Gość: mama przedszkolaka
IP: 62.233.131.*
22.05.03, 11:35
Zaden z Rodziców dzieci uczeszczajacych do przedszkola
wojskowego wciaz nie jest w stanie uwierzyć,że ta wzorcowa
placówka ma byc zlikwidowana. Dlaczego miasto nie chce jej
przejac, wciaz sie zastanawiamy i nie znajdujemy odpowiedzi, bo
nikt poza Przewodniczącym Rady nie chciał z nami rozmawiać. Pan
prezydent odmówił spotkania matkom i personelowi, rodzicom w
sposób mało uprzejmy dano do zrozumienia,że ich obecnośc na
posiedzeniu Komisji Oświaty jest zbedna i komisja nie była nawet
łaskawa wysłuchac argumentów osób najbardziej zainteresowanych i
zorientowanych w sprawie. Wszystko kosztuje.Ale inwestycja w
przyszłość małych mieszkańców naszego miasta, a taką jest
wzorcowe przedszkole zapewniające udany start edukacyjny w
szkole, zwraca się. Czy ktos patrzy na dobro dziecka?
Powoływanie sie na liczbe przedszkoli w okolicy jest
nieuzasadnione. Nie podaje sie ile z nich miesci sie w domkach
jednorodzinnych, gdzie dzieci spożywaja posiłki na klatce
schodowej(Al. Warszawska!). Nie podaje się danych ilu dzieci nie
przyjeto do przedszkoli. Co ciekawe,podanie o przedszkole matki,
kt. nie pracuje a poszukuje pracy jest automatycznie odrzucane.
I w ten sposób otrzymujemy dane, wg. których, nawet najlepsze
przedszkole mozma zamknac. I zapomniec o ludziach, którzy
pracowali lata na jego dorobek dydaktyczny. W momencie gdy
miasto zamyka budzet z deficytem nic mu sie nie opłaca, to jasne
i oczywiste jesli na Lublin patrzy sie okiem ksiegowej. I wtedy
wszystko co nie przynosi zysków mozna "zdjąc ze stanu".
Najłatwiej przedszkole. Bo samo sie nie obroni...
mama przedszkolaka