Dodaj do ulubionych

LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach

    • web20 Brunatne koszule? 08.12.06, 09:31
      To co? Będą brunatne koszule?
    • maruda.r LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 09:31

      Według posła Strąka mundurki będą tanie:- W Polsce drogie są tylko markowe
      ubrania, a nie rodzima produkcja.

      ***************************************

      Jest dokładnie odwrotnie. Droga jest rodzima produkcja, a tania jest
      chińszczyzna. Kombinacja z łapówką od rodzimych producentów może zwyczajnie
      wziąć w łeb.

    • prazol LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 09:42
      Kupię mojej trójce dzieci mundurki szkolne,pod warunkiem, że dostanę mundurkowe!
      W innym przypadku, stanę przed dylematem- czy kupić mundurek, czy obiady w
      szkolnej stołówce. Jak dla mnie- wybór jest jasny.
      ( Może nie być mundurkowego w gotówce, ale mundurek do wybrania we wskazanym
      sklepie - bez różnicy).
    • arek5001 Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 09:58
      Obowiązkowe leczenie dla Giertycha i Orzechowskiego.
      • koloratura1 Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 15:35
        arek5001 napisał:

        > Obowiązkowe leczenie dla Giertycha i Orzechowskiego.

        Bardzo długie leczenie. Na oddziale zamkniętym.
        • rixa Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 11.12.06, 16:27
          i z sadystycznum ordynatorem a la moja polonistka... no dobrze, rozmarzyłam się.
    • maadzik3 LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 09:58
      Jestem zdecydowanie przeciw. Z kilku powodow.
      1. Mundurki to dodatkowy wydatek. A ze wiele rodzin (zwlaszcza z kilkorgiem
      dzieci) nie bedzie bardzo sklonnych go poniesc wiec albo dzieciaki ich nie
      dostana albo dostana np. kosztem wyjscia do kina, kupna ksiazki, kupna
      materialow plastycznych itp. Bez sensu
      2. Wyrozniac sie beda ci (strojem) ktorych rodzicow nie bedzie np. stac na zakup
      5 koszul czy T-shirtow (jesli mundurek bedzie stanowil kompletny stroj).
      Wyrozniac sie beda smrodem, bo dzieci sie poca, brudza i (jak zreszta dorosli:))
      powinny co dzien miec swiezy stroj, ale to oznacza przynajmniej z 5 koszul, 3
      pary spodni i 2 marynarki. Super:((
      3. Dzieci rosna szybko, pory roku w Polsce wystepuja wiec nie da sie miec
      takiego samego zestawu na lato i zime, no chyba ze wrocimy do stylonow i uznamy
      ze alergie skorne nie istnieja. Pewnie ministerstwo to zadekretuje.
      4. Wychowawczo jest to odpuszczenie sobie. Zamiast tlumaczyc jaki stroj na jaka
      okazje, dlaczego nie powinno sie czegostam wkladac do szkoly itp. itd. to
      najlatwiej powiedziec "mundurka nie masz" - dzieci nie armia i nie widze powodu
      do mundurowania ich (kazde jest inne).
      5 No wlasnie, indywidualizm. Niech mi ktos wytlumaczy w czym zielona bluzka jest
      gorsza od granatowej (przykladowo, na odwrot tez moze byc bo mundurki beda
      rozne), dlaczego ktos kochajacy granat ma miec latwiej od tego co go nie znosi?
      No i co z dziewczynami nie znoszacymi spodnic jesli szkola wprowadzi mundurek ze
      spodnica?
      Jednym slowem: droga, nie ograniczy roznic (cena ciuchow w porownaniu z np.
      biletami do IMAX-u do dzis zaden wydatek), i uczy dzieci ze nie powinnismy sie
      roznic podczas gdy roznice sa najcenniejsze:))
      JESTEM PRZECIW
      M.
    • nenia1 Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 10:00
      "Wielu nie stać na drogie ubrania. A po wprowadzeniu mundurków, dzieci uboższe
      pozbędą się kompleksów - mówi jeden z inicjatorów poseł Robert Strąk."

      Kiedyś czytałam, że około 32% dzieci w Polsce jest niedożywionych, a co trzecią
      rodzinę nie stać na zapewnienie drugiego śniadania dziecku.
      Proponuje wprowadzic zakaz przynoszenia śniadań do szkół, spożywanie owoców
      typu banany czy pomarańcze powinna być zakazane pod groźbą relegowania.
      Dodatkowo obowiązkowo piórniki z drewna, tornistry z płótna lnianego, zakaz
      wycieczek szkolnych, a na komersy czy studniówki wycinamy w worku po ziemniakach
      otwór na głowę i strój gotowy.
      A i oczywiście zakaz przychodzenia do szkoły ze stałym aparatem ortodontycznym,
      zdecydowanie za drogi, jeszcze ktoś inny kompleksów dostanie.
      • rixa Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 11.12.06, 16:30
        i zero okularów, też drogie
    • blessyou1 Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 10:07
      Ministerstwo proponuje mundurki zamiast obiecanych tanich podręczników i
      zamiast gimbusów którymi Giertych jakoś nie miał czasu się zainteresować.
      Ministerstwo troszczy się jak umie, ciesz się narodzie!
    • ainsoph LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 10:25
      A tak się zastanawiam, co z rozmiarami?
      Większość ludzi o tym nie mysli gdyż nie mają problemów z dobraniem sobie ubioru
      w odpowiednim rozmiarze ale ja na przykład jestem w takiej sytuacji, że nie mogę
      kupić sobie tego co mi się podoba tylko to co na mnie pasuje.
      Zakładam, że takie mundurki szyte na zamówienie dla całej szkoły nie będą szyte
      pod rozmiar ucznia tylko w kilku standardowych rozmiarach. Co więc ma zrobić
      dziecko ze znaczną niedowagą lub nadwagą? Jeśli rodziców będzie stać na
      zamówienie mundurka pod rozmiar to luz ale jeśli ich stać nie będzie to takie
      dziecko ubrane w kompletnie niedopasowany mundurek będzie tylko pośmiewiskiem
      reszty szkoły(o wiele większym niż w przypadku 'niemodnego' ubioru na który tak
      naprawde nie większość normalnych uczniów nie zwraca uwagi). A mama chcąc dobrze
      będzie próbowała sama(bo na krawca ją nei stać) zwężyć lub poszerzyć taki
      mundurek a ponieważ nie umie szyć to spieprzy i będzie jeszcze gorzej...
    • bandza1 LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 10:27
      Sama juz od prawie półtora roku, chodzę codziennie do szkoły w mundurku... Nie
      zamieniłabym tego stroju na zaden inny!Mundur uczy poszanowania dla ubioru....
      Zawsze wygląda się schludnie, nie ma czerwonych łbów i paznokci... Jest poprostu
      kultura... człowiek w takim 'ubraniu' tez staje inny... tym bardziej... ze na
      moim mundurki są guziki z "orzełkiem"... :) pozdrawiam i jestem jak najbardziej
      za tym aby wprowadzić obowiązkowe mundury nie tylko w podstawówkach
      gimnazjach... oraz w Technikach... Darz bór!
      • r306 No patrz, a madrzejsi od Ciebie mawiaja... 08.12.06, 10:43
        ... nie szata zdobi czlowieka....

        Ale jak widac, jesli w glowie za malo, to trzeba wdziac mundur, zeby sie to i
        owo w glowie ulozylo....
        • riince A ktoś mądrzejszy od Ciebie,o co akurat nie trudno 08.12.06, 11:26
          powiedział : nie liczmy na potomnych - na nas także liczyli nasi przodkowie.

          Innymi słowy, taka będzie rzeczpospolita, jakie jej młodzieży chowanie (to też
          cytacik panie krytykancie). A prawda wygląda tak, że w tej chwili pomijając
          nieliczny procent dobrych szkół, wychowujemy sobie kolejne, jeszcze gorsze
          pokolenie bezrobotnych bandytów (o ile takowy może być kiedykolwiek bezrobotny).
          Rodzice mają wychowanie w dupie. Nauczyciele też, z powodu, że rodzice - wiadomo
          co. Dzieciaki wychowują się same. I robią to tak skutecznie, że dochodzą do
          wniosku, że jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, to w ryja (cytat ze Smolenia).
          Dlatego 'ubrać w porcięta i ogolić mi to całe towarzystwo' (cytacik z Misia),
          czyli przywrócić mundurki zamiast rewii mody młodych dziwek, przyszłych
          nastoletnich pseudo-matek i dać uprawnienia nauczycielowi strzelenia w pysk
          jednemu z drugim, jeśli podskakuje, a starsi się boją. A jak podskoczy ponad
          prawo, to sądzić jak dorosłego, na którego pozuje i odizolować od społeczeństwa
          w ramach przykładów dla innych.

          I na koniec: krzycz, płacz, krytykuj, Giertych i PiS i tak zrobi swoje.
          Nienawidzę tej koalicji, ale akurat to co robią w systemie edukacji świeci jak
          diament w porównaniu z resztą bagna jakie tworzą. I dobre chociaż to.
          • adas313 Re: A ktoś mądrzejszy od Ciebie,o co akurat nie t 08.12.06, 11:31
            I to rozwiąże problem bezrobocia?

            Haha, a ja myślałem że to coś trzeba umieć by robotę znaleźć.

            A co do bandytów... Wiesz może ilu przestępców ma w życiorysie:
            - PRLowską szkołę, mniej liberalną niż ta z IIIRP?
            - zasadniczą służbę wojskową gdzie są obowiązkowe zarówno mundury jak i ostra
            dyscplina?

            Sądzę że niejeden...
            • riince Wtórny analfabetyzm 08.12.06, 12:11
              Nie rozmawiamy o bezrobociu. Jak chcesz o nim pogadać, zmykaj na inny wątek forum.

              A co do innych pytań, to do czego zmierzasz? Do teorii, że jest dobrze, niczego
              nie zmieniać, żadnych reform w szkolnictwie, itd. itp? To akurat brednie, bo
              jest źle, a będzie gorzej z każdym rokiem. I jeśli się nie postawi tamy
              bandytyzmowi rozwydrzonych dzieciaków pewnych, że wszystko im wolno, obudzimy
              się w szambie.

              P.S. W tym PRLu, jak dzieciak pyskował na lekcji, dostawał w ryja od
              nauczyciela, wzywano starszych, którzy jeszcze pasem poprawiali. I tym skromnym
              a prostym sposobem przestępczość wśród młodocianych była błędem statystycznym w
              wyliczenia milicji. Bo wymagano wychowania od rodziców, a jak sobie olewali, to
              państwo ustawiało do pionu całą patologiczną rodzinę. Ale teraz mamy złotą
              wolność szlachecką bis, i niedługo nauczyciele z katanami i po kursie karate
              będą musieli przychodzić 'uczyć'. Według ciebie, to jest ok, tak?!
              • adas313 Re: Wtórny analfabetyzm 08.12.06, 12:41
                > A co do innych pytań, to do czego zmierzasz? Do teorii, że jest dobrze,
                > niczego nie zmieniać, żadnych reform w szkolnictwie, itd. itp? To akurat
                > brednie, bo jest źle, a będzie gorzej z każdym rokiem. I jeśli się nie postawi
                > tamy bandytyzmowi rozwydrzonych dzieciaków pewnych, że wszystko im wolno,
                > obudzimy się w szambie.

                Moje pytanie -> Twoje domniemanie -> Twoja tyrada nt. Twojego domniemania.
                Z sugestią że bredzę mimo, że na temat moich poglądów masz jedynie przypuszczenia.

                Radzę Ci z dobrego serca, żebyś w pracy doktorskiej używał bardziej
                wyrafinowanych metod rozumowania.

                Ale do rzeczy:
                Cała polska szkoła jest chora. Pytanie tylko na co. Ano na:
                - brak prestiżu nauczyciela
                - brak zaangażowania uczniów
                - brak pieniędzy (co po części wiąże się z wszystkimi problemami)
                - tzw. kłopoty wychowawcze.

                Prestiż nauczyciela zależy niestety głównie od niego samego. To musi być
                człowiek, który jest autorytetem z natury rzeczy, a nie z ministerialnego
                prikazu. Ten zawód MUSI być elitarny, a przy takich płacach nie jest.

                Zaangażowanie uczniów - to się wiąże z programem i strukturą.
                Na biologii uczyłem się o cyklach komórkowych i syntezie białka, ale
                rozróżniania drzew iglasrych nauczyłem się... na kursie przewodników beskidzkich.

                Poziom nauki języków jest taki, że kto ambitniejszy to chodzi na prywatne kursy.
                Po co ma się przejmować nauką języka w szkole, która jest kilka poziomów niżej?
                Czy szykując się do FCE zawracałbyś sobie głowę zadaniami z odmiany czasownika
                "to be"?

                Kłopoty wychowawcze - najlepiej nauczyć w szkole dziecka prawa pięści. Świetne
                rozwiązanie postulujesz.

                Znam nauczycieli którzy potrafili jednym gestem uspokoić gadającą klasę. I ich
                uczniowie szanują. A człowiek który wali po ryju obnaża własną bezradność.
                • riince Usmiechnij się. Jutro będzie gorzej :) 08.12.06, 12:59
                  > Radzę Ci z dobrego serca, żebyś w pracy doktorskiej używał bardziej
                  > wyrafinowanych metod rozumowania.

                  np.
                  Powszechnie uważa się = ja uważam, że
                  Zacytowano uśrednione wyniki = reszta się nie nadawała...
                  itd. Nie mów mi o słownictwie w tego typu pracach, bo od razu mi się ta śmieszna
                  wyliczanka którą można znaleźć w necie przypomina

                  > Ale do rzeczy:
                  > Cała polska szkoła jest chora. Pytanie tylko na co. Ano na:
                  > - brak prestiżu nauczyciela
                  > - brak zaangażowania uczniów
                  > - brak pieniędzy (co po części wiąże się z wszystkimi problemami)
                  > - tzw. kłopoty wychowawcze.
                  >
                  > Prestiż nauczyciela zależy niestety głównie od niego samego. To musi być
                  > człowiek, który jest autorytetem z natury rzeczy, a nie z ministerialnego
                  > prikazu. Ten zawód MUSI być elitarny, a przy takich płacach nie jest.

                  Zgadza się. W liceum miałem samych takich (Ósemka w Poznaniu), w podstawówce -
                  różnie. Np. kobieta od biologii była wypisz wymaluj pierwowzorem tego palanta,
                  któremu w końcu kubeł na śmieci na głowie wylądował.

                  Powiedz mi tylko, skąd wziąć kasę na nauczycieli, czytaj: komu zabrać. I jakie
                  alternatywne metody proponujesz, jeśli się nie da. Wracając do mundurków: w
                  Japonii czy Anglii nie słyszeli raczej o takim dziwie jak szkoła BEZ mundurków.
                  O czym to świadczy?

                  > Zaangażowanie uczniów - to się wiąże z programem i strukturą.
                  > Na biologii uczyłem się o cyklach komórkowych i syntezie białka, ale
                  > rozróżniania drzew iglasrych nauczyłem się... na kursie przewodników beskidzkic
                  > h.

                  Z programem ostrożnie. Z jednej strony mamy stary program encyklopedyczny, który
                  był i jest stosowany np. w Polsce - mamy pełno faktów do zakucia, ale rzeczy
                  praktycznych uczeń musi uczyć się sam.
                  W USA drugie ekstremum - tylko wiedza praktyczna, no i typowy amerykanin nie ma
                  pojęcia o tym, gdzie leży 80% państw na świecie, o takim nieprzydatnym
                  przedmiocie jak np. historia już nie wspominając.

                  Ja bym bardziej skłaniał się jednak zostawić nasze podejście jak było.
                  Umiejętności praktyczne zawsze nabędziesz wedle potrzeb, ale wiedzy ogólnej w
                  większości wypadków człowiek poza szkołą nie zdobędzie. (Bo do tego, to trzeba
                  np. książki czytać, ale po co? mamy kino i telewizję!)


                  > Poziom nauki języków jest taki, że kto ambitniejszy to chodzi na prywatne kursy
                  > .
                  > Po co ma się przejmować nauką języka w szkole, która jest kilka poziomów niżej?


                  Ilu % uczniów ten język obcy się przyda? Ilu w ogóle go opanuje, skoro okazuje
                  się po wejściu do UE, że na dworcu w Londynie gnili magistrzy nieharaszo po
                  żadnemu oprócz polskiego.

                  > Czy szykując się do FCE zawracałbyś sobie głowę zadaniami z odmiany czasownika
                  > "to be"?

                  Albo CAE. Co nie zmienia mojego zdania - kto chce, ten wiedzę zdobędzie.
                  Większość nie chce. A potem płacze, ale co z tego, skoro w dzieciństwie NIKT nie
                  zmusił?

                  > Kłopoty wychowawcze - najlepiej nauczyć w szkole dziecka prawa pięści. Świetne
                  > rozwiązanie postulujesz.
                  >
                  > Znam nauczycieli którzy potrafili jednym gestem uspokoić gadającą klasę. I ich
                  > uczniowie szanują. A człowiek który wali po ryju obnaża własną bezradność.

                  Prawda. Ale co pozostaje? Śmietnik na głowie? Czy zwolnienie połowy jak nie
                  więcej kadry nauczycielskiej, za nieumiejętność jakiegokolwiek wpływu i
                  panowania nad uczniami rok w rok chowanymi - a jakże! - bezstresowo (czyt.
                  starym się nic nie chce)


                  Podsumowując: chory jest cały system edukacji i to głęboko. Ale od czegoś należy
                  zmiany zacząć. Jak masz lepsze pomysły, zaproponuj. Bo na razie napisałeś co byś
                  chciał, a nie co należałoby (I JAK?!) zmienić.
                  • unsatisfied6 jeżeli ten system jest chory 08.12.06, 13:04
                    riince napisał:

                    >
                    > Podsumowując: chory jest cały system edukacji i to głęboko. Ale od czegoś
                    należ
                    > y
                    > zmiany zacząć. Jak masz lepsze pomysły, zaproponuj. Bo na razie napisałeś co
                    by
                    > ś
                    > chciał, a nie co należałoby (I JAK?!) zmienić.

                    nie cytuję całej twojej wypowiedzi - długa i wielowątkowa .

                    jeżeli ten system jest chory , to z powodu takich właśnie wypowiedzi
                    w kwestii noszenia mundurków w szkole .
                    • riince Re: jeżeli ten system jest chory 08.12.06, 13:07
                      Powszechnie wiadomo, że gdzie by mundurków nie wprowadzili, natychmiast
                      wzrastała przestępczość, bieda i bezrobocie. Coś pominąłem?

                      P.S. Na innym poziomie z argumentami 'TY udowadniaj wszystko, bo MI się niczego
                      nie chce' nie będę dyskutował.
                      • unsatisfied6 gdzie ? 08.12.06, 13:15
                        riince napisał:

                        > Powszechnie wiadomo, że gdzie by mundurków nie wprowadzili, natychmiast
                        > wzrastała przestępczość, bieda i bezrobocie. Coś pominąłem?
                        >

                        tak debilnego argumentu jak powyższy w życiu nie słyszałem .

                        mogli taki argument słyszeć starsi ludzie od nazistów , ale ty przecież
                        do tych starszych ludzi nie należysz :))

                        podałeś na poparcie swojej tezy w poprzednim poście dwa kraje - Japonia
                        i Anglia . w ich kulturze faktycznie trudno sobie wyobrazić szkołę
                        bez mundurków , ale przykłady Japonii i Angli nie świadczą o tym , że
                        "powszechnie wiadomo" , że...
                        • riince No patrz... 08.12.06, 14:15
                          Mimo, że po tym co podałem w części P.S., (którą to część łaskawie wyciąłeś
                          kieszonkowy manipulatorze) można było się domyślić o czym piszę, ty nadal albo
                          nie rozumiesz, albo udajesz głupiego. Jedno czy drugie, tak rozmawiać nie
                          będziemy. Tnij sobie ile chcesz, poprzednie posty i tak pozostają żeby ludzie
                          mogli przeczytać o co chodzi...
                  • adas313 Re: Usmiechnij się. Jutro będzie gorzej :) 08.12.06, 13:17
                    > Powiedz mi tylko, skąd wziąć kasę na nauczycieli, czytaj: komu zabrać.

                    Urzędasom (tanie państwo), związkom zawodowym, lewym rencistom...
                    Można próbować wyszarpać z UE co się da, a zaoszczędzone pieniądze zainwestować
                    w kadrę.

                    > Z programem ostrożnie.

                    Dlatego szukałbym złotego środka między teorią a praktyką. Tak by wiedza była
                    i... była ciekawa. Na to też trzeba niestety kasy.

                    > Albo CAE. Co nie zmienia mojego zdania - kto chce, ten wiedzę zdobędzie.
                    > Większość nie chce. A potem płacze, ale co z tego, skoro w dzieciństwie NIKT
                    > nie zmusił?

                    To po co obowiązek szkolny ;o)?
                    A tak poważniej: jestem zwolennikiem podejścia pozytywnego. Trzeba promować
                    wartość edukacji i namawiać do niej. Choćby populistycznym PRem ;o)

                    > Wracając do mundurków: w Japonii czy Anglii nie słyszeli raczej o takim dziwie
                    > jak szkoła BEZ mundurków. O czym to świadczy?

                    Z punktu widzenia jakości szkoły? O niczym.
                    Prędzej o pewnych cechach kulturowych.

                    > Prawda. Ale co pozostaje? Śmietnik na głowie? Czy zwolnienie połowy jak nie
                    > więcej kadry nauczycielskiej, za nieumiejętność jakiegokolwiek wpływu i
                    > panowania nad uczniami rok w rok chowanymi - a jakże! - bezstresowo (czyt.
                    > starym się nic nie chce)

                    Na pewno zasada zadośćuczynienia - brzydko mówiąc: "usyfiłeś, to posprzątrzaj".
                    W pewnej szkole jest "system punktów karnych" - może coś takiego?

                    A wymuszenie zainteresowania rodziców jest proste: nakładać na nich grzywny za
                    "wyczyny" ich pociech. No i przerzucenie odpowiedzialności za dziecko na
                    rodziców. Czyli, że nauczyciel ma prawo bez konsekwencji wywalić ucznia za drzwi.
                    • riince Re: Usmiechnij się. Jutro będzie gorzej :) 08.12.06, 14:29
                      adas313 napisał:

                      > > Powiedz mi tylko, skąd wziąć kasę na nauczycieli, czytaj: komu zabrać.
                      > Urzędasom (tanie państwo), związkom zawodowym, lewym rencistom...
                      > Można próbować wyszarpać z UE co się da, a zaoszczędzone pieniądze zainwestować

                      Nie odróżnisz, który urzędnik jest potrzebny, który zbędny. Argument ten to
                      czystej wody populizm - jak przychodzi co do czego, to albo wsadza się swoich
                      ludzi, albo nie wie, których wywalić, żeby system administracyjny nie padł na
                      kolana.

                      Nie odróżnisz lewego rencisty od prawdziwego, bo gdyby się dało, nie
                      rozmawialiśmy w ogóle na temat tego problemu.

                      > > Z programem ostrożnie.
                      > Dlatego szukałbym złotego środka między teorią a praktyką. Tak by wiedza była
                      > i... była ciekawa. Na to też trzeba niestety kasy.

                      Jak wyżej. To już wszyscy wiemy. Kłopot w tym, że NIKT nie wie skąd zabrać, żeby
                      zjeść ciastko i mieć ciastko. Ty też nie. Wymyśl procedurę weryfikacji np. tego
                      twojego 'lewego' rencisty, a nie tylko polski rząd cię ozłoci.

                      > > Wracając do mundurków: w Japonii czy Anglii nie słyszeli raczej o takim d
                      > ziwie
                      > > jak szkoła BEZ mundurków. O czym to świadczy?
                      > Z punktu widzenia jakości szkoły? O niczym.
                      > Prędzej o pewnych cechach kulturowych.

                      Owszem, o pewnych cechach. Jak na respekt przed nauczycielem, instytucją czy
                      ogólnie przyjętym porządkiem. Rzeczy w Polsce w naturze nie występujące.

                      > > Prawda. Ale co pozostaje? Śmietnik na głowie? Czy zwolnienie połowy jak n
                      > ie
                      > > więcej kadry nauczycielskiej, za nieumiejętność jakiegokolwiek wpływu i
                      > > panowania nad uczniami rok w rok chowanymi - a jakże! - bezstresowo (czyt
                      > .
                      > > starym się nic nie chce)
                      > Na pewno zasada zadośćuczynienia - brzydko mówiąc: "usyfiłeś, to posprzątrzaj".
                      >
                      > W pewnej szkole jest "system punktów karnych" - może coś takiego?

                      Systemów mamy pod dostatkiem. Problem polega na tym, że mało kto cokolwiek
                      egzekwuje. Dowolny losowy regulamin dowolnej szkoły, gdyby był przestrzegany,
                      zapewniłby porządek, bo akurat nie sądzę żeby w którymkolwiek były przepisy o
                      biciu nauczyciela na przykład, żeby daleko nie szukać. Ale jak wyżej - wszyscy
                      wiedzą, wszyscy ignorują.

                      > A wymuszenie zainteresowania rodziców jest proste: nakładać na nich grzywny za
                      > "wyczyny" ich pociech. No i przerzucenie odpowiedzialności za dziecko na
                      > rodziców. Czyli, że nauczyciel ma prawo bez konsekwencji wywalić ucznia za drzw
                      > i.

                      Bingo! Z tym się zgodzę w 100%. I jeszcze z jednym: cudownie martwy przepis.
                      Słyszał ktoś kiedyś o czymś takim ostatnio? Ja czytałem... w książkach
                      historycznych o PRLu... Śmiać się czy płakać?
          • r306 Jeden kontr-argument wystarcza do obalenia tezy... 08.12.06, 14:26
            Przytaczasz przyklady Anglii i Japonii.
            Tylko jakos zapominasz, ze pseudokibice angielscy, wychowani w szkolach z
            mundurkami byli i sa po czesci postrachem calej Europy.
            Tak wiec mundurki w zaden sposob NIE PROCENTUJA okreslonymi zachowaniami.
            To, ze w Japonii dzieci w szkole, a pozniej, po jej zakonczeniu jako dorosli,
            zachowuja sie tak a nie inaczej jest uksztaltowane KULTURA obowiazujaca w danym
            kraju. To kultura japonska narzuca mundurki dzieciakom w szkolach, a nie
            mundurki narzucaja kulture.
            Mylenie przyczyn ze skutkiem gdy chce sie cos ulepszyc, zle wrozy Twojej
            karierze zawodowej....
            Wiec moze zamiast zacietrzewienia i zamordyzmu idz na spacer i zwyczajnie
            zastanow sie, czy problemu z dzieciakami, ktore mamy obecnie, wynikaja z braku
            mundurkow, czy moze zgola z czego innego...
            Swoja refleksje rozpocznij od.... sejmu, od rodzicow... i zadaj sobie pytanie -
            czy dziecko ma szanowac mundurek czy tez ludzi i ich postawy zyciowe....
            • riince W kwestii Anglii 08.12.06, 14:37
              angielscy kibice, owszem, są postrachem całej europy... z wyłączeniem tejże
              anglii. Bo w pewnym momencie przesadzili i rząd brytyjski wprowadził taki
              zamordyzm, przy którym pomysły lpr'u to liberalizm czystej wody. Tak więc jest
              to problem tych państw, które nie potrafią sobie poradzić z bandytami.
              To, że brytyjczycy kształcą miliony dzieci, a nawet nie promil z nich wyrasta na
              kiboli, pomińmy, wot, takie drobny błąd w twoich doskonałych wyliczeniach. Ot,
              każdy się może pomylić.
              • r306 I znow mylisz przyczyne ze skutkiem.... 08.12.06, 15:08
                Fakt, ze dorosli wyrosli w zamordyzmie nadal potrzebuja zamordyzmu zeby
                zachowywac sie porzadnie wystawia najgorsza note zamordyzmowi. Wychowanie
                strachem generuje postawy, w ktorych strach jest jedynym czynnikiem sterujacym.
                Jesli ktos tak wychowany przestaje odczuwac strach, bo jest najsilniejszy,
                wowczas sam innych zaczyna sterowac strachem. Tak wiec angielski kibic
                przestaje odczuwac strach terroryzuje strachem innych. I znow potrzebne jest
                zastraszenie... Bledne kolo sie zamyka...

                Twoje wynurzenia statystyczne pomine, bowiem nie podajesz zadnych danych
                statystycznych dotyczacych przemocy w polskich szkolach, co czyni te dywagacje
                bezproduktywa.

                A jeszcze wracajac do spawy Anglii. To wcale nie przymus teraz steruje tam
                zachowaniami ludzi, ale normalne wyksztalcenie w spoleczenstwie pewnych nawykow
                zachowan. Jednak nie ma to nic wspolnego z wychowaniem w szkolach - po prostu
                klasa srednia, ktora umocnila sie po czasie reform gospodarczych trzyma poziom,
                zeby nie powiedziec - fason. Standardem ambicji stalo sie wiec rownanie do
                gory, a nie w dol. Chociazby wysylanie dzici do dobrych szkol i chwalenie sie
                tym - m.in. za pomoca mundurka.
                To jest przyczyna, ktora rodzi okreslone skutki.
      • maruda.r Re: LPR: Obowiązkowe mundurki w szkołach 08.12.06, 13:49
        bandza1 napisała:

        > Zawsze wygląda się schludnie, nie ma czerwonych łbów i paznokci... Jest poprost
        > u
        > kultura...

        ************************************

        Szkoły mundurowe istniały chyba od zawsze. Przy czym nie zaistniało nigdy
        przełożenie, że sam obowiązek noszenia munduru powodował, że wyglądało się
        schludnie. Dla wielu był to zbędny i bezsensowny przymus. Uczeń poddany takiemu
        przymusowi wpychał po lekcjach marynarkę i czapkę do teczki, tak że wyglądała
        ona fatalnie.

        Zgaduję, że jesteś uczennicą technikum leśniczego i świadomie wybrałaś zawód
        związany z mundurem. To nie jest to samo, co obowiązek mundurowy wobec ucznia
        technikum budowlanego, którego przyszłość jest związana bardziej z fufajką i
        gumofilcami, niż z mundurem. On nie będzie mówił o żadnym splendorze wynikającym
        z faktu jego noszenia.

        W tej dyskusji uczniowie szkół typowo mundurowych (wojskowych, policyjnych i
        podobnych) nie wnoszą wiele do dyskusji.

    • unsatisfied6 mundurkie -ukłon w kierunku prywatnej edukacji 08.12.06, 12:08
      piękno zachęca a brzydota zniechęca .

      jak norwid to inaczej ujął : piękno jest po to by zachęcało ...( nie tylko do
      pracy :)).

      już widzę przyszłość szkoły publicznej , których rodziców nie stać na ładne i
      eleganckie mundurki szkolne - inni z lękiem przed brzydotą mundurków szkoły
      rejonowej są w stanie zrezygnować z takiej szkoły tylko po to i wysłać do
      szkoły prywatnej , by jego dziecko nie musiało codziennie nakładać brzydkiej
      odzieży która zapanuje w szkołach publicznych jako obowiązkowa dla wszystkich .

      zamiast realizować inicjatywy zachęcające dzieciaków do oświaty , tworzy
      się wszystko co by mogło ich zniechęcić . ustawodowcy nie muszą się
      obawiać brzydoty stylu mody szkół publicznych- stać ich na ładny mundurek i
      szkołę prywatną które stanowić będzie o komforcie psychicznym ich dziecka w
      szkole .dla większości jednakże polskich uczniów , nałożenie mundurka nie
      zachęci ich do edukacji ,ale zniechęci , zwłaszcza uczniów szkół publicznych .

      mogą zacierać ręce właściciele szkół prywatnych - wzrośnie liczba chętnych
      do "lepszej edukacji" , bo jeżeli kogoś będzie stać na
      komfort lepszego ubrania jego dziecka i na prywatną szkołę , ten za taką
      szkołę zapłaci za sam przywilej prawa lepszego ubrania się do szkoły .
      wzrośnie popyt na szkołę prywatną , zmaleje standard szkoły publicznej tworząc
      wylęgarnię większych patologii .

      któż z was rodziców nie zapłaci , jeżeli ich stać , za komfort noszenia lepszej
      odzieży waszego dziecka i z samego powodu brzydoty mundurka szkoły publicznej
      zdecyduje się na prywatną edukację dziecka ?
      • riince Re: mundurkie -ukłon w kierunku prywatnej edukacj 08.12.06, 12:14
        Pomijając to, że w większości szkół prywatnych mundurki to obowiązek, to
        wszystko się zgadza. A poza tym wszyscy zdrowi??
        • unsatisfied6 jeszcze zdrowi - ale ty zadbaj o własne zdrowie 08.12.06, 12:32
          riince napisał:

          > Pomijając to, że w większości szkół prywatnych mundurki to obowiązek, to
          > wszystko się zgadza. A poza tym wszyscy zdrowi??

          jeszcze zdrowi lekarzu . bierzesz się za diagnozę ,a sam jesteś poważnie chory i
          zarażasz środowisko .

          jak twoje argumenty "ładnie przemawiają" za ustawą - jesteś przeciwko koalicji
          PiS i LPR ale ... w przypadku tej ustawy uważasz ją za słuszną .

          w przypadku tej ustawy , lekarzu , umiejętnie wspierasz tę koalicję w realizaji
          następnego bubla ustawodawczego .
          • riince Re: jeszcze zdrowi - ale ty zadbaj o własne zdrow 08.12.06, 12:42
            Jeśli ci się wydaje, że PiS i LPR to 'samo zło' jesteś tak samo daleki od prawdy
            jak mohery twierdzące, że to 'samo dobro'. W mojej skromnej opinii większość
            ustaw które ten rząd popełnia, to brednie albo sobiepaństwo polityczne. Co nie
            znaczy, że mam iść na łatwiznę jak wielu i potępić w czambuł te rzeczy, które
            akurat im wychodzą. A takie są np. zmiany w edukacji czy plany restrukturyzacji
            armii, co ciekawe, wsparte np. w tym roku ogromną ilością kasy dla wojska, co
            już samo w sobie wyróżnia kaczorów od całej reszty towarzystwa, którego plany
            dot. armii zaczynały i kończyły się na makulaturze produkowanej przez ministrów.
            Inne dobre rzeczy też można znaleźć IMO. Nie zmienia to mojej opinii o tym
            ksenofobicznym, zakłamanym rządzie i całej pożal się boże koalicji, ale jak już
            wspomniałem - nie pójdę na łatwiznę i nie będę grzmieć na to, co akurat im
            przypadkiem, czy nie - wychodzi.
            • unsatisfied6 jak byś inaczej mógł sobie zjednać 08.12.06, 12:59
              riince napisał:

              > Jeśli ci się wydaje, że PiS i LPR to 'samo zło' jesteś tak samo daleki od
              prawd
              > y
              > jak mohery twierdzące, że to 'samo dobro'. W mojej skromnej opinii większość
              > ustaw które ten rząd popełnia, to brednie albo sobiepaństwo polityczne. Co nie
              > znaczy, że mam iść na łatwiznę jak wielu i potępić w czambuł te rzeczy, które
              > akurat im wychodzą. A takie są np. zmiany w edukacji czy plany
              restrukturyzacji
              > armii, co ciekawe, wsparte np. w tym roku ogromną ilością kasy dla wojska, co
              > już samo w sobie wyróżnia kaczorów od całej reszty towarzystwa, którego plany
              > dot. armii zaczynały i kończyły się na makulaturze produkowanej przez
              ministrów
              > .
              > Inne dobre rzeczy też można znaleźć IMO. Nie zmienia to mojej opinii o tym
              > ksenofobicznym, zakłamanym rządzie i całej pożal się boże koalicji, ale jak
              już
              > wspomniałem - nie pójdę na łatwiznę i nie będę grzmieć na to, co akurat im
              > przypadkiem, czy nie - wychodzi.

              jak byś inaczej mógł sobie zjednać poparcie dla tak beznadziejnej ustawy ?
              po co piszesz o swoim stosunku do PiS i LPR w kontekście tematu mundurków -
              nie po to przypadkiem , by nadać większy ranking swojemu argumentowi służącemu
              realizacji głupiej ustawy .

              tematem są mundurki - nie wtrącaj więc w dyskusję sprawy twoich poglądów
              politycznych , bo nie mają nic wspólnego z tematem , a nawet są sprzeczne
              z twoim poglądem na kwestię mundurków .

              forumowicze podają merytoryczne argumenty i obawy - odnieś się do tych
              argumentów jeżeli chcesz prowadzić merytoryczną dyskusję w tej sprawie .
              • maruda.r Re: jak byś inaczej mógł sobie zjednać 08.12.06, 13:37
                unsatisfied6 napisał:

                > forumowicze podają merytoryczne argumenty i obawy - odnieś się do tych
                > argumentów jeżeli chcesz prowadzić merytoryczną dyskusję w tej sprawie .

                ***************************************

                Uwaga na marginesie. Mundurki występują nie tylko w szkołach prywatnych. Również
                w społecznych. Jest to jednak kwestia wzajemnej umowy między rodzicami, a szkołą
                - a więc dobrowolności. Nie może się ona przekładać na szkolnictwo publiczne,
                związane z konstytucyjnym obowiązkiem nauczania, gdzie nie istnieje zasada
                negocjowania warunków kształcenia i wychowania.

                • adas313 Re: jak byś inaczej mógł sobie zjednać 08.12.06, 13:41
                  Do pewnego stopnia istnieje, każda szkoła ma Wewnątrzszkolny System Oceniania
                  oraz Statut Szkoły .

                  W moim LO były one silnie konsultowany z Radą Rodziców i przedstawicielami uczniów.

                  I się świetnie sprawdzały mimo, że był tam dość kontrowersyjny zapis
                  zabraniający robienia niezapowiedzianych kartkówek :o)

                  Chyba, że z tego podejścia MEN się wycofało - jeśli tak to sorry za zaśmiecanie.
                  • maruda.r Re: jak byś inaczej mógł sobie zjednać 08.12.06, 14:03
                    adas313 napisał:

                    > Do pewnego stopnia istnieje, każda szkoła ma Wewnątrzszkolny System Oceniania
                    > oraz Statut Szkoły .
                    >
                    > W moim LO były one silnie konsultowany z Radą Rodziców i przedstawicielami uczn
                    > iów.

                    ***************************************

                    Silnie konsultowany był statut. Ze względów oczywistych. Obecna rzeczywistość
                    prawna również nie zabrania wprowadzenia mundurów do szkoły. Powstaje problem
                    skuteczności takiego rozwiązania, bo część rodziców np. w przyszłych latach może
                    nie uznać go za obowiązek. Wcale nie zaśmiecasz forum, bo podajesz przykład
                    ISTNIEJĄCYCH możliwości, które nie muszą być zastępowane centralnymi
                    rozporządzeniami.

                    Wszak istotą demokratycznego państwa prawa jest m.in. samorządność - również w
                    szkołach. Przykładów jest więcej: gdzieś jest monitoring, a gdzieś system ocen
                    rodem z Harry Pottera. Szkoły szukają rozwiązań własnych. Jeżeli nawet powstaje
                    zbieżność z pomysłami LPR, to wcale nie oznacza, że muszą one stać się
                    obowiązkowym wzorcem. Samorządność to aktywność. Odgórny obowiązek najczęściej
                    ją zabija i czyni z niej nudny i bezsensowny rytuał.



                    • adas313 Re: jak byś inaczej mógł sobie zjednać 08.12.06, 14:08
                      > Silnie konsultowany był statut.

                      WSO też, przynajmniej w mojej szkole.

                      > Szkoły szukają rozwiązań własnych.

                      Bo też każda szkoła jest inna.
                      Tzw. "renomowane" liceum może sobie pozwolić na większą dozę wolności niż
                      gimnazjum w menelskiej dzielnicy.
                      • maruda.r Re: jak byś inaczej mógł sobie zjednać 08.12.06, 14:11
                        adas313 napisał:

                        > Bo też każda szkoła jest inna.

                        ****************************************

                        I ta inność jest dla nas bardzo cenna. Inna, tzn. własna, indywidualna,
                        stworzona przez nas. Lepsza lub gorsza, ale nasza.

    • unsatisfied6 wbrew treści artykułu 08.12.06, 13:40
      wbrew treści artykułu , że ustawowy nakaz noszenia mundurków w szkołach
      jest odpowiedzią na oczekiwania opinii publicznej , w tym wątku dostrzegam ,
      że opinia fourmowiczów jest inna i próbuje się nią manipulować , by dopasować
      do bubla ustawodawczego .

      zastanawiam się , kto z moich znajomych których dzieci chodzą do szkoły ,
      chcieliby obowiązkowego noszenia mundurków w szkołach - wydaje mi się , że
      nikt ...
      • maruda.r Re: wbrew treści artykułu 08.12.06, 14:08
        unsatisfied6 napisał:

        > zastanawiam się , kto z moich znajomych których dzieci chodzą do szkoły ,
        > chcieliby obowiązkowego noszenia mundurków w szkołach - wydaje mi się , że
        > nikt ...

        ***********************************

        Zapytaj ich. Ale spróbuję odpowiedzieć za nich. Wielu uzna ten obowiązek za
        interesujący - do czasu, gdy przedstawisz kosztorys. Noszenie mundurka przez
        dziecko, to dodatkowy wydatek i obowiązek dla rodziców. Jeżeli ktoś myśli, że
        dziecku wystarczą dwa komplety na tydzień, to znaczy, że nigdy nie miał dziecka.

        • unsatisfied6 o zgrozo - zapytałem się własnych dzieci :) 08.12.06, 15:24
          maruda.r napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > zastanawiam się , kto z moich znajomych których dzieci chodzą do szkoły ,
          > > chcieliby obowiązkowego noszenia mundurków w szkołach - wydaje mi się , ż
          > e
          > > nikt ...
          >
          > ***********************************
          >
          > Zapytaj ich. Ale spróbuję odpowiedzieć za nich. Wielu uzna ten obowiązek za
          > interesujący - do czasu, gdy przedstawisz kosztorys. Noszenie mundurka przez
          > dziecko, to dodatkowy wydatek i obowiązek dla rodziców. Jeżeli ktoś myśli, że
          > dziecku wystarczą dwa komplety na tydzień, to znaczy, że nigdy nie miał
          dziecka
          > .
          >

          o zgrozo - zapytałem się własnych dzieci i okazało się , że w swoich klasach
          były jedynymi , które głosowały ..... za mundurkami - biedne moje dzieciaki ,
          takie pranie mózgu zrobili w ich maleńkich główkach :)) kurcze , pewnie dlatego
          tatusia nie słuchają i brednie w szkołach wygadują , bo tatuś pasa używa
          tylko do spodni , a nie do wciskania im rozumu do głowy :))
      • riince Re: wbrew treści artykułu 08.12.06, 14:40
        unsatisfied6 napisał:

        > wbrew treści artykułu , że ustawowy nakaz noszenia mundurków w szkołach
        > jest odpowiedzią na oczekiwania opinii publicznej , w tym wątku dostrzegam ,
        > że opinia fourmowiczów jest inna i próbuje się nią manipulować , by dopasować
        > do bubla ustawodawczego .

        ROTFL!!! Dzięki za rozbawienie. W opinii sondażowej onetu, który ma społeczność
        o niebiosa większą od wyborczej, zeszłe wybory wygrało PO, a prezydentem jest
        Tusk. Samoobory i LPRu w sejmie onetowym nie ma.
        Bądź łaskaw nie używać dowodów rodem z Monthy Pythona, ok?
        • unsatisfied6 tak na marginesie :)) 08.12.06, 15:20
          riince napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > wbrew treści artykułu , że ustawowy nakaz noszenia mundurków w szkołach
          > > jest odpowiedzią na oczekiwania opinii publicznej , w tym wątku dostrzega
          > m ,
          > > że opinia fourmowiczów jest inna i próbuje się nią manipulować , by dopas
          > ować
          > > do bubla ustawodawczego .
          >
          > ROTFL!!! Dzięki za rozbawienie. W opinii sondażowej onetu, który ma
          społecznoś
          > ć
          > o niebiosa większą od wyborczej, zeszłe wybory wygrało PO, a prezydentem jest
          > Tusk. Samoobory i LPRu w sejmie onetowym nie ma.
          > Bądź łaskaw nie używać dowodów rodem z Monthy Pythona, ok?

          robisz doktorat z teologii czy na temat oszukańczych , lub jak to określł
          Katarbiński , szalbierczych reguł erysyki ?

          zdecydowanie twoje wywody nie mają nic wspólnego z logiką .
          • riince Podsumowanie 08.12.06, 15:29
            Twoje kretyńskie odzywki nie robią na mnie wrażenia.

            Po drugie podsumujmy dyskusję tutaj: mundurki są złe bo:
            a) nie zlikwidują bezrobocia
            b) zwiększą biedę w społeczeństwie
            c) to wymysł Romana G.
            d) z anglii pochodzą najgorsi kibole piłkarscy, a przecież tam są mundurki
            e) elitarna, opiniotwórcza grupa respondentów z forum GW się z nimi nie zgadza.
            f) inne które można tu wyczytać, równie wielkiej wagi

            W związku z powyższym pozostaje mi się oddalić angielskim nomen omen sposobem i
            czekać na zmianę prawa w tej dziedzinie, ku zgrozie i jazgotowi elity tu
            piszącej. Psy szczekają... itd. Pozdrowienia z krainy ludzi znających historię -
            magistra vitae.
            • adas313 Podsumowanie drugiej strony: 08.12.06, 15:45
              Z Twoich postów wynika natomiast, że:

              - sytuacja w szkole jest beznadziejna
              - nie da się jej w żaden sposób poprawić
              - pomysły innych są może fajne ale utopijne
              - szkoła uczy rzeczy niepotrzebnych.

              Zaś Twój jedyny pomysł na bolączki polskiej szkoły da się streścić zdaniem:
              "wszystkich w mundurki, a trudnych po ryju!".

              Zostawiam bez komentarza.
            • unsatisfied6 nie interpretuj wg reguł dziennikarzy GW 08.12.06, 15:47
              riince napisał:

              > Twoje kretyńskie odzywki nie robią na mnie wrażenia.
              >
              > Po drugie podsumujmy dyskusję tutaj: mundurki są złe bo:
              > a) nie zlikwidują bezrobocia
              > b) zwiększą biedę w społeczeństwie
              > c) to wymysł Romana G.
              > d) z anglii pochodzą najgorsi kibole piłkarscy, a przecież tam są mundurki
              > e) elitarna, opiniotwórcza grupa respondentów z forum GW się z nimi nie
              zgadza.
              > f) inne które można tu wyczytać, równie wielkiej wagi
              >
              > W związku z powyższym pozostaje mi się oddalić angielskim nomen omen sposobem
              i
              > czekać na zmianę prawa w tej dziedzinie, ku zgrozie i jazgotowi elity tu
              > piszącej. Psy szczekają... itd. Pozdrowienia z krainy ludzi znających
              historię
              > -
              > magistra vitae.

              masz argumenty czarne na białym i do nich się dostosuj , jeżeli chcesz
              merytorycznie podyskutować , a nie interpetuj argumentów swoich
              adwersarzy wg reguł dziennikarzy GW skrzywiając ich punkt widzenia wg
              własnego uznania .
            • r306 My przytoczylismy powody przeciw.... 08.12.06, 15:48
              Ty nie przytoczyles zadnego, ktory by przemawial za, poza poboznymi zyczeniami.
              Przyklad Anglii i Japonii zostal obalony.
              O ile wiem, na historii logika jest rowniez wykladana. Sprobuj przypomniec
              sobie twierdzenia o implikacji i rownowaznosci oraz ich definicje.
              • riince Wy przytoczyliście, a Giertych przetoczy. 08.12.06, 16:29
                Swoja racje przedstawiłem, obalenie przykładu anglii czy japonii odbyło się
                chyba w twoich snach, bo przytoczenie tak kretyńskiego przykładu jakim są kibice
                na stadionach do tematu mundurków szkolnych nie zasługiwało w sumie nawet na tę
                odpowiedź co podałem.

                A co do dyskusji całej, niech nam przyświeca przykład z historii:

                "Wszystkie głosy są przeciw, jeden za - stwierdzam zatem, że wniosek przeszedł
                jednogłośnie” - miał powiedzieć Napoleon do swych dowódców, odradzających mu
                podjęcie zamierzonej decyzji.

                Mundurki w szkołach? A bądźcie sobie przeciw, na zdrowie :) Giertych jest za, a
                koalicja obrony koryta go potrzebuje.
                • r306 Oby Twoje dzieci byly spokojne ;) 08.12.06, 16:39
                  Czego Ci serdecznie zycze - bez cienia sarkazmu.

                  Mamy kompletnie inne perspektywy i zapatrywania na sprawy fundamentalne, wiec
                  faktycznie, ta dyskusja nie ma sensu.

                  Pozdrawiam.

                  PS
                  Nie bylbym soba gdybym nie napisal - Napoleon ostatecznie przegral......
                • unsatisfied6 a ty co - zmienisz nick ? 08.12.06, 17:18
                  riince napisał:

                  > Swoja racje przedstawiłem, obalenie przykładu anglii czy japonii odbyło się
                  > chyba w twoich snach, bo przytoczenie tak kretyńskiego przykładu jakim są
                  kibic
                  > e
                  > na stadionach do tematu mundurków szkolnych nie zasługiwało w sumie nawet na

                  > odpowiedź co podałem.
                  >
                  > A co do dyskusji całej, niech nam przyświeca przykład z historii:
                  >
                  > "Wszystkie głosy są przeciw, jeden za - stwierdzam zatem, że wniosek przeszedł
                  > jednogłośnie” - miał powiedzieć Napoleon do swych dowódców, odradzających
                  > mu
                  > podjęcie zamierzonej decyzji.
                  >
                  > Mundurki w szkołach? A bądźcie sobie przeciw, na zdrowie :) Giertych jest za,
                  a
                  > koalicja obrony koryta go potrzebuje.

                  a ty co , zmienisz nick i będziesz dalej manipulował na tym forum ?

                  podziwiam kulturę , cierpliwość i inteligencję tych co obrażasz na tym forum .

                  mi brakuje cierplowości dla takich elokwentnych chamów , którzy dyskuję traktują
                  na różnych płaszczyznach i forach jak miejsce, w którym stosują wszystkie chwyty
                  z wyjątkiem logiki i kultury dla przeforsowania ich tez "w imię dobra" dla
                  wspólnoty , a są jak fałszywi prorocy , którzy ust i słów używają dla własnych
                  korzyści .
                  • riince Nu, tawariszcz enkawudzista 08.12.06, 19:00
                    jeszcze tylko udowodnijcie mi, że zmieniam nicki i skąd to debilne podejrzenie,
                    to może nawet ktoś uwierzy.

                    > a ty co , zmienisz nick i będziesz dalej manipulował na tym forum ?

                    A prostymi słowy, to nie sądź po sobie. Nigdy nie zmieniałem nicka, bo powodu
                    nie widzę.


                    > podziwiam kulturę , cierpliwość i inteligencję tych co obrażasz na tym forum .
                    > mi brakuje cierplowości dla takich elokwentnych chamów , którzy dyskuję traktuj

                    Uspokójcie się tawariszcz Nerwow. Bo wam literki wypadają z klawiatury. Was
                    tylko celowo właśnie obrażam. I nawet jak to mówię, to i tak wam żyłka
                    pęknięciem grozi :D

                    > na różnych płaszczyznach i forach jak miejsce, w którym stosują wszystkie
                    > chwyty
                    > z wyjątkiem logiki i kultury dla przeforsowania ich tez "w imię dobra" dla
                    > wspólnoty , a są jak fałszywi prorocy , którzy ust i słów używają dla własnych
                    > korzyści .


                    Świadek Jechowy? Czy inny nawiedzony? Tak bez ostrzeżenia w profetyczno -
                    apokaliptyczny ton wpadłeś, żem normalnie obsrał se nowiuśkie pantalony!


                    P.S. Powściekasz się jeszcze? :) Tak fajnie się czyta taki palantów co nerwów na
                    wodzy nie potrafią utrzymać :D
                    • unsatisfied6 dlaczego pozwolę sobie na angielską definicję 09.12.06, 00:12
                      riince napisał:

                      > jeszcze tylko udowodnijcie mi, że zmieniam nicki i skąd to debilne
                      podejrzenie,
                      > to może nawet ktoś uwierzy.
                      >
                      > > a ty co , zmienisz nick i będziesz dalej manipulował na tym forum ?
                      >
                      > A prostymi słowy, to nie sądź po sobie. Nigdy nie zmieniałem nicka, bo powodu
                      > nie widzę.
                      >
                      >
                      > > podziwiam kulturę , cierpliwość i inteligencję tych co obrażasz na tym fo
                      > rum .
                      > > mi brakuje cierplowości dla takich elokwentnych chamów , którzy dyskuję t
                      > raktuj
                      >
                      > Uspokójcie się tawariszcz Nerwow. Bo wam literki wypadają z klawiatury. Was
                      > tylko celowo właśnie obrażam. I nawet jak to mówię, to i tak wam żyłka
                      > pęknięciem grozi :D
                      >
                      > > na różnych płaszczyznach i forach jak miejsce, w którym stosują wszystkie
                      >
                      > > chwyty
                      > > z wyjątkiem logiki i kultury dla przeforsowania ich tez "w imię dobra" dl
                      > a
                      > > wspólnoty , a są jak fałszywi prorocy , którzy ust i słów używają dla wła
                      > snych
                      > > korzyści .
                      >
                      >
                      > Świadek Jechowy? Czy inny nawiedzony? Tak bez ostrzeżenia w profetyczno -
                      > apokaliptyczny ton wpadłeś, żem normalnie obsrał se nowiuśkie pantalony!
                      >
                      >
                      > P.S. Powściekasz się jeszcze? :) Tak fajnie się czyta taki palantów co nerwów
                      n
                      > a
                      > wodzy nie potrafią utrzymać :D

                      erystyka w Polsce to nie tylko dozwolona "sztuka dialogu" , ale wydaje się
                      być jedyną formą dialektyki , której celem nie jest poszukiwanie optymalnych
                      dla rozmówców wyników negocjacji , ale oszukanie swoich adwersarzy stosując
                      wszelkie chwyty opisane przez Shopenhauera ( z wieloma dodatkami oczywiście , bo
                      "sztuka" ta rozwija się niezwykle dynamicznie zwłaszcza w Polsce ) .

                      przykładowo Cymański bez żadnej żenady ( były gospodarz miasta , który jako
                      burmistrz o ile dobrze pamiętam sprzedał w plac za poniżej 10% wartości ) mówi
                      o świadomym stosowaniu erystyki - logiką ekonomiczną oczywiście pochwalić się
                      nie może , ale chwali się "erudycją" o wątpliwych walorach etycznych .

                      w przypadku twoich postów dostrzegam wszystko to co niedozwolone w dyskusji w
                      kulurze amerykańskiej i podejrzewam , że w zachodnio-europejkiej i czystą
                      erystykę - po co ją stosujesz ? nie dla samej przyjemności prowadzenia dyskusji
                      ale dla forsowania swoich tez .

                      en.wikipedia.org/wiki/Eristic
                      stosowanie erystyki w świecie polityki i mediów w Polsce to w rezultacie taka
                      rzeczywistość jaką mamy . tutaj na tym forum tematem jest edukacja
                      i noszenie mundurków - pisz o mundurkach , bo im więcej piszesz
                      o mnie tym bardziej jestem przekonany o niesłuszności twoich tez , które są
                      zbieżne z propozycjami LPR odnośnie ich leczenia oświaty i tym bardziej jestem
                      przekonany o własnych racjach w tym temacie .

                      --------------------------------------------------------------------
                      "Erystyka, czyli inaczej dialektyka erystyczna jest nauką o wrodzonej chęci
                      człowieka, aby zawsze mieć rację. Jest sztuką dyskutowania w taki sposób, aby
                      zachować pozory racji. Zajmuje się ona przekonaniem o słuszności dyskutantów i
                      słuchaczy, a nie obiektywną prawdą jakiegoś twierdzenia"

                      www.sciaga.pl/tekst/34226-35-erystyka_czyli_sztuka_prowadzenia_sporow
                      • adas313 Re: dlaczego pozwolę sobie na angielską definicję 09.12.06, 09:09
                        Użyję Twych słów: podziwiam Twoją

                        - kulturę
                        - inteligencję
                        - cierpliwość

                        wobec przedmócy.
    • cynozura Czy można zastąpić brak siły ducha mundurkami? 08.12.06, 21:47
      ...
      • babette663 Na chinska mode !!!!!!! 08.12.06, 23:23

        a 1 dziecko na kazda rodzine jak w Chinach kiedy??tak i tego smiesznego
        becikowego nie trzeba bedzie placic.
        A kalendarzyk malzenski w" niedziele po kosciele" pan ksiadz bedzie kontrolowal

        Glupi narodzie obudz sie zanim bedzie za pozno. Ci co pracuja w fabrykach,
        kiedy uniformy i kombinezony????
        bo poslowie to maja najlepiej, oni od 1 stycznia pracuja na golasa, pan prezio
        otwiera oficjalny burdel, baba-Jaga na kasie...........itp
        Oj dom wariatow bez dozorcy!!!!!!!!!!!!!
        • rixa jak się cieszę 11.12.06, 16:50
          że w przyszłym roku idę do LO... ominie mnie choć jedna idiotyczna ustawa.
          ps. do riince: skoro uważasz, że mundurki zwalczają chamstwo, to musisz sobie
          kupić egzemplarz lub dwa. Wątpie w skuteczność, ale jeśli wierzysz w to, co
          piszesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka