Dodaj do ulubionych

Anna Fryczkowska

24.09.11, 20:24
Kobieta bez twarzy - świetny polski kryminał, trzymający wysoki poziom i dorównujący intrygą kryminalną i wątkiem obyczajowym, swoim zagranicznym koleżankom.
Opowiedziana historia dzieje się na polskiej wsi, odczarowanej po słodko słodkich rozlewiskach i innych mazurach. Zła wieś ze swoimi mieszkańcami, intrygi, kłamstwa i obrzydliwy proceder. Trup się ściele, warszawianka z dwojgiem dzieci po przejściach, szuka tam względnej stabilizacji, zmuszona bawić się w detektywa amatora. Znakomita rola matki i córki w tej niedobrej wsi. Powieść trzyma w napięciu i wcale nie jest łatwo wytypować złego, bo każdy nim może być. Polecam. Według mnie, ta Kobieta zasługuje na Wielki Kaliber, serio.

A wątek zakładam, bo może autorka coś jeszcze wyda, to będzie jak znalazł smile.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Anna Fryczkowska 25.09.11, 02:42
      Autorka cos juz wydala wczesniej, ale nie kryminaly, tylko obyczajówki - w tym samym, rozpoznawalnym stylu, czyli mocno osadzone we wspolczesnosci, pelne krwistych i realistycznych postaci, bogatych jezykowo i obyczajowo.

      'Kobieta bez twarzy' jest o tyle nietypowym kryminalem, ze watek kryminalny rownowazy rozbudowany watek obyczajowy. Noi - uf uf nareszcie - nie jest kolejnym polskim kryminalem, dziejacym sie w wielkim miescie, a jego bohaterem nie jest znuzony zyciem glina/prokurator w srednim wieku. Do tego swiat powiesci jest kapitalnie opisany - ma sie wrazenie, ze mozna do niego wejsc, tak to jest sugestywne. Warto przeczytac, jesli jestescie znudzeni sztampa polskiego wspolczesnego kryminalu - bardzo ozywcze.
      • romy_sznajder Re: Anna Fryczkowska 28.09.11, 14:50
        > 'Kobieta bez twarzy' jest o tyle nietypowym kryminalem, ze watek kryminalny row
        > nowazy rozbudowany watek obyczajowy.


        To jest wrecz antykryminal.
        Bardziej - inteligentna odpowiedz na powiesci w rodzaju "Dom nad rozlewiskiem".
    • ksywa Re: Anna Fryczkowska 25.09.11, 21:27
      Potwierdzam. Kryminał krwisty postaciami, nie trupami.
      A dzieciaki od Behemotha wykopujące nieboszczyka na cmentarzu - moooocne i jakże aktualnewink Jak dla mnie to gdyby chcieć troszkę ośmieszyć twórczość i dokonania tejze grupy -właśnie ośmieszyć, a nie atakować, nakluć nieco balonik - to ten motyw jest swietnywink
    • anetapzn Re: Anna Fryczkowska 26.09.11, 11:51
      Jestem zachecona takimi opiniami, na pewno w tym tygodniu kupięsmile
      • zielonamysz Re: Anna Fryczkowska 26.09.11, 21:27
        OOO!Tak, tak - Swietnie,ze mamy ta samą opinie o ksiązce AFsmile
    • dachauka Re: Anna Fryczkowska 03.10.11, 10:29
      Jestem już po lekturze i przyłączam się do pozytywnych opinii. Dawno już nie spotkałam się z tak udaną pozycją polskiego autorstwa. Abstrahując od wątku kryminalnego, dość sprawnie poprowadzonego, delektowałam się różnymi smaczkami - opis Maksika, który "znajdował się w okresie dojrzewania" - rewelacja. Mój własny syn ma dwanaście lat. Czekam z niepokojem na opisane symptomy.
    • chiara76 Re: Anna Fryczkowska 10.10.11, 11:59
      książka faktycznie świetna, dziś skończyłam. No i od Autorki wiem, że w przyszłym roku ma zostać wydany Jej następny kryminał, z innymi niż poznani w tej książce, bohaterami. Zatem? Czekamwink
      • negev56 Re: Anna Fryczkowska 10.10.11, 17:02
        Bardzo dobra wiadomość z tą nową powieścią, poczekajmy na nią razemsmile.
        • beatanu Re: Anna Fryczkowska 10.10.11, 19:12
          No to ja czekam już od razu na dwie. Dzięki waszym entuzjastycznym opiniom nabrałam tak wielkiego smaku, że aż się boję rozczarowania... Za parę dni ma do mnie przyjechać przyjaciółka z Polski, między innymi właśnie z tą powieścią, hurra!

