Ocena za pismo

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 12:25
Mój syn uczęszcza do gimnazjum. Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka dni
temu przyniósł w zeszycie ocenę z geografii "za pismo". Obejrzałam zeszyt
uważnie , lekcję były, prace domowe też, nic nie pokreślone. Nie było prac
żadnych uwag i tylko trója za charakter pisma.
Przeczytałam trochę na temat charakteru pisma. Wynika z tego ,że zależy on od
wielu rzeczy, takich jak charakter, a nawet grupa naukowców twierdzi ,że od
tuszy piszącego.
JAK MOŻNA TO OCENIAĆ? Skoro jest to w dużym stopniu uwarunkowane genetycznie
to to samo jakby karać za to ,że jast się blondynem, lub rudym.
Co Wy na to?
    • Gość: MP Re: Ocena za pismo IP: *.fuw.edu.pl 30.09.03, 12:48
      To czy genetyczne, czy tylko niedbałe nie ma najmniejszego
      znaczenia. Przepisy mówią wyraźnie co uwzglednia się przy ocenianiu.
      W zapisanej w nich formule nie mieści się ani charakter pisma,
      ani nawet fakt jakiegokolwiek pisma (czytaj: posiadania zeszytu).
      To rodzic może dzieciakowi sprać tyłek za to, że nie notował
      na lekcji, nie ćwiczył w domu zadanych prac, gryzmolił niestarannie,
      i teraz, zamiast się uczyć z pomocą zeszytu, naciąga matkę na
      kolejną książkę lub korepetytanta. Nauczyciel ma rozpoznawać
      wiedzę i umiejetności, rozpisać je na wymagania i oceniać
      jedynie to. Niestety, duża część nauczycieli przepisów nie zna,
      nie chce znać, albo świadomie nie przyjmuje ich do wiadomości,
      bo sama wie lepiej, że ocena za zeszyt musi być :-(.
      Nie ważne co w głowie, ważne co w zeszycie. Walka z tym to jak
      walka z wiatrakami. Chyba jedyna rada na to, to rozstrzelać dla
      przykładu kilku największych aktywistów, a paru innych przykuwać
      do pręgierza na szkolnym boisku na każdej przerwie. Do pregierza
      z wielkim napisem: PRZEPISY SZKOLNE MIAŁA W GŁĘBOKIM POWAŻANIU.
      • Gość: edyta Re: Ocena za pismo IP: *.chomiczowka.waw.pl 30.09.03, 16:22
        Skąd te przepisy? Sama bym je przeczytała, bo w szkole mojego syna też jest z
        nimi na bakier.
        • Gość: Majka Re: Ocena za pismo IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 17:26
          Ale wiecie co?
          We wszystkich kryteriach obowiązujących przy sprawdzaniu egzaminów zewnętrznych
          jest zapis: punkty za estetykę pracy (czytelność pisma, akapity itd). Nie są
          one znaczące w ogólnej punktacji, ale jednak... Nauczyciel musi uprzedzać
          uczniów piszących wyjątkowo niestarannie, że mogą stracić punkty!
          Postawcie się w sytuacji egzaminatora (zewnętrznego, który nie jest
          przyzwyczajony do tego pisma), który nie może odczytać całych partii pracy -
          jak ją oceni?

          Dlatego np. uczniów liceum, którzy bazgrzą wyjątkowo, wysyłam na badania (czy
          nie mają dysgrafii). Niektórzy mają :)
          Jeśli dziecko ćwiczy od odpowiedniego wieku (nakładka na pióro, układ dłoni
          przy pisaniu), poprawi pismo.
          • Gość: MP Re: Ocena za pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 17:46
            Majka! Z całą sympatią, ale tu chodziło o GEOGRAFIĘ, a nie
            o jezyk polski. Przejrzałem raz jeszcze informator maturalny
            i wierz mi, że nie ma tam żadnego punktu przewidzianego za
            estetykę. Jest w jezyku poskim, ale i tam raczej chodzi (o ile
            dobrze odczytałem:-)) o wydzielenie części i akapitów oraz
            ewentualnie marginesy, a raczej nie o kształtnosć liter!
            :-)
        • Gość: MP Re: Ocena za pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 17:50
          ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ

          z dnia 21 marca 2001 r.

          w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i
          słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych

          (Dz. U. Nr 29, poz. 323 i Nr 128, poz. 1419, z 2002 r. Nr 46, poz. 433, Nr 155,
          poz. 1289 i Nr 214, poz. 1807 oraz z 2003 r. Nr 26, poz. 225)

          obowiązuje od dnia 14 kwietnia 2001 r.


