Strasznie długo czekałam na tego Hipnotyzera. Opowiadałą mi o nim koleżanka ze Szwecji, jako o czymś robiącym kolosalne wrażenie. Miałam więc dość wygórowanie oczekiwania.
Marzylam o czymś grubym i -nomen omen-hipnotycznym. Kiedy wreszcie wpadł w moje ręce, moja ciekawość była tak ogromna, że już nawet nie przeszkadzała mi okładka typowa dla Czarnego
Na początku mamy p o r z ą d n e trupy, sztuk kilka. Chwilę póżniej wiemy juz kto i mniej więcej dlaczego, ale okazuje się to wierzchołkiem góry lodowej. Historia z kartki na kartkę staje się coraz bardziej zagmatwana. I wyrafinowana. Jak z kapelusza czarodzieja wyskakują nowe historie, w takiej dawce że nie da się ochłonąć.
Ta książka jest jak gorączka. Wkręca w chaos, czasami męczy. Jest tak wielowymiarowa, że to az niemożliwe (automatycznie spłaszcza większość przeczytanych ostatnio ksiązek

Napisana w bardzo scenariuszowy sposób. Czytając, czuję się jakbym oglądała film: najazd kamery i skrupulatne rejestrowanie szczegółów otoczenia. Opisowość, drobiazgowość. Nie mogę sobie uzmysłowić, z czyim sposobem reżyserii to mi się kojarzy .
Sama historia i intryga jest mistrzowska. Nie sięga po wytarte schematy a konstrukcja jest genialna. Wszystko dopracowane i nie znalazłam nic, do czego bym sie mogła przyczepić.
Postacie są świetne, pełne rozdrapów wewnętrznych, ich emocje targały mną. No i jest kolejny komisarz do lubienia. Strasznie miły Fin Joona Linna, który ma występować w kolejnych częściach.
Część finałowa, z dosyć spektakularną akcją na miarę Lisbeth Salander wykopującej się z grobu

Jednak zdecydowanie nie czujemy, że to się nie mogło zdarzyć. Kupujemy to. W tej książce mogło i jest to znakomite, filmowe zakończenie.
Podsumowując, nie jest to miła lektura, w której będziemy się przez ponad 600 stron pławić w cudownych skandynawskich ponurościach, na co ja osobiście liczyłam. Hipnotyzera czyta się szybko, w napięciu, czasem w udręczeniu. To także bardzo drastyczna książka. Zwykle drastyczność nie robi na mnie wrażenia, tu mnie ruszyło. Wiele najbrzydszych stron psychiki ludzkiej się tu zebrało.
Może to i dobrze, że na drugi tom trzeba będzie trochę poczekać. Po tej książce trzeba odetchnąć.
A potem można czekać. Ja bedę.