          smile
          • chiara76 Re: Anna Fryczkowska 10.10.11, 19:37
            ta Cię według mnie nie zawiedzie. Zajrzyj do mnie na blog, może jeszcze bardziej Cię zachęci do lekturywink
            • ewa9717 Re: Anna Fryczkowska 12.10.11, 08:20
              Przeczytałam. Niezłe, acz aż tak bardzo z zachwytu bym nie piała wink
              • elmar43 Re: Anna Fryczkowska 20.10.11, 17:45
                Zachęcona opiniami książkę nabyłam, przeczytałam i... niestety, nie podzielam powyższego entuzjazmu.

                Nie chcę powiedzieć, że to kiepska książka, bo tak nie myślę, ale mam wrażenie, że autorka chciała w niej pomieścić zbyt wiele problemów. W efekcie niektóre wątki są jakby nie do końca wygrane, potraktowane trochę zbyt powierzchownie - przynajmniej takie jest moje odczucie. No i Hanka strasznie mnie irytowała...

                Ale napisane jest to sprawnie, z nerwem, czyta się dobrze - więc sięgnę jeszcze po coś Fryczkowskiej, żeby sprawdzić swoje wrażenia.
                • judytta Re: Anna Fryczkowska 28.10.11, 19:27

                  Właśnie skończyłam czytać Kobietę bez twarzy i muszę przyznać że bardzo mi się podobała smile






                  judytta.blog.onet.pl/
                  • chiara76 Re: Anna Fryczkowska 28.10.11, 19:42
                    judytto, tak przypuszczałam, że Ci się spodobawink
                • beatanu Re: Anna Fryczkowska 28.10.11, 20:52
                  elmar43 napisała:

                  > Zachęcona opiniami książkę nabyłam, przeczytałam i... niestety, nie podzielam p
                  > owyższego entuzjazmu.
                  >
                  > Nie chcę powiedzieć, że to kiepska książka, bo tak nie myślę, ale mam wrażenie,
                  > że autorka chciała w niej pomieścić zbyt wiele problemów. W efekcie niektóre w
                  > ątki są jakby nie do końca wygrane, potraktowane trochę zbyt powierzchownie - p
                  > rzynajmniej takie jest moje odczucie. No i Hanka strasznie mnie irytowała...
                  >
                  > Ale napisane jest to sprawnie, z nerwem, czyta się dobrze - więc sięgnę jeszcze
                  > po coś Fryczkowskiej, żeby sprawdzić swoje wrażenia.

                  Jakbyś mi to z ust wyjęła, Elmar... Miałam dokładnie takie same odczucia po lekturze "Kobiety". Z jednym wyjątkiem: Hanka mnie nie irytowała, wręcz przeciwnie, wzbudzała u mnie sympatię. Tylko jakoś nie do końca wydawała mi się przekonująca psychologicznie, choćby dlatego, że jak na osobę w depresji tryskała niesamowitą energią...

                  Cieszy mnie w każdym razie fakt, że również w Polsce piszą kryminały kobiety, z kobiecego punktu widzenia. I też z pewnością jeszcze po coś pani Fryczkowskiej sięgnę. Niekoniecznie kryminalnego.