          § 2. 1. Ocenianie wewnątrzszkolne osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na
          rozpoznawaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia
          wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań edukacyjnych wynikających z
          podstawy programowej i realizowanych w szkole programów nauczania,
          uwzględniających tę podstawę, oraz formułowaniu oceny.
          • Gość: Majka Re: Ocena za pismo- pokłóćmy się :) IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 18:48
            Dlaczego tylko j.polski? A praca z historii, geografii czy biologii, a
            komentarz do zadania z matematyki czy fizyki - to NIE MUSI BYĆ CZYTELNE?
            Żarty sobie ze mnie stroisz, pisząc o "kształtności literek", a przecież rzecz
            idzie o możliwość odcyfrowania, co delikwent napisał, a nie o urodę pisma :)

            Napisz, ale tak szczerze, jak ocenisz pracę, której w połowie nie możesz
            odczytać, a nie ma informacji o dysfuncji?
            Jak rozpoznać zdobyte umiejętności,wiedzę, jeśli zadanie otwarte jest nie do
            odczytania?
            Jak dać punkt za użycie właściwego terminu, jeśli nie odczytasz tego zbioru
            krzaczków, wpisanego w miejsce kropek w teście?
            • Gość: MP Re: Ocena za pismo- pokłóćmy się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 19:05
              Nie namówisz mnie na kłótnię! :-)
              Mowa była o nieestetycznych, a nie nieczytelnych.
              Zakładając, że są czytelne, w kluczu do oceniania żadnego
              przedmiotu poza polskim nie znajdziesz pretekestu do
              obniżenia punktacji za estetykę. Tylko o tym pisałem :-O
              • Gość: Majka baa.... IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 19:24
                Zakładając, że są czytelne... ;)) A jak nie są?

                A poza tym: czy naprawdę sądzisz, że zwrot (cytuję z jednych z wielu kryteriów-
                do klasówek): "praca jest nieestetycznie napisana" naprawdę dotyczy urody
                literek? Że duże, okrągłe, ładnie poprowadzone? E tam... :))))

                Wracając do meritum: nie sądzę, by było szczególnie poważnym zabiegiem
                pedagogicznym ocenianie ( oddzielną oceną!) pisma - zwłaszcza przy notatce z
                lekcji czy konspekcie tematu zadanego do domu. Działanie pani od geografii
                rozumiem jako desperacką próbę wymuszenia na uczniu pisma bardziej starannego.
                Wyobrażam sobie, że wcześniej już próbowała zwrócić na to uwagę i nie
                skutkowało. Pewnie zależy jej, by gimnazjaliści nie mieli potem "0" tam, gdzie
                egzaminator nie doczyta. A może idealizuję ;)))
    • mae2003 Re: Ocena za pismo 30.09.03, 20:11
      Na Twoim miejscu zwyczajnie zapytałabym się o to nauczyciela. Jeżeli ocenę postawił za "brzydki" charakter pisma (zbyt pochyłe, zbyt proste, zbyt okrągłe itd), trzeba sobie z nim pogadać od serca ;). Ale jeżeli postawił ocenę za to, że pismo jest w części albo kompletnie nieczytelne - to problem ma niestety Twój syn. Owszem, w ocenianiu nie ma nic na temat stawiania ocen za pismo, ale jest ono niezbędnym elementem sposobów sprawdzania wiedzy ucznia. Pismo dzieciaka nie musi być śliczne, ale musi być czytelne. I dlatego jeszcze raz radzę pogadać z nauczycielem.
    • Gość: kika Re: Ocena za pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 20:40
      Wyjaśnię, że pismo mego syna jest w pełni czytelne.Żaden nauczyciel przez te
      kilka lat nauki nie zgłosił pretensji, że nie może czegoś przeczytać.
      Literki są niestety kostropate, a nie pięknie zaokrąglone, niektóre trochę
      większe.
      • Gość: MP Re: Ocena za pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 21:01
        No i problem się wyjaśnił :-(
        Myślę, że nie warto tej pogawędki kontynuować.
        Tylko przypadkiem nie skorzystaj z "dobrej" rady
        wyżej i nie chodź wyjaśniać do pani nauczycielki.
        A przynajmniej zanim to zrobisz przeczytaj wątek obok
        o mylącym się nauczycielu.
        • mae2003 Re: Ocena za pismo 30.09.03, 21:07
          A niby dlaczego nie iść i nie zapytać ? Sama uczę w szkole i nie zagryzłabym rodzica ( ani tym bardziej dziecka ), który zwróciłby się do mnie z takim pytaniem (pytaniem , a nie atakiem) . Nie demonizujmy problemu.
          Mae
          • mae2003 Re: Ocena za pismo 30.09.03, 21:19
            Przeczytałam wątek o nauczycielu, który się myli. No dobrze, nie będę więcej oceniała ludzi według własnej miary ;) Ale i tak zaryzykowałabym pójście do nauczyciela. Matka ma siedzieć na rzyci i patrzeć bezradnie, jak dzieciak dostaje kiepskie oceny za kostropate literki ? To chyba nie jest dobry pomysł. BTW czy syn sam zapytał nauczyciela, za co konkretnie taka a nie inna ocena: czy pismo się nie podoba, czy jest nieczytelne? Jeżeli tak, to co usłyszał w odpowiedzi ?
            Mae
      • mae2003 Re: Ocena za pismo 30.09.03, 21:03
        Kolejny raz powtórzę - pogadać z nauczycielem , spytać go , jakie ma zastrzeżenia, niech wyjaśni, powie, co mu się nie podoba: czy kostropaty charakter pisma Twojego syna utrudnia mu zrozumienie tego, co syn napisał, czy po prostu nauczyciel miał nagły atak poczucia estetyki.
        Mae
        • Gość: dyrektorka Re: Ocena za pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 03:56
          Mialam kiedys uczennice / uczylam wtedy w liceum/ pisala bardzo pochylym
          pismem. Na upartego mozna bylo powiedziec, ze litery sa "ksztaltne" tyle, ze
          tekst byl prawie nieczytelny. Wielokrotnie nie bylam w stanie go odcyfrowac
          chociaz bardzo sie staralam. Na maturze "wyplakalam oczy", zeby nie zgubic
          sensu pracy. Uprzedzalam uczennice, ze jesli nie zmieni charkteru pisma moze
          miec klopoty z dalsza edukacja bo na egzaminach na studia nikt sie nie bedzie
          wysilal zeby ja odczytac. To byla dobra uczennica. Niestety nie posluchala
          mojej rady. Egzaminy oblala. Ocena negatywna z adnotacja: teskt nieczytelny.
      • Gość: dr. n. med Re: Ocena za pismo IP: *.chello.pl 01.10.03, 10:52
        Ja też mam fatalny charakter pisma. Piszę brzydko, nierównymi literami, ale
        czytelnie. I co z tego? Czy jestem gorszym lekarzem dlatego, że natura
        obdarzyła mnie czy raczej nie obdarzyła takim a nie innym charakterem pisma?
        Nauczyciele się czepiają. Czepiają pisma jak nie mają czego. Idź do poradni po
        zaświadczenie o dysgrafii ( nie znam psychologa, który by się nie dopatrzył
        jakichś dysfunkcji u dziecka) i to zamknie buzie nadgorliwym.
        P.S. Ciekawe czy geograf prowadzi lekcje w sposób interesujący czy tez"odwala
        chałturę"?
    • roman.gawron Re: Ocena za pismo 01.10.03, 17:49
      Gość portalu: kika napisał(a):

