fpmuzyka
18.11.11, 17:29
Witam, mam problem z moją (odziedziczoną) maszyną. Dawno na niej nie szyłam a teraz mam wielki powrót ale chyba ona nie chce tego ;-(. Najpierw po uszyciu jednej toebki zaczęło się coś dymić!!! Odstawiłam ją i znajomy taty który serwisował przed emeryturą maszyny w zakładzie popatrzył na nią dogłębnie, oczyścił z farfocli i obniżył lekko igłę. Powiedział że wszystko gra i nie ma problemu. Rzeczywiście maszyna szyła ... jakieś dwa dni. Nagle przestała trzymać ścieg i zamiast zygzaka jest linia prosta ledwo uchwycona raz na jakiś czas przez spodnią nitkę. Igła chodzi w zygzak - robi dziurki ale nie przewleka tam nitki. Zresztą prosty ścieg nie jest lepszy. Po prostu fastryguje nie szyje ;-(
prosze o poradę bo miały być szyte prezenty a tu nici.....