joannka2
14.04.08, 23:12
Szkoła mojego dziecka (podstawówka) wprowadziła zasadę, że jeśli uczeń spóźni
się na lekcję, nauczyciel nie wpuszcza go do klasy. Uczeń zostaje odprowadzony
do sekretariatu, i tam czeka na następną lekcję.
Pomijając kwestie moralne i pedagogiczne dot. zjawiska "spóźnialstwa" i metod
walki z nim - czy zasada wprowadzona przez szkołę jest zgodna z Konstytucją
oraz z prawem do swobodnego dostępu do nauki?
Wygląda na to, że nie, ale czy znacie może Państwo jakiś konkretny paragraf na to?