      > Mój syn uczęszcza do gimnazjum. Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka dni
      > temu przyniósł w zeszycie ocenę z geografii "za pismo". Obejrzałam zeszyt
      > uważnie , lekcję były, prace domowe też, nic nie pokreślone. Nie było prac
      > żadnych uwag i tylko trója za charakter pisma.

      Jako uczeń też miałem obniżane oceny za pismo. Jako uczeń uważałem, ze jest to
      sprawiedliwe, jako ojciec nie zmieniłem zdania.
      Daję szkole mojego dziecka prawo do uczenia go ładnego pisma na każdym
      przedmiocie. Co więcej - szkołę, która tak postępuje, wysoko cenię i chwalę.
      Taką właśnie bym wybrał dla swojego dziecka (oczywiście to niejedyne kryterium
      wyboru). Nauczyciel ma wymagać i zwracać uwagę na realizację _wszystkich_ celów
      szkoły. To szkoły wina, że się dziecko nie stara pisać ładniej? To usiądź z nim
      i ćwicz, zamiast go zbyt łatwo rozgrzeszać!
      Moja mama - zobaczywszy moje listy z sanatorium - codziennie przez pół roku
      siadała ze mną, robiąc mi dyktanda. Do dzisiaj prawie nie muszę korzystać ze
      słownika ortograficznego. Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju.

      Przepis przytoczony przez pana Marka uważam za sprzeczny z ustawą, ponieważ
      pomija inne ważne aspekty oceniania, nader często uniemożliwiając
      nauczycielowi "rzetelną realizację zadań związanych z powierzonym mu
      stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły(...)" - art. 6 Karty
      nauczyciela.
      Żeby nauczyciel nie mógł uczniowi obniżyć oceny za brzydkie pismo?
      Świat się przewraca, a szkoła schodzi na psy!
      • Gość: kika Re: Ocena za pismo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 19:46
        Charakter pisma jest w dużym stopniu uwarunkowany genetycznie. Jest cały dział
        nauki zajmujący się tym tematem. Po tym jak piszemy można stwierdzić wiele cech
        charakteru, a nawet częściowo nasz wygląd.
        Wyćwiczyć to można w nieznacznym stopniu. Pewne cechy pisma pozostaną.
        Dlatego ocenę syna odbieram na równi z oceną np wzrostu. To jak wysocy będziemy
        jest zapisane w naszych genach i np odpowiednie odżywianie w niewielkim stopniu
        fakt ten zmieni.
Pełna wersja