                  UstawieniaWyloguj

                  beatanu

                  Ulubione fora
                  Ulubione wątki
                  Aspirująca fotogra...
                  Książki
                  Feminizm
                  Mamrotek wydawnicz...
                  Feminizm - forum a...
                  Młode słowa
                  Forum Vulgarum
                  Od siódmej rano
                  Galeria potraw
                  O języku
                  Kobieca Polonia
                  Ortografia
                  Kraków
                  Tłumaczenia
                  Kryminały i sensacje
                  Wielojęzyczność w ...
                  Wydawnictwa i ich ...

                  zwiń






                  + dodaj zdjęciaTwojetongue_outostyZdjęcia

                  Postytongue_outrzyjaciółNieprzyjaciół




                  ForumKsiążki


                  Chmielewska - forum fanów
                  Fani Małgorzaty Musierowicz
                  Forum ze Dworum
                  Szezlong
                  Kryminały i sensacje
                  Literatki
                  Wydawnictwa i ich obyczaje
                  KRONIKA DWORSKIEGO KURNIKA ✰
                  ~~~MOLE KSIĄŻKOWE~~~
                  Księga I-Ching

                  więcej »Załóż forum




























                  REKLAMY GOOGLE
                  Samotność w Szwecji?
                  Poznaj Znajomych, Znajdź Miłość. Zarejestruj się już Dziś!
                  • beatanu Ratunku! 28.10.11, 20:56
                    Skopiowałam chyba więcej niż chciałam i teraz wiecie, jakie mam fora w ulubionych i jakie reklamy pojawiają się na samym końcu... smile

                    Nie da się tego wyciąć?
                    • jottka Re: Ratunku! 28.10.11, 21:04
                      założyciel forum może, ale nie wiem, czy się jeszcze tu pojawia albo czy na kogoś uprawnień admina nie scedował... jak nie, to pisz z prośbą do ogólnego admina forum.
                      • beatanu Re: Ratunku! 28.10.11, 21:39
                        jottka napisała:

                        > założyciel forum może, ale nie wiem, czy się jeszcze tu pojawia albo czy na kog
                        > oś uprawnień admina nie scedował... jak nie, to pisz z prośbą do ogólnego admin
                        > a forum.
                        Dzięki, tak właśnie pomyślałam, zaczęłam nawet pisać do założycielki, ale zrezygnowałam, w końcu nie mam się czego wstydzić...
                        hi hi!
                  • jottka Re: Anna Fryczkowska 28.10.11, 21:03
                    he, hesmile pani fryczkowska sie nieco przestrzeliła w konwencjach - chyba najbliżej by temu było do powieści niesamowitej, bo na horror za dużo obyczajówki, na kryminał za dużo głupot, na obyczajówkę z kolei ciut za dużo niedopowiedzeń (czemu właściwie mąż bohaterki postąpił jak postąpił? poza popchnięciem akcji innych powodów brak) i tak dalej. ale czyta się dobrze (tj. do momentu, kiedy te rozjazdy zaczynają irytować), postacie są z nerwem rysowane. a sama hanka to jak beatanu napisała - jak na depresantkę to ona jest wulkan energii. już prędzej paranoiczka, co by zresztą można było i na podstawie dostarczonych danych umotywowaćsmile

                    a zasadniczo to mnie się taka opowieść niesamowita z wsi polskiej ze "zmorojewem" żulczyka skojarzyła, acz inny genre. "zmorojewo" to fantasy horrorem podszyte, do tego młodzieżowe, ale dobre, a nawet lepsze (bo spójne w treści, no ale to nie debiut żulczyka).
                • popielucha Re: Anna Fryczkowska 28.10.11, 21:31
                  > autorka chciała w niej pomieścić zbyt wiele problemów. W efekcie niektóre wątki są jakby nie do końca wygrane, potraktowane trochę zbyt powierzchownie - p
                  > rzynajmniej takie jest moje odczucie. No i Hanka strasznie mnie irytowała...

                  Wątków pobocznych jest dużo, racja, ja bym je nazwała wątkami tła, bo wg mnie służyły temu, aby specyficzne tło zbudować - odsielskościć sielską wioskę, wprowadzić czytelnika tak jak i bohaterkę w świat niepewności, zagrożenia, zmiany. Otworzyć jej oczy na prawdziwy świat. Nie miały być wygrane ani w ogóle pociągnięte, miały naszkicować zupełnie nową rzeczywistość i to się autorce udało. Przez tak narysowane tło książka jest też bardzo współczesna, więc i bardzo bliska.

                  Ja z Hanką czuję więź. Myślę, że w jakiś sposób ją rozumiem, zagubioną kobietę, która przerasta rzeczywistość-obcość jej własnego, znajomego do niedawna świata.
                  Zresztą, jeśli godzimy się z niejednoznacznością np. Popielskiego, z tym jaki jest ludzki, to dlaczego nie może być ludzka taka Hanka? wink
    • popielucha Re: Anna Fryczkowska 28.10.11, 21:10

      Zła wieś mówisz? Chyba nie przypadkowo? Bo ja rzeczywiście miałam skojarzenia z Domem złym, tylko że filmu nie cierpię a książka jest wg mnie świetna i ma zupełnie inną i atmosferę i ciężar. Podoba mi się to, że intryga jest tylko pretekstem do ukazania pewnych problemów natury społecznej i... ludzkiej. Tu bohaterem jest również społeczność, wcale niekoniecznie zawężona do wiejskiej i tej konkretnej, raczej do polskiej w ogóle.

      Podoba mi się niejednoznaczność w tej książce - Hanka sobie nie radzi; ten jej syn! a ten jej adorator!! i zakończenie - powinno powodować niesmak, bo właściwie nic się nie skończyło, była zbrodnia nie ma kary, nie ma - sprawiedliwości? Tymczasem nie poczułam niesmaku. Pokiwałam głową tylko - tak po prostu to już jest, W ŻYCIU. Życiowa książka wink Wiem, tak samo niektórzy określają rozlewiska i inne smile

      Poza tym, książka jest naprawdę dobrze napisana i świetnie się ją czyta. Pierwszy raz od dawna, tak od 2/3, miałam ochotę zajrzeć na koniec wink
      • romy_sznajder Re: Anna Fryczkowska 31.10.11, 00:15
        Skojarzenie z powiescia grozy - swietne.

        Mam duzy problem z 'Kobieta bez twarzy', ktory sie sprowadza do tego, ze to NIIE jest kryminal. Za kazdym razem kiedy myslalam, ze juz!, ze wreszcie!, ze nareszcie!, bedzie porzadna dedukcja, dochodzenie, wyjasnienie - dostawalam fige, bo bohaterka postanawiala rekami i nogami zapierac sie przed rozwiazaniem zagadki.

        Sklonna bylam uznac, ze to trzeba odbierac jako antyGrocholizm, polemike z czytadlami, gdzie wies ladna i bezpieczna, bohaterka zakochana i szczesliwa, sprawy zaczete sie koncza, po nocy jest dzien. W 'Kobiecie...' - zawsze inaczejsmile Spodziewasz sie, czytelniczko, no to nie dostaniesz.

        Gdyby to odbierac jako powiesc grozy...hmm.. nie powiem, fajna tezasmile
        Dotad myslalam, ze to po prostu powiesc obyczajowa z pobocznym watkiem kryminalnym, ktora wydawca sprzedal jako kryminal w celach marketingowych.
        A to, ze zbyt duzo watkow, konwencji (te niby sondy gazetowe... po co to...?), tematow - to raczej wina redaktora, czy raczej niezbyt kategorycznego podejscia do pracy redaktora.
        To do niego (niej) nalezy czytanie roboczej wersji i okrajanie z nadmiarów. Autor ma prawo stracic dystans do takiej ilosci tekstu.
        Inna rzecz, ze ta ksiazka naprawde sie "czyta".

        Usprawiedliwiam autorke, bo ja znam i dobrze jej zycze. Zdecydowanie pisze coraz lepsze rzeczy.
        • popielucha Re: Anna Fryczkowska 27.12.11, 20:53

          Dużo wątków=nasz dzisiejszy zagoniony świat? Ciągle jesteśmy pod presją, ciągle za dużo się dzieje, nie można odetchnąć, zatrzymać się, zastanowić, odpocząć. Wszystko wali się na łeb i to wcale nie fajne rzeczy, to całe wszystko. Jesteśmy bombardowanie ze wszystkich stron, ale po wierzchu to bierzemy, bo inaczej byśmy zwariowali.
          • shiva772 Re: Anna Fryczkowska 29.12.11, 22:21
            Wypowiadałam się o tej książce na forum Książki a, że i tu zaglądam więc może wypada mi napisać, że mam zupełnie inną opinię o tej książce. Po Mankellach, Larsonach i Krajewskich ta powiastka to porażka.
            Szczególnie do bani pokazana jest tam społeczność wsi - (a wogóle co do za wieś gdzie jest pub - mordownia jakaś może by pasowała?) To już miasteczko raczej. Wszyscy ludzie z tego miasteczka to albo debile (policjant, sąsiedzi) albo ludzie z gruntu źli. Z jednej strony niby tam wszyscy wszystko wiedzą a z drugiej strony nikt nie wie nic. To się kupy nie trzyma. Nie trzyma się kupy portret psychologiczny kobiety w depresji. Wątek z Żydami w ogóle ni w pięć ni w jedenaście smile Zero dedukcji i śledztwa. Taki to kryminał właśnie. Że o zakończeniu nie wspomnę - rozpaczający po ojcu i kochance człowiek który z zimną krwią maczał palce w jej uprowadzeniu - nauczyciel wf jednocześnie wspaniały synuś i przestępca - podwójna osobowość heheheh. Litości. Jeszcze szkoła - sama uczę na prowincji więc pokój nauczycielski gdzie wszyscy palą bardzo mnie rozśmieszył. W czasach internetu ani wiejskie dzieci ani wiejskie szkoły się nie różnią aż tak bardzo od miejskich. Ta książka tak pasuje do rzeczywistości jak kwiatek do korzucha. To mówiłem ja, Jarząbek, okrutnie rozczarowany lekturą.
            • zielonamysz Re: Anna Fryczkowska 30.12.11, 13:04
              Shiva, a czego ty uczysz? Tyle bledow ortograficznych?
              • shiva772 Re: Anna Fryczkowska 30.12.11, 20:29
                A już tam odrazu tyle błędów, nie dramatyzuj smile Naliczyłam dwa: "kożuch" i "w ogóle". Cała masa normalnie. Rozemocjonowałam się poprostu czytając te wszystkie hura-recenzje na temat tego...hmmm, no dobra nie gnota może, ale książki zwyczajniue słabej.
                Taktyka "łapania za błędy" na forach jest obrzydliwa, należy się odnosić do meritum - stąd moja sygnaturka. J.polskiego nie uczę jeżeli Cię to ucieszy.
            • popielucha Re: Anna Fryczkowska 30.12.11, 23:55
              shiva772 napisała:


              > Wszyscy ludzie z tego miasteczka to albo debile (policjant, sąsiedzi) albo ludz
              > ie z gruntu źli.
              vs
              > Że o zakończeniu nie wspomnę - rozpaczający po ojcu i kochance człowiek który z zimną krwią maczał palce w jej uprowadzeniu - nauczyciel wf jednocześnie wspaniały synuś i przestępca - podwójna osobowość

              Pal licho ortografy, ale to, to jest najnormalniej w świecie sprzeczne, co napisałaś, jak wyżej. To wreszcie jednowymiarowi, czy skomplikowani ci bohaterowie i która to cecha ci tak bardzo nie odpowiadała podczas lektury? (wg mnie niejednoznaczni, jak pisałam wcześniej, co akurat mi się podobało)

              Poza tym - Larssona lubię, ale przepraszam, szczytem osiągnięć literackich i językowych to on nie jest, fabularnych to jak kto lubi, Fryczkowska jest lepsza w sferze języka, jeśli tak w ogóle można to ująć, ale nie jestem za porównywaniem w taki spósób, podobnie Krajewski itd.; JA znam właśnie TAKIE wsie, u nas takie są, jak i zapewne inne, różne; dzieci na wsi wciąż mają czasem w plecy i nie jest to pisane aby komuś umniejszyć, internet nie załatwi wszystkiego; jak na pograżoną w depresji Hanka jest może jeszcze zbyt aktywna, ale tak często i tak bardzo się wycofuje zaraz po jakimkolwiek nawet minimalnym działaniu, że doprawdy - wg mnie obraz jest bardzo spójny, jej stan determinuje całą akcję, łącznie z takim niezakończonym zakończeniem, tak ja to postrzegam.

              Właśnie - a dlaczego tak się emocjonujesz? Gdybym także dała się ponieść emocjom, to powiedziałabym, że twój post jest niegrzeczny (te wszystkie "porażka", "heheheh", "litości"), ale ponieważ jestem ostoją spokoju, to powiem tylko, że jest dziwny.
              Niech każdy lubi to, co mu się podoba, każdy ma tez prawo do swojego zdania, tylko może tak ciszej? spokojniej? sensowniej..?
              • shiva772 Re: Anna Fryczkowska 31.12.11, 01:39
                Niech będzie dziwny, ten mój poprzedni post ..hehehe. To tylko forum. Nie zmienię oceny n/t książki p. Fryczkowskiej. Moje emocje nie wynikają z bezpośredniej zawartości książki. Emocjonuję się tym, że nikt nie widzi ułomności tej lektury. Znam nieco wsie/miasteczka choć mieszkam w mieście i zwyczajnie protestuję przeciwko/piwko - wtłaczaniu ludzi z prowincji w takie prymitywne schematy.

                tylko może tak ciszej? spokojniej? sensowniej..?
                smile czy ja krzyczę? się awanturuję? gadam jak potłuczona?
                Tyle tylko, że nie sprawdzam tekstu w wordzie ze słownikiem - odrazu cisnę enter. Nie można tak?
                • bene_gesserit Re: Anna Fryczkowska 31.12.11, 18:29
                  Twoje zarzuty trudno nazwac rzeczowymi. A dyskusja o gustach nie ma sensu - ja np uwazam, ze Krajewski, pomijajac moze debiut, to autor wtorny, ze sklonnosciami do melodramatu w stylu przedwojennego filmu z Cwiklinska i kiczu, a Larson jest zupelnie i po prostu do bani, a w dodatku antykobiecy. Powaznie taka rozmowa ma sens?

                  A co do realiow opisanych przez AF - znam wioske wypisz-wymaluj jak z tej powiesci. Najwyrazniej nie wszedzie jest tak, jak u ciebie, najwyrazniej zycie na wsi nie czyni cię specjalistką od wiejskich realiow w ogole.
                  • shiva772 Re: Anna Fryczkowska 02.01.12, 20:15
                    Larsson antkobiecy? No to chyba czytałaś jednym okiem tylko. Uznałabym go za największego obrońcę kobiet wśród pisarzy ever smile Myślę, że nie tylko ja. Obie główne bohaterki są wolne, niezależne i walczą z męskim uciskiem, szowinizmem i przewagą fizyczną, co wiecej wygrywają. Są to kobiety wyzwolone, pozbawione oporów we wszelkich kwestiach zwłaszcza seksu.
                    smile Nie miaszkam na wsi i nigdy nie mieszkałam ale znam mnóstwo ludzi ze wsi i małych miasteczek. Mniejsza o to bo faktycznie taka dyskusja nie ma sensu.
    • opty2 Re: Anna Fryczkowska 15.01.12, 08:41
      no cóż i ja zabrałam się za czytanie (bo książka nominowana),
      zastanawiam się , kto wymyślił, że to jest kryminał ?
      bo wg mnie wcale nim nie jest,
      książka jest powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym w minimalnym stopniu (wręcz naciąganym),
      zalety: styl pisarki, książkę czyta się szybko
      wady fabuły: za dużo wątków (część nie wiadomo po co, część nieskończona),
      dwugłos całkiem dobry ale zbyt dojrzałe myśli ma Misia (no sorry ale dziesieciolatka nie ma takich skojarzeń),
      depresja bohaterki naciągana (wcale z tekstu to nie wynika),
      środowisko wiejskie trochę za mało opisane (raptem dogłębnie Masterkowie) - niby wszyscy o wszystkich a o smierci dwóch Uk. cisza w eterze - gdzie plotki w sklepach, w szkole itd.
      jeszcze parę by się znalazło ale musiałabym napisać spojlery

      moje skojarzenia przy czytaniu:
      Człowiek bez psa, Chmielewska, autorka czyta kryminały skandynawskie, może to komedia obyczajowa?

      może jeszcze coś p. Fryczkowskiej przeczytam ale niech to sie nie nazywa kryminał, bo tylko szkodę jej robi taka kwalifikacja
      • siostra_pelagia Re: Anna Fryczkowska 15.01.12, 11:44
        Tylko Opty, gdyby tej książki nie reklamowano jako kryminał, to kto by się na czytanie skusił?smile
        • opty2 Re: Anna Fryczkowska 16.01.12, 11:17
          jak to kto?
          a kto czyta te wszystkie Cukiernie z amorami, Rozlewiska, Rafałowe księża itd.
          przecież sporo mają czytelników, widać że chcą polskich książek (nawet na naszym forum dużo osób przeczytało Fryczkowską),

          myslę, że dobra książka spokojnie obroni się sama, bez fałszywych kategorii
          a mówiąc serio ww. ma szanse zaistnieć ale jako autorka książek obyczajowo-satyrycznych, nie przesłodzonych, dowcipnych i to dobry kierunek smile
          • andaba Re: Anna Fryczkowska 20.01.12, 07:26
            Książka mi ię podobała, czyta się ją świetnie.

            Wątek kryminalny nieco rozlazły, mnie wkurzły trzy rzeczy, niekoniecznie z tym wątkiem rozlazłym związane:

            Zniknięcie Ewy Maliwy - zupełny idiotyzm.
            Ekscesy cmentarne Maksa - już widzę tych przeciętnych trzynastolatków rozkopujących sąsiada.
            I w ogóle cały Maks - widziała kiedy ta autorka trzynastolatka? Bo po przeczytaniu książki mam wrażenie że nie.

            Ale mimo wszystko i tak jest dobra smile
            • maniaczytania Re: Anna Fryczkowska 20.01.12, 14:38
              andaba napisała:

              > Ekscesy cmentarne Maksa - już widzę tych przeciętnych trzynastolatków rozkopujących sąsiada.
              > I w ogóle cały Maks - widziała kiedy ta autorka trzynastolatka? Bo po przeczytaniu książki mam wrażenie że nie.

              Z tego, co wiem, to autorka ma nawet takiego na stanie w domu wink
              • negev56 Anna Fryczkowska - Starsza pani wnika 22.05.12, 21:34
                Dobra, pełna ciepła, humoru i celnych spostrzeżeń powieść kryminalna. Starsze panie (60-80 lat), biorą sprawy w swoje ręce i niczym dobrze naoliwiona maszyneria, realizują się w rozlicznych zajęciach, a werwy można im tylko pozazdrościć. Jestem kociarą, toteż sprawa mordercy kotów leżała mi na wątrobie, na szczęście dla reszty futrzaków, sprawa rozwiązana została pomyślnie.
                Więcej o książce na blogusmile.
                • chiara76 Re: Anna Fryczkowska - Starsza pani wnika 23.05.12, 15:17
                  mnie też się dobrze czytało i zgadzam się, portrety starszych pań jak to Określiłaś, z werwąwink świetne.
                  U mnie też parę słów na temat, lecę poczytać co Ty Pisałaś.

                  chiara76.blox.pl/2012/05/Starsza-pani-wnika-Anna-Fryczkowska.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka