Dodaj do ulubionych

Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers

08.11.07, 10:56
Pani Sayers to postać bardzo szacowna, jedna z czołowych
przedstawicielek "złotego wieku" kryminału angielskiego. Również
założycielka Stowarzyszenia Sherlocka Holmesa. Twórczyni detektywa
Petera Wimseya, lorda zresztą (po raz pierwszy pojawił się w książce
Whose body w 1923). Wimsey jako bohater literacki jest tak
wszechstronnie uzdolniony, że jest to aż irytujące. Kolekcjonuje
dzieła sztuki, zna się na muzyce, ukończył Eton, wytworny
arystokrata itp. itd. Kiedyś bardzo go nie lubiłam, natomiast teraz
sięgnęłam po niego ponownie i patrzę już znacznie łaskawszym okiem.
I na jego twórczynię też, chociaż jej innych chrześcijańskich prac
przetrawić już nie zdołałam. Natomiast jej powieści to kryminały w
swej najbardziej konwencjonalnej postaci, a takie ostatnio
najbardziej lubię. W swojej osiedlowej bibliotece znalazłam
nastepujące tytuły:
1. Kat poszedł na urlop
2. Lord Peter ogląda zwłoki
3. Zbrodnia wymaga reklamy
4. Gwałtowna trucizna
5. Nieprzyjemności w klubie Bellona
6. Z dowodem w zębach
Ostatnio wysyp powieści Sayers nastąpił na allegro, więc jak ktoś
jest zainteresowany, to może sobie zakupićsmile.
Obserwuj wątek
    • drfell1 Re:Montague Egg i Dorothy L. Sayers 08.11.07, 16:40
      Montague Egg to drugi detektyw Sayers. Tutaj quiz o nim.
      www.funtrivia.com/playquiz/quiz175088140cd88.html

      THE DOCUMENTS IN THE CASE, 1930 (napisany z Robertem Eustacem, który chyba pełnił rolę naukowego konsultanta) to absolutnie niekonwencjonalny i znakomity kryminał autorki, słusznie zajmujący wysokie miejsce na różnych listach.

      Mnie Wimsey, szczególnie późny troche irytuje.

      • siostra_pelagia Re:Montague Egg i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 08:37
        Z detektywem Eggiem nic jeszcze nie czytałam smile. Sayers sporo
        kryminałów napisała z kolegami z The Detection Club, a Eustace
        Barton to chyba fizyk był z zawodu i pisał całkiem zgrabne medyczne
        thrillery. Wimsey to wielu irytował, stąd też pokaźna ilość
        parodiujących go powieści. Ostatnio Lord pojawił się na kartach
        książki Laurie R. King A letter of Mary.
        • drfell1 Re:Montague Egg i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 18:25

          Kat poszedł na urlop i Z dowodem w zębach - o ile mnie pamięć nie myli sa to zbiory opowiadań w których oprócz Wimseya, jest także Montague Egg.

          Anthony Berkeley i Sayers stworzyli po rozdziale do wydanego przez Detection Club Ask a Policeman (1933)- książka gdzieś mi zginęła sad
          o ile pamietam oboje zamienili się bohaterami.Berkeley jest bardzo zabawny i udanie sparodiował Sayers.

          Sayers poważniej potraktowała Sheringhama, aczkolwiek też są elementy satyry.
          Sheringham w jej części podaje dwa rozwiązania - wyraźna aluzja do Zatrutych czekoladek (The Poisoned Chocolates Case -1929).
          Berkeley zresztą napisał parodię Sayers i Wimseya pt. "Greedy Night" (1938) - zaczyna sie dobrze, ale później trochę nudzi.

          To chyba inny Eustace.

          Nie będę licytował Barnarda ani Blake'a smile
          • siostra_pelagia Re:Montague Egg i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 20:18
            The documents in the case pożyczone niebacznie już do mnie nie
            wróciło, ale mam nieodparte wrażenie, że we wstępie czy na okładce
            przeczytałam, że Robert Eustace był literackim pseudonimem Eustace
            Bartona-lekarza(nie fizyka jak napisałam wcześniej). I że pisał on
            również thrillery medyczne. I raczej bym się przy tym upierała, ale
            będę zaraz szperać w sieci.
            Dziękuję za Barnarda i Blake`a (ja od Piglet to wielką pakę klasyki
            kupiłam)i Veroniki Stallwood też nie licytowałamsmile
            • drfell1 Robert Eustace = Dr Eustace Barton 12.11.07, 21:39
              Oczywiście miałaś rację, ja przypadkiem wszedłem na stronę
              en.wikipedia.org/wiki/The_Documents_in_the_Case
              gdzie przeczytałem:
              "Dorothy Sayers' co-author, Robert Eustace, was the pseudonym of Dr Eustace Barton, a physician who also wrote medico-legal thrillers. Barton suggested the scientific content crucial to the novel's denouement, which concerns the difference between organic and inorganic matter and the use of the polariscope to differentiate between them. He travelled to University College Hospital in August 1928 to consult colleagues and see a practical demonstration of the effect"
              Musze przyznać, że jego książek nie czytałem.
              Ale jestem pełen podziwu dla jego podejścia smile
        • drfell1 Re:Montague Egg i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 18:26
          Ze wstydem przyznam, że jakoś przeoczyłem lorda w Laurie R. King A letter of Mary.
    • zorija Re: Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 10:25
      W mojej bibliotece są tylko 2 jej książki "Zjadliwa trucizna"
      oraz "Nieprzyjemność w klubie Bellona". Fajne ksiązeczki.
      • siostra_pelagia Re: Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 10:29
        Ja sobie ostatnio na allegro parę jej rzeczy dokupiłam (i nie tylko
        jej). Warto ją przypomnieć, bo Anglicy w dziedzinie kryminału to
        potęga, a grozi nam amerykanizacja tej literaturysad.
    • zettrzy Re: Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 19:17
      bardzo lubie Wimseya... jest taki, no, niedzisiejszy, i do tego mial
      swietne lydki wink
      • siostra_pelagia Re: Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers 09.11.07, 19:42
        Łydki miał świetne? A to coś nowego...smile
    • siostra_pelagia Re: Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers 20.12.07, 08:34
      Dopiero dziś natrafiłam na ten zarchiwizowany wątek poświęcony m.in.
      Sayers i jej lordowi. Zresztą bardzo ciekawy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33434&w=45389927&v=2&s=0
    • martolka Re: Peter Wimsey i Dorothy L. Sayers 26.12.07, 13:43
      Narobiliście mi smaku na te inne Wimseye, ja mam tylko o oryginale
      Clouds of Witness i bardzo ja lubię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka