kkokos
24.05.06, 15:30
autor, którego imienia nie pamiętam, napisał kilka książek o włamywaczu,
który za dnia jest antykwariuszem. Znacie?
Przy każdym opisanym włamaniu natyka się na trupy i często staje się
podejrzanym o zabójstwo. Policja wie o jego podwójnym życiu, ale nie ma
dowodów, więc nasz bohater uprawia swój proceder bez przeszkód (nie licząc
rzeczonych trupów).
Bardzo to lekkie i przyjemnie się czyta, choć oczywiście jest wszytko wysoce
nieprawdopodobne, a czasem się nawet kupy nie trzyma. Teraz
czytam "Włamywacz, który myślał, że jest Humpreyem Bogartem".