w moim ciele, któremu już
      nikt poza mną nie miał prawa wydawać rozkazów! Polubiłam je! Nikt juz nie
      patrzył na nie krzywo i nie robił uwag, nikt nie wbijał w kompleksy! Zaczęły
      się i narty, i basen.. OK!
      Efekt końcowy: Jestem szczupła, sprawną ponadtrzydziestolatką o młodej,
      optymistycznej naturze. A WFu unikałam i nienawidziłam, więc podobno powinnam
      być otłuszczoną matroną po trzecim zawale! A ci, co byli najsilniejsi na
      WFie?.. Nader często widzę byłych kapitanów drużyn z mojej podstawówki, jak
      wytaczają swój piwny organ z samochodu, którym podjeżdzają do osiedlowego
      sklepiku, bo iść jakoby za ciężko... ;)
      Chcecie znać mój pogląd na WF?
      To nie powinna być lekcja z ocenami, tylko sekcje sportowe i każde dziecko
      miałoby ileś godzin do zaliczenia w ramach tych sekcji, a rodzaj aktywności -
      do wyboru. To by było sensowne i fair.
      • lineborder Re: zwolnienie z WF 12.12.06, 19:12
        > To nie powinna być lekcja z ocenami, tylko sekcje sportowe i każde dziecko
        > miałoby ileś godzin do zaliczenia w ramach tych sekcji, a rodzaj aktywności -
        > do wyboru. To by było sensowne i fair.
        To ile tych sekcji musiałoby być żeby zadowolić np 400 uczniów gimnazjum?
        • belferka33 Re: zwolnienie z WF 12.12.06, 20:09
          W gimnazjum, w którym pracuję są klasy sportowe dla chętnych(piłka nożna 12h wf
          dla chłopców i dziewcząt,piłka ręczna, siatkówka). Pozostali mają zajęcia z
          wychowania fizycznego po lekcjach - do wyboru. Jest sekcja sportów drużynowych,
          sekcja aerobicu itp. ćwiczeń,rekreacji i turystyki, tańca sportowego i
          towarzyskiego. Jest piękna sala gimnastyczna, świetna kadra i trenerzy . Po
          zajęciach można wziąć prysznic w ładnych i czystych łazienkach. Każdy może
          znaleźć coś dla siebie.
          Mimo to wielu rodziców "załatwia" zwolnienia z tych zajęć u lekarki - ciągle tej
          samej, która miała już z tego powodu "problemy".
          Jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził.
          • lineborder Re: zwolnienie z WF 12.12.06, 22:40
            > Mimo to wielu rodziców "załatwia" zwolnienia z tych zajęć u lekarki
            Tak, smutne to.
            Może są wśród nich dzieci z kompleksami, fobiami szkolnymi, o delikatnej wrażliwej psychice, które niezręczny nauczyciel, koledzy czy koleżanki zranią na tyle mocno, że ta zadra zostaje na resztę życia. Owocuje to potem niechęcią do szkoły publicznej w ogóle. Na szczęście można pooglądać sobie potem grubaśnych kolegów, otyłe babska, którzy kiedyś poddawali się temu gimnastycznemu terrorowi i teraz mają za swoje. Jest sprawiedliwość na tym świecie. -))
            • belferka33 Re: zwolnienie z WF 12.12.06, 22:46
              Czy możesz wytłumaczyć co miałeś/miałaś na myśli pisząc:
              "Na szczęście można pooglądać sobie potem grubaśnych kolegów, otyłe babska,
              którzy kiedyś poddawali się temu gimnastycznemu terrorowi i teraz mają za swoje.
              Jest sprawiedliwość na tym świecie. -)) "
              • lineborder Re: zwolnienie z WF 12.12.06, 23:16
                Chyba wykonałem zbyt gwałtowny przeskok myślowy. Słowa te nawiązywały do wypowiedzi agpili (kilka postów wyżej). Dziwna schadenfreude wobec tych, którzy brali udział w zajęciach wf.
                • agpili Re: zwolnienie z WF 13.12.06, 08:48
                  Oj, nie jest to wcale dziwne, choć nie można tez twierdzić, że taki koniec
                  wuefowych przodowników jest regułą.
                  Często jednak bywa, że siła fizyczna dana przez naturę szybko marnieje dlatego,
                  że nie jest poparta inteligencją, samokontrolą. Po prostu ktoś za czasów
                  szkolnych bije rekordy sportowe, a potem przestawia się na inne tryby i nie
                  szanuje swojego zdrowia, pije, pali, obżera się, siedzi przed TV...
                  A znowu wuefowa myszka, wiotka ciałem, niezdarna lecz inteligentna i rozważna,
                  coś tam sobie z czasem znajduje, co lubi ćwiczyc, i ćwiczy, i po latach
                  fizycznie ma sie o niebo lepiej!..
                  Ergo: WF nie powinien być sztuką bicia rekordów, tylko przestrzenią, w której
                  dziecko mogłoby sobie znaleźć akceptowalny sposób na zdrowy ruch. Myślę, że
                  kilka sekcji, choćby 6 najpopularniejszych ( gry zespołowe, tenis stołowy,
                  aerobic/pilates/joga, pływanie, lekkoatletyka, sporty walki) - stanowiłoby
                  wystarczającą pulę, w której każde dziecko znalazłoby cos dla siebie.
                  Nawet ja, rzekoma łamaga, zapisałabym się aż na 3: tenis, pływanie i jogę. Nie
                  przesadzajmy, nie musi być 60 propozycji, wystarczy jakiś rozsądny wybór!
          • agpili Re: zwolnienie z WF 13.12.06, 09:09
            A tego to już nawet ja, osoba naznaczona trudnym związkiem z WFem, nie
            pojmuję!.. Toż to marzenie, takie sekcje!... Naprawdę im się nie chce?...
            Mnie w WFie najbardziej raziło to, że nie miałam wyboru i nie mogłam cieszyć
            się ruchem, który lubię, tylko trzeba było zmuszać się do znienawidzonych
            aktywności. I podlegać ciągle krytycznej ocenie za "łamagostwo", gdyż, jak mówi
            przysłowie, "z niewolnika nie ma robotnika" - i szło mi jak szło.
            Gdybym miała wybór, to od razu poszłabym na aerobic, a tam: muzyczka, humor się
            poprawia, nikt na nikogo nie wrzeszczy, nie rywalizuje, nie trzeba skakać na
            kozły ponure - i ogólnie jest miło!...
            Po tym, co napisałaś, dochodzę do wniosku, że ludzie nie potrafią
            docenić "złotego środka". Bo, z jednej strony mamy taki tradycyjny WF,
            przypominający wojskowe zaprawki, obyczaje i dryl, z drugiej - leżenie
            odłogiem, a po środku - to , co Ty opisałaś: fajne, zróżnicowane zajęcia do
            wyboru.
            Rozumiem miganie się od "poligonu", ale nie pojmuję chęci leżenia odłogiem!
            Gdybym miała taki WF, jak opisujesz, w ogóle nie byłoby problemu. Chyba uczysz
            w prywatnym gimnazjum, że tak fajne pomysły realizujecie, bo szkoły publiczne
            na ogół ciągle tkwią w konwencji WFu - mordęgi.
            Jak opisałaś te wasze zajęcia sportowe, to coś mnie nawiedziło, żeby rozejrzeć
            się w mojej okolicy za jakimś fajnym WFem dla pań po 30-stce! ;)
            • blessyou1 Re: zwolnienie z WF 13.12.06, 09:24
              W szkole mojej córki również uczniowie mają różnorodne zajęcia np dziewczyny
              mają do wyboru taniec, aerobik, siłownie, korektywę (jest traktowana jak wf)
              oraz w wyznaczone dni basen dla chętnych, są też gry zespołowe. Każdy zapisuje
              się do jakiejś grupy i ma zrealizować 3 godziny tygodniowo w dowolny sposób.
              Taki system jest możliwy w gimnazjach i liceach bo uczniowie różnych klas I-III
              mogą cwiczyć razem. W podstawówce ten numer nie przejdzie, tam różnice wiekowe
              między dziecmi nie pozwalają na to a i planu nie dałoby się ułożyć.
              Oczywiście szkoła jest społeczna, a wspomniany system istnieje dzięki dobrej
              woli dyrekcji i nauczycieli, nie wymaga większego budżetu ani żadnych
              rewelacyjnych warunków lokalowych.
            • belferka33 Re: zwolnienie z WF 13.12.06, 12:29
              Pracuję w zwykłym państwowym rejonowym gimnazjum w najgorszej dzielnicy w
              mieście tzw. trójkącie bermudzkim. Około 85% uczniów pochodzi z głęboko i od
              pokoleń patologicznych rodzin, gdzie alkoholizm i niechęć do pracy jest normą,
              połowa z nich ma różnego typu dysfunkcje, druga - kuratora i często sprawy karne
              na sumieniu.
              Dyrekcja walczy o sponsorów, wynajmuje salę po godzinach, aby było trochę
              grosza. Mamy najniższe miejsca w rankingu wyborczej przy kolosalnym nakładzie
              pracy kadry ( bo nikt nie mierzy przyrostu ich umiejętności). Każdy z nas
              naprawdę przepracowuje co najmniej 40h tygodniowo. Robimy wszystko, żeby pomóc
              tej młodzieży odnaleźć swoje miejsce w świecie i uwierzyć w siebie. Także
              poprzez zorganizowanie im czasu "na sportowo".
    • hieroglif1 Re: zwolnienie z WF 16.12.06, 15:44
      Nigdy w życiu. Swojemu dziecku dobrowolnie nie wolno wypisywać zwolnień z WF.
      Tak a propos. Polecam zelastę, nie nosi, nie wycisza, nie uspokaja, ale działa
      tak jakoś inaczej.
      --
      • wisteria_lane Re: zwolnienie z WF 16.12.06, 16:41
        Bosze, co to zelasta?
      • hieroglif1 Re: zwolnienie z WF 21.12.06, 17:32
        haha. Mogę smiac się w kułak.
        Ratuj się póki możesz, a dzieckiem nie rządź.
        Wątek wygasł? Nic nie szkodzi. Problem się powtózy, bo dziecko ma problem.
        • beti222 Re: zwolnienie z WF 24.12.06, 23:09
          Ja wf wspominam dobrze, ale tylko ten z podstawówki. Moją wychowawczynią była
          pani od wf-u .... babka miała w sobie coś takiego, że aż chciało się
          ćwiczyć .... szkoliła nas szczególnie w kierunku gier zespołowych .... my
          miałyśmy siatkówkę .... do tej pory gram rewelacyjnie, a chłopaki
          koszykówkę .... nasza szkoła wygrała mistrzostwa Warszawy, a jeden z kolegów z
          klasy zajął 3 miejsce najlepszego koszykarza w tym przedziale wiekowym w całym
          kraju, pomimo iż nasza szkoła nie była sportowa, a z takimi w większości
          startowaliśmy. Na wf tylko czekaliśmy, zajęcia prowadziła fantastycznie, a
          muszę przyznać, że kobieta potrafiła wrzeszczeć. Uwielbialiśmy ją za to, że
          traktowała nas jak dorosłych, wiedziała kto ma jakie możliwości i każdy dawał z
          siebie 100% i doceniała to, dzięki temu nasza klasa była bardzo wysportowana,
          ona zaszczepiła w nas zainteresowanie sportem. Zwolnienia zdażały się
          sporadycznie wtedy kiedy rzeczywiście dolegało coś poważnego. Kiedy nadszedł
          czas przejścia do liceum to przeżyłam naprawdę dosyć ciężki szok ...
          negatywny .... pani od wf-u kazała nam robić przewroty na wszystkich zajęciach,
          jak już doczekałyśmy się siatki to się okazało, że większość dziewczyn nie umie
          odbić piłki, a sama nauczycielka gadała z koleżanką, która akurat na naszych
          godzinach miała okienko i miała gdzieś cały mecz, nawet okiem nie rzuciła jaki
          jest wynik, kto jak gra, nie zrobiła nic aby kogokolwiek nauczyć choćby podstaw
          tej gry. Najczęściej kazała nam robić jakieś skłony .... do znudzenia ....
          przestałam lubić wf, ale zamiłowanie do siatkówki zostało mi do tej pory,
          dziękuję teraz mojej nauczycielce z podstawówki (nie była to milutka pani, to
          była hetera, która miała u nas wielki szacucek, nikt się jej nie bał, wszyscy
          ją podziwiali), bo gdyby nie ona to nigdy pewnie nie zaznałabym jaka to frajda
          grać w siatkę. Teraz na uczelni nie mam wf-u, bo chodzę w systemie zaocznym i
          brakuje mi tego. Pozdrawiam.
    • magdaena Re: zwolnienie z WF 03.01.07, 17:21
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3825520.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka