...miałam porządny zastój kryminalny. Coś takiego zdarza mi się co jakiś czas, więc nie narzekam ale...teraz pogubiłam się w nowościach i tym, co warto a co sobie odpuszczać.
Może komuś przyjdzie do głowy parę nazwisk, ostatnio u nas pojawiających się autorów, którzy warto poczytać? (a raczej ich książki?).
I tak, co mi się marzy? Raczej Skandynawia albo Wyspy Brytyjskie (tu najchętniej jakaś prowincja, ale bynajmniej sielska anielska jak u Agathy a osnuta mgłą, jakaś taka niechętna obcym, a i własnym mieszkańcom niekoniecznie, skoro zbrodnia i dawno skrywane tajemnice, może jakieś wyizolowane od świata wyspy, na które rzadko kto dociera?).
Coś skandynawskiego to chętnie w stylu Mankella, Indridassona, może Nessera itd, czyli niekoniecznie sama intryga kryminalna i rozwiązywanie jej a raczej też spore tło obyczajowe, chętnie różności psychologiczne itd...
Usiłuję sama coś sobie szukać, ale na razie utknęłam na autorce, która jak widzę, została przez forumowiczów rozszyfrowana jako Polka pisząca pod pseudonimem szwedzkim. Nomen omen, już się raz z taką książką spotkałam, która niby to miała być amerykańska a według mnie "popełnił" ją jakiś autor z Polski, więc pewnie to całkiem częsta sprawa.
Zapytam jak dawny sekretarz "Pomożecie?".
I jeśli tak, to z góry dziękuję